Dodaj do ulubionych

Holandia - ziemia obiecana

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 13:53
Od 1 czerwca Holandia ma otworzyc rynek pracy dla Polakow - myślę sobie że
to bardzo obiecujacy kraj - bezrobocie niższe niż w Anglii, łatwosc
porozumiewania sie w Angielskim... no i zarobki nie mniejsze. Może troche
rozluzni sie w Anglii i Irlandii.
Obserwuj wątek
    • Gość: wk Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 14:39
      dziś w telewizji powiedzieli,że od 1 maja, otwierają rynek pracy.
      • Gość: Alex Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.ipt.aol.com 09.04.07, 18:39
        Super....wreszcie bedzie mozna sie wyprowadzic z brzydkiej Anglii do jednego z
        najladniejszych krajow na swiecie......nie wiem tylko, na ile bedzie tam mozna
        funkcjonowac z jezykiem angielskim zamiast holenderskiego.
        • Gość: Soup Nazi Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.sdsl.bell.ca 09.04.07, 20:29
          Gość portalu: Alex napisał(a):

          > Super....wreszcie bedzie mozna sie wyprowadzic z brzydkiej Anglii do jednego z
          > najladniejszych krajow na swiecie

          Nie wiem co takiego slicznego jest w kraju wielkosci zasmarkanego kleenexu, nad
          zimnym morzem, przez to morze zalewanym?

          ......nie wiem tylko, na ile bedzie tam mozna
          > funkcjonowac z jezykiem angielskim zamiast holenderskiego.

          Co ci za roznica? I tak kiedy mowisz po angielsku, nikt nie wie o tym, ze to
          angielski (z wyjatkiem ciebie, ktory wiesz bo sam to sobie wykoncypowales). A
          poza tym, jezeli w ogole dostaniesz jakies tyranie, to bedziesz znow kulisem,
          tak jak jestes w Anglii. Kulis to kulis, co za roznica gdzie?
          • ontarian Re: Holandia - ziemia obiecana 09.04.07, 21:04
            Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

            > Nie wiem co takiego slicznego jest w kraju wielkosci zasmarkanego kleenexu,
            hehe, moze wiatraki?
          • Gość: Alex Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.gotadsl.co.uk 12.04.07, 12:15
            > Co ci za roznica? I tak kiedy mowisz po angielsku, nikt nie wie o tym, ze to
            > angielski (z wyjatkiem ciebie, ktory wiesz bo sam to sobie wykoncypowales). A
            > poza tym, jezeli w ogole dostaniesz jakies tyranie, to bedziesz znow kulisem,
            > tak jak jestes w Anglii. Kulis to kulis, co za roznica gdzie?


            No tak, ale chyba sie zgodzisz ze lepiej byc kulisem w kraju ladnym niz
            brzydkim ? Nie wiem czy tu kiedykolwiek byles, ale Anglia jest bardzo brzydka i
            wszystko wskazuje na to, ze Anglicy nie za bardzo przywiazuja wage do piekna
            srodowiska w ktorym zyja.......pewnie ma to dosc duzy zwiazek z szerokopojeta
            kultura anglosaska i niestety dosc duzymi amerykanskimi wplywami kulturowymi.
            Zreszta co Ci bede wyjasnial, przeciez zyjesz od dawna w Kanadzie i
            powiniennes wiedziec lepiej niz ktokolwiek inny jak brzydkie i tandetnie
            zbudowane sa amerykanskie i kanadyjskie miasta. Elementy tej brzydoty sa
            niestety dostrzegalne takze tutaj w Anglii. Holandia to zupelnie co innego,
            kraj prawdziwie europejski, duzo blizszy kulturowo Niemcom niz Anglikom.
            • maecki Re: Holandia - ziemia obiecana 12.04.07, 14:04
              No tak, ale chyba sie zgodzisz ze lepiej byc kulisem w kraju ladnym niz
              > brzydkim ? Nie wiem czy tu kiedykolwiek byles, ale Anglia jest bardzo brzydka i
              >
              > wszystko wskazuje na to, ze Anglicy nie za bardzo przywiazuja wage do piekna
              > srodowiska w ktorym zyja.......


              Hehehe, tez tak kiedys myslalem. W ogole mi sie Anglia nie podobala. A ostatnio
              zaczyna, naprawde zaczyna mi sie podobac, zarowno zabudowania w miastach, jak i
              countryside. Otoczenie jest bardzo ladne. Brakuje tylko dalekich horyzontow, bo
              tu wszystko stloczone jak sardynki w puszce, ale te...sa za to w Polsce, ja w
              swoim mieszkaniu w Polsce mam widok na szeroka doline Wisly, i jej zakola,
              rewelacja mowie wam :-)
              • jaleo Re: Holandia - ziemia obiecana 12.04.07, 15:02
                maecki napisał:

                > Brakuje tylko dalekich horyzontow, bo
                > tu wszystko stloczone jak sardynki w puszce,

                Zapraszam do Northumberland :-)
                • maecki Re: Holandia - ziemia obiecana 12.04.07, 16:37
                  Dzieki za zaproszenie :-)

                  Northumberland? Calkiem niezle to na zdjeciach wyglada.
                  tinyurl.com/yt6m2o
                  Jednak na kontynencie wszystko jest troche wieksze, przestrzenie, gory, drzewa,
                  drogi w miastach, a i Big Mac nawet (chociaz chips juz nie) ;) Tu mniejsze - wyspa.

                  Bylem ostatnio u siebie w miescie w Polsce, i co mnie zastanawialo, to ile tam
                  przestrzeni, wolnego miejsca, szersze drogi. Przyzwyczailem sie juz troche do
                  tej angielskiej ciasnoty, i widze roznice w proporcjach na kontynencie (w Polsce).

            • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 194.223.6.* 12.04.07, 14:42
              Alex. chyba dobrze nie zwiedziles Wielkiej Brytanii skoro ci sie nie podoba
              Byles W Cornwall? Devon?Parkach Narodowych? Cumbrii? Szkocji? Na wyspach
              jakichs?
              • Gość: Alex Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.gotadsl.co.uk 12.04.07, 16:15
                Gość portalu: RitaSkita napisał(a):

                > Alex. chyba dobrze nie zwiedziles Wielkiej Brytanii skoro ci sie nie podoba
                > Byles W Cornwall? Devon?Parkach Narodowych? Cumbrii? Szkocji? Na wyspach
                > jakichs?

                Anglie i Walie znam dosc dobrze, do Szkocji jescze nie dotarlem, z reszta w
                moim wczesniejszym poscie bardziej mi chodzilo o estetyke miast i osiedli niz o
                sama przyrode. Tak sie zlozylo, ze przed przyjazdem tutaj mieszkalem dosc dlugo
                w Stanach (Chicago i Los Angeles)i mieszkajac teraz tutaj na kazdym kroku
                dostrzegam podobienstwa pomiedzy US i UK. Ten sam "suburban sprawl", ten sam
                brak szacunku dla srodowiska, te same mile kwadratowe parkingow pokryte bez
                zadnej zenady asfaltem, nawet w samym sercu zabytkowych miast, to samo
                tandetne, tanie, spekulacyjne i historyzujace budownictwo mieszkaniowe, takie
                same wiezowce wyrastajace bez skladu i ladu gdzie popadnie jak pasuje
                deweloperom. Przed przyjazdem tutaj wydawalo mi sie ze nie ma nigdzie na
                swiecie brzydszych krajow niz US i Kanada, teraz widze ze Wlk. Brytania
                naprawde nie jest od nich wiele ladniejsza. Im wiecej krajow zwiedzam, tym
                bardziej dochodze do wniosku ze Europa kontynentalna naprawde nie ma na swiecie
                zadnej konkurencji.
                • jaleo Karol?? 12.04.07, 18:23
                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                  > Ten sam "suburban sprawl", ten sam
                  > brak szacunku dla srodowiska, te same mile kwadratowe parkingow pokryte bez
                  > zadnej zenady asfaltem, nawet w samym sercu zabytkowych miast, to samo
                  > tandetne, tanie, spekulacyjne i historyzujace budownictwo mieszkaniowe, takie
                  > same wiezowce wyrastajace bez skladu i ladu gdzie popadnie jak pasuje
                  > deweloperom.

                  Jak bym slyszala ksiecia Karola :-))

                  Zgadzam sie z Toba jesli chodzi o nieprzemyslane budowanie, ale chyba
                  przesadzasz, ze na kontynencie nie ma brzydszych przykladow.

                  Natomiast jesli chodzi o urode krajobrazowa, to ja bym Wyspy Brytyjskie
                  postawila dosc wysoko w rankingu europejskim (a juz na pewno duuuuzo przed
                  Holandia).
                  • Gość: Alex Re: Karol?? IP: *.gotadsl.co.uk 12.04.07, 18:41
                    > Jak bym slyszala ksiecia Karola :-))
                    > Zgadzam sie z Toba jesli chodzi o nieprzemyslane budowanie, ale chyba
                    > przesadzasz, ze na kontynencie nie ma brzydszych przykladow.
                    >
                    > Natomiast jesli chodzi o urode krajobrazowa, to ja bym Wyspy Brytyjskie
                    > postawila dosc wysoko w rankingu europejskim (a juz na pewno duuuuzo przed
                    > Holandia).


                    Nie sadze, zeby ksieciu Karolowi przeszkadzalo tutejsze historyzujace
                    budownictwo mieszkaniowe, tak wiec twoje porownanie uwazam za wyjatkowo nie
                    trafione.
                    • jaleo Re: Karol?? 12.04.07, 19:55
                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                      > Nie sadze, zeby ksieciu Karolowi przeszkadzalo tutejsze historyzujace
                      > budownictwo mieszkaniowe, tak wiec twoje porownanie uwazam za wyjatkowo nie
                      > trafione.

                      Co to znaczy "historyzujace"?

                      Bo pozostala Twoja wypowiedz to jak zywcem przetlumaczona z utyskiwan Karola.
                      • Gość: Alex Re: Karol?? IP: *.ipt.aol.com 12.04.07, 21:34
                        jaleo napisała:

                        > Co to znaczy "historyzujace"?
                        >
                        > Bo pozostala Twoja wypowiedz to jak zywcem przetlumaczona z utyskiwan Karola.


                        Historyzujace to takie, ktore sztucznie nawiazuje do historii a nie
                        odzwierciedla czasow w ktorych powstalo. Przejedz sie do Austrii, Niemiec,
                        Holandii czy Szwajcarii i porownaj tamtejsze budownictwo mieszkaniowe z
                        angielskim to zrozumiesz na czym polega roznica.
                        • jaleo Re: Karol?? 13.04.07, 10:41
                          Gość portalu: Alex napisał(a):

                          > Przejedz sie do Austrii, Niemiec,
                          > Holandii czy Szwajcarii i porownaj tamtejsze budownictwo mieszkaniowe z
                          > angielskim to zrozumiesz na czym polega roznica.

                          Ja doskonale rozumiem, na czym polega roznica miedzy budownictwem w tych
                          krajach, i nie raz sie do nich "przejechalam", wiec nie musisz do mnie jak do
                          przedszkolaka :-)

                          Tylko nie zdawalam sobie sprawy, ze slowo "historyzujace" istnieje.
                • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 89.243.118.* 12.04.07, 23:41
                  Alex, wiesz moze jakbys wyjechal z Los ANgeles troche dalej na pn i obejrzal
                  sobie Carmel i San Francisco to bys zmienil zdanie. Kalifornia jest
                  przepiekna!!!!!!! WYbacz ale zdarzylo mi sie ROWNIEZ mieszkac w USA w San
                  Francisco 5 lat( studiowalam i pracowalam tam) i gdzie tego BETONU wiecej niz w
                  Polsce czy Holandii? Przeciez nawet w LA wiekszosc domow to drewno ze wzgl na
                  trzesienia ziemi.
                  Co Kanada brzydka? Oj Alex Alex... Sorka ale bredzisz. W Kanadzie sa ZAPIERAJACE
                  DECH W PIERSIACH WIDOKI i przepiekne budownictwo drewniane.

                  WNIOSEK: Zrzeda jestes i maruda
            • Gość: Soup Nazi Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.sdsl.bell.ca 12.04.07, 20:46
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > No tak, ale chyba sie zgodzisz ze lepiej byc kulisem w kraju ladnym niz
              > brzydkim ?

              O czym my mowimy? O pieknie krajobrazu czy architektury/zabudowy? Bo jesli o
              krajobrazie to Holandia przegrywa absolutnie z UK, o porownaniu z Kanada czy USA
              nie ma co mowic, i prawde mowiac z cala masa innych krajow w Europie i poza nia.
              Co moze byc ladnego w malym ciasnym kraiku, superplaskiej powierzchni wyrwanej
              sila buremu, zimnemu morzu nad ktorym lezy? Wiatraki? Saboty? Przejezdzalem
              przez ten kraj - nuda wzrokowa nie do wyjecia.

              Nie wiem czy tu kiedykolwiek byles, ale Anglia jest bardzo brzydka i
              >
              > wszystko wskazuje na to, ze Anglicy nie za bardzo przywiazuja wage do piekna
              > srodowiska w ktorym zyja.......pewnie ma to dosc duzy zwiazek z szerokopojeta
              > kultura anglosaska i niestety dosc duzymi amerykanskimi wplywami kulturowymi.

              Bzdurna generalizacja. Anglia? UK? Ktora czesc? W ubieglym roku bylem w Polsce.
              Dojezdzam pociagiem na Slask i zbiera mi sie na pawia widzac ohydne stare
              familoki? Czy to Polska? Polska! W takim razie - coz za ohydny kraj. I tak dalej.

              > Zreszta co Ci bede wyjasnial, przeciez zyjesz od dawna w Kanadzie i
              > powiniennes wiedziec lepiej niz ktokolwiek inny jak brzydkie i tandetnie
              > zbudowane sa amerykanskie i kanadyjskie miasta.

              Chyba jednak musisz mi wyjasnic, bo nie kumam? Co takiego brzydkiego i
              tandetnego jest w polnocnoamerykanskich miastach? Gdzie ty byles? Gotyku nie
              uswiadczysz, fakt, ani czarujacych uliczek starych miast - chyba zgadujesz
              dlaczego i nie masz pretensji do garbatego, o to, ze ma proste dzieci?
              Miasta/dzielnice przemyslowe - wszedzie sa brzydkie. Nowsze industrial parks czy
              commercial parks w Ameryce Pln. sa o wiele schludniejsze, bardziej przestrzenne,
              praktyczniejsze i czystsze niz ich odpowiedniki w Europie, przy czym zoning jest
              w wielu miejscach bardzo surowo przestrzegany. Suburban sprawl? Niestety, jedyna
              alternatywa jest magazynowanie ludzi w blokowiskach. Przepraszam, ja wole
              zielona subdivision middle/middle czy wyzej niz blokowiska dowolnego
              autoramentu. I wiekszosc ludzi tez. Widziales takie? Czy moze ciazy na tobie
              kompleks Jackowa i Grimpointu? Tam rzeczywiscie jest b. nieladnie i tandetnie.
              Trzeba bylo troche przejechac sie suburbiami, takimi od middle-middle wzwyz -
              jest ich do cholery. Nalatujac na taki Pittsburgh, PA, miasto przemyslowe, widac
              do diabla schludnych duzych domow otoczonych zielenia i niebieskich oczek
              basenow na podworkach, i to w okolicy lotniska gdzie lokalizacja nie jest
              najatrakcyjniejsza - tam nie mieszka upper class tylko zwykli ludzie. To nie
              Kalifornia. Wiezowce w downtown, ktore pustoszeja po godzinach? A co ty
              chciales, zeby gdzie robic interesy, w holenderskich wiatrakach? To samo na
              nieco mniejsza skale w Kanadzie, przy czym zazwyczaj jeszcze czysciej i
              schludniej niz w Stanach, nawet w mniej zamoznych dzielnicach?

              Bylem w Anglii kiedys przez kilka dni, ale podejrzewam, ze twoje zale sa rownie
              bezpodstawne jak te do Ameryki Pln. Sprawdz czy nie wqrvia cie przypadkiem cos
              innego np. brak pracy albo licha praca i nie robisz projekcji na calosc. To sie
              czesto zdarza.
              • Gość: Alex Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.ipt.aol.com 12.04.07, 22:57
                Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):


                > O czym my mowimy? O pieknie krajobrazu czy architektury/zabudowy? Bo jesli o
                > krajobrazie to Holandia przegrywa absolutnie z UK, o porownaniu z Kanada czy
                US
                > A
                > nie ma co mowic, i prawde mowiac z cala masa innych krajow w Europie i poza
                nia.


                Zgadzam sie. Kanada jest krajobrazowo wyjatkowo pieknym krajem a parki narodowe
                w USA powalaja swoja uroda na kolana. Tylko ze, tak jak juz wczesniej
                zaznaczylem, nie pisze tu o urodzie krajobrazu lecz o jakosci miast i poziomie
                amerykanskiej i brytyjskiej architektury.

                > Co moze byc ladnego w malym ciasnym kraiku, superplaskiej powierzchni wyrwanej
                > sila buremu, zimnemu morzu nad ktorym lezy? Wiatraki? Saboty? Przejezdzalem
                > przez ten kraj - nuda wzrokowa nie do wyjecia.

                O uroku Holandii nie decyduja ani saboty ani holenderskie nizinne krajobrazy.
                Jest to malutki, uroczy kraik, z kapitalnymi, urokliwymi miastami i doskonala,
                awangardowa, znakomicie wykonana wspolczesna architektura. Przeszlosc jest tam
                polaczona perfekcyjnie z terazniejszoscia, w starym Amsterdamie nie uswiadczysz
                ani jednego psujacego proporcje zabudowy wiezowca w przeciwienstwie do
                londynskiego City gdzie sie az od nich roi i gdzie stoja bez skladu i ladu
                niszczac bezpowrotnie skale i klimat historycznej dzielnicy. To wlasnie miedzy
                innymi mam na mysli piszac, ze Anglicy nie przywiazuja wagi do estetyki. W
                Holandii, Francji, Austrii czy Niemczech byloby to nie do pomyslenia.


                > Bzdurna generalizacja. Anglia? UK? Ktora czesc? W ubieglym roku bylem w
                Polsce.
                > Dojezdzam pociagiem na Slask i zbiera mi sie na pawia widzac ohydne stare
                > familoki? Czy to Polska? Polska! W takim razie - coz za ohydny kraj. I tak
                dale
                > j.

                Jest faktem, ze Polska ma bardzo duzo do nadrobienia w dziedzinie prawidlowego
                projektowania i rewaloryzowania miast a czesto to, co sie tam obecnie buduje
                pozostawia wiele do zyczenia, wystarczy chociazby popatrzec na chaotyczna
                zabudowe we Warszawie. Jednakze jakosc wspolczesnych domow budowanych w Polsce
                jest nieporownywalnie wyzsza od tych budowanych w Anglii. I nie pisze tu o
                multimilionowych rezydencjach w ktorych mieszkaja brytyjscy miliarderzy a o
                zwyklej architekturze budowanej dla zwyklych ludzi.

                >
                > Chyba jednak musisz mi wyjasnic, bo nie kumam? Co takiego brzydkiego i
                > tandetnego jest w polnocnoamerykanskich miastach? Gdzie ty byles? Gotyku nie
                > uswiadczysz, fakt, ani czarujacych uliczek starych miast - chyba zgadujesz
                > dlaczego i nie masz pretensji do garbatego, o to, ze ma proste dzieci?
                > Miasta/dzielnice przemyslowe - wszedzie sa brzydkie. Nowsze industrial parks
                cz
                > y
                > commercial parks w Ameryce Pln. sa o wiele schludniejsze, bardziej
                przestrzenne
                > ,
                > praktyczniejsze i czystsze niz ich odpowiedniki w Europie, przy czym zoning
                jes
                > t
                > w wielu miejscach bardzo surowo przestrzegany. Suburban sprawl? Niestety,
                jedyn
                > a
                > alternatywa jest magazynowanie ludzi w blokowiskach. Przepraszam, ja wole
                > zielona subdivision middle/middle czy wyzej niz blokowiska dowolnego
                > autoramentu. I wiekszosc ludzi tez. Widziales takie? Czy moze ciazy na tobie
                > kompleks Jackowa i Grimpointu? Tam rzeczywiscie jest b. nieladnie i tandetnie.
                > Trzeba bylo troche przejechac sie suburbiami, takimi od middle-middle wzwyz -
                > jest ich do cholery. Nalatujac na taki Pittsburgh, PA, miasto przemyslowe,
                wida
                > c
                > do diabla schludnych duzych domow otoczonych zielenia i niebieskich oczek
                > basenow na podworkach, i to w okolicy lotniska gdzie lokalizacja nie jest
                > najatrakcyjniejsza - tam nie mieszka upper class tylko zwykli ludzie. To nie
                > Kalifornia. Wiezowce w downtown, ktore pustoszeja po godzinach? A co ty
                > chciales, zeby gdzie robic interesy, w holenderskich wiatrakach? To samo na
                > nieco mniejsza skale w Kanadzie, przy czym zazwyczaj jeszcze czysciej i
                > schludniej niz w Stanach, nawet w mniej zamoznych dzielnicach?

                Masz racje piszac, ze miasta kanadyjskie sa duzo schludniejsze od
                amerykanskich. Bylem kiedys, chyba z 15 lat temu w Vancouver w British Columbia
                i pamietam, ze w porownaniu z miastami w USA wyroznial sie bardzo na korzysc.
                Toronto tez jest bardziej schludne od Nowego Yorku a Montreal od Bostonu i
                Filadelfii. Nie znaczy to natomiast, ze jakosc zabudowy kanadyjskich miast
                mozna porownywac z miastami w Europie kontynentalnej. Nie mozna przeciez
                budowac porzadnych i ladnych domow w kraju, w ktorym ludzie przeprowadzaja sie
                co 5 lat. W takim kraju buduje sie tymczasowo, z dykty, plastiku i papy. W
                takim kraju materialem zupelnie nieznanym jest zwykla dachowka. Sam
                wielokrotnie ogladalem z samolotu niebieskie oczka wodne o ktorych piszesz. Sa
                to skladane baseny gumowe a nie murowane, tak jak mozna by sobie to wyobrazic w
                Europie. Co do parkow industrialnych, przejedz sie prosze obejrzec fabryki
                niemieckie, nie mowie nawet o BMW w Monachium czy Mercedesie i Porsche w
                Stuttgarcie, lecz o zwyklych zakladach w zachodniej czesci Niemiec. Wtedy na
                pewno pozbedziesz sie zludzen o wyjatkowosci tego co macie w tej dziedzinie
                Kanadzie. A Pittsburgh nie jest juz miastem przemyslowym od ponad 30 lat,
                przemysl ciezki zostal tam zlikwidowany a jego miejsce zajely wysoko
                wyspecjalizowane szpitale....wiem, swego czasu przez okres kilku lat latalem
                tam z LA prawie co miesiac.


                > Bylem w Anglii kiedys przez kilka dni, ale podejrzewam, ze twoje zale sa
                rownie
                > bezpodstawne jak te do Ameryki Pln. Sprawdz czy nie wqrvia cie przypadkiem cos
                > innego np. brak pracy albo licha praca i nie robisz projekcji na calosc. To
                sie
                > czesto zdarza.


                Na prace nie narzekam, Anglicy sa bardzo milym i sympatycznym narodem i
                atmosfera w biurze jest generalnie bardzo dobra. Natomiast, pomimo tego, ze i w
                Stanach i w Anglii pracowalem w zawodzie (uwierz mi, nie pracuje tu na zmywaku)
                pozbylem sie juz zludzen, ze moge tu osiagnac zawodowo to co moglbym osiagnac
                gdybym sie tu urodzil.
                • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 89.243.118.* 12.04.07, 23:56
                  Alex napisal:
                  >Zgadzam sie. Kanada jest krajobrazowo wyjatkowo pieknym krajem a parki narodowe
                  >w USA powalaja swoja uroda na kolana.

                  Polecam wycieczke do Rocky Mountains Colorado, Utah, Montana, Arizona ba! bedac
                  w Kaliforni mogles ruszyc pupsko do Death Valley, Tahoe jezioro czy Yosemite
                  tudziez Sierra Nevada. Kanada piekna ale USA niemal tak samo tylko trzeba wyjsc
                  z Jackowa w Chicago czy jakiegos innego polskiego getta w LA.

                  Poza tym Kalifornia to nie tylko LOS ANGELES bo to bardzo specyficzne i plytkie
                  dosc mentalnie miasto nastawione na produkcje Hollywoodzka. ALe juz pobliskie
                  San Diego, Santa Barbara, San Louis Obispo to co innego. NIe wspomne juz o the
                  Bay Area. Wybacz ale w Kalifornii ciezko o wysokosciowce poza LA downtown.
                  Wszedzie indziej jest ich JAK NA LEKARSTWO. A w San Francisco dominuja XIX
                  drewniane wieczne domki w stylu wiktorianskim przezedzone paroma 30 pietrowcami
                  zaledwie!
                  Alexio leniuchu jeden, no rusz pupe i pozwiedzaj bo to ci potrzebne i nie marudz
                  o gustach bo jak ci wiadomo de gustibus non est disputandum.

                  Alex napisal:
                  >Natomiast, pomimo tego, ze i w Stanach i w Anglii pracowalem w zawodzie (uwierz
                  mi, nie pracuje tu na zmywaku)
                  > pozbylem sie juz zludzen, ze moge tu osiagnac zawodowo to co moglbym osiagnac
                  > gdybym sie tu urodzil.
                  Alex Alex ty zrzedzacy lobuziaku!:)))
                  No to tylko jesli nie chcialo ci sie dalej ksztalcic czy cos robic , wysilic sie
                  etc. Ja wyjechalam z Polski w 1996 po skonczeniu tam studiow hist sztuki w
                  Polsce. W UK i USA studiowalam dalej i pracowalam osiagnelam znacznie wiecej niz
                  to co moglabym jako jakis kustosz w polskim muzeum. Pracuje w wielkiej firmie
                  gdzie kazda osoba to inna nacja. Moja szefowem jest Francuz, a ja zas nadzoruje
                  Belgiem, i 2 Angielkami. . Nikogo tu NIE OBCHODZI skad jestes, wazne co umiesz i
                  co soba prezentujesz. Szkoda mi zreszta czasu cie przekonywac. Ciao.
                • Gość: Pat&Co Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.cable.ubr07.azte.blueyonder.co.uk 13.04.07, 13:59
                  Gość portalu: Alex napisał(a):

                  w starym Amsterdamie nie uswiadczysz
                  >
                  > ani jednego psujacego proporcje zabudowy wiezowca w przeciwienstwie do
                  > londynskiego City gdzie sie az od nich roi i gdzie stoja bez skladu i ladu
                  > niszczac bezpowrotnie skale i klimat historycznej dzielnicy. To wlasnie miedzy
                  > innymi mam na mysli piszac, ze Anglicy nie przywiazuja wagi do estetyki. W
                  > Holandii, Francji, Austrii czy Niemczech byloby to nie do pomyslenia.

                  zartujesz chyba.
                  To co sie robi w UK jesli chodzi o planowanie przestrzenne jest moim zdaniem
                  naruszeniem prawa wlasnosci, jesli na kontynencie jest gorzej - to ciesze sie ze
                  tam nie mieszkam.
                  Wiezowce stojace bez ladu i skladu w City? pewnie nie slyszales nigdy o
                  londynskich korytarzach przestrzennych - ani o niedawnych wysilkach Kena
                  Livingstona zeby zmniejszyc ich powierzchnie, w czym zreszta mu kibicuje.
                  I ciezko powiedziec zeby w Londynie stalo duzo wiezowcow - porownaj z
                  metropoliami amerykanskimi.
                  Rzuc sobie okiem na wikipedie - podaja tam przecietna wysokosc w stopach miast.

                  >Jednakze jakosc wspolczesnych domow budowanych w Polsce
                  > jest nieporownywalnie wyzsza od tych budowanych w Anglii. I nie pisze tu o
                  > multimilionowych rezydencjach w ktorych mieszkaja brytyjscy miliarderzy a o
                  > zwyklej architekturze budowanej dla zwyklych ludzi.

                  nie, to jest przesada - jakosc moze byc nieco nizsza, ale podejrzewam ze
                  jakakolwiek nadwyzka jakosci w Pl ogranicza sie do mojego rodzinnego Mazowsza.
                  Poza tym - krytykowanie jakosci czy warunkow mieszkaniowych z polskich pozycji
                  jest niepowazne. Ostatni raport KE stwierdza wprost ze Pl ma najgorsze warunki
                  mieszkaniowe w calej Unii.

                  • Gość: Alex Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.gotadsl.co.uk 13.04.07, 16:37
                    WGość portalu: Pat&Co napisał(a):
                    > zartujesz chyba.
                    > To co sie robi w UK jesli chodzi o planowanie przestrzenne jest moim zdaniem
                    > naruszeniem prawa wlasnosci, jesli na kontynencie jest gorzej - to ciesze sie
                    z
                    > e
                    > tam nie mieszkam.
                    > Wiezowce stojace bez ladu i skladu w City? pewnie nie slyszales nigdy o
                    > londynskich korytarzach przestrzennych - ani o niedawnych wysilkach Kena
                    > Livingstona zeby zmniejszyc ich powierzchnie, w czym zreszta mu kibicuje.
                    > I ciezko powiedziec zeby w Londynie stalo duzo wiezowcow - porownaj z
                    > metropoliami amerykanskimi.
                    > Rzuc sobie okiem na wikipedie - podaja tam przecietna wysokosc w stopach
                    miast.


                    Wybacz, ale wypisujesz tu wierutne bzdury.....oslawione londynskie korytarze
                    powietrzne sa TYLKO I WYLACZNIE pretekstem i usprawiedliwieniem dla wielkich
                    deweloperow do budowania tak wysoko i tak gesto jak tylko na to maja ochote.
                    Wspomniany tu przez Ciebie burmistrz Ken Livingstone wbrew temu co piszesz nie
                    tylko nawoluje do budowania w londynskim City jeszcze wyzszych budynkow ale tez
                    lobbuje na rzecz wiekszej ich ilosci. Z checi uczynienia z Londynu drugiego
                    Manhattanu nie robi on przeciez od poczatku swojej kadencji zadnej tajemnicy.
                    Spory odsetek londynskich architektow zarzuca mu zreszta kompletna
                    niewrazliwosc na polityke przestrzenna miasta i obarcza go wina za stopniowe
                    zatracanie przez Londyn jego europejskiego charakteru. Sprawy zaszly juz tak
                    daleko, ze oslawiona English Heritage Foundation niedawno slusznie zawetowala
                    powstanie jednej z najwyzszych planowanych do tej pory wiez projektowanych
                    przez hiszpanskiego architekta Raphaela Vignoly co wstrzymalo rozpoczecie
                    budowy a Unesco bardzo powaznie zaczyna straszyc Londyn, ze jezeli sie nie
                    opamieta i nie przestanie stawiac dalszych wiezowcow w zabytkowym City to
                    straci status World Heritage Site (podobny status w Polsce ma miedzy innymi
                    torunska i krakowska starowka). W dodatku zupelnie nie rozumiem Twojego
                    porownania do ilosci wiezowcow w miastach amerykanskich....przeciez w USA
                    wiezowce sa u siebie w domu, nie konkuruja z historyczna zabudowa i wlasnie to
                    one tam tworza unikalna artmosfere amerykanskich miast.


                    > nie, to jest przesada - jakosc moze byc nieco nizsza, ale podejrzewam ze
                    > jakakolwiek nadwyzka jakosci w Pl ogranicza sie do mojego rodzinnego Mazowsza.
                    > Poza tym - krytykowanie jakosci czy warunkow mieszkaniowych z polskich pozycji
                    > jest niepowazne. Ostatni raport KE stwierdza wprost ze Pl ma najgorsze warunki
                    > mieszkaniowe w calej Unii.


                    Ponownie piszesz nieprawde.....chyba nie byles nigdy na budowie angielskiego
                    domu jednorodzinnego i nie widziales stosowanych tu materialow, ktore sa chyba
                    ze 100 lat do tylu za Polska, o takich krajach jak Holandia, Niemcy czy Austria
                    nawet nie chce mi sie wspominac. Czy Ty kiedykolwiek widziales w Polsce prawie
                    cale miasteczko zabudowane jednym typem domku typu blizniak ? Natomiast raport
                    KE dotyczacy warunkow mieszkaniowych odzwierciedla ilosc lokali w Polsce a nie
                    ich architektoniczna jakosc.
                    • Gość: Pat&Co Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.cable.ubr07.azte.blueyonder.co.uk 13.04.07, 17:13
                      przeciez dokladnie o tym pisalem, sory jesli nie dosc jasno - nie mam nic
                      przeciwko Londynowi z wieksza liczba wiezowcow, generalnie nie mam nic przeciwko
                      wiezowcom, ktore, nota bene, wydaja sie byc o wiele bardziej na miejscu w gesto
                      zaludnionej Europie niz w Stanach, gdzie jest przeciez o wiele wiecej miejsca.

                      Mysle zupelnie serio ze Londyn bedzie raczej sie martwil swoim miejscem na
                      liscie miedzynarodowych centrow finansowych niz na liscie UNESCO.

                      Czy Ty kiedykolwiek widziales w Polsce prawie
                      > cale miasteczko zabudowane jednym typem domku typu blizniak ?

                      Tak;-) widzialem rowniez osiedla blokow i chociaz nie cierpie zabudowy
                      szeregowej wole ja niz wielka plyte.

                    • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 89.240.58.* 13.04.07, 20:21
                      Gość portalu: Alex napisał(a):

                      >Czy Ty kiedykolwiek widziales w Polsce prawie
                      >cale miasteczko zabudowane jednym typem domku typu blizniak ?

                      W Holandii widzialam cale kilometry identycznych domkow...
    • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 89.240.34.* 09.04.07, 20:25
      oj Bynio.. Nie wierz za mocno w notowania bezrobocia w UK. WIele osob siedzi na
      bezrobociu w UK i pracuje na czarno. W Holandii sie to tak nie oplaca;)
      • Gość: bankier Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.lei3.cable.ntl.com 09.04.07, 21:26
        wlasnie ze notowania bezrobocia w UK sa duuuuzo zanizone,Polacy i inni
        przybysze nierejestruja sie jako bezrobotni,bo i tak nic niedostana,bezrobocie
        wsrod Polakow(w uk) na ta chwile to ok 40-50%,a znam sporo ludzi co placza w
        robocie tak ze tak im zle,ale sie trzymaja bo wiedza ze nic innego teraz
        nieznajda,a o pernamencie mozna zapomniec.Jeszcze jak sie ma referencje,super
        jezyk,i najlepiej poszukiwany fach to mozna cos zmieniac a tak to UK to bida z
        nedza...Oby otworzyli Holandie i jeszcze Niemcy,Austrie,Bialorus,Mozambik itd
        bo z UK to powinno 40mln wyjechac zeby byla praca a tyle to tu przyjedzie w
        ciagu 4lat:/
        • tzymische Re: Holandia - ziemia obiecana 09.04.07, 21:40
          bankier? Raczej idiota... ciekawe jak to obliczyles... heheh 40-50%...
          • Gość: bankier Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.lei3.cable.ntl.com 09.04.07, 22:33
            napewno nie opierajac sie na propagandzie kretynow co siedza w PL i narzekaja-
            jak na 500 spotkanych Polakow co 2 gora trzeci ma prace,a tu w przeciwienstwie
            do PL 98%ostro szuka i nie wybrzydza.A tu co 2-3 czlowiek na ulicy mowi po
            polsku:)
          • Gość: asnyk Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 86.111.162.* 09.04.07, 22:36
            Po prostu ma dwóch znajomych z czego jeden bez pracy, a drugi narzeka.
            • Gość: Nicos Sofocleus Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.sol2.cable.ntl.com 09.04.07, 22:42
              ha ha, bankier co ty wygadujesz. siedze w anglii, w bardzo wydawałoby się zatłoczonym miejscu a praca czeka i to nie tylko zmywanie...
              aby tak mało pracy było w Polsce cow Anglii.
              PS. Bankier pozdrów wszystkich bezrobotnych Polaków w Anglii, ha ha.
              • Gość: maecki Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.04.07, 00:29
                Jezeli ktos w Anglii jest bezrobotnym, to cos jest z nim nie tak.
                Nie mowie o ludziach szukajacych wymarzonej pracy w zawodzie, ktorzy moga
                miesiacami tej pracy szukac i nie chwytac byle czego. Tylko o tych, co chcieliby
                pracowac, a nie moga znalezc. Dla mnie to niepojete.
                • Gość: Anulka Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.ipt.aol.com 10.04.07, 00:54
                  Pracowałam w Holandii 2,5 roku i wcale to nie taka ziemia obiecana.Pracowalam
                  tam na pozwoleniach półrocznych i niestety mozliwosc pracy TYLKO NA SZKLARNIACH
                  w ogrodnictwie.Bez paszportu niemieckiego nie ma szans na pracę gdziekolwiek
                  indziej np. jako kelnerka,biuro itp. Mimo,ze uczyłam się solidnie holenderskiego
                  w ciągu pół roku z osoby,która słowa nie potrafiła powiedziec w tym języku
                  zmieniłam się w tłumacza dla osób nowych na ,,mojej szklarni,, nie znających
                  zadnego innego języka oprócz polskiego:)Pilnie uczyłam się dalej, zapisałam się
                  do szkoły szkałam innej pracy... bez skutecznie...tylko aupair i szklarnie,sady
                  czy pola.Nawet jezyk nic tu nie wskórał..!

                  W tej chwili pracodawcy nie potrzebują juz tylu papierów aby wyrobic pozwolenie,
                  następnie kontrakty zrobiły się roczne.Co bedzie po zmianie?
                  Wydaje mi się,ze nic się nie zmieni...Polacy na polskich papierkach tylko do
                  szklarni i fabryk!Stawki mniejsze jak w UK.Holendrzy nie chcą polaków na innych
                  posadach.A dodatkowo są baardzo wymagający.Oczekują codów, pracy 12 godzinej
                  cięzkej codziennie bez wolnych weekendów...sa bezlitosni.Owszem zdarzy sie jakis
                  pracodawca ,miły, ale
                  rzadkosc.Anglicy są mniej wymagający.Zdecydowana różnica

                  No ale jesli ktos lubi pracowac za mniej,w dodatku harowac jak wół i słuchac
                  ciągle ,,szybciej,, to droga wolna...:)
                  • Gość: Justyna Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 83.141.66.* 10.04.07, 16:43
                    W samym Amsterdamie jest sporo posad dla osob mowiacych tylko po angielsku
                    (wnioskuje po przegladanych stronach internetowych). Holenderski wbrew pozorom
                    nie jest jezykiem trudnym (a na pewno nie trudniejszym niz angielski). Po 3
                    miesiacach pobytu w NL, a potem po 3 miesiacach nauki w Pl bylam w stanie
                    zrozumiec o czym jest konwersacja, i czasami sklecic jakies zdanie - to chyba
                    nie tak najgorzej w sumie (chociaz jak sie teraz zastanawiam... to jakos
                    niezbyt wybitne osiagniecie jezykowe to bylo). Sa posady za 25k euro rocznie
                    (dane tylko z Amsterdamu, tylko tam szukalam) a mieszkania sa co najmniej
                    polowe tansze (nie mowie o wynajeciu, chociaz to tez, tylko o kupnie) niz w
                    Dublinie.
                    Pytanie nr 1 brzmi, czy Polacy maja szanse dostac jakakolwiek inna prace niz
                    wspomniana praca w szklarni, czy na polu. Byc moze stereotyp Polaka od
                    truskawek i pomidorow wyksztalcil sie tam na tyle, ze pracodawcy niechetnie
                    beda spogladac na Polakow aplikujacych na inne stanowiska. Nie wiem, bo tego
                    akurat nie sprawdzalam.
                    Kiedys spotkalam dziewczyne, ktora jechala do pracy w Irlandii twierdzac,
                    ze "jezyk, to sie w tydzien zalapie" - wiec moze sa tacy zdolni, tylo ja taka
                    niekumata ;) i z holenderskim tez sie tak da.
                    Co do zalet Holandii - maja wiatraki, ladne meble, appelstroop, targ sera,
                    sciezki rowerowe, no i sa na kontynencie :) W ogole, Holandia to ladny kraj
                    jest :)
                  • Gość: RitaSkita Re: Holandia - ziemia obiecana IP: 194.223.6.* 10.04.07, 17:05
                    moi znajomi Holendrzy nie maluja tego kraju tak pozytywnie jak nasz poczciwy
                    Bynio. Uwazaja ze od czasu zmiany rzadu na bardziej konserwatywny wcale nie
                    jest tak rozowo jak bylo w latach 90-tych i wiele osob jest wlasnie BEZ Pracy
                  • Gość: RitaSkita Re: IP: 194.223.6.* 10.04.07, 17:05
                    moi znajomi Holendrzy nie maluja tego kraju tak pozytywnie jak nasz poczciwy
                    Bynio. Uwazaja ze od czasu zmiany rzadu na bardziej konserwatywny wcale nie
                    jest tak rozowo jak bylo w latach 90-tych i wiele osob jest wlasnie BEZ Pracy
            • Gość: kasia Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.kalisz.mm.pl 10.04.07, 18:06
              Bankier to ale nedza i drajwer-styl pisania ten sam:)
    • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 12.04.07, 23:57
      Irlandia jest bardzo pieknym krajem.

      W Holandii nigdy nie bylam. Mam kilkoro znajomych, ktorzy bywali i bywaja tam
      duzo i czesto, i wzyscy jak jeden maz narzekaja na jedna rzecz - nieufnosc, brak
      usmiechu, brak checi pomocy. Moj partner mial raz przygode w Amsterdamie, ktora
      obrazuje stosunek Holendrow do swiata. W jego przytomnosci starsza osoba
      przewrocila sie, jadac na rowerze. Natychmiast do niej podszedl, oferujac pomoc,
      ale sploszona staruszka odganiala go, pytajac, czego tez on od niej chce i ze
      ona nie ma pieniedzy. Z relacji moich znajomych wynika, ze ludzie tam nie sa
      przyzwyczajeni do normalnych ludzkich odruchow pomocy i sympatii, kazdy zajmuje
      sie soba, malo kto podtrzyma ci drzwi, gdy nadchodzisz, malo kto sie usmiechnie.
      A ja wlasnie za to miedzy innymi bardzo lubie Irlandie, i wlasnie dzieki temu
      szybko sie tu odnalazlam. Ja zatem nie bede ta, ktora zwolni tu miejsce ;-)
      • martinez027 Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 00:24
        eeela napisała:

        > Irlandia jest bardzo pieknym krajem.
        >
        > W Holandii nigdy nie bylam. Mam kilkoro znajomych, ktorzy bywali i bywaja tam
        > duzo i czesto, i wzyscy jak jeden maz narzekaja na jedna rzecz - nieufnosc,
        bra
        > k
        > usmiechu, brak checi pomocy. Moj partner mial raz przygode w Amsterdamie,
        ktora
        > obrazuje stosunek Holendrow do swiata. W jego przytomnosci starsza osoba
        > przewrocila sie, jadac na rowerze. Natychmiast do niej podszedl, oferujac
        pomoc
        > ,
        > ale sploszona staruszka odganiala go, pytajac, czego tez on od niej chce i ze
        > ona nie ma pieniedzy. Z relacji moich znajomych wynika, ze ludzie tam nie sa
        > przyzwyczajeni do normalnych ludzkich odruchow pomocy i sympatii, kazdy
        zajmuje
        > sie soba, malo kto podtrzyma ci drzwi, gdy nadchodzisz, malo kto sie
        usmiechnie
        > .
        > A ja wlasnie za to miedzy innymi bardzo lubie Irlandie, i wlasnie dzieki temu
        > szybko sie tu odnalazlam. Ja zatem nie bede ta, ktora zwolni tu miejsce ;-)
        >
        >
        Irlandia piekna?????Buhahaha-z ktorej strony????To wielka droga dziura!!Moze
        zachod-klify jeszcze ujda,ale dublin i te ich"gory"nieopodal ublina to zenada!!!
        No i mega bezrobocie wsrod polakow!!!
        • Gość: chlop_ze_wsi Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.range86-140.btcentralplus.com 13.04.07, 00:34
          no i trawa rosnie na podworku .
          dla "cpunow" raj
          jak widzisz na rozowo to holandia jest przystania.
          szukasz stabilizacijlepszego zycia wal prosto do australi
          albo do
          nowej zelandi

          do odwaznych swiat nalezy
        • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 00:37
          Co ma bezrobocie wsrod Polakow do piekna samej wyspy?

          I czy prawdziwe gory sa niezbednym warunkiem piekna? Irlandia JEST piekna, z
          tymi lagodnymi pagorkami o intensywnej zieleni, ktora gdy widzi sie na
          zdjeciach, mysli sie, ze jest podrasowana, a wcale tak nie jest. Wszedzie
          piekna, gleboka, intensywna zielen, pachnace, miekkie nadmorskie trawy, male
          laki, poprzedzielane pozornie bezladnie rozsianymi krzakami, male sielankowe
          domki z jasnego kamienia. W ktora wioche nie skrecic, tam jakies romantyczne
          resztki sredniowiecznego klasztoru albo sterczace menhiry, albo omszale kamienie
          z inskrypcjami w ogamie. Fale poteznie rozbijajace sie o nadbrzezne skaly.
          Piekne parki. Male uliczki z kamienicami w czerwonej cegle, z malymi, zadbanymi
          ogrodkami. Mewy skrzeczace w centrum miasta. Wiecznie zielone drzewa, szarpane
          wiatrem, smagane strugami szarego deszczu wlasnie po to, aby podsycic ich
          niesamowita zielen. Oszalamiajaco pachnace magnolie na kazdym rogu. Zadbane,
          zadowolone z siebie koty, brzeczace dzwoneczkami zawieszonymi u szyi, wylegujace
          sie na ogrodzeniach i leniwie ci sie przypatrujace, gdy rano wychodzisz z domu.
          Biblioteka w neogotyckim stylu, przestronna, imponujaca, po ktorej zimowymi
          wieczorami swiszczy przejmujaco wiatr, wywolujac duchy.
          Piekny kraj.
          • jaleo Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 11:11
            Ela - az mi sie lza w oku zakrecila, bo ja sie po czesci wychowalam w Irlandii
            i spory kawalek mojego serducha tam pozostal :-)

            Ale rzucasz perly przed wieprze, ze sie tak biblijnie wyraze...
            • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 11:20
              Perly pozostana perlami, czy w morskich glebinach, czy w swinskim korycie. Rzecz
              w tym, ze wszedzie na swiecie, w kazdym po kolei kraju, jest sporo piekna.
              Wystarczy umiec je dostrzec i sie nim zachwycic. Ci, ktorzy tego nie widza, na
              pewno nie naleza do ludzi, ktorzy znaja Jozefa.
      • maecki Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 11:22
        > Irlandia jest bardzo pieknym krajem.

        Moze i jest. Mi sie za bardzo nie podobalo, a na pewno nie chcialbym tam
        mieszkac. A zadupie takie, za matko boska.
        • Gość: jess Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.bulldogdsl.com 13.04.07, 11:32
          Zadupia to dopiero na kontynencie zobaczysz. Te super schludne niemieckie czy
          holenderskie miasteczka gdzie zycie zamiera z zachodem slonca i gdzie zyje sie
          chyba tylko w oczekiwaniu na smierc. Daj mi Irlandie/Anglie any time.
        • tzymische Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 12:44
          moze i zadupie. Ale na tym zadupiu gra w lipcu The Rolling Stones, w
          pazdzierniku The Police a po drodze jeszcze The Who i masa innych (chociazby
          Ozzie Osbourne) a w Polsce, w centrum wszechswiata w nie zadupiu takim, ze
          Matko Boska... wydarzeniem 10 lecia byl koncert U2 i koncert Stonesow w 1998
          raz na 30 lat.
          Wiesz co? To ja juz wole zadupie.
          • maecki Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 12:55
            le na tym zadupiu gra w lipcu The Rolling Stones, w
            > pazdzierniku The Police a po drodze jeszcze The Who i masa innych (chociazby
            > Ozzie Osbourne) a w Polsce, w centrum wszechswiata w nie zadupiu takim, ze
            > Matko Boska... wydarzeniem 10 lecia byl koncert U2 i koncert Stonesow w 1998
            > raz na 30 lat.

            Hehe. No faktycznie, wydarzenie. Koncert zespolu, ktory lata swietnosci mial 20
            i 30 lat temu, a teraz to zal na to patrzec i tego sluchac. Uczta duchowa.

            > Wiesz co? To ja juz wole zadupie.
            Wole swoje zadupie niz czyjes.

            Moze jestem troche zmanierowany i rozpieszczony, poniewaz mieszkam 50km od
            Londynu, ale w ladnym, malym angielskim miasteczku w Essex, takze na mnie
            Irlandia nie zrobila zadnego wrazenia, a nawet bylem nieco rozczarowany,
            i jezeli np. mialbym wybierac, gdzie mieszkac, w Irlandii, czy w Polsce, to
            nie byloby najmniejszego problemu z dokonaniem tego wyboru.

            • tzymische Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 17:21
              ahaaa... fakt Stonesi, the Police to jakies przebrzmiale gowienka.
              Nie to co wysublimowany muzycznie Rubik czy najdoskonalszego sortu muzycznego
              Ich Troje... no coz, poznalismy Twoje muzyczne gusta przynajmniej. Jednym
              zdaniem, jaka kolwiek rozmowa z Toba to strata czasu - cos jak dyskusja z dupa
              o kolorach.
              • Gość: maecki Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.07, 19:04
                > ahaaa... fakt Stonesi, the Police to jakies przebrzmiale gowienka.

                Zgadza sie :)
                Nic nowego do muzyki juz nie wnosza, kiedys byli innowacyjni i "poszukujacy", a
                teraz to, tak jak powiedziales, przebrzmiale :)

                o coz, poznalismy Twoje muzyczne gusta przynajmniej. Jednym
                > zdaniem,

                Nie poznales moich muzycznych gustow, nie napisalem czego slucham, i nie mam
                zamiaru, bo nie mielibysmy pewnie o czym rozmawiac. A o Stones'ach czy
                Police'ach mi sie nie chce, nigdy nie sluchalem ich za duzo.

                Jednym
                > zdaniem, jaka kolwiek rozmowa z Toba to strata czasu - cos jak dyskusja z dupa
                > o kolorach.

                Trudno, mnie sie calkiem milo rozmawialo.
                • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 19:33
                  > Zgadza sie :)
                  > Nic nowego do muzyki juz nie wnosza, kiedys byli innowacyjni i "poszukujacy", a
                  > teraz to, tak jak powiedziales, przebrzmiale :)

                  A Mozart jaki jest przebrzmialy!
                  • Gość: maecki Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.07, 19:39
                    > A Mozart jaki jest przebrzmialy!

                    Akurat Mozart i paru innych nie. :)
                    • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 19:46
                      A to ty jestes wyrocznia ostateczna swiata tego, ktora nam, ciemnemu ludowi,
                      wyjawia, co jest przebrzmiale, a co nie?
                  • ontarian Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 19:41
                    eeela napisała:

                    > A Mozart jaki jest przebrzmialy!
                    hehe, no wlasnie
                    • jaleo Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 20:25
                      Chodzi o to, ze w Irlandii to i progresywni, i przebrzmiali, i na topie, i
                      zniego spadnieci, koncertuja bez przerwy, bo jest to, po UK, druga co do
                      waznosci arena popkultury w Europie. Jak na zadupie to raczej dla milosnika
                      muzyki nie jest zle :-)
        • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 13:26
          Nie wiem, co jest zlego w mieszkaniu na zadupiu. Na koncert mozna pojechac,
          ksiazki mozna zamowic, na zadupiu jest ciszej, spokojniej, czysciej i milej. Im
          jestem starsza, tym gorsze zadupia wybieram do mieszkania :-)
          • ontarian Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 16:55
            eeela napisała:

            > Im jestem starsza, tym gorsze zadupia wybieram do mieszkania :-)
            im starsza jestes, tym czesciej do lekarza masz potrzebe
            jak rowniez wieksze prawdopodobienstwo,
            ze lekarza do ciebie wezwac trzeba bedzie
            a jak wiesz na zadupiu znacznie trudniej o lekarza
            wiec zanim z nie zadupia dojedzie, albo ty do nie zadupia dojedziesz
            to moze byc ciutke za pozno i po grabarza dzwonic trza bedzie
            • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 18:25
              Kazdemu jakis czas pisany. Lepiej go przezyc tak, zeby bylo ladnie i milo, a nie
              byle jak, oby najdluzej.
              • Gość: DamianBSc tylko domena .au :-) IP: 89.100.188.* 13.04.07, 18:43
                Przeciez jednym jest lepiej w UK/IRL a 2gim w NL, 3cim nigdzie nie bedzie
                dobrze...z moich osobistych obserwacji i wnioskow - Australia. Skoro
                Irlandczycy tam zostaja znaczy, ze jest lepiej niz w IRL.
                pozdr
                d
              • Gość: Soup Nazi Re: Holandia - ziemia obiecana IP: *.sdsl.bell.ca 13.04.07, 19:09
                eeela napisała:

                > Kazdemu jakis czas pisany. Lepiej go przezyc tak, zeby bylo ladnie i milo, a ni
                > e
                > byle jak, oby najdluzej.

                Kiedys mialem 2 godziny zajec z pewnym profesorem, bardzo sympatycznym gosciem,
                nazwijmy go Barry, wiek 55-60. Otoz 1 godzina wypadala przed lunch break, druga
                po, wiec bylo miedzy nimi 45 minutowy bodajze odstep. Gdy wrocilem, Barry
                siedzial juz na katedrze, na ktorej stal rowniez soft drink cup z napisem "Fast
                Eddie's". "Fast Eddie's" to byla nazwa drive-through fast food joint, ktory
                zasadniczo powinien sie nazywac "Greasy Eddie's", bo specjalnoscia zakladu byly
                bardzo takiez wlasnie burgers & French fries obowiazowo zapijane wiadrem Coli.
                Wszystko tak jak za good, ole' fifties, brakowalo tylko dlugonogich kelnerek na
                wrotkach i Freda Flintstone'a przed toba. Nie uchwycilem poczatku konwersacji,
                ale ktos ze sluchaczy widocznie pytal Barry'ego czy nie obawia sie tak walic
                cholesterolem w jego wieku. Barry usmiechnal sie i rzekl: "Let's put it this
                way: if you don't eat from "Fast Eddie's" and likes now and then, you'll
                probably live a year or two longer than if you do. But, mind you, that's the
                time of one's life when they usually have to carry you to the washroom when you
                need to go. That's why I dont' really care, 'cause Eddie's burgers & fries are
                really good".

                I rzeczywiscie byly, hehehe
                • ontarian Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 19:16
                  Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):

                  > cholesterolem w jego wieku. Barry usmiechnal sie i rzekl: "Let's put it this
                  > way: if you don't eat from "Fast Eddie's" and likes now and then, you'll
                  > probably live a year or two longer than if you do. But, mind you, that's the
                  > time of one's life when they usually have to carry you to the washroom when
                  > you need to go. That's why I dont' really care,
                  dlatego wlasnie nie mam zamiaru palenia rzucic
                  'cause smoking is really good
                • eeela Re: Holandia - ziemia obiecana 13.04.07, 19:29
                  Mniej wiecej to samo, co powtarza moj rodzony Ojciec :-)

                  Ale ja palenie jednak postaram sie rzucic, mimo ze lubie, bo spoczywa na mnie
                  odpowiedzialnosc wyhodowania w lonie zdrowej dziatwy.
                  • Gość: Soup Nazi Eela i ontarian IP: *.sdsl.bell.ca 13.04.07, 20:07
                    A ja rzucilem! W czerwcu bedzie 2 lata. Ponad 30 lat palenia, nigdy nie
                    wierzylem, ze mi sie uda, probowalem wiele razy. A teraz sie udalo - fakt, ze
                    pomoglo mi ontaryjskie lato, w czasie ktorego mozna sie udusic na zewnatrz bez
                    papierosow. Moge nawet zapalic na towarzyskich spotkaniach, ale bez leku, ze
                    wroce. Przewaznie konczy sie na jednym cudzesie, bo i tak mi nie smakuje.
                    Dodatkowo z leku, ze sie spase zaczalem sie ruszac i waze ladnych kilka kilo
                    mniej niz wtedy gdyz palilem. Eeeela, try harder, same plusy!
                    • eeela Re: Eela i ontarian 13.04.07, 20:17
                      Nie musisz mnie przekonywac, ja juz raz rzucilam na trzy lata, ale potem w wirze
                      zyciowych przelomow wrocilam niemadrze. Przynajmniej juz wiem, ze potrafie ;-)
                      • Gość: Soup Nazi Re: Eela i ontarian IP: *.sdsl.bell.ca 13.04.07, 20:32
                        eeela napisała:

                        > Nie musisz mnie przekonywac, ja juz raz rzucilam na trzy lata

                        Hej, nie chcialem nikogo pouczac. Sam nigdy nie lubilem nowonawroconych. Teraz
                        nawet juz nie jestem neofita. Po prostu "I don't care". Zycze powtornego sukcesu.
                        • eeela Re: Eela i ontarian 13.04.07, 20:36
                          Dziekuje, jestem dobrej mysli :-)
                    • ontarian Re: Eela i ontarian 13.04.07, 20:39
                      a trenuje silna wole
                      postanowilem, ze nie rzuce
                      wiec nie rzuce
                      • Gość: Soup Nazi Re: Eela i ontarian IP: *.sdsl.bell.ca 13.04.07, 20:43
                        Bardzo ladnie, tyle, ze co by sie nie mowilo, papierosy moga jednak cie
                        "podszykowac" dla tej z kosa szybciej niz hamburgery. Chociaz dla mnie ryzyko
                        nie bylo glowna motywacja, raczej efekt uboczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka