Dodaj do ulubionych

Dania-rowerem

28.03.08, 13:29
Czy ktoś wybiera się do Danii rowerem pod koniec maja?
Obserwuj wątek
    • jlow Re: Dania-rowerem 12.04.08, 10:26
      Witaj, odpowiada mi ten termin.
      Napisz please jak widzisz trase , ile dni i jak dojazd.
      Oraz kilka slow o sobie ?

      Ja 32 , sporo jezdze po Polsce, przymierzam sie od tego roku na zagraniczne wypady.
      pozdr
    • 123asia456 Re: Dania-rowerem 03.07.08, 21:43
      Gdybyście potrzebowali jakichś informacji na temat rowerowania po Danii to
      zapraszam na stronę www.podrozologia.pl :) Chętnie odpowiem też na Wasze
      pytanie, jeśli będę potrafiła.
      Pozdrawiam :)
      • turbomini Re: Dania-rowerem 06.07.08, 23:16
        Właściwie to chciałam zapytać o pola namiotowe, ale widziałam, że jednak w
        większości spaliście u ludzi.
        To zapytam o bardziej prozaiczne rzeczy:
        - mieliście jakiś pol-dun słownik, czy angielski w gębie wystarcza?
        - czy tam są komary - przepraszam, ale siedzę tu nad kartką z listą rzeczy i nie
        wiem - kupować tego Off'a czy nie :)...
        - jak wyglądają ceny pociągów w Danii? Może się tak zdarzyć, że z Aalborga do
        Arhus trzeba będzie przejechać pociągiem, to wolałabym być przygotowana na
        najgorsze ;->
        - i na koniec: co zobaczyć trzeba KONIECZNIE?
        • 123asia456 Re: Dania-rowerem 17.07.08, 20:21
          Przepraszam, że tak późno odpisuję (problem z dostępem do netu). Mam nadzieję,
          że nie za późno ;)
          Co do słownika to mieliśmy słowniczek w przewodniku, ale nie korzystaliśmy (i
          tak nie umieliśmy wymówić). Tam niemal każdy mówi po angielsku, więc nie ma
          najmniejszego problemu z dogadaniem się ;) Komary są. Raz zdarzyło nam się spać
          w lesie na dziko i wtedy to odczuliśmy, ale poza tym jednym razem nie były jakoś
          bardzo widoczne. Off nie zaszkodzi ;)
          Pociągi generalnie są drogie. My za 30 km pociągiem zapłaciliśmy 80zł (1 os. +
          rower).
          Koniecznie trzeba zabrać coś przeciwdeszczowego. Więcej nie przychodzi mi na
          myśl. Jeśli nie chcecie wydać dużo kasy, a lubicie słodycze to weźcie je z sobą,
          bo tam są okropnie drogie...
          Pozdrawiam. Udanego wyjazdu.
      • oskar58 Re: Dania-rowerem 09.07.08, 17:31
        Asiu, jeżeli możesz, napisz czy ze Szwecji do Danii można przejechać
        rowerem przez ten nowy most nad cieśninami duńskimi. Wiem, że most
        jest na autostradzie, ale może jest tam też ścieżka rowerowa.
        Chciałbym popłynąć na Bornholm, potem do Szwecji, potem przez ten
        most do Danii i przez Niemcy wrócić na łono Ojczyzny. Taka sobie
        pętelka. Pozdrawiam. Oskar
        • turbomini Re: Dania-rowerem 09.07.08, 23:24
          Nie byłam, ale wiem, że tego mostu nie można przejechać rowerem. Podobno można
          wsiąść w pociąg z rowerem w Kopenhadze i wysiąść już w Malmo. Czy to jedyny
          sposób, nie wiem.
          • acosta65 Re: Dania-rowerem 12.07.08, 10:46
            sorry turbomini,rozwinełam wątek a potem długo mnie nie było.Widzę
            jednak,że nie na marne bo dyskusja trwa.Z mojej Dani zrobił się
            tylko Bornholm bo czas mi się skurczył.Jeśli ktoś potrzebuje jakiejś
            porady na temat Bornholmu to służę pomocą.Jednak jeśli ma ktoś jakiś
            plany rowerowe na najbliższe miesiące to napiszcie.Pozdrawiam
            • turbomini 770 km wzdłuż wybrzeży Morza Północnego... 31.07.08, 23:07
              ... i wróciliśmy... To nie była łatwa wyprawa. Złożyło się na to szereg
              przyczyn, ale najważniejszą z nich była pogoda. W pierwszy tydzień megadeszcz, w
              drugi - megaupał. Deszcz był gorszy. Wprawdzie czytaliśmy o wiatrach, które
              czasem silniej tam wieją, ale nikt nie napisał, że potrafią zdmuchiwać z roweru
              ;-). W połączeniu z deszczem tworzą ciekawą mieszankę. Kiedy tylko zrobi się
              ładna pogoda, trasa Wybrzeża Zachodniego (North Sea Cycle Route vel
              Vestkyststien) jest wprost bajeczna: cicho, sielankowo, leśnie, morsko, cudnie.
              Ma 570 km i kończy się w Skagen. Niestety Skagen to miasto oblegane przez
              turystów i nie mogliśmy tam znaleźć miejsca na polach namiotowych, trzeba było
              jechać dalej.
              No i sama Dania jest potwornie droga - najdroższe jest jedzenie. Jak dotąd nie
              zdarzyło mi się mniej zapłacić za pompkę do roweru niż za chleb.
              Czasem, zwłaszcza w obrębie większych miast, warto rozważyć opcję schroniska
              młodzieżowego - w relacji do ceny pola namiotowego wcale nie wychodzi dużo drożej.
              Promy, wbrew temu co słyszeliśmy, są także drogie. Prom z Aarhus do Odde (płynie
              4 godziny), kosztuje tyle, co wycieczka pociągiem Intercity przez całą Danię. A
              to przecież prom w zasadzie lokalny.
              Wracaliśmy szlakiem Wybrzeża Wschodniego. Tu dominują ścieżki wzdłuż szos. Nie
              ma porównania do Wybrzeża Zachodniego. Czasem warto odpuścić sobie pewne rejony,
              wsiąść w pociąg i pojechać dalej.
              Jedno jest pewne - Dania na pewno nie jest tak mała, jak pokazuje to mapa :).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka