Dodaj do ulubionych

Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie utonele

23.03.05, 22:16
Nie utonelem-chociaz bylo bardzo ciezko.Ale mysle,ze warto sprobowac,jezeli
ktos nie sprobuje to konca nie wie, czy nie udaloby sie.Szukalem przez miesiac
pracy-ale mysle oplacilo sie,znalazlem.Mysle,ze jezeli ktos jest bardzo
zdeterminowany i posiada minimum znajomosci jezyka angielskiego,no i pienadze
do poczatkowego przezycia -no to sie uda.Inna sprawa pomocy-biegac za czyimis
sprawami za darmo,przyznaje- nie kazdemu chce sie to robic,a to jest duzy
problem.Polscy posrednicy z pod sciany placzu na Hammersmith-slyszalem na ich
temat rozne historie, wiekszosc nieuczciwych,chociaz zdarzaja i uczciwi.
Teraz jeszcze jest odpowiednia pora do wyjazdu-bo w lecie mozliwosc otrzymania
pracy sa znikome jako,ze wyjezdza bardzo duzo studentow ,ktorzy doskonale
znaja jezyk angielski.W chwili obecnej mozemy pracowac legalnie-ale
przyznaje,osobie z Polski ciezko polapac sie w zawilosciach angielskich
przepisow.Najlepiej miec osobe, ktora ponoze przy starcie.Na poczatku jestesmy
zakolowani tym wszystkim:lewostronnym ruchem,wielkoscia miasta,odmiennoscia
jezyka itd.Slyszalem:ze na terenie Irlandii i Szkocji mozna o wiele latwiej
dostac prace niz w Londynie-nie wiem nie sprawdzalem ,na ten temat kraza rozne
wiadomosci.Mysle,ze Londyn jest bardzo wielki i mozliwosci znalezienia pracy
sa o wiele wieksze-chociaz bardzo drogi w utrzymaniu.
Proisilbym forumowiczow o wpisywanie wrazen z pierwszej pracy z
Londynu.Jezeliby ktos by mial jakies problemy prosze pisac na forum lub na
e-maila:lurum@poczta.fm
P.S.Jestesmy obecnie bardzo licznie reprezentowani w Londynie,jezyk polski
slychac bardzo czesto na ulicy.Mysle,ze ogolnie jestesmy dobrze
odbierani,pracujemy dobrze-w wiekszosci placimy podatki,chociaz zdarzaja sie
wyjatki,ktorzy nie przynosza nam zaszczytu.
Sprawa co nas Polakow tak bulwersuje,to sprawa zarobkow-wiadomo,ze tam o wiele
wiecej sie zarabia ale i czasami wiecej sie wydaje
Obserwuj wątek
    • Gość: katek Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.tychy.org.pl 24.03.05, 17:17
      Czy moglbys cos wiecej napisac na temat znalezienia pracy i mozliwosci znalezienia
      mieszkania.Z gory dziekuje
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.03.05, 17:24
        Gość portalu: katek napisał(a):

        > Czy moglbys cos wiecej napisac na temat znalezienia pracy i mozliwosci znalezie
        > nia
        > mieszkania.Z gory dziekuje

        Moze mi sie cos uda


        serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
        • Gość: Katek Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.tychy.org.pl 24.03.05, 17:37
          W sumie malo mysle,ze trzeba to przezyc osobiscie
          • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.03.05, 17:42
            Gość portalu: Katek napisał(a):

            > W sumie malo mysle,ze trzeba to przezyc osobiscie

            Jezeli jestes taki niedoinformowany,a wiedzie Ci sie jakos w Polsce -zastanow
            sie,zeby wogole nie wyjezdzac
            www.wprost.pl/ar/?O=1171
            • Gość: Katek Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.tychy.org.pl 24.03.05, 18:00
              Sam napisales,ze trzeba sprobowac-bo jak sie nie sprobuje, to nie nie wie sie co
              by nas moglo gdzie indziej spotkac
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.03.05, 22:43
                Gość portalu: Katek napisał(a):

                > Sam napisales,ze trzeba sprobowac-bo jak sie nie sprobuje, to nie nie wie sie
                c
                > o
                > by nas moglo gdzie indziej spotkac

                Z tym sie zgadzam
            • Gość: Katek Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.tychy.org.pl 24.03.05, 18:01
              Slyszalem kiedys takie powiedzenie-kto ryzykuje ten w kozie nie siedzi
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.03.05, 22:45
                Gość portalu: Katek napisał(a):

                > Slyszalem kiedys takie powiedzenie-kto ryzykuje ten w kozie nie siedzi

                Ale-ten kto duzo ryzykuje czasem w kozie duzo posiedzi, zawsze kij ma dwa konce
        • Gość: sprawdzacz Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 22:01
          Jestem pod wrazeniem wklejonych przez ciebie artykulow.
          Czyzby az tak bylo zle?
          • Gość: :P:P:P Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.osiedle.net.pl 28.03.05, 23:04
            ja mialam zamiar jechac gdzie kolwiek zarobic troche kasy, ale jak posiedzialam
            tu w ciagu tego roku na tym forum , poczytalam opnie , doswiadczenia itp , to
            mi sie odechcialo gdzie kolwiek jechac i po studiach bede szukac pracy tu ,
            chociazby za najniższą krajową,
            • Gość: Pawel Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.server.ntli.net 30.03.05, 00:19
              No to jednego mniej :) Uffffffff
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 02:03
                Gość portalu: Pawel napisał(a):

                > No to jednego mniej :) Uffffffff
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 02:06
                Gość portalu: Pawel napisał(a):

                > No to jednego mniej :) Uffffffff

                Dla kazdego starczy miejsca w Londynie
                • Gość: kejt Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.zen.co.uk 24.04.06, 13:25
                  bzdura..miejsca moze starczy tylko miejsce to nie wszystko
                  • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 19.05.06, 18:24
                    Gość portalu: kejt napisał(a):

                    > bzdura..miejsca moze starczy tylko miejsce to nie wszystko


                    Miejsce jest bardzo wazne
            • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 02:05
              Gość portalu: :P:P:P napisał(a):

              > ja mialam zamiar jechac gdzie kolwiek zarobic troche kasy, ale jak
              posiedzialam
              >
              > tu w ciagu tego roku na tym forum , poczytalam opnie , doswiadczenia itp , to
              > mi sie odechcialo gdzie kolwiek jechac i po studiach bede szukac pracy tu ,
              > chociazby za najniższą krajową,

              Czyli jak to mowia-slomiany zapal
              • Gość: wow Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 13:01
                hi,

                Tobie musi chyba byc ciezko skoro tyle razy sam sobie odpisujesz
                ach co sie dzieje

                wow
                • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 23:58
                  Gość portalu: wow napisał(a):

                  > hi,
                  >
                  > Tobie musi chyba byc ciezko skoro tyle razy sam sobie odpisujesz
                  > ach co sie dzieje
                  >
                  > wow

                  Ciezko-czasami bywa w zyciu
                  • Gość: mol Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 07:58
                    Zycie to nie bajka!
                    • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 03.04.05, 22:28
                      Gość portalu: mol napisał(a):

                      > Zycie to nie bajka!

                      Ale mozna sie starac-aby zycie uprzyjemnic
                      • saperowsky Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 04.04.05, 19:27
                        lurum napisał:

                        > Gość portalu: mol napisał(a):
                        >
                        > > Zycie to nie bajka!
                        >
                        > Ale mozna sie starac-aby zycie uprzyjemnic

                        zycie to nie JEBAJKA - zycie to JEBITWA !!! ;)


                        nie taka anglia straszna jak sie wydaje ...
                        jezyk angielski (ten prawdziwy) to dopiero szok ... jak tam jechalem to
                        myslalem ze gadam po angielsku naprawde dobrze ... pierwszy spotkany angol
                        wyprowadzil mnie z bledu ... :)
                        • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 05.04.05, 19:50
                          saperowsky napisał:

                          > lurum napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: mol napisał(a):
                          > >
                          > > > Zycie to nie bajka!
                          > >
                          > > Ale mozna sie starac-aby zycie uprzyjemnic
                          >
                          > zycie to nie JEBAJKA - zycie to JEBITWA !!! ;)
                          >
                          >
                          > nie taka anglia straszna jak sie wydaje ...
                          > jezyk angielski (ten prawdziwy) to dopiero szok ... jak tam jechalem to
                          > myslalem ze gadam po angielsku naprawde dobrze ... pierwszy spotkany angol
                          > wyprowadzil mnie z bledu ... :)
                          >

                          Zajrze
                          • Gość: ululany Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.bulldogdsl.com 03.07.05, 20:43
                            Zeby zyc to trzeba pic-a w Londynie szczegolnie,za duzo maja tutaj polacy
                            problemow
          • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 02:04
            Gość portalu: sprawdzacz napisał(a):

            > Jestem pod wrazeniem wklejonych przez ciebie artykulow.
            > Czyzby az tak bylo zle?

            Mysle,ze nie
            • Gość: :P:P:P Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.osiedle.net.pl 30.03.05, 20:48
              hehe nie byl błąd z logowaniem i za kazdym razem sie wyswitlało ze wiadomosc
              nie poszla:) takze sorki za powturki;) bylo nie zamierzone hehe
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.03.05, 23:59
                Gość portalu: :P:P:P napisał(a):

                > hehe nie byl błąd z logowaniem i za kazdym razem sie wyswitlało ze wiadomosc
                > nie poszla:) takze sorki za powturki;) bylo nie zamierzone hehe
                Ja tez mam czesto problemy z wyslaniem wiadomosci.Pozdrawiam
              • lurum Zarobki za granica 31.03.05, 00:01
                Mysle,ze Anglia dosc dobrze wypada w tych
                porownaniachpraca.gazeta.pl/praca/1,59545,2348357.html


      • Gość: weteran Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.szczecin.mm.pl 11.09.06, 20:57
        byłem rok w Londynie wnioski:
        -praca jest dla młodych, zdrowych i bezczelnych spotkałem tam bardzo dużo
        zwykłych bandziorów chcących pracować niczym z okresu gorączki złota (constraction)
        -wystarczy mieć kolegę który cię wciągnie nie musisz znać języka, cvi job center
        to bzdury
        -80% rodaków pracuje przy sprzątaniu itp za ok 5-6Ł
        -dobra praca w biurze jest zastrzerzona dla miejscowych dostaniesz ją po
        znajomości 8-12Ł
        -nie jedź nigdy sam mieszkania są bardzo drogie
        -jak chcesz mieszkac normalnie nie w norach zwanych flatami idź do agencji i
        zapłać 500Ł za pokój+ depozyt500ł
        -Londyn oszalał wszyscy znają język Polski,lecą nasze filmy, reklamy zobaczysz
        napisy
        -oferta królowej jest adresowana do absolwentów szkół zawodowych, a jeżeli masz
        coś więcej to do ostatniego dnia pobytu będziesz zerem
        -pracując jako nikt możesz zaoszczędzić ok 500ł miesięcznie inne kwoty to bajki
        -o wyjątkach informują nasze tygodniówki
        -najwiecej wymagają szefowie słabo opłacani
        -wybieraj przygoda, pieniądze i zboczony Londyn lub wegetacja finansowa
        -nigdy nie pluj na swoje gniazdo, za to co my posiadamy podziwia nas cały świat
      • Gość: mirinda84 Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 07:57
        Witam...
        27stycznia lece do Coventry i mam zamiar szukac pracy,lecz moj angielski jest
        ledwo podstawowy...:( mozesz mi doradzic jak szukac pracy czy samodzielnie czy
        przez agencje bo mam pewne obawy...
        z gory dziekuje Agnieszka.
        mirinda84@interia.pl
    • Gość: Artur Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 16:41
      Czesc
      Mam na imię Artur
      Bardzo chętnie dowiedziałbym się, jakie są szanse znalezienia pracy w Londynie?
      Gdybyś mógł mi przyblizyć choć troche albo pomóc w znalezieniu pracy będę
      bardzo wdzięczny i zobowiązany.
      Z zawodu jestem informatykiem, j. angielski opanowałem w stopniu średnio-
      zaawansowanym.
      Mój e-mail to gebo18@wp.pl
      Z góry dziękuje Ci
      Życze Ci miłej i dochodowej pracy
      Pozdrawiam Artur
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 31.03.05, 18:19
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Czesc
        > Mam na imię Artur
        > Bardzo chętnie dowiedziałbym się, jakie są szanse znalezienia pracy w
        Londynie?
        > Gdybyś mógł mi przyblizyć choć troche albo pomóc w znalezieniu pracy będę
        > bardzo wdzięczny i zobowiązany.
        > Z zawodu jestem informatykiem, j. angielski opanowałem w stopniu średnio-
        > zaawansowanym.
        > Mój e-mail to gebo18@wp.pl
        > Z góry dziękuje Ci
        > Życze Ci miłej i dochodowej pracy
        > Pozdrawiam Artur

        Za kilka dni bede w Londynie sprobuje cos podpowiedziec.Prosze cos wiecej
        napisac na swoj temat
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 31.03.05, 21:27
        Najwiecej mozna dowiedziec sie na londynku.Wrzuc w google -londynek i
        znajdziesz wszystko
    • Gość: anulka Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.e-wroc.com 04.04.05, 13:20
      ten artykuł pt Lejbem jestem
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5 jest złośliwy i
      nieobiektywny. po pierwsze niech napisza artykuł jakto w sejmie walczą o to by
      Polacy mogli pracować w unii zamiast żeby mieli prace w Polsce. a po drugie
      londyn jest 10 razy większy od dużego miasta polskiego i każdy kto jest
      pierwszy raz sie pogubi nie mówiąc już o tym że w ferworze emocji pomyli nazwę
      stacji z napisem subway. pani co pisała artykuł jest do bani dziennikarką,
      podchwyciła sensacje i tyle po jej zdolnościach. co do pracy w londku to nie
      jest tak źle. trzeba umieć język na poziomie KOMUNIKATYWNYM mieć kase na
      przetrwanie pierwszych tygodni(a to dla rodaków nie mało) i doświadczenie w
      szukaniu pracy i w pracy też. w przeciwnym razie trzeba liczyć na łut szczęścia
      tylko i wyłącznie co sie też zdarza. pracy szuka sie tak: idziecie do jobcenter
      (pośredniaki) i tam już czekają ogłoszenia od angielskich pracodawców. jak
      praca nie zapasi to można ja zmienić jeżeli przyjechało sie na dłużej.
      jobcenter maja swoje strony w necie, można sobie przejrzeć ogłoszenia w domciu.
      szukać przez google. powodzenia.


      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 05.04.05, 19:47
        Gość portalu: anulka napisał(a):

        > ten artykuł pt Lejbem jestem
        > serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5 jest złośliwy i
        > nieobiektywny. po pierwsze niech napisza artykuł jakto w sejmie walczą o to
        by
        > Polacy mogli pracować w unii zamiast żeby mieli prace w Polsce. a po drugie
        > londyn jest 10 razy większy od dużego miasta polskiego i każdy kto jest
        > pierwszy raz sie pogubi nie mówiąc już o tym że w ferworze emocji pomyli
        nazwę
        > stacji z napisem subway. pani co pisała artykuł jest do bani dziennikarką,
        > podchwyciła sensacje i tyle po jej zdolnościach. co do pracy w londku to nie
        > jest tak źle. trzeba umieć język na poziomie KOMUNIKATYWNYM mieć kase na
        > przetrwanie pierwszych tygodni(a to dla rodaków nie mało) i doświadczenie w
        > szukaniu pracy i w pracy też. w przeciwnym razie trzeba liczyć na łut
        szczęścia
        >
        > tylko i wyłącznie co sie też zdarza. pracy szuka sie tak: idziecie do
        jobcenter
        >
        > (pośredniaki) i tam już czekają ogłoszenia od angielskich pracodawców. jak
        > praca nie zapasi to można ja zmienić jeżeli przyjechało sie na dłużej.
        > jobcenter maja swoje strony w necie, można sobie przejrzeć ogłoszenia w
        domciu.
        >
        > szukać przez google. powodzenia.
        >
        >

        Chcialem napisac cos wiecej na temat osobistego doswiadczenie na temat szukania
        pracy w Londynie.
        Prace znalazlem po miesiacu-ale ten miesiac poszukiwania przezylem bardzo
        ciezko.Chodzilo mi o prace w ktorej nie sa bardzo wazne zdolnosci jezykowe,ale
        ciezka praca fizyczna.Oczywiscie na poczatku byl problem jezyka.Nawet jezeli
        jestes wspanialym fachowcem w jakies dziedzinie ,brak znajomosci jezyka
        wyraznie zmniejsza szanse otrzymania pracy.
        Poznalem kilku ludzi, ktorzy nie umieli mowic po angielsku i pracuja- z tym ,ze
        maja kogos, kto biega za ich sprawami.
        A aby pracowac legalnie jest duzo spraw w urzedach ktore trzeba zalatwiac.
        Na pytanie ile trzeba miec, aby przezyc w Londynie i znalezc prace-odpowiadam
        kilkaset funtow,a co najgorsze, to wyjezdzaja ludzie najczesciej bezrobotni
        ktorzy w kraju nie maja tez za duzo pieniedzy.
        Jezeli posiadaliby pieniadze to po co by wyjezdzali i w Polsce mogli by godnie
        zyc i tak bledne kolo sie zamyka.
        Ile kosztuje pokoj okolo 50,60 tygodniowo- funtow w zaleznosc w jakiej strefie
        znajduje sie mieszkanie,im dalej od centrum tym tansze.Oczywiscie trzeba
        zaplacic rowniez tygodniowy depozyt,no i trzeba uwazac komu sie placi i czy
        napewno ta osoba jest
        wlascicielem mieszkania.
        Tygodniowy bilet na autobus na caly Londyn kosztuje 11 funtow.
        Mysle,ze oszczednie zyjac mozna przezyc tygodniowo za 20 funtow.
        Mysle,ze obecnie internet jest nieograniczonym bogactwem wiedzy na kazdy temat.
        Wystarczy wrzucic do kazdej wyszukiwarki- Lonyn praca- i mamy spis wszystkich
        stron internetowych na interesujacy nas temat.
        Pracy mozna szukac w job-centrach i agencjach pracy i polskch gazetach
        wychodzacych w Londynie
        Agencje pracy nie dosc,ze biora od pracodawcy solidna prowizje to i tak do
        konca nie wiemy jak dlugo bedziemy pracowac i czy zostanie nam
        zaplacone.Reasumujac chcialbym powiedziec,ze Londyn jest to jedna wielka budowa
        i kazdy kto chce znalezc prace i ma troche zapalu i silnej woli to ja
        znajdzie.Pozdrwiam
        • Gość: rocco Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.ipt.aol.com 09.07.05, 21:45
          za 20 funtow to chyba naprawde cieniutko i bez zadnych fajerwerkow...
          3 funty dziennie, za to mozna zabic glod, ale nie zjesc cos porzadnego
          nie wspomne nawet o warzywach, czy owocach , bo te strasznie tutaj drogie...
          dziewczyna to moze jeszcze jakos wyzyje, ale fizycznie pracujacy facet raczej nie
          chociaz jeden z moich znajomych chwalil sie tym , ze przezyl tydzien za 5£...
          na 3 osoby jedzác codiennie co chcemy/ owoce , warzywa (bez piwa i alkoholu)
          niespecjalnie kalkulujac w sklepie wydajemy okolo 120£...
          • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 10.07.05, 17:33
            Gość portalu: rocco napisał(a):

            > za 20 funtow to chyba naprawde cieniutko i bez zadnych fajerwerkow...
            > 3 funty dziennie, za to mozna zabic glod, ale nie zjesc cos porzadnego
            > nie wspomne nawet o warzywach, czy owocach , bo te strasznie tutaj drogie...
            > dziewczyna to moze jeszcze jakos wyzyje, ale fizycznie pracujacy facet raczej
            n
            > ie
            > chociaz jeden z moich znajomych chwalil sie tym , ze przezyl tydzien za 5£
            > ...
            > na 3 osoby jedzác codiennie co chcemy/ owoce , warzywa (bez piwa i alkoholu)
            > niespecjalnie kalkulujac w sklepie wydajemy okolo 120£...


            Zgadzam sie wszystko tutaj jest drogie stanowczo za drogie
    • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 05.04.05, 21:37
      Siedze w tej chwili w kawiarence internetowej w Londynie i czytam wiadomosi ze
      swiata,to tez sila internetu
      • lurum Fiskus siega po brytyjskie pensje 04.05.05, 19:29
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=23481445
    • Gość: jea Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.range81-157.btcentralplus.com 05.07.05, 16:40
      Halo!Jestem juz w UK, mieszkam na razie u siostry, niedaleko Tunbridge
      Wells.Troche pracuje sobie na farmie.Jednak moim docelowym miejscem pobytu jest
      Londyn. Czy ewentualnie moglbys mi podac nazwe jakies konkretnej agencji
      zajmujacej sie rekrutacja pracownikow? I ew. adres...W przyszlym tygodniu
      powinnam byc w Londynie to bym sie tam udala:). Jesli moglbys odpowiedzec na
      maila: jea300@wp.pl bylabym wdzieczna:). Pozdrowienia i trzymaj sie:).
      • Gość: lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 193.27.89.* 09.07.05, 00:50
        chyba to troche pozno bo misiac juz minal od twego listu
        • Gość: Matka Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 13:58
          Napisz cos, co slychac teraz w Londynie. Moja corka z kolezankami-studentkami
          zaraz po skonczonej sesji wlasnie wyjechaly do Londynu, co gorsza autobusem na
          Victoria. Jak myslisz, czy w ogole dojada do Victoria i jak jest teraz z praca?
          Moze powinny od razu jechac do Leeverpool czy gdzies indziej. W zeszlym roku
          ich koledzy z uczelni wrocili po wakacjach z 10-15 tys. zl./czesc pracowala w
          piekarniach, czesc w fabrykach/ i zaplacili sobie za cale studia do konca, to
          przyszli architekci, studia sa drogie plus materialy. Jak myslisz, na ile
          sytuacja jest inna od zeszlorocznej? Pozdrawiam.
          • Gość: ja Re: Hej, Lurum IP: 135.196.19.* 09.07.05, 15:22
            Dojedzie, ja dojechalam z Victorii w czwartek, zajelo mi to 5 godzin... A
            praca?- lut szczescia...
            • Gość: Matka Re: Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 14:09
              Masz racje, dojechala, zagadala na gg, ma juz mieszkanie i prace pewnie od
              jutra, dziekuje Ci za odzew, podnioslas mnie na duchu, kiedy czekalam na
              wiesci. Pozdrawiam.
              • lurum Re: Hej, Lurum 10.07.05, 17:34
                Gość portalu: Matka napisał(a):

                > Masz racje, dojechala, zagadala na gg, ma juz mieszkanie i prace pewnie od
                > jutra, dziekuje Ci za odzew, podnioslas mnie na duchu, kiedy czekalam na
                > wiesci. Pozdrawiam.


                Ja rowniez dziekuje za mile slowa -zycze powodzenia
            • lurum Re: Hej, Lurum 10.07.05, 17:31
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > Dojedzie, ja dojechalam z Victorii w czwartek, zajelo mi to 5 godzin... A
              > praca?- lut szczescia...

              Uwazam,ze cale zycie to przypadek i lut szczescia
          • lurum Re: Hej, Lurum 10.07.05, 17:30
            Gość portalu: Matka napisał(a):

            > Napisz cos, co slychac teraz w Londynie. Moja corka z kolezankami-studentkami
            > zaraz po skonczonej sesji wlasnie wyjechaly do Londynu, co gorsza autobusem
            na
            > Victoria. Jak myslisz, czy w ogole dojada do Victoria i jak jest teraz z
            praca?
            >
            > Moze powinny od razu jechac do Leeverpool czy gdzies indziej. W zeszlym roku
            > ich koledzy z uczelni wrocili po wakacjach z 10-15 tys. zl./czesc pracowala w
            > piekarniach, czesc w fabrykach/ i zaplacili sobie za cale studia do konca, to
            > przyszli architekci, studia sa drogie plus materialy. Jak myslisz, na ile
            > sytuacja jest inna od zeszlorocznej? Pozdrawiam.


            Narazie jest duzy problem z praca i z mieszkaniami-ale jesli sie zna jezyk
            angielski komunikatywnie i jest sie zdeterminowanym to nie powinno byc zle
          • Gość: wstrzasniety Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski byli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 17:36
            dumni z tego ze corki pojachaly do obcego kraju na ciezka prace za minimalna
            stawke i zyly w prymitywnych warunkach przez kilka miesiecy wakacji TYLKO po to
            by sie moc pochwalic na forum ze przywiozly 10-15 tys ???? To jest cos nie
            tak!!! Rodzice powinni wyslac dzieci na wakacje, na oboz, na wczasy, na
            wedrowki po swiecie czy kraju, wszystko jedno byleby dzieci moglyu odpoczac po
            10 miesacach anuki. Ale nie w Polsce bo POLSKA MATKA jest DUMNA(?) z zaradnej
            corki za zapier.. w jakies piekarni w anglii za 4 funty. To jest gorzej niz
            kazirodztwo....

            Tylko w Indiach rodzice wysylaj swoje mlode dzieci do pracy juz w wielku 8, czy
            9 lat a czasem nawet je sprzedaja. Czy to samo nas czeka w polsce??
            • Gość: liza Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski IP: *.e-wroc.com 10.07.05, 20:17
              nie wiem co toba tak wstrzasnelo, zauwaz ze Polska to nie USA.
              • lurum Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski 11.07.05, 23:26
                Gość portalu: liza napisał(a):

                > nie wiem co toba tak wstrzasnelo, zauwaz ze Polska to nie USA.


                Wiem o tym,ale u nas powinno sie normalnie zyc i pracowac a nie dorabiac obcych
            • Gość: Ralph Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski IP: *.server.ntli.net 10.07.05, 21:16
              Absolutnie nie dziwię się studentom i młodzieży wyjeżdżającej po to żeby
              cokolwiek zarobić, bo w Polsce nie mogą. Natomiast wciąż wstrząsa mną podejście
              większości specjalistów HR, którzy wykazują, że tylko pracując w wakacje, za
              darmo odbywając praktyki w wielkich firmach i że zmieniły się czasy teraz trzeba
              myśleć o karierze już podczas studiów i generalnie tylko pracując od przedszkola
              można znaleźć pracę i zapewnić sobie przyszłość.
              Ludzie!!! Studia są od studiowania, a praca od pracowania! Jeżeli ktoś twierdzi
              że praca nie przeszkadza mu w studiowaniu, to albo jest geniuszem (ilu takich
              jest w Polsce?), albo sam siebie oszukuje. Studiowałem, byłem jednym z
              najlepszych studentów, ale widziałem wyraźnie, że kiedy pracowałem nie byłem w
              stanie naprawdę się uczyć. Pracowałem tylko czasem na zlecenia, a to i tak
              miało znaczenie. Chyba że nie studiujecie dla wiedzy, ale wyłącznie dla
              papierka, to w tedy nie mam o czym z wami rozmawiać.
              • Gość: Ojciec Do wstrzasnietego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 14:53
                Przyjmij do wiadomosci, ze tak wlasnie jest w porzadku, ze nasze corki /i
                synowie/ jada latem do pracy, zamiast tak, jak Twoje dzieci pic piwo przez
                okragle dwa miesiace za Twoje pieniadze i z kolesiami wysmiewaja sie z Ciebie,
                jakiego maja durnego zgreda, ktory haruje od switu do nocy, zeby oni mogli
                zdobyc dyplom za te pieniadze i piwka popic i na laski pochodzic i nie tylko.
                Tak trzymaj Wstrzasniety i bedziesz jeszcze bardziej wstrzasniety, jak Cie
                zaprosz na policje albo do Monaru, bo coreczka/synalek zacpali za twoja kase i
                przedobrzyli, nie zycze Ci tego, ale jesli jestes tatusiem-dobrym wujkiem, do
                sie doigrasz!!
                • Gość: anty Re: Do wstrzasnietego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 15:15
                  a jak ty masz córkę, to się zdziwisz jak przyjedzie z brzuchem, a jeszcze
                  większe zdziwienie jak się bobasek urodzi i będzie babmusem!!!! Jak w Londynie
                  idzie biała kobieta z asfaltem ulicą to na 90% jest to Polka!!!
                  • lurum Re: Do wstrzasnietego 11.07.05, 23:30
                    Gość portalu: anty napisał(a):

                    > a jak ty masz córkę, to się zdziwisz jak przyjedzie z brzuchem, a jeszcze
                    > większe zdziwienie jak się bobasek urodzi i będzie babmusem!!!! Jak w
                    Londynie
                    > idzie biała kobieta z asfaltem ulicą to na 90% jest to Polka!!!















                    nie uogolniaj
                • lurum Re: Do wstrzasnietego 11.07.05, 23:29
                  Gość portalu: Ojciec napisał(a):

                  > Przyjmij do wiadomosci, ze tak wlasnie jest w porzadku, ze nasze corki /i
                  > synowie/ jada latem do pracy, zamiast tak, jak Twoje dzieci pic piwo przez
                  > okragle dwa miesiace za Twoje pieniadze i z kolesiami wysmiewaja sie z
                  Ciebie,
                  > jakiego maja durnego zgreda, ktory haruje od switu do nocy, zeby oni mogli
                  > zdobyc dyplom za te pieniadze i piwka popic i na laski pochodzic i nie tylko.
                  > Tak trzymaj Wstrzasniety i bedziesz jeszcze bardziej wstrzasniety, jak Cie
                  > zaprosz na policje albo do Monaru, bo coreczka/synalek zacpali za twoja kase
                  i
                  > przedobrzyli, nie zycze Ci tego, ale jesli jestes tatusiem-dobrym wujkiem, do
                  > sie doigrasz!!


                  Bywaja rozne rzeczy i poglady
                • Gość: wstrzasniety od wstrzasnietego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 10:41
                  NIE GROZI, nie boj nic.... natomiast to Ojciec i Matka z tych postow to WY
                  jestescie wyrodnymi rodzicami, ktorzy niewprost SPRZEDALI swoje dzieci z
                  pokolenia JPII za srebrniki / funty, oczy wam zaszly jakas mgla, ze nie
                  widziecie tego co robicie swoim dzieciom. nie tedy droga
                  • lurum Re: od wstrzasnietego 12.07.05, 19:17
                    Gość portalu: wstrzasniety napisał(a):

                    > NIE GROZI, nie boj nic.... natomiast to Ojciec i Matka z tych postow to WY
                    > jestescie wyrodnymi rodzicami, ktorzy niewprost SPRZEDALI swoje dzieci z
                    > pokolenia JPII za srebrniki / funty, oczy wam zaszly jakas mgla, ze nie
                    > widziecie tego co robicie swoim dzieciom. nie tedy droga



                    Przykre to ale czlowiek ktory nie ma pieniedzy nie liczy sie w tym
                    zmaterializowanym swiecie

                  • Gość: ola Re: od wstrzasnietego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 11:43
                    Gość portalu: wstrzasniety napisał(a):

                    > NIE GROZI, nie boj nic.... natomiast to Ojciec i Matka z tych postow to WY
                    > jestescie wyrodnymi rodzicami, ktorzy niewprost SPRZEDALI swoje dzieci z
                    > pokolenia JPII za srebrniki / funty, oczy wam zaszly jakas mgla, ze nie
                    > widziecie tego co robicie swoim dzieciom. nie tedy droga

                    rodzice mogą dzieciom zrobić większą krzywdę trzymając pod płaszczem ochronnym
                    do końca studiów. nie chodzi o to, by studenci sami się utrzymywali i zarabiali
                    na siebie, ale im wcześniej ktoś zaczyna orientować się w rynku pracy, nabierać
                    doświadczenia, tym łatwiejsze będzie dla niego przejście ze studiów w życie
                    zawodowe. w Polsce nie ma już pełnego zatrudnienia i trzeba się z tym pogodzić.
                    • lurum Re: od wstrzasnietego 19.05.06, 18:23
                      Gość portalu: ola napisał(a):
                      mgla, ze nie
                      > > widziecie tego co robicie swoim dzieciom. nie tedy droga
                      >
                      > rodzice mogą dzieciom zrobić większą krzywdę trzymając pod płaszczem
                      ochronnym
                      > do końca studiów. nie chodzi o to, by studenci sami się utrzymywali i
                      zarabiali
                      >
                      > na siebie, ale im wcześniej ktoś zaczyna orientować się w rynku pracy,
                      nabierać
                      >
                      > doświadczenia, tym łatwiejsze będzie dla niego przejście ze studiów w życie
                      > zawodowe. w Polsce nie ma już pełnego zatrudnienia i trzeba się z tym
                      pogodzić.


                      Krytykowac najlatwiej
              • lurum Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski 11.07.05, 23:28
                Gość portalu: Ralph napisał(a):

                > Absolutnie nie dziwię się studentom i młodzieży wyjeżdżającej po to żeby
                > cokolwiek zarobić, bo w Polsce nie mogą. Natomiast wciąż wstrząsa mną
                podejści
                > e
                > większości specjalistów HR, którzy wykazują, że tylko pracując w wakacje, za
                > darmo odbywając praktyki w wielkich firmach i że zmieniły się czasy teraz
                trzeb
                > a
                > myśleć o karierze już podczas studiów i generalnie tylko pracując od
                przedszkol
                > a
                > można znaleźć pracę i zapewnić sobie przyszłość.
                > Ludzie!!! Studia są od studiowania, a praca od pracowania! Jeżeli ktoś
                twierdz
                > i
                > że praca nie przeszkadza mu w studiowaniu, to albo jest geniuszem (ilu takich
                > jest w Polsce?), albo sam siebie oszukuje. Studiowałem, byłem jednym z
                > najlepszych studentów, ale widziałem wyraźnie, że kiedy pracowałem nie byłem w
                > stanie naprawdę się uczyć. Pracowałem tylko czasem na zlecenia, a to i tak
                > miało znaczenie. Chyba że nie studiujecie dla wiedzy, ale wyłącznie dla
                > papierka, to w tedy nie mam o czym z wami rozmawiać.

                Realia w Plsce sa takie,ze rzadko ktore rodziny stac na drogie studia dlla
                swoich pociech
                • Gość: Ralph Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski IP: *.server.ntli.net 13.07.05, 00:00
                  Ale ja miałem na myśli co innego. Wiem że jest ciężko i naprawdę wielu nie stać
                  na studia, ale pisałem o wypowiedziach specjalistów HR którzy mówię że teraz
                  mamy takie czasy, że już od przedszkola trzeba myśleć o karierze, załatwiać
                  staże (oczywiście za darmo lub zupełne grosze), pracować, i to im więcej tym lepiej.
                  Coś chyba ze mną nie tak, albo z nimi. Jeżeli fundusze pozwalają na studiowanie
                  i nie pracowanie, to powinno się studiować, to jest okres nauki, a nie pracy,
                  człowiek jeszcze się zdąży w życiu napracować. Niestety taki mamy teraz chory
                  system, że osoba która nie pracowała, i dzięki temu się bardzo dobrze uczyła na
                  rynku pracy nie ma szans. W tej chwili na wydziale który skończyłem zupełną
                  normą jest praca na CAŁY etat już na czwartym roku. Ach, szkoda słów...
                  Nasi rodzice miło wspominali czasy studiów, a obecni studenci co będą wspominali
                  - ganianie z pracy na uczelnię i z powrotem, totalny brak czasu?
                  • lurum Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski 13.07.05, 17:25
                    Gość portalu: Ralph napisał(a):

                    > Ale ja miałem na myśli co innego. Wiem że jest ciężko i naprawdę wielu nie
                    stać
                    > na studia, ale pisałem o wypowiedziach specjalistów HR którzy mówię że teraz
                    > mamy takie czasy, że już od przedszkola trzeba myśleć o karierze, załatwiać
                    > staże (oczywiście za darmo lub zupełne grosze), pracować, i to im więcej tym
                    le
                    > piej.
                    > Coś chyba ze mną nie tak, albo z nimi. Jeżeli fundusze pozwalają na
                    studiowani
                    > e
                    > i nie pracowanie, to powinno się studiować, to jest okres nauki, a nie pracy,
                    > człowiek jeszcze się zdąży w życiu napracować. Niestety taki mamy teraz chory
                    > system, że osoba która nie pracowała, i dzięki temu się bardzo dobrze uczyła
                    na
                    > rynku pracy nie ma szans. W tej chwili na wydziale który skończyłem zupełną
                    > normą jest praca na CAŁY etat już na czwartym roku. Ach, szkoda słów...
                    > Nasi rodzice miło wspominali czasy studiów, a obecni studenci co będą
                    wspominal
                    > i
                    > - ganianie z pracy na uczelnię i z powrotem, totalny brak czasu?


                    Mozna krotko okreslic zwariowany czas
                  • lurum Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski 20.08.05, 22:15
                    Gość portalu: Ralph napisał(a):

                    > Ale ja miałem na myśli co innego. Wiem że jest ciężko i naprawdę wielu nie
                    stać
                    > na studia, ale pisałem o wypowiedziach specjalistów HR którzy mówię że teraz
                    > mamy takie czasy, że już od przedszkola trzeba myśleć o karierze, załatwiać
                    > staże (oczywiście za darmo lub zupełne grosze), pracować, i to im więcej tym
                    le
                    > piej.
                    > Coś chyba ze mną nie tak, albo z nimi. Jeżeli fundusze pozwalają na
                    studiowani
                    > e
                    > i nie pracowanie, to powinno się studiować, to jest okres nauki, a nie pracy,
                    > człowiek jeszcze się zdąży w życiu napracować. Niestety taki mamy teraz chory
                    > system, że osoba która nie pracowała, i dzięki temu się bardzo dobrze uczyła
                    na
                    > rynku pracy nie ma szans. W tej chwili na wydziale który skończyłem zupełną
                    > normą jest praca na CAŁY etat już na czwartym roku. Ach, szkoda słów...
                    > Nasi rodzice miło wspominali czasy studiów, a obecni studenci co będą
                    wspominal
                    > i
                    > - ganianie z pracy na uczelnię i z powrotem, totalny brak czasu?


                    Wiem,ze mamy teraz zwariowany czas no ale niestety do tego trzeba sie
                    przyzwyczaic i isc z duchem a nie przeciw pradowi
            • lurum Re: Czy to jest normalne??? Zeby rodzice w Polski 11.07.05, 23:24
              Gość portalu: wstrzasniety napisał(a):

              > dumni z tego ze corki pojachaly do obcego kraju na ciezka prace za minimalna
              > stawke i zyly w prymitywnych warunkach przez kilka miesiecy wakacji TYLKO po
              to
              >
              > by sie moc pochwalic na forum ze przywiozly 10-15 tys ???? To jest cos nie
              > tak!!! Rodzice powinni wyslac dzieci na wakacje, na oboz, na wczasy, na
              > wedrowki po swiecie czy kraju, wszystko jedno byleby dzieci moglyu odpoczac
              po
              > 10 miesacach anuki. Ale nie w Polsce bo POLSKA MATKA jest DUMNA(?) z zaradnej
              > corki za zapier.. w jakies piekarni w anglii za 4 funty. To jest gorzej niz
              > kazirodztwo....
              >
              > Tylko w Indiach rodzice wysylaj swoje mlode dzieci do pracy juz w wielku 8,
              czy
              >
              > 9 lat a czasem nawet je sprzedaja. Czy to samo nas czeka w polsce??


              Trudno w Polsce uczciwemu czlowiekowi godnie zyc
          • Gość: rocco Re: Hej, Lurum IP: *.ipt.aol.com 12.07.05, 09:38
            pracowanie za 4 funty/h w piekarni po nocy , po 10- 12h dziennie
            to na ladne wakacje corke wyslalas
            niedojadanie albo jedzenie byle czego, bo przeciez trzeba odlozyc, a 1£ to
            przeciez 6 zloty
            potem taki wraca z paroma funtami w kieszen, styrany i zmordowany, i od razu
            musi powiedziec ze zarobil o polowe wiecej :D:D:D a wszyscy wokolo az
            rozdziawiaja sie z podziwu
            sztuka jest nie narobic sie , ale zarobic
            i nie jechac w ciemno, niektorzy po miesia pracy szukaja, po 2 tyg siada im
            psychika, po 3 konczy sie kasa i trzeba jesc byle co...
            rozsadni znajduja wakacyjna prace juz w marcu kwietniu i jada na gotowe
            przy obecnym zalewie ludzi ze wsschodniej europy wyjazdu w ciemno nie polecam,
            przynajmniej przez najblizsze 3 miesiace,
            otworzcie sobie gumtree i popatrzzcie ile ludzi ( wiekszosc polacy, ale takze
            slowacy i czesi) jest zdesperowanych i szuka pracy, jakiejkolwiek, gdziekolwiek,
            za jakiekolwiek pieniadze
            jak ogloszenie zamiesci dziewczyna to dostaje mnostwo propozycji.............
            ........... seks, masaz, ogolnie - dawanie d...
            pewnie co ktoras desperatka sie zgodzi, bo stoi pod sciana i nie wie co dalej...
            no i jeszcze wiele z polek zadaje sie z asfaltami, nie wiem , co je do nich
            ciagnie...
            rzeczywiccia jak idzie biala z czarnym - to na 90%jest to polka...
            oni zaczepiaja kazda polke , nawet umieja juz "komplementy" po polsku: typu
            "sfjetne cydzki".... hehehehehe:D:D:D:D:D
            ale do odwaznych swiat nalezy
            nie utoniecie..
            przynajmniej wiekszosc........
            • lurum Re: Hej, Lurum 12.07.05, 19:16
              Czyta sie z przykroscia twoja wypowiedz
              • Gość: rocco Re: Hej, Lurum IP: *.ipt.aol.com 12.07.05, 19:52
                co w niej przykrego
                samozycie tylko...
                niestety tak jest
                znajomi siedza po 3-4 tyg bez pracy , zanim znajda cokolwiek...
                moge sobie tylko wyobrazac co sie dzieje z psychika w takiej sytuacji
                gdy wyslesz Cv 100x
                i dostaniesz 3 propozycje.......................... dawania d...
                naogloszenie dam prace znajomego australijczyka przyszlo 400 odpowiedzi
                to bylo w kwietniu
                do teraz ma zapchana skrzynke- dalej przychodza maile
                • lurum Re: Hej, Lurum 12.07.05, 20:01
                  Gość portalu: rocco napisał(a):

                  > co w niej przykrego
                  > samozycie tylko...
                  > niestety tak jest
                  > znajomi siedza po 3-4 tyg bez pracy , zanim znajda cokolwiek...
                  > moge sobie tylko wyobrazac co sie dzieje z psychika w takiej sytuacji
                  > gdy wyslesz Cv 100x
                  > i dostaniesz 3 propozycje.......................... dawania d...
                  > naogloszenie dam prace znajomego australijczyka przyszlo 400 odpowiedzi
                  > to bylo w kwietniu
                  > do teraz ma zapchana skrzynke- dalej przychodza maile


                  Uwazam,ze nie ma tak zle-w Londynie wlasnie mozna znalezc prace,tylko trzeba ja
                  potem szanowac.
                  Co do dawania jestem facetem i nie nie znam sie na tym.
                  Podobno najwazniejsze jest pozytywne myslenie
                  • Gość: alicia Re: Hej, Lurum IP: *.beta.furrynet.org 13.07.05, 00:59
                    HEj!
                    jestem zdziwniona ze tak serdecznie podchodzisz do innych Polakow
                    wyjezdzajacych do Londynu z tego co pamietm to jest tam niestety pewna
                    konkurencja miedzy naszymi rodakami niestety,a najgorsze jest to ze inne nacje
                    trzymaja sie razem i wspieraja sie nawzajem..ja bede tam za 3 tyg.i zastanawiam
                    sie jak to jest teraz czy nie mozna isc normalnie do jobcentre i zlozyc
                    cv,przeciez teraz jest to legalne??dziekuje z gory za odpowiedz.pozdrawiam!!
                    • Gość: ff Re: Hej, Lurum IP: *.claranet.co.uk 13.07.05, 12:48
                      praca w anglii jest legalna
                      trzeba sie tylko w HO zarejestrowac
                      • lurum Re: Hej, Lurum 13.07.05, 17:32
                        Gość portalu: ff napisał(a):

                        > praca w anglii jest legalna
                        > trzeba sie tylko w HO zarejestrowac
                        Zgadza sie-jezeli ktos nie wie co oznacza skrot HO jest to Home Office
                        • Gość: ??? Re: Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 17:48
                          Jak ktoś nie wie co to jest HO czy WRS to powinien siedzieć, że tak powiem
                          wulgarnie, z dupą w Polsce a nie robić wiochę w UK
                          • lurum Re: Hej, Lurum 13.07.05, 23:33
                            Gość portalu: ??? napisał(a):

                            > Jak ktoś nie wie co to jest HO czy WRS to powinien siedzieć, że tak powiem
                            > wulgarnie, z dupą w Polsce a nie robić wiochę w UK

                            A moze tak troche kultury
                            • Gość: ??? Re: Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 07:24
                              jak chcesz trochę kultury to sobie włącz TVP Kultura, a jak znasz niemiecki
                              albo francuski to ARTE, a kultura to by się przydała jakieś 70% Polaków
                              będących w UK
                              • lurum Re: Hej, Lurum 14.07.05, 20:30
                                Gość portalu: ??? napisał(a):

                                > jak chcesz trochę kultury to sobie włącz TVP Kultura, a jak znasz niemiecki
                                > albo francuski to ARTE, a kultura to by się przydała jakieś 70% Polaków
                                > będących w UK

                                zaden narod nie jest idealny-a Polacy nie sa wyjatkiem
                                • Gość: kejt Re: Hej, Lurum IP: *.zen.co.uk 24.04.06, 13:30
                                  fakt..tylko nasz kraj jest troche wiekszy wiec automatycznie na 100 slowakow
                                  jest 10 000 Polakow i wlasciwe wszyscy kojarza tylko nas z nowa
                                  emigracja...dlatego wszyscy maja nas juz tutaj dosc..przykre ale prawdziwe
                                  • lurum Re: Hej, Lurum 19.05.06, 18:25
                                    Gość portalu: kejt napisał(a):

                                    > fakt..tylko nasz kraj jest troche wiekszy wiec automatycznie na 100 slowakow
                                    > jest 10 000 Polakow i wlasciwe wszyscy kojarza tylko nas z nowa
                                    > emigracja...dlatego wszyscy maja nas juz tutaj dosc..przykre ale prawdziwe


                                    Sa rozni ludzi i rozne doswiadczenia
                    • lurum Re: Hej, Lurum 13.07.05, 17:31
                      Gość portalu: alicia napisał(a):

                      > HEj!
                      > jestem zdziwniona ze tak serdecznie podchodzisz do innych Polakow
                      > wyjezdzajacych do Londynu z tego co pamietm to jest tam niestety pewna
                      > konkurencja miedzy naszymi rodakami niestety,a najgorsze jest to ze inne
                      nacje
                      > trzymaja sie razem i wspieraja sie nawzajem..ja bede tam za 3 tyg.i
                      zastanawiam
                      >
                      > sie jak to jest teraz czy nie mozna isc normalnie do jobcentre i zlozyc
                      > cv,przeciez teraz jest to legalne??dziekuje z gory za odpowiedz.pozdrawiam!!


                      Nie mozna wszystkich Polakow oceniac ngatywnie-sa ludzie takze sklonni do
                      pomocy bezinteresownej.
                      Osobiscie bylem zarejestrowany w jobcenter i kilka raz chodzilem tam w sprawie
                      pracy-sa tam gazety za darmo i mozna dzwonic bezplatnie na londynskie numery
                      stacjonarne
                  • Gość: Marco Re: Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:54
                    Ja pracowalem w zeszlym roku w piekarni i bylo bardzo dobrze, jestem na III
                    roku UJ, zaplacilem sobie rozne rzeczy po powrocie, kupilem to i owo, a teraz
                    wyjezdzam ew to samo miejsce z 5-6 kolegami i dla wszystkich starczy pracy,
                    przed chwila telefonicznie to wyjasnilem. Bedziemy tam od 15 lipca do 15
                    wrzesnia I korona z glowy mi nie spadnie, lubie pracowac, odpoczywam przy niej
                    po nauce i calym roku w duzym miescie. Moi rodzice sa nauczycielami, ojciec juz
                    na emeryturze /770 zl./ i co, mam wyciagac lape po forse na wyjazd na Rodos, a
                    moze na Kanary albo Karaiby, NIE NIE NIE nie wyciagne lapy, tylko zakasam
                    rekawy, moi rodzice i ich koledzy tez podczas studiow pracowali na saksach, w
                    biurach turystycznych, w osrodkach badania opinii, na wsi w polu. Czy cos im
                    sie stalo? Czy mnie sie cos stanie, na ostatnie 2 tyg. we wrzesniu zdaze
                    jeszcze gdzies sobie pojechac za 1000 zl. na przyklad, a moze nawet zaprosze
                    gdzies rodzicow na kilka dni, Tunezja jest wtedy tania, a oni tam nigdy nie
                    byli. Pochwalam ojca i matke z tego forum, oni nie wychowaja darmozjadow, tak
                    trzymac!!!Z pewnascia ich dzieci same zdecydowaly o wyjezdzie, wiec o co biega,
                    ze sie spoca, czy buciki pobrudza, panie wstrzasniety, nadopiekunczy tatusiu,
                    ktory wychowa zyciowa kaleke.
                    • krolik-ok Re: Hej, Lurum 13.07.05, 16:42
                      Dobrze Marco mowisz, a na potwierdzenie, ze pracowac nalezy zaczynac dosc
                      wczesnie, znam takich co pokonczyli po 2-3 fakultety i wciaz sie doskonala, nie
                      sa nadal zbyt dobrzy, zeby zaczac prace, wiek , prosze bardzo 35-42 latka i
                      przy mamusi, rzadziej przy tatusiu, bo tatusiowie na takie pieszczoty sobie nie
                      pozwalaja, ale przy mamusi, ukochany synek, czemu nie. Znam tez 3 braci /20,
                      24, 25/, ktorzy studiuja, nie powiem, wyniki maja dobre, studia
                      trudne/bezplatne, ale w domu nie ma co do gara wlozyc, matka sie zarzyna, ale
                      oni sie nie zhanbia praca, rok w rok wyciagaja raczki /tzn. swoje wielkie
                      graby , po pieniadze na wyjazd w gory, na mazury, nad moze , bo musza sie
                      zrelaksowac i czy nie mogliby popracowac 2 miesiace, dac matce na zycie, na
                      oplaty/wszystkie media maja odciete, bo rachunki nieplacone od miesiecy/, a
                      potem sie zrelaksowac. Ich matka tak cienko przedzie, ze nawet na najprostsze
                      kosmetyki dla siebie nie moze sobie pozwolic i ja z przyjaciolmi kupujemy jej
                      je w prezencie kilka razy w roku, z tatusiem jest w separacji, a tatus,
                      przyklad dla synow tez z 2 fakultetami i kilkoma jezykami uczy religii w
                      jakiejs szkole kilka godz. za 400 zl.Jak byl mlody, tez tylko sie uczyl i
                      doskonalil, a podczas wakacji wypoczywal.....Co to za robota, praca nie hanbi,
                      praca naprawde uszlachetnia.Ja pracuje od 19 roku zycia, swietnie to wspominam
                      i czuje sie tez nie najgorzej, czego i Wam zycze.
                      • lurum Re: Hej, Lurum 13.07.05, 17:37
                        krolik-ok napisała:

                        > Dobrze Marco mowisz, a na potwierdzenie, ze pracowac nalezy zaczynac dosc
                        > wczesnie, znam takich co pokonczyli po 2-3 fakultety i wciaz sie doskonala,
                        nie
                        >
                        > sa nadal zbyt dobrzy, zeby zaczac prace, wiek , prosze bardzo 35-42 latka i
                        > przy mamusi, rzadziej przy tatusiu, bo tatusiowie na takie pieszczoty sobie
                        nie
                        >
                        > pozwalaja, ale przy mamusi, ukochany synek, czemu nie. Znam tez 3 braci /20,
                        > 24, 25/, ktorzy studiuja, nie powiem, wyniki maja dobre, studia
                        > trudne/bezplatne, ale w domu nie ma co do gara wlozyc, matka sie zarzyna, ale
                        > oni sie nie zhanbia praca, rok w rok wyciagaja raczki /tzn. swoje wielkie
                        > graby , po pieniadze na wyjazd w gory, na mazury, nad moze , bo musza sie
                        > zrelaksowac i czy nie mogliby popracowac 2 miesiace, dac matce na zycie, na
                        > oplaty/wszystkie media maja odciete, bo rachunki nieplacone od miesiecy/, a
                        > potem sie zrelaksowac. Ich matka tak cienko przedzie, ze nawet na najprostsze
                        > kosmetyki dla siebie nie moze sobie pozwolic i ja z przyjaciolmi kupujemy jej
                        > je w prezencie kilka razy w roku, z tatusiem jest w separacji, a tatus,
                        > przyklad dla synow tez z 2 fakultetami i kilkoma jezykami uczy religii w
                        > jakiejs szkole kilka godz. za 400 zl.Jak byl mlody, tez tylko sie uczyl i
                        > doskonalil, a podczas wakacji wypoczywal.....Co to za robota, praca nie
                        hanbi,
                        > praca naprawde uszlachetnia.Ja pracuje od 19 roku zycia, swietnie to
                        wspominam
                        > i czuje sie tez nie najgorzej, czego i Wam zycze.




                        Brawo!!!
                    • lurum Re: Hej, Lurum 13.07.05, 17:35
                      Gość portalu: Marco napisał(a):

                      > Ja pracowalem w zeszlym roku w piekarni i bylo bardzo dobrze, jestem na III
                      > roku UJ, zaplacilem sobie rozne rzeczy po powrocie, kupilem to i owo, a teraz
                      > wyjezdzam ew to samo miejsce z 5-6 kolegami i dla wszystkich starczy pracy,
                      > przed chwila telefonicznie to wyjasnilem. Bedziemy tam od 15 lipca do 15
                      > wrzesnia I korona z glowy mi nie spadnie, lubie pracowac, odpoczywam przy
                      niej
                      > po nauce i calym roku w duzym miescie. Moi rodzice sa nauczycielami, ojciec
                      juz
                      >
                      > na emeryturze /770 zl./ i co, mam wyciagac lape po forse na wyjazd na Rodos,
                      a
                      > moze na Kanary albo Karaiby, NIE NIE NIE nie wyciagne lapy, tylko zakasam
                      > rekawy, moi rodzice i ich koledzy tez podczas studiow pracowali na saksach, w
                      > biurach turystycznych, w osrodkach badania opinii, na wsi w polu. Czy cos im
                      > sie stalo? Czy mnie sie cos stanie, na ostatnie 2 tyg. we wrzesniu zdaze
                      > jeszcze gdzies sobie pojechac za 1000 zl. na przyklad, a moze nawet zaprosze
                      > gdzies rodzicow na kilka dni, Tunezja jest wtedy tania, a oni tam nigdy nie
                      > byli. Pochwalam ojca i matke z tego forum, oni nie wychowaja darmozjadow, tak
                      > trzymac!!!Z pewnascia ich dzieci same zdecydowaly o wyjezdzie, wiec o co
                      biega,
                      >
                      > ze sie spoca, czy buciki pobrudza, panie wstrzasniety, nadopiekunczy tatusiu,
                      > ktory wychowa zyciowa kaleke.

                      Ja rowniez uwazam,ze praca wychowuje i pozniej potrafi sie docenic wysilek
                      innych
                      • Gość: arbeiter Re: Hej, Lurum IP: *.ipt.aol.com 14.07.05, 09:01
                        Ja pracujac w Niemczech jakies 2 lata temu kilka razy uslyszalem( wtedy bylem
                        zdziwiony ):

                        Arbeit macht frei

                        Dzisiaj mysle ze to dobre haslo, tylko historia je wypaczyla...
                        • lurum Re: Hej, Lurum 14.07.05, 20:31
                          Gość portalu: arbeiter napisał(a):

                          > Ja pracujac w Niemczech jakies 2 lata temu kilka razy uslyszalem( wtedy bylem
                          > zdziwiony ):
                          >
                          > Arbeit macht frei
                          >
                          > Dzisiaj mysle ze to dobre haslo, tylko historia je wypaczyla...

                          Wiele rzeczy wypaczyla historia
                    • Gość: ebony Re: Hej, Marco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:07
                      Czesc Marco
                      Jeśli nie sprawiło by ci problemu to mógłbyś podać namiary na piekarnie w której pracowałeś? Obecnie pracuje w piekarni więc staż jako taki mam a w przyszlości zamierzam wybrać sie zagranice. Mól e-mail: ebony23@wp.pl. Dzięki i pozdrawiam
                      • lurum Re: Hej, Marco 14.07.05, 20:31
                        Gość portalu: ebony napisał(a):

                        > Czesc Marco
                        > Jeśli nie sprawiło by ci problemu to mógłbyś podać namiary na piekarnie w
                        które
                        > j pracowałeś? Obecnie pracuje w piekarni więc staż jako taki mam a w
                        przyszlośc
                        > i zamierzam wybrać sie zagranice. Mól e-mail: ebony23@wp.pl. Dzięki i
                        pozdrawia
                        > m



                        Ja rowniez pozdrawiam piekarzy
                        • lurum Lejbem jestem 22.07.05, 16:07
                          serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2229737.html?as=1&ias=5
                    • Gość: Sylvi Re: Hej, Lurum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:45
                      Zgadzam sie z Marco w 100%. Masz racje...Jesli ktos potrafi sobie radzic w
                      zyciu to bedzie mial dobrze, a zyciowy niedorajda zawsze bedzie narzekal i
                      wszystko krytykowal!!!
        • Gość: jea Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.range81-157.btcentralplus.com 14.07.05, 20:35
          czy to bylo do mnie??To w takim razie chyba nie zrozumialam:).Ale na razie chyba
          musze zmienic plany i tak czy inaczej do Londynu predko nie pojade...:(.
          Pozdrawiam
          • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 15.07.05, 20:41
            Gość portalu: jea napisał(a):

            > czy to bylo do mnie??To w takim razie chyba nie zrozumialam:).Ale na razie
            chyb
            > a
            > musze zmienic plany i tak czy inaczej do Londynu predko nie pojade...:(.
            > Pozdrawiam




            A szkoda uwazam,Londyn warty tego,zeby w nim mieszkac
            • Gość: jea Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.range81-157.btcentralplus.com 26.07.05, 21:37
              Wiem ze warto:)...bylam juz w Londynie z intencjami czysto turystycznymi w
              tamtym roku... :)w tym roku chcialam szukac tam pracy...ale po zamachach
              stwierdzilam ze moze troszke poczekam:)...tak na wszelki wypadek...na razie
              pracuje sobie na farmie, ale Londyn i tak sni mi sie po
              nocach:)...ech....pozdrowionka dla wszystkich w Londynie i nie tylko:)
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.07.05, 23:58
                Gość portalu: jea napisał(a):

                > Wiem ze warto:)...bylam juz w Londynie z intencjami czysto turystycznymi w
                > tamtym roku... :)w tym roku chcialam szukac tam pracy...ale po zamachach
                > stwierdzilam ze moze troszke poczekam:)...tak na wszelki wypadek...na razie
                > pracuje sobie na farmie, ale Londyn i tak sni mi sie po
                > nocach:)...ech....pozdrowionka dla wszystkich w Londynie i nie tylko:)

                Pozdrawiam rowniez
              • Gość: taki sobie Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.08.05, 18:36
                Dziekujemy za pozdrowienia,mysle,ze Lomdyn jest juz bezpieczny
                • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 14.08.05, 23:24
                  Gość portalu: taki sobie napisał(a):

                  > Dziekujemy za pozdrowienia,mysle,ze Lomdyn jest juz bezpieczny

                  Mysle,ze nie do konca-ale chyba nie bedzie paniki jak za pierwszym razem
                  obojetnie co by sie nie wydarzylo
    • Gość: niepoprawny optymi Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.07.05, 01:04
      Dla Londynu ostatnie wydarzenia londynskie to kleska
      • Gość: Ewa Rosjanie nam bruzdza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 13:18
        W Londynie jest pelno Rosjan, podbieraja Polakom prace, bo ich stawka to 2
        funty za godzine, tak bylo z moimi przyjaciolmi, przegrali z Rosjanami i
        musieli wrocic. To bylo w zeszlym tygodniu.
        • lurum Re: Rosjanie nam bruzdza 24.07.05, 14:54
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > W Londynie jest pelno Rosjan, podbieraja Polakom prace, bo ich stawka to 2
          > funty za godzine, tak bylo z moimi przyjaciolmi, przegrali z Rosjanami i
          > musieli wrocic. To bylo w zeszlym tygodniu.

          Zeby przetrwac trzeba byc twardym-na poczatku pracowalbym nawet za stawke 2
          funty na godzine aby tyko przetrwac.Znalem dziewczyne ktora pracowala za stawke
          nieco wyzsza niz 1 funt Niektorzy rodacy oczekuja nie wiadomo co a potem sa
          takie rozczarowania.Pozdrawiam



























































































































          • Gość: cyganie jezuuuuuuuuuuuuuu = polskie buraki za 1 funta / h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 16:19
            zalamka
            • rawek3 Re: jezuuuuuuuuuuuuuu = polskie buraki za 1 funta 24.07.05, 17:26
              Gość portalu: cyganie napisał(a):

              > zalamka



              Jezeli ktos jest uparty i wytrwaly to dojdzie naprawde do duzych pieniedzy.
              Ilu to bylo Polakow ktorzy sadzili co to oni nie potrafia i nie zrobia ,a potem
              wracali jak niepyszni do kraju.
              Najwazniejszy jest pierwszy kontakt ,poznanie terenu a za to trzeba placic
              frycowe.
              Kto nosi glowe bardzo wysoko potem moze nosic bardzo nisko.
              Na poczatek- uwazam kazda praca jest dobra aby sie tylko zaaklimatyzowac
              nabrac londynskiego doswiadczenia
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.07.05, 14:46
        Gość portalu: niepoprawny optymi napisał(a):

        > Dla Londynu ostatnie wydarzenia londynskie to kleska


        Niestety to prawda-turysci i zwyczajni ludzie beda unikac tego miasta w
        obawie ,ze im cos sie stanie.
    • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 24.07.05, 17:34
      Coraz trudniej sie zyje w Londynie-policja zastrzelila niewinnego
      Brazyliczyka.Oby to byla ostatnia wpadka londynskiej policji
      • Gość: Ula Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 11:40
        Znajome dziewczyny wrocily do domu, bo nie znalazly mieszkania, tzn. znalazly,
        ale przy b. duzej kaucji, spaly kilka dni na dworcach i nie daly rady, poza tym
        po wybuchu nie mozna sie paletac noca po dworcach, policja tego nie lubi...wiec
        musialy dac za wygrana.
        • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 25.07.05, 21:30
          Gość portalu: Ula napisał(a):

          > Znajome dziewczyny wrocily do domu, bo nie znalazly mieszkania, tzn.
          znalazly,
          > ale przy b. duzej kaucji, spaly kilka dni na dworcach i nie daly rady, poza
          tym
          >
          > po wybuchu nie mozna sie paletac noca po dworcach, policja tego nie
          lubi...wiec
          >
          > musialy dac za wygrana.




          Tak tez sie zdarza-zgadzam sie ze nastaly ciezkie czasy po wybuchach,ale dalej
          powtarzam, ten ktory ma duzo samozaparcia da sobie rade
          • Gość: ufo Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 81.219.* / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 18:51
            Zawsze jest tak że jak rosjanie czy ukraińcy wejdą na rynek to polaków wykoszą
            tak jest zawsze.A Ukraina coraz bliżej UE.To powinno nam dać do myślenia.
            • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.07.05, 23:59
              Gość portalu: ufo napisał(a):

              > Zawsze jest tak że jak rosjanie czy ukraińcy wejdą na rynek to polaków
              wykoszą
              > tak jest zawsze.A Ukraina coraz bliżej UE.To powinno nam dać do myślenia.


              A moze tak pomyslec o wspolpracy a nie o rywalizacji
            • Gość: taki sobie Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.08.05, 18:38
              Dla wszystkich starczy miejsca !
              • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 14.08.05, 23:26
                Gość portalu: taki sobie napisał(a):

                > Dla wszystkich starczy miejsca !


                Zgadza sie,mer Londynu twierdzi ze imigranci dynamizuja tylko rozwoj
                gospodarczy.Niemcy i Francja zamykaja granice,przez co wpadaja w coraz wiekszy
                dolek
                • Gość: ruskolnik Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.08.05, 21:07
                  Londynowi wyszlo na dobre otwarcie na przybyszow ze Ws#chodu to nakrecilo im
                  koniunkture.
                  • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 20.08.05, 22:12
                    Gość portalu: ruskolnik napisał(a):

                    > Londynowi wyszlo na dobre otwarcie na przybyszow ze Ws#chodu to nakrecilo im
                    > koniunkture.



                    Mysle tez,ze nie mamy co obawiac sie przedstawicieli innych narodow.Polakow
                    jest najwiecej i jestesmy najlepsi
    • Gość: trzezwo myslacy Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.119-84-212.ippool.ndo.com 28.08.05, 12:06
      Ostatnio bylem na dworcu Victoria Coach Station i widzialem prazrazone miny
      ludzi ktorych nikt nie odebral-ilu jest takich ktorym sie nie udalo i wrocilo z
      kwitkiem do domu
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 28.08.05, 19:42
        Gość portalu: trzezwo myslacy napisał(a):

        > Ostatnio bylem na dworcu Victoria Coach Station i widzialem prazrazone miny
        > ludzi ktorych nikt nie odebral-ilu jest takich ktorym sie nie udalo i wrocilo
        z
        >
        > kwitkiem do domu


        Niestety nie napisalem nigdzie,ze wszystkim sie uda.Niektorzy jade do Londynu z
        wielkimi ambicjami ktore topnieja kazdego dnia
    • lurum ciekawy link 08.09.05, 19:41
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29482
    • Gość: lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 212.84.119.* 09.12.05, 23:33
      Probuje cos tworzyc o
      Lomojemiasto.interia.pl/projekty/technika/index_nieb.html?&ps=0ndynie


    • lurum Wszystkiego najlepszego 25.12.05, 23:21
      wesolych swiat Bozego Narodzenia oraz spelnienia marzen w nadchodzacym roku
      zyczy lurum
    • lurum Mamy juz Nowy Rok! 03.01.06, 19:50
      Wszystkiego najlepszego!
    • ramen5 Smacznego Jajka! 13.04.06, 16:17
      • lurum Re: Smacznego Jajka! 13.04.06, 16:24
        Ja tez zycze wszystkiego najlepszego z okazji zblizajacych sie Swiat Wielkiej
        Nocy!!
    • Gość: Wrozka Rzad gora!!! IP: *.range86-140.btcentralplus.com 22.04.06, 23:06
      Dekalog pracy dla Rzadu Polskiego

      1.Pobudowac wiezienia na granicy i pakowac do wiezienia przyjezdzajacych
      2.Wydawac paszporty tylko na wyjazd bez prawa powrotu
      3.Konfiskowac mienienie pozostawione w kraju na poczet grozacych kar
      4.Sporzadzic elektroniczny rejestr przestepcow podatkowych
      5.Wpowadzic system placenia zaliczen na granicy na poczet grozacych kar
      6.Wpowadzic dla pozostalej Polonii obowiazkowego podatku a nie tylko w W.B.
      7.Karac,karac i jeszcze raz karac
      8.Za wszelka cene uniemozliwiac mlodym ludziom powrot do kraju.
      9.Wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa dla rodzin pozostawionych w kraju
      10.Uswiadomic Polonie,ze poslowie i senatorzy potrzebuja
      • lurum Re: Rzad gora!!! 19.05.06, 18:22
        Gość portalu: Wrozka napisał(a):

        > Dekalog pracy dla Rzadu Polskiego
        >
        > 1.Pobudowac wiezienia na granicy i pakowac do wiezienia przyjezdzajacych
        > 2.Wydawac paszporty tylko na wyjazd bez prawa powrotu
        > 3.Konfiskowac mienienie pozostawione w kraju na poczet grozacych kar
        > 4.Sporzadzic elektroniczny rejestr przestepcow podatkowych
        > 5.Wpowadzic system placenia zaliczen na granicy na poczet grozacych kar
        > 6.Wpowadzic dla pozostalej Polonii obowiazkowego podatku a nie tylko w W.B.
        > 7.Karac,karac i jeszcze raz karac
        > 8.Za wszelka cene uniemozliwiac mlodym ludziom powrot do kraju.
        > 9.Wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa dla rodzin pozostawionych w kraju
        > 10.Uswiadomic Polonie,ze poslowie i senatorzy potrzebuja


        Cos w tym jest
    • walesa4 ksjfkjlewhg oew;guroiguroighuiort 24.04.06, 15:13
      • Gość: halszka Re: ksjfkjlewhg oew;guroiguroighuiort IP: 194.75.238.* 24.04.06, 16:42
        walesa4 a w domku wszyscy zdrowi?
        • lurum Re: ksjfkjlewhg oew;guroiguroighuiort 19.05.06, 18:26
          Gość portalu: halszka napisał(a):

          > walesa4 a w domku wszyscy zdrowi?


          Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia
      • lurum Re: ksjfkjlewhg oew;guroiguroighuiort 19.05.06, 18:26
        Nic to jest nic
    • Gość: aruś Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.cable.ubr02.enfi.blueyonder.co.uk 20.05.06, 01:35
      co za gó..any bełkot nam tu wciskasz "angliku" ...
      • Gość: pie..ne kaczory Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 81.130.230.* 20.05.06, 02:01
        na czarnine
      • Gość: pie..ne kaczory Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 81.130.230.* 20.05.06, 02:01
        na czarnine
        • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.05.06, 00:20
          Gość portalu: pie..ne kaczory napisał(a):

          > na czarnine

          Nie za bardzo wyszukane slownictwo
      • Gość: pie..ne kaczory Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: 81.130.230.* 20.05.06, 02:01
        na czarnine
        • Gość: monika ale z was dzieciarnia IP: *.centertel.pl 20.05.06, 02:55
          Nie wiem co tak przeżywacie na tym i innym forum,wasz wyjazd kiedy macie po
          dobre ponad 20lat;siedzimy z siostrą i się śmiejemy,my ponad 10lat temu
          pracowałyśmy i uczyłyśmy się w szkole językowej w GB ale nie miałyśmy 20lat
          nawet, ja 19 Karolina 16 a praca...to nie sprzątanie tylko fajne knajpy,z
          aprobatą szefów udawałyśmy szwedki pracując w restauracji a nasz angielski: mój
          na średnim poziomi ale Karola mówiła już wtedy super mature też pisała z tego
          języka,jak raz spotkałśmy na swej drodze "pana nauczyciela angielskigo z Polski
          to jak usłyszał jak ona mówi to padł no ale od małego nam wpajano min.uczyć się
          języków i dbać o zęby;jak miałam 16 lat i byłam w szkole językowej w Niemczech
          to z koleżanką Hanią lat 18/już była po egzaminie na prawo i wydawała mi się
          dorosła/dałyśmy dyla autostopem do Paryża a że nasza szkoła była blisko granicy
          francuskiej długo tam nie jechałyśmy wyrobiłyśmy się w 1 dzień...to są fajne
          przeżycia ...
          • lurum Re: ale z was dzieciarnia 30.05.06, 00:22
            Gość portalu: monika napisał(a):

            > Nie wiem co tak przeżywacie na tym i innym forum,wasz wyjazd kiedy macie po
            > dobre ponad 20lat;siedzimy z siostrą i się śmiejemy,my ponad 10lat temu
            > pracowałyśmy i uczyłyśmy się w szkole językowej w GB ale nie miałyśmy 20lat
            > nawet, ja 19 Karolina 16 a praca...to nie sprzątanie tylko fajne knajpy,z
            > aprobatą szefów udawałyśmy szwedki pracując w restauracji a nasz angielski:
            mój
            >
            > na średnim poziomi ale Karola mówiła już wtedy super mature też pisała z tego
            > języka,jak raz spotkałśmy na swej drodze "pana nauczyciela angielskigo z
            Polski
            >
            > to jak usłyszał jak ona mówi to padł no ale od małego nam wpajano min.uczyć
            się
            >
            > języków i dbać o zęby;jak miałam 16 lat i byłam w szkole językowej w
            Niemczech
            > to z koleżanką Hanią lat 18/już była po egzaminie na prawo i wydawała mi się
            > dorosła/dałyśmy dyla autostopem do Paryża a że nasza szkoła była blisko
            granicy
            >
            > francuskiej długo tam nie jechałyśmy wyrobiłyśmy się w 1 dzień...to są fajne
            > przeżycia ...

            Gratuluje Moniko ale wtedy mialas fajnie
      • lurum Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut 30.05.06, 00:22
        Gość portalu: aruś napisał(a):

        > co za gó..any bełkot nam tu wciskasz "angliku" ...

        Belkot chyba sam wciszkasz
    • Gość: disgusted Re: Londyn-miasto nadzieji.Warto sprobowac.Nie ut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:40
      Szybko znajdz w domu ksiazke od polskiego i ucz sie ucz !!! Wstyd jak Ty
      piszesz w ojczystym jezyku!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka