Dodaj do ulubionych

rok-2 lata - pierwsze slowka

19.02.06, 23:20
sciagam watek z Mam dzieci dwujezycznych. mam nadzieje, ze nikt sie nie
obrazi. a powod mam szczegolny. Rizvani wypowiedzial dzis pierwsze dwu
wyrazowe (a wlasciwie 3) zdanie. wypowiedzial glosno i wyraznie a potem
jeszcze powtorzyl. radosc w domu ogromna pomimo, ze zdanie bylo po angielsku.
a brzmialo 'bye bye daddy'. troche nas zdziwilo 'daddy', bo w domu zwykle
uzywamy 'tata'. znow pewnie Rizvanski podsuchal jak inne dzieci mowia u niani.

z innych slowek mamy:
po polsku: mama, tata, katek (kwiatak), to lub brum (auto)
po angielsku: bye, ball i od dzis daddy
w urdu: abu (tata)
w jezyku Rizvana: bardzo bogaty zasob slow (o dziwo w odniesieniu do
konkretnych przedmiotow/czynnosci zawsze uzywa tych samych, sobie tylko
znanych okreslen)

jesli sa na forum rodzice dzieci w wieku 1-2 lat napiszcie prosze jak Wasze
maluchy sie rozwijaja
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 20.02.06, 06:47
      Moje dzieci są wprawdzie sporo starsze ale pamiętam że obydwoje zaczęli mówić
      zdecydowanie póżniej niż z ich rowieśnicy.
      Moja córka miała blisko dwa lata jak zaczęła mówić całe zdania , podobnie jak syn.
      Jednak zanim poszli do przedszkola w wieku lat mniej więcej trzech zaczęli
      doganiac rówieśników a w momencie rozpoczęcia nzuki w szkole różnice się zatarły.
      Kran.
      • bea_mama Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 28.02.06, 07:11
        jan.kran napisała:

        > ale pamiętam że obydwoje zaczęli mówić
        > zdecydowanie póżniej niż z ich rowieśnicy.
        > Moja córka miała blisko dwa lata jak zaczęła mówić całe zdania ,
        > podobnie jak syn.

        Dwa lata to pozno? I to cale zdania? Moja Zuzia ma 27 m-cy i ma bardzo slabe
        slownictwo, a na to aby mowila calymi zdaniami to chyba jeszcze dlugo przyjdzie
        mi czekac.
    • alejandra6 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 21.02.06, 10:14
      I ja mam mala 2-latke, ktora nawija jak "katarynka"

      Teraz mowi tylko po polsku, bo aktualnie tu z nia przebywam.Chce by opanowala
      polski jak najlepiej.Jest na etapie w ktorym brakuje jej
      m.in.glosek: "ż", "ł", "sz", "cz" itd. Zastanawiam sie co bedzie dalej: Kiedy
      je opanuje? Czy ma szanse je opanowac?
      Niebawem wyjedziemy do meza i obawiam sie, ze zaczna sie klopoty (m.in. mala
      nie dobrze opanuje brakujace gloski, ktore nie wystepuja w jezyku meza).My
      oboje mowimy miedzy soba po angielsku.Ojczystym jezykiem meza jest hiszpanski
      (osoboiscie zawsze go namawiam by mowil do mnie po hiszpansku bym sama uczyla
      sie tego jezyka) jednak on mowiac do mnie automatycznie przestawia sie na
      angielski,chetnie tez wtraca polskie zwroty bo chce sie dobrze komunikowac po
      polsku z moimi rodzicami. Naprawde, sprawia mu klopot mowienie do mnie po
      hiszpansku, a tymczasem ja chce by on tym jezykiem mowil do coreczki, by ona
      sie go uczyla. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana bo maz od wieeeelu
      lat nie "funkcjonuje" w hiszpanskim, po przeniesienu sie do Katalonii byl
      zmuszony nauczyc sie i funkcjonowac tylko w katalonskim. Niewtajemniczonym,
      wyjasnie, ze katalonski nie jest dialektem hiszpanskiego, to absolutnie odrebny
      jezyk. O ile da sie rozumiec hiszpanski (znajac podstawy ang. czy
      francuskiego), o tyle z katalonskiego nie da sie nic zrozumiec.

      Przeraza mnie to wszystko.Chce by mala dobrze poznala jezyki ojczyste rodzicow
      (hiszpanski, polski), by biegle sie nimi poslugiwala (m.in. opanowala gloski
      nie wystepujace w innym jezyku, by nie mieszala akcentow, ale pewnie tego nie
      unikniemy). By nie miala problemow jezykowych w kontaktach z katalonskimi
      rowiesnikami, w przedszkolu, sklepie.By rozumiala zasadnosc uzywania
      angielskiego w domu. Zastanawiam sie czy dokonywac jakiejs preselekcji,
      dominacji ktoregos z jezykow. Narazie postawilam na polski, jeszcze jej w
      glowie nie mieszam.

      Pamietem, ze gdy ja zaczelam sie uczyc pierwszego swojego jez. obcego
      (rosyjskiego) majac 11 lat nie dopuszczalam do siebie mysli, ze on ma inne
      slowa, zaczynalismy od nauki alfabetu.Gdy juz poznalam zapis graficzny
      cyrylicy, skladalam litery w polskie wyrazy.Oczywiscie to inna historia, nauka
      jezyka nie jest rownoznaczna z automatycznym jego przyswajaniem...... Tu
      skladam poklony TVP za cykl "Messy & Lippy" nadawany przed dobranocka.Dzieki
      temu programowi, ktory moja mala ubostwia (kocha muzyke,piosenki, scenografie
      choc i tak nic nie rozumie), potrafie jej m.in.wytlumaczyc, ze Messy i Lippy
      nie mowia:"pa-pa" tylko: "bye-bye". Poza tym, nie wiem skad mala zaczela do
      mnie mowic: "Mummy" wink) Ogromnie jest z tego dumna, usmiecha sie gdy do mnie
      tak mowi smile) Malo prawdopodobne by rozumiala, ze jest to obce slowo smile ale
      rozumie jego znaczenie.Jest bardzo madra dziewczynka, zacheca mnie do czytania
      ksiazek, liczy do 4, uklada 30-elementowe puzzle, jest b. energiczna, rozwija
      sie rewelacyjnie. Gdy sie urodzila tatus obiecal jej, ze bedzie ja zabieral na
      mecze pilki noznej na Camp Nou wink

      Niemniej boje sie szoku jezykowo-kulturowego, ktory dozna niebawem moj
      aniolek.Nie chce jej na sile mieszac w glowie 3 nagle narzuconymi nowymi
      jezykami.Stad zastanawiam sie nad preselekcja.Ale czy to dobry pomysl? Czy w
      ten sposob mala nie straci naturalnego i automatycznego toku przyswajania
      jezykow?

      To wszystko jeszcze przede mna."Rany Julek", co to bedzie?

      Alejandra
    • bietka1 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 25.02.06, 21:53
      Moj dwulatek funkcjonuje w dwoch jezykach i jak na razie rozumienie wychodzi mu znacznie
      lepej. Z mowieniem jest niestety gorzej. Jest kilka slow, ktore mowi po polski, a kilka po
      niemiecku i w jego wlasnym jezyku. Zdania sa jak dotad tylko dwuwyrazowe.
      A w srode zaczyna chodzic do niemiecko-angielskiego przedszkola.
      Mam nadzieje, ze nie utrudnimy mu przez to za bardzo zycia.
      • cuciolo Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 28.02.06, 10:49
        Mam corke 2,5 letnia. Jak wstaje to zacyzna mowic i buzia jej sie nie zamyka
        caly dzien. Ja zawsze rozmawiam z nia po polsku ona mi odpowiada polsko-
        wloskim. Ciagle meisza. Ukochane polskie slowa to: dziadzia, baba, konik,
        czytamy, tak mamusiu. W zaleznosci od kontekstu uzywa wielu slow poslkich ale
        najczesciej jest to jednorazowe. Z wloskim jest bardzoej osluchana. Po polsku
        zacyzna mowic u moich rodzicow, potrzebuje okolo tygodnia na asymilacje.
        Dziadkowie i kontakt z rowiesnikami na podworku sa najlepsza motywacja do
        uzywania jezyka polskiego. Staram sie jezdzic do moich co 3 meisiace chocby na
        tydzien wiec mala doskonale kojarzy i moj w zielonej gorze
        Na razie ciesze sie, ze jest taka rozgarnieta, mowi duzo i czekam spokojnie na
        dalsze postepy
        • cuciolo Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 28.02.06, 13:41
          Chcialam dodac ze chowanie dzieci wielojezycznych jest trudne lecz niesamoite.
          Sposob komunikacji w roznych krajach, szukanie odpowiednich slow przez dzieci
          jest fantastycznym doswiadczeniem. Moj maz jest zakochany w moim kraju, jezyku
          i kulturze, nniogdy nie bronil wrecz namawial do nauki jezyki polskiego
          aczkolwiek sam zna kilka tylko slow ( cos zawsze za malo czasu na nauke jezyka).
          Moja corka na przyklad gdy ja mowie motyl natychmiast protestuje: nie mamusiu
          to farfalla. Strasznie smieszne sa te nasze rozmowy bo zawsze jej tlumacze ze
          motyl jest w jezyku mamy
          Kiedys bylam glupia i sie stresowalam ze natalka mowi grazie a nie dziekuje,
          potrzebowalam czasu zby zrozumiec ze niewazne w jakim jezyku dziekuje wazne ze
          wie ze uzywa sie tego zwrotu grzecznosciowego. Ot ucze sie razem z moja corka
          a przede wszystkim cwicze cierpliwosc i pokore
    • pati.zop78 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 05.03.06, 22:36
      mamy postepy: auto to juz ato, z nowych slowek dida (dzidzia) i jednoczesnie
      baby (niania nie daje za wygrana)
      zauwazylam, ze Rizvani rozumie duzo zwrotow typu 'gdzie jest...', 'choc,
      poszukamy...', 'podaj...' nie rozumie natomiast gdy tata prosi go o to samo w
      urdu. nie wiem jak z angielskim.
      ostatnio Rizvani bardzo sie rozgadal. pokazuje na rozne rzeczy i 'opowiada' nam
      (po swojemu jeszcze) co to jest.
      • aolka Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 10.03.06, 22:53
        moj 2,5 paszczurek mowi po niemiecku, ale sni po polsku smile)
        do niedawna sie martwilam, po w ciagu dnia ani slowa(no poza tata) ale kiedys
        spal ze mna i prawie cala noc przegadal... kamien spadl mi z serca smile bo
        wszytsko mozna bylo zrozumiec. i obserwuje to teraz, i naprawde w czasie snu
        przestawia sie na polski....
        roznica taka, ze po niemiecku cale zdania uklada gramatycznie i stylistycznie
        poprawnie, a po polsku sa to bardziej takie zwroty i akcent nie ten, np. ciocia
        asia, czy pada deszcz, to dla niego jeden wyraz smile
        no i ostatnio jak go tata pyta(tylko i wylacznie), jak cos sie nazywa po
        polsku, bo on by chcial wiedziec, to odpowiada. wreszcie!!!!
        pozdrawiam
    • tiggera Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 20.03.06, 17:30
      najwyższy czas zacząc się udzielać na tym forum... bo z kolejnego wylecęwink mój
      syn jeszcze nie mówi. zna kilka słów: tata (w wielu kontekstach), mama (jak mu
      się chce), baba, dida, łała, brum, ba, i ostatnio jakieś 'dzin' (jeszcze nie
      załapałam o co chodzismile rozumie po polsku i angielsku, co mnie czasami
      oszałamia, bo uczę angielskiego i chciałabym, zeby moi uczniowie tak potrafilismile
      Nikodem ma dopiero 17 miesięcy, więc wszystko przed nami. mam nadzieję, że
      zdolności językowe odziedziczył po mnie, bo tata polski 'rozumieć, nie mówić'smile
      a mieszkamy w Polscesmile
      • ewaatje Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 24.05.06, 22:48
        Nasz Witold rozgadal sie dopiero przez ostatnie 2 miesiace. Glownie po
        holendersku, chociaz wtraca tez polskie slowka, z czego wychodza zwroty takie
        jak: nasz huis (nasz dom), mama miod eten (mama je miod), a ostatnio nawet
        zaczyna liczyc: een, zes, osiem...smile

        Pytanie do rodzin mieszanych: w jakim jezyku byly pierwsze slowa waszych
        dzieci? Zaczely w jednym a potem dodaly drugi, czy od razu mowily w obu?
        Rozdzielaly jezyki od poczatku czy najpierw mieszaly?
        • risando Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 24.05.06, 22:59
          ewaatje napisała:

          > Pytanie do rodzin mieszanych: w jakim jezyku byly pierwsze slowa waszych
          > dzieci? Zaczely w jednym a potem dodaly drugi, czy od razu mowily w obu?
          > Rozdzielaly jezyki od poczatku czy najpierw mieszaly?

          Nasza corka w wieku do 2 lat i jeszcze pozniej mieszala strasznie. Wybrala wyrazy latwiejsze do wymowienia. Kiedy zaczela mowic, to troche jakby po polsku i po niemiecku, potem dominowal wyraznie jezyk polski. Dopiero od 4 urodzin zaczela rowniez do mnie tylko po niemiecku mowic. Z niemieckiego forum poswieconego wielojezycznosci wiem, iz niektore dzieci nawet do 5 lat mieszaja mocno.

          Pozdrawiam
    • kayah73 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 26.06.06, 20:48
      Moja corka w zeszlym tygodniu skonczyla rok i mowi:

      - po polsku: mama, tata, baba (babcia), buti (buty), dieti (dzieci), ta
      (ptaszek), daj (daj)
      - po angielsku: aj (hi), bye, dada (tata i wszystko inne, czego nie potrafi
      wymowic), bo (ball), do-gi (doggy), ba (bath), apa (apple)
      - bez-jezykowo: rrrrrr (no, raczej to polskie jest) na wszystko co ma kola,
      miau (kotek), lala (na melodyjki)
      - dzialajace w obu jezykach: nana (banan), lam (lampa)

      Natomiast rozumie w obu jezykach, np. zapytana "powiedz pileczka"
      odpowie "ball".
      • kruszynka28 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 27.06.06, 13:06
        kayah73, gratuluje sdolnej coreczki!

        Moj synek ma 13 miesiecy, pierwszysm slowem bylo "mama" =))
        Do tej pory mowi: mama, no(pokazujac mij nos), nana (banan), nie, tita (nie mam
        pojecia co to), ja(po hol. znaczy tak wiec nie wiem czy mowi to po pol czy o
        hol wink, ta (tak) i to chyba na tyle. Wychodzi na to, ze polski goruje. Bardzo
        duzo rozumie. Wczoraj mowie do niego ze idziemy na spacerek, a on przyniosl
        swoje buciki z przedpokoju smile
        • mr_cellophane Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 24.10.06, 15:56
          Za tydzien Cinek bedzie mial pierwsze urodzinki.
          Lecz z mowienia nici. Jedyne co artkuluje to "mama". Tata ani daddy nie chce
          mowic - zastepuje to slowem "papa" nie wiem skad to mu sie wzielo.
          Pozostale rzeczy nazywa "ba" albo "pa", mozna doliczc do tego jeszcze
          przerazliwe "jumhmhheju" - gdy bardzo czegos chce i jest ignorowany. Zaczyna
          jednak rozumiec polecenia np. "please remove plug" - "prosze wycignij korek" z
          wanny po kompieli- robi to bezblednie.
          Ale pocieszam sie ze i tak jest wiekszym dyplomata niz jego ojciec (ja) moim
          pierwszym slowem bylo RADIO - ku zalamanu matki a uciesze ojca (w koncu zostalem
          inzynieram idac w slady wlasnego taty elektronikasmile
    • mr_cellophane Pierwszy sukces 05.12.06, 09:42
      13 miesiecy i przelom,
      CLOCK - pieknie i wyraznie, nie jakis tam zegarsmile ale clock, teraz chodzi od
      pokoju do pokoju, od kuchni do przedpokoju i kazdy wiszacy zegar (o zgrozo nawet
      naszą reprodukcje Dalliego "Miekki zegar" -(Montre Molle au Moment)) pokazuje
      palcem i z duma powtarza clock, clock, clock... (swoja droga to ma juz nezle
      rozwinieta poczucie sztukismile
      Tak niewiele potrzeba do szczescia !!!
      P.S. ale "dady" dalej traktuje po macoszemusmile
      • novalee1 Re: Pierwszy sukces 07.12.06, 11:15
        Moja 11miesieczniaczka mowi mama,tata,akuku,cos w rodzaju tak,raczej taa,czasem
        powie yes.Spiewa lalala.No na razie tyle mi sie nasunelo,poza tym duzo gaworzy
        w swoim dzidziusiowym jezyku.Chyba nie bedzie niesmialym typemsmile
    • gaadzina Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 09.12.06, 19:38
      Moj dwulatek (jest dwulatkiem od dwoch dni dopiero) sklada zdania juz od jakichs
      dwoch... moze trzech miesiecy, dlatego dzisiaj wychodzi mu to juz calkiem fajnie smile
      Probuje odmieniac przez przypadki, raz lepiej raz smieszniej smile zreszta od
      poczatku probowal... W kazdym razie widac, ze on zauwazyl i przyjal za
      naturalne, ze po polsku kazde slowo ma kilka form i stara sie je dopasowac.
      O sobie mowi ciagle w trzeciej osobie...

      Ale to, co wydaje mi sie najbardziej znamienne to fakt, ze Jaszczur ma znajomosc
      polskiego i francuskiego na tym samym poziomie i ze od samego poczatku za
      naturalny przyjal fakt, ze mama mowi w "pewnien sposob" a tata w "inny sposob";
      Nigdy tego nie kontestowal i od zawsze przestawial sie z jednego jezyka na drugi...
      Jak na razie nie miesza jezykow...
      Nawet podczas kolacji urodzinowej, kiedy slyszal na przemian obie babcie, jedna
      po polsku, druga po francusku, przestawial sie bez problemu...

      Jestem z nim w domu, jednoczesnie Jaszczur codziennie widuje sie ze swoja
      francuska babcia, wujkiem ect. Moze stad ta rownowaga ?

      Generalnie moje dziecko uwielbia mowic i nie zasnie dopoki dokladnie nie
      "opowie" mi kilku odcinkow bajki, ktora wlasnie oglada. Ostatnio byl
      zafascynowany "Porwaniem baltazara Gabki" i zasypial ze Smokiem Wawelskim i
      Kurzarzem Bartolinim na ustach. Wczoraj zaczela sie era Misia Uszatka, bo
      dostalismy przesylke z Merlina smile

      Jest strasznie dociekliwy i nie wystarczy mu wiedziec ze kon to kon, i ze kon ma
      oczy, uszy, ogon czy kopyta. Jaszczur wie juz, ze kon ma rowniez podkowy i ze ma
      siodlo i co je, i tak dalej....
      Ze zegar ma wskazowki i wahadlo...
      Ze sa grzyby dobre i niedobre, ze np. muchomor jest niedobry a prawdziwek dobry...
      czyli chyba wchodzi coraz glebiej w charakterystyke osob i przedmiotow...
      Przyznam sie ze jestem z niego dumna jak diabli.
      Aha, i generalnie mowi wiecej niz jego jednojezyczny francuski kuzynek, ktory ma
      2 i pol roku.

      pozdrawiam
    • mr_cellophane DADDY !!! 17.12.06, 16:25
      Łzy w moich oczach, klucha w gardle, nogi jak z waty...
      Tak czuje sie ojciec gdy syn szczerzac sie swymi 6-cioma zebkami powiedział tak
      upragnione i długo oczekiwane słowo DADDY!!!
      I nic już więcej nie chcę pod choinkę od św Mikołaja smile
      A mówią że mężczyźni nie płaczą...
    • pyza_uk Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 21.12.06, 21:09
      To i ja sie pochwale smile
      Moja 18 mies. dopiero zaczyna gadac i jak dotychczas mamy:
      po polsku: mama, dzieci
      po angielsku (zdecydowanie wiecej, choc 12 godz. dziennie spedza ze mna i z
      jez. polskim): dada(t), teddy, more, baby, no-no-no, ta
      Za to rozumie w obu jezykach, moja siostra ostatnio ja testowala pytajac 'where
      is your brzuszek?' - egzamin zaliczony smile
    • kisiulak Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 08.02.07, 17:57
      Witam,

      Moja córka ma 15 miesięcy , chodzi do żłobka gdzie mówią po angielsku i troche
      hindu, ale w domu mówimy po Polsku. Rozumie z dnia na dzień coraz więcej, ale
      mówi tylko po swojemu. Z prawdziwych słów to "mama", "tata", "baba", "daddy",
      ale to to chyba z daycare. Jeszcze jest "Oki", "dzieć", i tym podobne, ale to
      raczej są jej wymyślone. Ciekawa jestem kiedy ją w końcu zrozumiemy.
      • tiggera Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 08.02.07, 20:49
        też byłam ciekawa i nadal jestem. mój syn mówi już sporo (dwa lata, 4 miesiące)
        ale nadal wymysla wiele słów. a przy okazji nowe powtarza w tak przekręconej
        formie, ze czasami długo myslę zanim wpadnę na to, o co mu chodzismile
      • hautnah Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 09.05.07, 20:44
        jula ma 20 m-cy i tez miesza polski (jezyk mamy) i niemiecki (jezyk taty).
        mowi np. cale przedpoludnie, gdy jestem w pracy do meza "mama tez", a on w
        ogole nie wie o co chodzi.
        po polsku mowi: tez, tast (kask), ptat (ptak), tlucz (klucz), da (daj), ato
        (auto), pes (pies), dzwi (drzwi), adio (radio), mama
        po niemiecku: dus (Bus), ilde (Bilder/obrazy), ato (Auto), adio (Radio), papa

        ostatnie hitem jest mowienie mama a lub papa a. oznacza to mama/papa spiewa,
        je , tanczy... lub to sa mamy/papy spodnie, buty, sweter...
    • wawrzynca Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 11.05.07, 22:02
      14 miesieczna laurka rozumie wiele rzeczy po polsku i po francusku (gdzie jest.. poczekaj, chodz,
      popatrz, biedronka, samolot, dmuchawiec lala, ksiazka, klocki itd) niesety zaczyna mowic tylko po
      polsku.."cio to, kto to , jeest , patrz ", z to gdy pytam ja, ou est ton papa ( na fotografii) pokazuje, a
      potem macha reka wink....
      • aliciap Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 26.05.07, 23:16
        Moj Oliver ma 21 miesiecy i troche sie amrtwie jego mowa. Porownuje do jego
        angielskeigo kolegi w tym samym wieku ktory mowi WSZYSTKO , spiewa itd-jego mama
        sie amrtwi bo na wszystkie pojazdy mowi car a nie np truck czy tractor ...
        corka kolezanki mlodsza o 3 meisiace , ale rodzice polacy , raczej bez wiekszej
        styzcznosci z angielskim , mowi pieknie , pokazuje literki i je 'czyta' .
        A Oliver mowi glownie po swojemy, nie powtorzy jak go poprpsze.
        To co mowi to mowi zazwyczaj w celu komunikowania sie, tak sobie nie mowi slow
        normalnych.
        Ja mowie wylacznie po polsku, jestem z nim w domu, tata angielski native.

        Po Polsku :

        tu , ta (tam), ciu (piciu), halo, zdarzy mu sie nasladowac krowe muu i kurke
        kuku (kukuryku) , ku-ku (czyli zabawa w akuku), ciu (pociag) , am (jesc), piknie
        (moj brat tak mowi do niego a jemu sie podoba wiec powtarza)

        Po angielsku :

        mummy (jak ma ochote) , dad , mil mil (kotek) , mowil kiedys dupy (puppy) ale
        przestal , car , more, yummy,'no' (uzywa tez jak ma na mysli tak ,jakby z
        polskiego), no way , why(ale nie uzywa tego z sensem),czasem powie 'bye' jak
        chce zebym sobie poszla smile, zdarzy sie 'go'

        dochodzac do konca doszlam do wniosku ze chyba nie jest tak zle z ta mowa.ALe
        flustruje mnie to ze nigdy nie powtorzy nic po mnie i na tle innych dzieci
        wyglada jakby mial opoznienie mowy.
        Wiem ze jego to drazni czesto ze nie potrafi powiedziec o co mu chodzi , i czsto
        przez to uzywa prostych wyrazow np more , i pokazuje mi zebym np wyciagnela kola
        ktore chowaja sie w jego miniaturowym samolocie , czy chce zebym postawila
        gdzies jego jedzenie to stuka w np krzeslo jesli to tam i mowi tu ,tak samo
        pokazuje nam raczka i mowi tu zebysmy gdzies usiedli albo staneli.Prubuje uzywac
        tych slow ktore zna do komunikacji ,dopasowac je a nie znalesc odpowiednie slowo.
        • mr_cellophane Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 28.05.07, 21:41
          Moze to smiesznie zabrzmi ale naprawde masz gadule,
          Cinek ma teraz 19 miesiecy a jego zasob slow stanowi 1/2 Oliviera.
          Nie chce zebys mnie zle zrozumiala bo Cinek do milczkow nie nalezy - trajkocze z
          predkoscia karabinu maszynowego od wschodu do zachodu slonca ale... po swojemu.
          Tak wiec widzisz ze nie ma sie czym przejmowac. Jesli Cie to bardziej uspokoi,
          kuzyn Cinka (2 tygodnie mlodszy - jednojezyczny) rowniez porozumiewa sie
          uzywajac glownie okreslen dzwiekonasladowczych - o czasownikach nawet nie bede
          wspominal bo ich poprostu nie ma.
          Pozatym porownywanie dziewczynek i chlopcow ma niewielki sens gdyz w wiekszosci
          to dziewczynki zaczynaja mowic wczesniej i wiecejsmile(zlosliwi twierdza ze to
          zostaje kobietom do konca zycia)
          Ja cierpliwie czakamy na przelom - lekaze kaza sie niepokoic dopiero gdy dziecko
          ukonczy 3 latka i nic nie mowi - wtedy nalezy przeprowadzac badania
          (najczesciej laryngologiczne).
          Jednak jesli widzisz ze Oliver Cie rozumie i bezblednie wykonuje twoje polecenia
          (oczywiscie jesli ma na to ochote - slynny bunt dwulatka) to mozesz byc
          spokojna. Ma jeszcze czas.
          Pamietaj ze zdolnosci jezykowe to w wieksosci indiwidualne cechy dziecka - tak
          wiec bedzie mowil wtedy kiedy bedzie gotow i kiedy mu sie zwyczajnie zachce.
          • sukiennica Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 15.08.07, 23:19
            Wracam wlasnie z Potomkiem z wakacji i podpinam sie radosnie.

            Kwoli przypomnieniatongue_outotomek ma poltorej roku. Na codzien polski,
            francuski, angielski i norweski.

            W trakcie wakacji w Polsce rozgadal mi sie straszliwie.(Np. powtarza
            fragment Brzechwy: "Idzie jez, idzie jez ciebie moze pokloc tez!..."
            To dziala, tamto nie dziala, koparka wykopala dziure, pan pracuje,
            pan kosi, mamo prosze pomoz...)
            Opowiada cale historie. Sensownie i zrozumiale nie tylko dla mnie
            ale i da otoczenia. Nie przekreca slow i nie miesza jezykow.
            Najlepiej porozumiewa sie po polsku. Po francusku uzywa pojedynczych
            slow- nie jest w stanie zbudowac zdania. Z anglielskiego i
            norweskiego pojawiaja sie pojedyncze slowa.

            Na chlopski rozum rozwija sie jezykowo wprost proporcjonalnie do
            kontaktow z poszczegolnymi jezykami.

            Wplyw otoczenia jest zbawienny. Pobyt w Polsce dokonal cudow.
            Wyjechalam z dzieckiem, ktore zna pare slow, a wracalam z gadajacym
            zdaniami.
            Aby isc za ciosem planujemy wyjazd do Belgii, aby mial mozliwosc
            kontaktu z francuskim.

            Mam jednak wrazenie, ze popelniamy pewien blad...
            Oboje- i ja i Ksiaze Malzonek- robimy co sie da aby Potomek opanowal
            nasze jezyki. Jednoczesnie spyachamy na drugi plan pozostale dwa,
            ktore zasadniczo rzecz biorac logicznie byloby priorytetowac.
            Mianowiecie norweski- bedacy jezykiem otoczenia, i anglielski-
            bedacy jezykiem ktorego uzywamy w domu.

            Budzi to moje obawy dotyczace momentu gdy Potomek pojdzie do
            przedszkola. Nie chcialabym, aby mial jezykowe klopoty w kontaktach
            z rowiesnikami. W ramach mozliwosci staram sie mu kontakt z
            norweskim zapewnic, ale mam wrazenie, ze nie robie tego w
            wystarczajacym stopniu poniewaz po norwesku na dzien dzisiejszy zna
            zaledwie pare slow.

            Do tego podlapuje slowka po angielsku, a ani moj, ani mojego meza
            angileski nie jest wystarczajaco dobry aby sie od nas tego jezyka
            uczyc.

            Innymi slowy metlik!





            • novalee1 Re: rok-2 lata - pierwsze slowka 16.08.07, 00:49
              Po tym wpisie osiagniecia mojej 20-miesiecznej wydaly mi sie bardzo
              skromne,ale co tam...Wiec mo
              wi po polsku:
              tata (to najczesciej),tak,lala,daj,papa,am am (jedzenie)

              po angielsku:mummy (nie wiem czemu nie mama),daddy,bye
              bye,no,hello,wof wof (nasladuje pieska),kwakwa,muuu etc.- nasladuje
              wszystkie zwierzatka jakie jej pokazuje.Zaczela tez liczyc one two
              three.

              Duzo wiecej rozumie niz potrafi powiedziec,np.jak zapytam ja gdzie
              jest smoczek albo lala to idzie szukac.Ucieka jak zapowiadam zmiane
              pieluchy lub przebieraniesmileDuzo gaworzy i niestety juz widze ze
              przewaza angielski.Bedzie trudno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka