aron007
23.05.07, 18:42
witam!
Przytrafiła nam sie dzisiaj dziwna i straszna historia.Jechalismy samochodem w
northampton i nagle zatrzymałą nas policja - bez powodu - jechali za nami,
właczyli koguta i kazali zjechac na bok.Po chwili poprosili kierowce do siebie
a jeszcze po chwili jego dziewczyne bo on za bardzo nie znał angielskiego:)
I co sie okazalo - po okoo poł godziny jakiej papierkowej roboty itp
powiedzieli ze musimy miec brytyjskie ubezpieczenie i opłacony podatek
drogowy!!!dodam, ze samochod był na polskich blachach, miał wazne
ubezpieczenie OC i przeglad!!!
Z "panami policjantami" a bardzo jednak nie dało sie pogadac - kazali
wysiadac, dali 200F mandatu i kazali opłacic ubezpieczenie - w przeciwnym
razie po 14 dniach samochod ulegnie kasacji:)Jak to okreslili...
Powiem szczerze ze pierwszy raz sie spotkalismy z taka ksytuacja - z tego co
wiem to jesli samochod ma polskie wazne ubezpieczenie itd to moze sie poruszac
po zagranicznych np.brytyjskich drogach.
Prosze wszystkich ktorzy mieli podobne sytuacje o rade - co dalej itp itd
Nasi znajopmi ktorym skasowali samochod własnie o niego "walczą" i jeszcze nie
wrocili do domu:)
Jak pojawia sie z wiesciami to napisze co i jak - jak to sie skonczylo...
tymczasem - trzeba uwazac - mozesz wyjechac z domu swoim samochodem i wrocic
na piechote!!!