Dodaj do ulubionych

Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 09:12
Bo taką mi proponują stawkę - warto jechać???
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 09:19
      brutto czy netto?
      • Gość: jarek Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 10:05
        netto, na początek, potem więcej - jestem po studiach i pracuje w zawodzie,
        jade ze znajomymi którzy będą tyle samo zarabiać, do małego miasteczka
      • Gość: Do Izabelskiego Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.ipt.aol.com 31.08.06, 19:09
        za nim chcesz odpowiedziec na post przeczytaj go dokladnie zeby nie osmieszyc
        sie zadajac takie pytanie...
    • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 31.08.06, 09:26
      to zalezy,niewiewmy jaki masz poziom zycia teraz,jestes sam czy z rodzina?? w
      jakim miejscu w UK bedziesz mieszkal,itp.No i jak mozna rozsadzac podjecie
      nowej pracy tylko ze wgledu na kase,a rozwoj zawodowy,atmosfera w
      pracy,podejscie do pracownika??? Ja niedawno dostalem oferte o 1/3 wieksza niz
      mam dotychczas.Niestety nie widzialem sie w tej firmie na dluzej wiec
      zrezygnowalem.
    • jaleo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 11:18
      Dla osoby samotnej - niezle. Jesli masz dzieci, nawet jedno dziecko i
      niepracujaca zone - marnawo. Ale to wszystko jest wzgledne, zalezy do jakiego
      poziomu zycia jestes przyzwyczajony.
    • Gość: seb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:41
      napisz jaki zawód.
    • midlam Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 12:06
      dobra kasa.
      • aniajawo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 13:13
        czyli ile brutto na rok?
        • ghrom Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 13:23
          33K
          • aniajawo ghrom 31.08.06, 13:42
            tak tylko zapytalam-wiem ile to jest mniej wiecej. Prawde mowiac, nie wierze,
            ze ktos zadal to pytanie szczerze sie wahajac czy przyjechac czy nie. Moim
            zdaniem (moge sie mylic) wszystkie tematy w stylu: czy 33k to duzo czy malo?
            £2000 netto to wystarczajaco? sa pisane po to, aby sprowokowac. Np wczoraj byla
            wielka klotnia miedzy 35k i 45k :). Ich autorzy prawie sie zwyzywali. A autorka
            pytania do dyskusji nigdy sie nie wlaczyla.
            • aniajawo Re: ghrom 31.08.06, 13:49
              Ich autorzy prawie sie zwyzywali

              mialo byc oczywiscie 'jej' autorzy
            • Gość: alfred999 Re: ghrom IP: *.onyx.net 31.08.06, 13:50
              Jako jeden z tych zazartych, wczorajszych klotliwcow, przyznam ze dalem sie
              wczoraj conajmniej 2 x sprowokowac. Wyciagnalem z tego jeden wnoiosek, ktory
              moze byc jednoczesnie odpowiedzia na podst. pytanie w tym temacie: Sposob
              widzenia scisle zalezy od sposobu siedzenia! Amen.
              • Gość: bbb Re: ghrom IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.08.06, 13:52
                Amen:)
                • aniajawo alfred999 i bbb 31.08.06, 13:56
                  to wy naprawde myslicie, ze ci ludzie sie zastanawiaja nad przyjazdem majac
                  taka oferte? zaraz wszyscy pomysla jak ja to malo musze zarabiac, ze te
                  pieniadze robia na mnie takie wrazenia ;). Kto chce - niech tak mysli.
            • Gość: bbb Re: ghrom IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.08.06, 13:52
              nie byla to wielka klotnia,tylko wymiana pogladow na temat utrzyamania 4 os.
              rodziny za 45k w londynie i takiej samej rodziny za 35k daleko poza
              londynem.2000 netto jest to fajna kasa dla singla,choc parka tez sobie
              normalnie za to pozyje.A jezeli koles jest mlody to nie ma sie co
              zastanawiac.Jak bedzie mial glowe na karku i sie rozwijal to z 33k zrobi sie
              niedlugo duzo wiecej
              • jaleo Re: ghrom 31.08.06, 14:03
                Gość portalu: bbb napisał(a):

                > nie byla to wielka klotnia,tylko wymiana pogladow na temat utrzyamania 4 os.
                > rodziny za 45k w londynie i takiej samej rodziny za 35k daleko poza
                > londynem.

                Nie czytalam tamtej dyskusji (link moze ktos wrzuci?), ale akurat nasza rodzina
                jest 4-osobowa, mieszkamy daleko poza Londynem, i wiem, ze za 35K rocznie to by
                byla marna egzystencja. Jak sie chce kupic dom na tyle duzy, zeby te 4 osoby
                sie o siebie nie potykaly, i w miejscu, gdzie sa dobre szkoly, jezdzic na jakis
                sensowny urlop, miec jakies hobby i nie ogladac kazdego grosza ze wszystkich
                stron, to 35K niestety nie wystarczy. I nie mowie tu o jakis luksusach, tylko
                o normalnym, w miare bezstresowym zyciu.
                • aniajawo jaleo 31.08.06, 14:05
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=47724227&a=47724227
                  poczytaj :)
                  • jaleo Re: jaleo 31.08.06, 14:24
                    aniajawo napisała:

                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=47724227&a=47724227
                    > poczytaj :)

                    Heh, przeczytalam, i jak bylo do przewidzenia, "w miare normalne zycie" dla 4-
                    osobowej rodziny to bardzo wzgledne pojecie - dla jednych oznacza to wysylanie
                    zony do second-handow na zakupy i jezdzenie "na polskich blachach" zeby
                    zaoszczedzic na road-tax, a dla innych zgola cos innego ;-) Tak naprawde, to
                    kazda rodzina jest inna, kazdy ma jakis tam swoj wyznacznik poziomu zycia,
                    ktory jest w stanie zaakceptowac, i stad takie zazarte dyskusje.
                    • jaleo jeszcze jedno... 31.08.06, 14:26
                      Oprocz tanszych mieszkan/domow, w jakim sensie poza Londynem jest
                      wymiernie "taniej"? Bo jakos mi nic nie przychodzi na mysl, mimo, ze w UK
                      mieszkam wiekszosc zycia, i mam doswiadczenia i z Londynu i tzw. prowincji.
                • Gość: alfred999 Re: ghrom IP: *.onyx.net 31.08.06, 14:14
                  Faktycznie, jezeli od razu startujesz do mortgage i nadal stosujesz (lub Twoja
                  polowa) zakupy jako lek na bol glowy, to moze te 35K nie wystarczyc. Tak
                  naprawde to temat rzeka i w zasadzie dobry grunt na wyladowanie emocji dla
                  drazliwych forumowiczow. Wszystko zalezy....
              • Gość: jarek zawód_mgr farmacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:03
                chciałem się zorientować czy warto opuszczać kraj, bo tu też mam niezłą pracę,
                ale jak widzę te komentarze to żałuje że pytałem
                • aniajawo jarek 31.08.06, 14:08
                  wydaje mi sie, ze dobrze wiesz jakie tu sa zarobki i perspektywy. Co
                  znaczy 'niezla praca'? Skoro jest niezla, to po co chcesz wyjezdzac? Zastanow
                  sie na co sobie mozesz pozwolic zarabiajac to co zarabiasz w Pl. Jesli Cie to
                  satysfakcjonuje, to po chcesz wyjezdzac?
                  • Gość: jarek ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:12
                    Ciągnie mnie przygoda, nowi ludzie - wiem ze jeżeli nie wyjade chociaż na rok
                    zaraz po studiach to potem się juz nie zdecyduje.
                    • mysz2006 Re: ... 31.08.06, 14:27
                      to ja juz zupelnie nie rozumiem po co jarek sie pytasz

                      jesli szukasz przygody zagranica, masz oferte pracy z dochodow ktorej stac cie
                      bedzie zeby kraj zwiedzic, kariery tu nie masz zamiaru robic to nad czym sie
                      jeszcze zastanawiac. Pol swiata bierze albo w czasie studiow 'sabbatical' albo
                      po ukonczeniu 'year off' zeby swiata zaznac przed kieratem 'doroslego' zycia -
                      jada, na miejscu szukaja pracy dorywczej - to normalne. Ty masz cos
                      zagwarantowanego wiec od razu jestes w lepszej pozycji startowej do przygody.
                    • vierablu Re: ... 31.08.06, 23:19
                      No to jak zamierzasz wyjechac tylko na rok, to sie nie zastanawiaj, tylko
                      wyjezdzaj. Praca zagranica da Ci sporo doswiadczenia i troche inne spojrzenie
                      na zycie. Warto.
          • Gość: momo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.proxy.aol.com 03.09.06, 20:29
            ghrom..... co twoim zdaniem oznacza 33k??? bo jak sadze to uwazasz ze to 33tys
            rocznie???? jesli tak to jestes totalnym burakiem.... i nie masz pojecia o
            ziyciu i angielskim??? K oznacza to samo co funt a nie tysiac baranie!!!
            • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 03.09.06, 21:37
              ciezko skumac co chciales przekazac
              • Gość: momo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.proxy.aol.com 03.09.06, 22:36
                ghrom napisal iz ok 2000 f miesiecznie daje okolo 33k rocznie wiec pytam jak
                kolega sadzi czy 33k jego zdaniem to 33 tysiace rocznie (K= tysiac) otoz K jest
                to poprostu inne okreslenie funta 33k= 33 funty.... tak jak amerykanskie
                bucks.... czyli dolar
                • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 03.09.06, 22:49
                  no ghrom mial racje a tobei naprawde niewiem o co chodzi(K=kilo=tysiac)
                  • Gość: momo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.proxy.aol.com 04.09.06, 00:00
                    k wcalenie nie oznacza tysiaca.... ostatnio uswiadomil mi to jeden z
                    angielskich znajomych ktory powiedzial iz k (kłit w wolnym tlumaczeniu) oznacza
                    funt wiec nie spieraj sie jesli nie wiesz i nie musisz lizac posladkow
                    ghromowi....widze ze nalezysz do grona ociemnialych ktorzy nie znajac slow
                    przeinaczaja ich znaczenie....
                    • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 04.09.06, 00:42
                      oj koles,masz racje co do swpjego klit w wolnym tlumaczeniu:),tak sie okresla
                      funta.Ale zarobki podaje sie roczne i 30k=30 tys rocznie.I nie mam zamiaru sie
                      spierac bo mam napewno racje.A idac twoja droga salary 30k ozaczalo by 30
                      klitow:) rocznie,czy ma to jakis sens??
                    • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 04.09.06, 15:51
                      Gość portalu: momo napisał(a):

                      > k wcalenie nie oznacza tysiaca.... ostatnio uswiadomil mi to jeden z
                      > angielskich znajomych ktory powiedzial iz k (kłit w wolnym tlumaczeniu)
                      oznacza
                      >
                      > funt wiec nie spieraj sie jesli nie wiesz i nie musisz lizac posladkow
                      > ghromowi....widze ze nalezysz do grona ociemnialych ktorzy nie znajac slow
                      > przeinaczaja ich znaczenie....

                      Na szczescie, mamy kilku swiatlych znawcow w temacie. Niebiosom dziekowac za
                      taki dar.

                      Pomijajac ciebie (o tym moze pozniej), podoba mi sie ten twoj angielski
                      znajomy, niekwestionowany autorytet i wszechstronny znawca jezyka polskiego.
                      To wielki skarb. W razie gdyby prof. Miodek czy p. Teresa Kruszona mieli do
                      rozwiazania jakis trudny jezykowy problem, to podam im kontakt do ciebie. Na
                      przyklad, tyle jest zamieszania z tymi liczebnikami porzadkowymi. Pisac
                      koncowki fleksyjne czy zadowolic sie tylko ordynarna kropka.

                      Gdybys znal jeszcze kilku podobnych specow do spraw jezyka polskiego, na
                      przyklad jakiegos eskimosa, nigeryjczyka, peruwianczyka i pakistanczyka lub
                      australiczyka, to razem mogliby zalozyc miedzynarodowy komitet autorytetow do
                      spraw czystosci naszej mowy ojczystej przy panu Przewodniczacym Andrzeju L.
                      Samoobrona ma krotka lawke specjalistow, wiec ich z radoscia przyjmie. A jesli
                      dodatkowo jeszcze, ktorys z nich pismiennym jest to i ministrem moze zostac.
                      Kultury, edukacji, a moze nawet nauki i szkolnictwa wyzszego.

                      Sam moglbym zaproponowac tez kilku kandydatow. Tym razem specow od matematyki.
                      Tak, przydaloby sie troche swiezego powiewu w tej skostnialej dziedzinie.
                      Ale idzie na lepsze, ostatnio bowiem w jednym z programow jedna angielska parka
                      probowala robic przewrot kopernikanski i na pytanie redaktora, ile jest 3x3
                      panience wyszlo 6, a znawca tabliczki mnozenia z 8x8 zrobil 56. I to jest
                      wlasnie dowod, ze warto ogladac telewizje. Zawsze sie mozna czegos ciekawego
                      dowiedziec. Czytajac forum tez.

                      Na przyklad, ze w slangu funt brytyjski to ‘’klit’’, chociaz w slownikach jest
                      jak byk “quid”. dictionary.reference.com/search?q=quid


                      Wiec logicznym jest, ze skrotem od “quid” jest “k”, a nie “q”. Dobre. He, he.

                      Nie wspomne, ze polski i angielski to na razie jeszcze dwa rozne jezyki i
                      zasady pisowni tez sa rozne. Ale to widac nie wszyscy swiatli to wiedza.

                      Dodatkowo, w ogloszeniach o prace na stanowisko farmaceuty w UK podaje sie
                      pensje w “quids”, a nie funtach szterligach. (33 000 quidow, czyli 33Kk, a moze
                      33kq lub 33Kq).

                      Rzeczywiscie nowatorskie. Fajne. Tyle, ze Jarek bedzie pracowal w aptece, a nie
                      burdelu.

                      A moze to “k” to jest w karatach, kelvinach? Albo to niepoprawny symbol potasu?
                      Albo chodzi o kaony albo stala Boltzmana? To tylko ghrom wie.

                      dictionary.reference.com/search?q=k&x=32&y=5
                      Interesujace jest tez to, znajomosc elementarnej wiedzy z podstawowki w oczach
                      niektorych kwalifikuje czlowieka do rangi geniusza. No, coz….. dziekuje, nie
                      zasluzylem.

                      PS. Momo, gdybys w odpowiedzi mial jakis problem z wyslowieniem sie, to mam pod
                      reka slownik przeklenstw, bluzgow i slow powszechnie uwazanych za obelzywe. Jak
                      sie zapienisz i spocisz, daj znac to podrzuce ci kilka pomyslow. Po mnie i tak
                      to splywa.
                • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 03.09.06, 22:51
                  Mysle, ze tak sie sklada, ze wszyscy oprocz ciebie wiedza o co chodzi.

                  Jest wiele powazniejszych problemow. Na przyklad, czy kropka w poscie ghroma
                  jest okragla czy tez owalna?

                  A tak bardziej powaznie, to w jezyku polskim k oznacza w skrocie tysiac; np.
                  km (kilometry), kg (kilogramy).

                  • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 03.09.06, 22:53
                    ex-rak napisał:

                    > Mysle, ze tak sie sklada, ze wszyscy oprocz ciebie wiedza o co chodzi.
                    >
                    > Jest wiele powazniejszych problemow. Na przyklad, czy kropka w poscie ghroma
                    > jest okragla czy tez owalna?
                    >
                    > A tak bardziej powaznie, to w jezyku polskim k oznacza w skrocie tysiac; np.
                    > km (kilometry), kg (kilogramy).

                    Ciebie czyli momo.
                    • Gość: momo Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.proxy.aol.com 04.09.06, 00:01
                      buahahaha od kiedy w jezyku polskim litera k oznacza tysiac?!?!?!?!?!
                      bueheheheh geniuszu
                      • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 04.09.06, 00:48
                        heh, szkola podstawowa sie klania,geniuszu;)
                        z encyklopedi PWN:
                        kilo- [gr. chílioi ‘tysiąc’], k, przedrostek jednostki miary oznaczający
                        mnożnik 103 (tysiąc);

                        milej nocy ;)


    • konstruktorka1 Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 14:22
      Gość portalu: jarek napisał(a):

      > Bo taką mi proponują stawkę - warto jechać???
      Zalezy ile godzin tyg
      Zalezy gdzie
      Zalezy czy na dorobek czy na stale?
      Jakie perspektywy po powrocie?
      Znam jednego mgr farmacji ktory pracuje w UK i ponad stalej pensji dostaje
      nadgodziny. Pracuje po to zeby zaoszczedzic na przyszlosc. Kupil mieszkanie w
      Polsce itp
      Duzo zalezy
      Powodzenia
      • Gość: jarek Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:25
        37,5 godz tyg. 1 miesiąc za darmo mieszkanie i wyżywienie, jadę z koleżanką
        która też tak ma pracować, do małej miejscowości w Walii
        • konstruktorka1 Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 14:30
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > 37,5 godz tyg. 1 miesiąc za darmo mieszkanie i wyżywienie, jadę z koleżanką
          > która też tak ma pracować, do małej miejscowości w Walii
          Jezeli nie masz rodziny jedziesz sam z kolezanka ktora jedzie na podobnych
          warunkach i ja lubisz. (Rozumiem ze mieszkanie wspolne):)
          Mysle ze dobrze ci zrobia te wakacje.
          Ja maialabym pietra bo ni w zab Walijczykow nie rozumiem :)
          • Gość: jarek Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:33
            To oni tak bełkoczą strasznie???? - kurcze weź nie strasz :)
            • konstruktorka1 Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 14:40
              Nie najgorzej
              Szkotow sie boje bardziej:)
        • konstruktorka1 Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 14:31
          Gość portalu: jarek napisał(a):

          > 37,5 godz tyg. 1 miesiąc za darmo mieszkanie i wyżywienie, jadę z koleżanką
          > która też tak ma pracować, do małej miejscowości w Walii
          AAaaaaaa i Walia jest sliczna No oczywiscie nie cala ale mi sie podoba :)
          • Gość: jarek Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:38
            dzięki pani konstruktorko za opinie:)zmykam
            • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 16:25
              W UK srednia pensja to chyba gdzies 25k rocznie, wiec 33K jest ponad srednia
              krajowa. To tak jakby w Polsce miec 3.3 tys miesiecznie brutto (srednia krajowa
              to chyba 2.5 tys). Stosunek srednich krajowych jest 5:1, a stosunek kosztow
              utrzymania gdzies 2:1. Czyli teoretycznie troche lepiej, ale emigracja tez jest
              zwiazana z pewnymi kosztami.

              www.jobber.pl/aktualnosci/2006/08/rednia-krajowa-w-drugim-kwartale-to.html
              • xiv Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 19:28

                o czesc Raku!

                > W UK srednia pensja to chyba gdzies 25k rocznie,

                28.5 z gazety z ostatniego tygodnia
                • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 23:03
                  Uzylem danych, ktore Ty kiedys podales na tym forum. Niech i bedzie 28 i pol.
                  I tak rachunki byly szacunkowe.
                  • izabelski Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 31.08.06, 23:32
                    witam mosci pana :-)

                    33K i jesli jeszcze z dodatkami typu ubezpieczenie prywatne i emerytura - przy
                    mieszkaniu w malej miejscowosci uwazam za dobry zarobek
                    • ex-rak Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 02.09.06, 18:04
                      Ja tez uwazam. To przeciez jest na poczatek.

                      Jakies 2 lata temu Joanna pytala sie ciezko pracujacego na chleb Anglika
                      (stawka ok. 5-6GBP/h), gdzie sie zaczyna w jego pojeciu sfera "rich" w UK.
                      Odpowiedz byla: od 30K rocznie.
                • Gość: myza Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.chello.pl 03.09.06, 16:54
                  a co to sa te 30k itp? pytam serio
                  • Gość: bbb Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.xdsl.murphx.net 03.09.06, 18:03
                    30k to 30 tysiecy funtow rocznie,od tego odejmij podatek,NIN,podziel przez 12 i
                    bedzie pensja miesieczna netto
    • Gość: 10-cio latek prowok5cio latka IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 01.09.06, 14:56
      Nawet nie jestem pewien czy masz 5 lat bo pytanie jest glupie i swiadczy,ze szukasz glupszych by
      poswiecali czas na takie pytania! To tak jakby spytac-czy jak ciocia da mi mersedesa A160 to czy warto
      go wziac czy nie?
      • aniajawo Re: prowok5cio latka 01.09.06, 15:00
        Gość portalu: 10-cio latek napisał(a):

        > Nawet nie jestem pewien czy masz 5 lat bo pytanie jest glupie i swiadczy,ze
        szu
        > kasz glupszych by
        > poswiecali czas na takie pytania! To tak jakby spytac-czy jak ciocia da mi
        mers
        > edesa A160 to czy warto
        > go wziac czy nie?


        dokladnie!!!!!
    • sadbuttru3 Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało 03.09.06, 21:06
      Jarek, czy Ty aby nie jestes farmaceutą- coś mi znajomo wyglądają Twoje warunki
      kontraktu.pzdr
      • Gość: indapamid Re: Czy 2000GBP na miesiąc netto to dużo czy mało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 22:06
        Mi tez sie wydaja znajome, tyle ze tak naprawde to jest 40 h tygodniowo
        a jesli chodzi o kase to zaczyna sie od 31000 brutto.
        No i wiadomo ze koles podpuszcza bo wiadomo ze jako farmaceuta w Polsce za duzo
        nie zdziala.
        Takze wyjezdzajmy wszyscy do UK:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka