Gość: emigrantka
IP: 87.192.206.*
18.08.06, 14:52
od roku jestem z mezem w Irlandii ja pedagog maz inzynier po sonczeniu studjow
nie bylo szans w kraju o prace w zawodzie i zmuszeni bylismy
wyjechac.Praktycznie pojechalismy w ciemno.Po tygodniu znalezlismy prace i to
dobroa prace nie jest to mycie garow,sprzatanie czy tez praca w polu.ja
zarabiam 5300 a maz 8000 miesiecznie.odkladamy ok 9000 tys na miesiac wiec
zachecam wszystkich do wyjazdu trzeba troche odwagi a reszta bedzie
zadawalajaca.podkreslam za ja zarabiam podstawe
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,22320947,62373585,2414106,0,forum.html