Gość: Ania
IP: *.chello.pl
23.03.10, 23:17
Mam 24 lata, skończyłam studia w Polsce (kierunek humanistyczny, marny, dziś
żałuję, że taki wybrałam, ale stało się...), z pracą tragedia - powyżej 1100zł
nie ma co liczyć.
Nie mam męża, dzieci, nic mnie w Polsce nie trzyma. Znam dobrze angielski.
Czy warto zaryzykować?
Chciałabym pojechać na ok. pół roku, żeby spłacić kredyt studencki, pomóc
trochę rodzicom, odłożyć coś (kupić laptopa;)) i wrócić.
Mogę pracować nawet na zmywaku.
Powiedzcie, jest szansa na pracę w Anglii, czy kryzys jest już taki, że nie
warto wyjeżdżać?