Dodaj do ulubionych

Czy to możliwe...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 18:46
... żeby z "pakowaczki"(albo jak kto woli np.pracownicy przy taśmie) móc
awansować, albo w przyszłości znaleźć jakąś lepszą pracę np. w biurze?
Tak się pytam, bo się wybieram pracować fizycznie, ale obawiam się,
że "ugrzęznę" przy tej taśmie :( W kraju skończyłam studia,ale nie radzę
sobie z rzeczywistością. Żadną specjalistką nie jestem, murarzem niestety też
nie. Nie wiem, widocznie jestem niezaradna życiowo, jak to ktoś
powiedział,skoro muszę wyjechać.
Obserwuj wątek
    • Gość: guga a czemu nie? IP: *.cable.ubr04.azte.blueyonder.co.uk 24.03.07, 19:22
      kolega zaczynal w opiece, potem w fabryce pracowal, a dzis w banku Lloydsa w
      okienku
      Tylko trzeba jezyk znac, no troche tej lepszej pracy aktwnie szukac
      A dokad jedziesz?
      • Gość: pie... Re: a czemu nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 21:44
        Wybieram się do Grimsby.Jak będę mieć szczęście wyląduję przy rybach-
        samo zdrowie ;-)Kwasy omega3 są ponoć dobre na depresje w którą wpadam w
        kraju ;).
        • sith_space Re: a czemu nie? 25.03.07, 13:29
          Grimsby to dziura, tak btw, ale wszystko co trzeba to bylo, przynajmniej jak tam
          rezydowalem. Ale mogli przeniesc zalatwianie NINu do Scunthorpe (?).
    • aniaheasley Re: Czy to możliwe... 24.03.07, 19:25
      Jezeli wykorzystac okres bycia pakowaczka na nauke jezyka i ogolne rozgladanie
      sie za innymi mozliwosciami to na pewno jest to osiagalne. Ale fakt ze wielu
      wielu Polakow tkwi przy tasmie/mopie bo sie zasiedzieli i boja sie zmian. Will
      power required.
    • korkix78 Fizolofowanie 24.03.07, 20:09
      > Nie wiem, widocznie jestem niezaradna życiowo, jak to ktoś
      > powiedział,skoro muszę wyjechać.

      Niezaradni zyciowo to sa np Ci :
      biznes.interia.pl/news?inf=877186
      Tych, ktorzy lacza wyjazd z niezaradnoscia (to juz pierwszy wstep do oskymoronu)
      tak naprawde cieszy to, ze wokol jest duzo owych "niezaradnych".
      Sama mysl, ze ktos chce wykonac bardzo konkretna zmiane w swym zyciu - tj
      zmienic kraj - produkuje na jego ryju intensywna piane wku..enia, bo przeciez
      to ewidentny krok w kierunku samodzielnosci, zaradnosci (choc oczywiscie nie
      ostateczny).
      A to oznacza,ze potencjalych ludzi wokol, ktorzy maja gorzej, znow ubedzie i
      jest ryzyko ze przybedzie tych ktorzy sa z zycia zadowoleni, do jasnej ciasnej.

      Oj, to juz nie po ich mysli.

      W zwiazku z tymi wciaz nasilajacymi sie wyjazdami niezaradnych, wkurzeni, musza
      z rozzazonym ryjem m.in. podwyzszac place pracownikom w kraju, bo i ci jeszcze
      postanowia byc niezaradnymi i wyjada.
      A to grozi, ze w szczycie swej zaradnosci nie znajda juz ani jednego pracownika,
      bo wszyscy wybiora niezaradnosc.
      • Gość: deren Re: Fizolofowanie IP: *.cable.ubr04.azte.blueyonder.co.uk 24.03.07, 20:23
        ale zes wyfilozofowal - pracodawcy nie podniosa plac, boby zbankrutowali. To
        panstwo dusi narod, i wcale sie nie przylacze do chorku ze to wina PiSiorow. I
        SLD i PO tez juz rzadzilo, tyle ze pod innymi szyldami - caly ten syf to ich
        wspolna wina. Wolny rynek !!! Prawdziwy, a nie ten unijny pseudokapitalizm
        • korkix78 Re: Fizolofowanie 24.03.07, 21:02
          > ale zes wyfilozofowal - pracodawcy nie podniosa plac, boby zbankrutowali.

          Fizolowalem co najwyzej.

          Jakos od ponad roku ponoc podnosza (procentowo wyglada to nawet nawet, choc
          rzecz jasna nadal placa ochlapami generalnie) i cos nie slychac o serii
          bankructw.
          Spokojnie, nie winie ich jako ogol za cala sytuacje w kraju.

          Chodzilo mi jedynie o swoj glos w sprawie tematu :
          "Branie spraw w swoje rece - moblinosc w ramach krajow Unii Europejskiej w
          poszukiwaniu lepszego zycia jako typowy przejaw niezaradnosci.", ktory miewa
          swoich zwolennikow z wmontowanym genem wku..enia.

          Offtopiki:

          Ze panstwo dusi narod - nie znajdziesz we mnie przeciwnika tego truizmu.
          Wiec nie podyskutujemy.

          Natomiast co do hasla wolnego rynku, znajdujesz we mnie zwolennika.
          Przydal by sie w Polsce, w ktorej lubi sie wszystko zwalac na kogos / cos, co
          nie istnieje. Tu tez nie mamy sie o co klocic. Ale mozemy szukac punktow
          spornych dalej.
    • Gość: pablo Re: Czy to możliwe... IP: *.xdsl.murphx.net 24.03.07, 22:09
      mozna mozna,trzeba tylko chciec.to jest nawet niezla droga ,popracujesz troche
      fizycznie to nabierzesz pokory.Niektorzy od razu zaczynaja od "lepszej" pracy
      a pozniej traktuja wszystkich z gory.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka