Dodaj do ulubionych

zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!!

23.05.07, 18:42
witam!
Przytrafiła nam sie dzisiaj dziwna i straszna historia.Jechalismy samochodem w
northampton i nagle zatrzymałą nas policja - bez powodu - jechali za nami,
właczyli koguta i kazali zjechac na bok.Po chwili poprosili kierowce do siebie
a jeszcze po chwili jego dziewczyne bo on za bardzo nie znał angielskiego:)
I co sie okazalo - po okoo poł godziny jakiej papierkowej roboty itp
powiedzieli ze musimy miec brytyjskie ubezpieczenie i opłacony podatek
drogowy!!!dodam, ze samochod był na polskich blachach, miał wazne
ubezpieczenie OC i przeglad!!!
Z "panami policjantami" a bardzo jednak nie dało sie pogadac - kazali
wysiadac, dali 200F mandatu i kazali opłacic ubezpieczenie - w przeciwnym
razie po 14 dniach samochod ulegnie kasacji:)Jak to okreslili...
Powiem szczerze ze pierwszy raz sie spotkalismy z taka ksytuacja - z tego co
wiem to jesli samochod ma polskie wazne ubezpieczenie itd to moze sie poruszac
po zagranicznych np.brytyjskich drogach.
Prosze wszystkich ktorzy mieli podobne sytuacje o rade - co dalej itp itd
Nasi znajopmi ktorym skasowali samochod własnie o niego "walczą" i jeszcze nie
wrocili do domu:)
Jak pojawia sie z wiesciami to napisze co i jak - jak to sie skonczylo...
tymczasem - trzeba uwazac - mozesz wyjechac z domu swoim samochodem i wrocic
na piechote!!!


Obserwuj wątek
    • Gość: Reallondoner Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: 81.171.158.* 23.05.07, 18:46
      SLyszalem, ze autko moze przebywac w UK do 6 miesiecy na polskich blachach ( i
      innych krajow UE). Pozniej nalezy je przerejestrowac na angielskie blachy.
      Jesli to prawda i autko bylo tu ponad 6 miesiecy, bedzie to dowod, ze to jest
      prawda :)
      • Gość: Crusader Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.range86-139.btcentralplus.com 23.05.07, 19:03
        Dobrze słyszałeś - takie obowiązują tutaj po prostu przepisy, a prawo jest
        egzekwowane ("po prostu")
        Jeżeli ten wątek, to nie jakaś kolejna prowokacja, tylko rzeczywistość, to
        wnioski są takie jak sam napisałeś.
    • lukasbaker Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! 23.05.07, 18:48
      moze to poczatek konca jezdzenia na polskich blachach..? jest masa Polakow ,
      ktorzy to robia, Anglicy nie sa glupi i widza , ze im pieniadze uciekaja z road
      TAX`u.
    • Gość: jess Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.bulldogdsl.com 23.05.07, 18:49
      Jesli wlasciciel samochodu jest tutaj na wakacjach to policja nie miala racji.
      Jesli mieszka i pracuje tutaj od jakiegos czasu (policja zapewne zapytala go o
      adres, jak dlugo itp) to samochod powinien byc ubezpieczony tutaj i oczywiscie
      posiadac wazny Road Tax disc.
    • Gość: vitek Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.leed.cable.ntl.com 23.05.07, 19:02
      Można jeździć polskim samochodem przez 6 miesięcy w ciągu dowolnego okresu 12-
      miesięcznego a ciężar dowodu spoczywa na kierowcy, jak nie masz biletu z
      promu/tunelu mogą ci zabrać autko od razu w Dover i nic nie poradzisz.
    • ontarian Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! 23.05.07, 19:21
      aron007 napisał:

      > tymczasem - trzeba uwazac - mozesz wyjechac z domu swoim samochodem i wrocic
      > na piechote!!!
      rowerem wyjezdzaj, albo hulajnogom, hehe
      • aron007 Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! 23.05.07, 19:40
        Generalnie sam mozesz jezdzic hulajnoga jak chcesz...A jak ci sie nudzi to nie
        odpowiadaj idiotycznie na forum....
      • aron007 Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! 23.05.07, 19:45
        Co do zatrzymania wozka to sprawa sie czesciowo wyjasniła.Częściowo bo okazało
        sie ze w ubezpieczeniu OC z Polski nie było nazwiska kierowcy bo kupił on auto
        na swojego ojca.Najlepsze jest jednak to ze przy zatrzymywaniu auta gliniarze
        wcale tego nie ogladali!!! Stwierdzili tylko ze po pobycie dłuzszym niz 14 dni w
        angli trzeba płacic brytyjskie ubezpieczenie i tyle.a co jest najlesze prosili
        zeby powiedziec o tym wszystkim polskim znajomym ktorzy jezdza tu autem na
        polskich blachach:))
        Sprawa natomiast sie wyjasniła o tyle ze trzeba wpisac nazwisko kierowcy do
        ubezpieczenia OC, zapłacic 200F i odzyskac woz.
        i oczywiscie nie mozna jezdzic pozyczonym autem nawet z Polski:))
        • Gość: jess Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.bulldogdsl.com 23.05.07, 19:51
          Wyglada na to, ze to jeden z tych 'swiatlych' kierowcow, dla ktorych ustawiac
          trzeba znaki drogowe w jezyku polskim w UK.
          • ontarian [...] 23.05.07, 20:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: xxx Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.nrth.cable.ntl.com 23.05.07, 20:46
            A kto powiedział ze musisz znac doskonale albo chociaz bardzo dobrze jezyk kraju
            do ktorego jedziesz????A moze to pan policjant powinien zadbac o ewentualnego
            tłumacza?
            A co z ludzmi jadacymi np na dłuzsze wakacje do Anglii - tez musza sie
            ubezpieczac w anglii i przed wyjazdem nauczyc angielskiego????
            Ludzie, nie dajcie sie oglupic!!!
            CZy angole znaja i wiedza wszystko - smiem wątpic:))
            • ontarian Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! 23.05.07, 20:55
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > CZy angole znaja i wiedza wszystko - smiem wątpic:))
              nie miej ich za glupszych od siebie
              napewno wiedza tyle, ze z pl na dluzsze wakacje
              to raczej nikt nie przyjezdza
              a jesli przyjechales pracowac i mieszkac
              to glupa nie rznij, tylko plac co powinienes placic
              • Gość: jess Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.bulldogdsl.com 23.05.07, 21:43
                Dokladnie. Takie sa rezultaty jak probuje sie cwaniacko omijac przepisy aby
                zaoszczedzic pare funtow.
                A komentarz, ze to policja powinna miec w tej sytuacji tlumacza to juz zupelna
                kompromitacja. Tzn kraj ma sie usilnie naginac do potrzeb tych tzw turystow? W
                imie czego?
                • Gość: Gerda Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: 82.153.98.* 25.05.07, 23:51
                  A w imie czego Anglicy jak przyjezdzaja do Krakowa gadaja po angielsku a nie po
                  polsku? Tez powinni sie uczyc polskiego a nie zmuszac nas do uzywania jezyka
                  innego niz polski w Polsce! Nie mowie ze w tym przypadku autor ma racje, bo
                  mysle ze przesadzil ale twoje argumenty sa tak idiotyczne momentami (nie po raz
                  pierwszy) ze smiech czlowieka ogarnia.
            • reallondoner Do XXX 24.05.07, 21:00
              Otoz istnieje taka niepisana zasada, ale w praktyce nie do podwazenia w sadzie:
              "Ignorantia iuris nocet", czyli nieznajomosc prawa szkodzi.
              Obowiazuje ona w kazdym kraju i nie bedziesz w stanie sie z tego wytlumaczyc.
              Obowiazkiem kazdego podrozujacego jest to, aby zaznajomil sie z przepisami
              prawa, do ktorego jedzie.
      • raptole [...] 23.05.07, 23:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kerryman chcesz zarabiac po angielsku a zyc po polsku. 23.05.07, 23:29
      stac was na angielski samochod. stac was na placenie podatkow, wiec nie wiem po
      co ten zalosny placz. niedlugo skonczy sie dziadowanie, zaczynaja konfiskowac
      samochody cieciom ktorzy nie moga udowodnic ze jezdza krocej niz 6 miesiecy.

      to jest mniej wiecej tak jakbys biadolil, ze twoja firme najechala BSA i chamy
      przyczepili sie ze masz na kompach nielegalne oprogramowanie.
      • Gość: pjck To bezprawie IP: 91.109.101.* 25.05.07, 00:46
        Po pierwsze, jest taka zasada w prawie europejskim, że nie trzeba udowadniać
        niewinności, tylko ten, kto oskarża ma udowodnić winę. To jest łatwo
        zaskarżalne do Strasburga.
        Po drugie,łatwiej mi się prowadzi z kierownicą po ludzkiej stronie, jak w
        większości krajów świata.
        Po trzecie Angole od MOT-u są chyba jeszcze bardziej skorumpowani, niż u nas.
        Szukają aż znajdą. I wtedy zaproponują, że oni właśnie mogą to naprawić. Nie
        mam zamiaru z nimi współpracować.
        • jaleo Re: To bezprawie 25.05.07, 11:41
          Gość portalu: pjck napisał(a):

          > Po pierwsze, jest taka zasada w prawie europejskim, że nie trzeba udowadniać
          > niewinności, tylko ten, kto oskarża ma udowodnić winę. To jest łatwo
          > zaskarżalne do Strasburga.

          Mylisz dwa zupelnie rozne pojecia. Prawo jest takie, ze samochod jezdzacy po
          drogach UK podlega Road Tax. Jesli ktos uwaza, ze jest od tego zwolniony, to
          powinien przedstawic odpowiednie dowody na to, ze jest od tego przepisu
          zwolniony. Nie ma to absolutnie nic wspolnego z zasada innocent unitl proven
          guilty, bo wystarczajacym dowodem winy w tym przypadku jest nieposiadanie MOT.
        • kerryman kij ci w oko 25.05.07, 12:42
          dziadu bulbonski. migasz sie od placenia, a przy tym stwarzasz niebezpieczenstwo
          na drodze.
    • Gość: Kodem_PL to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 02:16
      Jezdze sobie autem zarejstrowanym w Polsce, ale wolalbym miec 'angielskie'.
      Niestety, na cokolwiek przyzwoitego musialbym placic min. 2000 funtow
      ubezpieczenia rocznie, co w ogole nie ma sensu. W zwiazku z tym czy wie ktos jak
      mozna zmniejszyc stawke do rozsadnych wartosci (max 600)? Zarejstrowac auto na
      'dziadka' z maksymalna iloscia znizek i siebie jako wspolwlasciciela, tak jak to
      robia w Polsce?
      • Gość: A Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.189.18.194.griffin.managedbroadband.co.uk 25.05.07, 09:06
        Poszukac samochodu, ktory jes w niskiej grupie ubezpiczeniowej, nie kupowac
        zadnych duzych i starych terenowek itp.
        Zwyczajne samochody nigdy nie maja tak wysokich ubezpieczen.
        • xiv Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 10:39

          parkowac pod domem, nie jezdzic nim do pracy, zrobic sobie niski poziom mil
          • Gość: telemorele Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: 62.189.241.* 25.05.07, 12:07
            nowe mitsubishi colt 1.1 z salonu - road tax £120 rocznie.... MOT dopiero za 3
            lata... ubezpieczenie ROCZNE na 2 osoby, w tym jedna ponizej 25 lat £360

            jak chce sie byc polskim szpanerem co to mieszka z 8 kumplami w 3 pokojach ale
            ma "fure" na "alusiach", zmieniarke, skore i niedzialajaca klime to niech placi.
            Nauczcie sie w koncu ludzie zyc na swoja miare. Takie 10 letnie auto nikomu tu
            nie zaimponuje poza waszymi kumplami i rownym im miejscowym hoodies.
            • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 12:18
              Na nowe mitsu z salonu mnie nie stac. Zreszta jazda takim autem z silnikiem 1.1
              to meczarnia na trasie...

              Szpanerem nie jestem, szukalem raczej czegos oszczednego i taniego, na co mnie
              stac. Cos jak mam z Polski, stare, ale z dzialajaca klima, kombi, diesel - wiec
              raczej zero szpanu.

              Podsumowujac, wg. Ciebie na moja miare jest auto za jakies 10k funtow, a nie to
              za 2 (o kosztach paliwa i serwisu mniejszych niz to za 10)?
          • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 12:13
            po czesci jak wyzej, niski poziom mil tez ma wplyw na OC? Niski to znaczy jaki?
            • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 12:14
              aha, i jesli mialbym nie jezdzic nim do pracy to w sumie po co mi on?:-D
              • xiv Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 12:21

                >poziom mil
                tak, jesli robisz 20000 mil rocznie to zaplacisz wieksze ubezpiecznie niz z
                10000 mil

                > aha, i jesli mialbym nie jezdzic nim do pracy to w sumie po co mi on?:-D
                jak chcesz jezdzic czyms do pracy - kup sobie motor - taniej i szybciej

                ja nie jezdze swoim do pracy :)
                • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 12:25
                  Poziom 10 000 mil to mam z dojazdami do pracy. Do pracy mam 20km, pracuje 3 dni
                  w tygodniu. Motor raczej mija sie z celem, pracuje poza godzinami szczytu, a
                  jazda motorem zima czy w deszczu musi byc srednio przyjemna;-)

                  Tak czy owak - dzieki za odpowiedz.
        • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 25.05.07, 12:13
          mam 21 lat i tylko jedna znizke... No prawo jazdy ponad 3 lata, ale to niewiele
          mi daje. Parkowanie pod domem... mieszkam w akademiku, bede mieszkal w
          mieszkaniu - odpada. Ceny podalem na zwykle, wolne diesle.
          • Gość: trelemorele Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: 62.189.241.* 25.05.07, 12:33
            no widzisz. trzeba sporo wiedziec zeby cos powiedziec o kims ;)
            ja swiadomie kupilem male auto zeby za nie malo placic. Samochodem jezdze tylko
            po miescie i pewnie pojade nim tez do Brighton czy innego "kurortu" :-)
            Teraz jade nim do PL i wiem ze to bedzie masakra. Ale to bedzie raz w roku.

            Male, 3 letnie auto do 1.3 jest moim zdaniem idealna opcja dla kazdego, kto nie
            pracuje autem. Na twoim miejscu kupilbym sobie cos do 3 lat z malym silnikiem.
            20km to niewiele. Nie warto sie wyprowac za cos czego nie potrzebujesz.
            • Gość: Ralph Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.bb.sky.com 25.05.07, 19:16
              Oj trelemorele, jeżeli ktoś uznaje tylko wielkie samochody z wielkimi silnikami
              to go nie przekonasz. Mam kumpla w Polsce, który zarabia 1000zł miesięcznie i
              ciągle narzeka że nie ma pieniędzy, ale za to ma wielki samochód z 2.5 litrowym
              silnikiem i jeździ nim sam do pracy odległej o 5 kilometrów.

              Posiadacz 1.3
              (aha, detal: 8.9s do setki)
              • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 26.05.07, 01:43
                Ty czytasz posty, czy tylko tak piszesz zeby pisac?

                Tak, chce superluksusowa limuzyne w rodzaju Escorta czy (o zgrozo!) Peugeota
                406. Na domiar zlego chce ja z mega paliwozernym silnikiem 1.8 czy 2.0 diesel.
                Masakra...

                No tak, ale to, ze taki 406 HDI bedzie palil 2l mniej przy normalnej jezdzie od
                Twojego 1.3 i 7l gdy bedziemy chcieli sie popisac przyspieszeniami, to juz tylko
                legendy. Ja wiem, 1.3 benzyna pali Ci po miescie 4.5l, a jak wlaczysz radio to
                4.7 - znam te historie.
                • Gość: Ralph Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.bb.sky.com 26.05.07, 02:19
                  Tak, czytam posty. Nigdzie wcześniej nie napisałeś o chęci kupienia
                  superoszczędnego 406 HDI, gardziłeś tylko samochodami z małymi silnikami.
                  Mieszkam już trochę w Anglii i nie mam pojęcia do czego może się przydać duży
                  silnik (poza szpanowaniem), bo i tak nie ma gdzie się rozpędzać, nawet na
                  autostradzie ograniczenia do 70mph i tysiące fotoradarów i "cichociemne"
                  samochody policyjne. Czy mieście do 30mph rozpędzisz się w 4 sekundy czy w 6
                  sekund to żadna różnica. Silnik 1.3 - 1.4 litra w zupełności wystarcza i
                  ubezpieczenie nie kosztuje fortuny.

                  O co Ci chodzi z radiem?
                  Może byś tak nauczył się pisać zrozumiale?
                  • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 26.05.07, 15:16
                    "Szpanerem nie jestem, szukalem raczej czegos oszczednego i taniego, na co mnie
                    stac. Cos jak mam z Polski, stare, ale z dzialajaca klima, kombi, diesel - wiec
                    raczej zero szpanu."

                    Co do radia to byl drobny sarkazm, wybacz. Chodzilo o to, ze przy slabym silniku
                    wyraznie odczuwalne jest wlaczenie kolejnego odbiornika pradu, bo alternator
                    zabiera wiecej mocy.
                • cdlxxvi Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 26.05.07, 16:13
                  > Tak, chce superluksusowa limuzyne w rodzaju Escorta czy (o zgrozo!) Peugeota
                  > 406. Na domiar zlego chce ja z mega paliwozernym silnikiem 1.8 czy 2.0 diesel.
                  Te samochody są w 8-12 grupie, więc nie wiem, jakim cudem wyszło ci Ł2k rocznie :/
                  • Gość: Kodem_PL Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: *.hor.brad.ac.uk 26.05.07, 17:45
                    Podal nastepujace dane do dowolnego kalkulatora skladki, a tez tyle wyjdzie. Oto
                    i one: rok urodzenia 86, prawko ponad 3 lata, 1 znizka roczna i zero
                    spowodowanych szkod etc. Auto: peugeot 406 hdi 2.0, przebieg do 10 000mil.
                    • cdlxxvi Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 26.05.07, 19:36
                      Zrobiłem to (moneysupermarket.com) i dostałem kwoty od Ł860 w górę, 5 ofert
                      poniżej Ł1000.
                      • Gość: Kodem_PL ?!?! IP: *.hor.brad.ac.uk 26.05.07, 20:59
                        To co ja do cholery robie zle?

                        img523.imageshack.us/img523/9287/ubesrha9.jpg
                        • cdlxxvi Re: ?!?! 26.05.07, 23:48
                          W porównaniu z Twoim wyliczeniem ja wybrałem OC + od pożaru + od kradzieży
                          zamiast pełnego pakietu i słabszą wersję (90KM L). Po wpisaniu wszystkiego tak,
                          jak Ty, dostałem wyceny od Ł1400 wzwyż - pewnie wpływ ma okolica, być może u
                          Ciebie częściej kradną ;)

                          Ogólnie wydaje mi się, że możesz sobie zmniejszyć kwotę ubezpieczenia o jakiś
                          1000 decydując się na inny samochód :) W końcu do jeżdżenia 10k mil rocznie
                          wystarczy coś o klasę lub dwie mniejsze - będzie taniej kupić, utrzymać,
                          ubezpieczyć i serwisować.
                          • kerryman Re: ?!?! 26.05.07, 23:51
                            poza tym ma 21 lat, i tylko 1 wyjezdzony rok. duzo taniej nie bedzie, nie ma bata.
                            • kerryman Re: ?!?! 26.05.07, 23:53
                              kodem, powaznie, poszukaj kogos, na kogo mozesz zarejestrowac auto a siebie jako
                              dodatkowego kierowce. wyjdzie 3 razy taniej.
                              • Gość: jess Re: ?!?! IP: *.bulldogdsl.com 27.05.07, 00:18
                                Ale wtedy nigdy nie wypracuje wlasnego no-claim bonus.
                                • Gość: Kodem_PL tak tez zrobie... IP: *.hor.brad.ac.uk 27.05.07, 04:07
                                  Bo nie widze innej opcji. Moj dziadek wpadnie tu na wakacje, poprosze go o to, a
                                  co mi tam. No claim bonus jest mi niepotrzebny, w UK chce tylko studiowac i
                                  spadac stad. A okolica moja pewnie uchodzi za niebezpieczna, wszak to slynne
                                  Bradford w West Yorkshire. Co do innego auta... zawsze wychodzilo mi podobnie, a
                                  probowalem wielu. Jeszcze sie z tym pomecze.

                                  BTW: co do 'no claim bonus' to jestes pewny, ze nie nalicza mi sie znizki? W
                                  Polsce sie naliczaja, nawet jak jestes wspolwlascicielem...
                                  • Gość: aaa Re: tak tez zrobie... IP: *.brnt.cable.ntl.com 27.05.07, 09:07
                                    Naliczaja znizki, przynajmniej w Tesco. Ostatnio dopisalem do drugiego samochodu
                                    osobe ponizej 25 lat. Ubezpieczenie na golfa, 1.8, automatic, wynioslo niec
                                    ponizej £1000.
                                  • kerryman Re: tak tez zrobie... 27.05.07, 09:10
                                    jak nie naliczaja.
                                    przy wycenie w wielu przypadkach musisz zaznaczyc ile jezdziles jako primary
                                    driver a ile jako named driver.
                • kerryman Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 26.05.07, 18:11
                  bo duzy silnik niekoniecznie jest paliwozerny. grunt to dobre dopasowanie mocy
                  do masy samochodu, a potem tylko styl jazdy. dla przykladu - 2.0 w avensisie
                  pali mi mniej niz 1.4 w astrze.
                  i nie chodzi tez o jakies super duper przyspieszenie a o komfort jazdy,
                  bezpieczenstwo, wyposazenie. jakos tak sie sklada ze zazwyczaj im lepszy silnik
                  tym lepsze pozostale wyposazenie.
      • kerryman Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 12:47
        nie masz dziewczyny/zony/mamy/cioci/znajomej na miejscu, na ktora moglbys
        zarejestrowac samochod? zaplaci duuzo mniejsza stawke a ty jako dodatkowy
        kierowca duzo kosztowac nie bedziesz. takie rozwiazanie jest najlepsze, przy
        najmniej do czasu kiedy uzbierasz sobie jakies znizki.
        mozesz tez auto angielskie ubezpieczyc w PL, bedzie to OC graniczne, ktore jest
        duzo drozsze od zwyklego ale i tak tansze od lokalnego, przy najmniej na poczatku.
        • Gość: trelemorele Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: 62.189.241.* 25.05.07, 12:50
          ale potem sam sie paluj ze zglszaniem szkody w PL.... ;)
          • kerryman Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 13:07
            dzwonisz do biura w kraju, w ktorym wydarzyl sie wypadek. problem bedzie mial
            koles ktoremu zrobiles buma, bo nie dostanie kasy wczesniej niz po 2-3 tygodniach.
            • Gość: trelemorele Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: 62.189.241.* 25.05.07, 13:13
              a jak z ocenieniem szkody, raportem policji?
              • Gość: Londynczyk Rabneli zonie Seicento w W-wie, moze jest tutaj? IP: 194.176.105.* 25.05.07, 13:32
                ...i jak zwykle miala minimalne ubezpieczenie, forsa przepadla.
                Od dwoch lat przygladam sie ceglastego koloru samochodkom tego
                typu tutaj, przyjezdnym z Polski. Mam nadzieje zlapac polskiego
                zlodzieja w tym wozie, tablice rejestracyne niewazne bo znam
                pewne male uszkodzenia wozu gdy zona pocalowala sie z ciezarowka.
                Dlatego cieszy mnie bardzo, ze nasza policja wziela sie za Polakow.
                Musze teraz napisac do Home Secretary, zeby zarzadzil przy kontrolach
                wozow z Polski obowiazkowe sprawdzenie numeru silnika i podwozia.
                Moze wtedy Fiata Seicento zona odzyska.
                • xiv Re: Rabneli zonie Seicento w W-wie, moze jest tut 25.05.07, 13:50

                  > Od dwoch lat przygladam sie ceglastego koloru samochodkom tego
                  > typu tutaj, przyjezdnym z Polski.

                  Powiem Ci szczerze - Twoje Seicento jezdzi teraz po drogach calej Europy. W
                  kawalkach. Seicento jest najczesciej kradzionym samochodem w PL i tylko na
                  czesci.
              • kerryman Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 13:51
                wszystko zalatwia sie na miejscu. ten system dzialal jeszcze przed
                przystapieniem polski do UE, to sie nazywalo wtedy "zielona karta".
                • Gość: telemorele Re: to ja zapytam o ubezpieczenia IP: 62.189.241.* 25.05.07, 14:42
                  hmmm, dziwne... czy mozna dostac zielona karte na auto zarejestrowane za
                  granica? to jakos nielogicznie brzmi...
                  • kerryman Re: to ja zapytam o ubezpieczenia 25.05.07, 16:29
                    nie, nie o to mi chodzilo. system dzisiaj opiera sie o to co kiedys dzialalo w
                    ramach zielonej karty. mozesz miec wiec auto irlandzkie albo angielskie,
                    ubezpieczyc je w polsce, na zasadach OC granicznego. z takim OC mozesz sobie
                    mieszkac gdzie ci sie podoba, jezdzic gdzie ci sie podoba, miec wypadek gdzie ci
                    sie podoba. kwitek wypisany jest w 3 jezykach - polskim, angielskim i francuskim.
                    formularz jest standardowy dla wszystkich krajow europejskich. niektorzy nie
                    pamietaja jednak jak wyglada, bo dzisiaj juz chyba zadna firma nie wypisuje tych
                    kwitkow recznie. (chyba juz tylko w Polsce)
        • Gość: Kodem_PL ale... IP: *.hor.brad.ac.uk 26.05.07, 01:40
          Podawalem w tym formularzu wyliczajacym skladke jako glownego wlasciciela
          hipotetycznego dziadka co ma max znizek i gdy dalem siebie jako jego 'partnera'
          to owszem, bylo tanio. Ale gdy dalem siebie jako 'other', czyli zgodnie z prawda
          (byly do wyboru opcje spouse, other i nie pamietam co) to wywalilo stawke tylko
          jakies 200 funtow mniejsza (17XX). Bylo to ubezpieczenie Tesco. W innych
          ubezpieczalniach moze byc korzystniej dla czlonkow rodziny? Bo kupic auto na
          mojego dziadka z maxem znizek to zaden problem, i tak tu wpada.
    • Gość: PAULA Re: zatrzymała nas policja i zabrała samochod!!! IP: *.10-2.cable.virginm.net 13.03.17, 16:19
      JEDEN TYP Z POS 27979 PORUSZA SIE TU 12 LAT I NIE PLACI BO MA WYJEBANE NA ANG GLINKI OLDHAM SMIEJE SIE Z ANGOLI -----TYPY Z POZNANIA JEMU MOGA MU NASKOCZYC NIE OPLACA ROAD TAXU I UBEZPIECZENIA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka