Dodaj do ulubionych

25000 L rocznie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 23:33
ile to jest na reke miesiecznie? (pisze funty wiec logiczne jest, ze chodzi o
UK)

rozumiem, ze pewnie roznie dla roznych ale moze macie pojecie ile w
przyblizeniu. a moze jest jakas strona, na ktorej w logiczny sposob podane sa
skladni jakie sie odejmuje od pensji brutto? prosze podajcie jak znacie.

komentarze, ze 25K to malo prosze sobie darowac jesli to mozliwe :)

z gory dziekuje za rozjasnienia mojej niewiedzy :D
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: 25000 L rocznie... 28.04.07, 23:37
      £1550 miesiecznie na reke
      • Gość: zalogant Re: 25000 L rocznie... IP: *.range86-145.btcentralplus.com 28.04.07, 23:43
        Czyli tak sobie ((
        • Gość: Ralph Re: 25000 L rocznie... IP: *.bb.sky.com 29.04.07, 01:09
          Tak sobie??? To więcej niż zarabia 90% Polaków w UK, zresztą większość (więcej
          niż 50%) Brytyjczyków zarabia mniej.
          A przeliczenia netto brutto można robić za pomocą:
          listentotaxman.com/
          • ghrom Re: 25000 L rocznie... 01.05.07, 16:24
            Tu jest lepszy: ghrom.com//articles/main/paye-tax-calculator.html
            , bo polski ;D
    • marieclaire12 Re: 25000 L rocznie... 29.04.07, 09:44
      to b dobre zarobki,1500 na reke> malo kto ma z Polaczkow !
      powodzenia i gratulacje:)
      • Gość: Polaczek Re: 25000 L rocznie... IP: *.chello.pl 29.04.07, 10:35
        A Ty kim jestes? Juz nie "Polaczkiem"?
        • Gość: palejo Re: 25000 L rocznie... IP: *.sotn.cable.ntl.com 29.04.07, 11:53
          No chyba juz Brytyjczyczkiem zostal
          A 25k to bardzo przyzwoita pensja
          • Gość: samo_zycie Re: 25000 L rocznie... IP: *.bulldogdsl.com 29.04.07, 17:15
            > A 25k to bardzo przyzwoita pensja
            Nie mozna tego nazwac, niestety, przyzwoita pensja - po prostu wystarcza na
            zycie, ale na nic wiecej (w Londynie).
            A, zeby nie bylo, sam zarabiam wlasnie tyle...
    • Gość: niepewna dzieki wielkie :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 12:00
    • Gość: ktos Re: 25000 L rocznie... ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 17:37
      to w sumie nie rozumiem. jesli mowicie, ze to przyzwoita pensja i ze 90%
      polakow w uk zarabia mniej to kto pisze o pensjach 40K, ze to dopiero sa
      pieniadze na zycie w londynie? jak czytam czesto watki dla tych co z polski
      pisza pytania bo maja propozycje zarabiac 40K a wy piszecie ze za mniej nie
      oplaca sie przyjezdzac to siedzac w londynie nawet za mniej niz polowa tego
      dziwie sie jak udaje mi sie noramalnie zyc.

      gdzie tu prawda?! ja nie znam nikogo z polakow kto zarabia wiecej niz 25K, sam
      zarabiam mniej. kto z was zarabia te 40K i uwaza, ze dopiero to sa pieniadze na
      normalne zycie?

      a moze to taka polityka odstraszania nowych?
      a moze chodzi o 40K ale gdy pracuja dwie osoby na te pieniadze?
      a moze ja jestem jakis nieudacznik/glupek/skromnie zyjacy?

      halo
      • Gość: Jaro Re: 25000 L rocznie... ?! IP: *.server.ntli.net 29.04.07, 18:06
        Jesli dwie osoby zarabiaja po 25tys rocznie to mozna godziwie zyc i nawet
        dziecko do prywatnej szkoly wyslac. A 2 osoby po 25tys to mniej wiecej tyle co
        jedna ok 60tys. - ze wzgledu na progi podatkowe. Gdy jeszcze np. doliczy sie
        childcare vouchers to jest kolejne 2 tys do przodu na podatkach. No i jeszcze
        2tys na child benefit + child tax credit - oczywiscie jak sie ma dziecko. Poza
        tym w UK liczy sie mozliwosc rozwoju - za 5 lat mozna juz zarabiac 2 razy tyle,
        a w PL nawet 3% inflacyjnej podwyzki nie daja, a czasem daja obnizki.
        • Gość: bbb Re: 25000 L rocznie... ?! IP: *.adsl.hotchilli.net 30.04.07, 09:26
          na prywatna szkole to troche malo,szczegolnie mieszkajac w londynie
          • Gość: Taki sobie Re: 25000 L rocznie... ?! IP: 164.143.244.* 30.04.07, 17:39
            Racja bbb, w Londynie prywatna szkola to lekko £20k rocznie. Zarabiam prawie
            £130k rocznie a sam sie zastanawiam jak poslemy malego do dobrej prywatnej
            szkoly.

            Pozdrowienia
            • ghrom Re: 25000 L rocznie... ?! 01.05.07, 16:17
              > ?130k rocznie a sam sie zastanawiam jak poslemy malego do dobrej prywatnej
              > szkoly.

              Przesiadz sie do Economy i po problemie :P
      • Gość: 123 Re: 25000 L rocznie... ?! IP: *.range86-131.btcentralplus.com 29.04.07, 18:07
        Magia liczb, za która kryje sié prosta prawda że stanowiska takie dostepne są
        tylko wśród obcokrajowców dla specjalistów z b.dobrym angielskim. Rzecz
        naturalna. Dla większości miejscowych płaca powyżej 20k TEŻ JEST ATRAKCYJNA
        (mówię o średniej próbie statystycznej, a nie ograniczonej jedynie do
        specjalistów i kadry menedżerskiej). No chyba że ktoś będzie ciągnął dwa
        najwyklejsze etaty nawet za minmum wge to też brutto przekroczy 20K tylko jakim
        kosztem? Żeby siępochwalić np. tutaj że "tykle wyciąga"?
      • Gość: hm Re: 25000 L rocznie... ?! IP: *.189.18.194.griffin.managedbroadband.co.uk 29.04.07, 22:21
        Zapewne tak jest, bo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Jak komus na
        starcie proponuja 40K, to warto sie zastanowic co robi w Polsce, ile zarabia i
        jak zyje. Jest to raczej osoba z dobra znajomoscia angielskiego i z
        doswiadczeniem zawodowym itp.

        Nie znaczy to, ze nie przezylaby i za 20K, ale pytanie czy chcialbym przezywac
        czy zyc. Taka osoba, nie ma noza na gardle i nie musi wyjezdzac. Przed podjeciem
        decyzji dokonuje dokladnej analizy sytuacji, co zyska, co moze stracic itp.
    • Gość: @@@ Re: 25000 L rocznie... IP: *.range86-139.btcentralplus.com 29.04.07, 21:44
      nie przejmuj sie tymi postami na forum
      wiekszosc z nich to przejaw zawisci, nestety wiekszosc z polakow tu tyle nie
      zarabia, zreszta nie wyksztalconych anglikow tez
      ja mam podobna pensje i spokojnie zyje, podrozuje i jeszcze moge sobie
      zaoszczedzic nieduza sume
      nie mieszkam co prawda w londynie ale bez przesady, bylem ostatnio u moich
      znajomych i oni placa za male 2 pokojowe mieszkanie 700 funtow (w odleglosci 20
      min autobusem z centrum) wiec chyba nie ma takiej tragedii
      nie wiem jakie masz wymagania ale spokojnie bedziesz zyc
      i raz jeszcze mowie wez poprawke na to co pisza tu poniektorzy
      pozdrawiam
      • Gość: palejo Re: 25000 L rocznie... IP: *.sotn.cable.ntl.com 29.04.07, 22:05
        zgadza sie jestem w podobnej sytuacji i mam podobne spostrzezenia
      • doctorjames Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 14:06
        jezeli,mowisz ze placa 700L za dwupokojowe mieszkanie,to masz namysli dwie
        sypialnie i oczywiscie kuchnia,living room,jadalnia, lazienka. Czy tak?
        • Gość: zol Re: 25000 L rocznie... IP: *.chello.pl 30.04.07, 18:40
          Chyba o to mu chodziło. Ja mam z siostrą domek 80m2 i są tam 2 sypialnie, wielki
          living room, kuchnia, łazienka, ogródek za 800GBP/mc
    • Gość: Jaro Re: 25000 L rocznie... IP: *.server.ntli.net 29.04.07, 23:13
      A niektorzy zarabiaja £100,000 rocznie i zyja w nedzy:
      women.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/women/the_way_we_live/article1719509.ece
    • aniaheasley Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 00:14
      W Londynie 25000 rocznie to jest ok pensja pozwalajaca na w miare normalne
      zycie ale bez ekscesow jednej osobie, nie majacej na utrzymaniu dziecka czy
      innych osob. Po zaplaceniu za mieszkanie, przejazdy (wszystkie srodki
      transportu), jedzenie, telefon, internet, council tax i zostaje £500 na cala
      reszte. Kilka wyjsc do pubu, jakies ciuchy, wyjazd za miasto na weekend, jakies
      ubezpieczenia, inne nieprzewidziane wydatki i zostaje £1 tygodniowo na lottery
      ticket :-)

      Oczywiscie mozna przezyc za o wiele mniej, nadszarpujac zdrowie, tracac mnostwo
      czasu na poruszanie sie po miescie wylacznie autobusami, itp, itd.
      • princesswhitewolf Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 00:29

        ania ma racje: zalezy gdzie kto mieszka i ile osob ma na utrzymaniu. 25000
        rocznie to normalna pensja dla przyzwoitego pracownika. Jak to osoba mloda i to
        jej pierwsza praca to wrecz bardzo dobra pensja
    • Gość: Crusader Re: 25000 L rocznie... IP: *.range217-42.btcentralplus.com 30.04.07, 02:18
      W ubiegłym miesiącu, w poważnych wiadomościach, poważnej tutejszej telewizji
      (BBC ONE), bazując na podstawie poważnych i oficjalnych danych z instytucji
      państwowych, podano, że obecnie średni zarobek w UK to bodajże £ 23623
      (bodajże, bo ostatnich dwóch cyfr nie jestem pewien).

      A że jak zwykle to w życiu bywa (tzw. kominy płacowe niektórych) oraz zgodnie z
      teorią (matematyka), zawsze większość (nawet jeżeli jest to "tylko" np. 55 %)
      zarabia poniżej średniej, to wnioski co do umiejscowienia Twojego 25 K na mapie
      zarobków w tym kraju możesz sobie Sama wyprowadzić.

      Oczywiście, że w Londynie lokalna "srednia" jest wyższa od krajowej (a np. w
      Północnej Szkocji czy Cumbrii niższa), ale jest to związane z wyższymi kosztami
      życia, o czym zresztą Inni na tym forum informują czasem bardziej szczegółowo.
      • werrka Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 16:44
        I jak każda średnia, czy to w UK czy w Polsce, to godziwe pieniądze. Czasami mam wrażenie, ze wszelkie komentarze typu "ależ to skromnie" piszą zmanierowane osobniki, które w UK zarabiają po 50 000 funtów rocznie i to netto, a w Polsce to 100.000 zł... he he he... miesięcznie. Z dzikią radością posyłam takie wypowiedzi, do dalszego tłumaczenia:), by sobie poczytało te Wasze komentarze angielski kierownictwo średniego szczebla, bo do wyższego nie mam towarzyskiego dostępu:)))))))), i niech się tubylcy dalej turlikają ze śmiechu.
        • Gość: 123 Re: 25000 L rocznie... IP: *.range86-131.btcentralplus.com 30.04.07, 16:49
          Własnie :)) ale co poniektórzy lubią tworzyć matrix żeby się... nie wiem,
          lepiej poczuć, dowartościować, zagrać wiartualnie na nosie "frajerom"? Kto
          faktycznie dobrze zarabia z reguły nie ma czasu lub ochoty na takie zabawy.
        • ontarian Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 16:52
          werrka napisała:

          > Z dzikią radością posyłam takie wypowiedzi, do dalszego tłumaczenia:),
          to az tak z angielskim u ciebie cieniutko
          ze sama nie potrafisz przetlumaczyc?

          > by sobie poczytało te Wasze komentarze angiel
          > ski kierownictwo średniego szczebla, bo do wyższego nie mam towarzyskiego
          > dostępu:)))))))),
          a w jaki to sposob sie z tym towarzystwem komunikujesz? ryncami?
          • werrka Re: 25000 L rocznie... 30.04.07, 18:05
            ontarian napisał: a w jaki to sposob sie z tym towarzystwem komunikujesz? ryncami?

            Jak to forum powstawało to się udzielałam z radami:), i wówczas pojawiali się tu niezwykle interesujący ludzi, a teraz coraz mniejszego kalibru jak widzę.
            Jak byś był tu od początku to wiedziałbyś jak się kontaktuję i dlaczego.

            Uważam, w odróżnieniu od większości na tym forum,że bardzo zerowy mój angielski, tak samo powie, i to z pokora:))), Anglik posługujący się niby biegle polskim kiedy rzuci mu się do przeczytania np."Krzyżaków".
            Pomijam filologów z wykształcenia, których biegłość językowa powinna być znakomita:).
    • Gość: starycynik Re: 25000 L rocznie... IP: *.dhcp.uno.edu 30.04.07, 17:10
      ... to zalezy czy urzad skarbowy w Polsce cie wytropi, jesli tak to: zero
      • Gość: maliniak Re: 25000 L rocznie... IP: 212.36.52.* 01.05.07, 11:51
        1. 25K to calkiem przyzwoita pensja za normalna najemna prace w UK (£1532
        netto/miesiac) – w Londynie “letko ponizej sredniej”
        2. Zdecydowana wiekszosc “zwyklych specjalistow” startuje od 20-25K po
        czym pna sie mozolnie po sciezkach kariery – badz to otrzymujac podwyzki
        za “wierna sluzbe i wysluge lat”, badz tez ida na skroty zmieniajac pracodawce
        co 2-3 lata…(wybor strategii uzalezniony jest od wielu zmiennych..)
        3. W Londynie singiel moze luzno przezyc 25K odkladajac £500 co miesiac
        (+/- £200 zaleznie od stylu zycia i preferowanych rozrywek)
        4. Mozna za to uzbierac sobie na – rower, playstation, sredniej klasy
        uzywany pojazd, pojechac raz w roku na Bearbados itd. itp.
        5. NIE MOZNA z takimi zarobkami myslec o kupnie i splacie mieszkania
        (zwlaszcza w Londonie…)

        Glownie z powodu horrendalnych cen mieszkan, dla osob, ktorych horyzont czaowy
        pobytu w UK oscyluje w granicach 3-6 lat - 25K to calkiem dobra kasa.
        Jednak Ci ktorzy zamierzaja osiasc na wyspach na dluzej, predzej czy pozniej
        dochodza do wniosku ze 35K to absolutne minimum….
        Warto tez podkreslic, ze 35K tak “za friko” nikt tu nie placi…

        • Gość: claudel Re: 25000 L rocznie... IP: 212.66.73.* 01.05.07, 12:20
          w londynie singiel moze za to luzno przezyc odkladajac £500 miesiecznie???? no
          chyba jak ten singiel zyje w mikroskopijnym pokoju z drugim polakiem za 200
          funtow miesiecznie...jesli ten singiel chce sobie wynajac wlasne ciasne
          mieszkanie, to placi min. 800 (ale to jest naprawde min. - moj kumpel za swoje
          na Islington zupelnie nieluksusowe placi 1200), 120-150 min miesiecznie na
          rachunki (prad, gaz, woda, telefon, internet, council tax, mobile, tv licence) +
          od 80 do 140 za transport, no i zostaje te 500 na reszte ( z 300 na zarcie jak
          ten singiel jest zdrowym polskim chlopem, ktory je mieso) + codzienny lunch -
          nawet jak kupuje sobie tylko kanapke z piciem to 20 x £4, a ta bardzo skromna
          reszta na rozrywki, ubrania, buty, kosmetyki...biorac pod uwage to, ze byle
          jakie buty meskie kosztuja £50, piwo/wino w pubie £3 a bilet do kina £8-12, to
          raczej ten singiel za te kase w lon nie zaszaleje. no a o odkladaniu z tego, to
          trudno mowic... choc tak - wierze, ze Polacy to oszczedny narod i potrafia zyc w
          najciekawszym miescie Europy jak pod miotla i z mniejszych nawet pensji cos
          zaoszczedzic
          ale kurde co to za zycie i po co?..
          • Gość: maliniak Re: 25000 L rocznie... IP: 212.36.52.* 01.05.07, 12:41
            A inny singiel wynajal sobie duzy pokoj w 7 bad-room house (mieszka tam z 5
            anglikami, wiec NAWET jest saloon + jeden wolny pokoj dla weekendowych gosci)…

            Dwa lata temu wyremontowal ten pokoj (na kosz wlasny) za £500 – jak “Ksiaze w
            Nowym Jorku”  i ma “pelen wypas”.

            Za ony luksus placi ok £350 pcm (lacznie z TV license i internetem, ciepla
            woda, pradem , gazem i nawet na proszek do prania oraz papier toletowy
            zostaje…)

            Drugie £350 wydaje na mieso i kanapki

            Trzecie £350 “rozzchodzi mu sie” na inne rozrywki w najciekawszych miastach
            Europy (nawet London moze sie znudzic…)

            I conajmniej czwarte £350 mu zostaje w kieszeni….

            People are different…
            • Gość: Jozek Re: 25000 L rocznie... IP: 82.152.223.* 01.05.07, 13:39
              I wszystko znowu sprowadza sie do kosztow mieszkania i do tego czy jest sie
              gotowym na wspolne mieszknia z obcymi ludzmi. Za 600 funtow mozna spokojnie
              przezyc ( jedzenie+ ubrania rozrywki itp) ale pozostaje kwestia mieszkania w
              mojej okolicy to przynajmniej 800 L ( z rachunkami) dokładamy do tego auto +
              wakacje + motocykl ( w moim przypadku) i z moich 2200 zostaje jakies 300 na
              miesiac.
              kazdy ma swoja matematyka
              • Gość: maliniak Re: 25000 L rocznie... IP: 212.36.52.* 01.05.07, 14:13
                Gość portalu: Jozek napisał(a):

                > kazdy ma swoja matematyka

                Dokladnie tak….

                Ja na ten przyklad zrobilem swoje obliczenia i wyszlo mi, ze nie mam zamiaru
                tyrac 20 lat w UK tylko po to zeby sie dorobic “ciasnej ale wlasnej”, niezbyt
                reprezentacyjnej (eufemistycznie to ujmujac) chaty….

                Z drugiej strony na dluzsza mete wynajmowanie (w pojedynke lub grupowo)
                mieszkania tez zbytniego sensu nie ma...

                Trudny dyletant….

                Dosadniej rzecz ujmujac to – dlugofalowo, bez 35K w Londonie, to jak sie nie
                odwrocisz doopa z tylu bedzie…


          • Gość: Ralph Re: 25000 L rocznie... IP: *.bb.sky.com 01.05.07, 14:53
            Gość portalu: claudel napisał(a):
            > ( z 300 na zarcie jak ten singiel jest zdrowym polskim chlopem,
            > ktory je mieso) + codzienny lunch - nawet jak kupuje sobie tylko
            > kanapke z piciem to 20 x £4, a ta bardzo skromna

            300 na żarcie i osobno lunch??? Kupując same rzeczy organic i generalnie bardzo
            zdrowo się odżywiając jeszcze nigdy nie przekroczyłem 200 funtów miesięcznie.
            Gotowa kanapka z piciem na lunch? Dziękuję, wolę samemu w domu przygotować
            wcześniej coś dużo zdrowszego, w dodatku kosztującego połowę tej sumy.
            Wiadomo - można się żywić codziennie pizzą, ale zdecydowanie zdrowiej jest
            samemu coś sobie ugotować. Nie każdy singiel to leń i dwie lewe ręce do gotowania.

            Jeżeli wynajmuje się pokój (wcale nie mikroskopijny, np. 12 m2 za £350), a nie
            mieszkanie, to 25k wystarcza na zupełnie normalne życie i jeszcze masa pieniędzy
            zostanie. Niektórzy single wynajmują pokój, żeby mieć do kogo się odezwać i nie
            być tak zupełnie zamkniętym w czterech ścianach.

            No cóż, znałem w Polsce ludzi, którzy sobie nie wyobrażali przeżycia za mniej
            niż 4000zł miesięcznie netto...
            • Gość: claudel Re: 25000 L rocznie... IP: 212.66.73.* 01.05.07, 16:20
              e tam Ralph, nie kazdemu singlowi sie chce przygotowywac sobie kanapki na
              lunche, a z obserwacji wiem, ze facetom sie chce mniej niz wiecej :) ja akurat
              lunche sobie do prac y przynosze, ale moi koledzy w pracy rzadko przynosza cos
              wlasnego...no ale to tez nie sa Polacy i nie oszczedzaja na zarciu
              kiedy pisze 300 funtow na jedzenie to tak naprawde mam na mysli pieniadze nie
              tylko na jedzenie, ale rowniez na srodki czystosci, podstawowe kosmetyki, takie
              pierdoly jak zarowki zmywaki papier toaletowy itp itd, czyli wszystko to co sie
              kupuje w supermarkecie. plus alkohol (a jelsi ktos pali - papierosy)
              rozumiem, ze meski singiel moze rzadko sprzatac, no ale chyba sie myje...no a
              juz na pewno pije
              no i kiedy ktos placi 350 za pokoj no to jest 400--500 funtowa roznica miedzy
              tym pokojem a wlasnym mieszkaniem, i to jest wlasnie ta roznica, ktora mozna
              wydac na przyjemnosci lub zaoszczedzic
              ja w wieku 32 lat nie wyobrazam sobie dzielenia mieszkania z obcymi ludzmi, bo
              nie robilam tego nawet za czasow studenckich., i nie potrafilabym ze wzgledu na
              potrzebe wolnosci, swobody i intymnosci. nie wyjechalam z Polski po to, by zyc
              na poziomie nizszym niz tam, a dla mnie min. zyciowe to wlasnie mieszkanie.
              wiec oczywiscie kazdemu wedlug potrzeb. ale dobrze, zeby osoba, ktora rozwaza
              wyjazd i podjecie pracy za jakas stawke miala swiadomosc tych rozbieznosci, wiec
              mysle, ze kazdy nasz glos tu ma znaczenie
            • Gość: claudel Re: 25000 L rocznie... IP: 212.66.73.* 01.05.07, 16:24
              "No cóż, znałem w Polsce ludzi, którzy sobie nie wyobrażali przeżycia za mniej
              niż 4000zł miesięcznie netto... "

              a to zabawne, bo dla mnie min. to bylo w okolicach 3800 zl....:)
              wiec ja zdaje sie jestem taka osoba...:)
              (btw, nie jestem ososba ktora lubuje sie w drogich ciuchach czy luksusowych
              kosmetykach...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka