Dodaj do ulubionych

Za co kocham Dublin

04.09.06, 10:00
Zainspirowala mnie Siog na innym watku.
Za chwile wyladuje w Dublinie, zamieszkam w okolicznym Bray, mam pol roku na
odkrycie Dublina :)
Obserwuj wątek
    • b467 Re: Za co kocham Dublin 04.09.06, 10:21
      chatka_ napisała:

      > Zainspirowala mnie Siog na innym watku.
      > Za chwile wyladuje w Dublinie, zamieszkam w okolicznym Bray, mam pol roku na
      > odkrycie Dublina :)

      Tym sposobem zobaczysz jedna z najwiekszy dziur Europy
      Wejdz na dworcu autobusowym w centrum Dublina do ubikacji to przypomnisz sobie PRL.
      Uff ale ci ludzie sa rozmazeni a zycie takie nie jest wcale.
    • bigstrand Re: Za co kocham Dublin 04.09.06, 10:21
      za permanentne korki?
      • Gość: www Re: Za co kocham Dublin IP: *.range86-132.btcentralplus.com 04.09.06, 20:58
        i obsiusiane ulice
        • maczores Re: Za co kocham Dublin 04.09.06, 21:27
          Za spalone wraki samochodow w parkach miejskich i rzucanie kamieniami w
          Dublinbusy na Finglas.
    • piterek08 Re: Za co kocham Dublin 05.09.06, 01:11
      Dublina nie ma za co kochac...jestem zadowolony jak nie widze tego miasta...

      ps.ja mieszkam w Bray i jestem szczęśliwy ;) Gratuluje wyboru!


      pzdr,
    • pinup Re: Za co kocham Dublin 05.09.06, 10:14
      a ja kocham dublin.
      za to, ze dal mi prace, mieszkanie w dobrej dzielnicy, mozliwosc poznania
      fajnych ludzi z calego swiata, szanse na rozwoj. za to, ze przyjal mnie
      goscinnie i nigdy nie czulam sie tu obco. za to, ze na ulicach widze mieszanke
      kultur i narodowosci i sama czuje sie jakbym byla tu turystycznie. za pelne
      puby i zyczliwych tubylcow. za grafton street:)
      mam nadzieje ze ci sie spodoba. mi jest tu bardzo dobrze, chociaz przyznaje, ze
      nie jest to najpiekniejsze miejsce na ziemi.
    • inqritt Re: Za co kocham Dublin 05.09.06, 23:49
      Mieszkalam i pracowalam w oklicy Bray - bardzo ladna miejscowosc:):) Im dalej od
      centrum tym lepiej:):) Powodzenia:):)
      • jamesonwhiskey Re: Za co kocham Dublin 06.09.06, 00:35
        opowiesci mieszkancow slamsowyh dzielnic hehehe
        jakbyscie nie horowali na euroze to byscie se mogli znalezc fajna miejscowke w
        fajnej dzielnicy no ale tu nie przehodzi mieszkanie w 15 w jednym domu i bardzo
        dobrze taka mala selekcja naturalna wszyscy placa wiecej wiec hca miec spokoj i
        sie przyzwoicie zahowuja hcesz miec hardcore placisz mniej w ballymun wrazenia
        gratis
        • tzymische Re: Za co kocham Dublin 06.09.06, 11:29
          Zdecydowanie masz racje. Jest mnostwo fantastycznych miejsc w Dublinie. Nawet w
          centrum. Wystarczy czasem sie troche rozejrzec. Oczywiscie ze Dublin to nie
          jest metorpolia na miare Nowego Jorku, Berlina czy Paryza. Ale ma mnostwo
          urokliwych i przyjemnych miejsc.
          Wystarczy zajsc do Phoenix Parku albo Bushy Parku na poludniu. Wystarczy
          zobaczyc fantastycznie zachowane mumie w St. Michan's Church czy przepiekne
          Malahide i Portmrnock (albo wszystko na poludnie pomiedzy Ballsbridge a Bray).
          Podejsc czasem do ktoregos z muzeow (sa za darmo wiec nawet oszczedni moga dac
          rade). Wystarczy wsiasc w samochod i w 30 minut mozna znalezc sie w zakatku w
          ktorym mozna nurkowac, wspinac sie na skalkach lub spacerowac po gorach...
          • maczores Re: Za co kocham Dublin 06.09.06, 19:36
            Eee tam Bray czy Phoenix Park, takiego klimatu jak w Finglas to nie ma nigdzie
            na swiecie.Moze na Bronxie.Wystarczy sobie poczytac ,,Northside People''Z
            ostaniego numeru
            :) Na Finglas nie mozna zamowic jedzenia na wynos z powodu napadow na
            dostarczycieli, ktorym notorycznie zdarzaja sie pobicica, obrobienie z pieniedzy
            a nawet kradzieze samochodow i skuterow, ktore spalone odnajduja sie w parku
            miejskim Tolka Park lacznie z lezacymi w rzeczce lodowkami i pralkami. Na
            Finglas Dublinbusy beda jezdzic tylko w eskorcie Gardy z powodu notorycznych
            przypadkow obrzucania autobusow kamieniami gdzie ranni byli kierowcy i
            pasazerowie.Ciezko ranny zostal strazak ktory w czasie gaszenia pozaru zostal
            obrzucony butelkami przez tubylcow.Przypominam, ze to nie jest trzeci swiat
            tylko stolica panstwa zwanego ,,tygrysem europy''Pozdro dla wszystkich
            milosnikow Finglas- miejscowka jak zadna na swiecie.
            • tzymische Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 11:48
              W Paryzu przez kilka tygodni byly zamieszki i palenie wszystkiego lacznie z
              budynkami. Przypominam ze Paryz to nie jest 3 swiat tylko stolica jednego z
              mocarstw swiatowych, kolebka demokracji itp. Ot pieprzenie i tyle.
              Takie rzeczy sie zdarzaja zawsze i wszedzie.
              Przypominam ze w pewnym srodkowoeuropejskim panstwie, w 2 mln miescie, grupa
              kiboli zdemolowala po meczu starowke.

              Zakladam ze finglas widziales tylko na mapie. Jest tam duzo wiecej przyjemnych
              miejsc niz niebezpiecznych. A ze jest pare Council Estates dla "less fortunate"
              to inna sprawa.
              I co z tego?

              Spodziewales sie ze tutaj wszyscy sa swieci, sw. Patryk splywa z nieba, w
              Liffey plynie miod i mleczko, a ptaszki Ci do "dziubka" beda swieze owoce
              przynosic?


              • maja92 Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 13:52
                Dublin jest moim domem przez ostatnie 8 lat - lubie bardzo - czy kocham jeszcze
                nie wiem? Prawie 30 lat mieszkalam w Bydgoszczy - ta kocham;-) chociaz powoli
                troche miejsca w sercu robi sie i dla Dublina;-))

                A Dublin lubie za to, ze jest spokojnie w moim Rathfarnham. Mieszkam po drugiej
                stronie parku od Adama Clayton'a, gdzie U2 nagrywalo "Joshua Tree".
                Nie musze kupowac radia samochodowego co 3 miesiace, jak w Bydzi, bo nikt mi go
                nie podprowadzi;-))
                Nie musze sie martwic o moje dzieci, gdy bawia sie na osiedlu. Moge im zapewnic
                dostatnie dziecinstwo: zabawki, tenis, plywanie i inne sporty bez myslenia, ze
                oplaty zjedza reszte mojego domowego budzetu..
                Jest zawsze zielono;-)

                Miasto i ludzie przyjeli mnie i moja rodzine z serdecznoscia i zapewne to
                spowodowalo, ze bylo mi latwiej sie osiedlic w Dublinie niz np. byloby to
                mozliwe w Nowym Jorku.

                A miasto jak miasto - ma swoje ladne strony (Ballsbridge, Dalkey, Mount Merion,
                moje zielone Rathfarnham;-) i brzydkie....
                Tym nie rozni sie niczym od np. Warszawy z pieknymi Powiazkami ale okropnym
                Ursynowem czy Praga...

                Pozdrowienia,
                • siog Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 16:16
                  Rathfarnham bardzo fajne!
                  • maja92 Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 18:24
                    siog napisała:

                    > Rathfarnham bardzo fajne!

                    ***************

                    Pewnie;-)) Zamek i park do zwiedzania. Centrum Rathfarnham i cale Ballyboden
                    spokojne i zielone;-)

                    Do Twojej listy restauracji dorzucilabym tez Rolys w Ballsbridge:
                    www.ireland-guide.com/establishment/rolys_bistro.4408.html
                    Wysmienite jedzenie - warto pojsc od czasu do czasu i sa bardzo wyrozumiali dla
                    rodzin z dziecmi, a dla mnie to wazne;-))
                    Niedaleko jest Herbert Park, gdzie byla krecona nowa wersja "Omen". Scena,
                    gdzie dziecko karmi kaczki...to wlasnie krecili tamtego listopada w Herbert
                    Park....

                    Mozna isc na lunch do pubu w Foxrock i przypadkiem spotkac tam Lise Stansfield,
                    gdy wpada na kawe;-))

                    Bhaile Atha Cliath is maith liom ;-)

                    Pozdrowienia,
              • Gość: uone28 Re: Za co kocham Dublin IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 11.09.06, 22:06
                tyzmische...dobrze gada!!!swiat nie jest czarno -bialy a finglas czy generalnie
                polnocny Dublin rownierz.Owszem poraza mnie czasem syf na ulicach i nie mam tu
                na mysli tylko smieci ale rownierz ten caly lumproletariacki" folklor"ale takie
                miejsca sa wszedzie tylko tu masz wybor jak chcesz zyc...nie musisz wegetowac
                jak w naszym kochanym kraju...Pozdrawiam
        • Gość: YYY Re: Za co kocham Dublin IP: *.range86-132.btcentralplus.com 07.09.06, 19:06
          jamesonwhiskey napisał:
          > dobrze taka mala selekcja naturalna

          W Szwajcarji wszedzie jest tak samo czyli ladnie. Widocznie Irlandia nie jest az
          tak bogata skoro dla wszystkich nie starcza
    • siog od Inspiracji czyli Siog:) 07.09.06, 16:06

      A propos wpisow na tym forum na temat Irlandii i Dublina (ake to brzdkie i be)
      to napisze moje wrazenia i obserwacje czas od czasu porownujac z Polska.
      Zauwazylam ze jakies 95 % polakow przyjezdzajacych do Irlandii nie zna nawet
      jez.angielskiego w stopniu podstawowym, nie mowiac już o znajomosci historii i
      kultury danego kraju. Co za tym idzie nie sa w stanie być na biezaco obeznanymi
      z zyciem spoleczenstwa irl (ogladanie tv, czytanie gazet czy integracja z
      irlandczykami)
      Rozumiem ze wiekszosc która przyjechala tutaj przyjechala wylacznie do pracy,
      stara się zarobic jak najwiecej i jak najweicej odlozyc. Przyjechali ze
      swiadomoscia ze będą tutaj tylko kilka lat/miesecy a potem z kasa wroca do domu.
      Dlatego żeby oszczedzic będą wynajmowac najtansze mieszkania/domy na spolke z
      kilkoma osobami zazwyczaj w najgorszych dzielnicach (bo sa tansze) starac się
      wydawac jak najmniej. Nieznajomosc jezyka powoduje iż nie wychodza spoza wlasnej
      grupy, oraz oszczedzajac nie poda do dobrych knajp i nie będą mieszkac w
      lepszych dzielnicach, nie będą podrozowac itd. Czyli nie poznaja tego kraju. Jak
      dla mnie ok., każdy wybiera co chce i nie mam nic do tych osob az do momentu
      kiedy taki osobnik dorwie się do kompa do tego forum i pisze jaki to Dublin
      dziura i wiocha zasikana a Irlandia brzydka, nie majac pojecia o kraju. Wtedy
      mnie krew zalewa.
      Czy Dublin jest bardziej zasikany niż Warszawa? Nie sadze. Przypominam sobie
      Plac Konstytucji w samym centrum czy Kraowskie Przedmiescie.
      Ktos wspominal o dworcu autobusowym, no coz to samo powiem o Warszawie
      Zachodniej. Chociaz dworce aut jak mi się wydaje sa takie same w calej Europie
      (ani gorsze ani lepsze, budownictwo lat pozn50-60 ch klania się) Ale uwierzcie
      mi iż nic nie porowna się z Warszawa Centralna i jej stopniem zasikania, smrodu
      i okolicznych lumpow, narkomanow, czy Warszawa Srodmiescie.!
      Wqu..a mnie ze osobnik przyjezdzajacy do kraju który zaoferowal mu prace zwraca
      się o Irlandczykach Ajrisze ,Irole (na tym forum) Jakim prawem? Kompleksy? Nigdy
      zlego slowa nie uslyszalam o Polakach od Irlandczykow!

      Co do gorszych dzielnic... w kazdej stolicy sa takie. W Warszawie na Stalowa tez
      nie pojde. Tyle z Pl spotkalam się z jakas znieczulica ludzka (bicie chlopaka w
      bialy dzien pod rotunda w centrum na przystanku i ludzie się odwracaja zero
      reakcji!) albo czeste wejscie dresiarzy do tramwaju na rondzie waszyngtona i
      zbieranie tel.komorkowych od pasazerow) – doswiadczenia wlasne. Tak w Dublinie
      sa tez b zle dzielnice gdzie osiedlili się travellers, gdzie sa mieszkania z
      socjalu.

      Mieszkalam w Polsce przez kilka lat i bylam bardzo szczesliwa wracajac do
      Dublina. Nawet przez kilka miesiecy musialam przejsc przez „detox” mentalnyJ Dla
      mnie Polska była krajem z strasznie negatywna energia, ciagle narzekanie. Ceny
      drogie (nie wspolmierne do zarobkow),wybor maly. Kopanie dolkow w pracy, zamiast
      razem -każdy przeciw sobie. Nie moglam zrozumiec dlaczego Polak uwaza Litwina
      czy Ukrainca za gorszego?
      Brakowalo mi tzw ”social life”. W Irl festivale, wyjscie do restauracji,pubow,
      wyscigi konne(szczególnie Ladies Day) sa czescia codziennego zycia, przekroj
      wiekowy tez różny.Zauwazylam za to ze malo osob po 40 wychodzi do klubow, knajp
      w Pl. Brakowalo mi pelnych retauracji. Warszawa pusta wieczorem...
      Gloryfikacja smutku,tragedii. Obchodzenie Dnia Zmarlych jako jednego z
      najwekszych swiat. Już nie wspomne o szrym smutnym Dniu Niepodleglosci.
      TV pelna ksiezy. Wyobrazacie w PL serial a la „Father Ted”? czy program dla
      gejow i lesbijek? (city channel )
      Nie wspominam o zakupach! Asortyment ubran i butow, wyrobow jubilerskich w
      Irlandii nie do porownania z Polska! A jeżeli chodzi o serwis klienta, to przy
      porownaniu w Polsce w ogole ne istnieje. Nie moglam zrozmiec dlaczego w Pl nie
      chca przyjac zakupow z powrotem wymienic itd...
      W sklepach nie musze sprawdzac ermin waznosci bo nikt mi przeterminowanego
      towaru i nie swiezego miesa nie wcisnie.
      Restauracje wloski czy indyjskie nie tylko sa takie z nazwyJ
      Przepraszam jeżeli kogos urazilam ale opisalam moje
      (obiektywne/subiektywne?)doswiadczeniaJ
      Mam nadzieje ze za kilka lat Polska się zmieni na dobre. Jedyne co dobrego
      pamietam kilka przyjaciol których tam spotkalam oraz fantastyczni dobrze
      wyksztalceni mlodzi ludzieJ, no i bursztyny....

      A na znak pokoju przesylam zdjecie z ostatnego wyjazdu do Connemary J
      Pozdrawiam
      Siog

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f02b224b56446629.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/44c731f9e3483505.html
      • Gość: karruma Re: od Inspiracji czyli Siog:) IP: 83.71.157.* 08.09.06, 17:50
        W pelni sie zgadzam moze z wyjatkiem tych 95% ludzi nie mowiacych po angielsku.

        pozdrawiam
    • siog Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 16:11

      Kocham Dublin za to co wczesniej napisalam w innym watku oaz za ponizsze
      miejsca:)ktorymi sie dziele z Wami. oze zrobmy liste fajnch miejsc/rzeczy w moim
      kochanym Atha Cliath
      ?:)

      Jedzenie
      Fallon&Byrne (parter sklep z delikatesami, na górze restauracja, na dole winiarnia)
      Indyjska kuchnia Papadom (Rathgar)
      Najlepsza włoska kuchnia a świecie „Lisa’s Trattoria”, mała restauracyjka
      prowadzona przez włoską rodzinę w Terenure. Świetna! Zawsze pełna ludzi,
      szczególnie WłochówJ
      Wegetariańska „Juice” pyszne
      Wagamama na przegryzkę"
      Sushi w Aya
      Bijou Rathgar
      Howard’s Way na sobotnie sniadanie (Rathgar) albo pyszne croissanty i moje
      kochane danish z pecan nuts i kawa z Deli Boutiqe na rogu (Rathgar)
      Restauracje przy Stevens Green
      Łaciński kwartał z mnóstwem kafejek
      Cruzzos (Malahide)
      Johnie Fox’s (pyszne ryby i małże!!!!!)
      Restauracja w Westbury Hotel (przy Grafton Str)
      Gourmet Shop (Rathgar) z moim ulubionym chorizo
      Where the Olives Groves miedzy Rathgar a Rathmines
      Owoce i warzywa w arabskim i indyjskim sklepie przy Bleeding Horse
      (Portobello/Harcourt)
      Sklepiki w Ranelagh
      Chinskie knajpy przy Millenium Centre
      Koreanskie przy Parnell str. (pycha)
      Sklepy z winami i piwe przy Rathgar Road

      Dużo miejsc gdzie można wyskoczyć na lunch lub kawe (tak mi brakowalo w
      Warszawie!) cala Dawson str; moja ulubiona cna (tam się raczej mowi po
      irlandzku), Kildare str.
      Cala Gafton street, jej boczne uliczki z włoskimi knajpami na Castle Market
      (tamze sklep ze świeżymi rybami i owocami morza!)
      Puby w Rathgar, szczególnie Comans; super pub z muyka w Terenure (nie pamietam
      nazwyJ) Sheehans w centrum, Brazen Head (najstarszy w Irlandii) oraz mój
      ulubiony Johnie Fox’s
      Gravity Pub w browarze Guinnesa (super)
      No i kultowy Barge Pub w Portobello (przy kanale)

      Zakupy:
      Cala Grafton Str
      Duzy Top Shop przy Stevens Green
      Brown Thomas (Grafton str)
      BT2
      Dundrum Shoping centre (polecam), tamze Harvey Nichols i House of Fraser
      Cala Henry str czyli od H&M zaczynając, Zara, Arnotts, Rochas, Debenhams cala
      reszta innych
      Mój ukochany vintage w Harlequin (przy Castle Market) ceny sa wysokie, no ale
      coz jak to ulubiony Winony RyderJ
      The Design Centre (Powerscourt Town Centre)
      Urban Outfitters (Temple Bar)
      Dla mnie jak dla kobiety tragedia byloby kupowanie ubran w pl

      Aha jeszcze Kilkenny Design Centre przy Nassau str., (fajne rzezby i rzeczy dla
      domu) obok tez male sklepiki z wyrobami z welny (fajne zeczy można zalezc
      p.szaliki rekawiczki i swetry)


      W planach na jesien: Dublin Theatre Festival 28.09-14.10
      Wybieram się na wieczor piosenek Leonarda Cohena (z udzialem Nick Cave) oraz
      Oyster Festival w Galway

      Uwielbiam Dublin, jego architekture, mieszkancow, puby, kosmopolityczny
      charakter, okolice.
      Uwielbiam wloczyc się po cetrum, po sklepach a potem siedziec w Temple Bar z
      kieliszkiem czerwonego wina...
      Uwielbam mecze hurling w Croke Park (szczególnie gdy gra Kilkenny)

      Polecam Muzeum Narodowe (rozne oddzialy w roznych miejscach) mój ulubiony
      oddzial przy Kildare str. Wejscie: free
      Galerie w Temple Bar
      Teatry

      Te wszystie miejsca co opisalam tylko jakis procent z „zycia” w Dublinie, takie
      na szybko przyszly mi do glowy, chcecie wiecej piszcieJ)

      A! najwazniejsze!!!ze jest zawsze zielono! i wstyczniu moge sie wybrac do miasta
      w butach a nie w kozakach i czasem majac tylko marynarke!
      • maczores Re: Za co kocham Dublin 07.09.06, 23:02
        A ja kocham Dublin za dresiarzy jezdzacych w srodku miasta na oklep, na koniach
        wypasanych w przydomowych ogrodkach lub boiskach szkolnych.I to jest wlasnie
        drugie oblicze stolicy Irlandii.Po przyjezdzie z Wroclawia poczulem sie jak w
        Ulan-Bator.
        • tzymische Re: Za co kocham Dublin 08.09.06, 09:26
          A ja kocham Dublin za biednych polakow, mieszkajacych w najgorszych dzielnicach
          Dublina i narzekajacych na dresiarzy na koniach. To takie fajne, przyjezdza
          taki biedaczek z Wroclawia, dawny mieszkaniec jednego z wielkich, przepieknych
          architektonicznie blokowisk, stworzonych na wzor radziecki przez genialnych
          architektow (Kozonow)ktorzy w swojej nieograniczonej madrosci zbudowali je na
          terenach zalewowych Odry i Olawki.... i narzeka na ch...e jedzenie (kupujac
          jeno w tesco z polki z wyprzedazami), na ch...e dzielnice (mieszkajac w
          Ballymun z 15-stoma kolezkami w domku z 4 sypialniami) i ludzi na koniach
          (jezdzac do pracy brudnym autobusem - to pewnie z zazdrosci). I zastanawiam sie
          tylko dlaczego taki biedny glupek przyjechal tutaj i siedzi? Dlaczego nie
          wyjedzie do swojego kochanego Wroclawia, nie zdobedzie pracy w fabryce za 1200
          i "kontem-pluje" pieknej, rajskiej okolicy swojego cudownego smierdzacego
          blokowiska.
          Tak, zdecydowanie za to kocham Dublin, bo przeciez nie za jego parki, nie za
          swietne knajpy i uliczki w okolicach Dame street, bo przeciez nie za Johnniego
          Foxa, napewno nie za plaze w Portmarnock czy za Malahide z pewnoscia nie za
          gory Wicklow czy za Bray nie wspominajac juz o fantastycznych trasach
          wycieczkowych w Howth. Z pewnoscia nie za swietnych dublinczykow z ktorymi
          mozna sie napic i (doslownie i w przenosni) konie krasc.
          Kocham Dublin wlasnie za Polakow ktorzy tlumnie tu przyjezdzaja i zachowuja sie
          jak ostatni prostacy, narzekaja na wszystko, a sa za glupi i za prosci zeby
          wysciubic nos ze swoich mieszkan i zwiedzac... korzystac z okazji.
          • Gość: du...blin Re: Za co kocham Dublin IP: *.range86-132.btcentralplus.com 08.09.06, 17:33
            Recz tylko w tym ze 80% Dublina to sa syfiaste dzielnice a nie jak we Wrocku 20%.
          • boxerboxer Re: Za co kocham Dublin 08.09.06, 22:41
            z postu wcale nie wynika, że koleś narzeka na Dublin (dresiarze, konie
            itp.)wprost przeciwnie wydaje się że traktuje to jak swoistą egzotykę, atrakcje
            turystyczną.
            A już zupełnie brak jakiejkolwiek przesłanki sugerującej, że kisi się z
            pietnastoma kolegami w h....jowej dzielnicy. Nic nie wskazuje też na byłego
            mieszkańca Kozanowa i głupka. Trochę luzu kolego, z twojego postu wynika że
            dopiero co wyrwałes się z jakiejś mieścinki
            • tzymische Re: Za co kocham Dublin 09.09.06, 20:53
              Alez ja jestem wyluzowany. O tym Kozanowie napisalem ot tak sobie do buraczka w
              stylu du...blin czy inni frajerzy. Jak ktos pisze ze 80% Dublina to syf to jest
              idiota i tyle. W zyciu nie wszyszedl poza swoja ch...wa dzielnice. Smiac mi sie
              po prostu chce jak czytam takie posty. Swiadcza tylko o malostkowosci i
              kompletnym frajerstwie.

              Z Twojego postu kolego, niestety wynika ze dopiero tydzien temu przestales gnoj
              w pcimiu przezucac, ale wyobraz sobie, ze mnie to nie przeszkadza i nie wplywa
              na odbior Twoich slow. Wiecej luzu kolego.
      • tzymische Re: Za co kocham Dublin 08.09.06, 09:39
        do tej listy dorzucil bym jeszcze fish and chips u Leo Burdock'a (czy to w D7,
        czy w Rathmines czy w okolicach Christchurch).
        Owoce morza w Howth,
        Accapulco - knajpke meksykanska na George St.
        Elephant & Castle - na Temple Bar, z ogromnymi porcjami skrzydelek czy wielkimi
        stekami
        Mimo wszystko Porterhouse, mimo wszystko bo obsluga tam fatalna, ale za to
        Brain Blasta czy inne piwa maja przednie.
        Najlepsze carpaccio maja w Little Cezar w okolicach harry st.

        Jesli zas chodzi o ciekawe miejsca, to przykladowo St. Michans Church, z
        doskonale zachowanymi mumiami (co w tym klimacie jest co najmniej zaskakujace).
        Oczywiscie Michael Collins Barracks, bardzo fajne muzeum - wstep za darmo - jak
        do wszystkich narodowych.

        A z festiwali to ja uwielbiam Galway Art Festival w lipcu....

        I inne.

        • Gość: du...blin Re: Za co kocham Dublin IP: *.range86-132.btcentralplus.com 08.09.06, 17:35
          nie wysilaj sie bo z wiochy nie zmontujesz nic ciekawego nawet jezeli wszystko
          zmyslisz.
          • malgoska_k na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Polsce 08.09.06, 21:59
            nie rozumiem takich ludzi;

            typowa polska mentalnosc - wieczne narzekanie i zawisc na kazdym roku
            • maczores Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 08.09.06, 22:14
              Ja nie narzekam na konnych dresiarzy , wprost przeciwnie traktuje to jako
              swoisty folklor.Wole dresiarzy rozbijajacych sie po dzielni na koniach niz w
              czarnych BMW .
              • tzymische Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 09.09.06, 20:54
                i slusznie :)

                :D :D :D
                • sir_thunderfart Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 11.09.06, 01:43
                  Dziwni ludzie jesteście. Jedni z was nie lubią Dublina a lubią Polskę. Inni
                  lubią Dublin a nie lubią Polski. Są też zapewnie tacy, którzy nie lubią ani
                  Polski ani Dublina.

                  Nie ma wśród was jednej normalnej osoby, która lubi zarówno Polskę, jak i Dublin.
                  • tzymische Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 11.09.06, 11:27
                    I tu sie mylisz. Ja kocham i Polske i Irlandie. Lubie Wroclaw, Krakow, Poznan,
                    Katowice w ktorych zylem w Polsce a z drugiej strony lubie Dublin, Galway,
                    Castlebar i Westport w Irlandii. Lubie tez inne miasta i miasteczka w Europie w
                    ktorych zdarzalo mi sie bywac, a w miejscach ktorych nie lubie (czy to w Polsce
                    czy Irlandii) po prostu nie bywam wiec sie nie wypowiadam.
                    • maczores Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 11.09.06, 17:49
                      Dublin to jedna z najmniej ciekawych stolic europejskich.Jeszcze nie spotkalem
                      turysty ktory zachwycil sie Dublinem. Czy jest w tym miejscie cos czego nie ma
                      gdzie indziej?Poza Phoenix Park - najwiekszy w Europie chyba nie.
                      • Gość: elektryk A ja kocham instalacje elektryczne w Dublinie IP: *.range86-132.btcentralplus.com 11.09.06, 17:58
                        airpaharganj.com/images/Paharganj-telephone-pole.jpg
                      • tzymische Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami.... 12.09.06, 09:26
                        Naprawde sporo, w 2000 roku Dublin odwiedzilo 3.4 miliona turystow, i Ty ze
                        wszystkimi rozmawiales? CZAD.

                        Co po za Phoenix parkiem? Coz, gdybys od czasu do czasu na trasie Lidl-Praca-
                        Tesco-Dom-Praca-Lidl i kupowaniu taniego zarcia zszedl z wytartych chodnikow
                        zahaczyl o muzea narodowe, zahaczyl o galerie to bys zobaczyl ilez fajnych
                        miejsc wartych odwiedzenia jest w Dublinie. 2 bardzo fajne katedry, wspomniany
                        Phoenix park - ale oprocz niego jest jeszcze fantastyczny Bushy Park. Sporo
                        ciekawej i starej architektury, jest Henrietta Street z fantastycznym
                        gregorianskim klimatem niemalze przeniesiona w czasie, jest caly Trinity
                        College w ktorego Bibliotece mozna obejrzec manuskrypty starsze niz historia
                        Polski. Na Merrion Square nijaki Aston Webb zaprojektowal zespol budynkow -
                        obecnie sa to budynki rzadowe - kawal naprawde niezlej architektury zreszta co
                        sie dziwic, skoro ich tworca "wybudowal" Buckingham Palace. A nie dalej jak tuz
                        przy Trinity College, na College Green jest Bank of Ireland, budynek w ktorym
                        sie kiedys miescil parlament Irlandii i nosi dumne miano pierwszego budynku
                        parlamentu na swiecie wybudowanego dla 2 izb. Jesli nie jestes fanem
                        architektury a filmu, troche ambitniejszego, mozesz podejsc do Irish Film
                        Institute albo Screen Cinema.
                        jestes milosnikiem sztuki nowoczesnej? prosze bardzo w Kilmainham
                        jest muzeum tejze. (dodam ze budynek jest z 17 wieku). A skoro jestesmy przy
                        Kilmainham to polecam obejrzec najwieksze w europie wiezienie dostepne dla
                        zwiedzajacych Kilmainham Gaol.
                        Milosnikom nowoczesnosci polecam The Helix Theatre - w Glasnevin.

                        Jest tego duzo, duzo wiecej. Masa mniejszych i wiekszych pubow, kosciolow,
                        katedr i prawie katedr (jak St. Mary's na Malborough st.). Budynkow i
                        budyneczkow. Kin, kawiarni, skwerkow. Miejsc historycznych a czesto
                        nowoczesnych. Niechce mi sie tego wymieniac bo i tak nie ruszysz swojej
                        lidlowsko oszczednej dupy po to zeby to zobaczyc, zreszta kiedy bys na to czas
                        znalazl skoro w tym roku dublin juz odwiedzilo okolo 5 mln turystow a Ty w
                        koncu musisz ze wszystkimi pogadac... .

                        By 2000, the number of overseas tourists had reached 3.4 million, while the
                        total number of visitors to the city, including overseas, Northern Ireland and
                        domestic tourists, amounted to 4.49 million. Over 54 percent of all overseas
                        tourists visit Dublin (2000 figures), which earns 25 percent of all tourist
                        revenue (31 percent of overseas tourist revenue) generated in Ireland.

                        • maczores Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 12.09.06, 18:13
                          Na sile to mozna w Dublinie znalezc mnostwo miejsc do zwiedzania. Przewodnik
                          Pascala poswiecil temu miastu cale 100 stron a na dobra sprawe wystarczyloby
                          20, bo strasznie ubogie te zabytki jak na miasto o tak wielowiekowej historii.
                          Wiekszosc z nich to wiktorianskie budowle jakich na peczki w angielskich
                          miastach angielskich i to posledniejszych.To jak ,,zabytki'' w USA.Napotkanym
                          turystom radze darowac sobie zwiedzanie Dubilna a zaosczedzone pieniadze
                          poswiecic na wynajecie samochodu i pojechac tam gdzie jest prawdziwa Irlandia -
                          Kerry, Donegal ,Mayo.
                          • tzymische Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 13.09.06, 09:32
                            Beznajdziejnym przypadkiem jestes. Co jest do zwiedzania w Mayo i Donegalu???
                            Owszem, bardzo ladne "okolicznosci" przyrody ale, nie oszukujmy sie praktycznie
                            nic ponad to w obu tych hrabstwach nie ma. Zreszta irlandia to kraj w ktorym
                            generalnie zbyt wiele do zwiedzania nie ma. Wszedzie takie same puby, klify,
                            laki, itp. Dublin na tym tle wypada wrecz doskonale. Ale coz z tego? i w
                            Dublinie jest co zobaczyc i w Irlandii jako takiej. I Dublin i wszystko dalej
                            ma swoj specyficzny klimat (inny w Dublinie inny w Dingle czy Kinsale) i trzeba
                            byc ograniczonym kretynem zeby tego nie zauwazyc albo, byc cholernie
                            sfrustrowany swoim zyciem od pracy do pracy... Wtedy to owszem, mozna
                            znienawidzic miasto w ktorym sie jest "niewolnikiem" ale czy to wina miasta???
                            • maczores Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 13.09.06, 19:33
                              Jak z Irlandii widziales tylko Dublin to masz zerowe pojecie o tym kraju.Jesli
                              dla ciebie puby sa takie same w Dublinie i Donegal to chyba widziales je tylko
                              na pocztowkach.Wspaniale zamki, klasztory z tysiac letnia historia to tez
                              nic.Pewnie najlepszy jest brudny, zangielszczony Dublin, gdzie ze wspanialej
                              tradycji tego kraju nic juz nie zostalo.Szkoda mi ciebie czlowieku, bo nic w
                              Irlandii jescze nie widziales.A to taki piekny kraj.
                              • tzymische Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 14.09.06, 10:06
                                Niech Ci nie bedzie mnie szkoda. Poczytaj swoje posty wczesniejsze i zaplacz
                                nad swoja glupota. W ocenianiu ludzi jestes po prostu "mistrzem". A oczu
                                otworzyc nie potrafisz i po "glupim" Dublinie sie rozejrzec....
                                members.lycos.co.uk/tzymische/
                                Od roku nie dodaje zdjec bo mam ich tyle ze mi sie po prostu nie chce. Biedny
                                glupcze.
                                • boxerboxer Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 15.09.06, 02:03
                                  No i wcale sie nie dziwie kolego, ze nie dodajesz więcej zdjec, nie ma się czym
                                  pochwalic, zamiast wymyslac od takich i owakich radze popracowac nad kadrem
                                  tudież nad GO, JESZCZE BEDZIESZ ARTYSTĄ!!! a jak lekcje odrobisz to wrzuc coś
                                  ładnego i koniecznie poprosze opis na pół strony prosto z przewodnika. pozdr.
                                  • tzymische Re: Sporo czasu Cie kosztuja rozmowy z turystami. 15.09.06, 09:11
                                    boxerboxer, wiesz, mam gleboko w d czy te zdjecia sa dobre technicznie czy nie.
                                    Po pierwsze nie jestem fotografem, po drugie nie chce byc, po trzecie byly
                                    robione zwyklym idiotenkamera i mnie sie podobaja. I to mi wystarczy. Mam
                                    gleboko gdzies opinie niespelnionych (czy tez spelnionych) fotografow takich
                                    jak Ty poniewaz do szczescia mi to nie jest potrzebne. Ta galeria powstala dla
                                    garstki znajomych ktorzy maja takie samo pojecie o fotografii jak Ty o ......*
                                    A nie wrzucam, kolego, innnych zdjec bo mi sie po prostu nie chce zmieniac
                                    rozdzielczosci itp bo mam, po pracy, tak duzo innych, ciekawszych rzeczy do
                                    roboty ze zabawa z glupawymi obrazkami nie ma sznas


                                    * - wstaw dowolna rzecz o ktorej nie masz pojecia np. fizyka kwantowa
                    • maczores Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 15.09.06, 01:37
                      no to wszystko jasne, po Katowicach dublin moze zachwycic, po Wroclawiu juz nie
                      (poza polozeniem oczywiscie)
                      • tzymische Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol 15.09.06, 09:16
                        Oczywiscie czytanie ze zrozumieniem nie udalo sie panu. No coz, nie ma sie co
                        dziwic... Wypisalem liste miast w ktorych mialem okazje w polsce zyc dluzej niz
                        kilka miesiecy.
                        Wroclaw rzeczywiscie jest fajny, fakt ze do Poznania ma lata swietlne, ale
                        jeszcze kilka lat i kto wie moze do niego dosiegnie.

                        Juz mnie meczy to odbijanie pileczki z Toba, niestety, jestes nudny jak flaki z
                        olejem, i rozmowy z Toba nie przedstawiaja zadnej wartosc merytorycznej, nie
                        ustosunkowales sie ani przez sekunde do listy "fajnych" rzeczy do zobaczenia w
                        Dublinie (zapewne miedzy lidlem a praca nie miales czasu podejsc- sorry ale na
                        to wychodzi) a tylko tonem "wszechwiedzacego palanta z samoobrony" rzucasz w
                        kolko te swoje nudne "Dublin jest brzydki a Wroclaw super". Nudny chlopie
                        jestes i w dodatku glupi.

                        over and out.
                        • Gość: LubieLidla:) Re: na wiosce sie nie podoba?wracaj do raju w Pol IP: 87.192.207.* 20.09.06, 22:06
                          'zapewne miedzy lidlem a praca'itd. itp. masz koles jakies kompleksy? Chyba
                          czesto w tym Lidlu bywasz :) wiesz to nie wstyd, sklep jak kazdy inny, ale nie,
                          Ty jestes panad to...pathetic jak wolisz wielki Dublinczyku :)
        • maczores Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 01:42
          wstęp za darmo, i to cię cieszy najbardziej
          • tzymische Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 09:17
            Alez skad idioto, podalem to dla Ciebie ze mozesz sie wybrac i nic na tym nie
            stracisz.
        • boxerboxer Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 02:27
          tzymische napisał:

          > Elephant & Castle - na Temple Bar, z ogromnymi porcjami skrzydelek czy
          wielkimi stekami
          >
          > Pewnie widziałeś jak do stolika podawałeś!!! Tylko prosze sie nieindyczyć, Ja
          wiem odzywiam sie w tesco a pracuje w lidlu czy jakoś tak, i głupkiem jestem co
          nie wie co to stek, wiem to też, wiec bardzo prosze sie nieindyczyć
          >
          > Jesli zas chodzi o ciekawe miejsca, to przykladowo St. Michans Church, z
          > doskonale zachowanymi mumiami (co w tym klimacie jest co najmniej zaskakujace).
          >
          > A co ma w tym przypadku klimat do stanu zachowania, przecież nie leżały na
          polu,decydująca role odgrywa mikroklimat panujący w katakumbach kościoła
          >
          • tzymische Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 09:27
            A nawet jesli to co? Masz z Tym jakis problem?
            Gardzisz ludzmi pracujacymi jako kelnerzy? Uwazasz sie za lepszego, od ludzi
            pracujacych na zmywakach, bedacych kelnerami czy tez sprzataczami?
            Co Ci daje do tego prawo? To ze jak kretyn trollujesz na forum? To ze byc moze
            masz lepsza prace? Kim Ty jestes zeby oceniac innych?
            Moze dasz link tutaj do swojego CV, dasz do poczytania prawdziwe dane,
            pochwalisz sie coz to osiagnales w zyciu? Pokazesz jak ciezka praca, nauka,
            umiejetnosciami doszedles do tego zeby byc moralny autorytetem co dalo by Ci
            (niewielka ale jednak) mozliwosc oceniania innych.

            Chetnie poczytam o Tym jakim jestes czlowiekiem sukcesu. Zawsze to milo
            uslyszec historie sukcesu, cieszy mnie to niezmiernie, ze ludzie potrafia o
            siebie zadbac i dojsc do czegos. Wiec pochwal sie.
            • maczores Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 20:03
              Dzisiaj znowu pokochalem Dublin za obwodnice M50 z mostem nalezacym do
              prywatnego przedsiebiorstwa podczas gdy cala reszta nalezy do miasta. Za ten
              most firma pobiera sobie oplaty i bedzie to robic jeszcze przez 20 lat!Punkt
              oplat umieszczony jest oczywiscie w najruchliwszym miejscu co skutecznie blokuje
              ruch na calej obwodnicy.Rezultat - 50 km w 3 godziny i to na obwodnicy miasta
              ktora miala rozwiazac wszystkie problemy komunikacyjne Dublina.Nie dziwie sie
              juz dresikom na koniach,w XXI wieku to moze byc naszybszy sposob na dotarcie na
              lotnisko. A ja myslalem ze takie patenty to tylko Bareja mogl wymyslic a to
              rzeczywistosc w stolicy ,,tygrysa europy''
              • Gość: eno Re: Za co kocham Dublin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:39
                Panowie, w dowolnym wskazanym przez was miescie w Europie (ba, na świecie) mozna
                zapewne znaleźć co najmniej 10 rzeczy za które można je pokochać i drugie 10 za
                które można je znienawidzić. Nie licytujcie się tak ostro wyszukując kolejne w
                Dublinie, to nie ma sensu. ;)
              • ratpole Re: Za co kocham Dublin 17.09.06, 02:16
                maczores napisał:

                > Dzisiaj znowu pokochalem Dublin za obwodnice M50 z mostem nalezacym do
                > prywatnego przedsiebiorstwa podczas gdy cala reszta nalezy do miasta.

                cut...

                A czy kolega wlasny samochod w PL zaposiadywal?
                A po Wawie jezdzil? Moze jakies wrazenia?
                Ja tez jak jade highwayem to przeklinam miejski ratusz i budowniczych drogi. Jak
                mozna bylo zrobic 6 lanes w jedna strone jak widac, ze przydaloby sie ze 20?
                Oburzajacy idiotyzm, hehehe
            • boxerboxer Re: Za co kocham Dublin 15.09.06, 22:29
              Mysle, że to ty masz z tym jakiś problem, wystarczy przypomniec pare okresleń
              (buraczek, frajer, idiota, biedny głupek, ograniczony kretyn, bywalec lidla
              itp.) , no i jak to się prezentuje panie obrońco uciśnionych???
              • chatka_ Re: Za co kocham Dublin ;) 17.09.06, 10:34
                Mialo byc o milosci a wyszlo jak zwykle :(

                Dziekuje za wszystkie pomysly na irlandzkie podroze, obiecuje odrobic prace
                domowa i zdac relacje :)
              • tzymische Re: Za co kocham Dublin 18.09.06, 11:20
                Ale o co chodzi? PRzeciez buractwo, frajestwo czy kretynstwo itp, takie jak
                Twoje zreszta, nie wynika ze stanu posiadania, wykstzalcenia, obejmowanego
                stanowiska czy ilosci zer na koncie. To jest pewien stan umyslu ktorego nie da
                sie ukryc. Niezaleznie od grubosci portfela czy wyksztalcenia. Mozna byc
                biednym kelnerem a mimo to wspanialym czlowiekiem i dusza towarzystwa. Albo
                bogatym, doskonale wyksztalconym architektem a mimo to pozostawac
                burakiem/frajerem/idiota/biednym glupkiem/ograniocznym
                kretynem/lidlowcem/palantem*. W Twoim przypadku tak wlasnie jest, zawsze
                bedziesz kims takim nizaleznie od tego co napiszesz, co powiesz i czego sie
                nauczysz i jak duzo pieniedzy zarobisz. Tak jak M.Jackson, zawsze bedzie czarny
                niezaleznie od tego ile wyda na operacje. Taki sie urodzil. On czarny a Ty
                idiota.
                • chatka_ Re: Za co kocham Dublin 18.09.06, 12:21
                  Jako zalozycielka watku prosze by dalsza dyskusje o burakach i palancie
                  przeniesc na odpowiednie fora (ogrodki warzywne i sport), albo na priva, a tu
                  piszmy na temat, tj. o urokach miasta Dublin :)

                  • tzymische Re: Za co kocham Dublin 18.09.06, 13:32
                    Alez ja sie staram i to w miare obiektywnie... Co ja poradze na to ze rozne
                    przejawy flory mnie atakuja... ? :)
                    • maczores Re: Za co kocham Dublin 18.09.06, 20:03
                      Poczytaj sobie swoje watki.Miala byc rzeczowa dyskusja o Dublinie, niestety
                      jakies biedne polaczki, glupki z Lidla i Tesco osmielily sie nie podzielac
                      twojego zachwytu nad Dublinem.Przepraszam panie bardziej dublinski niz dublinczycy.
                      • tzymische Re: Za co kocham Dublin 19.09.06, 08:32
                        Rzecz w tym najjasniejszy wszystkowiedzacy jedyny posiadaczu prawdy i slonca w
                        dupie, ze ja sie AZ tak bardzo nie zachwycam Dublinem, ani zadnym innym
                        miastem. Kazde jedno, ma swoje plusy i minusy w kazdym mozna znalezc cos
                        fajnego i milego. Ale jak sie jest sfrustrowanym palantem to widzi sie tylko
                        zle strony... Nawet Wroclaw, Krakow czy Poznan ma swoje wady, smierdzace
                        dzielnice, Nowe Huty czy pewna dzielnice na K, zalewana przy kazdej powodzi. A
                        mimo to latwo znalezc miejsca cudowne, klimatyczne i wspaniale. Dublin nie jest
                        inny i trzeba byc zakompleksionym idiota zeby widziec tylko Ballymun, dresiarzy
                        na koniach i zatkana M50....
                        • boxerboxer Re: Za co kocham Dublin 19.09.06, 17:27
                          Jesteś jeszcze głupszy niż myślałam, i teraz mogłabym ci pojechać od najgorszych
                          ale szkoda mi czasu, czasu i ciebie biedny człowieku, musiałbyś sie jeszcze raz
                          urodzić aby zrozumieć co chcieliśmy ci powiedzieć
                          • tzymische Myslalas! Gratuluje! 1szy raz zawsze jest naj..n/t 20.09.06, 14:21
                            • tiresias pax vobiscum 21.09.06, 08:56
                              tak tylko wtrącę trzy grosze.
                              Dublin dla bardzo wielu ludzi jest właściwie 'centrum świata'. Co rok, 16
                              czerwca, zjeżdża się tam wielu badaczy i fanów wielkiego pisarza irlandzkiego -
                              Jamesa Joyce, z USA, Australii, Ameryki Południowej, Azji, itp.. Zwróćcie uwagę
                              na płyty wmurowane w chodniki w centrum miasta z cytatami z książki Ulysses - to
                              miejsca w których są bohaterowie tej książki.
                              Joyce opuścił rodzinny Dublin w 1904 ( w wieku 22 lat), przez resztę życia
                              mieszkał i tworzył w Trieście, Zurychu i Paryżu. Zawsze jednak z nostalgią
                              wspominał Dublin i o niczym innym nie pisał - wszystki utwory 'dzieją się' w
                              Dublinie!!!. Jak wielu Irlandczyków, mówił o nim "dear, dirty Dublin", co częśc
                              z was zdaje się potwierdzać, ale spróbujcie zapoznać się trochę z historią tego
                              miasta
                              www.dublinhistory.com/
                              i rozejrzyjcie się wokół, pojedżcie do Sandycove, Howth, przeczytajcie "Portret
                              artysty z czasów młodości", "Dublińczycy"; "Ulisses" jest dla wytrwałych ale
                              warto - rozpoznacie te ulice i te miejsca.
                              macie dużo, szczęścia a nawet o tym nie wiecie
                              Zawsze marzyłem o zamieszkaniu tam, ale kiedyś nie było to możliwe a teraz...
                              • kasiao9 Re: pax vobiscum 27.09.06, 22:35
                                Witam, bardzo mi sie podoba, to co napisales o Dublinie, przedstawiles zupelnie
                                inne spojrzenie na to miasto:). Jestem tu dopiero od trzech tygodni, nie wiele
                                jeszcze widzialam, pierwsze wrazenie odnioslam niestety niezadobre, ale wiele
                                spraw na to wplynelo i wciaz czuje sie tu zle, dziekuje wiec bardzo za twoja
                                wypowiedz, bo pozwolila mi ona dostrzec cos o czym zupelnie zapomnialam, choc
                                przez Ulissesa, nie przebrnelam a nawet wstyd sie przyznac nie zaczelam.
                                Pozdrawiam:)
      • ameli133 Re: Za co kocham Dublin 28.09.06, 10:48
        Wow, pozytywny jak dla mnie watek i te wszystkie info o restauracjach i SKLEP Z
        WINAMI;-)))) Przyjezdzam z moim chlopakiem do Dublina 8-go pazdziernika - na pol
        roku - wiec te wszystkie info sa dla nas cenne...
        Napisalas, ze mozna prosic o wiecej - a wiec prosze - chcemy wynajac mieszkanie
        w Dublinie - w czesci poludniowej - masz moze namiary na jakies fajne agencje
        nieruchomosci - czy Ballsbridge jest fajne lub Sandymount albo Donnybrook -
        pytam o te dzielnice bo moj chlopak bedzie pracowal w okolicach University
        College...
        Na poczatku chcemy wynajac apartamencik na tydzien - dzis zaczniemy poszukiwania
        - mam nadzieje, ze sie uda;-)
        pozdrawiam i czekam na info
        • ameli133 to pytanie to do "siog" 28.09.06, 11:05
          bo siog napisala bardzo pozytywnie
          zreszta nie tylko Ona czekam na info
          pozdrawiam
        • maja92 Re: Za co kocham Dublin 28.09.06, 11:18
          ameli133 napisała:

          > Napisalas, ze mozna prosic o wiecej - a wiec prosze - chcemy wynajac
          mieszkanie
          > w Dublinie - w czesci poludniowej - masz moze namiary na jakies fajne agencje
          > nieruchomosci - czy Ballsbridge jest fajne lub Sandymount albo Donnybrook -
          > pytam o te dzielnice bo moj chlopak bedzie pracowal w okolicach University
          > College...
          > Na poczatku chcemy wynajac apartamencik na tydzien - dzis zaczniemy
          poszukiwani
          > a
          > - mam nadzieje, ze sie uda;-)
          > pozdrawiam i czekam na info

          **********************

          Dzielnice ktore wymienilas, sa w obrebie Dublin 4 - jeden z najdrozszych
          adresow w Dublinie do kupna i wynajecia.
          W okolicach UCD macie takze Stillorgan - troche tanszy. Ogolnie do UCD jest
          latwo dojechac z innych czesci Dublina po stronie poludniowej. Polecalabym
          rozszerzyc zakres poszukiwan;-)) nawet do Shankill - dojazd do centrum jest
          dobry, bo na linii QBC.

          www.daft.ie/
          Pozdrowienia,
          • ameli133 Re: Za co kocham Dublin 28.09.06, 12:00
            Dzieki za informacje -jak na poczatku nie znajdziemy w tych dzielnicach to
            rozszerzymy zakres poszukiwan;-) a str daft juz wertujemy od paru dni;-)
            musi sie udac
            a jak juz znajdziemy mieszkanko to przywieziemy nasze koty z pl - na szczescie
            maja wszystkie badania itp;-)
            pozdrawiam ze slonecznego K-owa
            • maja92 Re: Za co kocham Dublin 28.09.06, 12:39
              ameli133 napisała:

              > Dzieki za informacje -jak na poczatku nie znajdziemy w tych dzielnicach to
              > rozszerzymy zakres poszukiwan;-) a str daft juz wertujemy od paru dni;-)
              *************
              Znajdziesz na pewno - tylko za jaka cene... Zaraz obok mojego miejsca pracy
              jest blok z apartmentami - €1500 za one-bedroom mieszkanko, to troche slono...

              Pozdrowienia,
    • Gość: ;-) Re: Za co kocham Dublin IP: *.ztpnet.pl 25.09.06, 13:36
      Za piekne dziewczyny!!! ;-) (miejscowe oczywiscie ;-))
      • Gość: razBylem Re: Za co kocham Dublin IP: *.dsl-static.scarlet.be 26.09.06, 15:15
        Tak, pieknych dziewczat w Dublinie od niedawna nie barkuje. Tak mniej lub wiecej
        od momentu kiedy zaczely emigrowac tam Polki, Czeszki, Lotyszki itd ; )
        No chyba , ze ktos uwielbia rude pieknosci.

        Ja bylem w Dublnie raz i mysle, ze raz wystarczy. Najbadziej podobalo mi sie w
        Howth.
        Zabawne sa napisy w dwoch jezykach, w tym jednego prawie nikt nie rozumie.
        Kompletnie rozbawilo (apropo linijki wyzej) mnie jak nazywany jest tram w
        Dublinie - luas (prosze o poprawde jezeli blednie napisalem, niestety nie znam
        irlandzkiego).


        • 10wrzesnia do maczores 26.09.06, 17:09
          b podobaja mi sie Twoje dwa posty,

          pozdrawiam z dublina,

          anna
    • black_kat Re: Za co kocham Dublin 06.10.06, 12:25
      Za ludzi. Za kawe z O'Briansa, za fajne i tanie sklepy z ciuchami, za Lifey, za
      super lawki obok, za to ze mieszkam w samym centrum Dublin 1 a mam tak cicho,
      jak na obrzezach, za Temple Bar, Moore street, za to ze zycie tam gna do
      przodu... ale widzi sie progres.
      I za wiele innych rzeczy, ktore sie wstydze tu napisac, ale jestem zakochana w
      tym miescie i slowa zlego powiedziec nie dam.
      Dodam jeszcze, ze oryginalnie nie pochodze z malej wioski (Krakow) i nie
      fascynuje mnie to miasto ze wzgledu tego, ze w miescie nigdy nie mieszkalam. :)
      Jak dla mnie to lepsze wydanie Krakowa, i nie o architekture chodzi, ale jakies
      moje subiektywe odczucia..
    • Gość: oleandra Re: Za co kocham Dublin IP: *.roehampton.ac.uk 09.10.06, 19:25
      ja tam kocham dublin i cala irlandie... powiem tak - dublin to nie jest
      najpiekniejsze miasto jakie w zyciu widzialam i w jakim mieszkalam (a
      mieszkalam tam ponad rok), komunikacja jest fatalna, centrum to wlasciwie tylko
      ok 20% calego miasta (reszta to jakby przedmiescia)... ale jednak to maisto cos
      w sobie ma... moze dlatego tez ze spedzilam tam fantastyczny czas, poznalam
      super przyjaciol. mieszkalam w drumconrda, tuz przy croke park - na piechote do
      centrum 20 min, wiec idealnie, bo nie trzeba jechac autobusem:) irlandczycy to
      super ludzie, historia tego kraju jest ciekawa, od czasow pre-celtyckich po
      Troubles w latach 70tych i pozniej. dublin to nie jest prawidziwa irlandia,
      taka jest na zach wybrzezu, gdzie nawet guinness lepiej smakuje, ale ja lubie
      duze miasta, nocne zycie, a w dublinie jest w czym wybierac. mozesz wybrac
      restauracje z jedzeniem jakie lubisz (typowo irl nei polecam - jedzenie i
      pogoda to nie sa najlepsze rzeczy w tym kraju :), klub z muzyka jaka lubisz itp
      finglas o ktorym mowicie nawet nie wiem dokaldnie gdzie jest - oprocz tego ze
      na polnocy i ze chyba intermission byl tam krecony (w kazdym razie jakis
      knacker rzucal tam kamieniem w autobus). dal mnie miasto to centrum. a centrum
      jest naprawde fajne, nie jest duze, mozna zwiedzac na piechote. na lotisko tez
      nie jest daleko, a leciec mozesz wszedzie, podczas mojego pobytu w dublinie
      nalatalam sie troche od Madrytu przez berlin/Paryz do Edynburga. kraj jest
      maly, ale zeby go porzadnie zwiedzic trzeba troche czasu - praktycznie w kazdej
      czesci (lacznie z irlandia polnocna) jest co zobaczyc. tylko trzeba chciec...
      tez mialam w pracy takich polakow co zielonego pojecia o tym kraju nie mieli,
      irlandczykow to znali tylko z pracy, o kulturze, muzyce tez nie mieli
      pojecia... niecieprpie takich ludzi, praca-tesco-domi piwo w domu, zeby
      przypadkiem nie wydac 2 euro wiecej. a tutaj w pubach mozna poznac ciekaweych
      ludzi - lubie irlandczykow za to ze (w dublinei moze mniej, ale na prowincji
      jak najbardziej) lubia rozmawiac z nieznajomymi, klaniac sie na ulicy i
      usmiechac do ludzi - to jest mile:) w ogole to dublin ma dwa oblicza - dzienny
      i nocny; w dzien na ulicy pelno polakow, chinczykow - ich widac najbardziej; w
      nocy w pubach, restauracjach itp - irlandczycy ofc, wlosi, hiszpanie,
      francuzi... ludzie ktorzy lubia enjoy the life! i wlasnie za ta mase ciekawych
      ludzi z calego swiata tez lubie dublin... teraz jestem w UK, i baaardzo tesknie
      za irlandia i irlandczykami... anglicy wydaja mi sie bardziej zdystansowani,
      bardziej ponurzy, bardziej wybredni, mniej mili itp i te imperialne ciagaty...
      lubie chodzic tutaj w koszulce Ireland - w koncu oni sie nie dali brytyjczykom
      i wyslali ich do domu :)
      pozdro
      • kaplan.pl Re: Za co kocham Dublin 10.10.06, 11:34
        Regularnie przywoze z Polski papierosy, mieszkam w Dublinie, daj znac jesli
        chcesz kupic: +353 860 551 950.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka