Dodaj do ulubionych

Przygotowania - Ile czasu?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 21:07
Był wątek, że nie powinno się jechać w ciemno do UK, tylko człowiek powinien
się przygotować, obczaić teren, zdobyć kontakty...

Ile właściwie czasu wam zajęły te przygotowania do wyjazdu?
Obserwuj wątek
    • aznar33 Re: Przygotowania - Ile czasu? 14.09.06, 21:15
      > Ile właściwie czasu wam zajęły te przygotowania do wyjazdu?

      Sporo. Ja języka uczyłem się ponad 20 lat.
    • Gość: magda Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.proxy.aol.com 14.09.06, 22:06
      " tylko człowiek powinien
      się przygotować, obczaić teren, zdobyć kontakty..."

      tak, ja 'obczajalam' teren przez jakies 10 lat,

      a tak serio, obczaj jezyk, to podstawa.

    • Gość: MI5 Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.09.06, 23:18
      Ok. 4 m-cy, pomijajc jezyk oczywiscie. 4 m-ce, bo mialem tyle czasu, wiec sie
      nie spieszylem. Czytalem sobie 'powoli' i zbieralem informacje. Widzialem
      doladnie co to jest NIN, temporary NIN, gdzie go zalatwic, Home Office, Job
      Centre, rozne inne rzeczy, zakwaterowanie, ceny, ile kasy. Przygotowywalem rozne
      CV, wybieralem w czym chcialbym pracowac i szukalem opisu stanowisk.

      I oplacalo sie, bo prace znalazlem przez Job Centre nastepnego dnia po przyjezdzie,
      do poludnia JC, po poludniu interview, nastepnego dnia praca, w ktorej
      przepracowalem pierwsze 5 m-cy, ba, nawet kierownikkiem zostalem :) I to tylko
      dzieki temu, ze bylem dobrze przygotowany, znalazlem nast. dnia po przyjezdzie.
    • cafe_justysia Re: Przygotowania - Ile czasu? 14.09.06, 23:24
      Mi 2 tygodnie-likwidacja konta w banku,zakup biletu,pozbieranie
      referencji,pożegnania z przyjaciółmi,zakupy na wyjazd.
    • eeela Re: Przygotowania - Ile czasu? 14.09.06, 23:32
      Nie wiem, jak to policzyc.
      Za pierwszym razem pojechalam na wymiane studencka na pol roku. Wliczac to w
      obczajanie, czy nie?
      Za drugim razem - dwa tygodnie. Informacje, ze jednak przyznano mi stypendium,
      dostalam juz po rozpoczeciu roku akademickiego. Musialam w dwa tygodnie znalezc
      via internet mieszkanie, kupic bilety, spakowac sie, znalezc kogos do wynajecia
      mu mieszkania oraz zlozyc rezygnacje w pracy.
    • Gość: Ralph Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.server.ntli.net 15.09.06, 00:07
      Przygotowania trwały 17 lat:
      17 lat uczyłem się angielskiego.
      8 miesięcy szukałem pracy jeszcze z Polski z zerowym rezultatem.
      6 miesięcy zbierałem pieniądze na wyjazd.
      2 tygodnie konkretnie przygotowywałem się do wyjazdu - wynająłem pokój przez
      internet, przeczytałem od deski do deski wszelkie możliwe fora i strony z
      poradami dla wyjeżdżających, spakowałem maksymalna ilość rzeczy do jak
      najmniejszej objętości, no i w pojechałem w ciemno. Będąc na miejscu pracę w
      swoim zawodzie znalazłem 10 dni, chociaż jak teraz patrzę to miałem w tym
      wszystkim bardzo dużo szczęścia.
      • Gość: dffs Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: 195.117.157.* 15.09.06, 10:05
        praca w zawodzie rozumiem ze - zmywak?? -no to naprawde musisz byc szczesliwy
        • Gość: ff Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.ipt.aol.com 15.09.06, 22:43
          probowales byc dowciapny? czy po prostu taki polaczek z ciebie?
          • 2paco Re: Przygotowania - Ile czasu? 30.09.06, 17:55
            wyjątkowo się z tobą zgadzam, ff ;)
      • ghrom Re: Przygotowania - Ile czasu? 15.09.06, 10:20
        Nie ma czegos takiego jak szczescie :P
        • korkix78 Szczescie 15.09.06, 10:47
          > Nie ma czegos takiego jak szczescie :P

          Hmm..
          A jak zdefiniujesz sytuacje, kiedy to kazde jedno wydarzenie w ciagu
          nastepujacej po sobie wiazki wydarzen okazuje sie byc realizacja wariantu
          optymistycznego, na przekor obiektywnie nieprzychylnego rachunku
          prawdopodobienstwa ? ;>
          • ghrom Re: Szczescie 15.09.06, 11:05
            Zbieg okolicznosci ;D
            • korkix78 Re: Szczescie 15.09.06, 11:31
              Hehe a to czasem nie to samo? ;)
              • ghrom Re: Szczescie 15.09.06, 11:32
                Nie, bo kazdy jest kowalem swego losu, i przypadki losowe w ciagu calego zywota
                bilansuja sie na zero ;]
                • korkix78 Re: Szczescie 15.09.06, 11:47
                  > Nie, bo kazdy jest kowalem swego losu

                  O, tak w bilansie zycia, to jak najbardziej, ale to sie nie kloci z tym, ze na
                  pewnym odcinku zycia czesc tegoz uksztaltuje szczescie / zbieg okolicznosci ;>

                  Jesli Pan Kowal Swojego Losu siedzi w samochodzie i odczuwa nadchodzaca
                  sraczke, a do domu dzieli go 20 przecznic ze swiatlami i wszystkie tak sie
                  akurat zlozy beda zielone i tylko dzieki temu zdazy - to mial szczescie.

                  Natomiast jesli na podstawie tego Pan Kowal Swego Losu przeanalizuje swoja
                  diete / pojdzie do gastrologa / zaopatrzy samochod w papier toaletowy to jest
                  prawdziwym Kowalem Swego Losu.
                  Ale jesli stwierdzi, iz skoro ostatnio zdazyl, to zawsze zdazy, bo 'on ma
                  szczescie' to wtedy nalezy go przemianowac z Kowala Swojego Losu na tepego
                  losia ;>


                  Got my point ? ;)
            • Gość: MI5 Re: Szczescie IP: *.claimtracker.com 15.09.06, 11:58
              E tam. Ja slyszalem, ze nie ma czegos takiego jak zbieg okolicznosci. I nawet w
              to wierze :)

              Wiec ani szczescie, ani zbieg okol. ;)
        • Gość: Polka w UK Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.range81-152.btcentralplus.com 15.09.06, 11:19
          szczęściu trzeba pomóc
          • ghrom Re: Przygotowania - Ile czasu? 15.09.06, 11:26
            Oooo wlasnie ;]
          • Gość: Ralph Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.server.ntli.net 15.09.06, 20:45
            Gość portalu: Polka w UK napisał(a):
            > szczęściu trzeba pomóc

            Też tak uważam, dlatego do wyjazdu przygotowywałem się 17 lat ;)
            Wypijmy jednak za tych, którzy nagle dostają olśnienia i nie znając
            angielskiego, nie mając żadnego fachu w ręku ani pieniędzy jadą w ciemno.
            • Gość: apollo77 Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.nott.adsl.ntlworld.com 15.09.06, 22:21
              Moj dobry znajomy zdecydowal sie na wyjazd do Anglii. Jego znajomosc jezyka jest
              znikoma, ale z determinanacja upieral sie przy wyjezdzie. Ostrzegalem, mowilem,
              ze nie ma juz tyle pracy, ze jezyk to podstawa etc zwlaszcza ze podstawy tego
              wyjazdu byly bardzo kruche (ktos im obiecal zalatwic prace, oczywiscie za cos).
              Takze ostrzegalem, ale pojechali... Chlopaki liczyli na szczescie. Dzwonilem
              dwa dni temu... Mieszkaja w Bradford w ciapatej dzielnicy w 14 (!) w jednym
              domu...(za co ciapaty kasuje ich po 45f za osobe). Po prostu rece mi opadly. Az
              cisnely mi sie na usta slowa "A nie mowilem..." ale powstrzymalem sie od tego
              baczac na jego sytuacje. Kolega juz nic o szczesciu nie wspominal...
              • Gość: magda Mieszkaja w Bradford ... IP: *.proxy.aol.com 15.09.06, 23:35
                " Mieszkaja w Bradford w ciapatej dzielnicy w 14 (!) w jednym
                domu...(za co ciapaty kasuje ich po 45f za osobe). "

                niezle,

                45x14=...630£ (tygodniwo przypuszczam)czyli ponad 25000£/mies

                przynajmniej sobie czlowiek zarobi
                :))
                • Gość: majkel Re: Mieszkaja w Bradford ... IP: 89.124.147.* 16.09.06, 01:20
                  szczescie lub szczesliwy zbieg okolicznosci to podstawa
            • Gość: Gwendolyn Do Ralpha IP: *.smstv.pl 30.09.06, 16:55
              Powiedz mi, dlaczego jest w Tobie tyle złości??? Drwisz z wszystkiego i z
              wszystkich, masz chyba spore problemy z samym soba i wielkie
              kompleksy...Wyobraz sobie, ze sa ludzie, ktorzy w 3 lata opanowali biegle jezyk
              obcy....Przykre, ze Ty musiales na to poswiecic 1/3 zycia:)
              • Gość: Ralph Do Gwendolyn IP: *.server.ntli.net 30.09.06, 18:33
                Gwendolyn, gdzie widzisz tę złość? Gdzie napisałem o 3 latach?
                Piłem do osób, które nagle dostają olśnienia i jadą w ciemno zupełnie nie znając
                języka, albo ledwo dukając kilka słów. Pytam się co te osoby robiły przez
                ostatnie 2 lata (od rozszerzenia Unii) zamiast codziennie się uczyć
                angielskiego? W 2 lata można zupełnie nieźle opanować język, i to mieszkając w
                Polsce (wiem z własnego doświadczenia), więc nie musisz się chwalić trzema.
                • Gość: Ralph Do Gwendolyn IP: *.server.ntli.net 30.09.06, 18:36
                  Czy jak uznam że głupotą jest rzucanie się do morza jeżeli się nie umie pływać,
                  to też stwierdzisz że zieję złością? Można się wcześniej nauczyć pływać, baseny
                  są dostępne dla każdego. Wystarczy tylko chcieć.
              • Gość: MI5 Re: Do Ralpha IP: *.ipt.aol.com 30.09.06, 19:45
                W Ralphie zlosc?
                Akurat to jedna z niewielu osob na tym forum, ktorych opinie sa wywazone i
                obiektywne, na ile to mozliwe of course ;) A poza tym, z tego co pisze, to ma
                dosc rowno pod sufitem, i moze dlatego nie opanowal jezyka obcego 'biegle' w 3
                lata ;)) Moze dlatego jestem adwokatem, ze czesto mam podobne oserwacje.

                Pozdro Ralph i Gwendolyn.
      • Gość: bbb Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.xdsl.murphx.net 30.09.06, 18:27
        chialbym dodac ze dobrej pracy nie znajduje sie w 10 dni,wziales pierwsza jaka
        sie podwinela i tyle
        • Gość: A Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 30.09.06, 18:30
          Ale zawsze mozna ja potem zmienic, nic nie stoi na przeszkodzie.
        • Gość: Ralph Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.server.ntli.net 30.09.06, 18:53
          Gość portalu: bbb napisał(a):
          > chialbym dodac ze dobrej pracy nie znajduje sie w 10 dni,wziales pierwsza jaka
          > sie podwinela i tyle

          Nie zgadłeś, wziąłem drugą, poszedłem tam gdzie płacili 6 tysięcy rocznie więcej
          i były lepsze warunki pracy oraz bardzo ładna okolica.
          Poza tym co to znaczy "dobrej pracy nie znajduje się w 10 dni"? Czy dobra praca
          czeka aż miną przynajmniej 3 miesiące od rozpoczęcia poszukiwań? Cwana to musi
          być bestia ;)
          • Gość: bbb Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.xdsl.murphx.net 30.09.06, 19:03
            dobra praca to jest czesto kilku stopniowe interview i nie trwa to 10 dni.
            • Gość: Ralph Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.server.ntli.net 30.09.06, 19:18
              Zależy co rozumiesz przez dobrą pracę. Jeżeli masz na myśli firmę - molocha w
              centrum Londynu, gdzie człowiek jest maleńkim trybikiem, ale za to ma ogromne
              perspektywy kariery, to rzeczywiście.
              Dla mnie jednak dobra praca to praca w firmie najwyżej kilkunastoosobowej,
              mającej siedzibę w ładnej okolicy przynajmniej kilkadziesiąt kilometrów od
              Londynu, gdzie fajna atmosfera i duża elastyczność, no i jest się traktowanym
              jak człowiek.
            • Gość: A Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 30.09.06, 20:25
              Po pierwsze to zalezy co kto rozumie przez dobra prace. Uwazam moja obecna za
              dobra, w miedzynarodowej firmie konsultingowej. Rekrutacja byla jednostopniowa.
              Na pierwszym i ostatnim interview byly 3 osoby, jedna z innego dzialu, jak mi
              powiedziano, po to by mnie przepytac od razu na dwa podobne stanowiska, zeby nie
              tracic czasu na kolejne interview.
              Odpowiedz dostalam po 1h od interview!

              Moj maz pracujacy w City rowniez mial tylko jedno interview i dostal odpowiedz
              tego samego dnia. Mial zaczac prace za 3 czy 4 tygodnie, ale juz po tygodniu
              dzownili pytac sie, czy jednak nie moglby wczesniej.

              Trzeci podobny przyklad: kolega mial interview telefoniczne, bo szukal pracy z
              Polski, nastepnego dnia dostal odpowiedz. Za 2 tygodnie juz byl na miejscu i
              pracowal. Czy stawka 500 funtow dziennie, to wystarczajaco dobra praca w Twoich
              kryteriach?

              Nastomiast w malej, niezbyt interesujacej firmie rekrutacja zajela 3 tygodnie,
              bylam na dwoch interview i proponowali marne pieniadze.

              Maz byl tez na kilku rozmowach, gdzie odpowiedz mial otrzymac po tygodniu, dwoch
              itp, czasami nigdy jej nie otrzymywal. Ja raz czekalam 2 miesiace na interview,
              od czasu zlozenia CV, chociaz rekruter tak mnie pogadanial na poczatku, jakby
              praca miala byc od nastepnego dnia.

              Jak widzisz, roznie to bywa i wszystko zalezy od firmy. Czasami potrzebuja
              zatrudnic kogos szybko i nie bawia sie w tygodniowe rekrutacje. Innym razem jest
              to planowana rekrutacja wiec nie spiesza sie faktycznie.

              Wszystkie powyzsze przypadki dotycza pracy w IT.
              • Gość: bbb Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.xdsl.murphx.net 30.09.06, 21:12
                rozumiem ze podabe przypadki to praca na contract(500 f dziennie to moze byc
                tylko kontrakt)? bo jezeli tak to wiadomu ze z regulu potrzebuja "na
                gwalt" .Jezeli chodzi o stanowiska permanent to firma duzo wczesniej zaczyna
                rekrutacje i od momentu wyslania cv poprzez zaproszenie na interview pozniej
                ewentualne nastepne do decyzji o przyjeciu mija czesto wiecej niz 10
                dni.Napewno sa od tego wyjatki ale one tylko potwierdzaja regule
                • Gość: A Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 30.09.06, 22:09
                  Tylko ta jedna oferta za 500 to kontrakt, reszta opisanych przypadkow to permanent.

                  Dokladnie, sa wyjatki, bo jedni robia tak inni inaczej. Wszystko zalezy od firmy
                  i tego w jakiej sytuacji sie ktos znajdzie i czy bedzie mial wiecej czy mniej
                  szczescia. Nie mozna wiec negowac tego, ze ktos znalazl dobra prace w 10 dni, bo
                  jest to mozliwe. Nie znaczy to jednak, ze kazdemu moze sie to zdarzyc.

                  Nie przecze, ze rekrutacja moze trwac nawet miesiacami. Ale nie znaczy, ze jest
                  tak zawsze i wszedzie.

                  Na stanowiska permanent tez czasami szuka sie ludzi "na gwalt" np. jak ktos
                  odejdzie, albo firma podpisala nowy kontrakt czy umowe z klientem i potrzebuje
                  wiecej zasobow do jego realizacji.
    • Gość: haha Re: Przygotowania - Ile czasu? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 30.09.06, 18:05
      Tak z pol roku.

      W grudniu pomyslalam, ze moze by pojechac do UK, bo zaczelam dostawac coraz
      wiecej ofert pracy w odpowiedzi na umieszczone CV w Monsterze. W styczniu
      zlozylam wymowienie w pracy, w maju przyjechalam.
      Oczywiscie tak jak poprzednicy, przeczytalam wszelkie mozliwe fora, oficjalne
      strony dot. zycia w UK itp. Przyjechalam na pare dni, aby wynajac mieszkanie i
      potem przyjechalam juz ze wszystkimi zabawkami.

      Znalezienie pracy w zawodzie zajelo mi 3 tygodnie. Plus potem 2 czekania, az
      zalatwia dla mnie wszystkie papiery w firmie i bede mogla zaczac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka