Dodaj do ulubionych

Pytanie do zorientowanych w IT

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:14
Mam zamiar wyjechac w polowie przyszlego roku za granice.
Mysle o Anglii,Szkocji ew. Irlandii.
Mam 7-letnie doswiadczenie w branzy, obecnie jestem zatrudniony jako dyrektor
dzialu IT w firmie produkcyjnej.
Z certyfikatow posiadam MCSE (inzyniera cert. Microsoft), najwyzszy cert. tej
firmy.
Jesli chodzi o jezyk, mam FCE, moze udaloby sie zrobic CAE do wyjazdu.
Porozumiewanie sie po angielsku nie sprawia mi wiekszych trudnosci.

Mam jeszcze troche czasu. Jak oceniacie mozliwosci w tych krajach ? Na co
zwrocic uwage, czego nauczyc itd. Nie chodzi mi tylko i wylacznie o kase. Ja
po prostu chce odpoczac od polskiej rzeczywistosci.
Mam 30 lat, Aparycja OK, nie wiem czy oni zwracaja na to jakas uwage ;)

Mam zamiar pracowac w zawodzie, praca w Tesco itd w moim przypadku nie ma
sensu.

Z gory dzieki za sugestie
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.orange.pl 25.10.05, 18:12
      Nikt nie ma nic do powiedzenie ? Szkoda
      No chyba wszyscy nie pracuje w Tesco albo jako opiekunki do dzieci ?! Bez
      obrazy.
      • Gość: ASG Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.icpnet.pl 25.10.05, 18:23
        www.theitjobboard.co.uk/
        www.gumtree.com/
        www.planetrecruit.com/search_form.cgi
        www.irishjobs.ie/Poczytaj...
      • xiv Re: Pytanie do zorientowanych w IT 25.10.05, 20:34

        oprocz tego co juz napisalem na tym forum, forum "Praca w Europie" i w FAQu -
        nie mam nic do dodania... polecam wyszukiwarke
    • Gość: ff Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.claranet.co.uk 26.10.05, 12:47
      jesli dobrze znasz jezyk nie powinienes miec zadnych problemow ze znalezieniem
      pracy

      najwiecej chyba ofert znajdziesz z londynu
      • Gość: AS Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.icpnet.pl 26.10.05, 14:43
        A ze słabym angielskim coś sie znajdzie w IT?
        • Gość: wow Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:48
          moze taka oferta spodobalaby sie Tobie
          www.ell-s.com/forum/viewtopic.php?t=58
          Wasz ulubieniec
          wow:)
        • Gość: ff Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.claranet.co.uk 26.10.05, 16:13
          Tez sie znajdzie ale zalezy jakiej IT. W tej ktora wymaga duzej komunikacji z
          klientem lub np. ludzmi z zespolu to juz ciezej.

          Napisz w czym sie specjalizujesz
          • Gość: AS Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.icpnet.pl 26.10.05, 16:35
            7 lat na serwisie...
            rbd@poczta.fm
            • Gość: heniek Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.ipt.aol.com 29.10.05, 11:31
              serwis to raczej zadna branza IT chlopie.

              i ty siebie nazywasz informatykiem a skladasz komputery?
              • Gość: Ralph Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.server.ntli.net 29.10.05, 14:56
                Moi koledzy z pracy Anglicy będący dobrymi programistami nie mają pojęcia co
                jest w środku komputera, nie mówiąc już o umiejętności optymalnego
                skonfigurowania systemu. Serwis to nie zawsze proste składanie komputerów,
                czasem są naprawdę trudne problemy i jeżeli ktoś jest DOBRYM serwisantem, to
                większość informatyków nie dorasta mu do pięt.
                Wiem coś o tym, bo mimo że jestem programistą, to wiele grzebałem w konfiguracji
                komputerów i czasami są takie problemy, że w głowie się nie mieści (zwłaszcza
                przy sprzęcie wykorzystywanym do poważniejszych celów niż domowo-biurowe).

                Jeżeli ktoś jest naprawdę dobry, to roblem polega na tym jak przekonać
                ewentualnego pracodawcę, że jest się dobrym, bo zwłaszcza w Anglii serwisant
                jest postrzegany jako "przynieś wynieś pozamiataj" prosty składacz komputerów.
                • Gość: ff Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.ipt.aol.com 30.10.05, 21:12
                  widocznie sa bardzo kiepskimi programistami
                  dobry programista powinien znac budowe komputera bardzo dobrze w koncu
                  programowanie czesto dotyczy relacji pomiedzy wewnetrznymi elementami komputera.
                  • Gość: Ralph Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.server.ntli.net 30.10.05, 21:24
                    Też tak myślę, ale w Anglii jest specjalizacja - oni zajmują się pisaniem
                    wyłącznie w C++ i C# i to aplikacji korporacyjnych wysokiego poziomu, do warstwy
                    sprzętowej mają całe mile i nie mają o niej zielonego pojęcia, jest im to
                    zupełnie niepotrzebne.

                    Ta specjalizacja jest problemem dla Polaków szukających pracy - jeżeli w swoim
                    CV się wykaże, że potrafi się to, to, tamto, owo i jeszcze to, to według nich
                    znaczy że taki człowiek na niczym się nie zna. U nich każdy ma wąską dziedzinę
                    i koniec.

                    Mój szef co kilka dni przeżywa szok jak się dowiaduje że znam się jeszcze na tym
                    i na tamtym. Dla nich to rzecz niespotykana.
              • Gość: AS Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.icpnet.pl 31.10.05, 18:13
                A ty nazywasz się informatykiem, a nie wiesz, czym zajmuje się serwis?
                Na serwisie 90 procent pracy to odkręcanie pomysłów Panów Informatyków po 2 fakultetach i plikiem dyplomów na widok, których powinno paść się na twarz.
                Często tacy pyszałkowie z dyplomami mogą zmienić mysz przy komputerze i to po tygodniowym przygotowaniu.
                Znam ludzi po zawodówkach, którzy po 10 latach pracy w „terenie” zaginali wykładowców na uczelni z racji znajomości problemu z życia a nie z książki.
                • Gość: anty ale bezczelny i wyszczekany jesteś..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 13:04
                  dyplom dyplomem, ale liczy się wiedza i to zarówno praktyczna jak i
                  teoretyczna, trzeba znaleść równowagę, same skończenie wyższej uczelni nic nie
                  daje jak nie jest poparte samodzielnym zdobywaniem praktyki, to oczywiste, ale
                  z drugiej strony taki klient po zawodówce nie rozróżni macierzy matematycznej
                  od macierzy dyskowej :), poza tym czymś innym jest pisanie programów od
                  składania biurkowych komputerów PC, całkowicie inny zakres wiedzy, pytanie
                  brzmi inaczej czy ten co składa komputery umiał by zaopiekować się serwerami i
                  to bynajmniej nie PC, bo składać komputery to już dzieciaki potrafią w
                  podstawówce, tak samo jako pisać w Delphi, chodzi o rzeczy bardziej
                  skomplikowane a nie o wkładanie karty do płyty głównej czy oczyszczenie
                  zabrudzonej myszy
                  • Gość: gosc Re: ale bezczelny i wyszczekany jesteś..... IP: *.orange.pl 01.11.05, 14:40
                    Nie mam tendencji po obnizania wartosci czyjes pracy, bo kazdy ma jakies tam
                    miejsce w szeregu, ale faktycznie nalezy szeregowac pewne dziedziny w
                    informatyce.
                    Smiac mi sie chce jak ktos ironicznie mowi do mnie "Ale z ciebie informatyk",
                    gdy nie udziele informacji nt najnowszego softu p2p czy trendow w kartach
                    graficznych. Na moj cert MCSE prykaja, nie majac pojecia o tym, ile wiedzy jest
                    w tym zawarte i troche trzeba sie "napocic", zeby go zdobyc.
                    Ja ide bardziej w strone granicy IT-biznes i zauwazylem, ze sa tam ludzie
                    ktorzy z kolei z gory patrza na wsparcie tech. IT. Zawsze musze troche
                    przytrzec im nosa ;))
                  • Gość: AS ale bezczelny i wyszczekany jesteś ? IP: *.icpnet.pl 01.11.05, 15:53
                    Czy na pewno rozumiesz znaczenie słowa bezczelny?
                    «nie liczący się z niczym i nikim, odznaczający się zbytnią pewnością siebie; zuchwały»

                    Wracając do tematu; informatyka jest tak rozległą działką, że nikt już nie wie gdzie się kończy a gdzie zaczyna jakiś dział, a co za tym idzie nazywanie kogoś informatykiem. Inaczej wygląda sprawa z programistą, choć i tutaj było by wiele kontrowersji, co do szerokości pojęcia.
                    > dyplom dyplomem, ale liczy się wiedza i to zarówno praktyczna jak i
                    > teoretyczna, trzeba znaleźć równowagę, same skończenie wyższej uczelni nic nie
                    > daje jak nie jest poparte samodzielnym zdobywaniem praktyki
                    Zgadzam się w 100%
                    >z drugiej strony taki klient po zawodówce nie rozróżni macierzy matematycznej
                    >od macierzy dyskowej
                    ja pisałem o takich ludziach, co potrafią o wiele więcej, bo przez swój zapał i upór doszli do czegoś
                    > poza tym czymś innym jest pisanie programów od
                    > składania biurkowych komputerów PC, całkowicie inny zakres wiedzy, pytanie
                    > brzmi inaczej czy ten co składa komputery umiałby zaopiekować się serwerami i > o bynajmniej nie PC,
                    zgadzam się w 100%
                    > i nie neguje tego, bo składać komputery to już dzieciaki potrafią w
                    > podstawówce, tak samo jako pisać, w Delphi, chodzi o rzeczy bardziej
                    > skomplikowane a nie o wkładanie karty do płyty głównej czy oczyszczenie
                    > zabrudzonej myszy
                    dokładnie o tym pisałem po dyplomie nie umie nic Pan Informatyk, jeżeli nie ma praktyki albo znajomego, co mu przez telefon pomorze.
                    Na zakończenie: informatykiem jest każdy, co ma coś wspólnego z komputerem i ktoś, kto składa PC i ten, co opiekuje się super serwerem w NASA. Obaj są specjalistami w swojej dziedzinie i nie muszą znać się na niczym innym.
                    • Gość: ff Re: ale bezczelny i wyszczekany jesteś ? IP: *.ipt.aol.com 01.11.05, 23:28
                      >> Na zakończenie: informatykiem jest każdy, co ma coś wspólnego z komputerem i
                      ktoś, kto składa PC i ten, co opiekuje się super
                      serwerem w NASA. Obaj są specjalistami w swojej dziedzinie i nie muszą znać się
                      na niczym innym.

                      -------
                      No wlasnie. Dlatego nie ma takiego pojecia jak informatyk w anglii. Tylko w
                      polsce sie przyjelo ze informatykiem jest ten co programuje zlozone systemy jak
                      i ten co sklada kabelki w obudowie komputera. To tak jakby porownywac
                      sprzataczke w sadzie i prace adwokata. Cos wspolnego maja ale to ogromna
                      roznica. Serwisant to praca fizyczna jak kazda inna, niewiele sie rozni od
                      naprawiania telewizorow czy pralek.
                      • Gość: AS Re: ale bezczelny i wyszczekany jesteś ? IP: *.icpnet.pl 02.11.05, 11:53
                        Dokładnie tak. Wystarczy popatrzec na oferty pracy na wyspach.Sa podzielone na kategorie np.helpdesk gdzie jest opis stanowiska (naprawa PC, opieka nad serwerwm w banku).
                        Serwisant to praca fizyczna jak kazda inna, niewiele sie rozni od
                        > naprawiania telewizorow czy pralek.Ciekawe jaki fizol odzyska dane z uszkodzonego dysku.

                        Wszystkim na tym forum zależy na pracy w Anglii więc zamiast przepychać sie słownie o małoznaczace wyrazy, prosze jeżeli ktos ma mozliwość pomocy w znaleźieniu pracy czy to przy składaniu PC czy obsłudze serwera niech pisze.Ktos się napewno zgłosi do jednej jak i drugiej kategorii.
                        Informatyk-serwisant, a może odwrotnie?
    • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 26.10.05, 16:42
      MCSE nie jest naj w microsoft, ktora sciezke robiles?
      • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.orange.pl 26.10.05, 20:11
        70-290, 70-291, 70-293, 70-294, 70-270, 70-297 i 70-298 (chyba sie nie
        walnałem ;))
        Moge jeszcze zrobic specjalizacje Messaging lub Security i to by bylo na tyle.
        Jaki Twoim zdaniem jest wyzszy ? Nie MCT, tam wystarczy miec MCP i wykazac sie
        umiejetnoscia prowadzenia szkolen.
        • penelopa.pitstop Re: Pytanie do zorientowanych w IT 27.10.05, 13:07
          Pocwicz angielski, bo bedzie Ci potrzebny. Katuj ile sie da.
          W miedzyczasie zajrzyj na strony www.reed.co.uk i www.jobserve.com i zobacz
          jakie sa oferty pracy. Zapomnij o stanowisku kierowniczym na start.

          • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.orange.pl 27.10.05, 19:08
            Wiem o tym. Nie jestem przyklejony do kierowniczych stołków jak nasi
            politycy :))) Nawet chcialbym od tego troche odpoczac. Jesli mowimy o kasie
            oferta za 30-40 tys funtow rocznie jest juz dla mnie do przyjecia.
            Jestem za to ciekawy jak to jest z tym jezykiem i jaki stopien zaawanasowania
            bedzie wystarczajacy ...
            • penelopa.pitstop Re: Pytanie do zorientowanych w IT 28.10.05, 11:52
              Stopien zaawansowania jezykowego:
              1.rozmawiasz z rekruterem przez tel., Ty rozumiesz jego, on rozumie Ciebie
              2. idziesz na interview - swobodnie rozmawiasz, odpowiadasz na pytania, nie
              jakasz sie.
              3. wszystko zalezy od tego czy stanowisko wymaga: "excellent communications
              skills", "customer facing skills" itp. Czesc stanowisk typu 3 linia, support
              serwerow wymaga spotkan z klientami, uzytkownikami czy biznesem. Czesc stanowisk
              to czyste utrzymanie serwerow.
              Sugeruje duzo konwersacji przed wyjazdem. Nie wiem jak teraz stoisz z jezykiem.
              W ramach cwiczen mozesz posluchac sobie przez internet jakiegos radia, np BBC
              London, tam duzo ludzi dzwoni i wypowiada sie na antenie wiec roznie mowia.
              Ja mam czasami problemy, zeby zrozumiec czarnych, zdarza sie, ze mowia cos tam
              pod nosem, albo zdania zlewaja im sie w jedno.
              Ta Twoja domena ciagle mnie niepokoi ;)

              Pozdrawiam.
              • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.orange.pl 28.10.05, 22:42
                Moja domena nie ma nic wspolnego z moim aktualnym zajeciem :)
                Po prostu lacze sie GPRS-em z karty Idei/Orange :)))

                Daje sobie na przygotowanie 7,8 miesiecy. Dziennie moge przeznaczyc 2,3 godziny
                na sam angielski. 3 razy w tygodniu mam korki po 1,5 godziny, na ktorych w
                wiekszosci rozmawiamy. W pierwszej pracy moglbym robic cos co nie wymaga bardzo
                intensywnego kontaktu z ludzmi. Jak oslucham sie,nabiore pewnosci siebie itd
                sprobowalbym na cos z "wyzszej polki". Siedzenie nad serwerem non stop na
                dluzsza mete mnie nie bawi. Wiem, ze na poczatku nie mam co wybrzydzac.
                • Gość: kerryman Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 29.10.05, 12:34
                  Nie chce zebys sie rozczarowal, ale sam, jak i wielu moich znajomych
                  przyjechalismy do Irlandii z niejednymi marzeniami. Ci ktorzy potrafili odstawic
                  marzenia na jakis czas, daja sobie rade, ci ktorzy nie chcieli porzucic marzen
                  sa z powrotem w PL. Czemu? Bo mieli certyfkaty najrozniejsze, cisco, microsofty,
                  cokolwiek sie dalo robic w Polsce. Przed wyjazdem pracowalismy w roznych firmach
                  komputerowych, na roznych stanowiskach.
                  A po przyjezdzie? Szukalismy przez kilka pierwszych dni pracy w w branzy IT.
                  Szybko sie okazalo ze nie przychodzi to tak latwo. Jezyk w miare ok, ale oni
                  zatrudniaja czasami 3 miesiace !!!! Jak przyjedziesz z 400 euro w kieszeni to
                  mozesz pozyc jakies 2 moze 3 tygodnie. Zakladajac ze nie zostawisz rezerwy na
                  powrot.
                  Zaczelismy wtedy szukac jakiejkolwiek pracy, bo oszczednosci szybko uciekaly.
                  Najpierw 2 tygodnie pracy w tartaku/stolarni - dojazd stopem w obie strony,
                  lacznie na dojazd schodzilo 3 godziny dziennie. Potem - juz blizej branzy - w
                  fabryce komputerowej. Super. Praca - wyjmowanie obudow z kartonow i wykladanie
                  na tasme.
                  Po prawie 2 latach pobytu kumpel pracuje w kontroli jakosci -, mi sie udalo
                  dostac na stanowisko managera ds sprzedazy i komputerow w malej firmie.
                  Tak wiec przygotuj sie lepiej na to, ze robota nie czeka tak sobie. Trzeba obyc
                  sie z jezykiem, poznac troche ludzi, lokalizacje itd.
                  Widze ze jestes osoba ambitna i na pewno dasz sobie rade. Musisz tylko dac sobie
                  troche czasu, byc cierpliwym. A jezyka w Polsce mozesz i 5 lat sie uczyc. I tak
                  najlepiej przyjechac tutaj, zatrudnic sie gdziekolwiek i uczyc sie na biezaco.

                  pozdrawiam i zycze powodzenia.
                  • pak76 Re: Pytanie do zorientowanych w IT 29.10.05, 13:28
                    Zgadzam sie, ze proces rekrutacji jest czesto dlugi, dlatego warto szukac pracy
                    jeszcze z Polski, zwlaszcza jezeli szuka sie czagos bardziej ambitnego. Wtedy
                    nawet jak sie jest bezrobotnym latwiej przezyc te 3-4 miesiace (w moim wypadku
                    od dostania oferty do zaczecia pracy bylo 9 (obrona pracy + pozwolenie na prace)!).

                    Znam pare innych osob z IT, ktore w ten sposob przyjechaly i bardzo dobrze sobie
                    tutaj radza. Dlatego polecam jobserve juz teraz jako lekture ;-)
                    • Gość: gosc Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.orange.pl 29.10.05, 13:51
                      Bede szukal pracy przez Internet jeszcze w Polsce.
                      Mysle, ze dobra opcja bedzie tez wyjazd do pracy nie w branzy (prace w
                      restauracji moge miec na 99%) gdzie bede mial kontakt z jezykiem. Jednoczesnie
                      bede mial czas na przejscie przez wszystkie procedury, rekrutacje itd
                      Nie mam zadnych kompleksow co do Anglikow. Byli kiedys u mnie w firmie
                      konsultanci z UK. Rece opadaly hehe ... Ale trzeba bylo im zaplacic, bo czasami
                      polityka jest w firmie wazniejsza niz myslenie biznesowe.Wiadomo o co chodzi.

                      Wiem, ze nie bedzie latwo bo nigdzie nie jest latwo. Z drugiej strony nigdy nie
                      mialem problemu ze znalezieniem pracy w Polsce wiec mysle ze sobie poradze.
                      Jesli bede nastawiony z gory sceptycznie, to na pewno mi to nie pomoze.
    • Gość: mimi Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.cable.ubr09.azte.blueyonder.co.uk 30.10.05, 01:10
      Jestem w Bristolu i tez szukam pracy w IT, ale raczej dla poczatkujacych
      (studiuje tutaj IT). Nie jest latwo, ale jak sie jest upartym i konsekwentnym
      to mozna cos znalezc. Tutaj pojecie o umiejetnosciach IT jest troche inne,
      czesto wystarczy znajomosc MS Office, a jak sie wie co to TCP/IP czy serwer -
      to juz ho,ho! Myslales moze o pracy w IT w sluzbie zdrowia? Maja niezle
      warunki, dlugi urlop, tylko troche mniej placa. Co jakis czas mozna znalezc
      oferty na www.jobs.nhs.uk . Od jakiegos czasu pracuje dla nich w dziale
      zaopatrzenia w szpitalu i podoba mi sie :) Powinienes miec bardzo dobre
      referencje - zwykle prosza o dane 2 osob, ktore moga ich udzielic.
      Powodzenia.
      • pak76 Re: Pytanie do zorientowanych w IT 30.10.05, 11:07
        Nie przesadzajmy. To co mowisz to moze (pewnie jest, skoro tak mowisz) jest
        prawda w NHS, ktore nie ma zbyt wygorowanej renomy w swiecie IT. Gdzie indziej
        wymagaja znacznie wiecej niz wiedza co to jest serwer i to rowniez na "junior
        positions".
      • Gość: Ralph Re: Pytanie do zorientowanych w IT IP: *.server.ntli.net 30.10.05, 13:44
        > Tutaj pojecie o umiejetnosciach IT jest troche inne,
        > czesto wystarczy znajomosc MS Office, a jak sie wie co to TCP/IP czy serwer -
        > to juz ho,ho!

        Hmm... ciekawe w jakim środowisku się obracasz, bo według mnie jest dokładnie
        odwrotnie. Niezłych programistów i innych informatyków jest tu naprawdę dużo,
        ściągają z całego świata i konkurencja jest ogromna.
        Może tak jak opisałeś jest w NHS, ale tam oferują takie pieniądze, że nic
        dziwnego, że nie mogą znaleźć żadnego fachowca i przychodzą sami amatorzy.
        Zresztą tu wszędzie helpdesk, desktop support itp. traktowani są "przynieś
        wynieś pozamiataj", podczas gdy u nas tacy są wielkimi "panami informatykami".
    • Gość: gosc Konkluzja IP: *.orange.pl 30.10.05, 21:08
      Z tego co piszecie wyjawia sie niezbyt optymistyczny obraz. Z doswiadczen moich
      znajomych, ktorzy licznie wyjechali na wyspy i tego co napisaliscie wynika, ze
      łatwiej dostac prace poza IT. Przykladowo kolezanka 2 dni temu dostala prace
      w ... agencji posrednictwa pracy w Menchesterze :)
      Z drugiej strony w Polsce rowniez nie brakuje specjalistow i jest teraz ogromna
      konkurencja, a nigdy nie mialem problemow ze znalezieniem pracy. Bardzo czesto
      wyjezdzaja ludzie, ktorzy w Polsce nie mogli znalezc pracy.
      Nie traktuje mojego wyjazdu zarobkowo, nie mnoze miesiecznych oszczednosci razy
      liczba miesiecy.Chce po prostu zmienic srodowisko, zdobyc nowe doswiadczenia,
      poznac inna kulture i zwiedzic UK i Irlandie
      W Stanach zmiana profesji jest norma, wiec moze ja rowniez to zrobie...
      • jasiubleep Komentarz do konkluzji. 01.11.05, 19:24
        I jeszcze jedno. Trudno jest znalezc DOBRA prace w UK mieszkajac w Polsce.
        Dobrym rozwiazaniem jest znalezc w UK COS NA POCZATEK a potem (bedac juz
        rezydentem), poszukac czegos NAPRAWDE DOBREGO.

        Dlugo by pisac, dlaczego tak jest, ale tak jest.
        • Gość: gosc Re: Komentarz do konkluzji. IP: *.orange.pl 01.11.05, 22:29
          Wlasnie dlatego w pewnym moim poscie napisalem, ze najprawdopodobniej zrobie
          tak, ze pojade do pracy dajacej mi kontakt z Anlikami i jezykiem (moge miec bez
          problemu prace w restauracji), a juz na miejscu bede przymierzal sie do "ataku"
          na wlasciwe miejsce pracy :)
          Wynika to tez z obecnego poziomu angielskiego.Nie czuje sie w nim jeszcze zbyt
          swobodnie.
          Fajnie, ze Twoja opinia potwierdza moj plan :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka