Dodaj do ulubionych

Za chlebem do Uk??

01.11.11, 17:52
Witam serdecznie, od jakiegoś czasu zastanawiam się czy nie wyjechać za chlebem na wyspy. Mam 26 lat w Polsce od ponad 2 lat nie mogę znaleźć stałej pracy, czasami tylko dorywcze zajęcia. Ciekawi mnie jak teraz wygląda sytuacja z pracą i z możliwością utrzymania się z tej pracy.
Największą przeszkodą dla mnie był by oczywiście język, od szkoły średniej nie miałem dużej styczności z angielskim a i wtedy do prymusów nie należałem (trzeba było słuchać jak mówili że to się przyda). Od kilku tygodni odświeżam sobie wiadomości, bo nawet jak nie wyjadę to zawsze może się przydać. Najbardziej był bym zainteresowany pracą w gastronomii, nie jestem zawodowym kucharzem ale mam pewne doświadczenie w takiej pracy, poza tym bardzo to lubię. Nie oszukuje się bez potwierdzonych kwalifikacji i ze słabym językiem na początku pewnie była by to praca jako pomoc kuchenna za płacę minimalną. To być może udało by się zmienić z czasem inwestując w jakąś naukę już tam na miejscu.
Co myślicie o takim pomyśle, być może ktoś już niedawno przeszedł taką drogę?
Obserwuj wątek
    • andgie Re: Za chlebem do Uk?? 01.11.11, 19:33
      Jak nie mozesz znalezc pracy w Polsce, co szkodzi sprobowac ? Gastronomia to branza w ktorej ciagle sa poszukwani nowi pracownicy. Ostatnio pisano na tym forum o wyjezdzie do pracy w Butlins , takze do pracy w kuchni. Dobrze, ze masz realistyczne podejscie , fakt, bez znajomosci jezyka moze byc ciezko, ale probuj. Powodzenia.
      • Gość: Piotr Butlins IP: *.opera-mini.net 07.11.11, 08:03
        W 2008 bylem w Butlins Skekgness jako wizytor (stag weekend). Stanowczo odradzam spedzanie urlopu w tym miejscu. Brud, smrod i robactwo. Natomiast co do pracy, polska sprzataczka narzekala ze jesli nic sie nie zmieni to pracownikow na nastepny sezon trzeba bedzie brac z lapanki, bo nikt dobrowolnie pracowac tam nie zechce.
        To tyle o Butlinsie.
        • andgie Re: Butlins 07.11.11, 16:33
          W Butlins Skegness bylam w sierpniu 2005 na Bank Holiday weekend i mi sie podobalo, ludzie maja rozne doswiadczenia. Co do pracy: sam piszesz , ze jest i nikt nie chce pracowac. To jest ciezka praca , na pewno, i kiepsko platna, ale jesli ktos nie ma zajecia w Polsce , chce sprobowac i jest przygotowany na placenie frycowego, to taki Butlins moze byc calkiem, calkiem.
    • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 02.11.11, 07:44
      Wyglada to niezbyt dobrze bo obowiazuja dwie zasady: Po pierwsze nie jedz w ciemno po drugie nie jedz goly i wesoly bez zapasu kasy. Nie bedac na miejscu raczej nie znajdziesz pracy, wobec tego raczej musisz przyjechac i jej szukac. Jesli nie masz jakiegos punktu zaczepienia to musisz miec zapas kasy na miesiac-dwa lacznie z wynajeciem miejsca do spania. Z kolei bez znajomosci jezyka zalatwianie spraw na miejscu jest trudne, wychodzi wiec na to ze musisz miec jakis punkt zaczepienia na poczatek. Udzielajac tych rad zakladamy ze jestes absolutnie zdrowy i masz duza odpornosc psychiczna bo jesli nie to szkoda zdrowia i psychiki na to.
    • Gość: Joanna Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.range86-153.btcentralplus.com 05.11.11, 11:20
      placa minimalna starczy ci na wynajecie pokoju we wspolnym mieszkaniu z innymi polakami i wyzywienie. tak samo jak w polsce. trudno bedzie inwestowac w jakies kursy. generalnie jest tutaj teraz kiepsko i bedzie ci cieżej, niż w polsce.
      • andgie Re: Za chlebem do Uk?? 06.11.11, 19:54
        Ciezej niz w Polsce? czy ja wiem? Jesli nie ma pracy w Polsce, to chyba nie moze byc ciezej. Nie bedzie latwo, na pewno, ale w zaleznosci od determinacji i odrobiny szczescia moze byc calkiem ok.
        • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 07.11.11, 08:24
          andgie napisała:
          > Ciezej niz w Polsce? czy ja wiem? Jesli nie ma pracy w Polsce, to chyba nie moz
          > e byc ciezej. Nie bedzie latwo, na pewno, ale w zaleznosci od determinacji i od
          > robiny szczescia moze byc calkiem ok.

          Wszystkiego mozna sprobowac jesli sie jest zdrowym i psychicznie odpornym ale jest jeden absolutnie zasadniczy warunek ktory musi byc spelniony: trzeba miec zapas kasy na poczatek. Wedlug obecnych ocen bezpieczna suma to 2000 funtow, niektorzy mowia o absolutnym minimum 1500. Wyjazd bez takiego zapasu to szalenstwo. Nie wolno pod zadnym pozorem nabierac sie na "ja przyjechalam piec lat temu z 50 funtami i udalo sie znakomicie".
          Wtedy byly zupelnie inne czasy niz dzisiaj a ci co kiedys przyjechali czesto roztaczaja nadmiernie optymistyczne perspektywy. Realia na dzisiaj to wyjazd z 2000 funtow w kieszeni i liczenie sie z tym ze sie je wyda bez znalezienia pracy z perspektywami na przezycie i wroci z niczym. Malo odporni psychicznie koncza jeszcze gorzej bo wpadaja w depresje i laduja na ulicy.
          • andgie Re: Za chlebem do Uk?? 07.11.11, 16:26
            To sie zgadza, jest trudniej niz bylo. Potrzeba wiecej pieniedzy i o wiele wiecej determinacji. Przyjazd przez agencje moze byc niezlym rozwiazaniem na poczatek.
            • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 07.11.11, 17:53
              andgie napisała:

              > Przyjazd przez agencje moze byc niezlym rozwiazaniem na poczatek.

              Podobno prosto z Polski to tylko towarzyskie rekrutuja teraz :).
          • grotabcde Re: Za chlebem do Uk?? 08.11.11, 20:03
            2000 funtów?! Myślę że gdybym zebrał swoje wszystkie pieniądze z ostatnich 2 lat to może bym uzbierał. W ciemno, na zasadzie jak pojadę to coś znajdę na pewno się nie zdecyduje. Myślałem właśnie o jakiejś agencji, raczej nie towarzyskie :), pojawiają się czasami oferty pracy wraz z zakwaterowaniem lub pomoc w jego znalezieniu.
            • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 08.11.11, 20:53
              grotabcde napisał:

              > 2000 funtów?! Myślę że gdybym zebrał swoje wszystkie pieniądze z ostatnich 2 la
              > t to może bym uzbierał. W ciemno, na zasadzie jak pojadę to coś znajdę na pewno
              > się nie zdecyduje. Myślałem właśnie o jakiejś agencji, raczej nie towarzyskie
              > :), pojawiają się czasami oferty pracy wraz z zakwaterowaniem lub pomoc w jego
              > znalezieniu.

              Nie majac kasy to jedyne wyjscie ale na pewno nie zaszkodzi byc baaardzo podejrzliwym wobec takich ofert.
              • andgie Re: Za chlebem do Uk?? 08.11.11, 21:03
                Tak, trzeba uwazac , ale rezultat moze byc calkiem dobry.
                • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 09.11.11, 07:38
                  andgie napisała:

                  > Tak, trzeba uwazac , ale rezultat moze byc calkiem dobry.

                  Jasne jesli sie pamieta ze za 9/10 tych ofert kryja sie jakies wałki, rolki lub sciemy.
            • Gość: gosc002 Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.perr.cable.virginmedia.com 09.11.11, 13:05
              > Myślałem właśnie o jakiejś agencji, raczej nie towarzyskie
              > :), pojawiają się czasami oferty pracy wraz z zakwaterowaniem lub pomoc w jego
              > znalezieniu.

              Całkiem niedawno zajęto się troskliwie taką jedną "agencją", ale na pewno jest ich nadal na pęczki:
              niwserwis.pl/artykuly/zatrzymania-w-sprawie-dot-handlu-ludzmi-i-wyludzen-zasilkow.html
              "Przestępcy werbowali w Polsce osoby będące w trudnej sytuacji materialnej, nieznające języka angielskiego, często z problemami alkoholowymi i natury psychicznej. Oferowali im w Anglii pracę.
              Gdy Polacy docierali do Wielkiej Brytanii - członkowie gangu podsuwali im do podpisania niezrozumiałe dla nich dokumenty i odbierali dowody tożsamości. Tłumaczyli, że jest to konieczne do załatwienia formalności związanych z legalnym zatrudnieniem i założeniem konta bankowego. Po kilku dniach okazywało się jednak, że pracy nie ma.
              Tymczasem gang wykorzystywał zdobyte dane do wyłudzenia pieniędzy z urzędów pomocy społecznej i pozyskania kredytów. Otwierał w imieniu swoich ofiar konta bankowe i przygotowywał wnioski o świadczenia socjalne; m.in. o Tax Credit - ulgę podatkową przysługującą pracującym, którzy mają niskie przychody.
              Świadczenia te następnie trafiały na nowo otwarte konta kontrolowane przez grupę. Pieniądze były z nich regularnie wyciągane i przekazywane do Polski. Z środków tych finansowano też wyjazd kolejnych osób do Wielkiej Brytanii."
        • Gość: Jonna Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.range86-145.btcentralplus.com 12.11.11, 16:08
          W PL też jest praca fizyczna, np. na kasie w markecie. Zarobisz ok. 1000 zł na rękę, za wynajęcie pokoju zapłacisz ok. połowę, reszta na podstawowe potrzeby.
          W UK na zmywaku zarobisz ok. 800-900 pounds, za wynajęcie pokoju zapłacisz połowę, reszta na podstawowe potrzeby - weź pod uwagę że jedzenie jest tu 3 razy droższe.
          Będzie ci trudno opłacić nawet szkołę językową, nie mówiąc o jakichś kursach zawodowych. Pracując fizycznie będziesz miał marginalny kontakt z językiem angielskim, prawdopodobnie będziesz pracował z Polakami lub innymi emigrantami słabo znającymi angielski. Nic więc nie zyskasz na wyjeździe.
          Tutaj naprawdę nie ma sensownej pracy (nawet fizycznej) dla ludzi słabo znających angielski - słabo to jest poniżej poziomu C1 (Certificate in Advanced English) i bez doświadczenia. Nawet na do sprzątania wymagają referencji od dwóch osób.

          Najlepiej sam sobie przejrzyj oferty. np.
          jobseekers.direct.gov.uk/listjob.aspx?sessionid=0142cea2-0828-457f-94b2-fac29ea1e673&pid=1&sid=316836908&p=1&so=1
          nie sugeruj się ich ilością, tylko CZYTAJ ogłoszenia i odpowiedz sobie na pytanie, czy masz szanse zgłosić się chociaż na 5 ofert.

          żeby nie było, że narzekam na tę wyspę mlekiem i miodem płynącą - ja tu jestem tylko po to by poduczyć się angielskiego. wracam do PL jak tylko skończę kurs.
          • dwie_szopy_jackson Re: Za chlebem do Uk?? 01.12.11, 15:01
            "W UK na zmywaku zarobisz ok. 800-900 pounds, za wynajęcie pokoju zapłacisz połowę, reszta na podstawowe potrzeby - weź pod uwagę że jedzenie jest tu 3 razy droższe. "

            jedzenie 3 razy drozsze? Ja powiedzialbym raczej, prawie w takich samych cenach jak w Polsce.
            Za wynajecie pokoju £400 ? Niezle. Dlatego najlepiej wyjechac do Irlandii Polnocnej, gdzie za wynajecie domu placi sie £400 (za pokoj w granicach £125-£200/msc ), a szanse na znalezienie pracy sa takie same.
            • Gość: Ralph Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.as13285.net 01.12.11, 21:51
              ...dopóki kamieniami nie powybijają szyb w oknach tego domu, już od znajomych słyszałem o "gościnności" mieszkańców Irlandii Północnej. Wystarczy północna Anglia lub Szkocja i ceny są akceptowalne. Generalnie jeżeli ktoś jest doświadczonym fachowcem w konkretnej dziedzinie, to lepsze jest południe Anglii, bo zarobki rekompensują drożyznę. Jeżeli nic szczególnego się nie potrafi, to lepiej jechać na północ, bo płaca minimalna ta sama, a koszty utrzymania znacznie niższe, trzeba być tylko odpornym na kiepską pogodę.
              • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 02.12.11, 07:42
                Gość portalu: Ralph napisał(a):

                > ...dopóki kamieniami nie powybijają szyb w oknach tego domu, już od znajomych s
                > łyszałem o "gościnności" mieszkańców Irlandii Północnej. Wystarczy północna An
                > glia lub Szkocja i ceny są akceptowalne. Generalnie jeżeli ktoś jest doświadcz
                > onym fachowcem w konkretnej dziedzinie, to lepsze jest południe Anglii, bo zaro
                > bki rekompensują drożyznę. Jeżeli nic szczególnego się nie potrafi, to lepiej
                > jechać na północ, bo płaca minimalna ta sama, a koszty utrzymania znacznie niżs
                > ze, trzeba być tylko odpornym na kiepską pogodę.

                Taaa, polecasz jazde w ciemno bez grosza przy duszy i szukanie pracy na miejscu?
                • Gość: Ralph Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.as13285.net 03.12.11, 03:07
                  A w którym miejscu coś takiego napisałem? Jakbyś czytała posty na tym forum, to byś pamiętała że wiele razy radziłem wyjeżdżającym że bez przynajmniej tysiąca funtów przyjazd do UK jest kompletnym szaleństwem.
                  • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 03.12.11, 20:21
                    Gość portalu: Ralph napisał(a):

                    > A w którym miejscu coś takiego napisałem? Jakbyś czytała posty na tym forum, to
                    > byś pamiętała że wiele razy radziłem wyjeżdżającym że bez przynajmniej tysiąca
                    > funtów przyjazd do UK jest kompletnym szaleństwem.

                    OK, jakos tak sie kojarzylo z twojej wiesci ze wyjazd jest lekki, tani i przyjemny - jesli tylko nie do Londynu. A przypominania o kasie i problemach na starcie nigdy nie jest za duzo bo wsrod ludu nadal kraza opowiesci starych wyjazdoli jak to 6 lat temu jechali z plecakiem i 10 funtami i od razu super sie urzadzili.
                    • a74-7 Re: Za chlebem do Uk?? 03.12.11, 20:26
                      [b]qwinta napisal :
                      bo wsrod ludu nadal kraza opowiesci starych wyjazdoli jak to 6 lat temu jechali z plecakiem i 10 funtami i od razu super sie urzadzili.
                      amoze jakis cytacik , albo slupek gusu?
                      • andgie Re: Za chlebem do Uk?? 04.12.11, 16:44
                        Ja wyjechalam 7 lat temu z £600 w kieszeni ,do kolezanki, u ktorej moglam sie zatrzymac na miesiac. Zatrzymalam sie cztery dni, trzy pierwsze spedzilam na zabawie , czwartego zaczelam szukac pracy, znalazlam tego samego dnia , posada z zamieszkaniem. Prace rozpoczelam piec dni pozniej, dwa tygodnie pozniej wzielam pierwsza wyplate. Do tego czasu wydalam jakies £150, pozostale £450 odeslalam z powtrotem do Polski.
                        Ale to bylo siedem lat temu i mialam sie gdzie zatrzymac. Dzis taki wyjazd musi byc bardziej przygotowany.
                        • Gość: Ralph Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.as13285.net 04.12.11, 19:42
                          7 lat temu wziąłem ze sobą 1200 funtów i starczyło na styk. Zacząłem pracę po 2 tygodniach, miałem czekać miesiąc na pierwszą wypłatę, ale z powodu ogromnych problemów z otworzeniem konta w banku wypłatę dostałem 2 tygodnie później, a więc 2 miesiące po przyjeździe. £1200 ledwie starczyło na wynajęcie pokoju na 2 miesiące (2x£300), depozyt za pokój (£300), oszczędne jedzenie (2x£100), telefony w sprawie pracy, dojazd do pracy, itd. Jak słyszę że ludzie wybierają się do UK mając przy sobie 100 funtów, to mi ręce opadają.
                          • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 05.12.11, 10:57
                            Gość portalu: Ralph napisał(a):

                            > 7 lat temu wziąłem ze sobą 1200 funtów i starczyło na styk. Zacząłem pracę po 2
                            > tygodniach, miałem czekać miesiąc na pierwszą wypłatę,...

                            Obecnie mowi sie ze rozsadna kwota na start to 2000 funta ALE ogromnie wzroslo prawdopodobienstwo ze w miare sensownej pracy na utrzymanie sie przy zyciu nie znajdzie sie do skonczenia kasy. Jest wiec powazne ryzyko ze inwestycja sie nie zwroci a przy okazji zawiedzione nadzieje odbija sie na psychice.

                            Opowiesci ludowe na temat 100 funta, plecak i wio do pracy w UK nadal kraza jako szeptanka w rejonach poza duzymi miastami. Dlatego bardzo ladnie ze tu sie pisze "przybylem 7 lat temu".
                            • a74-7 Re: Za chlebem do Uk?? 05.12.11, 16:18
                              £2ooo to rozsadna suma i z tym absolutnie sie zgodze ze potrzebna na poczatek .

                              ale to szeptanko :

                              Opowiesci ludowe na temat 100 funta, plecak i wio do pracy w UK nadal kraza jako szeptanka w rejonach poza duzymi miastami. Dlatego bardzo ladnie ze tu sie pisze "przybylem 7 lat temu".
                              Przeciez Polacy nie sa glupcami jak ich przedstawiasz ...
                              Zanim Poolandia weszla do Uni - trzeba bylo blysnac odpowiednia sumka na wlasne utrzymanie (minimalna okreslona byla w klauzuli) oficerowi emigracyjnemu .
                              Te opowieci o zabieranych na droge "stu funtach" warte funta klakow tak samo jak ciagle wmawianie ,ze wszyscy w Polandii dorobili sie "samodzielnie" tych wspanialych dworkow( jak to bylo w innym watku ,pamietasz ?
                              • Gość: Ralph Re: Za chlebem do Uk?? IP: *.as13285.net 06.12.11, 00:55
                                7 lat temu było łatwo o pracę, teraz bez £2000 nawet nie pomyślałbym o ruszaniu "na podbój Anglii".
                                Ludzie biorący ze sobą £100 i próbujący szukać pracy w Anglii naprawdę istnieją i jest ich dużo, osobiście kilku takich spotkałem. Niestety to praktycznie pewne, że nie zaglądają na to forum...
                              • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 06.12.11, 20:39
                                a74-7 napisał:

                                > £2ooo to rozsadna suma i z tym absolutnie sie zgodze ze >potrzebna na poczatek .

                                Wiec trzeba stale powtarzac: Ludzie, bez dwoch tysiakow wyjazd nie jest warty funta klakow.

                                > Opowiesci ludowe na temat 100 funta, plecak i wio do pracy w UK nadal kraza jak
                                > o szeptanka w rejonach poza duzymi miastami. Dlatego bardzo ladnie ze tu sie pi
                                > sze "przybylem 7 lat temu".
                                > Przeciez Polacy nie sa glupcami jak ich przedstawiasz ...

                                Nie mowimy o kategorii "Polakow" tylko o nieszczesnych naiwnych ktorych jest kilka tysiecy.

                                > Zanim Poolandia weszla do Uni - trzeba bylo blysnac odpowiednia sumka na wlasn
                                > e utrzymanie (minimalna okreslona byla w klauzuli) oficerowi emigracyjnemu .

                                Zyjesz w Jukeju starymi bajkami. Co to ma do rzeczy? Przed Unia migracja byla minimalna.

                                > Te opowieci o zabieranych na droge "stu funtach" warte funta klakow tak samo ja
                                > k ciagle wmawianie ,ze wszyscy w Polandii dorobili sie "samodzielnie" tych wsp
                                > anialych dworkow( jak to bylo w innym watku ,pamietasz ?

                                Jednak Jukej ci na zdrowie nie wychodzi bo ci sie placze i kolacze pod kopulom. To ze w dalszym ciagu przyjezdzaja ludzie bez grosza jest oczywiste. A o dworkach to nie ten temat, poza tym ci sie oczywiscie kojarzy ze jak ktos w Polsce ma kase to na pewno ukradl.
                                • a74-7 Re: Za chlebem do Uk?? 06.12.11, 21:01
                                  W Ukju bycie bezdomnym jest raczej z wyboru niz potrzeby , jest cala masza organizacji dzialajacych przez caly rok pomagajaca bezdomnym , tylko ci ktorzy wybieraja ulice i swoja "wolnosc" pozostaja na niej .
                                  Oczywiscie w najzimniejszych miesiacach problem jest bardziej naglasniany. Ale zasada ze nikogo na sile nie mozna rehouse obowiazuje.A co do Polakow sa bezdomni w calej Europie- od Paryza, Hollandii,Hiszpanii ,Belgii, Niemiec
                                  No ba, Holendrzy chcieli odstawic bezdomnych polakow zdaje sie do Wroclawia , gdzie nie chciano ich przyjac ,hehehe.Wiec nie mow ze ja zyje w przeszlosci czy mam nierowno ,bo sam uczepiles sie GB i chrzanisz wierzac bezgranicznie w swoje slupki .
                                  polonia.wp.pl/title,Bezdomni-Polacy-zostaja-w-Londynie,wid,10666035,wiadomosc.html
                                  • a74-7 Re: Za chlebem do Uk?? 06.12.11, 21:17
                                    i zebys nie mendzil ze to artykul z 2008 roku ,masz nowszy
                                    polishexpress.polacy.co.uk/art,bezdomni_polacy_nie_tesknia_za_krajem,4515.html
                                    Pogooglaj sobie wsrod bezdomnych Polakow w Londynie ,posluchaj opinii,
                                • a74-7 Re: Za chlebem do Uk?? 06.12.11, 21:27
                                  qwinta napisal:
                                  o dworkach to nie ten temat, poza tym ci sie oczywiscie kojarzy ze jak ktos w Polsce ma kase to na pewno ukradl.
                                  nie ten temat , ale wiekszosc mowi przyjechalem z setka w kieszeni , tak samo w poolandi
                                  wiekszosc dorobila sie z wlasnej pracy domku ale malo kto przyzna sie ze czesto cala rodzina skladala sie i pracowala na ten dom dla mlodych . To porownywalam .Natomiast nigdzie nie napisalam ze ze jak ktos ma kase to ukradl - ponownie nie wkladaj mi swoich glupstw w to co pisze ,oki?
                                  I jak napisalam - trzeba sie bardzo starac zeby byc bezdomnym w UKju , 2/3 bezdomnych jest z wyboru.Uzupelnij swoja wiedze w temacie.
                                  • qvintesencja Re: Za chlebem do Uk?? 09.12.11, 20:13
                                    a74-7 napisał:

                                    > qwinta napisal:
                                    > o dworkach to nie ten temat, poza tym ci sie oczywiscie kojarzy ze jak ktos w
                                    > Polsce ma kase to na pewno ukradl.
                                    > nie ten temat , ale wiekszosc mowi przyjechalem z setka w kieszeni , tak samo
                                    > w poolandi
                                    > wiekszosc dorobila sie z wlasnej pracy domku ale malo kto przyzna sie ze czes
                                    > to cala rodzina skladala sie i pracowala na ten dom dla mlodych . To porownywal
                                    > am .Natomiast nigdzie nie napisalam ze ze jak ktos ma kase to ukradl - ponown
                                    > ie nie wkladaj mi swoich glupstw w to co pisze ,oki?

                                    Masz obsesje wypluwanie zlepow myslowych na forum a te zlepy niezbyt dobrze swiadcza o stanie psychiki.

                                    > I jak napisalam - trzeba sie bardzo starac zeby byc bezdomnym w UKju , 2/3 bez
                                    > domnych jest z wyboru.Uzupelnij swoja wiedze w temacie.

                                    Ha, z wyboru. Tylko ze ludzie ci maja zjechana psychike wskutek rozjechania sie oczekiwan z rzeczywistoscia. I to sa glownie ci co przyjechali z setka funta i/lub wydawalo im sie ze kasa lezy na ulicy wiec w koncu wyladowali na ulicy.
                                    • ratpole Re: Za chlebem do Uk?? 09.12.11, 20:21
                                      qvintesencja napisał:

                                      > Ha, z wyboru. Tylko ze ludzie ci maja zjechana psychike wskutek rozjechania sie
                                      > oczekiwan z rzeczywistoscia. I to sa glownie ci co przyjechali z setka funta i
                                      > /lub wydawalo im sie ze kasa lezy na ulicy wiec w koncu wyladowali na ulicy.

                                      O co ci w koncu chodzi? Czyzbys mial zryta psychike? hehehe
                                      Zadeklaruj w stopce, ze w dyskusje o wyjezdzie z mniej niz 5000 funtow nie wchodzisz i bedziesz mial troche spokoju.
                                      Az sie boje wyobrazac kim ty mozesz byc w realu hehehe
              • dwie_szopy_jackson Re: Za chlebem do Uk?? 02.01.12, 16:54
                No tak, znajomi z pewnoscia wynajeli mieszkanie na Falls czy Ardoyne (bo tanio) i potem sie dziwia ze im szyby w oknach wybijaja. Kazde miasto na Swiecie ma tzw. "ciemne dzielnice" gdzie sie nie wynajmuje mieszkan.
              • dwie_szopy_jackson Re: Za chlebem do Uk?? 02.01.12, 16:57
                Jeszcze jedno, przyjedz, zobacz i potem mow a nie wypowiadaj sie na zasadzie "Ja tam wiem lepiej, szwagier byl i mi opowiadal" Pozdrowienia z Belfastu.
    • spawacz.drewna Re: Za chlebem do Uk?? 11.11.11, 12:55
      jedz, bede taniej za mycie samochodu placil
    • qvintesencja Przydatne informacje 17.11.11, 07:07
      Zeby nie byc rozczarowanym co do pracy czytaj z tej drabinki:

      forum.gazeta.pl/forum/w,720,111413373,111413373.html?f=720&w=111413373&a=111413373&wv.x=2
      Zeby nie miec przesadnych oczekiwan zyciowych czytaj o sytuacji jaka jest teraz na wyspach:

      www.thepolishobserver.co.uk/y-w-uk/nasze-sprawy/2237-wyspy-ndzy-i-godu.html
    • lonely.stoner Re: Za chlebem do Uk?? 04.01.12, 22:40
      mysle ze jesli masz slaby angielski to powinienes sie jednak zastanowic czy jechac w ciemno. Najlepiej gdybys mial jakiegos znajomego kto by cie mogl polecic do pracy- poniewaz czesto nawet w takich pracach jak pomoc kuchenna (Czyli KP- kitchen porter) jest dosc spora podaz i zwlaszcza jesli sie nie potrafi komunikatywnie porozumiewac w jezyku angielskim lepiej by bylo zeby ktos cie do takiej pracy polecil.
      • dcio Re: Za chlebem do Uk?? 07.01.12, 16:24
        mezczyzna podejmie prace w UK 3,5 tony prawo jazdy, obsluga pojazdow samobieznych, technik mechanik. w przypadku zapewnienia mozliwnosci noclegu w miejscu
        pracy zgadza, sie na place 1 funta za godzinie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka