Dodaj do ulubionych

dyskryminacja w pracy

IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.06.11, 01:23
Czy menadzer ma prawo dyskryminowac/faworyzowac pracownika?
Glosno jest o dyskryminacji rasowej czy plciowej, ale tutaj chodzi o zwykla dyskryminacje bez-owej. Po prostu, w moim "teamie" jest osoba, ktorej uchodzi znacznie wiecej niz innym, po prostu ewidentnie lekcewazy prace, dzwoni "sick" czesto, falszuje wpisy w ksiedze wyjsc/wejsc, wybiera sobie zmiany jakie chce i potem i tak je zmienia- na wszelkie uwagi nasze do manadzera ten odpowiada- nie wasza sprawa, zajmujcie sie soba.

Z jednej strony, jesli to prywatna firma to nie wiem, moze pracodawca/menadzer ma prawo faworyzowac kogo chce, moze nawet kogos lubic a kogos nie i z tego tytulu wyrozniac? Z drugiej strony, sa te wszystkie przepsiy o dyskryminacji. To znaczy, ze mozna byc dyskryminowanym bez powodu, a nie mozna z jakiegos powodu?

Obserwuj wątek
    • Gość: azkeel Re: dyskryminacja w pracy IP: *.dslwan.opal-solutions.com 01.06.11, 10:41
      Faworyzowanie jednego pracownika nie jest rownoznaczne z dyskryminacja innych. Z tego co napisales nie widac zadnej formy dyskryminacji. Moze cos mi umknelo? Napisz dokladniej z jakiego powodu czujesz dyskryminowany.
      • Gość: okolo Re: dyskryminacja w pracy IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.06.11, 12:04
        Nie ja tylko wiekszosc z nas.
        Konkretne przyklady to to, ze nie wolno nam zmieniac zmian bez zgody menadzera czy przychodzic wczesniej, wychodzic wczesniej itp, natomiast tej kobiecie wolno. Miala 50 dni chorobowego i nic a inny koles po 5 dniach mial "propozycje" lekarza zawodowego. wysmial ich to sprawa ucichla. ona przychodzi jak i kiedy chce, wychodzi jak i kiedy chce, jesli w ogole przychodzi, niewiele robi i nic.
        inni za 5 razy mniejsze przewinienie sa wzywani na dywanik i publicznie opieprzani.
        • Gość: gosc002 Re: dyskryminacja w pracy IP: *.perr.cable.virginmedia.com 01.06.11, 15:35
          To znaczy tylko, że ona jest faworyzowana, a nie że ktokolwiek jest dyskryminowany.
          Skoro są jasne zasady "nie wolno nam zmieniac zmian bez zgody menadzera czy przychodzic wczesniej, wychodzic wczesnie" to stosowanie ich wobec ogółu pracowników nie jest żadną dyskryminacją, na litość...
          Nie warto podnosić sobie ciśnienia tym co wolno komuś innemu - naprawdę też chcesz chodzić do łóżka z bygadzistą?... :-)
          • Gość: okolo Re: dyskryminacja w pracy IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.06.11, 20:42
            gwoli scislosci to jest tak, ze ona jest supervisorem i nasz team liczy 10 osob i z tego 3 osoby to jej rodzina, ona jako SV naduzywa swojej pozycji i robi co chce i plus chroni swoja rodzine, czyli cala 4 jest faworyzowana, a pozostala 6 jest "niefaworyzowana".
            Zastanawia mnie, czy prawo w jakis sposob to reguluje. Czy pracodawca ma prawo stosowac rozne kryteria do tych samych zachowan, czy nie jest to bullying/harrassment, nawet jesli chodzi o faworyzowanie a nie dyskryminacje, jak zwal tak zwal.
    • randybvain Re: dyskryminacja w pracy 01.06.11, 19:50
      Miałem podobny problem, poszedłem do CAB i powiedziano mi tam, że niekaranie wybranego pracownika, podczas gdy inni są karani za to samo (nie wolno im robić tego samego) nie jest czymś nielegalnym.
      Jeśli uważasz, że przez jej wykroczenia tracisz/tracicie, masz prawo do zgłoszenia tego do wyższego przełożonego, jednak zawsze najpierw jest potrzebna próba mediacji z tym menedżerem. Jeśli udałoby się wam jako grupie udowodnić, że to zachowanie ma wpływ na atmosferę pracy, waszą efektywność itp. to macie jakieś szanse.
      • Gość: okolo Re: dyskryminacja w pracy IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.06.11, 20:44
        tak, tracimy, atmosfera jest tragiczna a wydajnosc siadla kompletnie, bo nikt nie chce sie przykladac jak widzi co jej uchodzi, z tego wynika zwalanie jeden na drugiego roboty itp, typowy przyklad gdzie jedno zgnile jablko psuje caly kosz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka