zapytajnick 14.06.06, 22:08 jestem ciekawa ile karmilyscie piersia drugie? Ja jestem na granicy odstawienia. Nie mam prawie czasu dla biednej Maji...;-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
imszulc Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 00:20 Agatę karmiłam przez 14 mies. i jestem z tego dumna ale dopiero jak przestałam karmić poczułam, że dochodzę do siebie. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że karmienie kosztuje mnie tylę energii. Następnego malucha też postaram się karmić przynajmniej przez rok, może być ciężko ale będę się starać. Gosiu, wiem że na pewne tematy mamy odmienne zdanie, ale ja myślę że czasem warto trochę poświęcić się dla maleństwa. Wytrzymaj tyle co z Mają. Trzymam kciuki. One nam to kiedyś wynagrodzą, zobaczysz. Uściski Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 10:53 1.5 roku.I czasu miałam wtedy dla Kuby najwięcej:) Ja leżałam lub siedziałam z Kacprem wiecznie na cycu,ale Kuba nie zwracał na ssaka uwagi.Przytulał się z drugiej strony, czytaliśmy bajki,kolorowaliśmy,układalismy klocki,rozmawialiśmy i jeszcze raz dużo przytualania:)Cała moja uwaga skupiona była na Kubie,a Kacper tylko obsługiwał cycek:) Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 10:57 Ja karmilam Jonathana przez 10 miesiecy. Karmilabym i dluzej, ale Jono byl leniwy i nie chcial juz ciagnac;-))) Remiemu to nie przeszkadzalo, ale u nas jest 4 lata roznicy miedzy dziecmi. U Was ta roznica jest znacznie mniejsza, dlatego Majka potrzebuje wiecej Twojej uwagi. Remi wtedy wolal rowerek i zasowal po ogrodzie;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
roza06 Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 10:58 pierwsze dziecko karmiłam 11 miesięcy (pózniej tak jakoś sama juz nie chciała ciągać) za to drugie dwa lata!!!! I pewnie gdybym na siłę jej nie odciagała to ssałaby do tej pory (3,5) Myslę jednak że wyszło im to na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 11:20 całkowicie się zgadzam,ja obu karmiłam długo i wyszło im to na zdrowie.Mojej figurze też-karmienie i spacerki z wózkiem:)niezła laska po tym byłam:) Teraz gorzej:(Mąż się śmieje,że czas na dziecko,bo mi dobrze dzieci "robią":))) Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 12:06 teraz to dopiero jestem zalamna.... ja nie naleze do tych matek co lubia karmic piersia, a do tego jeszcze wyrzuty sumienia wobec Maji. Myslalam ze znajde tu bratnia dusze ale chyba nic z tego, zdaje sie ze wszyskie mamy tu sa dlugodystansowce. Ale chyba nie ma tutaj mamy z taka mala roznica wieku (pocieszam sie). Maje karmilam 6 m-cy i tyle chcialabym karmic Jasia.... Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 12:35 Gosia, nie przejmuj sie. Od 6 miesiaca juz wporowadza sie urozmaicenia w diecie niemowlaka, wiec mozesz stopnio odlaczyc malego od cyca;-)) Mai nic sie nie stalo to i Jasiowi nic nie bedzie;-))) Lepiej zeby Maly mial mame bezcycowa ale szczesliwa, niz zestresowana wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 15.06.06, 14:22 zreszta brak czasu dla Maji to nie wszystko, mam inny problem...... ach szkoda gadac. Dzieki Maju za slowa otuchy. 6 miesiecy to bylabym BARDZO zadowolona, tylko nie wiem czy ja tyle wytrzymam z Jaskiem. Majce juz wprowadzilam od 4 miesiaca stale pokarmy i tak zamierzam tez z jej bratem. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: do mam 'podwojnych' 16.06.06, 10:34 Gosiu! Ja jestem długodystansowcem,ale nikogo specjalnie nie zmuszam do karmienia:) Mogę pomóc,cos poradzić i tyle.Jeśli nie możesz lub nie chcesz karmić to się nie zmuszaj do tego,bo to jeszcze gorsze niż butla. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 16.06.06, 11:41 Dzieki Asiu, jednak chyba nie bedziesz mogla mi poradzic bo to problem wiekszego kariblu i wogole nie zwiazany z karmieniem, juz po pierwszej ciazy mialam z tym problem, ale teraz jeszcze sie nasilil bardziej. Bardzo niewdzieczny do tego; gazy. Niestety przekazuje to malemu tez...... Pielegniarki i lekarze rozkladaja rece. Dal mi lekarz takie pigulki z olejku miety i nic. Poszlam do heath shop nawet i tam polecili mi takie inne pigulki, za ktore zaplacilam jak za zboze, niestety tez nie pomogly. Lekarz twierdzi, ze to syndrom jelita wrazliwego i juz. Malemu podawalam juz prawie wszystko i dalej sie meczy. Sama pije herbatki z kopru. Malemu tez podawalam hebrtki. Mam gipe water, infacol, masowanie brzuszka itp. Juz chyba wszystko wyprobowalam. Zreszta problem nie jest w malym tylko we mnie ;-(((((((. Jedziemy do Polski nie dlugo wiec moze tam pojde do lekarza, moze cos mi poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: do mam 'podwojnych' 16.06.06, 17:12 Może to alergia pokarmowa?Może na białko mleka krowiego,gluten lub inny silny alergen? Objawy daje podobne,a można to sprawdzić dietą eliminacyjną.Może czegoś nie tolerujecie Ty i Jaś? U nas było podobnie,na dłuższy czas odstawiłam nabiał i sensacje minęły:)Potem wprowadzałam pomału,a że nic się nie działo to poszliśmy dalej.Ale są tacy, którzy laktozy nie tolerują całe życie.Zwłaszcza przy zespole jelita wrażliwego(moja mama ma).Spróbuj,a może pomoże:) Pozdrawiam cieplutko:) Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 16.06.06, 23:18 Asiu moze masz i racje! Mozesz mi powiedziec na ile odstawilas mleko i przetwory? Jakie rzeczy jadlas w zamian, zeby zebow nie stracic? Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 18.06.06, 18:19 chyba dziala po jednym dniu odstawienia mleka i zolych serow widac u mnie poprawe, u Jasia jeszcze nie, ale jeszcze moze to za wczesnie. Asiu czy ja moge jogurty jesc i bialy ser? Jesli nie to co Ty jadlas wzamian? Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: do mam 'podwojnych' 18.06.06, 18:49 Gosiu, u mnie z Tomkiem bylo podobnie tylko ze do tego byly jeszcze zielone strzelajace kupki wiec odstawilam nabial zupelnie (tak k'woli wyjasnienia teraz Tomek wsuwa wszystko i jest OK) kiedy go karmilam: zamiast masla margarynka, miesko, ciasto bez jajek itd, itd. Zebow nie stracilam, zreszta az tak dlugo to nie trwalo, dostalam jakies witaminki z wapnem od lekarza, a potem BARDZO powoli wprowadzalam najpierw jogurciki, potem bialy ser... a potem to juz Tomek sam sie odstawil pod koniec 7 miesiaca. I nie uwazam sie za wyrodna matke. Mam kolezanke, ktora nie miala dosc pokarmu i od poczatku dokarmiala dzieci. One sa okazem zdrowia, ona niezestresowana matka. Zreszta mam tez znajome, ktore karmily po 2-3 miesiace i ich dzieci (prawie dorosle) tez jakos nie roznia sie od tych dlugo karmionych. Za to moja siostra, ktora karmila 3,5 roku wciaz ma problemy zdrowotno-alergiczne z jej coreczka, wiec nie kieruj sie kochana stereotypem: karmione piersia = zdrowe, tylko rob tak, jak Ci serce i zdrowie dyktuje!! Ja podejrzewam, ze drugiego tez dluzej niz Tomka karmic nie bede (choc nie mialabym az tak duzo przeciw temu) i nie nastawiam sie na nic: bedzie tak, jak ma byc. Powodzenia Gosiu!!! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
olliesmum Re: do mam 'podwojnych' 18.06.06, 22:22 www.betterhealth.vic.gov.au/bhcv2/bhcarticles.nsf/pages/Calcium?OpenDocument Odpowiedz Link Zgłoś
olliesmum Re: do mam 'podwojnych' 18.06.06, 22:24 Aha, i jeszcze to znalazlam: www.betterhealth.vic.gov.au/bhcv2/bhcarticles.nsf/pages/Breastfeeding_and_your_diet?OpenDocument Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: do mam 'podwojnych' 18.06.06, 23:06 dziekuje Ci Gosiu bardzo, przydalo sie. Odstawie chyba tez jogurty i ser bialy na miesiac a potem zaczne znow wprowadzac. Sprobuje tez mleko sojowe ale chyba jest niedobre. Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: do mam 'podwojnych' 19.06.06, 11:41 Gosiu,sorki,że nie odpisalam wcześniej,ale mam choróbsko w domu. Ja miałam jak Hania,odstawilam na początek nabiał całkowicie i piłam syropki z wapniem itp.Po jakimś czasie zaczęłam wprowadzać jogurty,chyba najmniej uczulają. Możesz tego spróbować i może będzie lepiej.Ale jeśli dalej będzie to męka,to nie zmuszaj się.Zgadzam się z tym co napisała Hania.Karmienie piersia pomaga,jest najlepsze dla dziecka,ale...nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick chyba dziala 20.06.06, 13:33 Wielkie dzieki dziewczyny za rady. Chyba to odstawienie dziala, przynajmniej dla mnie. Moze na Jaska jest za wczesnie zeby cos powiedziec. Ile mam nie jesc tego nabialu, kiedy Asiu i Haniu wprowadzilyscie jogurty? po jakim czasie? miesiac, dwa, trzy? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: chyba dziala 20.06.06, 20:00 gratuluję,byle zaczęło też na Jasia:) Ja odstawiłam nabiał jak Kacper miał miesiąc,a zaczęłam wprowadzać po pół kubeczka jogurtu jak miał około 7-8 miesięcy:)baaardzo ostrożnie,ale długo nie mogłam jeść zółtego sera i Kacper też zaczął go jeść najpóżniej,bo wcześniej reagował wysypką. Powodzenia Gosiu:) Odpowiedz Link Zgłoś
itonek Re: chyba dziala 20.06.06, 20:56 u nas było podobnie jak u dziewczyn - tzn odstawiłam nabiał w swoim żywieniu kiedy karmiłam piersią i objawy alergiczne u Kuby mineły .... na wyeliminowanie resztek nabiału z pokarmu czasami trzeba poczekac do 2 tygodnii - wiec spokojnie .... u nas jakis czas po odstawieniu mineły okropne ulewania - ciemieniucha - kolka- i problemy skórne. pech niestety chiał że alergie Kuba ma do dzis - w dodatku totalną - kończącą sie wstrzasem przy jakimkolwiek spróbowaniu ....ale to juz osobna historia. trzymam kciuki aby u was za kilka dni objawy u Jaśka zupełnie minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: chyba dziala 20.06.06, 21:04 U Kacpra też występują objawy alergiczne,skórne tylko na szczęście,ale raczej na konserwanty,kontaktowo itp.Trzeba uważać,ale nie aż tak jak u Twojego Kubusia,Ilono. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick nawet mleko sojowe nie??!! 20.06.06, 22:52 kupilam mleko sojowe i dzisiaj sobie dolewalam do kawy i herbatki no i mam to samo znow;-(( mam nadzieje, ze jak dostawie to jutro juz bedzie ok jak poprzedniego dnia... Oj mam nadzieje, ze nie bedzie mial zadnej alergii. Wspoczuje Ilona. Maja nie ma wiec jest szansa... Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: nawet mleko sojowe nie??!! 20.06.06, 22:58 Gosiu - mi sie wydaje, ze to wszystko indywidualnie;-)) Jono nie mial zadnych alergii jak karmilam Go piersia. A gdy tylko skonczylam to dostal eczeme na skorze. Podawanie mleka sojowego tez nie pomoglo w Jego eczemach. Moze sprobuj na pare dni podawac Jasiowi SIMe - moze bedzie jakis efekt? Trudno doradzic.... Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick na wszystko musze uwazac....... 23.06.06, 22:04 na razie u mnie niezle, ale poprawy u Jasia nie ma poki co. Jeszcze troche odczekam, jesli za tydzien nic sie nie poprawi to chyba skoncze z ta meka.. Jednego dnia jadlam chrupki chleb i nie przeczytalam skladu, niestety byly sladowe ilosci mleka.... wszystko wrocilo na jeden dzien u mnie. Zero warzyw oprocz ziemniakow, burakow, marchewki, selera i szpinaku plus na kanapki salaty. Owoce tez ograniczone do jablek, bannanow i mandarynek (sladowe ilosci). Jakis koszmar....... Nie chce zadnych nowosci wprowadzac, bo nie bede wiedziala co jest przyczyna. Eh...... Jesli bedzie poprawa u Jaska to ok, jeszcze sie poswiece pare miesiey, jesli nie to szkoda jego i mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: na wszystko musze uwazac....... 24.06.06, 12:33 Gosiu,a mogę spytać,czy jak nie karmisz to też masz takie sensacje ze sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: na wszystko musze uwazac....... 24.06.06, 15:16 mam to Asiu po urodzeniu Maji..... tak mi zostalo do dzis niestety.... ja to ja, ale najgorsze ze Jas to odemnie ma;-( Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: na wszystko musze uwazac....... 24.06.06, 17:22 Myślę,że gdybyś dała radę wszystko uregulować,to mogłabyś karmić.Ale karmienie to nie takie najważniejsze.O siebie też radzę zadbać.Moja mama długo lekceważyła objawy podobne do Twoich i teraz bardzo się męczy.Więc może dbaj o dietę ze względu na siebie,a może dasz radę karmmić jakby przy okazji:) Ucałuj Jasia i Maję:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: na wszystko musze uwazac....... 24.06.06, 18:51 Hej Gosiu, Znow jestesmy na obiadku u tesciow wiec wpadlam na chwilke :-) Ja odstawilam nabial tez na prawie pol roku i prawde mowiac jak zaczelam te jogurty wprowadzac to Tomek zaczal juz 'sie odstawiac' ale... ulewanie wtedy wrocilo tez... wiec pewnie jakbym dluzej karmila to chyba znow wrocilabym do 'czystki'. Wiesz ja mialam takiego lekarza, ktory mi powiedzial, ze nie powinnam niczego ruszac co nawet lezalo kolo nabialu wiec wszystkie nawet chrupki, jajka, masla, i inne tez byly zupelnie nie dla mnie... Ciasteczka, slodycze, to wszystko ma w sobie bialko krowie, niestety, zreszta to samo z niektorymi mieskami: wolowinka odpada, cielecinka tez... zostaje kurczaczek i indyczek bo wieprzowiny tez nie polecal bo ma duzo jakiegos tam bialka, kurcze, mowie Ci na poczatku to byla meka, ale potem jakos sie przyzwyczailam... Z mandarynkami uwazaj, w ogole cytrusy bywaja zdradliwe z bananami wlacznie.... Pocieszeniem jest, ze tak jak juz wczesniej pisalam Tomek teraz alergii nie ma... ale: mleka nie lubi, tylko to z proszku (ten lekarz mowil, ze dzieci w ogole nie powinny w sumie pic krowiego mleka do 3 roku zycia, a potem tez nie za duzo bo krowie mleko jest dla cielatek a nie dla ludzi i ludziom za duzo nie robi w surowym stanie: ponoc kwestia wapna itp z mleka to mit, jogurty i inne przetwory sa bardziej przyswajalne a mleko dziala zle na jakas tam mikroflore... facet byl specjalista w dziedzinie zywienia itp na skale duza...), poza tym lubi jogurty ale na przyklad zolty ser moze dla niego nie istniec. Ponoc dzieci sa nawet lepsze niz dorosli w wybieraniu tego, co ich organizm potrzebuje. W kazdym razie, nie stresuj sie, ogranicz co sie da, poczekaj pare tygodni na rezultaty, a jesli to nie pomoze daj mu mleczko w proszku i tyle a sama tez o siebie zadbaj, jak mowi Gosia. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: na wszystko musze uwazac....... 25.06.06, 23:53 dzieki Asiu i Haniu za dobre slowo! u mnie niestety bez zmian, oj juz sama nie wiem co mi jest.... chleb z woda mam jesc i pic? chyba bez rezultatow pare tygodni nie wytrzymam, moze jeszcze z tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: na wszystko musze uwazac....... 26.06.06, 13:05 Hehehe,nie załamuj się:)Ja pamiętam,że też przyszła mi do głowy myśl,że teraz to już tylko chleb i herbatka koperkowa!!!Ale potemm przyszło załamanie,bo przecież w chlebie jest gluten i teoretycznie też może uczulać!!!To był horror,ale nie dałam się i wytrzymałam.Jeśli nie radzisz sobie ze skomponowaniem diety to może poszukaj na forum o alergiach.Tam na pewno spotkasz doświadczone mamy:)Mi pomogła lekarka-alergolog. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: na wszystko musze uwazac....... 27.06.06, 00:12 ja to jak ta zdarta plyta..... caly czas o tym samym..... niestety nic lepiej, nawet u mnie znow to samo..... rece mi opadaja.. patrze na niego i tak mi szkoda go odstawic...... ;-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick a moze to pszenica..... 28.06.06, 15:53 dzisiaj nawet zadzwonilam do eksperta laktacyjnego p. Moniki i mi powiedziala, ze to moze byc i nabial i pszenica :-o .... ja juz naprawde nie wiem co mam jesc.... wszystkie chlebki, ktore lubie maja przenice w skladzie!!! wczoraj kupilam trzy bochenki, bo moje menu opieralo sie na kanapkach i obiedzie, a teraz co???? wyc mi sie chce...... ogolnie mam dola giganta, nawet impreza w piatek mnie nie cieszy, chyba na nia nie pojde..... maly prawie wogole nie spi w dzien, budzi sie po paru minutach z placzem aha i jeszcze mi powiedziala, ze moje problemy nie maja nic wspolnego z jego. To zupelnie inna 'para kaloszy'. troche mi lepiej, lzy sie wysuszyly troche... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: a moze to pszenica..... 28.06.06, 16:35 A może to nerwy,dzieci je wyczuwają.Ja przez pierwsze 4 m-ce po narodzinach Kacpra byłam napieta jak struna i mały był bardzo nerwowy.Gdy uspokoiłam sie ja, uspokoił sie on. W Polsce jest dostepne pieczywo bezglutenowe,więc może trzeba poszukać i tu. Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: a moze to pszenica..... 28.06.06, 16:41 Gosiu. Daj - przytule!! Inaczej nie potrafie poradzic...... ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick dalam sobie na luz 01.07.06, 15:20 Bylam na imprezce i nawet dobrze mi to zrobilo. Juz myslalam, ze nie wyjdziemy bo maly zaczal tak plakac jak nigdy odkad sie urodzil. On juz chyba boi sie obcych. Te dzieci to coraz madrzejsze sie robia;-))). Po tej przenicy a raczej bez niej byla tragedia, ja zdecydowanie gorzej i wydaje mi sie, ze Jas tez gorzej. Moze to za wczesnie zeby ocenic, ze jemu tez gorzej. Tak czy inaczej nie jadam 'tylko' mleka, nabialu i jak to Hania powiedziala wszystko co lezalo obok niego;-). Czekam do 3 miesiecy czyli jakies 2 tygodnie, jesli jemu sie nic nie poprawi to przechodze na butelke, trudno. Moze on na nic nie jest uczulony, moze poprostu ma niedojrzaly uklad trawienny i juz. Chociaz z Maja byly problemy do konca 6 miesiaca, jak przeszlam na butelke to jak reka odjal. Musze sie chyba pogodzic z tym, ze nie wszystkie mamy sa stworzone do karmienia piersia... Odpowiedz Link Zgłoś