Dodaj do ulubionych

koszty jedzenia

IP: *.futuro.pl 31.05.06, 22:00
witam, jade za niedlugo do pracy i zastanawiam sie jak wyglada tam (UK)
sprawa z jedzeniem... wiadomo chce jak najtanszym kosztem tam wegetowac i
kombinuje zeby co nie co sobie nakupowac tutaj - ale czy warto ? czy ceny sa
duzo drozsze ? a moze tansze ? (LIDL , LeaderPrice itp ? ) mowcie co wiecie
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: koszty jedzenia 31.05.06, 23:01

      www.sainsburys.co.uk
      www.tesco.co.uk
      • Gość: rob Re: koszty jedzenia IP: *.cable.ubr05.live.blueyonder.co.uk 01.06.06, 07:06
        hare krishna rozdaja jedzenie za darmo.. wyzywia wiec i ciebei
        :OD
        • Gość: Gumis Re: koszty jedzenia IP: 196.205.178.* 02.06.06, 15:58
          He he he he "wegetowac"....

          Wegetowac to mozna i w Polsce, wiec po co zaraz w UK? Chyba, ze ma na mysli
          wegetarianizm, o to co inngo. Hary i Kryska pomoga...
    • elaweybridge Re: koszty jedzenia 01.06.06, 12:13
      Gość portalu: gogo_gd napisał(a):

      > witam, jade za niedlugo do pracy i zastanawiam sie jak wyglada tam (UK)
      > sprawa z jedzeniem... wiadomo chce jak najtanszym kosztem tam wegetowac i
      > kombinuje zeby co nie co sobie nakupowac tutaj - ale czy warto ? czy ceny sa
      > duzo drozsze ? a moze tansze ? (LIDL , LeaderPrice itp ? )

      a potem wróci taki do PL i bedzie siac ploty jakie to jedzenie w UK jest
      niedobre...
      • Gość: palejo Re: koszty jedzenia IP: *.server.ntli.net 01.06.06, 12:18
        No ale na to to juz Ela nic nie poradzimy:)
    • mandi.ole Re: koszty jedzenia 01.06.06, 12:23
      ja nei oszczedzam na jedzeniu, ale mnie to ich jedzenie naprawde nie smakuje :(
      wszystko (albo wiekszosc zdecydowana) jest przerobione. a sklep z polskimi
      produktami wyparowal buu
      • elaweybridge Re: koszty jedzenia 01.06.06, 12:34
        mnie tam prawie wszytsko smakuje :p
        • natalia.brzeska Re: koszty jedzenia 01.06.06, 13:27

          Trzeba sobie samemu gotować i wtedy nie ma różnicy czy to polskie czy
          angielskie. Przynajmniej ja takiej różnicy nie widzę.
        • Gość: MK 25/30 f. na 2 os - tydzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:29
          tyle wydawalsimy
          zakupy w Tesco expres, Iceland, Lidl etc.
          • elaweybridge Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien 01.06.06, 16:31
            tyle to my tez wydawalismy na poczatku bo przyjechalismy w ciemno.
            ale cena adekwatna do jakosci tego 'jedzenia' (badziewiate)
            • Gość: magda Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien IP: 194.205.246.* 01.06.06, 16:44
              wow jestem pod wrazeniem :-))))co kogo obchodzi za ile teraz robisz zakupy:-/
              • elaweybridge Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien 01.06.06, 16:52
                Gość portalu: magda napisał(a):

                > wow jestem pod wrazeniem :-))))co kogo obchodzi za ile teraz robisz zakupy:-/

                czego sie czepiasz? czas przeszly zauwazylas?
                • Gość: magda Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien IP: 194.205.246.* 01.06.06, 17:09
                  zauwazylam...ale nie sadze aby to za ile ktos robil/robi zakupy bylo czyms
                  godnym chwalenia sie
                  • elaweybridge Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien 02.06.06, 12:55
                    Gość portalu: magda napisał(a):

                    > zauwazylam...ale nie sadze aby to za ile ktos robil/robi zakupy bylo czyms
                    > godnym chwalenia sie

                    autor watku zadal pytanie to odpowiadamy.

                    what's ur point?
                    • Gość: magda Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien IP: 194.205.246.* 02.06.06, 15:36
                      raczej nie pytal ile wydajesz na jedzenie tylko min w co warto sie zaopatrzyc w
                      pl
                      • elaweybridge Re: 25/30 f. na 2 os - tydzien 02.06.06, 17:13
                        autor watku napisal:

                        > ... wiadomo chce jak najtanszym kosztem tam wegetowac i
                        > kombinuje zeby co nie co sobie nakupowac tutaj - ale czy warto ? czy ceny sa
                        > duzo drozsze ? a moze tansze ? (LIDL , LeaderPrice itp ? )

                        o ceny tez pytal.
    • Gość: djo4 Re: koszty jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:14
      pytanie bylo "koszty jedzenia" wiec odp. konkretnie
      zle?
    • cafe_justysia Re: koszty jedzenia 02.06.06, 12:25
      ja kupuję jedzenie w Tesco,Netto,Asda,na targowiskach,np.2 pudełka truskawek
      moę dostać za 1 funta lub nawet mniej ale co to za truskawki-za nic smaku
      słońca,tak jak w Polsce :((
      • Gość: ??? Re: koszty jedzenia IP: 194.203.201.* 02.06.06, 12:28
        Nie martw sie, jeszcze troche i tak bedzie rowniez z polskimi truskawkami - w
        koncu musze spelniac normy EU ;-)
        • Gość: majster Re: koszty jedzenia IP: *.unknown.be.uu.net 02.06.06, 13:42
          p.2 pudełka truskawek
          moę dostać za 1 funta lub nawet mniej ale co to za truskawki-za nic smaku
          słońca,tak jak w Polsce :((
          jest tak ze odpowiadasz sobie sama na pytanie ale tego nie rozumiesz
          dlaczego sa bez smaku bo sa za 1 funciaka kup te drozsze moze zobaczysz jakas
          roznice
          • Gość: ??? Re: koszty jedzenia IP: 194.203.201.* 02.06.06, 13:51
            To nie jest kwestia tylko pieniedzy. Ja naleze do grupy tych, ktorzy uwazaja,
            ze jedzenie w Anglii jest po prostu gorsze - wystarczy pojsc do przecietnego
            sklepu i zobaczyc jaki jest wybor wedliny albo zoltego sera, nie mowiac o smaku.

            Obecnie sporo rzeczy kupujemy w polskich sklepach, gdyz smakuja znacznie lepiej
            niz angielskie odpowiedniki. Trzeba tylko uwazac do kiedy nadaja sie do
            spozycia ;-)
            • elaweybridge Re: koszty jedzenia 02.06.06, 14:44
              Gość portalu: ??? napisał(a):

              > To nie jest kwestia tylko pieniedzy. Ja naleze do grupy tych, ktorzy uwazaja,
              > ze jedzenie w Anglii jest po prostu gorsze - wystarczy pojsc do przecietnego
              > sklepu i zobaczyc jaki jest wybor wedliny albo zoltego sera, nie mowiac o
              > smaku

              ja naleze do grupy tych ktorzy uwazaja ze ci co uwazaja ze jedzenie w Angli jest
              gorsze, nie maja racji :P

              trzeba tylko wiedziec co i gdzie kupowac.

              jedzenie wcale nie jest gorsze. a jesli juz wspominasz sery czy wedliny -
              kupowane na fresh food counters sa bardzo dobre i wybór jest duzy.
              • Gość: ??? Re: koszty jedzenia IP: 194.203.201.* 02.06.06, 15:15
                No coz, kazdy ma prawo do wlasnego zdania.

                Jak jezdze na kontynent - niewazne czy to jest Berlin, Paryz, Amsterdam, czy
                nawet Warszawa - zawsze staram sie przywiezc cos ze soba. Czy to bedzie dobry
                zolty ser, czy kremowka, czy nawet pierogi ruskie.

                Jedna rzecz, ktora lubie to mozliwosc zakupu produktow i restauracje
                praktycznie z calego swiata (mowa o Londynie). Tak wiec czasem z zona wybieramy
                jaka kuchnie sprobujemy, a potem szukamy restauracji. Choc czasem zdazaja sie
                wpadki ;-)
                • Gość: majster Re: koszty jedzenia IP: *.unknown.be.uu.net 02.06.06, 15:21
                  dokladnie trzeba wiedziec gdzie kupowac mnie odnalezienie dobrych miejsc zajelo
                  trohe czasu myslalem ze nie ma serow i takih innyh ale sa i wybor jest spory
                  • Gość: ??? Re: koszty jedzenia IP: 194.203.201.* 02.06.06, 15:48
                    > dokladnie trzeba wiedziec gdzie kupowac mnie odnalezienie dobrych miejsc
                    zajelo
                    > trohe czasu myslalem ze nie ma serow i takih innyh ale sa i wybor jest spory

                    Zgadzam sie, mi tez troche zajelo. Piekarnia Burek w Krakowie jest niezla -
                    uwielbiam ich kremowki. Musze tylko wsiasc w samolot (cale szczescie, ze
                    mieszkam 30 minut samochodem od Stansted), dwie godziny lotu i jestem w
                    Krakowie gdzie moge ich kupic ile dusza zapragnie. Hmm, moze rzeczywiscie jest
                    to kwestia pieniedzy.

                    A tak na powaznie, moze zrobmy porownanie apples-for-apples, np Tesco w Polsce
                    vs Tesco w Anglii.
                    • Gość: Jaro Re: koszty jedzenia IP: *.server.ntli.net 02.06.06, 16:58
                      Sery w Polsce coraz gorsze, zaprawiane olejami najgorszej jakosci i z
                      konserwantami, nawet oscypki podrabiane. Maslo mieszane z margaryna, byla jakis
                      czas temu wielka afera. Nigdy nie masz pewnosci co kupujesz bo nawet
                      francuski "Prezydent" moze byc podrobiony taka roznica w cenie. Owszem, sa tez
                      dobre rzeczy, ale generalnie sery nawet z Lidla (np. niemiecki Mazdamer) sa
                      znacznie lepsze niz przecietne w PL. Podobnie z chlebem. Oczywiscie wiekszasc
                      chleba w UK to niejadalna wata z lignina, ale sa tu tez super chleby razowe,
                      prawdziwe na zakwasie, bez dodatkow i pogarszaczy (np. Rosijskij do kupienia w
                      ASDA). Takich chlebow w PL juz dawno nie ma (choc w Krakowie byl taki na Placu
                      na Stawach :)
                    • Gość: ghrom Re: koszty jedzenia IP: *.static.dsl.as9105.com 03.06.06, 18:16
                      > A tak na powaznie, moze zrobmy porownanie apples-for-apples, np Tesco w Polsce
                      > vs Tesco w Anglii.

                      O, teraz gadasz do rzeczy. Tyle, ze takie porownanie bedzie baaardzo jednostronne.

                      Porady dla emigrujacych do UK
                    • Gość: hm.. Re: koszty jedzenia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 04.06.06, 22:23
                      Ale Tesco w Polsce nie ma tyle sklepow co w UK. Ja np w ogole nie kupowalam nic
                      w Tesco tylko akurat we francuskich sklepach, bo takowe byly kolo mojego miejsca
                      zamieszkania.
                      Druga sprawa, ze super/hipermarkety w Polsce oferuja w wiekszosci te same
                      produkty, poza mala grupa produktow pakowanych i ich firmowych.
    • Gość: rtyfty Re: koszty jedzenia IP: 217.206.228.* 03.06.06, 16:27
      100 , max 150
      • charlotta_lotta Re: koszty jedzenia 03.06.06, 16:51
        Ja również naleze do nielicznej grupy osób, które uważają, że jedzenie w Anglii jest znacznie lepsze niz w polsce. :) Nikt nie jest w stanie mnie przekonać.

        Zresztą będąc w Polsce gotujemy w klimacie kuchnii wloskiej, francuskiej itp...
        I tradycyjny kotlet nie bywa na naszych talerzach częsciej niż raz w roku.
        Nie lubimy poprostu...

        W Anglii są wielkie możliwości dla osób które np. są na diecie, gdyż produkty light są naprawde light. I to nie tylko jogurty można znaleść light tak jak w Polsce...
        a i przede wszystkim masa super sałat, gotowych do spozycia... w Polsce kupujac szpinak na placu spędzam godzine nad zlewem, aby oczyscic ze wszystkich paprochów. . .
        Kwestia wyboru.

        Jak czuje tą krakowska czy wiejska z walizek na lotnisku to robi mi się niedobrze. (Odrazu wiadomo 'kto' przyjechal) Ale każdy ma wybór. :)

        Zreszta tak fajnie podanych starterów w restauracjach, czasami za 5funtów, w Polsce jeszcze nigdy nie widzialam... Bo w Polskiej restauracji, zeby zjesc dobre Capreze trzeba czekac do poznego sierpnia, gdy pomidory będą z "ogrodka" a nie szklarniowe ktore mają wiecej wspolnego z kostką betonową niz z prawdziwym pomidorem.

        A w anglii? Kupisz kilkanascie rodzai pomidorów... :)

        Jedzenie to kolejny stereotyp ktory wprowadzają w życie Polacy chcący wyżywić się za 10funtów per miesiac.
        Pierwszym jest pogoda "ciągle leje... zimno mgła" a w Polsce? od chyba 3 tygodnii nie bylo temp. wiekszej niz 20stopnii. a mamy czerwiec.
        • Gość: ghrom Re: koszty jedzenia IP: *.static.dsl.as9105.com 03.06.06, 17:02
          Witaj w klubie:

          ghrom.com/faqs/emigracja/mity.html
          • Gość: ??? Re: koszty jedzenia IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 04.06.06, 21:47
            No coz, wychodzi na to, ze jestem w mniejszosci. Nie pierwszy, nie ostatni raz.

            Ghrom, wspomniales cos o jednostronnym porownaniu miedzy Tesco w Polsce i UK, ze
            bedzie bardzo w jedna strone. Ktora? Ostatni raz zakupy w Tesco w Polsce robilem
            ponad 5 lat temu i raczej mam dobre wspomnienia (wiem, wiem ludzie tez slodko
            wspominaja lata 70-te i Gierka...), i wolalbym robic zakupy tam niz w tutejszym
            Tesco (robie zakupy w Tesco Edmonton, wiec jest to raczej duze Tesco).

            Swoja droga ghrom, wlasnie zajrzalem co sie kryje za linkiem i znalazlem ten
            fragment:

            > Anyone who is not complaining and is doing well in Poland, will definitely be
            able to survive as well in the UK because here you have more possibilities of
            personal development.

            No nie wiem, czy sie moge z tym zgodzic, mysle o naszej wspanialej klasie
            politycznej. Tutaj nie maja prawa aktywnego prawa wyborczego, poza tym raczej
            maja umiejetnosci zerowe (niektorzy nawet ujemne), tak wiec kariery bym im nie
            wrozyl.
        • Gość: dsaf Re: koszty jedzenia IP: *.ipt.aol.com 03.06.06, 17:12
          zgadzam sie z przedmowca
          • Gość: Puldi Re: koszty jedzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 13:02
            Dla mnie Angielskie Jedzenie nie jest wcale gorsze niz Polskie, moze więcej w
            nim chemi (ale to tez kwestia czasu, bo jestesmy juz w Uni i nasze jedzenie tez
            wkrótce bedzie bazowało na chemi ) ale smakowo angielskie jedzenie jest ok.W
            Angielskich sklepach mozna juz teraz kupic prawie wszystko to co w Polskich i
            niekiedy nawet taniej niż u nas, bo ceny produktów np. w Angielskim Lidlu są
            nizsze niz w Polskie. Ja osobiscie nigdy nie wożę ze sobą jedzenia do Anglii bo
            po co niepotrzebnie dzwigać. Najbardziej śmieszą mnie ludzie którzy twierdzą,ze
            angielskie jedzenie jest do bani,a wydają 7-10 funtów tygodniowo na
            zakupy,kupując chlep za 20 pensów,który smakuje jak glina i którego nie mozna
            odkleić od podniebienia.Niech zaczną normalnie wydawać na jedzenie a nie tylko
            żeby wegetować a zobaczą ze to ich gadanie to jedna wielka bzdura.A zarabiając
            w Anglii minimalna stawkę na godz to można za to normalnie życ( bez narzekania
            na Angielskie jedzenie :)),opłacić mieszkanie i jeszcze dużo odłożyć.
        • vierablu Re: koszty jedzenia 06.06.06, 22:59
          > a i przede wszystkim masa super sałat, gotowych do spozycia... w Polsce
          kupujac
          > szpinak na placu spędzam godzine nad zlewem, aby oczyscic ze wszystkich paproc
          > hów. . .

          O wlasnie... uwielbiam szpinak i chocby dla tego umytego juz szpinaku warto tu
          zostac ;).
          Poza tym codziennie gotujemy i doprawdy roznicy nie widze. Poza jedna -
          jedzenie jest lepiej pakowane i latwiej je przechowywac. Poczatkowo nie moglam
          sie przyzwyczaic, ze nie moge o tak po prostu kupic kawalka miesa, bo wszystko
          juz pokrojone i popaczkowane, no ale w sumie to nie bylo jakies wielkie
          utrudnienie...

          .... Tylko ryby pieronsko drogie.

          Jedyna rzecza, jaka znajomi przywoza mi z Polski (mam na mysli jedzenie) sa
          sledzie. Brak sledzi w sklepach da sie niestety zauwazyc.
    • Gość: hej jol Re: koszty jedzenia IP: 193.129.161.* 04.06.06, 15:42
      OK 30£/osobe na tydz nie liczac jedzenia na miescie od czasu do czasu.
      Zakupy glownie z Sainsburego,Waitrose,Organic Shops.
      Jedzenie jest tu super,ale jak ktos jadl g... w Polsce to i tu bedzie jadl to
      samo.
      Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka