Dodaj do ulubionych

Poles apart: stay in the UK or return home?

11.04.11, 19:47
For electrician Rafal Cholewa, now entering his 10th year in London, it is the latter that is taking a toll. He has built up his own home automation business by commuting into the city from Essex to work 12-hour days.

Crucially however, and despite owning a home in the UK, he says the impact of the recession has led him to begin seriously considering returning to Poland, where he has bought land.

www.guardian.co.uk/money/2011/apr/09/poles-stay-uk-return-home
Obserwuj wątek
    • Gość: Lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: 82.132.136.* 11.04.11, 23:04
      Czytając te dyskusje pod artykułami dochodzę do wniosku, że jedynymi osobami zainteresowanymi tematem są Polacy. To stroszenie piórek kaleką angielszczyzną (chociaż to nie po błędach poznaję rodaków a po manierze prowadzenia dyskusji, żywcem wziętej z tego portalu) przyprawia mnie o ból zębów.
      • Gość: rf loving it IP: 87.117.198.* 12.04.11, 01:09
        "So we get on our bikes and go to whence they came from to work but there's nowt there-not even any lucrative handouts! That's why they're here and we're not there! Get back in your grave.

        Read more: www.express.co.uk/posts/view/230675Get-on-your-bike-Norman-Tebbit-says-again#ixzz1JG7DpaDW"
      • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 07:30
        Gość portalu: Lolek napisał(a):

        > Czytając te dyskusje pod artykułami dochodzę do wniosku, że jedynymi osobami za
        > interesowanymi tematem są Polacy. To stroszenie piórek kaleką angielszczyzną (c
        > hociaż to nie po błędach poznaję rodaków a po manierze prowadzenia dyskusji, ży
        > wcem wziętej z tego portalu) przyprawia mnie o ból zębów.

        Koniecznie skorzystaj z pomocy stomatologa. Pod tym artykulem jest troche komentarzy, zdecydowana wiekszosc od Brytow i niekoniecznie o Polsce np:

        I can't comment on Poland, but I've lived in a number of European countires over the past ten years and, although in my area of work, the salaries are generally lower than in The UK, the quality of life has always been far higher.
        I often return home, but when I do, I'm struck by the, seemingly, increasing levels of stress, impatience and occasionally rage (at noone in paricular(, all around me.
        People just don't seem as happy in the UK, as elsewhere in Europe. This was the case well before the current economic malaise, by the way.
        I wouldn't want to speculate too much, on the reasons for this situation, but those little Englanders, who deride and despise, seemingly, all things from across the channel, really need to open their eyes and lose their prejudices.
        • 10iwonka10 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 09:45
          >>>People just don't seem as happy in the UK, as elsewhere in Europe. This was the
          case well before the current economic malaise, by the way.>>>

          Moze przyczyna jest to ze Anglikom jest wiecznie wszystkiego malo wiekszy dom, lepsza szkola dla dzieci, lepszy samochod, ....wiecej dlugow na kartach kredytowych. Materializm zzera ich kompletnie. Powiedzenie 'Keeping up with Jones' odzwierciedla to w 100%.
          • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 14:16
            enie10iwonka10 napisała:

            > Moze przyczyna jest to ze Anglikom jest wiecznie wszystkiego malo wiekszy dom,
            > lepsza szkola dla dzieci, lepszy samochod, ....wiecej dlugow na kartach kredyt
            > owych. Materializm zzera ich kompletnie. Powiedzenie 'Keeping up with Jones' od
            > zwierciedla to w 100%.

            Ja mam odwrotne wrazenie, wg mnie na tle Brytyjczykow to wlasnie Polacy sa bardzo materialistycznie nastawieni do zycia.
            • Gość: lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.know.cable.virginmedia.com 12.04.11, 15:52
              Tutaj chyba nie ma żadnej konkurencji.
            • 10iwonka10 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 17:43
              Ja mam odwrotne odczucia. Nie piszac o Polsce raczej porownalabym europa- UK.
              Ile jest tutaj agencji nieruchomosci w porownaniu do jakiegokolwiek kraju w europie?
              Ile razy w zyciu przecietny Anglik sprzedaje-kupuje nieruchomosc ( kilku bankrutujac po drodze). Polak bedzie mial jeden dom-mieszkanie cale zycie. Niemiec Austriak bedzie wynajmowal moze kilka mieszkan. Anglik bedzie kupowal wieksze, wieksze a na koniec ledwo splaci kredyt ( albo i nie) dom opieki dom przejmie i sprzeda zeby sie gosciem zajac.




              • Gość: steph13 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.haye.cable.virginmedia.com 12.04.11, 19:33
                Moim zdaniem to nie materializm lecz wyzsze aspiracje: lepszy dom, samochod, szkola, wakacje etc - co w tym zlego? Home ownership jest w Anglii tradycyjnie duzo bardziej popularne niz na kontynencie gdzie wynajmowanie czy kwaterunek sa norma. Inna mentalnosc = inne oczekiwania.
              • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 20:14
                10iwonka10 napisała:

                > Ja mam odwrotne odczucia. Nie piszac o Polsce raczej porownalabym europa- UK.
                > Ile jest tutaj agencji nieruchomosci w porownaniu do jakiegokolwiek kraju w eur
                > opie?
                > Ile razy w zyciu przecietny Anglik sprzedaje-kupuje nieruchomosc ( kilku bankru
                > tujac po drodze). Polak bedzie mial jeden dom-mieszkanie cale zycie.

                To nie jest wskaznik materializmu tylko inne uwarunkowania kulturowe. Zauwaz, ze Polak jak buduje dom, to musi byc to jak najwieksza chalupa - nawet, jesli go stac, zeby tylko jeden pokoj urzadzic, to sobie wybuduje trzypietrowa chalupe z osmioma pokojami, a potem i tak gniezdzi sie z cala rodzina w tym jednym pokoju. W UK tradycyjnie ludzie nie maja emocjonalnego przywiazania do ziemi czy posiadlosci, i ludzie kupuja dom czy mieszkanie takie "w sam raz" na swoje potrzeby na danym etapie zycia. Jak zaloza zwiazek, rodzina sie powiekszy itp, to sie przeprowadzaja po kolei do wiekszych domow, a potem, jak dzieci z domu "wyleca", duzo ludzi robi "downsizing" i przeprowadza sie znowu do mniejszego domu - mnostwo np emerytow tak robi. Nie ma takiego kupowania "na wyrost" czy na "zastaw sie postaw sie", jakie sie widzi w Polsce. Chyba, ze jako inwestycja, np na wynajem.
                Podobnie np z samochodami, ktore sa w UK przede wszystkim postrzegane jako narzedzie przemieszczania sie, a nie przede wszystkim jako wyznacznik statusu - w Polsce jest odwrotnie.
                • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 20:17

                  PS jesli juz porownujemy z kontynentem i tym, ze ludzie na kontynencie wiecej wynajmuja niz kupuja - znowu to sa uwarunkowania spoleczno-ekonomiczne, w Europie zachodniej kontynentalnej rynek wynajmu jest duzo bardziej rozwiniety, roznorodny i na ogol tanszy, w UK, zwlaszcza od wczesnych lat osiemdziesiatych rynek wynajmu sie systematycznie kurczyl, a rzad swiadomie poprzez rozne incentywy popychal ludzi do wlasnosci domow.
                  • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 20:26
                    A propos materialistycznego podejscia, taka Wam anegdotke opowiem, ktora moim zdaniem dobrze ilustruje zjawisko.

                    Kiedys mialam na zbyciu lozeczko dzieciece, postanowilam oddac jakies potrzebujacej polskiej rodzinie. Zgosil sie jeden gosc z lokalnego forum dla Polakow. Przyjechal po to lozeczko do mnie do domu, rozejrzal sie bacznie najpierw po samochodach, potem po domu i "w pierwszych slowach mojego listu" wypalil: "a co wy macie taki kiepski telewizor?" (telewizor mamy 22 cali, bo u nas sie oglada telewizje od wielkiego dzwonu, i niby z jakiej racji TV ma byc centralnym punktem salonu).
                    Ja z wrazenia az przysiadlam, a moj maz, jak mu przetlumaczylam, co ten facet zapodal, tez sie nie mogl otrzasnac z szoku.
                • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 21:05
                  jaleo napisała:

                  > Podobnie np z samochodami, ktore sa w UK przede wszystkim >postrzegane jako narzedzie przemieszczania sie, a nie przede >wszystkim jako wyznacznik statusu - w Polsce jest odwrotnie.

                  Taaa, a te Jaguary, Bentleye, Rollsy i Lotusy to dla kogo?:).
                  UK jest silnie tradycyjnie klasowe bo nie naruszyly tego burze dziejowe i rewolucje, kazdy wie do jakiej gdzie nalezy i sie poza to nie wychyla. Dlatego racja ze auto/dom to nie jest wyznacznik statutu w warstwach nizszych, w warstwach wyzszych i na topie po prostu nie wypada byc ponizej Rollsa, rezydencji a na topie to i
                  butlera trzeba miec. No ale nie ma sie co dziwic ze tego nie kojarzysz bo warstwy nizsze nie stykaja sie z wyzszymi.
                  • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 22:33
                    qvintesencja napisał:

                    Dlatego racja
                    > ze auto/dom to nie jest wyznacznik statutu w warstwach nizszych, w warstwach w
                    > yzszych i na topie po prostu nie wypada byc ponizej Rollsa, rezydencji a na top
                    > ie to i
                    > butlera trzeba miec.

                    Posiadanie RR, Benleya czy tym bardziej Lexusa ma sie tak do klasy spolecznej, jak posiadanie np. blond wlosow. Co wiecej, spora czesc posiadaczy RR czy Bentleyow by sie nawet na Ciebie obrazila, gdybys ich nazwal arystokracja, taki np Alan Sugar czy Philip Green z pewnoscia obraziliby sie za nazwanie ich czymkoliwek innym niz working class.

                    Zagadnienie klasowosci w brytyjskim spoleczenstwie jest o wiele bardziej skomplikowane, niz "im drozszy mam samochod, tym jestem wyzsza klasa", juz bardziej powiedzialabym meble sa lepszym wyznacznikiem - jesli nigdy w zyciu nie kupiles zadnego mebla, to juz jest pewien wskaznik klasowy, ale pewnie musialabym Ci dlugo tlumaczyc, dlaczego...
                    • Gość: lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.know.cable.virginmedia.com 12.04.11, 22:45
                      > Posiadanie RR, Benleya czy tym bardziej Lexusa ma sie tak do klasy spolecznej,
                      > jak posiadanie np. blond wlosow.

                      Rodzina królewska od czasów Lady D. jeździ wyłącznie Audi. I to nie koniecznie tymi najdroższymi, ale skromnymi A3, czy A4. Mój sąsiad ma firmę montującą piece, czyta głównie daily star, ale jeździ nieskazitelnie czystym jagiem.
                      Bentleya Arnage psiadał brytyjski szef polskiej firmy, w której w Polszy pracowałem. O jego klasie niech świadczy najlepiej fakt, że nie miał kierowcy :)
                      • piotrek506 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 23:06
                        Mialem okazje widziec jak krolowa podjezdzala samochodem na otwarcie szkoly w Londynie i na pewno nie bylo to audi
                        A podzialy na klasy bede zawsze status materialny w jakis sposob te granice wyznacza
                        • Gość: lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.know.cable.virginmedia.com 12.04.11, 23:33
                          prince Harry ma A3, William S4, Kate Middleton A3, Kitty Spencer A3, Charles ma A8, ale i quatro estate i dwa A4.
                          O klasach i statusach nie chce mi się gadać, ja jestem dumnym przedstawicielem klasy pracującej i za jej przedstawiciela uznaję każdego utrzymującego się z pracy, a nie odsetek, dywident, czy praw autorskich, niezależnie od stanu konta.To taka moja prywatna definicja.
                          • piotrek506 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 23:49
                            Napisales ze rodzina krolewska jezdzi wylacznie audi a ja napisalem ze widzialem co innego no chyba ze krolowej elzbiety sie nie zaliczacz do rodziny krolewskiej to wtedy masz 100% racji
                            wklejam linki tak wszelki wypadek
                            www.popfi.com/2010/03/19/a-car-fit-for-a-queen/
                            www.zimbio.com/pictures/8jKSMzdSHs0/Queen+Attends+Royal+Maundy+Service+St+Edmundsbury/GzZ0tiKpNfa/Prince+Philip--
                            www.inwestycjewuk.com
                            • Gość: Lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: 82.132.248.* 13.04.11, 00:13
                              Napisałem "wyłącznie" mając na myśli to, "że marka ta jest dość popularna wśród członków rodziny królewskiej, choć nie wszyscy i nie zawsze tymi samochodami jeżdżą." - zabieg stylistyczny w powszechnym użyciu w języku polskim.
                      • Gość: steph13 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.haye.cable.virginmedia.com 12.04.11, 23:55
                        Sugar, Green, Beckham etc to tzw new money, co zupelnie nie przeklada sie na klase. Otaczja sie dobrami materialnymi bo one ich definiuja, sa wyznacznikiem ich wartosci w spoleczenstwie. Old money czuja sie pewnie na swojej pozycji w spolecznstwie i nie musza nic nikomu udowadniac a wiec nosza wytarty tweed, posiadaja czarno bialy odbiornik tv i pozarywane kanapy jak rowniez meble odziedziczone z pokolenia na pokolenie, ktore dawno maja za soba czasy swietnosci. I sa z tym szczesliwi bo zupelnie olewaja co mysli o nich reszta swiata.
                        • Gość: Lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: 82.132.248.* 13.04.11, 00:22
                          W porownaniu ze Spencerami to wszystkie pieniądze ( dla kolegi Piotra: wszystkie w znaczeniu bardzo dużo, choć przyjmuję, że są takie, które nie) na wyspach są młode. Doskonale obrazuje to przykład Middletonow, których córka wchodzi do rodziny królewskiej, , ale nie oznacza to awansu jej rodziców. Niedawno w telegraphie czytałem gromy, jakie stała felietonistka ciskała w jakieś snobki z mumsnetu, odmawiające prawa wstępu do jakiejś publicznej szkoły dzieciakom Beckhamow.
                          • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 13.04.11, 08:07
                            Wszyscy sie rzucili na to ze rollsa to teraz moze miec kazdy, sasiad ma jaga, Kathy zostanie royalem itd. Oczywiscie ze tak jest bo to nie jak za dawnego imperium. Nie jest tez wykluczone ze jakis royal jezdzi starym moriskiem mini bo olewa. Ale gadanie ze w UK posiadanie czegos nie jest wyznacznikiem statusu to absurd bo wszelkie badania dowodza ze jest to spoleczenstwo o najmniejszej mobilnosci warstwowej wsord krajow rozwinietych. Ludzie z wyzszych warstw jak najbardziej otaczaja sie wyznacznikami statusu. Warstwy sa w dalszym ciagu dobrze odseparowane od siebie a zaczyna sie od dziecinstwa: boarding schools. oxcam, itd. Zaraz ktos powie ze sasiad z Jamajik ma dziecko w boarding school. Owszem, ale zdecydowana wiekszosc elit przez nie przechodzi.
                            • Gość: lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.know.cable.virginmedia.com 13.04.11, 13:08
                              > Ale gadanie ze w UK posiadanie czegos nie jest wyznacznikiem statusu to ab
                              > surd bo wszelkie badania dowodza ze jest to spoleczenstwo o najmniejszej mobiln
                              > osci warstwowej wsord krajow rozwinietych.

                              Mógł(a)byś napisać szerzej o co ci chodzi bo dla mnie między przesłankami, a wnioskiem nie ma żadnego połączenia.
                            • Gość: steph13 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.haye.cable.virginmedia.com 13.04.11, 14:03
                              >Ale gadanie ze w UK posiadanie czegos nie jest wyznacznikiem statusu to absurd bo wszelkie >badania dowodza ze jest to spoleczenstwo o najmniejszej mobilnosci warstwowej wsord >krajow rozwinietych.

                              Dokladnie, sama sobie zaprzeczasz. Posiadlosci materialne to status finansowy, z klasa nie ma nic wspolnego. Alan Sugar moze obracac sie w sferach politykow czy business people ale prawdziwe upper classes zachowaja chlodny dystans, bo tak naprawde, sadzac po zachowaniu, wypowiedziach, wygladzie, to on dalej jest barrow boy. Dzieci pilkarzy moga skonczyc Eton czy Oxford i dalej beda ... dziecmi pilkarzy a nie nowymi arystokratami.
                              • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 13.04.11, 15:29
                                Gość portalu: steph13 napisał(a):

                                > Dokladnie, sama sobie zaprzeczasz. Posiadlosci materialne to status finansowy,
                                > z klasa nie ma nic wspolnego. Alan Sugar moze obracac sie w sferach politykow c
                                > zy business people ale prawdziwe upper classes zachowaja chlodny dystans, bo ta
                                > k naprawde, sadzac po zachowaniu, wypowiedziach, wygladzie, to on dalej jest b
                                > arrow boy. Dzieci pilkarzy moga skonczyc Eton czy Oxford i dalej beda ... dziec
                                > mi pilkarzy a nie nowymi arystokratami.

                                O jeny nie opowiadajcie ze w warstwach wyzszych wypasiony materializm nie jest wyznacznikiem statusu bo to bedzie smieszne. Oprocz tego jest masa aspirujacych
                                do warstw wyzszych ktorzy nadrabiaja braki krwi wystawnym materializmem. Nie
                                beda arystokratami ale sprobuja ich przebic szpanem. Natomiast warstwy nizsze
                                nie sila sie na zbytnie afiszowanie materializmem bo i tak nie doskocza.
                      • Gość: aniaheasley Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.demon.co.uk 13.04.11, 19:32
                        Ksiezna Diana w ogole dlugo jezdzila ciemnozielonym Vauxhallem, czyli Oplem, w ramach wspierania rodzimej produkcji, wiec tym razem qvinta, kompletne pudlo. Co jest pewnym rozczarowaniem, bo myslalam, ze troche rozumiesz UK, klasy spoleczne, zaleznosci, i ogolne prawidlowosci.
                        • piotrek506 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 14.04.11, 18:45
                          I co z tego ze Diana jezdzila oplem jak krolowa porusza sie jaguarem
                          • a74-7 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 14.04.11, 19:32
                            moj kolega Polak z pochodzenia tez" porusza sie" jaguarem , jest tylko restauratorem , nie krolowa ...
                            ania ma racje :-)
                          • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 14.04.11, 20:35
                            piotrek506 napisał:

                            > I co z tego ze Diana jezdzila oplem jak krolowa porusza sie jaguarem

                            "Porusza sie" tzn woza ja na oficjalne okazje panstwowe, a nie o to tu chodzi. Sama jezdzi Land Roverem, nie najnowszym zreszta.
                        • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 14.04.11, 20:00
                          Gość portalu: aniaheasley napisał(a):

                          > Ksiezna Diana w ogole dlugo jezdzila ciemnozielonym Vauxhallem, czyli Oplem, w
                          > ramach wspierania rodzimej produkcji, wiec tym razem qvinta, kompletne pudlo. C
                          > o jest pewnym rozczarowaniem, bo myslalam, ze troche rozumiesz UK, klasy spolec
                          > zne, zaleznosci, i ogolne prawidlowosci.

                          No popatrz az do nieboszczki musialas sie dokopac zeby cos wygrzebac. Bierzesz jakies jednostkowe przyklady i to ma sugerowac ze miedzy royalami a zwyklymi poddanymi nie ma zadnej roznicy. Wtoruja ci kolesie typu 'moj kumpel jezdzi jagiem'.

                          To sa nonsensy, odrzucajac skrajnosci typu royal na rowerze wyznaczniki materialne sa typowym symbolem statusu. Zaczyna sie to
                          od dzielnic i rezydencji przez szkoly dla dzieci, auta tez sie w tym mieszcza.
                          • jaleo Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 14.04.11, 20:38
                            qvintesencja napisał:

                            > To sa nonsensy, odrzucajac skrajnosci typu royal na rowerze wyznaczniki materia
                            > lne sa typowym symbolem statusu. Zaczyna sie to
                            > od dzielnic i rezydencji przez szkoly dla dzieci, auta tez sie w tym mieszcza.

                            E tam.
                            Fakt faktem, ze UK jest jednym z tych nielicznych krajow, gdzie posiadanie okresnolych dobr doczesnych nie wyznacza klasy spolecznej, i dlatego wlasnie tak mala jest mobilnosc klasowa w tym kraju. W PL jest, w duzej mierze, odwrotnie, stad mozna sie spotkac u Polakow z wiekszym nastawieniem materialistycznym (zachowania typu "zastaw sie a postaw sie", "szpanowanie" samochodem, wielkoscia telewizora itp).
                          • Gość: lolek Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.know.cable.virginmedia.com 14.04.11, 20:49
                            > To sa nonsensy, odrzucajac skrajnosci typu royal na rowerze wyznaczniki materia
                            > lne sa typowym symbolem statusu.

                            Zdaje się, że to ty robisz z tego co się do ciebie mówi nonsens. Przypominam ci że dyskusja wywiązała się wokół tezy, że w Uk jest mniej materializmu niż w Polsce. Argumentami były przykłady na to, iż w uk o statusie decyduje coś więcej niż bling, a także na to iż bling dość czesto jest zwodniczy. Nikt nie stwierdził, że w UK nie ma w ogóle przedmiotów świadczących o pozycji i statusie, ale że wyznaczniki materialne często o niczym nie świadczą. To ty nieuczciwie taką tezę włożyłeś(są) w usta swoich rozmówców, żeby łatwiej ci było dyskutować.
                            • qvintesencja Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 15.04.11, 07:42

                              jaleo napisała:

                              > E tam.
                              > Fakt faktem, ze UK jest jednym z tych nielicznych krajow, gdzie posiadanie okre
                              > snolych dobr doczesnych nie wyznacza klasy spolecznej, i dlatego wlasnie tak ma
                              > la jest mobilnosc klasowa w tym kraju. W PL jest, w duzej mierze, odwrotnie, s
                              > tad mozna sie spotkac u Polakow z wiekszym nastawieniem materialistycznym (zach
                              > owania typu "zastaw sie a postaw sie", "szpanowanie" samochodem, wielkoscia tel
                              > ewizora itp).

                              Gość portalu: lolek napisał(a):

                              > > To sa nonsensy, odrzucajac skrajnosci typu royal na rowerze wyznaczniki m
                              > ateria
                              > > lne sa typowym symbolem statusu.
                              >
                              > Zdaje się, że to ty robisz z tego co się do ciebie mówi nonsens. Przypominam ci
                              > że dyskusja wywiązała się wokół tezy, że w Uk jest mniej materializmu niż w Po
                              > lsce. Argumentami były przykłady na to, iż w uk o statusie decyduje coś więcej
                              > niż bling, a także na to iż bling dość czesto jest zwodniczy. Nikt nie stwierdz
                              > ił, że w UK nie ma w ogóle przedmiotów świadczących o pozycji i statusie, ale ż
                              > e wyznaczniki materialne często o niczym nie świadczą. To ty nieuczciwie taką t
                              > ezę włożyłeś(są) w usta swoich rozmówców, żeby łatwiej ci było dyskutować.

                              No tu widac jak mieszacie pojecia: posiadanie np. duzej plazmy w PL to przejaw przynaleznosci do wyzszej klasy spolecznej:). Podobnie jak w PL tak i w UK ludzie z roznych warstw moga lub nie kupowac przedmioty okreslajace ich status, aspiracje czy przekonania. A wiec hydraulik moze se kupic rollsa jak sie uprze a royal moze jezdzic rowerem. To sa skrajnosci, natomiast istotne wyznaczniki statusu w UK sa bardzo powszechne i typowe, zaczynaja sie od dzielnicy, wielkosci i wygladu rezydencji i szkol dla dzieci. Jakos tak jest przy okazji ze plazmy, auta, itp. sa tez do tego dopasowane choc oczywiscie drugorzedne. W porownaniu do tego PL jest jeszcze na drzewach choc sie to zmienia jak przybywa ludzi kasiornych z tym ze to jest nic w stosunku do wielopokoleniowej tradycji w UK. Ale wy bedziecie ciagle podkrelac ze jakis arystokrata w UK zyje ekologicznie w kontenerze a kioskarz z Indii ma dziecko w Eaton. Zgadza sie, ale tu mowimy o typowych przecietnych bez skrajnosci.
                              • Gość: mmm Re: Poles apart: stay in the UK or return home? IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.04.11, 08:58
                                Pytanie czy my w Polsce w ogole mamy jakieś klasy społeczne? Moim zdaniem klasowość w polskim społeczeństwie znikneła juz parę dekad temu, stąd wielu Polaków te angielskie przepychanki na klasy niesamowicie bawia. A materializm nie ma nic wspolnego z chęcią przynależności do jakieś klasy tylko z oczywistego faktu, że posiadanie pieniedzy i innych dóbr jest po prostu strasznie wygodne.
    • piotrek506 Re: Poles apart: stay in the UK or return home? 12.04.11, 17:58
      Materializm nie jest niczym zlym jak ktos ma pieniadze czy go stac na cos lepszego dlaczego ma sobie tego nie kupic w koncu po to sie zarabia zeby wydawac oczywiscie zawsze sie mozna przeprowadzic do np do Afryki tam ludzie nie maja problemow z materializmem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka