Dodaj do ulubionych

Katastrofa Air France:( A-330 232 osoby

IP: *.xdsl.centertel.pl 01.06.09, 12:33
"Samolot linii Air France z 232 osobami (w tym 16 członków załogi)
na pokładzie, lecący z Rio de Janeiro do Paryża zniknął z radarów.

Światowe media zostały poinformowane przez służby brazylijskie.
Lakoniczne informacje przekazuje w krótkim komunikacie telewizja
CNN. W Polsce komunikat opublikował portal tvn24.pl

Jak donosi amerykański serwis, samolot spadł najprawdopodobniej do
Oceanu Atlantyckiego.

Wieża kontroli lotów straciła kontakt z samolotem, krótko po starcie
z lotniska w Rio de Janeiro wczoraj o godz. 19 czasu lokalnego (8
rano czasu polskiego). Samolot linii Air France - Airbus A330 - miał
wylądować w Paryżu dziś o godz. 11.10 (czasu polskiego). "
Obserwuj wątek
    • only_mej Re: Katastrofa Air France:( A-330 232 osoby 01.06.09, 17:23
      Jak podaje TVN24:

      W zaginiony samolot z 228 osobami na pokładzie najprawdopodobniej trafił piorun
      - poinformowały rzecznik linii Air France. Ostatnia wiadomość z pokładu maszyny
      dotarła do kontroli lotów o godz. 4.14 czasu polskiego. Później samolot z 228
      osobami na pokładzie, który leciał z Rio de Janeiro do Paryża, zamilkł.
      Marek Brzeziński, Polskie Radio

      - Samolot wleciał w strefę burzową z silnymi zaburzeniami atmosferycznymi, które
      spowodowały zakłócenia w pracy maszyny - powiedział rzecznik Air France Francois
      Brousse.

      Francuskie linie podały wcześniej, że samolot o godz. 4.14 czasu polskiego
      wysłał automatycznie wiadomość o zwarciu elektrycznym.

      Zaginiona maszyna to Airbus 330-200, lot nr AF 447. Na jego pokładzie było 216
      pasażerów i 12 członków załogi. Większość to Brazylijczycy. Minister spraw
      wewnętrznych Francji Michelle Alliot-Marie poinformowała, że na pokładzie
      znajdowało się około 60 Francuzów. Wiadomo też pięciu Włochach i trzech
      Markoańczykach.

      Udało się też ustalić, że samolotem podróżowało jedno niemowlę, siedmioro
      starszych dzieci, 82 kobiety i 126 mężczyzn.
      • Gość: Gosc Re: Katastrofa Air France:( A-330 232 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 05.06.09, 12:56
        To nie szczątki Airbusa A330 wydobyto w czwartek z Atlantyku -
        wynika z najnowszych doniesień. Wcześniej wszystko wskazywało na to,
        że części maszyny pochodziły z samolotu Air France, który rozbił się
        w poniedziałek. Na jego pokładzie było 228 osób. - Szczątki wydobyte
        w czwartek z oceanu przez marynarkę wojenną Brazylii nie należą do
        zaginionego Airbusa francuskich linii Air France - powiedział w nocy
        z czwartku na piątek brazylijski rzecznik wojskowy. Na chwilę obecną
        nie wiadomo, jakie jest ich pochodzenie. - Do tej pory nie
        odnaleziono żadnej części samolotu - oświadczył dyrektor
        departamentu kontroli brazylijskiej przestrzeni powietrznej generał
        Ramon Borges Cardoso. (TVN24.pl)
        • yadis Re: Katastrofa Air France:( A-330 232 osoby 08.06.09, 14:57
          Teraz już wiadomo, że jednak wydobyte z oceanu części należały do pechowego
          Airbusa, zgadzają się numery seryjnie
          Niestety...
          • Gość: Ja Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 08.06.09, 17:14
            Żeby tydzień szukać samolotu to trochę pszesada. Załużmy, że ktoś
            przeżył i czekał na ratunek...Tydzień bez wody, bez jedzenia, na
            środku Atlantyku! Mało zabawna sytuacja i kiepska skuteczność władz
            i ekip ratunkowych Brazylii i Francji.
            • ampolion Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby 08.06.09, 18:54
              Czy katastrofa ortograficzna dorównuje lotniczej?
            • iberia.pl Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby 08.06.09, 19:06
              Gość portalu: Ja napisał(a):

              > Żeby tydzień szukać samolotu to trochę pszesada. Załużmy, że ktoś
              > przeżył i czekał na ratunek...Tydzień bez wody, bez jedzenia, na
              > środku Atlantyku! Mało zabawna sytuacja i kiepska skuteczność
              władz
              > i ekip ratunkowych Brazylii i Francji.


              widac, ze nie masz bladego pojecia jak wyglada akcja ratownicza w
              przypadku takiej katastrofy.

              No coz, moze na National geographic wkrotce powtorza maraton, jaki
              lecial od soboty przez niedziele i dot."katastrof w przestworzach"
              to sie troche dowiesz jak to wyglada od kuchni.
            • grodek75 Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby 08.06.09, 19:13
              Gość portalu: Ja napisał(a):

              > Żeby tydzień szukać samolotu to trochę pszesada. Załużmy, że ktoś
              > przeżył i czekał na ratunek...Tydzień bez wody, bez jedzenia, na
              > środku Atlantyku! Mało zabawna sytuacja i kiepska skuteczność
              władz i ekip ratunkowych Brazylii i Francji.

              Po pierwsze zgadzam się z przedmówcą, że przesadą jest twoja
              ortografia. Jeżeli nawet masz z nią problemy to zainstaluj sobie
              Firefox`a, a on będzie podkreślał błędy.
              Zrób to przez szacunek dla innych użytkowników forum i w trosce o
              ich uzębienie (bo prawie mi zęby wypadły gdy czytałem twoje
              wypociny).

              Teraz meritum - gdybyś choć odrobinę znał się na lotnictwie lub choć
              raz leciał nad Atlantykiem i interesował się lotem to wiedziałbyś,
              że nie ma on pokrycia radarowego i nie ma nad nim łączności radiowej
              z lądem. Po prostu na wodzie fizycznie nie da się postawić radaru,
              ani masztu radiowego.
              W związku z powyższym przez pewien okres czasu ziemia kompletnie nie
              wie co dzieje się z samolotem. Piloci mają jedynie kontakt z innymi
              samolotami i mogą przekazywać wiadomości na ląd metodą "łańcuszkową"
              jeden drugiemu. Stąd wziął się problem ze zlokalizowaniem wraku. Po
              prostu nikt nie wiedział gdzie samolot spadł i gdzie go szukać.
              Uprzedzając twoje kolejne durne pytanie, na nic też są urządzenia
              GPS zainstalowane w samolotach. One działają tylko w "jedną stronę",
              czyli pokazują pilotom gdzie się znajdują. Nie nadają żadnych
              wiadomości i nie przekazują żadnych danych odnośnie położenia
              samolotu na ląd. Satelita też nie jest w stanie "namierzyć"
              szczątków bo po pierwsze niekoniecznie jakiś musi się akurat
              znajdować na takiej pozycji, że będzie to możliwe, a po drugie na
              wzburzonym morzu, pełnym refleksów światła nawet satelita ma potężne
              kłpoty żeby zlokalizować kawałek wraku o długości kilku metrów. A
              jak chyba już wiesz ten samolot raczej nie spadł w całości.
              I uprzedzając kolejne durne pytanie - dane o usterkach, które
              zostały przekazane do centrum operacyjnego Air France są
              przekazywane w pakietach, w bardzo skompresowanej formie, na
              specyficznej częstotliowści. Nie ma możliwości nawiązania w ten
              sposób łączności.
              Wystarczy? Rozumiesz już dlaczego nie wiadomo było gdzie szukać
              wraku?
              • Gość: Ja Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 08.06.09, 23:09
                Koryguję swoją poprzednią wypowiedź pod względem ortograficznym:
                "Żeby tydzień szukać samolotu to trochę przesada. Załóżmy, że ktoś
                przeżył i czekał na ratunek...Tydzień bez wody, bez jedzenia, na
                środku Atlantyku! Mało zabawna sytuacja i kiepska skuteczność władz
                i ekip ratunkowych Brazylii i Francji. "
                Zapomniałem, ze to forum "polonistyka i ortografia o profilu
                klasycznym:) Jeżeli poprzednicy piszą bez użycia rodzimych znaków
                typu ą ę, bułkę przez bibułkę, to pozwoliłem sobie na błędy czysto
                ortograficzne:) Miło, że ktoś to zauważył.
                Grodek, pouczać możesz "iberię", bo z jej wypowiedzi wynika, że
                reprezentujecie podobny poziom. Tak się składa, że latam już dość
                długo i mam pojęcie o tym co robię a Atlantyk przelatuję średnio 2 x
                tygodniowo:)
                1. Wiem, że na środkowym Atlantyku brak jest radarów, co nie znaczy
                że ziemia nie wie, gdzie znajduje się mój samolot w określonym
                czasie w przybliżeniu. Z działu operacyjnego, przed każdym lotem
                dostaję trasę lotu i nie problemem jest obliczyć, korzystając z
                podstaw matematyki, gdzie mniej więcej znajduje się mój samolot.
                2. GPS wiem, że działa w jedną stronę natomiast na pokładzie
                samolotu typu A332 znajdują się co najmniej 3 bicony w każdej z
                sekcji pasażerskiej po jednym, które służą do zlokalizowania miejsca
                katastrofy lub ewentualnego sygnału, nadanego przez rozbitków. Jako
                znawca lotnictwa powinieneś wiedzieć, że zostają aktywowane przy
                przeciążeniu powyżej konkretnej wartości lub przy zanurzeniu w
                wodzie lub innej cieczy, za wyjątkiem oleju.
                3.Dane o błędach zostały wysłane NADAJNIKIEM JEDNOKIERUNKOWYM, więc
                jak napisałeś nie było możliwości skontaktowania się z nimi, poza
                tym to urządzenie nie służy do nawiązywania kontaktu z załogą i
                spełniło swoją rolę w 100%- to też niestety wiedziałem. Wyobraź
                sobie, że zdaję sobie sprawę, że odbiornikiem nie wyślesz a
                nadajnikiem nie odbierzesz, więc nie mierz każdego z łaski swojej,
                jedną miarą.
                Chodziło mi tylko o to, że po katastrofie, którą psim swędem komuś
                udało by się przeżyć, i pływając po jakimś dużym akwenie wodnym nie
                chciał by czekać na pomoc przez tydzień, umierając z pragnienia i
                głodu, ewentualnie na skutek odniesionych ran.
                Jak mawia Violetta Kubasińska: wiesz, że gdzieś dzwonią ale nie
                wiesz w którym porcie.
                A iberię zapraszam na forum, w którym będzie mogła czymś zabłysnąć
                Np jako "strażniczka ortografii" bo przecież nie moralności;)
                Pozdrawiam zapaleńców lotniczych i polonistów...
                • Gość: Grodek Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.merinet.pl 09.06.09, 06:24
                  Gość portalu: Ja napisał(a):
                  > 1. Wiem, że na środkowym Atlantyku brak jest radarów, co nie
                  znaczy
                  > że ziemia nie wie, gdzie znajduje się mój samolot w określonym
                  > czasie w przybliżeniu. Z działu operacyjnego, przed każdym lotem
                  > dostaję trasę lotu i nie problemem jest obliczyć, korzystając z
                  > podstaw matematyki, gdzie mniej więcej znajduje się mój samolot.

                  Zwłaszcza gdy po awarii urządzeń zboczył z kursu. Lub gdy załoga
                  podjęła decyzję o zmianie kursu ze względu na trudne warunki
                  pogodowe. Weź mnie nie rozśmieszaj człowieku. Co komu wtedy po
                  planie lotu?
                  • Gość: Ja Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 09.06.09, 10:17
                    To ty mnie rozbawiłeś swoją zabawną uwagą. Jeżeli uważasz, ze pilot
                    może nad Atlantykiem zmieniać kurs z planowego na taki, na jaki ma
                    ochotę to jesteś głupszy, niż myślałem.
                    Gdyby była na to jakaś procedura, to twój ulubiony
                    program "Katastrofa w przestworzach" kręcił by głównie
                    serię "Zderzenia nad Atlantykiem-mimo sprawnego TCAS". No błysnąłeś,
                    na prawdę:D ale to forum, bez takich specjalistów jak ty, było by
                    nudne:D
                    Poza tym, oprócz planu, przed lotem dostaję również "pogodę", czyli
                    aktualną i prognozowaną pogodę, jaka jest na mojej trasie. Jeżeli są
                    przewidziane niekorzystne i niebezpieczne warunki na trasie, to albo
                    planowana jest inna albo opóźniam start, celem oczekiwana na ich
                    poprawę. Zdarza się to bardzo rzadko ale jednak, i jest praktyką
                    przyjętą przez wiele linii, między innymi i moją.
                    Pozdrawiam Specjalistę...
                    A może jesteś zainteresowany pracą w "branży", bo szkoda marnować
                    taki lotniczy talent...tą wiedzę;)
                    • Gość: B Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.aster.pl 09.06.09, 21:56
                      Może to cię zdziwi,ale istnieją takie procedury.Nie rób z siebie
                      wspaniałego pilota latającego przez Atlantyk gdyż brzmi to
                      niepoważnie.
                      • Gość: Tomo Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.merinet.pl 09.06.09, 23:06
                        Szkoda dyskusji - facet jest żałosny.
                        Według niego nie ma procedury i możliwości zmiany kursu np. w
                        wypadku nagłej zmiany pogody i wystąpienia skrajnie niekrzystnych
                        warunków atmosferycznych :))))) Zapewne załoga musi wlecieć w kocioł
                        i dopiero po wejściu w zasięg łączności radiowej kombinować jak
                        ubłagać kontrolę o pozwolenie na zmianę kursu :))))))
                        Facet może maksymalnie walizki ładuje w upadłym LGS-ie i nasłuchał
                        się odrobinę na temat terminologii, a teraz "błyszczy" nawet bez
                        smarowania się margaryną...
                        • Gość: Ja Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.09, 01:48
                          Tomo, zabłysnąłeś ale to ty, niestety...
                          • Gość: Pasazer.com Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.09, 18:57
                            "Na liście pasażerów samolotu linii Air France, lecącego z Rio de
                            Janeiro do Paryża, francuscy agenci odnaleźli nazwiska dwóch
                            terrorystów.

                            Póki co, doniesienia te nie zmieniają głównej hipotezy, że przyczyną
                            katastrofy sprzed dziesięciu dni była awaria systemu komputerowego,
                            jednak służby wywiadowcze nie przekreślają z góry możliwej
                            ingerencji terrorystów.

                            Specjaliści francuscy, zajmujący się zwalczaniem terroryzmu
                            sprawdzili w swoich "czarnych kartotekach" wszystkich pasażerów,
                            którzy podróżowali feralnym lotem. Dwa nazwiska z listy okazały być
                            zawarte w bazie osób "zagrażających bezpieczeństwu Republiki". W
                            chwilę po ogłoszeniu tego odkrycia, do Brazylii zostali wysłani
                            agenci francuskiego wywiadu.

                            Jak donosi tvn24, obaj terroryści to muzułmanie. Francuzi twierdzą,
                            iż nie można wykluczyć przypadkowej zbieżności nazwisk, ale
                            przyznają, że byłby to wyjątkowo okrutny zbieg okoliczności.

                            Zastanawiający i jednocześnie bardzo niepokojący jest fakt, że
                            francuskim wywiadowcom odkrycie to zajęło aż... dziesięć dni.

                            Łukasz Szudrowicz"
                    • Gość: Gostka Re: Katastrofa Air France:( A-330 228 osoby IP: *.chello.pl 11.06.09, 08:49
                      "Ja" wiesz, że gdzieś dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele :). Pilotem to Ty
                      na pewno nie jesteś :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka