Dodaj do ulubionych

zasiłki-kieszonkowe na dziecko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 10:07
witam, czy to prawda,że w wlk. brytanii wypłacane są osobom legalnie
pracującym i mającym dzieci w polsce tzw. zasiłki lub też kieszonkowe na
dziecko?
Obserwuj wątek
    • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 10:51
      Niestety prawda.
      • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:11
        Dlaczego niestety?
        • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:34
          Bo nie lubie placic na cudze dzieci, nie uwazam tez tego za sprawiedliwe.
          • worm83 Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:39
            ghrom - masz racje bracie. mnie tez to denerwuje. (ale z drugiej strony nie
            dbam na co ida pieniadze,ktore tak czy siak mi sie odbiera...) bo zawsze
            znajdzie sie jakis powod. jak nie ten to inny. tak czy siak zabiora Ci 'co
            ich' :)
            a do tego pana co zadal pytanie...
            jesli Twoja zona urodzi dziecko w Anglii dostaniesz kolosalne (jak na pl
            warunki) dodatki zasilki itp
            pracujwanglii.blogspot.com
            • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:46
              > ghrom - masz racje bracie. mnie tez to denerwuje. (ale z drugiej strony nie
              > dbam na co ida pieniadze,ktore tak czy siak mi sie odbiera...) bo zawsze
              > znajdzie sie jakis powod. jak nie ten to inny. tak czy siak zabiora Ci 'co
              > ich' :)

              To zle, ze nie dbasz. Ja sie interesuje na co ida moje podatki, zeby pozniej moc
              glosowac na tych, ktorzy je przeznaczaja na to, na co ja sam bym jej
              przeznaczyl. Na drogi, policje - owszem. Na szkoly i dodatki dla cudzych dzieci
              - nigdy.

              > a do tego pana co zadal pytanie...
              > jesli Twoja zona urodzi dziecko w Anglii dostaniesz kolosalne (jak na pl
              > warunki) dodatki zasilki itp

              17GBP na tydzien to kolosalne zasilki? Chlopie, znow piszesz o czyms o czym
              pojecia nie masz. Odczep sie od slowka 'kolosalne' ;]
              • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:51

                To nie ma nic wspolnego z lubieniem czy nielubieniem. Szkoly i dzieci sa
                przyszloscia narodu - ze tak sie wyraze z patosem ;-)

                To ze sie w UK dobrze zyje ma duzo wspolnego z opiekuncza rola panstwa, ktore
                wspiera obywateli zamiast im rzucac klody pod nogi.

                Ja nie wierze w wojne w Iraku a za nia place. Taka karma...
                • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 11:59
                  > To nie ma nic wspolnego z lubieniem czy nielubieniem. Szkoly i dzieci sa
                  > przyszloscia narodu - ze tak sie wyraze z patosem ;-)

                  I co z tego? To w dalszym ciagu niemoralne, zabierac mi i dawac dzieciom.

                  > To ze sie w UK dobrze zyje ma duzo wspolnego z opiekuncza rola panstwa,

                  Nic podobnego, w UK sie zyje dobrze _mimo_ opiekunczej roli panstwa, i zyje sie
                  lepiej niz w innych krajach _dzieki_ temu, ze jest ona w UK stosunkowo mala.

                  > ktore wspiera obywateli zamiast im rzucac klody pod nogi.

                  Przede wszystkim im malo przeszkadza, i o to chodzi.
                  • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 12:11


                    Umowmy sie ze nie przeszkadza tam gdzie trzeba i angazuje sie gdzie powinno
                    ;-))) (w wiekszosci przypadkow)

                    Na takiej samej zasadzie moglabym powiedziec ze nie chce placic za ludzi ktorzy
                    pala, pija i obzeraja, wynikiem czego choruja non-stop a ja pozniej place za
                    wielotygodniowa opieke lekarska miomo ze sama zyje zdrowo. To samo tyczy sie
                    sportow ekstremalnych i panow po czterdziestce dostajacych zawalu na silowni bo
                    po latach nic nierobienia zachcialo im sie biegac w londysnkim maratonie. Ale
                    place bo uwazam ze kazdemu nalezy sie opieka lekarska, tak samo jak podstawowe
                    szkolnictwo i wlasnie w imie tej wolnosci i nieprzeszkadzania nie zagladam
                    ludziom w zycie.

                    Tak to juz jest z podatkami, kazdy ma inne priorytety a podatki placa wszyscy
                    (no prawie wszyscy)...
                    • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 13:04
                      > Na takiej samej zasadzie moglabym powiedziec ze nie chce placic za ludzi ktorzy
                      > pala, pija i obzeraja, wynikiem czego choruja non-stop a ja pozniej place za
                      > wielotygodniowa opieke lekarska miomo ze sama zyje zdrowo. To samo tyczy sie
                      > sportow ekstremalnych i panow po czterdziestce dostajacych zawalu na silowni bo
                      > po latach nic nierobienia zachcialo im sie biegac w londysnkim maratonie.

                      To powiedz, a ja ci zaraz przyklasne.

                      > Ale
                      > place bo uwazam ze kazdemu nalezy sie opieka lekarska, tak samo jak podstawowe
                      > szkolnictwo i wlasnie w imie tej wolnosci i nieprzeszkadzania nie zagladam
                      > ludziom w zycie.

                      Wolnosci w to nie mieszaj, bo nie ma nic wspolnego z redystrybucja zasobow. Nic.
                      Zas kazdemu sie _nic_ nie nalezy oprocz tego, za co zaplacil.

                      > Tak to juz jest z podatkami, kazdy ma inne priorytety a podatki placa wszyscy
                      > (no prawie wszyscy)...

                      Tylko dlaczego nie pozytkowac tych podatkow na to, z czego wszyscy (no prawie
                      wszyscy) korzystaja? Wydawanie ich na cudze dzieci tym nie jest.
                      • Gość: grom z nieba Co ten Ghrom to taki mlotek??????????????????????? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 06.07.06, 01:09
                        nie lubi placic za czyjes dzieci? A dzieci jak nie polubia placic na emeryture
                        ghroma to ghrom zdechnie za iles tam lat.

                        PS. Zaraz napisze ze sam placi za swoja emeryture. Dodam wiec ze to nie
                        wystarczy aby wycierac mu obsrana stara doope a ktos to kiedys bedzie musial
                        robic za niego samego.

                        Co za egoisci zyja na tym swiecie? Zjadl by spod siebie aby innym juz nic nie
                        zostalo.
                    • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 13:20
                      edavenpo napisała:

                      >
                      >
                      > Umowmy sie ze nie przeszkadza tam gdzie trzeba i angazuje sie gdzie powinno
                      > ;-))) (w wiekszosci przypadkow)
                      >
                      > Na takiej samej zasadzie moglabym powiedziec ze nie chce placic za ludzi ktorzy
                      > pala, pija i obzeraja, wynikiem czego choruja non-stop a ja pozniej place za
                      > wielotygodniowa opieke lekarska miomo ze sama zyje zdrowo.
                      Pojawiaja sie co jakis czas glosy aby to jaos uregulowac. Nikt jednak nie jest
                      na tyle odwazny by podjac konkretne kroki w tym kierunku. Szkoda bo rowniez
                      uwazam ze to pieniadze wyrzucone w bloto.

                      > To samo tyczy sie
                      > sportow ekstremalnych i panow po czterdziestce dostajacych zawalu na silowni bo
                      > po latach nic nierobienia zachcialo im sie biegac w londysnkim maratonie.
                      Uprawiajacy sporty ekstremalne sa obowiazkowo ubezpieczeni wiec koszty leczenia
                      zazwyczaj pokrywa ubezpieczenie. Takim panom nalezy przyklasnac bo wreszcie
                      wzieli sie za siebie, lepiej pozno niz wcale. Jakos nie slyszalem by ktos dostal
                      zawalu lub umarl na silowni, mozesz sluzyc przykladem?

                      > Ale
                      > place bo uwazam ze kazdemu nalezy sie opieka lekarska, tak samo jak podstawowe
                      > szkolnictwo i wlasnie w imie tej wolnosci i nieprzeszkadzania nie zagladam
                      > ludziom w zycie.
                      To tak samo zle rozumiana wolnosc jak ta ktora krytykujesz w 2 akapicie. To ze
                      ktos ma prawo by nie skonczyc szkoly, urodzic piatke dzieci i nic cale zycie nie
                      robic. To nie znaczy ze nalezy go do tego zachecac obsypujac go deszczem forsy
                      odebranej na sile innym.

                      >
                      > Tak to juz jest z podatkami, kazdy ma inne priorytety a podatki placa wszyscy
                      > (no prawie wszyscy)...
                      >
                      >
                      Wszyscy mamy rowniez prawo decydowania o tym na co beda przeznaczone nasze
                      podatki, oraz prawo krytykowania sposobu w jaki sa wykorzystane.
                      • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 22:47

                        To ze przytoczylam przyklady obzerajacych sie palaczy to nie znaczy ze popieram
                        ta teze. Przyklad jak kazdy inny. Jesli chodzi o zawal serca na silowni...
                        zdarzaja sie nie tak rzadko jak by sie myslalo. Najczesciej w styczniu i lutym
                        po tym jak ludzie zapisuja sie na fitness w ramach postanowien noworocznych i
                        praktycznie zadnych regularnych cwieczen zaczynaja od pol godziny na biezni. Do
                        dzis pamietam jak faceta zabrala karetka z Holmes Place przy Tower Bridge gdzie
                        15 minut wczesniej facet marszerowal dziarsko na biezni kolo mnie. Ostatnio
                        podczas maratonu w polnocnej Anglii tydzien temu ataku serca dostalo czterech
                        mezczyzn i zmarli na miejscu.

                        Nie uwazam aby nalezlo regulowac opieke lekarska wedlug trybu zycia - to dopiero
                        byloby nanny state. POza tym jakby mozna byloby to pogodzic z etyka lekarska,
                        przysiega Hipokratesa? Odmowic pomocy otylemu pacjentowi? Mozna ludzi edukowac
                        ale nie odmawiac pomocy. Gdzie zakreslasz granice takiego reglamentowania pomocy
                        lekarskiej? A co z kims kto jest ciezko ranny bo mial wypadek drogowy
                        spowodowany wlasna bezmyslnoscia? Rozumiem ze chcesz tu zastosowac pragmatyczne
                        podejscie ale w sprawach zycia i smierci po prostu sie nie da.

                        Co do deszczu forsy... Za te zasilki nie ma sie jakiegos wspanialego standardu
                        zycia chocby nie wiem jak sie chcialo. Ja im tam nie zaluje. POza tym ty tu
                        wyciagasz ukochany przez tutejsze brukowce przyklad osoby z piatka dzieci na
                        zasilkach podczas gdy watek zaczal sie od dodatkow na dzieci czyli Child Benefit
                        i podejrzewam Working tax Credits. Te naleza sie wszystkim (czyli Polakom
                        rowniez) o bardzo niskich dochodach czyli ludziom ktorzy pracuja i wnosza cos do
                        spoleczenstwa.

                        Dzieci to przyszlosc, jedna z niewielu rzeczy w ktora warto inwestowac bo
                        pracowac beda na nasza starosc - cos co dotyczy nas wszystkich. Rozumiem ze z
                        punktu widzenia zdrowej bezdzietnej mlodej osoby ciezko sobie wyobrazic ale na
                        kazdego przyjdzie czas... Nawet jakby sie to chcialo przekalkulowac na jakies
                        pieniezne wartosci to dajmy na to ze rodzina dostaje dodatek £17 funtow
                        tygodniowo przez 10 lat. To wychodzi na jakies 10K wlaczajac fakt ze to wzrosnie
                        co rok. Nieduzo jak na osobe ktora zarobi rocznie dajmy na to 25K rocznie przez
                        30 lat pracy.

                        Co do tego nalezy mi sie to za co place.... Leczenie po powaznym wypadku
                        samochodowym - kilka operacji, kilka miesiecy rehabilitacji - ok. 300K. Rak -
                        srednio 20-40K na pacjenta ale moze byc wiecej. HIV - 20-50K. Nie daj Noze jak
                        ci sie cos jutro przytrafi i sie bedziesz zastanawial czy juz za to zaplaciles w
                        podatkach czy nie czy?

                        Wysokie dobrze spozytkowane podatki na cele spoleczne sa korzyscia dla calego
                        spoleczenstwa - kraje skandynawskie maja bardzo opiekuncza polityke i od lat sa
                        w czolowce 'happiness index'.

                        Ac gdzie ja kwestionuje twoje prawo do decydowania/krytykowania tego jak Twoje
                        podatki sa wydawane? PO prostu mam na ten temat odmienne zdanie.
              • Gość: worm Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.range86-134.btcentralplus.com 05.07.06, 12:19
                To zle, ze nie dbasz. Ja sie interesuje na co ida moje podatki, zeby pozniej mo
                > c
                > glosowac na tych, ktorzy je przeznaczaja na to, na co ja sam bym jej
                > przeznaczyl. Na drogi, policje - owszem. Na szkoly i dodatki dla cudzych
                dzieci
                > - nigdy.

                dobrze ze ciagle wierzysz :) ze Twoj glos cos znaczy :)

                17GBP na tydzien to kolosalne zasilki? Chlopie, znow piszesz o czyms o czym
                > pojecia nie masz. Odczep sie od slowka 'kolosalne' ;]

                napisalem jak na polskie warunki...
                17 gbp wciaz wiecej niz w polsce. czy nie?

                pracuwjanglii.blogspot.com
                koncowy wniosek - lepiej (jezeli patrzymy na wzgledy finansowe) urodzic dziecko
                w Anlgii
                dostaniemy wiecej piniedzy. zasilkow itp.
                • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 13:09
                  > napisalem jak na polskie warunki...
                  > 17 gbp wciaz wiecej niz w polsce. czy nie?

                  400zl miesiecznie to kolosalne pieniadze. Prosze cie, nie osmieszaj sie.

                  > koncowy wniosek - lepiej (jezeli patrzymy na wzgledy finansowe) urodzic
                  > dziecko w Anlgii dostaniemy wiecej piniedzy. zasilkow itp.

                  Wniosek sluszny, tyle ze doszedles do niego opierajac sie na bzdurnych
                  zalozeniach. 17GBP tygodniowo to nie jest powod, dla ktorego sie wybiera UK na
                  rodzenie dzieci.
                  • worm83 Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 14:41
                    nie wydaje mi sie zeby 17 gbp/week to bylo wsyzstko.
                    jezeli, dziecko urodzone bylo w anglii, i mieszka w anglii z rodzina, mozna z
                    tego 'wyciagnac' (za przeproszeniem)nieco wieej niz £17 za tydzien?
                    czy nie?
                    pozdrawiam
                    pracujwanglii.blogspot.com
                    • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 15:07
                      Ano wlasnie, kolego, jesli chcesz innym doradzac, to dobrze sie uprzednio
                      wyedukuj w danym temacie, bo mozesz z siebie latwo glupka zrobic. 'Wydaje sie'
                      to niestety za malo.
                    • Gość: Jaro Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.md.uwcm.ac.uk 05.07.06, 15:14
                      Jak sie malo zarabia, ale pracuje, to mozna wyciagnac i ponad £500 miesiecznie
                      z zasilkow. Jesli ktos przyjechal do UK by urodzic i korzystac z zasilkow to,
                      owszem, ciagnie z podatkow innych pracujacych w UK osob. Jednakze jesli
                      przyjechal wyksztalcony, tzn. za wyksztalcenie zaplacili podatnicy w Polsce, to
                      podatnik w UK powinien byc mimo to do przodu. Poza tym wielu pracujacych w UK
                      Polakow, z dzieckiem czy bez, placi skladki emerytalne - wiekszosc z nich nigdy
                      z tej emerytury nie skorzysta, bo nie zostanie w UK wystarczajaco dlugo, czyli
                      10 lat. Jesli zostanie od 5 do 10 lat to mu sie to zaliczy do emerytury, ktora
                      wyplaci w przyszlosci Polska, z korzyscia dla brytyjskich emerytow. Tak wiec, z
                      punktu widzenia podatnika w UK, oplaca sie nawet placic Tax Credits migrantom z
                      dziecmi, byle tylko pracowali, malo korzystali z NHS-u a na emeryture pobierali
                      z polskiego ZUS-u.
              • Gość: xxx Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.bulldogdsl.com 05.07.06, 20:01
                skad masz info ze 17f na tydzien ? chlopie masz ty chociaz dzieci ? zalatwiales
                socjale na dziecko ? .......nie gadaj bzdur !!!!
                • ff6 Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 21:01
                  17f na tydzien a ile?

                  masz jakies inne info? :)
                • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 00:52
                  > skad masz info ze 17f na tydzien ?

                  Elementarne, Watsonie: spytalem zony.

                  Nie stawia sie spacji przed znakiem zapytania.
              • anna-dark Ghrom-tak z ciekawości-ile masz dzieci? 06.07.06, 22:01
                Ghrom-tak z ciekawości-ile masz dzieci?
                • anna-dark Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 06.07.06, 22:06
                  Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!!

                  anna-dark napisała:

                  > Ghrom-tak z ciekawości-ile masz dzieci?
                  Tak tylko pytałam...
                  • martin_sutton Re: Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 07.07.06, 11:19
                    Czy wedlug ciebie tylko ludzie majacy dzieci maja prawo wypowiadac sie na co
                    beda przeznaczone pieniadze z podatkow innych?
                    • vierablu Re: Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 07.07.06, 11:54
                      > Czy wedlug ciebie tylko ludzie majacy dzieci maja prawo wypowiadac sie na co
                      > beda przeznaczone pieniadze z podatkow innych?

                      Nie, ja tylko napisalam, ze ludzie posiadajacy dzieci bardziej potrzebe
                      zasilkow rozumieja. Wypowiadac sie moze kazdy na dowoln temat, najlepiej jak to
                      robi przy urnie wyborczej.
                      • martin_sutton Re: Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 07.07.06, 11:57
                        Nie ludzi eposiadajacy dzieci ale ludzie korzystajacy z zasilkow bada zazwyczaj
                        optowali za ich utrzymaniem lub podniesieniem, nie oznacza to jednak ze maja w
                        najmniejszym stopniu racje.
                        • vierablu Re: Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 07.07.06, 12:01
                          No ale wlasciwie kto mialby rostrzygac, po czyjej stronie jest racja :)

                          jest to oczywiscie kwestia jakiejs kompromisowej umowy pomiedzy myslacymi
                          inaczej. od osiagania tego kompromisu sa programy polityczne i urny wyborcze.

                          ja osobiscie nie wiem, kto ma racje, a raczej wiem, ze zwykle najlepszy jest
                          zloty srodek. Zasilki tak, ale nie wszystkim i nie dozywotnio.
                          Jezeli panstwo nie wspomaga slabych, tworzy sie podklasa ludzi z pokolenia na
                          pokolenie biednych i z mala szansa na wyrwanie sie z tej biedy.
                          • martin_sutton Re: Ghrom szuka dzieci, szuka - i nie znalazł !!! 07.07.06, 12:17
                            Rozstrzyga o tym spoleczenstwo wybierajac programy gospodarcze w wyborach. Nie
                            zawsze niestety (jak widac na przykladzie np polski) wychodzi tak jak
                            obiecuja/chcialiby politycy.

                            Jedna z istotnych cech zdrowej demokracji jest krytyka i kwestionowanie
                            istniejacych ukladow. Przywilej z ktorego wlasnie korzystamy i ktory okazal sie
                            dzialac znakomicie i przynosic efekty w przeszlosci.
                    • anna-dark Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksualności 07.07.06, 12:31
                      Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksualności.
                      Bardziej poważam pastora (z żoną i dziećmi) wypowiadającego się na temat spraw rodziny, niż katolickiego księdza-teoretyka wielu kwestii. Ja tylko chcę uściślić, czy na temat dzieci/rodziny wypowiada się bezdzietny, czy ktoś, kto trochę kup w życiu wytarł i przeżył kolki i takie tam sprawy, alarmy w nocy, albo pogotowia, bo teoretyzować na temat dzieci/rodziny to można że ho, ho!

                      martin_sutton napisał:

                      > Czy wedlug ciebie tylko ludzie majacy dzieci maja prawo wypowiadac sie na co
                      > beda przeznaczone pieniadze z podatkow innych?
                      • martin_sutton Re: Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksual 07.07.06, 12:51
                        My mowimy o tym w jaki sposob wydawane sa pieniadze pochodzace z podatkow. Nie
                        mam zamiaru wtracac sie do czyichs spraw.

                        Zrozum ze pieniadze na zasilki nie pochodza od jakiegos anonimowego "panstwa"
                        wszyscy wplacamy do tej kasy i wszyscy mamy prawo decydowac jak beda wydawane.
                        Mam nadzieje ze rozumiesz wreszcie...
                        • anna-dark No tak - ale po co gejom $$$ na dzieci ??? 07.07.06, 12:54
                          No tak - ale po co gejom $$$ na dzieci ???
                          A matkom się na pewno przydadzą...

                          martin_sutton napisał:

                          > My mowimy o tym w jaki sposob wydawane sa pieniadze pochodzace z podatkow. Nie
                          > mam zamiaru wtracac sie do czyichs spraw.
                          >
                          > Zrozum ze pieniadze na zasilki nie pochodza od jakiegos anonimowego "panstwa"
                          > wszyscy wplacamy do tej kasy i wszyscy mamy prawo decydowac jak beda wydawane.
                          > Mam nadzieje ze rozumiesz wreszcie...
                          • martin_sutton Re: No tak - ale po co gejom $$$ na dzieci ??? 07.07.06, 12:59
                            To nie sa pieniadze na dzieci to sa pieniadze z podatkow. Tak sie sklada ze
                            czesc tych pieniedzy zostala przeznaczona na dzieci.

                            Naprawde trudno jest dyskutowac z kims kto nie rozumie ze pieniadze nie rosna na
                            drzewach z nazwami "na dzieci", "na policje", "na lekarzy" ...
                            • anna-dark Zwał jak chciał - w końcu są "na dzieci" 07.07.06, 13:04
                              Zwał jak chciał - w końcu są "na dzieci". Nie każdy jest księgowym/doradcą podatkowym żeby tak samo klasyfikował winien/i ma...

                              martin_sutton napisał:

                              > To nie sa pieniadze na dzieci to sa pieniadze z podatkow. Tak sie sklada ze
                              > czesc tych pieniedzy zostala przeznaczona na dzieci.
                              >
                              > Naprawde trudno jest dyskutowac z kims kto nie rozumie ze pieniadze nie rosna n
                              > a
                              > drzewach z nazwami "na dzieci", "na policje", "na lekarzy" ...
                              • martin_sutton Re: Zwał jak chciał - w końcu są "na dzieci" 07.07.06, 14:04
                                Nie sa na dzieci, jak placisz podatek to nie ma na nim napisane "na dzieci".

                                Placisz podatek do skarbu panstwa a potem jest od dzielony (wlasciwie to troche
                                bardziej skomplikowane ale upraszczam...). Moze byc podzielony w taki sposob ze
                                nie bedzie przegrodki "na dzieci".

                                I tak wlasnie powinien byc dzielony wedlug wielu osob.
                                • anna-dark Chcesz dyskutować o strukturze redystrybucji środk 07.07.06, 17:50
                                  Chcesz dyskutować o strukturze redystrybucji środków finansowych państwa, czy
                                  co ???

                                  martin_sutton napisał:

                                  > Nie sa na dzieci, jak placisz podatek to nie ma na nim napisane "na dzieci".
                                  >
                                  > Placisz podatek do skarbu panstwa a potem jest od dzielony (wlasciwie to
                                  troche
                                  > bardziej skomplikowane ale upraszczam...). Moze byc podzielony w taki sposob
                                  ze
                                  > nie bedzie przegrodki "na dzieci".
                                  >
                                  > I tak wlasnie powinien byc dzielony wedlug wielu osob.
                                  • martin_sutton Re: Chcesz dyskutować o strukturze redystrybucji 07.07.06, 17:57
                                    Dopiero zauwazylas ze o tym jest dyskusja?

                                    No coz, lepiej pozno niz wcale...
                                    • anna-dark Nie, tylko do tej pory dyskutowałeś ogólnie nijak. 07.07.06, 17:58
                                      Nie, tylko do tej pory dyskutowałeś ogólnie nijak.

                                      martin_sutton napisał:

                                      > Dopiero zauwazylas ze o tym jest dyskusja?
                                      >
                                      > No coz, lepiej pozno niz wcale...
                      • kicior99 Re: Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksual 07.07.06, 15:43
                        anna-dark napisała:

                        > Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksualności.
                        i na odwrot, popatrz w polskiej tv, kto sie wypowiada o gejach.
                        BTW to jakis twoj cholerny kompleks, bo do wszystkiego mieszasz gejow, to juz
                        stalo sie irytujace. Zyj i daj zyc innym
                        • anna-dark No dobrze - mnie zbytnia swoboda obyczajów nie int 07.07.06, 17:54
                          No dobrze - mnie zbytnia swoboda obyczajów nie interesuje. Chcesz być gejem -
                          bądź, tylko nie każ mi cię akceptować, tolerować - a i owszem - ale nic ponad
                          to/poza tym! To oni wyłażą na ulice miast i MANIFESTUJĄ SWOJE GEJOSTWO. A
                          przecież to nienormalny odruch - bo czy ty manifestujesz swoją
                          heteroseksualność? I tu jest jedna z zasadniczych różnic.

                          kicior99 napisał:

                          > anna-dark napisała:
                          >
                          > > Nie, ale niech geje nie mówią o heteroseksualności.
                          > i na odwrot, popatrz w polskiej tv, kto sie wypowiada o gejach.
                          > BTW to jakis twoj cholerny kompleks, bo do wszystkiego mieszasz gejow, to juz
                          > stalo sie irytujace. Zyj i daj zyc innym
                          • martin_sutton Re: No dobrze - mnie zbytnia swoboda obyczajów ni 07.07.06, 17:56
                            Rozwin prosze co dokladnie widzisz zlego w manifestowaniu swojego homoseksualizmu?
                            • anna-dark Nie chodzę po ulicy i nie krzyczę "jestem hetero!" 07.07.06, 18:05
                              Nie chodzę po ulicy i nie krzyczę "jestem hetero!", bo poprostu taka jestem - i
                              nie sądzę, że muszę to manifestować gdziekolwiek. Zachowuję się normalnie,
                              cokolwiek to znaczy. Geje wiedzą że ich parady wiodą do konfrontacji (np. z
                              wszechpolakami) ale nie unikają tego - a potem marudzą, że mają rozbite głowy.
                              Dla mnie manifestacje gejów i wszechpolaków są (obecnie) tak samo niepotrzebne -
                              dezorganizują życie i pracę ludzi w mieście, absorbują nienaturalnie duże
                              środki policji, straży miejskiej, pogotowia i szpitali (tak, tak - a to też
                              TWOJE PODATKI NA TO IDĄ - masz coś z tego?). Ludzie nie rozumieją wolności
                              słowa, zgromadzeń we właściwy sposób - że to nie może wieść do anarchii,
                              bałaganu i dezorganizacji normalnego życia/funkcjonowania miasta/społeczności.

                              martin_sutton napisał:

                              > Rozwin prosze co dokladnie widzisz zlego w manifestowaniu swojego
                              homoseksualiz
                              > mu?
          • kicior99 Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 05.07.06, 15:17
            oho, zaczyna sie... W mojej miejscowosci Polacy wybrali wszystkie formularze z
            IR.
          • Gość: kika Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.bulldogdsl.com 05.07.06, 21:44
            przciez autor postu zapytal czy naleza sie zasilki (pewnie te 17f) osobom
            legalnie pracujacym w uk....wiec nie pojda tre pieniazde z twoich podatkow
            chciwy polaczku
            • Gość: kika Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.bulldogdsl.com 05.07.06, 21:46
              to byla odpowiedz do osobnika ghnom
              • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 00:51
                ROTFL, a niby z czyich, jak nie z moich?
                • Gość: grom z nieba Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.range86-132.btcentralplus.com 06.07.06, 01:14
                  ghrom napisał:

                  > ROTFL, a niby z czyich, jak nie z moich?

                  To co ty placisz nie pokryje nawet dobrego psychiatry do ktorego
                  musisz sie udac sknero niemilosierna.
                  A na marginesie jak stracisz robote to tylko czasem nie udawaj sie po zasilek
                  tylko czapka i na ulice stac. Bo ja wtedy nie planuje placic podatkow na takiego
                  menela.
                  • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 11:48
                    To ile ja place na cudze dzieci nie ma najmniejszego znaczenia, wazne jest to,
                    ze place.
                    • Gość: kika Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.bulldogdsl.com 06.07.06, 21:26
                      jak jestes taki rozgoryczony faktem ze ktos pobiera zasilki na dziecko ...to
                      moze zaloz nowy watek ...bedziesz mogl sie wyzalic :-)))))))))))))))))))
                      • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 21:39
                        To ciekawe w ogole. Jest tez forum Polek w UK i tam zasilki na dziecko sa
                        blogoslaione. tutaj, gdzie ton nadaja mezczzni, wrecz przeciwnie.
                        Nie dziwi mnie ta roznica - w koncu mezczyzni ponosza ciezar posiadania dziecka
                        w znacznie mniejszym stopniu niz kobiety i smiem powiedziec, ze po prostu nie
                        maja pojecia o czym mowia :).
                        • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 22:36
                          tak? poczytaj wątki 'benefity-srity'.
                          • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 22:50
                            W takiej masie trudno bedzie znalezc :(

                            Nie mam racji?
                            • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 08:22
                              czy ja wiem:) ja nie mam z tym kłopotu, te dwie dyskusje bardzo mi w pamięć
                              zapadły. Także wcześniejsze dyskusje na Z Dala od Polski.
                        • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 23:25
                          ROTFL! Zazwyczaj piszesz do rzeczy, ale czasem jak przywalisz, to az w uszach
                          huczy :D
                          Od zawsze to mezczyzna ponosi ciezar utrzymania rodziny, i nie zapowiada sie na
                          to, zeby to sie mialo zmienic.
                          • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 08:14
                            ghrom napisał:
                            Zazwyczaj piszesz do rzeczy, ale czasem jak przywalisz, to az w uszach
                            > huczy :D
                            ___

                            Dziwne ale dokladnie to samo chcialam powiedziec o ponizszej opinii

                            "Od zawsze to mezczyzna ponosi ciezar utrzymania rodziny, i nie zapowiada sie na
                            to, zeby to sie mialo zmienic."
                            • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 10:16
                              > Dziwne ale dokladnie to samo chcialam powiedziec o ponizszej opinii
                              >
                              > "Od zawsze to mezczyzna ponosi ciezar utrzymania rodziny, i nie zapowiada sie
                              > na to, zeby to sie mialo zmienic."

                              Ale dlaczego? :O
                              • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 10:52
                                w UK coraz częściej to kobieta właśnie zarabia więcej od mężczyzny i ona jest
                                tzw breadwinner. W Polsce też się to zdarza. Stąd coraz więcej inicjatyw typu
                                flexible working, paternal leave czy przekazanie urlopu macierzyńskiego na
                                tatuśków.
                                • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 10:59
                                  Well, swieta prawda, ale to absolutnie nie zmienia tego, ze:

                                  "Od zawsze to mezczyzna ponosi ciezar utrzymania rodziny, i nie zapowiada sie na
                                  to, zeby to sie mialo zmienic."

                                  Prosze zauwazyc, ze w powyzszym zdaniu nie ma nigdzie kwantyfikatora 'kazdej',
                                  wiec wedle wszelkiego prawdopodobienstwa mialem na mysli rodzine statystyczna :P
                                  Prosze zatem nie podpierac sie wyjatkami.
                                  • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:27
                                    a ja myślę że to właśnie jest jedna z rzeczy, która niedługo się zmieni.
                                    Myślenie powoli się zmienia, zmienia się prawo, są równouprawnienia, kobiety
                                    nie chcą już być tylko żonami i na garnuszku u męża. A mężczyźni często tak
                                    wyolbrzymiają ten swój 'ciężar' że przesadzają z pracą, bo niby oni wszystko
                                    robią dla rodziny, a potem małżeństwa się rozlatują, ojcowie kontaktu z dziećmi
                                    nie mają i żony czują się zaniedbane.
                                    PS wcale nie mówię z własnych doświadczeń;))
                                    • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 14:03
                                      O nie, mowisz z tego co mozna wyczytac w pierwszym lepszym durnowatym kolorowym
                                      pisemku dl kobiet.
                                      • kicior99 Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 15:45
                                        ciii, bo jeszcze sie przerzuci na reklamowki PiS-u...
                                      • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 16:00

                                        ghrom napisał:

                                        > O nie, mowisz z tego co mozna wyczytac w pierwszym lepszym durnowatym kolorowym
                                        > pisemku dl kobiet.
                                        __

                                        Ale po co ten protekcjonalny ton? Chyba mozna prowadzic dyskusje bez takich
                                        wtretow i uzywac rzeczowych argumentow.

                                        Zajmowanie sie dziecmi i domem to tez praca - tak samo ciezka jak kazda inna, co
                                        wiecej z dziecmi nie ma platnej przerwy na lunch i nie wychodzi sie o 17:30
                                        zamykajac za soba drzwi i zapominajac o pracy do 9:00 nastepnego dnia. Wlasnie
                                        ostatnio rozmawialam na ten temat z moim szefem ktorego zona zajmuje sie domem i
                                        trojka malych dzieci. Jak zapytalam 'So your wife doesn't work?' odpowiedzial
                                        'She works very hard bringing up our children.'

                                        Byl kiedys taki program na Channel 4, nie wiem czy ciagle jest... Wife Swap.
                                        Wzielo w nim udzial mnostwo facetow ktorzy twierdzili ze oni pracuja na dom a
                                        kobieta siedzi w domu wiec ma lekko. Podczas zmiany obowiazkow niezle sie dzialy
                                        cuda... Faceci ktorzy twierdzili ze prowadzenie domu to nic trudnego bardzo
                                        szybko zmieniali zdanie, co wiecej nie mogli sie doczekac powrotu zony bo mimo
                                        ze po kilku dniach kompletnego chaosu i paniki radzili sobie dobrze z
                                        obowiazkami, twierdzili ze to bardzo ciezka praca.

                                        www.channel4.com/life/microsites/W/wife_swap/
                                        • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 17:48
                                          To zalosny programik ktory ciagnie sie od kilku lat. Kilka lat temu
                                          przedstawiono tam bezrobotna rodzine z kilkorgiem dzieci i od tamtej pory
                                          ciagnie sie z ciagle spadajaca popularnoscia.

                                          Nie ma od dawna nic wspolnego z rzeczywistoscia, jako ze wybierane sa
                                          ekstremalne przypadki, ludzie graja do kamery, wszystko jest pociete i
                                          tygodniowy pobyt pokazany w pol godzinnym filmiku, rzeczywiscie jest sie na czym
                                          oprzec...
                                          • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 18:07
                                            martin_sutton napisał:

                                            > To zalosny programik ktory ciagnie sie od kilku lat. Kilka lat temu
                                            > przedstawiono tam bezrobotna rodzine z kilkorgiem dzieci i od tamtej pory
                                            > ciagnie sie z ciagle spadajaca popularnoscia.
                                            >
                                            > Nie ma od dawna nic wspolnego z rzeczywistoscia, jako ze wybierane sa
                                            > ekstremalne przypadki, ludzie graja do kamery, wszystko jest pociete i
                                            > tygodniowy pobyt pokazany w pol godzinnym filmiku, rzeczywiscie jest sie na czy
                                            > m
                                            > oprzec...
                                            ___

                                            O ile pamietam to byla tam co tydzien inna rodzina z zupelnie innych srodowisk.
                                            Mowimy tu o mezczyznach ktorzy pozostawali na swoich smieciach tylko zmieniala
                                            im sie 'zona' i zakres obowiazkow. Jakkolwiek nie bylby ten program zredagowany,
                                            motyw mezczyzn potwierdzajacych z nowo nabytego doswiadczenia ze opieka nad
                                            dziecmi i domem to nie sielanka powtarzal sie bardzo czesto.

                                            Pracowalam lata temu przez 1.5 roku jako au pair w Holandii. Zajmowalam sie
                                            trojka dzieci. Po 10 godzinnym dniu mialam dosyc a nie byly to moje dzieci i moglam.

                                            Szczerze mowiac to nie bardzo rozumiem co chcesz udowodnic... Ze opieka nad
                                            dziecmi i domem jest w jakis sposob mniej wartosciowa/meczaca czy wymagajaca niz
                                            praca zawodowa?
                                            • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 18:11
                                              może że mężczyźni (i ich praca) są bardziej wartościowi od kobiet?...
                                              swoją drogą edavenpo był też inny program 'Mums on strike' i też jakiś
                                              eksperymentalny właśnie o zamianie obowiązków, może Ci się pomyliło z Wife Swap
                                              bo tam dużo akurat nie pokazywali o zamianie obowiązków.
                                      • jagienkaa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 17:44
                                        bardzo rzadko takie czytuję, za to studiuję Human Resource Management i m.inn
                                        work psychology. I tam właśnie mówią o takich zjawiskach, o tym jak ważne jest
                                        tzw work-life balance. I oczywiście jak trudno jest przekonać mężczyzn do
                                        zmiany nastawienia i pozbycia się cynizmu;) ciężka to robota.

                          • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:01
                            > Od zawsze to mezczyzna ponosi ciezar utrzymania rodziny, i nie
                            > zapowiada sie na to, zeby to sie mialo zmienic.

                            Moim zdaniem sie zapowiada, ale ni o tym chcialam. Owszem, jezeli kobieta
                            wychowuje dziecko a mezczyzna pracuje, to on zajmuje sie dostarczeniem srodkow.
                            Ale to kobieta zajmuje sie ich wydawaniem i to ona, a nie mezczyzna, wie, czy
                            17 funtow tygodniowo w postaci zasilku ma znaczenie, czy nie. Stad moim zdaniem
                            u kobiet posiadajacych dziecko zrozumienie potrzeby zasilkow jest duzo wieksze,
                            niz wsrod bezdzietnych, mlodych mezczyzn. Dzietnych zreszta rowniez, o ile sami
                            sie nie zajmuja codziennymi zakupami.
                            • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:06
                              Zupelnie sie z tym nie zgadzam, ale nie bardzo wiem jak ci to wyperswadowac.
                              Pozdrawiam zatem.
                        • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:22
                          Oczywiscie ze bioracy zasilki beda je chwalis, podobnie jak czlonkowie PZPR
                          chwalili sobie rzad komunistyczny w PRLu. Nie oznacza to wcale ze maja racje.
                          • edavenpo Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:42
                            martin_sutton napisał:

                            > Oczywiscie ze bioracy zasilki beda je chwalis, podobnie jak czlonkowie PZPR
                            > chwalili sobie rzad komunistyczny w PRLu. Nie oznacza to wcale ze maja racje.
                            ___

                            Ale dlaczego myslisz ze wszyscy chwalacy zasilki koniecznie musza je brac?
                            Bardzo czarno-bialy i smiem twierdzic waski swiatopoglad masz w tej sprawie.

                            Nie biore zasilkow, nie mam dzieci i na razie nie planuje przez lat kilka,
                            (zreszta nawet jak bede je miala to mysle ze i tak zadne dodatki nie beda mi sie
                            nalezaly z powodu zarobkow) mam prywatne ubezpieczenie zdrowotne, do dentysty
                            chodze prywatnie, nawet moj pies jest ubezpieczony ;-)

                            Mimo tego jestem w stanie zrozumiec potrzebe dodatkow/zasilkow z powodu
                            posiadania rodziny.
                            • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 12:07
                              Mamy na ten temat rozne poglady, tak sie sklada ze twoj poglad nie jest biased i
                              mozemy agree to disagree (dlaczego nie ma takich powiedzen w polskim :P ).
                              • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 12:10
                                No ale mamy nieocenione 'jestem za a nawet przeciw' :)

                                Na tym poki co koncze, bo mam za 2 godziny change control board meeting a
                                dokumentacja w proszku.
    • Gość: Jaro Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.server.ntli.net 06.07.06, 10:56
      No to ladnie, okazuje sie ze ci cwaniacy co wracaja do Polski z UK wiedza co
      robia:
      www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2006/07/04/ncredit04.xml&sSheet=/news/2006/07/04/ixuknews.html
      • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 11:52
        Otoz to. Gdyby skasowac te nieuczciwe zasilki, nie bylo by problemu. Roznica
        miedzy tymi oczywistymi zlodziejami, a ludzmi ktorzy dostaje te zasilki
        posiadajac i wychowujac dzieci w UK jest tylko taka, ze zlodziejom nie naleza
        sie one _jeszcze bardziej_.
        • Gość: kutwa Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 21:50
          A oddales juz w Polsce za wszystkie wizyty u lekarza, za edukacje, za inne
          placone przez panstwo rzeczy? Jak oddasz, to cwaniakuj, mendo

          Na szczescie w UK rzadza odpowiedzialni ludzie, ktorzy wiedza ze nie kazdy ma
          rowne szanse na zarabianie kasy, tak juz jest, nie podoba sie to droga wolna.
          Widac slomy w butach nawet w UK nie da sie ukryc - jak daja to sie bierze bez
          komentowania, co sknero?

          Szkoda mi cie, no i dobrze ze z PL wyjechales
          • Gość: kika Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.bulldogdsl.com 06.07.06, 21:54
            dokladnie zgadzam sie z Toba...oddales juz w Pl? :-)))gnomie?
          • Gość: Jaro Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.server.ntli.net 06.07.06, 22:08
            Tak naprawde to najbogatsi w wiekszosci krajow dostaja najwyzsze zasilki, tylko
            nie nazywa sie tego zasilkami. Na przyklad wiele duzych prywatnych firm ciagnie
            publiczna kase, chocby unijna i potem wyplaca sobie z zysku dywidendy. Podobnie
            elitarne prywatne szkoly, choc platne, sa posrednio dofinansowane bo maja
            status fundacji. Nie wspominajac juz o utrzymywaniu rodziny krolewskiej z
            pieniedzy podatnikow, choc mi to osobiscie wcale nie przeszkadza.

            Natomiast zasilki dla biednych, to jest cena jaka sie placi za wzgledny spokoj,
            bo wszystkiego nie da sie stlumic przy pomocy policji, przynajmniej nie na
            dlugo. Wiedzial o tym juz Bismarck jak wprowadzal ubezpieczenia spoleczne i
            kasy chorych: nie po to zeby promowac "socjelizm", ale po to zeby socjalisci
            nie zdestabilizowali gospodarki i nie zrobili na niego zamachu (a byl nie
            jeden). Wiec jak sie duzo zarabia to warto te zasilki odzalowac, oczywiscie w
            granicach rozsadku, i nawet samemu skorzystac np. przez ulge podatkowa na
            Childcare Vouchers - mozna zaoszczedzic do £2000 rocznie na opiece nad
            dzieckiem za publiczne pieniadze :)
            • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 06.07.06, 23:27
              Stek bredni.
              • Gość: Jaro Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko IP: *.server.ntli.net 07.07.06, 00:10
                A to mnie zaskoczyles komentarzem, bo ja wlasciwie zadnych wlasnych pogladow
                nie wyrazalem; to sa, ze tak powiem, sprawy znane w politologii i w kregach
                wiekszego biznesu. Bez wzgledu na gloszona ideologie neoliberalna, wszyscy
                szanujacy sie inwestorzy doskonale wiedza ze najlepiej zarabia sie na sektorze
                publicznym, choc publiczne dofinansowanie bywa czesto zawiklane, np. w postaci
                darmowego PR, wspierania monopolow, czy publicznych wydatkow na badania sluzace
                w duzej mierze prywatnym inwestorom. Podobnie w PL banki najwiecej oblawiaja
                sie na panstwowych obligacjach. Sektor zbrojeniowy to tez dobry przyklad.
                Dlatego wolnego rynku nigdy nie bedzie, bo on sie po prostu rekinom biznesu nie
                oplaca. A ostatnia kwestia juz nalezy do praktyki legalnego kombinowania z
                podatkami wiec tez chyba brednia byc nie moze.
                • tzymische Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 08:36
                  Czlowieku, nie dysktuj, powtarzam i podekreslam NIE DYSKTUJ z Ghromem,
                  po pierwsze on ZAWSZE ma RACJE i ZAWSZE wie wszystko NAJLEPIEJ
                  po drugiej nawet jesli nie ma racji i nie mapojecia o tym o czym pisze
                  to patrz punkt 1.....
                  • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 10:26
                    A co to ma do rzeczy? Zgadzam sie z toba prawie w calej rozciaglosci (staram sie
                    mocno nie pisac o tym, o czym nie mam pojecia), ale to zaden powod, zeby ze mna
                    nie dyskutowac :P
                • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 10:24
                  Stek bzdur, bo to sie nie ma nijak do dyskutowanego tematu. Wielki biznes moze
                  sobie zarabiac na panstwie, ale nie w sposob bezposredni, nie dostaje od panstwa
                  do lapy nic, wrecz przeciwnie. Posrednio to kazdy na kazdym zarabia, wiec
                  powolywanie sie na to by poprzec teze, jakoby bogaci dostawali wieksze zasilki
                  niz biedni jest bzdurą. Poza tym, wielkie korporacje to nie pojedynczy czlowiek
                  - wiec chocby z tego powodu nie ma to nic do rzeczy. Wielka korporacja to chmara
                  biedakow, garsc klasy sredniej i kilku bogaczy.

                  Bzdura natomiast nie jest to, ze klasa srednia i bogacze placa duuuzo wieksze
                  podatki od biedakow, a w zamian nie dostaja nic. Czy to jest sprawiedliwe?
                  • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:02
                    > Bzdura natomiast nie jest to, ze klasa srednia i bogacze placa duuuzo wieksze
                    > podatki od biedakow, a w zamian nie dostaja nic. Czy to jest sprawiedliwe?

                    Dostaja - zycie w spokojnym, zrownowazonym i szczesliwym spoleczenstwie.
                    • ghrom Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:08
                      Sorry, ale to kompletna bzdura. Spoleczenstwo nie jest spokojne, zrownowazone i
                      szczescliwe dzieki zasilkom. Far from it.
                    • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:18
                      Widzialem juz gdzies takie podejscie, placcie na mnie bo jak nie to wychowam
                      dzieci na zlodziei i handlazy narkotykami. Jezeli wedlug ciebie to jest zdrowe
                      podejscie to nie wiem jak wedlug ciebie wyglada chore podejscie, az boje sie myslec.

                      Powiedz mi jakie to ma znaczenie czy darmozjad siedzacy cale zycie na zasilkach
                      jest szczesliwy czy nie? Malo mnie to obchodzi, zamiast siedziec na zasilku moze
                      siedziec pod mostem lub w wiezieniu jak nie ma ochoty nic robic.
                      • vierablu Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 11:53
                        > Widzialem juz gdzies takie podejscie, placcie na mnie bo jak nie to wychowam
                        > dzieci na zlodziei i handlazy narkotykami. Jezeli wedlug ciebie to jest zdrowe
                        > podejscie to nie wiem jak wedlug ciebie wyglada chore podejscie, az boje sie
                        my
                        > slec.

                        Gdzies cztalam w tutejszej prasie, ze statystyki wskazuja, ze podniesienie
                        wysokosci placy minimalnej zmniejszylo liczbe drobnych przestepstw. Wole, zeby
                        panstwo doplacalo do ludzi z moich podatkow, jezeli ich to ma powstrzymac od
                        kradziezy.

                        Zreszta nie tylko o to chodzi, mowimy o zasilkach na dziecko. Chodzi o to, zeby
                        te dzieci wyrwac z zakletego kregu biedy, co jest korzystne dla calego
                        spoleczenstwa.
                        • martin_sutton Re: zasiłki-kieszonkowe na dziecko 07.07.06, 12:20
                          Ilosc przestepst poszla w gore bo zmiejszono liczbe wiezien i zlagodzono wyroki.
                          Gdyby panstwo nie glaskalo kryminalistow po glowie i nie placilo zasilkow komu
                          popadnie moglibysmy pozwolic sobie na wiecej wiezien, dluzsze wyroki i byloby
                          mniej przestepstw.
      • anna-dark A gdzie tu mowa o Polakach ??? 06.07.06, 22:16
        A gdzie tu mowa o Polakach ???

        Gość portalu: Jaro napisał(a):

        > No to ladnie, okazuje sie ze ci cwaniacy co wracaja do Polski z UK wiedza co
        > robia:
        > www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2006/07/04/ncredit04.xml&sSheet=/news/2006/07/04/ixuknews.html
        • Gość: antyghrom Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? IP: *.brnt.cable.ntl.com 07.07.06, 00:28
          Czy jeszcze nie zauwazyliscie, ze ghrom to wlasciwie nic nie wie. Lazi po
          wszystkich mozliwych forach, cos przeczyta, cos zahaczy jednym okiem a pozniej
          wraz ze swoja zona zamieszcza na tej swojej stronczynie jako rzetelne
          informacje. Jego porady sa warte mniej wiecej tyle, co ocena przez slepego
          obrazu ekspresjonisty. Kilka tygodni temu nawymyslal komus od zlodzieji bo mu
          sie w mozdzku nie miescilo, ze w Londynie mozna korzystac z bezplatnego
          internetu bezprzewodowego. Swiat wedlug ghroma wyglada tak, ze jesli on o czyms
          nie wie to ta rzecz nie istnieje.
          • Gość: żona Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? IP: *.crowley.pl 07.07.06, 07:56
            chciałam tylko powiedziec,że zgodnie z prawem unijnym jesli oboje rodzice
            pracuja ,ale w róznych krajach ,a należy im sie zasiłek na dziecko to ten
            zasiłek jest wypłacany w tym kraju ,w którym jest on wypłacany w wyzszej
            kwocie.W czerwcu szeroko o tych dodatkach pisała Gazeta Wyborcza.Sprawami tymi
            zamuja się ROPS-y przy Urzędach Marszałkowskich.Sprawdziłam ,to i rzeczywiscie
            tak jest.Mysle ,że nasza polska mentalnosc nie pozwala nam poprostu zakceptowac
            faktu, że w kazdym normalnym panstwie pomaga sie rodzina z dziecmi i nie wymaga
            sie do tego Bóg wie czego. Po prostu wypełnia sie wniosek podaje sie wszystkie
            dane uprawniajace do otrzymania tego zasiłku i już.Tylko w Polsce postrzegane
            to jest jak złodziejstwo ,naciagactwo, żebractwo etc, etc.
            • ghrom Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? 07.07.06, 10:28
              > Tylko w Polsce postrzegane
              > to jest jak złodziejstwo ,naciagactwo, żebractwo etc, etc.

              Nie o to chodzi. Chodzi o to, ze to nie jest normalne i zdrowe, wbrew temu co
              piszesz, ze zabiera sie jednym a daje drugim.
              • Gość: żona Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? IP: *.crowley.pl 07.07.06, 11:46
                rozumiem ,że to jestTwoje indywidualne odczucie ,ale chyba na tym własnie
                polega demokracja, ze głos ma wiekszosc, która wybiera dana władze w panstwie i
                ta władza ustanawia przywileje i obowiazki obywateli .Znamiennym wydaje mi sie
                fakt ,ze we wszystkich cywilizowanych krajach wspomaga sie rodziny z dziecmi,
                które tego potrzebuja ,tak samo, jak ludzi biednych ,kalekich i starców. Nie
                mozna powiedziec, ze zabiera się jednym ,a daje drugim ,bo ty praktycznie tego
                nie odczuwasz.Jak nie zgadzasz sie z polityka socjalną partii rzadzacej, to po
                prostu na nia nie głosujesz, jak znajdziesz innych ludzi ,którzy mysla ,jak ty
                i bedziecie stanowili wiekszosc ,to zmienicie obowiazujace prawo póki, co
                mozesz tylko byc wykładnia włsnych pogladów.Zobacz w Polsce cały czs mówi sie o
                polityce pro-rodzinnej i co z tego wynika? nic! Mysle ,że sprawa zasiłków nie
                jest motorem emigracji, czy rodzenia dzieci w Anglii.Ludzie korzystaja z tego
                co dane państwo im oferuje ,pragnąc odnalezc sie w nowej rzeczywistościi nikt
                nie mysli kategoriami, jak tu "naciagnąć" Angolii, chcą po prostu żyć jak dana
                społecznośc, przeciez Anglicy też otrzymuja różne zasiłki i dodatki na
                dzieci.Emigrujemy do krajów ,które stworza nam lepszy byt ,niż ten ,który mamy
                w Polsce, inaczej w ogóle nie byłoby emigracji, bo mimo całej głupoty
                politycznej ,która dzieje sie teraz w Polsce o emigracji politycznej nie ma
                teraz mowy.
                • kicior99 Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? 07.07.06, 15:44
                  zono, naprawde nikt nie mysli jak ty naciagnac Angoli? Krtotko zyjesz
                  (zwlaszcza na Wyspach)
              • anna-dark Przecież ty swoją pracą robisz dokładnie to samo! 07.07.06, 12:35
                Przecież ty swoją pracą robisz dokładnie to samo!

                ghrom napisał:

                > > Tylko w Polsce postrzegane
                > > to jest jak złodziejstwo ,naciagactwo, żebractwo etc, etc.
                >
                > Nie o to chodzi. Chodzi o to, ze to nie jest normalne i zdrowe, wbrew temu co
                > piszesz, ze zabiera sie jednym a daje drugim.
                • martin_sutton Re: Przecież ty swoją pracą robisz dokładnie to s 07.07.06, 12:54
                  Jezeli trzeba ci tlumaczyc roznice pomiedzy praca a zasilkami musimy ta rozmowe
                  przeniesc na inny poziom.
          • martin_sutton Re: A gdzie tu mowa o Polakach ??? 07.07.06, 11:20
            Czy nie zauwazyles ze twoj post poza personalnym atakiem na ghroma nie wnosi
            absolutnie nic do tej dyskusji? Moze wpelznij pod swoj kamien i siedz tam cicho
            az bedziesz mial cos rzeczowego do powiedzenia.
            • anna-dark Już gdzieś to czytałam "wpelznij pod swoj kamien i 07.07.06, 12:37
              Już gdzieś to czytałam "wpelznij pod swoj kamien i siedz tam siedz tam cicho" - czyżby zbieżność ???

              martin_sutton napisał:

              > Czy nie zauwazyles ze twoj post poza personalnym atakiem na ghroma nie wnosi
              > absolutnie nic do tej dyskusji? Moze wpelznij pod swoj kamien i siedz tam cicho
              > az bedziesz mial cos rzeczowego do powiedzenia.
              • martin_sutton Re: Już gdzieś to czytałam "wpelznij pod swoj kam 07.07.06, 13:00
                To dosc popularny zwrot, podaj okolicznosci to powiem ci czy to zbieg
                okolicznosci czy nie.
          • anna-dark Dobre - "Świat wg. Ghroma" jak "...wg. Garpha" 07.07.06, 12:34
            Dobre - "Świat wg. Ghroma" jak "...wg. Garpha"

            Gość portalu: antyghrom napisał(a):

            > Czy jeszcze nie zauwazyliscie, ze ghrom to wlasciwie nic nie wie. Lazi po
            > wszystkich mozliwych forach, cos przeczyta, cos zahaczy jednym okiem a pozniej
            > wraz ze swoja zona zamieszcza na tej swojej stronczynie jako rzetelne
            > informacje. Jego porady sa warte mniej wiecej tyle, co ocena przez slepego
            > obrazu ekspresjonisty. Kilka tygodni temu nawymyslal komus od zlodzieji bo mu
            > sie w mozdzku nie miescilo, ze w Londynie mozna korzystac z bezplatnego
            > internetu bezprzewodowego. Swiat wedlug ghroma wyglada tak, ze jesli on o czyms
            > nie wie to ta rzecz nie istnieje.
            • martin_sutton Re: Dobre - "Świat wg. Ghroma" jak "...wg. Garpha 07.07.06, 12:56
              To interesujace poobserwowac jak prostackie, chamskie i nie wnoszace absolutnie
              nic posty bawia cie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka