Dodaj do ulubionych

Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB

IP: 62.6.139.* 07.07.06, 16:27
Moi drodzy, jestem lekarzem i moze dlatego moja sytuacja jest zupelnie inna.
Chcialbym jednak podzielic sie z Wami swoimi wrazeniami.
Otoz- przyjechalem tu na gotowe. Czekalo na mnie mieszkanie i pensja- na tym
etapie- 45 tys funtow rocznie (nie jestem konsultantem)
Moje wstepne wrazenia sa jednak mieszane.... otoz finanse nigdy nie zastapia
tego, co traci sie wyjezdzajac ze swojego kraju. Tutaj nigdy nie bedziesz u
siebie, nigdy nie wejdziesz w tak swobodny kontakt towarzyski z Anglikami,
nigdy nie zajmiesz tak wysokiej pozycji jaka- majac wyksztalcenie- mozesz
miec w Polsce.
Nie chce sie rozpisywac, bo moglbym pisac wiele. Moze moj pesymizm wynika z
tego, ze jestem tu dopiero tydzien i jest mi ciezko, ale... moze warto zeby i
to przeczytal ktos kto rozwaza mozliwosc- nie waham sie tego nazwac- jednak
emigracji
Pozdrawiam
Adam
Obserwuj wątek
    • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:31
      > jestem tu dopiero tydzien

      Albo jestes kiepskim trollem, albo jednym z tych, co to potrafia w zyciu tylko
      jedno: marudzic. Tak czy inaczej - zalosne.
      • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 16:38
        Napisalem szczerze i kulturalnie. Z tonu Twojej wypowiedzi i tego, co
        napisales, a raczej czego nie napisales- bo skupiles sie tylko na obrazeniu
        mnie- wynika ze to Ty jestes trollem, ktory lubuje sie w sprawianiu ludziom
        przykrosci. Nie zamierzam wiecej odpowiadac na to co napiszesz, bo na pewno
        zechcesz jeszcze raz mnie obrazic.
        • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:40
          A pewnie, ze zechce. Obrazanie trolli to jedyna przyjemnosc w moim szarym zyciu
          emigranta, ktory nigdy sie nie wespnie na wyzyny spoleczne tego obcego kraju.
          Pajacu.
          • Gość: etam ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 16:42
            ty to jednak jakis ograniczony jestes.
            Ja tez byłem an krótko w UK i miałem podobne odczucia co ten adam. Dokłądnie tak
            samo, w polsce pewna pozycja i prestiz a w anglii własnie przez tą bariere
            czułem to co adam.
            Teraz po powrocie czuje ze jednak wróce na stałe do UK,ale nie dziwie sie ze nie
            rozumiesz takich rozterek.
            Masz konstrukcje osobowości równą skomplikowaniem konstrukcji cepa, cięzko od
            ciebie wymagać zrozumienia dla takich odczuć.
            • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:46
              Wroc, wroc. Ostatnio z biura obok pani szukala kierowce mopa, bedziesz mial
              swoja wymarzona pozycje i prestiz.
              • Gość: etam ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 16:50
                no sory stary ale poziom który prezentujesz na tym forum od jakiegos czasu spada
                ponizej dołu kloacznego.
                • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:53
                  Tam moje miejsce, emigranta nieszczesnika, pogardzanego przez autochtonow,
                  ponizanego na kazdym kroku.
                  • Gość: etam ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 16:55
                    twoje miejsce w dole kloacznym nie wiąże się z twoim statusem emigranta tylko
                    ogólnym poziomem, zarówno kultury jak i umysłowym.
                    • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:57
                      Tak tak, ale w Polsce to ja mialem pozycje i prestiz! Daleko mi bylo do dolu
                      kloacznego, oj daleko. Teraz niestety musze sie w nim calymi dniami taplac, w
                      towarzystwie moich braci emigrantow, dla ktorych jestem wilkiem.
                      • Gość: etam ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 17:00
                        podejrzewam, że w polsce miałeś jeszcze niższa pozycje i dlatego nie widzisz
                        różnicy.

                        • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:06
                          Tak tak, pracowalem w kopalni soli w oku.
                  • anna-dark Pajaca nikt nie poważa... 07.07.06, 17:34
                    Pajaca nikt nie poważa...

                    ghrom napisał:

                    > Tam moje miejsce, emigranta nieszczesnika, pogardzanego przez autochtonow,
                    > ponizanego na kazdym kroku.
                    • ghrom Re: Pajaca nikt nie poważa... 07.07.06, 17:36
                      Hehe, w pajacowaniu onelinerami to jestes chyba najlepsza z calego tego forum,
                      wszystkich tolli do kupy wzietych nie wylaczajac :D
                      • anna-dark Weź ręcznik, idź do łazienki, wróc jak skończysz.. 07.07.06, 17:37
                        Weź ręcznik, idź do łazienki, wróc jak skończysz...

                        ghrom napisał:

                        > Hehe, w pajacowaniu onelinerami to jestes chyba najlepsza z calego tego forum,
                        > wszystkich tolli do kupy wzietych nie wylaczajac :D
                        • martin_sutton Re: Weź ręcznik, idź do łazienki, wróc jak skończ 07.07.06, 17:41
                          Teraz ja nie nadazam za bystoscia umyslu, powiedz wszystkim co masz na mysli?
                          • anna-dark Tylko to, że Ghrom zaniżył znacznie poziom Adama 07.07.06, 17:44
                            Tylko to, że Ghrom zaniżył znacznie poziom polemiki Adama.

                            martin_sutton napisał:

                            > Teraz ja nie nadazam za bystoscia umyslu, powiedz wszystkim co masz na mysli?
                            • kicior99 ghrom: 07.07.06, 17:45
                              co to sa onelinerzy???
                              • martin_sutton Re: ghrom: 07.07.06, 17:49
                                Odczep sie onelinerze ;).
                              • ghrom Re: ghrom: 07.07.06, 18:15
                                Onelinerami - onelinery - oneliner.

                                Jednoliniowe pajacowate komentarze, zwykle nic a nic nie wnoszace do dyskusji,
                                na tym forum szczegolnie ukochane by anna-dark ;]
                                • kicior99 Re: ghrom: 07.07.06, 18:16
                                  dzieki, nie wiedzialem
                                  • ghrom Re: ghrom: 07.07.06, 18:42
                                    Aha. Tak na serio oneliner to raczej krotki, mniej lub bardziej zabawny tekscik
                                    w filmie, np.:

                                    I'll be back.

                                    :D
                      • Gość: worm83 Re: Pajaca nikt nie poważa... IP: *.range86-134.btcentralplus.com 08.07.06, 09:21
                        ej ghrom a ja?? myslalem ze mnie uwazasz za najwiekszego trola?
                        hej? to przeciez ja nigdy niemam nic ciekawego do powiedzenia.. no wezz...
                        zastanow sie. :)
                        pracujwanglii.blogspot.com
                        • ghrom Re: Pajaca nikt nie poważa... 08.07.06, 11:04
                          Zwariowales? Do trolla to ci chlopie jeszcze bardzo daleko. Ale ucz sie i pracuj
                          ciezko, a moze kiedys nim zostaniesz. Powodzenia :D
                          • Gość: worm83 Re: Pajaca nikt nie poważa... IP: *.range86-134.btcentralplus.com 08.07.06, 11:32
                            popracuje nad tym, twoje zdanie jest dla mnie najwazniejsze.
                            dzieki...
                            lol
                            pracujwanglii.blogspot.com
          • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 16:56
            No widzisz, sam dales sobie odpowiedz na pytanie kim jestes. jesli myslisz, ze
            mam czas siedziec w internecie zeby zmyslac bzdury i pisac fikcyjne posty to
            sie bardzo mylisz. Sadzisz ludzi po sobie, i innych podejrzewasz o to co sam
            robisz. Przykro mi, jesli myslisz, ze wszysycy Polacy tylko zmywaja mopem. Sa
            tez tacy, ktorzy przyjezdzaja juz n agotowy kontrakt, zwerbowani przez firme HR
            w Polsce. A z tego co piszesz wynika tylko Twoja frustracja...zal mi Ciebie,
            bo widze ze w obrazaniu innych znajdujesz rozwiazanie swoich wlasnych
            problemow, pocieche, ze skoro sam masz beznadziejnie, to moze inni tez maja zle
            • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:02
              Och tak, tak trollu, mow do mnie, mow. Malo kto do mnie mowi, raczej tylko
              rzucaja mi pogardliwe spojrzenia, moi panowie anglicy. A ja na zawsze odciety od
              ich wyzyn spolecznych, nigdy, nigdy do nich tam nie dolacze.

              A tak bym bardzo chcial, ROTFL!
          • anna-dark Nie wiesz? Ghrom wie zawsze lepiej ! 07.07.06, 17:33
            Nie wiesz? Ghrom wie zawsze lepiej !
            Brawa dla doktora !

            ghrom napisał:

            > A pewnie, ze zechce. Obrazanie trolli to jedyna przyjemnosc w moim szarym
            zyciu
            > emigranta, ktory nigdy sie nie wespnie na wyzyny spoleczne tego obcego kraju.
            > Pajacu.
            • kicior99 Re: Nie wiesz? Ghrom wie zawsze lepiej ! 07.07.06, 17:37
              az dziwne ze jeszcze nie wplatalas w to gejow... I wyspy Wright :P
              • anna-dark Najlepsi są geje na Wyspie Wright - he, he... 07.07.06, 17:38
                Najlepsi są geje na Wyspie Wright - he, he...

                kicior99 napisał:

                > az dziwne ze jeszcze nie wplatalas w to gejow... I wyspy Wright :P
                • kicior99 Re: Najlepsi są geje na Wyspie Wright - he, he... 07.07.06, 17:39
                  :P pozdrawiam
        • puola Nadziales sie na bulwiastych 07.07.06, 17:32
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Napisalem szczerze i kulturalnie. Z tonu Twojej wypowiedzi i tego, co
          > napisales, a raczej czego nie napisales- bo skupiles sie tylko na obrazeniu
          > mnie- wynika ze to Ty jestes trollem, ktory lubuje sie w sprawianiu ludziom
          > przykrosci. Nie zamierzam wiecej odpowiadac na to co napiszesz, bo na pewno
          > zechcesz jeszcze raz mnie obrazic.

          No to jeszcze do twoich krotkich doswiadczen dojdzie i to z zabieraniem glosu
          na forach w ktorych uczestnicza wyjazdowicze.

          Jezeli napiszesz ze jestes zagranica i co nie jest suuuper a god save w Polsce
          bylo cos niezle to zostaniesz przez bande bulwiastych (czyli osobnikow z IQ w
          okolicach numeru buta) wyszczuty. Trzeba miec sporo odpornosci by sie z tym
          osobnikami droczyc tak jak robi to kilka osob.

          Masz pisac tak: w polsce (konieczna mala litera!) gnoj, syf, nedza, chamstwo,
          brud, wszyscy wyjezdzaja, a w HMQ UK&NI wspaniale, bosko, cudownie, rozkosznie.
          Wtedy dolaczysz do grona bulwiastych i bedziecie sobie dogadzali.
          • ghrom Re: Nadziales sie na bulwiastych 07.07.06, 17:34
            Cos ci sie trollu zacielo, nikt tutaj nawet pol zlego slowa na Polske nie
            powiedzial, ani nawet nie zaczal UK chwalic.
        • anna-dark Nie wiesz? Ghrom wie zawsze lepiej ! 07.07.06, 17:32
          Nie wiesz? Ghrom wie zawsze lepiej !

          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Napisalem szczerze i kulturalnie. Z tonu Twojej wypowiedzi i tego, co
          > napisales, a raczej czego nie napisales- bo skupiles sie tylko na obrazeniu
          > mnie- wynika ze to Ty jestes trollem, ktory lubuje sie w sprawianiu ludziom
          > przykrosci. Nie zamierzam wiecej odpowiadac na to co napiszesz, bo na pewno
          > zechcesz jeszcze raz mnie obrazic.
        • Gość: grom z nieba Nie dyskutuj z tym matolem Ghromem IP: *.range86-132.btcentralplus.com 08.07.06, 00:17
          to sknera ktora pracuje z 5 funtow na godzine i juz w pierwszej chwili krew go
          zalala gdy uslyszal twoje zarobki.
          On na to bedzie musial tyrac 5 lat stad oszalal z miejsca.
        • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 08.07.06, 11:13
          > > Albo jestes kiepskim trollem, albo jednym z tych, co to potrafia w zyciu
          > > tylko jedno: marudzic. Tak czy inaczej - zalosne.
          >
          > Napisalem szczerze i kulturalnie. Z tonu Twojej wypowiedzi i tego, co
          > napisales, a raczej czego nie napisales- bo skupiles sie tylko na obrazeniu
          > mnie- wynika ze to Ty jestes trollem, ktory lubuje sie w sprawianiu ludziom
          > przykrosci. Nie zamierzam wiecej odpowiadac na to co napiszesz, bo na pewno
          > zechcesz jeszcze raz mnie obrazic.

          Gdyby nie byl trollem, to bronil by sie przed oskarzeniem, ze jest marudą - bo
          tylko to by sie do niego odnosilo, jesli rzeczywiscie bylby lekarzem w UK. W
          ogole tego jakby nie zauwazyl, za to co to jest troll wie doskonale. To staly
          bywalec tego forum, a nie ktos, kto tu przyszedl jednorazowo pomarudzic. Wciska
          swoje stare spiewki o beznadziejnosci zycia na emigracji przy kazdej mozliwej
          okazji.

          Jesli to nie jest troll, to zjem wlasne gacie.
    • martin_sutton Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:32
      Zapewniam cie ze twoj pesymizm wynika jedynie z tego ze jestes tu dopiero
      tydzien. Nie wiem jak po tygodniu mozesz rzucac stwierdzeniami ze "nigdy nie
      wejdziesz w swobodny kontakt towarzyski" czy "nigdy nie zajmiesz wysokiej
      pozycji". Jedno i drugie zalezy jedynie od ciebie.
    • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 16:34
      Kontynuujac- chodzi mi o osoby wyksztalcone, ktore zajmowaly w Polsce jakas
      pozycje- jak bylo w moim wypadku. Pamietajcie- jesli wejdziecie od razu w
      angielskie srodowisko, bedzie Wam ciezko. Z racji bariery jezykowej bedziecie
      na poczatku znajdowac sie duzo nizej w drabinie spolecznej/ To wazny problem i
      wezcie go pod uwage. Zaden Anglik nie pokaze wam oficjalnie, ze was inaczej
      traktuje, bo oni zbytnio dbaja o poprawnosc by to pokazac- przynajmniej w NHS
      gdzie pracuje- ale naturalnie z sytuacji, z bariery jezykowej bedzie wynikac ze
      bedziecie sie czuli kims gorszym
      Powtarzam ponownie- dzis mam ciezki dzien i stad te moje wynurzenia. Jestem tu
      od tygodnia wiec jest ciezko, z czasem na pewno bedzie sie poprawiac, ale
      warto by przeczytali to Ci ktorzy rozwazaja wyjazd.
      I pamietajcie- kazdy medal ma dwie strony. Przychodza dni, ze zaluje swojej
      decyzji. Wiem, ze zawsze mozna wrocic, a pobyt za granica jest niesamowita
      przygoda i szkola, ale....
      Inaczej na pewno jest z osobami, ktore do wyjazduy zostaly zmuszone z przyczyn
      ekonomicznych. Ze mna bylo inaczej- mialem mieszkanie, samochod i zarobki rzedu
      3 tys zl miesiecznie. Decyzja byla wiec trudna. Generalnie jej nie zaluje,
      bowiem nawet 12 mies pracy tutaj daje mi 4 lata pracy w Polsce ( w sensie
      zarobkow) ale...
      • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:38
        > Powtarzam ponownie- dzis mam ciezki dzien i stad te moje wynurzenia.

        Co, mopa zabrali i musisz samą scierą pucowac?

        Moze ktos zweryfikowac tego trolla? Stawiam duza flache, ze nie bedzie potrafil
        odpowiedziec na pytanie oczywiste dla byle studenta 3go roku medycyny. Tylko
        niech bedzie takie, ktorego sie nie da wygooglac.
      • Gość: Pat&Co Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.bcc.lan / 195.188.208.* 07.07.06, 16:43
        nie jestem pewien czy mozna ferowac wyroki po tygodniowym pobycie w kraju. A
        poza tym drogi panie jest pan lekarzem, wy specjalnie angielskiego nie znacie,
        sporo osob tutaj mowi po angielsku dobrze i nie odczuwa bariery jezykowej.

        uwagi moga byc sluszne, ale tycza sie okreslonej grupy ludzi, a nie ogolu
        imigrantow
      • kicior99 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:59
        nie generalizuj. Nie czuje sie nikim gorszym, w pracy i poza nia jestem
        wspaniale traktowani prezez Anglikow, mam wsrod nich szczerych i oddanych
        przyjaciol, ktorych przez ponad 40 lat nie dorobilem sie w Polsce. A zaczynalem
        tu od pozycji pracownika fizycznego (po to by miec jakies pieniadze) i szybko
        doszedlem do dosc wysokiej pozycji w firmie, co Anglicy szanuja. Nie wiem do
        jakiej pracy trafiles ale np. u mnie w firmie liczy sie profesjonalizm a nie
        paszport i np. ja mam o wiele mniej problemow niz Anglicy, ktorzy do swej pracy
        podchodza nieprofesjonalnie. Co do NHS - zgadzam sie ze to panstwo w panstwie i
        nawet Anglicy, ktorzy tam pracuja, narzekaja (co na Anglie jest dosc
        niezwykle). Glowa do gory i rozchmurz sie...
    • martin_sutton Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:34
      A tak nawiasem mowiac po tygodniu pobytu okreslasz sie jako "ktos komu sie udalo
      w UK" - zabawne...
      • Gość: do suttona Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 16:48
        zalezy co miał na mysli,
        w koncu ma dobrze płatną pracę i nie musiał jej specjalnie szukac, wiec w UK mu
        sie "udało" w przeciwienstwie do hord polakow ktorzy musza sie od dna przebijac
        w UK. Sam sie musiales tak przebijac, chyba mozesz uczciwie powiedziec ze ktos
        kto zaczyna z takiego pułapu jak ten facet ma o nieby łatwiej niż ty miałeś na
        początku.
        • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:52
          Jak udalo, skoro raptem tydzien minal a juz jest przez wszystkich pogardzany,
          ponizany, wije sie w blocie na nizinach spolecznych. To ma byc 'udalo sie'?
          Kleska, porazka!

          ROTFLMAO.
        • martin_sutton Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:52
          Jak za 2 tygodnie wroci bo stwierdzi ze nie daje rady to tez bedzie mowil ze mu
          sie w UK udalo?

          Ma prace to nie znaczy ze "udalomu sie" cokolwiek. Pracy nie wygral na loterii
          tylko ja zdobyl bo byl dobry. Mozna mowic ze sie komus "udalo" jak jest
          zadowolony z tego co ma, osiagnal co zamierzal i zyje tak jak chce, z tego co
          mowi to on ma prace ale nie "udaje" mu sie za bardzo w UK. Poza tym zaczynam
          zgadzac sie z ghromem ze to troll.
          • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:08
            > Poza tym zaczynam zgadzac sie z ghromem ze to troll.

            Widzisz Marcin, ty sie tylko tak chwalisz, ze jestes trollem. Swoj swojego
            zawsze rozpozna, ja trolla z miejsca rozpoznaje :D
      • Gość: ssdd Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.07.06, 17:01
        "Udalo" jest w cudzyslowie. Wiadomo wiec, ze cos nie tak.
    • pak76 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:41
      Hmm, majac tydzien doswiadczenia w byciu tutaj stawiasz odwazne wnioski. Na
      pewno emigracja nie jest dla wszystkich i Ty musisz zdecydowac jak Ci sie
      podoba (znajac to forum bedziesz mial sporo "docinkow" ;-)).

      Pierwsze tygodnie sa zawsze trudne, zwlaszcza jezeli jestes sam. Ja
      przyjechalem z zona i bylo mi znacznie latwiej (nie znaczy, ze zonie bylo
      latwo, bo nastepnego dnia rano ja poszedlem do pracy, a ona zostala w hotelu ;-
      )), ale z czasem sie przyzwyczailem i teraz w Polsce przezywam "szok powrotu".

      > nigdy nie wejdziesz w tak swobodny kontakt towarzyski z Anglikami

      Anglicy sa specyficzni. Jest bardzo niewielu Anglikow, z ktorymi mozna nawiazac
      kontakt taki jak z Polakami. Ale chwila, jest tu pare innych nacji, z nimi
      znacznie latwiej. Poza tym jest sporo rodakow. Niestety znajomosci i przyjaznie
      wymagaja czasu, a z czasem grupa polskich przyjaciol zacznie znikac...

      > nigdy nie zajmiesz tak wysokiej pozycji jaka- majac wyksztalcenie- mozesz
      > miec w Polsce

      Dlaczego nie?! Wedlug mnie w Anglii sa wieksze szanse niz w PL. Ja tu
      zaczynalem jako developer 5 lat temu, teraz wskakuje na szczyt w drabince IT
      Security. Jezeli jestes ambitny i masz wiedze to z latwoscia powinienes sie
      przebic.

      Powodzenia i glowa do gory.
    • kicior99 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:54
      tylko co mozesz powiedziec po tygodniu? Przeciez tak naprawde nic nie wiesz,
      nigdzie nie byles, niczego nie przezyles, nie zalatwiles zadnego problemu,
      zwlaszcza ze przyjechales na gotowe i od razu narzekasz. Wiec jak to brac
      powaznie?
      • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 16:55
        Dlaczego zatem to bierzesz powaznie :D
        • kicior99 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:03
          bo troche mnie zbilo z tropu to, ze po tygodniu mozna wypowiadac sie z takim
          przekonaniem, jakby sie tu mieszkalo co najmniej rok... Poza tym co to jest,
          takie zastanawianie sie czy jest sie u siebie? Jesli zle sie czujesz
          u "obcych", wracaj skad przyszedles - Anglicy na sile nikogo nie trzymaja.
    • Gość: hej jol Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 193.129.161.* 07.07.06, 16:57
      Boze!
      Co wy wszyscy z tym wyswiechtanym tekstem:'nigdy nie bedziecie czuc sie jak u
      siebie'?
      Ja sie wlasnie tak w Polsce czulam.
      Pewnie,ze ludzie sa rozni,ale ja sie tu wcale nie umiejscawiam 'na dnie drabiny
      spolecznej'
      Wrecz przeciwnie.
      Czuje,ze zyje.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 17:18
        Wszystko co napisalem bylo i jest prawda. Tylko ze akurat mialem kryzys,
        ktorych wiele przezywaja wszyscy ktorzy emigruja- jest to zwiazane z tesknota
        za krajem itd. Napisalem to wszystko i zrobilo mi sie lzej.
        Tak naprawde- UDALO MI SIE. NAPRAWDE.
        Pozdrawiam wszystkich
        • kicior99 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:21
          wick - i od razu lepiej.... Pozdrawiam. I aby podobne koszmary nie wrocily -
          zacznij sie uczyc Anglii.
        • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 17:25
          No trollu, nie poddawaj sie tak latwo. To tylko kryzys, ktorych WIELE przezywaja
          WSZYSCY, ktorzy emigruja. Poopowiadaj jeszcze troche, jak ci tam ciezko za te
          wyimaginowane 45k rocznie, moze kogos wystraszysz i zarobisz na kasze.
        • Gość: wrw Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 08.07.06, 03:21
          > Wszystko co napisalem bylo i jest prawda. Tylko ze akurat mialem kryzys,
          > ktorych wiele przezywaja wszyscy ktorzy emigruja- jest to zwiazane z tesknota
          > za krajem itd.

          Drogi Panie Doktorze.
          O kryzysach, jakie przezywaja emigranci pojecia nie masz i miec nie bedziesz.
          Ty jestes Polak na delegacji zamorskiej (pierwszy tydzien jesli sie nie myle) i
          tesknoty za krajem to wciskaj komu innemu. Jak ci sie nie spodoba u Krolowej to
          wrocisz do Lojczyzny i po sprawie. I nie pisz o emigracji bo pojecia o tym nie
          masz. a teraz przepisz sobie nervosol i do lozeczka.
    • Gość: hehe Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 217.33.252.* 07.07.06, 17:08
      Poczekaj tak z rok i wroc tu i napisz czy rzeczywiscie jest Ci tak ciezko i
      zle. Po tygodniu wysuwac tak powazne wnioski?

      Nikt nigdy nie gwarantowal, ze zycie jest lekkie. Trzeba sie troche wysilic,
      zeby cos osiagnac.

      Co chwila pojawia sie tutaj ktos, kto wie lepiej czy tym co wyjechali jest zle
      czy dobrze i dokad zajda.
      • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 17:23
        Dzieki wszystkim za pomoc i za zyczliwe wypowiedzi. To prawda, ze 7 dni to za
        wczesnie by ferowac wyroki!!!! Napisalem wszystko w chwili krotkiego
        zwatpienia, i tyle.
        Pozdrawiam
    • Gość: jess Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.bulldogdsl.com 07.07.06, 17:29
      Adam, Anglicy sa naprawde OK, zwlaszcza ci wyksztalceni, na poziome, czyli ze
      srodowiska w jakim ty pracujesz. Moze zajac chwile zanim przyjma cie miedzy
      siebie ale to tylko kwestia czasu. Oni nie sa wylewni od 'day one' ale kiedy
      sie do ciebie przekonaja to bedziesz mial prawdziwych przyjaciol. Jestem pewna,
      ze w ciagu miesiaca ktos zaprosi cie na drinka po pracy czy na birthday party,
      a potem juz tylko z gorki jesli chodzi o zycie towarzyskie. Powoli zaczniesz
      sie czuc u siebie. Emigrantem bedziesz sie czul wtedy, kiedy wpadniesz w
      srodowisko samych cudzoziemcow, a zwlaszcza Polakow. Badz otwary na wszystko co
      ten kraj oferuje. Przezylam tutaj bardzo wiele lat i mowie z doswiadczenia.
      Zycze milego zycia w UK.
      • Gość: Adam Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 62.6.139.* 07.07.06, 17:46
        Dzieki! Ja zyje w zasadzie tylko wsrod Anglikow, z nimi pracuje i wsrod nich
        mieszkam. I to dobrze, bo znajomosc jezyka polepsza sie z kazdym dniem. Wiem,
        ze bedzie dobrze... bo z kazdym dniem jest lepiej..ale kazdy kto wyjechal
        przezywa chwile zwatpienia- i dobrze jest wtedy podzielic sie nimi z innymi.
        Zalamuje mnie tylko, ze Polacy sa tacy dla siebie niezyczliwi- tylko utwierdza
        mnie to w przekonaniu ze podjalem dobra decyzje- bo wlasnie miedzy innymi od
        tego w Polsce ucieklem.
        Dobrze, ze sa ludzie tacy jak Ty, ktorzy w trudnej chwili potrafi apocieszyc.
        Pozdrawiam
        • Gość: jess Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.bulldogdsl.com 07.07.06, 17:59
          Adam, nie wszyscy Polacy w UK podchodza pod wspolny mianownik z wieloma z tego
          forum ale, powiedzmy sobie otwarcie, to co zjechalo sie tutaj od 2004 to nie
          jest w duzej mierze 'the best of Polish'. Z takimi ludzmi, nawet w tej
          bezklasowej rzekomo Polsce tez nie mialbys nic wspolnego/do czynienia. Keep it
          this way i zadziwisz sie jak szybko sie tutaj odnajdziesz. Dziwne byloby gdyby
          wszystko ulozylo sie perfekcyjnie od samego poczatku. To przyjdzie z czasem i
          bedziesz wiedzial, ze dzieki wlasnym wysilkom wypracowales pomyslne dla siebie
          status quo na przyszlosc. Glowa do gory, things can only get better!
        • Gość: bbb Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.07.06, 18:01
          nie zwracaj uwagi na ghroma,on mysli ze osiagnal szczyt pracuja w UK w biurze i
          nikt nie moze lepiej.Zrobiles blad podajac swoej zarobki na forum
          publicznym,Ghrom nie moze tego przezyc ze ktos zarabia wiecej,i jest na wyzszym
          poziomie niz on.Wlasnei z niego wychodzi typowy Polaczek,
          • Gość: torpedowiec Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: 213.78.106.* 07.07.06, 18:05
            zarobki lekarzy w UK nie sa dla nikogo z branzy sekretem
            • Gość: bbb Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.07.06, 18:11
              nie,nie sa sekretem ale Ghroma ze 45k w oczy kole,wychodzi z siebie zeby tylko
              znalezc dziure w calym.A inteligencja swoich wypowiedzi autorowi watku do piet
              nie dorasta
              • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 18:40
                Zaiste. Pozwolcie zatem, ze rozbiore wypowiedz naszego aktualnego trolla na
                czynniki pierwsze.

                > Moi drodzy, jestem lekarzem i moze dlatego moja sytuacja jest zupelnie inna.

                Sytuacja inna jest zupelnie niz czyja?
                Delikatna sugestia, jakoby nie bylo w UK Polakow - lekarzy. Wszak wiekszosc to
                mopiarze.

                > Chcialbym jednak podzielic sie z Wami swoimi wrazeniami.
                > Otoz- przyjechalem tu na gotowe. Czekalo na mnie mieszkanie i pensja- na tym
                > etapie- 45 tys funtow rocznie (nie jestem konsultantem)

                Dobra, dobra. Przydlugi wstep. Ktos wie o co mu chodzi z tym konsultantem?
                Ale juz zaraz przechodzi do sedna sprawy, wciskajac zalozona z gory teze -
                idealna kopia robertosa25 i pochodnych.

                > Moje wstepne wrazenia sa jednak mieszane.... otoz finanse nigdy nie zastapia
                > tego, co traci sie wyjezdzajac ze swojego kraju. Tutaj nigdy nie bedziesz u
                > siebie, nigdy nie wejdziesz w tak swobodny kontakt towarzyski z Anglikami,
                > nigdy nie zajmiesz tak wysokiej pozycji jaka- majac wyksztalcenie- mozesz
                > miec w Polsce.

                Pisal to samo na tym forum juz dziesiatki razy, pod roznymi nickami, z roznych
                ip... Kazdy z nas czytal tu dokladnie te same zdania juz nie raz. To ten sam
                troll, albo w tym samym miejscu szkolony. Te same stare, nudne, wyswiechtane
                teksty: "Zalamuje mnie tylko, ze Polacy sa tacy dla siebie niezyczliwi", "Zaden
                Anglik nie pokaze wam oficjalnie, ze was inaczej traktuje", "bedziecie sie czuli
                kims gorszym", "mialem kryzys, ktorych wiele przezywaja wszyscy ktorzy emigruja".

                > Nie chce sie rozpisywac, bo moglbym pisac wiele. Moze moj pesymizm wynika z
                > tego, ze jestem tu dopiero tydzien i jest mi ciezko, ale... moze warto zeby i
                > to przeczytal ktos kto rozwaza mozliwosc- nie waham sie tego nazwac- jednak
                > emigracji

                Siedzi tu tydzien, my ass. W innych postach stosuje konstrukcje, ktorych sie
                uzywa po przebywaniu w danym miejscu od co najmniej wielu tygodni: "Przychodza
                dni, ze zaluje swojej decyzji.", "Ja zyje w zasadzie tylko wsrod Anglikow, z
                nimi pracuje i wsrod nich mieszkam. I to dobrze, bo znajomosc jezyka polepsza
                sie z kazdym dniem. Wiem, ze bedzie dobrze... bo z kazdym dniem jest lepiej.."

                To jest psychologicznie zupelnie nieprawdopodobne, zeby wyskakiwac z tego typu
                tekstami po tygodniowym pobycie w kraju. Ktokolwiek sie dal nabrac, powinien sie
                wstydzic.
                • kicior99 Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 18:45
                  nasz sporo racji, ghrom, choc chyba tym razem sie pomyliles - to nie troll a
                  ktos, kto tak wlasnie wypadl w Twoich oczach po tych doswiadczeniach od ktorych
                  prawie rzygac sie chce.. Jak bys inaczej list Adama napisal?
                  • ghrom Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 18:51
                    > Jak bys inaczej list Adama napisal?

                    W ogole bym go nie napisal, nie po tygodniu. Nie pomylilem sie, za duzo zbiegow
                    okolicznosci - z kazdym swoim postem coraz bardziej mnie utwierdzal w przekonaniu.
          • martin_sutton Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 07.07.06, 18:09
            Zarobki lekarzy sa doskonale znane w UK, GP na poczatek dostaje wiecej niz Adam
            wiec nie jest to takie wielkie halo. Zapewniam cie ze ghrom doskonale wie ile
            zarabiaja lekarze w UK.
      • Gość: Merrick's Manual do Adama IP: 213.78.106.* 07.07.06, 17:58
        w jakim miescie jestes?
    • vierablu Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB 08.07.06, 00:05
      > Nie chce sie rozpisywac, bo moglbym pisac wiele. Moze moj pesymizm wynika z
      > tego, ze jestem tu dopiero tydzien i jest mi ciezko,

      Tydzien to malo. Poczatki bywaja trudne. Mnie wcale nie bylo sie latwo
      zaaklimatyzowac w pracy, jest tu jednak troche inaczej. Mialam niejedna ciezka
      chwile.
      Najgorsze bylo to, ze zupelnie nie rozumialam potocznego jezyka i w zasadzie
      nie bylam przez jakis czas w stanie uczestniczc w roznych biurowych
      przesmiewkach rzucanych przez biurko. Ale to minelo.

      Zmiany chba nigdy nie przychodza bez jakiegos bolu?
    • Gość: Crusader Re: Wrazenia tego komu sie "udalo" w GB IP: *.range86-142.btcentralplus.com 08.07.06, 12:40
      Drogi Adamie
      Myślę, że przeczytałeś sobie te kilkadziesiat postów dot. rzuconego przez
      Ciebie tematu i teraz sam wyciągasz wnioski. Mówię o wnioskach dot.
      społeczności polskiej w UK, a nie Twojego "dołka".
      Jak widzisz można tutaj spotkać parę osób życzliwych, inteligentnych, które
      rzeczywiście chcą dyskutować i maja naprawdę coś do powiedzenia. Ale tylko parę.

      W odróżnieniu od "wszechwiedzących" (nawet nie wiedzą o co chodzi z tym
      consultant) myślę, że jestś jednak lekarzem (autopsja i wejście w te same
      realia prawie rok temu).
      Dlatego też uważam (częściowo juz to zostało tutaj powiedziane):

      1. Szczerze mówiąc twoje wstępne wrażenia są nie na miejscu, bo cóż można
      powiedzieć po 1 tygodniu pobytu w UK ???!!!

      2. Jeżeli chodzi o pracę i pozycję zawodową - jeżeli jesteś dobry zawodowo (w
      tym pojęciu zawieram również język) to na pewno szybko będziesz w stanie "wyjść
      na swoje" i rozpocząć karierę zawodową równieżw UK. Zobaczysz też ogomną różnicę
      w samej pracy i w podejściu do niej.

      3. Nie wypowidaj się tutaj z pozycji emigranta - nawet potencjalnego - bo po 1
      tygodniu jest to co najwyżej śmieszne. Po prostu masz za mało "danych
      wejściowych", aby je sensownie przeanalizować.

      4. Kontakty towarzyskie - to też przychodzi z czasem (warunek j.w. - język).
      Weź pod uwagę, że lekarze to jednak pewna elita (nie tylko finansowa) tego
      społeczeństwa i jest to również związane z kręgiem znajomości.

      Jeżeli naprawdę myślisz o emigracji, to - tak jak ktoś już tutaj powiedział -
      nie użalaj się nad swoim losem, bo jest on od razu ustawiony na bardzo dobrych
      torach (praca, warunki finansowe) i musisz po nich jechać do przodu. Natomiast
      jeżeli masz raczej pesymistyczne nastawienie, to dobrze zastanów sie nad swoją
      konstrukcja psychiczną, czy jesteś w stanie wytrzymać bez Polski. Jeżeli nie to
      (bez żadnego podtekstu) - zarób pieniądze i wróć do Polski z dodatkowymi
      doswiadczeniami życiowymi i zawodowymi.

      A jeżeli naprawdę chcesz podyskutować na tematy dot. życia polskich lekarzy w
      UK, to wejść na forum Służba Zdrowia (też na GW). Tam nie ma tyle chamstwa i
      prostactwa, z którym spotkasz się tutaj (jeszcze raz szacunek dla paru
      życzliwych i mądrych forumowiczów, któzy niestety tylko potwierdzaja regułę).
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka