Gość: eine Re: bełkotliwy british english :) IP: *.bulldogdsl.com 13.05.06, 22:02 Mieszkam w UK od roku i nie wydaje mi sie aby cokolwiek bylo znieksztalcone...Wydaje mi sie ze twoj FCE to pomylka i kompromitacja.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fcuk Re: bełkotliwy british english :) IP: 82.153.64.* 13.05.06, 22:11 od razu pomylka i kompromitacja - musisz tak dziewczyne od razu dolowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak FCE=znam angielski? IP: *.asta-net.com.pl 13.05.06, 22:15 Posiadanie FCE nie jest rownoznaczne ze znajomoscia angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: FCE=znam angielski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 22:59 E tam, mniejsza o FCE i inne certyfikaty. Jestem wykształconą anglistką , a mój syn ma "tylko" FCE, ale on ma zero problemów z rozumieniem faceta z Jamajki czy innego bełkotliwego nativa lub cudzoziemca, a dla mnie to czarna magia i tylko RP przyswajam, tak więc myślę, że trochę talentu też potrzeba i jedni łatwiej to łapią a inni mają problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas323 Re: FCE=znam angielski? 14.05.06, 16:21 Not for beginners!! Issue No 3 '... Karl Marx was one of the Marx Brothers. The other three were in the movies. Karl made speeches and started revolutions. Someone in the family had to have a job I guess.' ' the Greeks were highly sculptured people and without them we wouldn't have history. The Greeks also had myths. A myths is a young female moth.' Best wishes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justi Re: bełkotliwy british english :) IP: *.adsl.wanadoo.nl 13.05.06, 23:03 A ja mam problemy ze zrozumieniem obcokrajowcow mowiacych po angielsku, np.Hiszpanow, Hindusow, no i czesto np. Polakow mowiacych po angielsku. Jesli oczywiscie ich znajomosc jezyka i akcent sa slabe. Czesto meczy mnie po prostu taka rozmowa, podczas gdy mowa rodowitego Anglika to czysta przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siema Re: bełkotliwy british english :) IP: 83.168.96.* 13.05.06, 23:14 chyba cie pojebalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalczaj Re: bełkotliwy british english :) IP: *.chello.pl 13.05.06, 23:16 Byłem w Anglii i w większości się bez problemu dogadałem. Tylko w jednym sklepie babka strasznie szybko i niewyraźnie mówiła i nie zrozumiałem co mówiła a tak to OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppoj Re: bełkotliwy british english :) IP: 83.168.96.* 13.05.06, 23:16 hi exc...but i just kidding i hope...u a crasy men....what u a talking about... british english is the best ever and accentis mast bertter that village american..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zell3uk Re: bełkotliwy british english :) IP: *.aster.pl 13.05.06, 23:20 british english jest lepszy od AE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emeryt Re: bełkotliwy british english :) IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 23:54 Nie chce sie wypowiadac,ktory jest lepszy.Po wielu latach pobytu w Stanach mam jednak trudnosci w rozumieniu british english,nawet jak ogladam telewizje.Czuje wyrazna ulge,gdy mowi ktos z US.To jest duza roznica.American english to zwyczajny jezyk z wieloma akcentami regionalnymi,czesto mambeling,ale jednak zrozumiale to jest.Natomiast british to jakis taki "urywany" sposob mowienia.Ciekawe czy inni odnosza takie wrazenie.Trudno to okreslic,bo ja nauczylem sie jezyka "na ulicy",zyjac w tym kraju,dopiero pozniej musialem zdawac amerykanska mature,zeby dostac "panstwowa"prace. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: bełkotliwy british english :) 13.05.06, 23:59 Podobnie jak osoby żyjące wiele lat w GB mają problemy ze zrozumieniem american english... kurcze, czy to tak trudno zrozumieć, że angielski jest cholernie zróżnicowany w obrębie samej tylko GB? Że czasem można po akcencie zorientować się z jakiego miasta lub hrabstwa pochodzi rozmówca? w USA sytuacja jest ta sama - upełnie inny angielski ma rdzenny nowojorczyk, a inny teksańczyk z południa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwas Re: bełkotliwy british english :) IP: *.hsd1.ct.comcast.net 14.05.06, 05:51 a ja puscilem dzisiaj , mojemu znajomemu / amerykaninowi z krwi i kosci / rozmowe Liverpoolczykow ...i robil baaaardzo duze oczy :)))) Wiec przestancie jechac po rodaczce , ktora miala problem ze zrozumieniem , czegos na ksztalt - angielsko-holendersko-norwesko-niemieckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gosicajeje Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 00:15 Amerykański angielski różni się, owszem, od brytyjskiego, ale oba te terminy wcale nie oddają różnorodności tych 'wymów'; myślę, że w Stanach można znaleźć równie niezrozumiałe dialekty jak w UK. No i co w tym złego - to w końcu ich język; nie uczą się (jeśli mogę użyć tego słowa) go po to, żeby rozumieć obcokrajowców, tylko na odwrót! A dla mnie osobiście brytyjski angielski - bomba:) No i żeby nie było, że dyskryminuję amerykański - ten też ma swój urok;) PS Najzabawniejsze dla mnie jest to, że Received Pronouncation mówią właściwie tylko obcokrajowcy; bez względu na to, jak 'poprawnie' jakiś natywny mówi, i tak nie będzie to 100%-wy RP:D Ech, języki... Temat rzeka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Kwestia wprawy IP: *.range86-138.btcentralplus.com 14.05.06, 01:11 Zrozumienie brytyjczyków to kwestia wprawy i osłuchania się. FCE to jakiś tam zakres wiadomości a nie żywy język używany na codzień. Wystarczy kilka miesięcy pobytu w UK i zrozumienie poprawia się. A tak na marginesie, to zasób wiedzy na poziomie FCE nie daje możliwości swobodnego porozumiewania się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <><><> Znam angielski (matura pisemna i ustna na 5) IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 14.05.06, 01:39 i faktycznie, brytyjski jest dosc bełkotliwy po kilku miesiącach da się jednak przyzwyczaić do ich dziwnego akcentu i jakoś to idzie w USA było mi znacznie łatwiej, ich akcent jest łatwiejszy dla Polaka Odpowiedz Link Zgłoś
sith_space Re: Znam angielski (matura pisemna i ustna na 5) 14.05.06, 02:31 Matura na 5, no to dopiero kozak jestes ! To juz lepiej niz miec FCE CFA czy te inne swistki ! Znasz angielski, bo zdales mature................... gg :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <<<<>>>>>> Re: Znam angielski (matura pisemna i ustna na 5) IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 14.05.06, 03:20 he, mature moglbym miec na 3, co nie przeszkadzaloby mi znac angielski lepiej niz goscie z FCE czy CAE certy nie sa wyznacznikiem czyjejs wiedzy o jezyku, jedem na certa i ledwo co mowi a inny nie ma wcale a mowi fluent ja mature mam i mowie fluent english, co z tego? a dziwczyna w poscie nie napisala ze zna ang. BO ma FCE, tylko ze zna angielski (i ma FCE) Odpowiedz Link Zgłoś
sith_space Re: Znam angielski (matura pisemna i ustna na 5) 14.05.06, 10:52 Ani certyfikaty ani zdana matura nie jest wyznacznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia44 Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 06:17 Uczylem sie angielskiego w Polsce,poniewaz nie mam zdolnosci jezykowychBadzmi szczerzy - z marnym efektem.Mieszkam w Usa.I po latach dalej z ich belkotu nie rozumiem.Zeby bylo smieszniej-Oni rozumieja wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: bełkotliwy british english :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 06:38 wystarczy porównać CNN z BBC - z tego drugiego niczego się nie dowiem! Odpowiedz Link Zgłoś
spelunka Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 12:05 Zgadza sie, brytyjski angielski jest bardziej belkotliwy niz jezyk przecietnego Amerykanina, ale to jeszcz nic. Pogadaj ze Szkotem albo Irlandczykiem, to dopiero zobaczysz co to jest belkotliwy jezyk! W USA bylem w stanie dogadac sie ze wszystkimi, nawet z Anglikami, ale Szkota nie rozumialem ni w zab... Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Belkotliwy Portugal Portuguese 14.05.06, 12:46 Amerykanski angielski (na przyklad ten z New Yorku) jest latwiejszy do zrozumienia niz brytyjski angielski. W poczatkowym okresie nauki tego jezyka, lubilem sluchac piosenek Franka Sinatry, miedzy innymi dlatego, ze prawie wszystko rozumialem. Podobnie jest z brazylijskim portugalskim - jest wyrazniejszy i nie "polyka" tylu samoglosek co portugalski z Europy. Mieszkam w Kanadzie i powiedzialem kiedys w gronie rodowitych Kanadyjczykow, ze "Irlandczyk to ma dobrze", poniewaz przyjezdza do Kanady znajac juz jezyk. "Nikt go nie rozumie, ale 'zna'" uslyszalem odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: bełkotliwy polish english :) 14.05.06, 14:31 spelunka napisał: > Pogadaj ze Szkotem albo Irlandczykiem, to > dopiero zobaczysz co to jest belkotliwy jezyk! Albo z Zulusem, Kaszubem czy Finem! Czy kazdy akcent, dialekt czy jezyk ktorego Ty osobiscie nie rozumiesz jest belkotem? To co mysla Brytole o belkocie polskim, ktorego wiekszosc w ogole nie rozumie? > W USA bylem w stanie dogadac sie > ze wszystkimi, nawet z Anglikami, ale Szkota nie rozumialem ni w zab... Co dziwnego w tym ze w roznych krajach mowi sie inaczej? www.scots-online.org sco.wikipedia.org/wiki/Main_Page Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie FCE Re: bełkotliwy british english :) IP: 217.153.142.* 14.05.06, 14:02 Proszę Pani. A zastanowiła się Pani nad tym, czy uprawnione jest stwierdzenie, że zna Pani angielski tylko na podstawie tego, że zdała Pani ten czy inny egzamin? Może to właśnie znajomość potocznego języka mówionego jest najlepszym certyfikatem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: bełkotliwy british english :) IP: 212.2.170.* 14.05.06, 14:12 :) Szkoda że nie zadzwonili do Ciebie z Cork czy rodowici dublińczycy...;) Załamałbyś się, ale nie martw się szybko można złapać o co chodzi w tych zniekształceniach i po chwili wszystko rozumiesz i sam zaczynasz zniekształcać... Odpowiedz Link Zgłoś
usenetposts Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 14:46 vitalie napisała: > Znam angielski ( FCE ) ale kurde jak dzisiaj do mnie zadzwonili z UK,to z > trudem rozumiałam o czym mówią i czego chcą :))American English jest zupełnie > inny,a ten cholerny brytyjski akcent zniekształca słowa i naprawdę trudno coś > zrozumieć. Zgadzacie się ze mną ? Miał ktoś podobne doświadczenia ? I see. It's our fault that you failed to learn the language in such a way that you can understand the speech of the people speaking the original form in the place it comes from, and want to use the existence of an Esperanto version in the US, which was unified by virtue of people from all over the world coming together there and needing a neutral speech. The history of America is not the history of Europe, and it accounts for the simplified forms of English accent that they have. And there is not one US accent, there are several, just as there is not one UK acccent, but several. In the UK, English is not a neutral speech, it is our speech, and whining and pouting and playing the victim because you cannot understand it. You have to accept that you are responsible when learning a language for getting it right. Blaming the nation that produced the language that they do not speak it the way another country does that chose to use it without paying is not the way to endear yourself to anyone in the country that produced 450,000 jobs for your nation this year, ie. more than your own government, and didn't ask you to queue up half way down Piekna to go there. Now there are 101 uses for an FCE certificate, many of them decorative, but they do not talk and they will not take your calls for you. Nows your chance to learn English for life, and not just to pass an exam that you paid to take anyway. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justi Usenetpost... IP: *.adsl.wanadoo.nl 15.05.06, 02:01 You hit the nail on the head... Odpowiedz Link Zgłoś
ianek70 Excellent entertainment! 15.05.06, 19:37 usenetposts napisał: > I see. It's our fault that you failed to learn the language in such a way that > you can understand the speech of the people speaking the original form in the > place it comes from It's great the way the Brits on the forum or the folk that've spent 50 years in America explain exactly what the difference is, but then people continue to write "I spent a weekend in Yorkshire", "I am possessed of a degree in English and I am knowing everytheeng" or "I'm too posh to talk to working class people anyway". Keep it up, folks, every post adds to the stereotypes... Odpowiedz Link Zgłoś
nuncamas Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 14:57 Po latach nauki jezyka w Polsce dopiero za granica czlowiek pozbawiony kontaktu z ziomalami zaczyna cos kumac. Jak ktos nie ma checi zrozumienia i nauki i co wiecej jego mniemanie o znajomosci jezyka jest ogromne to juz jego prywatny problem. Bylem pol roku w GB, na poczatku bylo ciezko w koncu jechalem jako posiadacz niezliczonych certyfikatow:))) Pierwszy dzien nie wiedzialem po jakiemu ONI mowia, drugi dzien - nie zmienie ICH jezyka to ja musze sie uczyc:)))) Dopeiro po jekims czasie zaczalem poruszc sie swobodnie w angielskim. Nic tak nie pomaga jak rzut na gleboka wode, teraz jestem od 1.5 rocku w Lisbonie i to jest dopiero jazda!!! Portugasi slabo znaja obce jezyki, a ziomalami mam tylko kontakt telefoniczny. Melodie, rytm i odzywki nabiera sie najlepiej na zywo:))) Polecam ksiazke chyba Powrot Wladcy - jest watek o nauce jezyka obcego. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy musza gadac po obcemu. Si ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojnicz Uczylem angielskiego 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:16 Sam uczylem sie go z zaangazowaniem od 4kl podstawowki przez wszystkie klasy i 5 lat studiow.Niestety zawsze uwazalem ze nie znam angielskiego.Ze jest to dla mnie jezyk sztuczny, nauczony.Moi uczniowie zdawali na anglistyke,wielu jest tez nauczycielami angielskiego. Bylem w Anglii,nie mialem klopotow z porozumiewaniem sie, ale mowienie i rozumienie zawsze wymagalo uwagi i pewnego wysilku. Jednak o dziwo nie czuje tej obcosci w stosunku do jez. niemieckiego, ktorego nigdy nie uczylem sie w szkole. Przez rok sam go sie uczylem z książką w ręku juz w wieku 40 lat. Rozumiem zawsze co do mnie mowia i potrafie powiedziec co chce. Ten jezyk nie wydaje mi sie sztuczny i obcy. Myślę więc, że najważniejsze jest dzieciństwo. Ja je spedziłem na Mazurach, gdzie po wojnie jesli rozmawialo gdzies dwoje starszych ludzi, to wiadomo bylo, ze rozmawiaja po niemiecku. Polowa znajomych rodzicow to byli Niemcy, ktorzy kaleczyli polski i wtracali slowa niemieckie. Mimo tego ze wtedy nie umialem powiedziec po niemiecku ani 1 zdania cos 'w mojej duszy' z tego jezyka musiało pozostać. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: it's wery difikult Re: bełkotliwy british english :) IP: *.mysmart.ie 14.05.06, 16:00 Belkotliwy angielksi hehe. Ryli? Tak to juz jest z innym jezykiem obcym,ze nie brzmi on jak jezyk polski... A spodziewales sie polskiego akcentu? Szkoda ,ze nie miales przyjemnosci uslyszec angielskiego z akcentem irlandzkim. Irlandczycy czesto wymawiaja 'u' jako 'u', znieksztalcaja slowa i wtracaja do rozmow irlandzkie wyrazy .Wtedy trzeba sie na prawde skupic aby ich zrozumiec :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtull Re: bełkotliwy british english :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:30 Troche o tym FCE przesadzacie ze to podstawy itp...Raz ze juz trzeba miec cos w glowie zeby go zdac, dwa trzeba tez miec jakies umiejetnosci zeby to co ma sie w glowie wykorzystac. No ale do rzeczy to ze ktos nie ma certyfikatu o niczym nie swiadczy. Ja np nie mam certyfikatu a to dlatego ze zawsze olewalem gramatyke (przez co czasem powiem cos jak nieuk albo redneck) ale to co sie w zywym jezyku liczy: MIALEM/MAM ODWAGE SIE ODZYWAC Wiele jest osob o dobrej znajomosci jezyka (slowek, gramatyki) ktore przy obcokrajowcu milcza...Ja czasem powiem cos na okolo ale nieprzeszkadza mi to sie z nimi kontaktowac. A do akcentow to rzeczywiscie ja tez nie lubie gadac z Native Speakerami, wlasnie dlatego ze nie jestem z nimi osluchany. I zle mi sie z nimi gada, bardzo sie mecze nasluchujac tego co on chce mi powiedziec. Za to jak sie gada z dajmy na to Niemcem (jesli nie ma straszego niem. akcetu) albo z francuzem czesto jest prosciej, a to dlatego ze on sie uczyl z tych samych ksiazek,sluchal podobnych kaset podczas nauki. I w zasadzie nikomu nie robi roznicy ze: - ja gadam Polglish - on Frenchglish, Italglish czy Spanglish bo dogadujemy sie znakomicie na kazdy temat. Cos z tym jest ze angielskiego angielskiego zle sie slucha poki sie tam nie pojedzie, podobnie (choc juz lzej) z amerykanskim. Wszystko to kwestia osluchania i przyzwyczajenia sie do ich wymowy oraz otworzenia pewnych klapek ktore spowoduja ze nie bedziemy drzec ze strachu ze powiemy cos z bledem. W koncu jak ktos do nas (obcokrajowiec) powie "Ja chciec pic, daj mi troche pic" to go nie olejemy, nie pouczymy tylko damy tego co chce! Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: bełkotliwy british english :) 14.05.06, 17:10 Mieszkam w Stanach od 40 lat. Tutaj języka się nauczyłem, studia zrobiłem, pracuję jako tłumacz "jednoczesny". Bryjski angielski dobrze rozumiem choć są słowa i zwroty specyficznie tamtejsze. Nie rozumiem jednak "sląskiego" czy też gwary podhalańskiej. Z kim rozmawiałes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: bełkotliwy british english :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 17:15 Ja też jestem na poziomie FCE i ostatnio byłam w Anglii, i kiedy probowałam sie z kimś dogadać, to za każdym razem musiałam prosić o powtórzenie. Nie dość, że wymawiają niewyraźnie, to jeszcze strasznie szybko. Ale kiedy mowią powoli można się z nimi jakoś dogadać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: co to jest FCE i inne skroty IP: *.ventca.adelphia.net 14.05.06, 18:08 czy to jest Fluent Conversational English, czy to jest jakis dyplom w Angli,tak TOEFL(Test of English as a Foreign Language) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radecki Re: bełkotliwy british english :) IP: *.range81-159.btcentralplus.com 14.05.06, 18:14 hehe ... ze co angielski? ze znasz? heheheh ... i ma o tym swiadczyc FIRST cert. ? Odpowiedz Link Zgłoś
ak813 Dla uproszczenia nazywam go 'briSHIT language' 14.05.06, 18:36 vitalie napisała: > Znam angielski ( FCE ) ale kurde jak dzisiaj do mnie zadzwonili z UK,to z > trudem rozumiałam o czym mówią i czego chcą :))American English jest zupełnie > inny,a ten cholerny brytyjski akcent zniekształca słowa i naprawdę trudno coś > zrozumieć. Zgadzacie się ze mną ? Miał ktoś podobne doświadczenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Dla uproszczenia nazywam go 'briSHIT language 14.05.06, 19:23 No to albo mamy tu do czynienia z radykalna nowa teoria jezykoznawcza, albo z dupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klarek_i Użyj: UseYour BBC English, please. Ja tak kilka IP: *.tvgawex.pl 14.05.06, 19:23 razy zrobiłem, jak do ćwoka nie docierało, że go nie rozumiem i żadne namawianie do wolniejszego mówienia też nic nie dawało. No, ale to było w Londynie, gdzie poziom angielskiego w wydaniu Afrykanów, Azjatów jest koszmarny. Co niektórzy zreszta, szczególnie młodzi biali to też bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Użyj: UseYour BBC English, please. Ja tak kil 14.05.06, 19:26 Gość portalu: klarek_i napisał(a): > razy zrobiłem, jak do ćwoka nie docierało, że go nie rozumiem i żadne > namawianie do wolniejszego mówienia też nic nie dawało. No, ale to było w > Londynie, gdzie poziom angielskiego w wydaniu Afrykanów, Azjatów jest > koszmarny. Co niektórzy zreszta, szczególnie młodzi biali to też bełkot. Wszyscy na swiecie powinni mowic po polsku. Byloby wam latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś