Dodaj do ulubionych

Zwierzaki w UK

13.04.06, 17:18
Moze ktos z was sie orietuje w bardzo nurtujacej mnie sprawie.
Jestem w UK i juz chce tu zostac,ale w Polsce zostaly moje zwierzaki(dwa
psy,kot,krolik)i teraz chcialabym ,zeby zwierzaki do mnie przyjechaly i juz
tu zostaly ze mna.Jednak obilo mi sie o uszy,ze zwierzak z innego kraju nie
moze pozostawac tu dluzej niz pol roku.Jesli ktos wie cos na ten temat lub
wie gdzie moglabym dostac na ten temat informacje,to wielkie dzieki.Przy
okazji moze ktos wie czy piesek moze leciec samolotem(jakie linie
lotnicze),czy nie ma przeciwskazan,bo myslalm,zeby wszystkich na raz
przewiezc samochodem,ale jeden z psiakow niestety nie moze dlugo podrozowac:(
Obserwuj wątek
    • paniena Re: Zwierzaki w UK 13.04.06, 17:29
      hej,

      moja Kicia tez w Polsce...

      Pierwsza sprawa to paszport weterynaryjny:
      dla kota na 100%, dla psa pewnie tez, co do krolika - nie wiem.
      Szczepienie, obserwacja pol roku w Polsce (kwarantanna) i dopiero ewentualny
      paszport - kosztow nie znam.
      Druga rzecz: transport
      tanie linie nie woza w kabinach pasazerskich zwierzat, sprawdzalam. Co
      do 'drogich' - to nie wiem. Moze jest opcja jako bagaz? Zastanawiam sie tylko,
      czy wtedy tez tak rzucaja pudelkiem ze zwierzakiem jak walizkami?
      Myslalam o transporcie kolowym i promowym - np. dojechac do Holandii autem,
      potem prom do UK. Ale nie wiem, jak rozwiazac technicznie kuwete w wypadku kota.
    • Gość: pomarancza Re: Zwierzaki w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 17:31
      Przesylam ci sprawozdanie jednej z osob z innego forum, ktora wyjechala do GB z
      kotem z powodzeniem - stad specyficzny jezyk. Powodzenia w trudnej drodze.

      Jak się jedzie do Brytanii z kotem.


      Póki, co jestem trochę za półmetkiem i podzielę sie swoja droga przez mękę ze
      wszystkimi zainteresowanymi;
      1) Po pierwsze trzeba swojego kota (ew. inne zwierze) bardzo kochać, bo inaczej
      sil nie starczy

      2)Przygotowania do podroży należy zacząć ok 7 miesięcy przed planowanym
      terminem wyjazdu (6mcy to kwarantanna po certyfikacji)

      3) Znajdujemy w swoim mieście weta z uprawnieniami do wydawania paszportów dla
      zwierząt (lista dostępna na stronie www.piwet.pulawy.pl/)

      4) Idziemy z kotem do weta, czipujemy kota, szczepimy na wściekliznę (nawet,
      jeśli był szczepiony wcześniej!, szczepimy tylko preparatem RABISIN - jest
      uznany przez DEFRA, a wet wypełnia paszport oraz wkleja nalepkę z pieczątki do
      paszportu
      a)należy zwrócić uwagę czy paszport jest wypełniony czytelnie i bez błędów
      (przypominam ze nasz kraj nazywa się RZECZPOSPOLITA POLSKA a nie POLSKA,
      wpisanie nieprawidłowej nazwy kraju dyskwalifikuje paszport jako dokument!!)
      b)należy się upewnić ze chip spełnia normy unijne i jest czytelny dla
      standardowych czytników
      c)płacimy ok 100 pln i idziemy z obrażonym zwierzakiem i paszportem w
      garści do domu

      5)Po 3 tygodniach wchodzimy na podana wcześniej stronę piwet-u drukujemy
      formularz próbki do badania, spisujemy nr konta i uiszczamy opłatę (ok 230 pln)
      za certyfikat unijny dot. odporności zwierza na wściekliznę

      6) Tego samego dnia idziemy ze zwierzem w jednej łapie oraz pustym formularzem
      i paszportem w drugiej łapie do tego samego weta, co wypełniał paszport. Wet
      pobiera próbkę krwi od zwierza - taką ilość by można było uzyskać surowicę
      potrzebną do badań - info na stronie piwet - u. Zostawiamy próbkę u weta celem
      odstania i oddzielenia się surowicy od skrzepu. Surowica powinna oddzielić sie
      sama - nie za pomocą wirowania!

      7)Następnego dnia wybieramy sie z samego rana do weta, odbieramy surowice i
      wypełniony formularz i albo ryzykujemy wysłanie próbki kurierem do PULAW, albo
      zawozimy ją sami (próbka musi podróżować w odp. temp. ja wiozłam ją w lodówce
      turystycznej owiniętą ręcznikiem, co by nie było ani za zimno ani za ciepło.
      Czułam sie jakbym wiozła nitroglicerynę, bo jakiekolwiek uszkodzenie
      dyskwalifikuje próbkę!!!)

      8)Po dowiezieniu próbki wracamy do domu i czekamy ok 2 tyg. na certyfikat,
      który przychodzi poczta. Na 90% uda sie go uzyskać za pierwszym razem, bo
      wymagana jest określona minimalna a ilość przeciwciał

      9)Po uzyskaniu certyfikatu idziemy do tego samego weta, co wcześniej i dajemy
      mu certyfikat i paszport a on wpisuje nam w paszport potwierdzenie certyfikacji
      zwierza


      10)Czekamy aż do wyjazdu zostanie ok 2-3 mce i idziemy do weta szczepić zwierza
      na pozostałe choroby - z wyjątkiem tasiemczycy.
      a)należy być przygotowanym na rożne niespodzianki po kompleksowych
      szczepieniach - odsyłam do mojego wątku na tym forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=29097803

      TYLE MAM ZROBIONE NA DZIS JESLI CHODZI O PASZPORT.Przede mną jeszcze badanie
      ogólne, szczepienie na tasiemczyce (36h przed wylotem) odpchlenie i
      odkleszczanie oraz tzw. legalizacja, czyli badanie i wbicie "czerwonej
      pieczęci" do paszportu (powiatowy lekarz wet jako przedstawiciel RP)
      MOZNA ZWARIOWAC NAPRAWDE!!!!!!!!

      Jeśli chodzi o inne aspekty wyjazdu to zwracam uwagę na:
      a) kupno właściwego transportera z atestem IATA [w Polsce dostępne
      transportery PET CARGO na www.Animalia.pl –najtaniej (dział - transportery dla
      psów, dla kotów nadaje sie PET CARGO 500 (koszt ok 370 pln) - wydaje sie
      wielki, ale jest ok)) niestety popularne transportery Ferplastu (ATLAS ITP.)
      nie posiadają tego atestu. Są jeszcze transportery TRIXIE z tym atestem, ale
      trudno dostępne i bardzo male (podane wymiary to wymiary zewnętrzne!!!)
      Transporter musi mięć właściwy wymiar w stosunku do wielkości zwierzęcia oraz
      poidło.
      b) kupno właściwego transportera jest o tyle istotne, że jedyne linie
      lotnicze uprawnione do przewozu zwierząt na teren UK to BRITISH AIRWAYS, które
      maja restrykcyjne przepisy, co to tego jak maja podróżować zwierzeta.Loty
      przystosowane do przewozu zwierząt tylko od pn do pt i to nie wszystkie.
      Koszt przewozu kota to 3200pln (trzy tysiące dwieście)+ bilet dla właściciela.
      Koszt dla małego psa ten sam.Dla większego odpowiednio rośnie...

      Zainteresowanych dokumentem nt.jak mierzyć zwierza żeby kupić właściwy wymiar
      transportera zapraszam na mojego maila gazetowego:)

      To tyle na teraz. Będę dawać znać z placu boju:)

      Zdaje sobie sprawę że ten wątek dla większości to czysta abstrakcja, ale tworze
      go z myślą o tych, co tak jak ja na początku mierzą sie z brakiem szczegółowych
      informacji na ten temat. Poza tym, w Europie bez granic....Kto może być pewien
      że za chwilę ten temat nie będzie dotyczył właśnie jego:) i jego zwierza of
      course:)
      • Gość: Ralph Re: Zwierzaki w UK IP: *.server.ntli.net 13.04.06, 19:34
        Najwygodniej jest zwierzaki przewozić samochodem - można się często zatrzymywać,
        wyspacerować je lub oczyścić klatkę. Kilka miesięcy temu wiozłem samochodem
        znajomą z małym zwierzakiem w klatce, oczywiście z paszportem, przy przeprawie
        promowej straszna biurokracja, odprawa się ciągnęła w nieskończoność, do tego
        trzeba było dodatkowo za kilkadziesiąt euro wykupić bilet dla futrzaka (mimo że
        dwa miejsca w samochodzie nie były wykorzystane). Doszliśmy do wniosku, że
        lepiej by chyba było nic nie wspominać że się wiezie jakiegokolwiek zwierza...
        • Gość: ja Re: Zwierzaki w UK IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 13.04.06, 21:04
          Pewnie jest to dobra opcja w przypadku psa, ale moje koty to by nie wytrzymaly w
          samochodzie tyle czasu. Zwlaszcza, ze go sprzedalam przed wyjazdem ;)

          Nie chcialoby mi sie tez tracic tyle czasu na przejaz przez pol Europy. Ale jak
          czyjes zwierzaki lubia jazde samochodem i nie jest to uciazliwe to jest to na
          pewno tansze niz samolot.
      • Gość: ja Re: Zwierzaki w UK IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 13.04.06, 21:02
        W moim przypadku niektore kroki byly troche inne, np weterynarz samy wysylal
        probki do Pulaw i za jednego zwierzaka - pobranie i wysylka zaplacilam 350zl.

        Oprocz BA rowniez LOT uzyskal uprawnienia do transportu zwierzat, ale polecam
        jednak BA, bo za te 3200zl jest wszystko w pakiecie. Tylko oddaje sie zwierzaka
        na cargo i odbiera na miejscu bez zadnych dalszych komplikacji. Lot nie oferuje
        takich kompleksowych uslug i czesc rzeczy trzeba zalatwiac i oplacic samemu.

        Dwa zwierzaki kosztowaly mnie 3900zl. 3200zl to cena minimalna za jedna sztuke.

        Klatki rowniez kupowalam na Animalia.pl, tyle ze firmy Marchioro. Kazali mi w BA
        mierzyc koty w kazda strone i ciagle mowili, ze potrzebuje wieksza klatke niz
        mam. W koncu kupilam klatke "dla tygrysa", tylko dlatego ze moj kot ma dlugie
        lapy i kazda byla wedlug nich za krotka.

        Potwierdzam, ze trzeba lubic swoje zwierzatka, zeby je sobie zaimportowac
        samolotem. Nawydzwanialam sie do BA od cholery i troche. Do tego kupowanie
        klatek i ciagla wymiana na wieksze, do tego nerwy czy wszystko juz zalatwione.
        Zwierzeta odbiera sie na Heathrow w Animal Reception Centre, ktore jest
        umieszczone tak mniej wiecej pomiedzy parkingami i raczej trzeba tam dojechac
        samochodem/taxi niz transportem publicznym.

        Widzialam, ze wczesniej mozna bylo leciec tez do Manchesteru, ale jak
        sprawdzalam pare dni temu strone Defra, to juz nie bylo tej destynacji.
    • Gość: Mrufek_MK Re: Zwierzaki w UK IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.06, 21:24
      wszystko na interesujacy Cie temat:
      www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/index.htm
      zawsze najlepiej u zrodla :)
      nasza psunia przyjechala samochodem, 2 godziny na promie to drobiazg, taka byla
      wymeczona przejazdem wczesniejszym, ze i tak spala caly czas pod koniec
      podrozy...
      powodzenia!

      Piotr

      PS jak chcesz wiecej szczegolow, to zapraszam na gg: 4944355
      • tusia_minia Re: Zwierzaki w UK 13.04.06, 23:33
        Dziekuje za wszystkie informacje,wszytkie bardzo mi pomogly i chyba jednak
        zdecyduje sie na transport samochodem ,biorac pod uwage,ze bedzie to nieco maly
        zwierzyniec, w najgorszym wypadku moj jeden z piesiow dostnie cos na
        uspokojenie,bo strsznie boi sie podrozy samochodem,z reszta nie wiem jak znosi
        tez podroz samolotem.Wiem jedno,ze skoro chce ich transportowac to musze juz
        zaczac zalatwiac paszporty dla zwierzakow,chcialam zabrac je juz w lipcu,ale
        raczej chyba to niemozliwe.
        Pozdrawiam
        • Gość: he Re: Zwierzaki w UK IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 13.04.06, 23:47
          Jesli wynajmujesz mieszkanie to dowiedz sie czy landlord nie bedzie mial nic
          przeciwko. Chyba, ze mieszkasz na wlasnym to problem odpada.
          • tusia_minia Re: Zwierzaki w UK 13.04.06, 23:56
            tak wiem,ze to problem jak sie wynajmuje mieszkanie sporowadzic zwierzeta,nasz
            landlord zgodzil sie jedynie na kota,ale niedlugo przprowadzamy sie na "swoje"
            i raczej nikt mi nie bedzie stwarzal problemow:)
            Wlasnie wyczytalam na tej ciekawej stronce ,ktora podal mi kolega wczesniej,ze
            juz odkad jestemy w unii nie obowiazuje 6cio miesieczna kwarantanna,wiec moze
            jest szansa,ze jednak beda ze mna troche szybciej,z tym ze nie mam pojecia ile
            czasu wyrabia sie taki paszport,a krolika to chyba przemyce:)))
            Mam jeszcze pytanie do tych,ktorzy transportowali psa samochodem,czy potrzebna
            byla do tego klatka,czy moga sobie zwierzaczki tak luzem siedziec na tylnym
            siedzeniu(bo do kota to wiem ,ze klatka potrzebna).
            • Gość: j Re: Zwierzaki w UK IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 13.04.06, 23:59
              Kwarantanna nie obowiazuje, ale zwierzeta musza odsiedziec przed wyjazdem 6
              miesiecy od czasu pobrania krwi na badania. To wszystko nazywa sie schemat PETS.
              Czyli cal proces okolo 7 miesiecy jak nic, bo trzeba odczekac po szczepieniu
              pare tygodni przed pobranie krwi.
              • Gość: Mrufek_MK Re: Zwierzaki w UK IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.04.06, 08:28
                no niestety moj przedmowca ma racje. Kwarantanny nie ma jako takiej, ale wciaz
                ponad 6 miesiecy trwa cala procedura...
                Moge jedynie polecic na odprawe we Francji port w Dunkierce - ruch maly,
                obsluga przyjazna, zadnej biurokracji. Jedyne, co u nas sprawdzili to paszport
                suni i numer czipa.

                powodzenia,
                Piotr
                • Gość: lukas baker Re: Zwierzaki w UK +amstaff IP: *.server.ntli.net 15.04.06, 21:16
                  jak to jest z rasami ktore posiadaja BAN w Uk? da rade jakos wwiezc , czy komus
                  udalo sie sprowadzic z Polski Amstaffa?

                  z gory dzieki za przydatne informacje.
                  • business3 Re: Zwierzaki w UK +amstaff 15.04.06, 23:49
                    Jest ryzyko co do WSZYSTKICH bullowatych, że mogą ci go zatrzymać a nawet odebrać przy wjeździe - czytałem oficjalne strony urzędu zajmującego się tymi sprawami - i od tamtego czasu porzuciłem pomysł wwozu Amstaffa do GB. Smutne, ale prawdziwe. W procedurze jest napisane, że jeśli nawet nie mają wątpliwości co do rasy, toi tak urzędnik może wydać decyzję na NIE. Więc po co ryzykować?
    • Gość: magda Re: Zwierzaki w UK IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.04.06, 00:42
      Tez mam kotka, ktorego pozostawilam w Polsce i ktorego bardzo kocham, ale
      zawsze wydawalo mi sie, ze koty bardziej przywiazuja sie do miejsca niz do
      ludzi, dlatego stwierdzilam, ze nie bede jej narazala na stresy i na to, ze
      moze czuc sie tutaj nieszczesliwa. Zostawilam ja w Polsce w miejscu w ktorym
      zyla od malenkosci i spedzila 4 lata.
      Jakie macie doswiadczenia z przeprowadzkami dojrzalych kotow? Czy adoptuja sie
      bez problemu w nowym miejscu? Czy dogaduja sie z angielskimi kotami (moja kicia
      nie zna angielskiego)?

      PS. Tusia i Minia - zaloze sie ze to imiona Twoich zwiarzakow.
      • Gość: Kociarz Re: Zwierzaki w UK IP: *.server.ntli.net 16.04.06, 23:21
        Kot bardziej do miejsca niż do ludzi? Jakiego masz kota? Jak wyjechałem moja
        kotka przestała jeść i całe dnie siedziała na moim materacu i żałośnie
        miauczała. Nie zabrałem jej do Anglii, ale w Polsce już przeżyła przeprowadzkę
        i po 1 dniu na oswojenie było już dobrze.
      • tusia_minia Re: Zwierzaki w UK 17.04.06, 01:19
        > PS. Tusia i Minia - zaloze sie ze to imiona Twoich zwiarzakow.

        :-)to sa zdrobnione"ksywki"moich psiakow:-)
        Co do kota to tez obawiam sie,ze bedzie mial problem z zaadoptowaniem
        miejsca,ale z drugiej strony jest juz w naszej rodzinie od 11tu lat i
        wychowywal go jeden z psow, wiec moze bedzie bardziej przywiazany do nas niz do
        miejsca-zrobimy to droga testu ,jak nie bedzie sie kici podobalo to wroci do
        Polski-nic na sile:)Ale wiem juz ,ze czeka mnie bardzo dluga droga do tego by
        zwierzaki mogly byc ze mna,zaznajomilam sie z wszystkimi zrodlami,ktore
        uzyskalam dzieki osobom,ktore odpowiedzialy na moj post i wiem,ze jednak latwo
        nie bedzie:(W tym tygodniu zamierzamy jeszcze wykonac pare telefonow,zebym
        wiedziala od poczatku do konca od czego zaczac a na czym skonczyc,az sie boje,a
        najgorsze jest to,ze musze zachipowac biedne zwierzaki-moze ktos wie czy to
        jest bolesne dla zwierzaka i czy przypadkiem pozniej w niczym mu to nie
        koliduje?
      • Gość: ja Re: Zwierzaki w UK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 03:03
        Moje koty nie mialy wyjscia. Po 5 (kot) i 3(kotka) latach mieszkania ze mna nie
        moglam ich tak po prostu zostawic i oddac komus. Poniewaz przeprowadzily sie
        rownoczesnie z moim mezem (ja wczesniej) to mysle, ze tak bardzo traumatycznie
        nie przezyly tego.
        Odnalazly swoje ulubione katy i miejsca do spania w nowym mieszkaniu i nie
        wydaje mi sie, zeby byly nieszczesliwe. No moze brakuje im swiezej wolowinki.
        Kupilam im raz brytyjskie mieso i kotka w ogole nie ruszyla, a kot zjadl bez
        entuzjamu. Teraz zyja tylko na pakowanym jedzeniu.
        W mojej okolicy prawie w kazdym domu jest kot lub dwa i codziennie widze kilka z
        nich jak maszeruja ulica lub siedza przed domem. Swoich nie wypuszczam, bo nie
        chce sie stresowac, ze mi je gdzies poniesie.
    • Gość: ulala a co z papugą? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 17.04.06, 13:50
      a ja chciałabym zabrać ze sobą papugę do uk. ją też trzeba szczepić przeciw
      wściekliźnie itp.? na stronach defra znalazłam info tylko dot. standardowo
      psiaków, kotów i fretek? a co z moim ulubieńcem? nie chc się z nim rozstawać...
      • tusia_minia Re: a co z papugą? 17.04.06, 13:57
        zadzwon na ten numer,ktory jest na tej stronie ,pewnie odpowiedza Ci na temat
        ptakow:)
        • Gość: ulala Re: a co z papugą? IP: *.ikatel.pl 18.04.06, 12:46
          chodzi ci o strony defra, czy jeszcze jakies inne? np. na stronach vetpol.cos
          tam nie moglam sie doszukac listy weterynarzy uprawnionych do wystawiania
          paszportow, choc podobno taka lista tam jest...:-)
          pozdrawiam
          • tusia_minia Re: a co z papugą? 18.04.06, 17:42
            chodzi mi o strone defra"Telephone: +44 (0)870 241 1710 (Monday to Friday -
            8.30am to 5pm UK time)".
            Listy uprawnionych weterynarzy tez nie znalazlam,ale zadzwonie
            do "mojego"wterynarza w Polsce,ktory opiekuje sie moimi zwierzakami i on pewnie
            jest zorietowany kto ma takie uprawnienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka