Gość: mmmmm78
IP: *.p.lodz.pl
28.04.06, 15:50
Informatyk - inżynier, z dwuletnim stażem pracy przy serwisowaniu komputerów
oraz w firmie dostarczającej internet, zajmujący się podłączaniem internetu,
opieką nad siecią LAN. Pracuje legalnie na 1/4 etatu, praktycznie na cały
etat za pieniądze, które starczają od pierwszego do pierwszego. Przekonany o
własnej wartości i o swoich umiejętnościach, podejmujący się zajęć dorywczych
z różnych dziedzin iformatyki, z którymi potrafił sobie zawsze bardzo dobrze
poradzić i z których wywiązywał się rzetelnie, w terminie, klienci byli
zadowoleni. Przekonany też o tym, że spora część informatyków, którzy pracują
na lepszych niż on stanowiskach umie mniej od niego (zna takich osobiście,
byli razem na studiach). Interesował się komputerami od najmłodszych lat.
Niestety, słabo znający angielski. W życiorysie ma ukończoną zawodówkę.
Denerwuje go pensja jaką zarabia - 1200 zł. Nie udaje mu się znaleźć lepszej
pracy, chce wyjechać do Wielkiej Brytanii. Ale czy, aby w Wielkiej Brytanii
ma większe szanse niż w Polsce na stanowisko informatyka? Chce za rok
wyjechac do Wielkiej Brytanii, opanować w międzyczasie na odpowiednim
poziomie angielski, zacząć od czegokolwiek, i szybko postarac się o prace na
stanowisku inforamatyka.
Jestem z tą osobą związana. Ja mam większe szanse niz on na znalezienie
sensownej pracy w moim zawodzie w Wielkiej Brytanii, wiec zadanie dla neigo
byloby ulatwione, gdybym ja najpierw znalazła coś dla siebie,
zamieszkalibysmy tam, on by szukal.
Myslicie, ze w jego sytuacji jest lepiej szukac lepszych zarobkow w pracy w
zawodzie w Wielkiej Brytanii czy w Polsce?