Dodaj do ulubionych

jedna historia z wielu niestety....

IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.10.06, 23:23
Dzisiaj podali, ze piekarz, ktory przez 14 lat obdarowywal dom dziecka
chlebem, ktorego nie sprzedal - musial zwinac piekarstwo. Fiskus go
zniszczyl. Przez te 14 lat, piekarz filantrop, zamiast wyrzucac chleb na
smietnik - przekazywal go tym, ktorych nawet na kupno chleba nie zawsze bylo
stac. US stwierdzil, ze pownien placic podatek od darowizny!!!!!! Dopieprzyli
mu podatek w wysokosci 150.000 PLN. Prosby o zaniechanie tego bezsensu
spelzly na niczym. Byly wlascicel piekarni nie widzi w tym wszystkim logiki.
Zdaje sie ze mamy PIS rzadzacy obecnie - gdzie jest ta obiecywana
sprawiedliwosc i prawosc? Zenujace.... niewiele mnie juz chyba zdziwi w moim
kraju.
Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: jedna historia z wielu niestety.... 06.10.06, 23:32
      Tja

      Najciekawsze, ze od PiSowcow dowiesz sie co najwyzej,ze to przeciez nie oni
      wprowadzili, oni potepiaja to i ze oni zala sie nad losem tego pana, i
      prezydent, kancleria, caly 460 -sobowy sejm, 100-osobowy senat i masa
      pracujacych pod nimi ludzi laczy sie w cierpieniu po czym konczy swoja prace i
      wraca do domu. I za to co miesiac ta wspolczujaca armijka zgarnia miliony
      zlotych. Tyle dobrego, ze nie od nas.

      To przyklad. Ale tak samo jak z nieszczesnym dwoj-podatkiem i tysiacem innych
      spraw.
      No trzeba im oddac to, ze cos niby ruszyli z tym podatkiem, choc cisza jest o
      ratyfikacji a zostalo 80-kilka dni..
      • zsa-zsa Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 01:06
        > No trzeba im oddac to, ze cos niby ruszyli z tym podatkiem, choc cisza jest o
        > ratyfikacji a zostalo 80-kilka dni..

        no cisza, bo nie ma czasu na takie pierdoly.
        tu trzeba na wiecu poparcia dobrze wypasc.
        slupki, panie tego, slupki nam sie w sondazach skurczyly.
      • Gość: Crusader Re: jedna historia z wielu niestety.... IP: *.range81-154.btcentralplus.com 07.10.06, 03:36
        Korki78 !
        Absolutnie nie chcę się czepiać tego, co mówisz, ale jeżeli już napisałeś, że
        coś się rusza z podatkiem, to podczepiam poniżej świeży link do ciekawego
        artykułu na ten temat:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3669417.html
        No ale jak słusznie zauważyłeś, na szczeście ta kasa nie jest już zgarniana od
        nas.

        A tak właściwie, to chyba trzeba będzie ten link podczepiać wszystkim różnym
        głupiutkim pseudoekonomistom-amatorom, którzy czasem się tutaj pojawiają (typu
        qvintesencja) i próbują coś pleść na temat korzystnych zmian w polskiej
        gospodarce, zwłaszcza dla zwykłego, przeciętnego obywatela-podatnika.
        • qvintesencja Prymitywny c. 07.10.06, 08:16
          Gość portalu: Crusader napisał(a):
          > A tak właściwie, to chyba trzeba będzie ten link podczepiać wszystkim różnym
          > głupiutkim pseudoekonomistom-amatorom, którzy czasem się tutaj pojawiają
          (typu
          > qvintesencja) i próbują coś pleść na temat korzystnych zmian w polskiej
          > gospodarce, zwłaszcza dla zwykłego, przeciętnego obywatela-podatnika.
        • qvintesencja Prymitywny c. 07.10.06, 08:25
          Gość portalu: Crusader napisał(a):

          > A tak właściwie, to chyba trzeba będzie ten link podczepiać wszystkim różnym
          > głupiutkim pseudoekonomistom-amatorom, którzy czasem się tutaj pojawiają
          (typu
          > qvintesencja) i próbują coś pleść na temat korzystnych zmian w polskiej
          > gospodarce, zwłaszcza dla zwykłego, przeciętnego obywatela-podatnika.

          Nie uprawiaj tutaj prymitywnej krucjaty. Ekonomia polska jest w stanie dobrego
          rozwoju i tego nikt rozasdny nie kwestionuje. Natomiast brak reformy finansow
          publicznych i zaniechanie prywatyzacji to sa ogromne grzechy obecnej wladzy i
          spoleczenstwa. Duza czesc spoleczenstwa (albo i wiekszosc) nie chce koniecznych
          reform i woli zyc w uludzie na kredyt. Nie jest to tylko polski problem bo tak
          jest prawie wszedzie. A z podatkami na przyszlosc nigdzie nie jest rozowo:

          education.guardian.co.uk/students/finance/story/0,,1875040,00.html
          • Gość: pawel Re: Prymitywny c. IP: *.xdsl.murphx.net 07.10.06, 09:10
            niewiem kim jestes ale po przeczytaniu kilku twoich postow to widze ze duzo sie
            madrzysz.Znajomi i rodzina pewnei juz maja Ciebie dosyc to sobie to forum
            znalazlas/es
          • Gość: fgf Re: Prymitywny c. IP: *.ipt.aol.com 07.10.06, 18:03
            > education.guardian.co.uk/students/finance/story/0,,1875040,00.html

            nie masz sie czego czepic?

            czemu nie napiszesz ze w uk kwota wolna od podatku to 5000 funtow a w polsce
            300 funtow? Czemu nie napiszesz gdzie progi podatkowe byly zamrozone na pare
            lat a gdzie kazdego roku sa podwyzszane.

            Ekonomia polska jest w stanie dobrego rozwoju od zaledwie roku i wyglada na to
            ze ta tendencja juz sie konczy. Zreszta nie jest to zaden sukces, ot srednia
            dla calego swiata. Akurat jest dobra koniunktura na swiecie tylko ze ona trwac
            wiecznie nie bedzie. Z podatkami w przyszlosci to polska niedlugo przegoni
            szwecje i polska nie potrzebuje zadnych prognoz bo juz jest tragedia.
          • Gość: heheheh Re: Prymitywny c. IP: *.server.ntli.net 07.10.06, 21:22
            qvintesencja - tak to wlasnie jest jak sie ktos za mlodu Wprostu naczyta. To
            Matrixem na starosc tráci.
        • korkix78 Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 12:58
          Dzieki Crusader za link.

          To co napisales nie jest czepianiem, tylko uzupelnieniem mojej niepelnej,
          krotkiej wypowiedzi.A to zawsze mile widziane.

          Jes to wlasnie tak, jak napisano w artykule. Najciekawsze ze dociaza sie
          jeszcze obywateli (w wiekszosci ledwo przedacych),choc dzieki unijnej kasie
          couple with dobra koniunktura tak naprawde obecni u wladzy mieliby wieksze pole
          do konkretnych dzialan niz ktokolwiek wczesniej.
      • aznar33 Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 09:46
        > To przyklad. Ale tak samo jak z nieszczesnym dwoj-podatkiem i tysiacem innych
        > spraw.
        > No trzeba im oddac to, ze cos niby ruszyli z tym podatkiem, choc cisza jest o
        > ratyfikacji a zostalo 80-kilka dni..

        He...
        A Ty wiesz, która strona wystąpiłą z propozycją podpisania nowej umowy o
        unikaniu podwójnego opodatkowania?

        :)
        • korkix78 Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 12:54
          Mow, i wrzucaj linki :)
          • aznar33 Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 15:41
            Linków niestety nie mogę Ci podać, bo sporo się o tym pisało, ale w czasie
            podpisywania umowy, czyli kilka miesięcy już upłynęło.
            Pamiętam jednak, że czytałem jakoby cała sprawa wyszła oddolnie od Polaków
            (także tych protestujących pod polską ambasadą w Londynie), będących członkami
            angielskich związków zawodowych. Owe związki zaczęły naciskać posłów w
            parlamencie UK, a Ci już popchnęli sprawę dalej. Było to proste o tyle, że UK
            nie musi za to płacić :)
            Podpisanie nowej umowy zastępującej starą i w ocenie wielu - skandaliczną -
            umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania nie leży w interesie Polski, tylko
            Polaków w UK, w obronie których wystąpił... rząd brytyjski.

            W sposób pośredni wskazuje na to również fakt, że tak umowa tak w zasadzie nie
            jest potrzebna. W praktyce wystarczy jeden podpis ministra finansów pod
            odstąpieniem od ściągania podatków w tym zakresie. Takiego podpisu nie było, i
            nie ma, co świadczy o tym, że strona polska nie jest specjalnie zainteresowana
            obniżaniem obciążenia podatkowego emigrantów.
            • gonzales.wroclaw Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 16:34
              aznar33 napisał:

              > W sposób pośredni wskazuje na to również fakt, że tak umowa tak w zasadzie nie
              > jest potrzebna. W praktyce wystarczy jeden podpis ministra finansów pod
              > odstąpieniem od ściągania podatków w tym zakresie. Takiego podpisu nie było, i
              > nie ma,

              Szczerze powiedziawszy w dłuższej perspektywie lepsza jest jednak umowa aniżeli Rozporządzenie, które można odwołać w dowolnej chwili.

              co świadczy o tym, że strona polska nie jest specjalnie zainteresowana
              > obniżaniem obciążenia podatkowego emigrantów.

              Ta joj, co tam emigranci, jak tu się toczy ostra walka polityczna "o wolność naszom i waszom". Emigranci żądający zniesienia podwójnego podatku ustawiają się tam gdzie ZOMO w latach 80., ponieważ torpedują budowę IV RP.
    • martinciu Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 08:47
      a mozesz mi nakreslic jaki to ma zwiazek z tematem forum?

      pozdro
      m.
      • Gość: Xena Re: jedna historia z wielu niestety.... IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.10.06, 09:16
        a taki to ma zwiazek z tym forum, ze mimo iz mieszkam w UK od 2 lat, wpadam
        sobie do mojej ojczyzny czasem i lubie sie od przypadku do przypadku podzielic
        z forumowiczami czyms, co mnie "boli", bo los mojego kraju nie jest mi
        obojetny - nie po raz pierwszy zreszta sie tu pojawiaja watki dot. TYLKO Polski
        autorstwa innych forumowiczow i uwazam, ze bardzo dobrze. Nie stanowia one
        wiekszosci wiec mysle, ze merytorycznie forum nie zmienia swojego charakteru, a
        warto wiedziec czy cos sie "u nas rusza" na lepsze czy nie. Pzdr.
    • gonzales.wroclaw Re: jedna historia z wielu niestety.... 07.10.06, 12:31
      Gość portalu: Xena napisał(a):

      > Dzisiaj podali, ze piekarz, ktory przez 14 lat obdarowywal dom dziecka
      > chlebem, ktorego nie sprzedal - musial zwinac piekarstwo. Fiskus go
      > zniszczyl. Przez te 14 lat, piekarz filantrop, zamiast wyrzucac chleb na
      > smietnik - przekazywal go tym, ktorych nawet na kupno chleba nie zawsze bylo
      > stac. US stwierdzil, ze pownien placic podatek od darowizny!!!!!! Dopieprzyli
      > mu podatek w wysokosci 150.000 PLN. Prosby o zaniechanie tego bezsensu
      > spelzly na niczym. Byly wlascicel piekarni nie widzi w tym wszystkim logiki.

      No, akurat z tym piekarzem to sprawa nie jest taka prosta. Ponieważ instytucję darowizny nadużywano do tego, aby świadczyć usługi czy też sprzedawać towar omijając podatki, nałożono podatek VAT od darowizn po to, aby ograniczyć skalę nadużyć. I ten piekarz bardzo dobrze o tym wiedział, ponieważ tak się składa, że obowiązek płacenia VAT od darowizn jest zapisany ustawowo, a nie stanowi widzimisię pojedynczego urzędnika. Piekarz sobie zlał ten obowiązek, a teraz płaci karę. Oczywiście, absurd sytuacji poraża, bo wychodzi na to, że lepiej zniszczyć żarcie, niż oddać je biednym, ale taki stan rzeczy biedni ludzie zawdzięczają co bardziej obrotnym rodakom, niestety.

      Oczywiście, nie zmienia to sytuacji, że przez całe lata polski fiskus był zainteresowany nakładaniem możliwie największych sankcji na przedsiębiorców (poprzez wadliwie skonstruowany system premii w skarbówce), a co gorsza - tych eksportujących, bo tam najłtawiej było zakwestionować rozliczenia z VATem.
      • ramonka1980 To nie jest tak, że ten piekarz ma zapłacić. 07.10.06, 13:55
        System rozliczeń podatku VAT jest tak skonstruowany, ze piekarz kupując
        produkty do wypieku pieczywa już raz odliczył sobie VAT. Ujął to w rejestrze
        VAT należny. Jeżeli wypuszcza towar na rynek (sprzedaje, czy rozdaje), to
        dolicza VAT i ujmuje to w rejestrze VAT naliczony. Różnicę VAT z rejestrów
        odprowadza do urzędu skarbowego. Nie wiem, czy to jest zrozumiałe, ale piekarz
        de facto ma oddać fiskusowi to, co już raz sobie odliczył. Podobnie jak przy
        dochodowym, darowizny nie stanowią kosztów poniesionych przez piekarza i albo
        wyrzuci to z rejestru należnego, albo dopisze do naliczonego. Po drugie jego
        działanie (darowanie 2000 bochenków dziennie) spowodowało, że inni piekarze
        sprzedali o 2000 bochenków mniej. Piekarz, jak jest taki filantrop, to niech
        podaruje 4000 zł dziennie w gotówce, a nie to, co mu zbywa i co i tak by
        utylizował. Każdy prowadzący działalność ponosi jakieś ryzyko. Patrząc na
        poczynania piekarza dochodzę do wniosku, że on sobie za to ryzyko podbierał
        nasze wspólne pieniądze ze skarbu państwa. Z drugiej strony w ostatnich latach
        dużo sklepów spożywczych, nawet tych osiedlowych, wprowadziło maszyny do
        wypieku pieczywa i wiele piekarni bankrutuje. Wcale nie jestem pewna, czy jego
        plajta nie zaczęła się kilka lat temu.

        Co nie znaczy, że nie należy pomagać bliźnim.
        • Gość: bu Re: To nie jest tak, że ten piekarz ma zapłacić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 14:25
          no tak, niech podaruje 4000 w gotówce a chleb niech wyrzuci...świetne
          rozwiązanie. I ten tekst "jak jest taki filantrop"...typowe. A zresztą może ten
          piekarz nie jest "taki filantrop", może tylko szkoda mu chleb wyrzucać? A może
          traktuje wyrzucenie chleba do domu dziecka jako formę utylizacji?
        • ratpole Swietny post Ramonka 07.10.06, 14:58
          Mam nadzieje, ze zmusi tych w goracej wodzie kapanych do zastanowienia sie
          chwile zanim zaczna ferowac wyroki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka