Dodaj do ulubionych

Anglia jest do dup....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 12:24
Po co wy sie pchacie do tej Anglii, przeciez tam praca dla mlodych zdolnych
ambitnych ludzi jest w fabrykach przy tasmie, budowie, sprzataniu i nawet
pakistanczycy nie chca tam pracowac... Dajcie sobie spokoj z ta Anglia.

Osobiscie wrocilem z pracy w 4 gwiazdkowym hotelu na cyprze, bylem barmanem,
poduczylem sie angielskiego, zobaczylem wyspe i zarobilem troche kasy, nie
byly to kokosy ale jednak. A wszystko mialem zalatwione w polsce.

Moi znajomi pojechali do Anglii i zalowali, bo przez miesiac szukali pracy i
nic nie znalezli.

Jak macie jakies pytania to piszcie na marcin5121@gazeta.pl, ewentualnie
sprawdzam czasami gowork.pl/forum
Obserwuj wątek
    • reallondoner Brawo Marcinek ! 22.11.06, 17:25
      Nareszcie madry Polak. Chetnie zobacze Cie znowu tam wlasnie, zmieniajacego
      posciel w moim pokoju. Przynajmniej nie bedzie tro zaden Pakistanczyk, bo on
      bedzie Toba dyrygowal.

      :P

      Braow !
      • Gość: Maciek23 nie rozumiem was IP: *.chello.pl 23.11.06, 15:05
        Dlaczego tak strasznie bronicie, tej anglii, czy tam naprawde zbija się az takie
        straszne kokosy i jest naprawde tak pieknie i kolorowo jak piszcecie??

        Ja bym bardzo chcial pojechac w tym roku do Anglii ale chce pracowac jako
        kelner, ewentualnia recepcja, a z takimi ofertami jest cholernie ciezko i
        niemoge tu nic znalezc jak macie jakies podpowiedzi chetnie wyslucham... i
        troche się obawiam, bo jak pisalem wczesniej kilku moich znajomych było i
        prawcowali w fabrykach w Glasgow i bardzo narzekali, ze koszmarne warunki i
        traktowali ich tam strasznie, kasa w sumie nie taka wielka jak musieli za
        wszystko zaplacic i zwiedzili Glasgow – sorry mowili ze takiego hamstwa,
        buractwa, dresow, pakistanow i innych jeszcze nigdzie nie widzieli. I warszawa
        przy tym to cos pieknego.

        Jesli chodzi o pisanie na forum, to nie jest to żadna reklama, tylko chce
        napisac o swoich przezyciach. Ale chyba zle trafilem bo tu szajka
        zorganizowanych ulubiencow wielkiej brytanii rzadzi...

        A ja po prostu pomyslalem,ze fajnie byloby sie podzielic informacjami jakie
        udalo mi sie zdobyc po pracy na Cyprze, szczegolnie ze przed moim wyjazdem nie
        bylo takich postow, gdzie ktos opisywal jak tam jest, a jak jakies byly to tylko
        lakoniczne i nie wyczerpujace, nie takie jakie chcialbym zdobyc przed moim
        wyjazdem.

        A mi oferta juz w Polsce sie podobala, bo po pierwsze, mialem rozmowe i
        akceptacje w warszawie.
        nie musialem sie martwic o zakwaterowanie i odbior z lotniska
        mialem zapewniona prace w czterogwiazdkowym hotelu
        jechalem tam z innymi osobami z polski, wiec bylo razniej i nie balem sie ze
        zostane pozostawiony sam sobie w innym kraju
        mialem rowniez kontakt do rezydenta z polski ktory tam ponoc pracowal
        Jesli chodzi o kase, to na czysto przywiozlem wiecej od moich znajomych ktorzy
        pracowali w wielkiej ziemi swietej, ktorej na imie Wielka Brytania

        wiec jak juz wrocilem z wyjazdu postanowilem opisac to co sie tam dzialo i jak
        wygladala moja praca.

        Chyba taka jest idea forum, żeby pisac o swoich doswiadczeniach??? A może się
        myle???
        • monikauk Troche praktyki.... 23.11.06, 22:42
          Witaj
          Od roku pracuje w angielskiej sieci hoteli Hilton. Szukalam pracy samodzielnie
          roznoszac CV po hotelach, nastepnie czekalam na odpowiedzi. Lacznie znalezienie
          posady, wraz z rozmowami kwalifikacyjnymi (psychologiczna z HR coordinator,
          nastepnie z managerem)zajelo mi miesiac czasu. Tak wiec trzeba przygotowac sie
          przede wszystkim finansowo na przetrwanie tego okresu. Nie mial;am
          doswiadczenia w hotelarstwie, jak wiekszosc naszych rodakow, po prostu trzeba
          bylo troszke naklamac i podstawic wiarygodne zrodlo(ty masz o wiele prosciej).A
          teraz moze powiem jaka to byla praca, o ktora tyle zachodu...pokojowka:). Kiedy
          rozpoczelam prace, okazalo sie, ze polowa staff u w housekeeping u to wlasnie
          polki...tylko, ze pracujace przez agencje.Znalezienie takiej posady za
          posrednictwem agencji to pestka, zatreudniaja z dnia na dzien nawet osoby bez
          podstawowej znajomosci j. angielskiego, preparujac potrzebne referencje, dajac
          trening w hotelu.
          Z tym, ze agencje najczesciej specjalizuja sie w rekrutowaniu pracownikow do
          cleaning u, czyli pokojowki, sprzatanie public arei, linen porterzy, zmywak
          itp.We front offic ie, braserie, conference & banqeting operations, room
          service itp pracuja w wiekszosci osoby zatrudniane przez hotel. To wszystko
          jeszcze zalezy od polityki hotelu, ale wiadomo, ze w do pracy w kontakcie z
          klientem potrzebne sa osoby z dobra znajomoscia jezyka i obyciem w srodowisku
          hotelowym. Mi osobiscie udalo sie zmienic departament po 10 miesiacach i
          obecnie jestem kelnerka w C&B operations.
          Na twoim miejscu trzymalabym sie z dala od agencj, tym bardziej, ze masz
          doswiadczenie i znasz jezyk, trzeba tylko troche odwagi i cierpliwosci w
          poszukiwaniach. Koniec roku to najlepszy moment na poszukiwanie pracy w tym
          sektorze.
          Jesli natomiast chodzi o zarobki to pewnie pomyslisz sobie...Hilton, musza
          nizle placic. Prawda jest taka, ze mam 5,35 przed podatkiem. Mozna powiedziec,
          ze pracuje dla doswiadczenia i referencji, bo na pewno nie dla pieniedzy. Mam
          jeszcze o tyle dobra sytuacje, ze moge sobie na to pozwolic, no i nie odkladam,
          bo wracac do kraju nie zamierzam.Nie oznacza to jedak, ze wszedzie placa tak
          kiepsko. Wszystko zalezy od wlasciciela hotelu, bo nawet wsrod hoteli Hilton,
          kazdy moze miec innego wlasciciela i prowadzic inna polityke placy.Wlascicielem
          mojego jest na nieszczescie kobieta z Indii, skneruje jak moze i sciaga swoich
          ciapatkow do pracy za smieszne pieniadze, a dla nich to Ameryka. Tak wiec
          najlepiej przed zatrudnieniem zbadaj grunt, gdzie sie pakujesz, jesli zalezy ci
          na karierze i pieniadzach.
          To na tyle, jesli masz jakies watpliwosci to pytaj, pomoge w miare mozliwosci.
          Pozdrawiam. Monika
            • monikauk Re: Troche praktyki.... 23.11.06, 23:03
              Moze i kariery nie zrobilam, ale przynajmniej sama te prace znalazlam, a nie
              czekalam na gotowe. A co do dlugosci mojej pracy jako pokojowka to sie lepiej
              nie wy[owiadaj, bo nie znasz company policy w Hiltonie. Departament mozna tutaj
              zmienic dopiero po 6 miesiacach.Poza tym pierwsze trzy miesiace sa probne, nikt
              ci nawet za nie nie wystawi referencji, a bez tego mozesz zapomniec o
              znalezieniu lepszej pracu w UK. Doswiadczenie i referencje z UK to podstawa!
            • monikauk Re: Troche praktyki.... 23.11.06, 23:06
              Co do ambicji to tez nie masz racji, w lutym rozpoczynam kolejne studia, tym
              razem z Hospitality management:) na Thames Valley University. Mam juz magistra,
              ale wiedzy nigdy dosyc, nieprawdaz?
              • Gość: ffds Re: Troche praktyki.... IP: 80.50.29.* 24.11.06, 10:42
                a po co Ci wiedza uniwersytecka przy scieleniu lozek, czy odkurzaniu pokoi -
                myslalem ze w obu tych przypadkach wystarcza troche praktyki?? Pytam sie, bo
                skoro od ponad roku wykonujesz ta prace, to znaczy ze musi Ci sie ona bardzo
                podobac i wiazesz z tym zawodem swoja przyszlosc!
                • Gość: monikaUK Do szanownych magistrow slow kilka:) IP: *.ipt.aol.com 24.11.06, 20:33
                  Nie rozumiem dlaczego sie tak bulwersujecie. Jasnie panstwo zapewne od razu po
                  studiach weszlo po czerwonym dywanie na pozycje kierownicze, gdzie snujecie
                  madrosci nie majac pojecia o pracy swoich podwladnych. Owszem to jest mozliwe,
                  ale tylko w kumoterskiej Polsce i dlatego wlasnie typowy polski manager stroszy
                  piorka, by pokazac jaki to on wazny, jak szybko awansowal. Najgorsze w tym
                  wszystkim jest to, ze czuje sie uprawniony do krytykowania ludzi pracujacych na
                  stanowiskach o ktorych nie ma bladego pojecia.Taka osoba nigdy nie wyzbedzie
                  sie poczucia wyzszosci, a co za tym idzie nie bedzie szanowala swoich
                  podwladnych i pracy ktora wykonuja.Jedynie wspinanie sie po szczeblach kariery,
                  poczynajac od najnizszego stanowiska pozwala wyksztalcic praktyczne
                  umiejetnosci pracy w zespole,jak rowniez rozwinac cechy charakteru niezbedne
                  przy kierowaniu ludzmi.Do wszyskiego potrzeba czasu i praktyki, nie mona byc
                  dobrym kierownikiem zaraz po studiach, tak jak nie mozna postawic domu bez
                  fundamentow.
                  P.s.Najgorsza cecha polskich absolwentow jest to, iz uwazaja, ze nalezy im sie
                  od razu gwiazdka z nieba, ze sama wiedza uniwersytecka wystarczy by byc
                  kierownikiem w miedzynarodowej firmie. Prosze was zejdzcie na ziemie, wiecej
                  pokory. Zaraz po studiach to wam najpierw beda stawiane warunki, a wy co
                  najwyzej mozecie sie zgodzic lub nie...i juz wiemy dlaczego tylu wyksztalconych
                  magistrow siedzi bezczynnie w domach, wklepujac ze zgryzoty swoje madrosci na
                  forum wp.
              • Gość: bu magister na zmywaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 12:23
                Wypowiedzi typu "żenada, że magister sprząta" to wypowiedzi fajfusów, którzy
                nigdy niczego bez pomocy rodziców, krewnych, znajomych i kolesi nie osiągnęli.
                Ktoś tam niżej zastanawia się, kto zatrudni magistra z pokojówką w CV - no to ja
                wam powiem kto, takiego magistra po Hospitality Management z pokojówką w CV jak
                pani powyżej zatrudni każdy rozsądny dyrektor hotelu, który bedzie wiedział, że
                Pani w jego managemencie nie tylko ma odpowiednią wiedzę wynikajacą ze studiów,
                ale dotknęła pracy w hotelu od podszewki i zna wszystkie sztuczki i wybiegi
                pracowników.
                • Gość: ffds Re: magister na zmywaku IP: 80.50.29.* 24.11.06, 13:06
                  Wypowiedzi typu "żenada, że magister sprząta" to wypowiedzi fajfusów, którzy
                  nigdy niczego bez pomocy rodziców, krewnych, znajomych i kolesi nie osiągnęli.

                  zawsze myslalem ze fajfusy to osoby wykonujace prace duuuzo ponizej swoich
                  mozliwosci, mam tu na mysli takie czynniki jak wyksztalcenie, doswiadczenie,
                  itd. Chyba nie powiesz mi ze sprzatnie pokoi w hotelu dla czlowieka z wyzszym
                  wyksztalceniem to nobilitacja.
                  A rodzicow, krewnych i znajomych w to nie mieszaj bolku, chyba ze Cie starzy za
                  reke prowadza przez zycie...

                  Ktoś tam niżej zastanawia się, kto zatrudni magistra z pokojówką w CV - no to ja
                  wam powiem kto, takiego magistra po Hospitality Management z pokojówką w CV jak
                  pani powyżej zatrudni każdy rozsądny dyrektor hotelu, który bedzie wiedział, że
                  Pani w jego managemencie nie tylko ma odpowiednią wiedzę wynikajacą ze studiów,
                  ale dotknęła pracy w hotelu od podszewki i zna wszystkie sztuczki i wybiegi
                  pracowników.

                  juz w kazdym hotelu w zarzadach czekaja wakaty dla Pan z Polski ktore od dwoch
                  lat sprzataja lozka i zmieniaja posciel -proponuje wysylac kupony totolotka
                  wieksza mozliwosc ze sie uda, angole maja swoich od kierowania, Nas potrzebuja
                  jedynie do zapie*dalania...
                • Gość: tia Re: magister na zmywaku IP: 205.223.239.* 24.11.06, 14:25
                  Wiesz, szkoda marnowac 5 lat by sprzatac w hotelu. Mozna od razu od tego zaczac
                  i edukowac sie dodatkowo.

                  A o innych sie nie martw. Nie trzeba zaczynac kariery od najnizszego szczebla,
                  zeby cos osiagnac. Po to wlasnie sie studiuje i zdobywa wiedze, zeby zaczac od
                  troche wyzszej pozycji.
    • Gość: ff Re: Anglia jest do dup.... IP: *.ipt.aol.com 24.11.06, 02:10
      >>Po co wy sie pchacie do tej Anglii, przeciez tam praca dla mlodych zdolnych
      ambitnych ludzi jest w fabrykach przy tasmie, budowie, sprzataniu i nawet
      pakistanczycy nie chca tam pracowac...

      Cos ci sie pomylilo. to praca dla nieudacznikow. pomijam oczywiscie tych
      ambitnych ktorzy przejsciowo robia w takich obozach pracy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka