Gość: zewsząd i znikąd
IP: *.aster.pl
06.09.10, 11:25
Bardzo lubię cukinie i bakłażany, tylko nigdy nie wiem, gdzie zdobyć: a) okrągłe bakłażany (wiem o ich istnieniu tylko z książki), b) malutkie cukinie (jeżeli trafiam, to tylko przypadkiem, prawie zawsze są tylko wielkie).
Drobna modyfikacja do przepisu p. Antoniny: zamiast mięcha można użyć granulatu sojowego i to nie jest dziwactwo, tylko po prostu coś, co niektórzy z różnych powodów wolą jeść. Świat byłby potworny, gdyby wszyscy tak samo się ubierali, tak samo jedli, lubili te same miejsca i te same teksty kultury.
A poza tym jeszcze coś absolutnie "ślinotoczastego" (od "ślinotok"), co mi wczoraj wyszło: risotto z cukinią i grzybami. Grzyby koniecznie świeże; ja użyłam drobnych podgrzybków. Trzeba poddusić grzyby tudzież cukinię, dodać ryż do risotto (np. arborio, z okrągłymi ziarenkami), zalać bulionem warzywnym, doprawić i gotować ok. 15-18 minut. Na talerzu można posypać serem. W gruncie rzeczy opublikowałabym gdzieś ten przepis, gdyby nie to, że jak zwykle nie umiem podać ilości - jestem absolutnie jednoosobowa ("parthenos - ta, która NIE POTRZEBUJE męża"), kupuję małe ilości owoców, warzyw czy grzybów w porównaniu z całymi rodzinami, więc podgrzybki były kupione nie na wagę, tylko na oko - wyszły trzy garście. Ile to waży - nie mam pojęcia, i tak nie mam tzw. miary w oku.
W każdym razie risotto z podgrzybkami i cukinią doprowadziło mnie do ciężkiego ślinotoku. ;)