Dodaj do ulubionych

Związki Zawodowe SIPTU

15.02.07, 02:10
Mąż od tygodnia siedzi sobie wraz z dwudziestoma kolegami w domku i czeka
łaskawie na rozciągające się w czasie negocjacje(a właściwie ich zakończenie.
Choć prawdopodobnie jeszcze się chyba dobrze nie zaczęły).A cała sprawa
wygląda tak:
Firma, w której od 2,5lat pracuje mój mąż wraz z 30-toma Polakami, to duża
Irlandzka firma budowlana.Wstąpili do Siptu na przełomie
pażdziernika/listopada. Nie wstąpili dlatego by walczyć o jakieś
odszkodowania (bo nawet nie przypuszczali,że im przysługują, nie mieli
pojęcia,że wykonując pracę majstra dostają stawkę pomocnika,że pracodawca
płaci im mniej niż płacić powinien) lecz po to,by wreszcie zostały
uregulowane formalności (by dostali kontrakty i podwyżki,które rzekomo miały
być co 6 m-cy, a na dobrą sprawę nie było ani jednej.Dawano im puste
obietnice,a na końcu kazano wstępić do Związków (tylko pracodawca preferował
i nakłaniał ich do innych niż oni sobie obrali)Pewnie takich, które zamiast
po stronie pracownika stały by za nim. No i wstąpili. Po jakimś czasie Siptu
wyliczył im kwoty jakie pracodawca jest im dłużny,okazało się,że ów sprawa
nadaje się do sądu. Ludzie byli gotowi odpuścić z tym sądem i zrezygnować z
kwot należnych. Chcieli tylko w zamian za to kontrakty i podwyżki (tyle,że na
piśmie bo w te słowne już wierzyć przestali)Początkowo na tym miała sprawa
się zakończyć, firma prosiła tylko o czas na sformułowanie odpowiednio tych
kontraktów. Jednak po jakimś m-cu ciszy "Wielki Pan i Władca" przedstawił
ofertę nie do odrzucenia (ludzie mają zrezygnować z rozszczeń, wystąpić ze
Związków, kontraktów dać nie może, podwyżki tak (oczywiście na gębę) a on w
zamian za to jest gotów zapomnieć o sprawie i pozwolić im pracować jak do tej
pory. 10-ciu dało się przekonać (tu kolejny problem, bo to ludzie nie znający
języka i prawdopodobnie nie wiedzieli co podpisują, choć ja bym tu
polemizowała). Reszta została przy Związkach i czekali na rozwój wypadków.
Propozycje od firmy jak rozwiązać problem aby każdy był zadowolony sypały się
jak z rękawa, z tym,że takie jedniodniowe bez pokrycia.
Mój mąż jako przewodnik i prowodyr całej afery został mianowany
Foremanem,dostał swoją budowę i każdego dnia był przyciskany do muru aby
nakłonić ludzi do wykroczenia ze związków. Większością głosów zdecydowano,że
NIESTETY NIE. Sprawa poszła za daleko, firma miała dość czasu by naprawić swe
błędy a w zamian za to pogrążała się każdego dnia jeszcze bardziej. W piątek
odebrano ludziom narzędia pracy, firmowe busy i kazano czekać na P-45.
Związki natomiast poinformowano,że ludzie są na bezpłatnych urlopach bo
brakuje pracy. Praca jest,bo ludzie pracują, niestety tylko ci, którzy nie
wstąpili do związków. Ludzie są w kropce bo nie wiedzą, czy mają szukać
pracy (P-45 jeszcze nie otrzymali) czy wracać do domu,bo ich pozycja jest z
góry przegrana gdyż nikt po takich aferach ze Związkami ich nie zatrudni, czy
siedzieć w domu i liczyć kiedy sprawa się zakończy i czy starczy im pieniędzy
na przeżycie i opłatę mieszkania.
Jaka jest szansa, że sprawa zakończy się pomyślnie, ile może trwać? Czy
faktycznie mogą mieć problem ze znalezieniem pracy po takim incydencie? Czy
był lepszy sposób? Czy posuneli się zbyt daleko?
Obserwuj wątek
    • wrodarczyk.witold Związki Zawodowe SIPTU Irlandia Irlandii 15.02.07, 12:57
      Irlandia pod tym względem ma swoją specyfikę... Związki zawodowe to potęga,
      choć oczywiście w jakiejś części stały się też machiną urzędniczą.

      W takich sporach związki zawodowe na pewno mogą pomóc, ważne jest jednak, aby
      wytłumaczyć istotę sprawy (komunikacja w jęz. angielskim). Myślę, że pracodawca
      naciskający na pracowników na wystąpienie ze związków uderza w czuły punkt
      związków i na pewno warto o tym związki powiadomić. Co do nieprawdziwego
      tłumaczenia brakiem pracy - jeśli istotnie pracodawca zastąpił robotników
      będących członkami związku innymi, którzy członkami nie są i stało się to z
      tego powodu, również jest to coś na co związki zawodowe zazwyczaj reagują
      bardzo stanowczo. Uważam, że wszystkie przypadki łamania praw należy zgłaszać
      związkom. Wiem, że SIPTU w skrajnych przypadkach potrafi być bardzo stanowcze,
      łącznie z organizowaniem blokad... Oczywiście nie chciałbym tutaj ich
      wychwalać, bo często zdarza się, że skuteczni są tylko w pobieraniu składek, a
      prawda jest też taka, że racja często jest po obu stronach.

      Niemniej z doświadczenia wiem, że zaangażowanie związków, jak również
      państwowych służb odpowiedzialnych za przestrzeganie praw pracowniczych -
      pomaga. Bywa jednak, że to trwa, pracodawcy "bankrutują" i tym tłumaczą, że nie
      mogli zapłacić, ale najczęściej są efekty.

      Polecam wytrwałość. Nie chciałbym tutaj jednak wskazywać, że te roszczenia są
      słuszne, nie znam sprawy, a ponadto nie chciałbym wchodzić w rolę arbitra.

      Poza SIPTU, są również instutucje państwowe:
      www.citizensinformation.ie/categories/employment/employment-rights-and-conditions/industrial-relations-and-trade-unions/trade_unions

      www.entemp.ie/employment/rights/

      Employment Rights Information Unit
      Department of Enterprise, Trade and Employment
      Tel:+353 1 631 3131
      Locall:1890 201 615
      Fax:+353 1 631 3329

      Email:erinfo@entemp.ie

      Employment Appeals Tribunal
      Davitt House
      65a Adelaide Road
      Dublin 2
      Tel:+353 (0)1 6313131
      Locall:1890 220222
      Fax:+353 (0)1 6313266
      Homepage: www.eatribunal.ie/
      Email: eat@entemp.ie

      Rights Commissioners
      Haddington Road
      Dublin 4
      Ireland
      Tel:+353 (0)1 6136749
      • styga.gdy Re: Związki Zawodowe SIPTU Irlandia Irlandii 16.02.07, 18:10
        Bardzo dziękuję za pomoc w obu moich sprawach. Mąż czeka nadal, ale są postępy.
        Być może we wtorek rozpoczną strajk by narobić szumu koło sprawy i
        zainteresować co niektóre osobistości. Firma oprócz f.budowlanej ma jeszcze
        trzy inne, różnej branży (i mimo,że również myśleliśmy o takim przebiegu sprawy
        tj symulowanemu bankructwu, Związki zapewniają,że nawet gdyby (choć ich zdaniem
        to nie nastąpi)można drogą sądową ścigać inwestorów)
        Dziś SIPTU wysyłało do wszystkich największych firm informację o zaistniałej
        sytuacji. Nie wiem co ma to na celu ale ponoć wzrusza co niektórych
        pracodawców. Dziękuję i popisałam bym dłużej, ale pilne sprawy naglą. Napiszę o
        dalszych losach.
        • styga.gdy Re: Związki Zawodowe SIPTU Irlandia Irlandii 23.02.07, 21:10
          Zwracam się do Pana z kolejnym zapytaniem w mojej sprawie. Jest ona pilna w
          czasie więc bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedź.
          Pracodawca zgłosił chęć spotkania się ze związkami i termin został ustalony
          na piątek (tj dziś)z tego powodu strajk który miał odbyć się we wtorek został
          odwołany. Natomiast dziś rano mąż wraz z resztę kolegów otrzymał P45 z PAYSLIP-
          em na kwotę 3500E jako odprawę W druku była informacja,że czek należy odebrać w
          biurze firmy osobiście po podpisaniu RP 50 (Co to za druk? Co oznacza? Z czym
          wiąże się jego podpisanie?) Pan z SIPTU nakazał nie podpisywać tego papierka,
          nie przyjmować czeku. Nadmienię,że pracodawca olał* zwyczajowo dzisiejsze
          spotkanie kolejny raz z rzędu i nie stawił się na spotkanie ze Związkami.
          Dodam,że z dwudziestu osób tylko siedem dostało odprawę (załapali się tylko ci,
          którzy przekroczyli dwuletni staż pracy dla tej firmy.A wśród tych których ten
          zaszczyt* ominął są i tacy którym do tego okresu zabrakło dosłownie paru dni!!)
          Czy miał on do tego prawo? Czy jest jakiś prawnie ustalony okres który trzeba
          przepracować aby odprawa się należała?
          Mało tego, P45 przyszedł dziś (tj.23 lutego) z datą 12 lutego.Czy to
          dopuszczalne?
          SIPTU proponuje strajk na wtorek i nie przyjmowanie odpraw,gdyż uważa to za
          chęć wpuszczenia ludzi w kanał ze strony pracodawcy. Ludzie mają jednak ochotę
          skusić się na te należne im odprawy, gdyż pozostali bez pracy już dwa tygodnie
          temu, mają w Polsce do utrzymania rodziny i nie wiadomo ile jeszcze będą czekać
          na zakończenie sprawy i pieniądze. Sprawa komplikuje się chyba coraz bardziej.
          Czy uważa Pan,że należy brać co dają i czekać na dalsze posunięcia w sprawie?
          Czy wstrzymać się, nie stawiać się po odbiór czeku wyznaczony na poniedziałek
          rano,nie podpisywać niczego i przystąpić do strajku? Czy odbiór tej odprawy i
          podpisanie RP 50,wyklucza udział strajku i starania się o odszkodowanie z
          tytułu bezprawnego odsunięcia od pracy i dalszych roszczeń?
          Z góry dziękuję za poradę!!!!!!
          • wrodarczyk.witold Redundancy Związki Zawodowe SIPTU Irlandia RP50 24.02.07, 01:34
            RP59 to jest dokument związany "redundancy", redundant - znaczy zbędny, czyli
            jest to coś w rodzaju likwidacji stanowiska pracy.

            Zgodnie z prawem, wiąże się to z odprawą. W ten sposób pracodawca będzie mógł
            zwolnić pracownika, oczywiście nie za darmo. Nie zwalnia to oczywiście z
            wypłaty zaległych wynagrodzeń.

            Pracodawca postanowił więc sprawę zakończyć zgodnie z prawem, tj. zwolnić i
            wypłacić wymagane przez prawo odprawy. Jednym z elementów jest wypełnienie
            przez niego RP50. Pozwoli to pracodawcy uzyskać dodatkową pomoc państwa w
            związku z tym. Odebranie RP50, zaległych pensji i odprawy zamyka sprawę z
            pracodawcą.

            Druk ten wygląda tak:
            www.entemp.ie/forms/formrp50.pdf
            Obawiam się, że jest to pytanie do prawnika specjalisty i nie chciałbym
            przekraczać swoich kompetencji.

            Niemniej, wygląda na to, że dalsza praca dla tego pracodawcy będzie trudna i
            teraz jest tylko pytanie, co można ugrać. Być może związki próbują wymóc na
            pracodawcy wyższe odprawy, lub przywrócenie do pracy, ale wygląda, że sprawy
            mają już nie tylko finansowy, ale i osobisty wymiar...

            Być może związki próbują wykazać, ze o żadnym redundancy nie może być mowy bo
            nie ma miejsca likwidacja miejsc pracy, tylko pracodawca próbuje się pozbyć
            niepokornych pracowników i jest to "unfair dismissal" - czyli bezpodstawne
            zwolnienie. Podobnie, być może chodzi o to, aby w ramach soildarności umożliwić
            uzyskanie odpraw przez osoby, którym zabrakło kilku dni do 2 letniego stażu
            itd.

            Jak wspomniałem, kompetentną radę może dać prawnik specjalista od spraw prawa
            pracy w Irlandii, a i tu pewnie nie ma jednoznacznej 100& odpowiedzi. Myślę
            też, że o to, co będzie jak się podpisze lub nie podpisze itd powinniście
            Państwo zapytać się przedstawiciela SIPTU. Macie Państwo do tego prawo, zeby
            wiedzieć, jaką grę podejmujecie.

            Data p45 ma tu myślę drugorzędne znaczenie i na to akurat bym nie zwracał
            uwagi. Sądzę też, że to, co pracodawca proponuje to to, co i tak się należy i
            raczej "powalczenie" nie pogorszy sprawy... Wg mojej wiedzy, w przypadku
            redundacy, do utraty uprawnień z tego tytułu może jedynie doprowadzić odmowa
            przyjęcia alternantywnej, sensownej i porównywalnej propozycji innej pracy ze
            strony pracodawcy. Odprawa minimalna jest gwarantowana prawem, a oczywiście
            może być ustalona na wyższym poziomie. Można więc powiedzieć, ok, podpiszę i
            wezmę, ale nie 3500 tylko 5000...

            Proszę jednak nie traktować tego jako rady, do jej udzielenia konieczna jest
            bardzo dobra znajomośc samej sprawy (a znam ją słabo z Pani relacji) oraz
            odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie w prawie pracy.

            Dlatego polecam rozmowę z przedstawicielem związków, aby wyjaśnić, jaki jest
            cel strajku, co chcemy uzyskać itd. Być może warto zrzucić się na niezależnego
            prawnika, który również fachowo doradzi.

            O redundancy:
            www.citizensinformation.ie/categories/employment/unemployment-and-redundancy/redundancy
            • styga.gdy Re: Redundancy Związki Zawodowe SIPTU Irlandia RP 24.02.07, 22:15
              Bardzo dziękuję za odpowiedź na mój post!
              Gdyby tylko pracownik SIPTU potrafił już wczoraj powiedzieć tyle na temat
              zaistniałej sytuacji co Pan, nie zawracałabym głowy. ALE NIE POTRAFIŁ! Nie
              twierdzę,że jest osobą za mało kompetentną jak na swoją posadę,ale może jakoś
              mało rozbujany* w tych sprawach. Mąż spróbuje podbić wysokość odprawy. Ale czy
              szef będzie otwarty na dyskusję w tej sprawie (?) Strajk tak czy siak ma się
              odbyć. Podejrzewam, że chodzi już tylko o nagłośnienie sprawy aby przyspieszyć
              sprawy sądowe. I sądzę, że ludzie nie myślą już o przywróceniu do pracy w tej
              firmie po takim incydencie. Klimat nie sprzyjałby bowiem chyba ani jednej, ani
              drugiej stronie.
              Na jedno pytanie nie uzyskałam odpowiedzi. Mianowicie: po przepracowaniu
              jakiego okresu należy się odprawa? Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!
              • wrodarczyk.witold Redundancy Związki Zawodowe SIPTU Irlandia RP 25.02.07, 01:01
                Jednym z warunków jest przeprawcowanie 104 tygodni (2 lat).
                Więcej na temat redundancy:

                www.citizensinformation.ie/categories/employment/unemployment-and-redundancy/redundancy/redundancy
                • styga.gdy Re: Redundancy Związki Zawodowe SIPTU Irlandia R 28.02.07, 16:57
                  Witam ponownie!!!
                  Mąż odebrał odprawę w kwocie naliczonej przez pracodawcę.Nie było mowy o jakich
                  kolwiek negocjacjach gdyż pracownicy zostali obsłużeni przez księgowego.
                  Spotkanie z szefem nie było możliwe.Brali co dali również ze względu na strajk
                  który odbył się następnego dnia (wczoraj).Szef był siny ze złości gdyż myślał
                  że tymi odprawami zamknie Polakom buzię i pójdą w świat zapominając o reszcie
                  zaległych rozszczeń. W poniedziałek ma odbyć się kolejne spotkanie (o ile
                  pracodawca będzie łaskaw się na nie zjawić) Poczekamy-zobaczymy.
                  Zwracam się do Pana z zapytaniem w sprawie zasiłku dla bezrobotnych.Mąż już się
                  zarejestrował w tamtejszym urzędzie i 14 marca ma zjawić się tam ponownie. Jaka
                  kwota przysługuje będąc na zasiłku dla bezrobot? Słyszałam (inform z
                  Wojewódzkiego Urzędu Pracy) że jeśli zostanie przyznany zasiłek Irlandzki po
                  odebraniu pierwszego zasiłku na Wyspie mąż może ubiegać się o tranzyt pieniędzy
                  z Ire do PL na kolejne 3 m-ce.(na podstawie druku E303 -co to za druk czy wyda
                  go urząd pracy w miejscu zamieszkania męża? Czy urząd w Dublinie >bo takie
                  pogłoski słyszałam<) Czy to prawda? Myśli powoli o zjeździe. Na chwilę obecną
                  nie ma tu pracy więc na początek dobre i to. A nie uśmiecha mu się stać w PL
                  urzędzie pracy po 560 zł. (ba, jeśli wogóle zostałby przyznany!!!) Dziękuję i
                  czekam na odpowiedź!
                  • wrodarczyk.witold Informacje o formularzu E303 28.02.07, 18:02
                  • wrodarczyk.witold Kontakt z lokalnym Welfare (DSFA) 28.02.07, 18:05
                    www.welfare.ie/contact/index.html#Local_offices
                    • styga.gdy Re: Kontakt z lokalnym Welfare (DSFA) 07.03.07, 22:56
                      Właśnie przed chwilką obejrzałam sobie w Irl prasie (Athlone Advertiser (na
                      pierwszej stronie oraz w Irish Times z 28 lutego)strajk który wkońcu się odbył.
                      Za dużo to ja z tego nie zrozumiałam (słaby angielski)ale podziałało chyba na
                      pracodawcę. Spotkanie z SIPTU (z jego inicjatywy) w obecności mojego męża i
                      jego kolegi odbyło się. Pan i władca zjawił się w obstawie księgowego i swojego
                      prawnika,który nadawał jadaczką tylko do czasu. (myślał głupi,że ich zagada,
                      ale Panowie z SIPTU fachowo się do tego przygotowali i wygłosili takie
                      kazanie,że się Wielcy współrozmówcy mało nie zapalili ze złości. Do piątku
                      firma ma wywiązać się z zaległych należności w stosunku do pracowników. Na to
                      się wszyscy zgodzli aby ominąć sprawę w sądzie. Szef ma chyba nóż na gardle bo
                      aby zabezpieczyć sobie tyłek przed kolejnymi aferzystami chce wstąpić do
                      związków dla pracodawców. Jednak żeby to nastąpiło tą sprawę musi zamknąć. I
                      znów czekamy do piątku. A mąż kompletuje dokumenty przed zjazdem do PL (już na
                      stałe)aby mieć możliwość otrzymania Irl zasiłku w PL. Mamy małe dylematy
                      ponieważ jeszcze nie przyszla informacja o zwrocie podatku no i to nieszczęsne
                      rodzinne. Czy wystarczy złożyć info,że mąż opuszcza Irl, podać adres w PL oraz
                      nr Polskiego konta walutowego? Nie chcielibyśmy musieć zapomnieć o tych
                      pieniążkach bo są dla nas kwotą bardzo znaczącą. Tym bardziej teraz gdy mąż
                      zjedzie i będzie pracował w Polsce (raczej oboje będziemy musieli pracować. Ja
                      do taj pory zajmowałam się dziećmi i domem) Pozdrawiam!
                      • wrodarczyk.witold Re: Kontakt z lokalnym Welfare (DSFA) 07.03.07, 23:55
                        Rozumiem, że pytanie dotyczy:

                        "Mamy małe dylematy ponieważ jeszcze nie przyszla informacja o zwrocie podatku
                        no i to nieszczęsne rodzinne. Czy wystarczy złożyć info,że mąż opuszcza Irl,
                        podać adres w PL oraz nr Polskiego konta walutowego?"

                        Nie do końca rozumiem, o co chodzi ze zwrotem podatku?
                        Generalnie, w sprawach zwrotu podatku polecam kontakt ze specjalistą, np.:
                        www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=397
                        firma pobiera prowizje ale załatwia wszystko. Nie jestem pewnien, czy istnieje
                        możliwość zwrotu podatku na konto w Polsce, najprawdopodobniej otrzymają Pańtwo
                        czek, który trzeba będzie złożyć do inkasa w banku w Polsce.

                        Co do zasiłku dla bezrobotnych, działa to tak, że przed wyjazdem trzeba uzyskać
                        w Welfare dokument E303, z którym niezwłocznie (7 dni) trzeba się zgłosić do
                        urzędu pracy w Polsce, który będzie ten zasiłek wypłacał (czyli nie ma
                        przelewów z Irlandii bezpośrednio na Państwa konto, ale przez urząd pracy).

                        Jeśli nie o to chodziło, proszę o uściślenie pytania.
                        .
                        • styga.gdy Re: Kontakt z lokalnym Welfare (DSFA) 08.03.07, 00:31
                          Mąż już 3 tyg temu złożył rozliczenie podatkowe za 2006 rok (SAM, jak zwykle).
                          Nie ukrywam,że liczymy na jakiś zwrot. Więc po co nam firma teraz? Zastanawia
                          mnie właśnie TO czy ten czek można zrealizować w PL i czy wogóle nie wyśmieją
                          nas za scenę typu >mąż wpadnie do urzędu i powie :PANIE WRACAM DO PL ALE JAK
                          ZWROT MI SIĘ NALEŻY TO PROSZĘ PRZESŁAĆ DO DOMKU W PL. (podobnie z tym rodzinnym)
                          czy może ma tam czekać,aż listonosz zastuka do drzwi, a następnie na realizację
                          czeku (jeśli wogóle uznają,że zwrot się należy) a na rodzinne (?) to chyba
                          jeszcze z rok by mu zleciało (wiszą nam ok 6000 E >no, oczywiście jeśli
                          przyznają <
                          E 303 odbiera już we wtorek i jeszcze zapytam Pana : Czy te ustawowe 7 dni (na
                          zarejestrowanie się w PL)liczymy od momentu odebrania E303 w Irl czy od momentu
                          przylotu do PL? Czy koniecznie pierwszy zasiłek trzeba odebrać jeszcze będąc w
                          Ire (bo tak mi powiedziano w urzędzie pracy) mąż już od początku jak został bez
                          pracy dostaje 185E/tyg ale to ponoć po interwencji SIPTU został przyznany inny
                          zasiłek (jakiś rodzaj zapomogi)
                          • wrodarczyk.witold Re: Kontakt z lokalnym Welfare (DSFA) 08.03.07, 02:06
                            Mąż już 3 tyg temu złożył rozliczenie podatkowe za 2006 rok (SAM, jak zwykle).
                            Nie ukrywam,że liczymy na jakiś zwrot. Więc po co nam firma teraz?

                            TERAZ JUŻ NIE JEST POTRZEBNA DO NICZEGO, CHOCIAŻ W RAZIE OPÓŹNIEŃ ZE ZWROTEM TO
                            ONI BY PEWNIE INTERWENIOWALI...

                            Zastanawia mnie właśnie TO czy ten czek można zrealizować w PL i czy wogóle
                            nie wyśmieją nas za scenę typu mąż wpadnie do urzędu i powie :PANIE WRACAM DO
                            PL ALE JAK ZWROT MI SIĘ NALEŻY TO PROSZĘ PRZESŁAĆ DO DOMKU W PL.

                            NIE POWINNO BYĆ ŻADNEGO PROBLEMU Z WYSŁANIEM CZEKU W DOWOLNE MIEJSCE NA
                            ŚWIECIE.

                            (podobnie z tym rodzinnym czy może ma tam czekać,aż listonosz zastuka do drzwi,
                            a następnie na realizację czeku (jeśli wogóle uznają,że zwrot się należy) a na
                            rodzinne (?) to chyba jeszcze z rok by mu zleciało (wiszą nam ok 6000 E >no,
                            oczywiście jeśli przyznają

                            ZWROT PODATKU ORAZ NIEUZNANIOWE ŚWIADCZENIA NIE ZALEŻĄ OD DECYZJI URZĘDNIKA,
                            NALEŻĄ SIĘ ALBO NIE.

                            E 303 odbiera już we wtorek i jeszcze zapytam Pana : Czy te ustawowe 7 dni (na
                            zarejestrowanie się w PL)liczymy od momentu odebrania E303 w Irl czy od momentu
                            przylotu do PL?

                            OD PRZYLOTU OCZYWIŚCIE, a dokładniej, wyjazdu z Irlandii:
                            www.up.warszawa.pl/index1.php?grup=unia&n=41

                            Czy koniecznie pierwszy zasiłek trzeba odebrać jeszcze będąc w Ire (bo tak mi
                            powiedziano w urzędzie pracy) mąż już od początku jak został bez pracy dostaje
                            185E/tyg ale to ponoć po interwencji SIPTU został przyznany inny zasiłek (jakiś
                            rodzaj zapomogi)

                            NIC MI NIE WIADOMO O TAKIEJ REGULACJI... NIE CHCIAŁBYM JEDNAK KATEGORYCZNIE
                            ROZSĄDZAĆ.

                            • styga.gdy Re: Bardzo dziękują za kolejne porady!!!!!!!!!!!!! 08.03.07, 09:28
                              • styga.gdy Re: Bardzo dziękują za kolejne porady!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 00:08
                                Zwracam się do Pana z kolejnym zapytaniem w sprawie. Mimo strajku,echa w
                                mediach i ustaleń w trakcie negocjacji pomiędzy SIPTU, pracodawcą i jego
                                prawnikiem a pracownikami,że sprawa zakończy się polubownie i zostaną wypłacone
                                odszkodownia, firma po raz kolejny zostawiła ludzi na lodzie i wypięła się na
                                wszystko. Sprawa niestety ma znależć finał w sądzie więc po sześciu tygodniach
                                oczekiwań wszyscy wracają do PL. Martwi mnie to,że ponoć ludzie będą musieli
                                (tak dziś oświadczył pan z SIPTU)być na sprawach w sądzie. Drugi problem to
                                taki,że mąż miał dziś odebrać E303. Dowiedział się że nie może go otrzymać gdyż
                                pracodawca nie płacił jakiś składek i mało tego że druku nie wystawią dopoki
                                sprawa nie zostanie wyjaśniona i uregulowana przez pracodawcę od dziś
                                wstrzymali wypłatę zasiłku dla bezrobotnych. Każą mu spokojnie (?) wracać do PL
                                a E303 mają dosłać pocztą. Mąż biega jak potłuczony z biura do biura gdyż w
                                sobotę wraca i chce mieć czarno na białym (tak samo podpowiada Powiatowy Urząd
                                Pracy w PL że bez tego druku ma nie wracać i nie wierzyć że Irl załatwi sama
                                sprawę, wszystko wyprostuje i przyśle gotowce do domku (to nie w ich stylu)
                                Gdzie można teraz na szybkiego zgłosić taki problem? Nie wyobrażam sobie że mąż
                                zostanie tam kolejne tygodnie,bo to zwariować można.
                                Podobnie jak Pan myśli, czy można gdzieś poza urzędem w którym mąż złożył
                                wniosek o children benefit (14 mies temu) interweniować w jego sprawie? To duża
                                suma, ta którą nam powinni wypłacić, ale czy po przyjeździe do PL jest szansa
                                że ją dadzą? Czy te nieterminowe składki za strony pracodawcy przez które nie
                                chcą wystawić E303 i przez które wstrzymali zasiłek mogą mieć coś wspólnego z
                                takim opóźnieniem w sprawie rodzinnego?
                                • wrodarczyk.witold Re: Bardzo dziękują za kolejne porady!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 00:52
                                  Obawiam się że nie będę w stanie za wiele doradzić, skoro odpowiedzialne za to
                                  inststucje rozkładają ręce... Być może należałoby skonsultować się z
                                  prawnikiem. Nie znam żadnego biura prawnego w Irlandii, które mógłbym polecić
                                  (choć z pewnością jest tam wielu godnych polecenia prawników), a ze względu na
                                  komunikację (nie wiem jak dobrze znają Państwo język) być może przydałby się
                                  prawnik mówiący po polsku. Ogłoszenia takich kancelarii prawnych pojawiają się
                                  czasem w prasie polonijnej w Irlandii, np.
                                  www.polskiexpress.ie/last_issue.php?type=pdf
                                  www.polskagazeta.ie/PL/index.html
                                  Można interweniować w ministerstwie:
                                  Head Offices of the Department of Social & Family Affairs - telefon (01)
                                  7043000

                                  Jeżeli jest tak, że instytucja w jednym kraju mówi jedno, a w drugim co innego
                                  i jest się odsyłanym od Annasza do Kajfasza - w celu rozwiązywania takich spraw
                                  na styku różnych krajów UE został powołany SOLVIT:
                                  europa.eu.int/solvit/site/index_pl.htm
                                  rtsp://rtsppress.cec.eu.int/Archive/video/mpeg/i053189/i053189_pl.rm

                                  Co do samego procesu, proszę się dowiedzieć, czy przewidziany jest zwrot
                                  kosztów dojazdu (a przynajmniej domagania sie go w przypadku wygrania sprawy.
                                  • styga.gdy Re: Bardzo dziękują za kolejne porady!!!!!!!!!!!! 27.03.07, 08:45
                                    Kolejny raz WIELKIE DZIĘKI!!!!!! I dodam tylko że język nie jest kompletnie tu
                                    problemem czy barierą! Mąż biegle posługuje się językiem angielskim
                                    (irlandzkim!) w przeciwnym razie podejrzewam nie brałby udziału w negocjacjach.
                                    Po takich doświadczeniach z Ire powinno się chyba przywyknąć do tego że NIC SIĘ
                                    NIE NALEŻY I NIC SIĘ NIE WYCIĄGNIE. Mi jednak jakoś w głowie się nie mieści że
                                    wszystko jest przeciwko nam. POZDRAWIAM!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka