Dodaj do ulubionych

Nocnikowanie czesc II

07.06.07, 17:57
Zaczelismy dzisiaj od nowa. Ciekawa jestem ile wytrzymam tym razem. Maja
dzisiaj nie chciala wlozyc pieluszke, wiec uznalam, ze to jest jakis sygnal.
Moze naiwna jestem, ale kiedys trzeba zaczac, a tu 3 rok juz tuz tuz,
wrzesnien za 3 miesiace.
Nie wiem czy mam jej zakladac te pieluszki treningowe czy nie. Bardzo sie
cieszyla z majteczek, jak jej zalozylam.
Dzisiaj zaliczylismy nawet kupke w majteczki, ciekawa sprawa.

Dziewczyny piszcie jak bylo u Was potrzebuje wsparcia, wszelakiego.
Nie wiem czy mam jej zalozyc majtki do przedszkola czy nie..
Obserwuj wątek
    • zapytajnick Re: Nocnikowanie czesc II 07.06.07, 19:07
      jest rozwolnienie......raaaaaaaatuuuuunkuuuuuuu!!!!!!!!! co za pech!
      • monika_irl Re: Nocnikowanie czesc II 07.06.07, 22:02
        zapytajnick napisała:

        > jest rozwolnienie......raaaaaaaatuuuuunkuuuuuuu!!!!!!!!! co za pech!

        Gosiu wiem że Ci nie do smiechu ale jak to przeczytałam i pomyślałam o Maji w
        samych majteczkach...
        współczuję i ja bym Maji jeszcze w samych majtasach do przedszkola nie
        puszczała.

        Ja muszę chwilę poczekać z nauką. dzisiaj byliśmy u lekarza bo Ala od wczoraj
        wieczorem 39C, okazało się że ma zapalenie ucha bidulka i to od kataru :(
        • imszulc Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 10:31
          3 miesiące to strasznie długo. Jeszcze jest dużo czasu, żeby się nauczyła. Kupa
          w majty jest straszna! Jeszcze niedawno to przerabiałam, naprawdę współczuje. U
          nas pieluchy treningowe nie zdały egzaminu jeśli chodzi o naukę. Lała w nie tak
          samo jak w inne i nic sobie z tego nie robiła. Za to teraz, jak już właściwie
          wpadki się bardzo rzadko zdarzają, czasem zakładam Agacie pieluchę jak gdzieś
          wychodzimy. Teraz woła niezależnie czy jest w majtach czy w pieluszce.
          Ja bym Agaty nie zmuszała jakby sama nie chciała. Kilka razy próbowałam i się
          poddałam, bo miałam dosyć prania i biegania ze szmatą. W końcu jednego pięknego
          dnia sama zdecydowała, że zakłada majty i od tamtego czasu załatwia się do
          nocnika. Było oczywiście kilka wpadek ale nie ma się co tym przejmować.
          Tak prawdę mówiąc to pieluchy były dla mnie wygodniejsze :-)
          Powodzenia, kiedyś się tego nauczy.
          Pozdrawiam
          • imszulc Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 10:37
            Aha, Marcina Mama za mocno przejęła się tym, że raz Agatka zrobiła siku w majty
            i co pół godziny prowadziła ją do toalety. Skończyło sie tym, że Agata miała
            zaczerwieniony, piekący tyłek i na hasło "robimy siku" zaczynała krzyczeć i
            uciekać.
            Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
            Mama pojechała a Agatka znowu sika wtedy kiedy sama chce a nie jak jej każą i
            wpadek też nie ma :-) Mama za 2 tygodnie znowu przyjedzie i będzie trzeba jej
            wytłumaczyć, że dziecko samo decyduje kiedy się załatwia.
            • dzoaann Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 12:25
              ja juz pisałam kilka razy- zdjęłam pieluchy moim i czekalam cierpliwie. Ale to
              było latem, dzieci głównie w ogródku, więc ścierania bylo mniej, ściągania ubrań
              też. Po około 2, 3 tygodniach zaczęli kontrolować i w dzień ,i w nocy, a wpadki
              były sporadyczne. Aha i w tym okresie nauki unikalismy wychodzenia i zakładania
              pieluchy. Trzymam więc kciuki. Ale to rozwolnienie to może warto przeczekać?
              Sama nie wiem... W końcu się uda, wcześniej czy póżniej. Ważne, jak pisała
              Iwona, żeby nie stresować i nie przykładac do tego zbyt dużej wagi, tylko
              tłumaczyć spokojnie.
              Pozdrawiam:)))
              • imszulc Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 13:09
                Asiu, ja to wiem ale Mama Marcina to chyba wyszła już z wprawy ;-)
    • morela7 Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 12:19
      W naszym przedszkolu nie zakladaja dzieciom trenowanym pieluch, bo podobno to
      tylko przedluza czas uczenia sie. Dziecko, wg doswiadczen pan opiekunek,
      powinno zaliczyc kilka 'wypadkow' i wtedy zrozumie. Trening zaczynaja juz u
      dwulatkow, oczywiscie tych 'rokujacych'.

      Ja osobiscie nie wierze w koniecznosc czekania, az dziecko samo bedzie chcialo
      sie zalatwiac, bo to moze trwac latami. Zbyt wiele takich przypadkow widzialam
      wsrod znajomych. Oczywiscie sa wyjatki i kazde dziecko jest inne, ale zwykle
      malucha mozna duzo wczesniej nauczyc korzystania z nocnika. Moja o wiele lat
      mlodsza siostra (ktora sie opiekowalam od malego) sygnalizowala potrzeby i
      zalatwiala sie do nocnika zanim skonczyla rok. A 3-letnia corka szwagra
      doskonale wie, kiedy jej sie chce siku lub kupe, ale nie pozwala sobie zdjac
      pieluszki i np. kupe wstrzymuje tak dlugo, az jej sie pozwoli zrobic w majty.
      Moze to skrajne przyklady i moze w praktyce bede musiala zweryfikowac swoje
      poglady, ale poki co tak uwazam ;-)

      Powodzenia, zapytajnick, zwlaszcza przy tej biegunce...
    • suesslein Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 12:38
      I ja podobnie jak Morela myslalam, ze mozna dziecko nauczyc korzystania z
      nocnika nie czekajac, az samo do tego dorosnie. Zycie mnie jednak przekonalo,
      ze jest inaczej. Ja tez mialam 3 podejscia do nocnikowania. Poddalam sie i
      postanowilam czekac do lata- wtedy Jas mialby 2.5 roku, sadzilam, w sam raz.
      Ale on jakies 2 miesiace temu sam zdecydowal, ze nie chce juz pieluchy. Wiec
      zdjelam, zaopatrzylam sie w dziesiatki majtek i w niecaly tydzien mielismy to
      za soba. Wpadki zdarzaja sie do dzis od czasu do czasu, co jest sadze raczej
      normalne.
      U nas pieluszki treningowe sie nie przydaly, bo Jasiek pozbywajac sie pieluchy
      poszedl na calosc,nie da sobie ponownie jej zalozyc. Tak samo jest w nocy.
      Interesujace, ze on nigdy nie zmoczyl sie w nocy. Budzi sie i wola do toalety.

      Ciekawe, jak bedzie z jego bratem?

      A Tobie Gosiu zycze wytrwalosci i powodzenia. Moim zdaniem nic na sile, ilez to
      ja sie nadenerwowalam podczas naszych pierwszych prob. Na prozno, on nie chcial
      i tyle. W naszym przypadku warto bylo poczekac.
      • zapytajnick Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 13:02
        no dokladnie nic na sile, tez sie zgadzam w wiekszoscia, ale skoro sama (Maja)
        chciala zalozyc majteczki a nie pieluszke to jest jakis znak. Plus jak robi
        siusiu to trzyma sie za krocze. Poszla do przedszkola w pieluszce treningowej,
        a jak wroci to 'odnowa Polska ludowa'.
        Powiedzcie mi, czy jesli juz uczymy nocnikowania, to czy dziecko nie powinno
        juz spac w normalnym lozeczku, zamiast ze szczebelkami, zeby moglo sobie wyjsc
        i zrobic siusiu? Wiem, ze na poczatek to sie zaklada pielusze w nocy, ale z
        czasem, to chyba bedzie trzeba to tez zmienic.

        Wszystko ok, spokoj tu jest kluczem, ale czasem nerwy mi puszczaja i jestem
        sama zla na siebie... Jeszcze zebym miala tylko Maje, ale tu Jasiek wyleje sok
        na podloge, pororzuca ziemie z doniczek... Mowie Wam, sodoma i gomora. To
        prawda co mowia, ze chlopcy sa gorsi. Maja w jego wieku nie byla taka jak on
        potrafi byc. Jak to moja babcia by powiedziala ; 'zywe srebro' hehehehe. Do
        tego wszystkiego jeszcze kregoslup mi nawala, rano czasem nie moge sie podniesc
        tak boli. Cale zycie na przeciwbolowych tez nie mozna byc.

        Monika, wiec to nie byl tylko katar. Maja i Jas po Waszej wizycie dostali
        kataru, potem Maja temp przez dwa dni, a Jasiek temp plus kaszel. Mam nadzieje,
        ze sie obedzie bez lekarza, bo juz temp brak, tylko troche z tego nosa cieknie,
        a Jasiek kaszel wyksztusny, wiec oby oby bylo lepiej. Zycze zdrowka dla Ali,
        wiem jak boli zapalenie ucha. Pewnie w samolocie czy w podrozy ja zawialo.

        Zobaczymy jak bedzie dzisiaj.... bede zdawac relacje.
        • imszulc Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 13:15
          Ja na noc zakładam pielucho-majtki, może powinnam przestać bo jeszcze ani razu
          się w ta pieluchę nie załatwiła. Agata już dawno nie śpi w łóżeczku tylko na
          materacu i jak ma potrzebę to albo sama wstaje (zazwyczaj) albo woła o pomoc. Z
          tym, że nocnik jest u niej w pokoju, żeby szukać za mocno nie musiała. Drugi
          nocnik mamy na dole, też po to żeby był w zasięgu wzroku Agatki.
        • suesslein Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 13:18
          Gosiu, mysle , ze niekoniecznie, zwlaszcza, jezeli chcesz aby miala pieluszke
          na noc. Wysadz ja przed snem i mozesz dodatkowo jeszcze zanim Ty sama pojdziesz
          spac. Jas ma normalne lozko odkad skonczyl 1.5 roku, bo on sie tak rzuca jak
          spi, ze walil sie o te szczebelki i budzil. Dlatego mu zmienilam. Poza tym brat
          byl w drodze, wiec i tak musialam go przeniesc. Wszystko zbieglo sie w czasie
          niemalze idealnie.

          Poza tym, nie przenosilabym jej teraz, gdy uczy sie na nocnik, bo mysle, ze to
          za duzo zmian na raz.

          Ja to znam bardzo dobrze, bo Maly zaczyna wlasnie raczkowac i pomysly ma
          nieziemskie. Najczesciej na wstecznym klinuje sie pod sofa albo szafka i
          rozpacza.
          Nie narzekaj Kobieto, bo co my z Hania mamy powiedziec z naszymi Facetami?!


          pozdrawiam, bedzie dobrze, zobaczysz:)
          • maja92 Re: Nocnikowanie czesc II 08.06.07, 13:26
            Gosiu,
            mysmy naszym chlopakom wyjeli 2/3 szczebelki na boku (lozezka derwniane) gdy
            zaczeli sikanie;-)
            Z Remim to nawet wczesniej tak zrobilismy, bo zaczal przelazic sam z siebie
            gora, gdy mial okolo 2 latka. Balam sie ze spadnie, wiec wyjelismy Mu te
            szczebelki wczesniej...
    • zapytajnick Re: Nocnikowanie czesc II 09.06.07, 08:57
      bez sukcesow jak na razie, ale jeszcze sie nie poddaje. Maja od poczatku nie
      bardzo chciala siedziec na nocniczku, wstawala szybko. Chciala usiasc, ale
      bardzo sie krecila na nim. Ostatnio mi powiedziala, ze boli jak siedziala na
      nocniczku. Pomyslalam, sobie, ze moze nocnik jest dla niej za maly i
      rzeczywiscie jej niewygodnie. Wczoraj poszlam do sklepu i kupilam maly sedesik.
      Ma baterie i gada rozne slowa, ale nie wlacze go, bo nie jest to najlepszy
      sposob na nauke. Chetniej siada na nim, wiec chyba dobry pomysl mialam, ze jej
      to kupilam. Mamy tez nakladaki, ale one sie ruszaja na sedesie i sa
      niestabilne. Czytalam, ze dziecko musi czuc sie bezpiecznie, wiec chyba na
      takim sedesiku Maja czuje sie dobrze. Wlasnie siedzi na nim.

      Ze spaniem to troche sie stresuje, zeby jej udostepnic wolnosc, bo to znaczy,
      ze bedziemy miec goscia rano przez jakis czas. Mamy takie lozeczko, ktore
      zmienia sie na lozeczko bez barierek zupelnie. Nie wiem czy da sie wyjac pare
      szczebelek. Macie chyba racje, ze trzeba troszke poczekac i nie wszystko naraz.
      Jak juz nauczy sie w dzien siusiac do nocniczka, wtedy zmienimy na lozko bez
      barierek.
      • tomsmom Re: Nocnikowanie czesc II 09.06.07, 12:58
        Gosia, trzymam kciuki... Tomek stanowczo odmowil siadania na jakimkolwiek
        odpowiednim sprzecie toaletowym wiec... nie wiem co to bedzie. Tyle sie ze
        sciera nalatalam ostatnio, ze az mnie dreszcze przechodza jak o tym pomysle.
        Choc lato sie zaczelo moze znow sprobuje... tylko: on mi sie ostatnio na kolana
        zlal jak go przebieralam i plakal bo nie wiedzial co sie dzieje.... on chyba
        naprawde jeszcze nie kuma co i jak, moj glupolek maly.

        A z tymi plecami to Cie rozumiem, oj jak dobrze, ja sie ledwo z lozka moge
        zwlec rano. Wiesz co mi pomaga? W Dunnes maja takie saszetki pt Pain relief
        bath. Dodajesz do wanny, zanurzasz sie i moczysz. Potem smarujesz sobie
        zelikiem na bol plecow (np Ketoprom czy Dis... cos tam, w kazdej aptece cos
        przeciwbolowego Ci poleca) i - jest o niebo lepiej. Nie mecz watroby
        tabletkami!!
        Buzka
        • olliesmum Re: Nocnikowanie czesc II 13.06.07, 22:45
          Dziewczyny, sama nie mam jakichs super rad, bo nam przedszkole dziecko nauczylo
          sikac itd. Dobrzy w tym byli i nie musialam sie sama meczyc. :))
          Ale znalazlam wlasnie ten link:
          www.rollercoaster.ie/development/ready_toilet_training.asp
          Moze komus sie przyda...
          Co do sikania w nocy, to musze powiedziec, ze Ollie nigdy w nocy nie sika, jak
          juz mu sie to raz na pol roku zdarzy, to po prostu kreci sie w lozku i piszczy,
          nigdy by sam z niego nie wyszedl (choc oczywiscie nie ma barierek). Po prostu
          przed snem robi siusiu, no i nie dajemy mu za duzo pic na noc.
          Co do bolu plecow, mnie przy bardzo silnych bolach doskonale pomogla akupunktura
          - chyba 3 sesje. Polecam!
          • zapytajnick Re: Nocnikowanie czesc II 14.06.07, 08:26
            Dzieki Gosiu za linka i rady. Ja chyba przeczytalam wszystko co jest dostepne w
            necie plus ksiazki na ten temat. Wydaje mi sie, ze Maja spelnia wszystkie
            warunki i powinna byc gotowa, a nie jest. Nie chce siadac na nocnik ani na inne
            urzadzenie, wiec ja nie zmusze i nie przywiaze do nocnika;-). Ciekawe po kim
            taka uparta;-).
            Wczoraj Colma mama mi zrobila masaz stop, wiec troche lepiej. Bylam tez wczoraj
            na silowni i dzisiaj znow mnie troche bola plecy. Moze te cwiczenia co robie
            powoduja dodatkowy bol plecow. To byloby straszne, bo jak ja sie pozbede tej
            oponki jak nie bede cwiczyc? ;-(
            • suesslein Re: Nocnikowanie czesc II 14.06.07, 10:31
              Gosiu- odnosnie Twoich dolegliwosci plecow i cwiczen na silowni. Skonsultuj
              swoje cwiczenia z instruktorem- to moja skromna rada, bo mozesz sobie wyrzadzic
              naprawde krzywde. A tak moze Ci on/ona pomoc odzyskac dawna forme nie
              obciazajac kregoslupa.

              W sprawie nocnikowania, to nie mam zadnych rad, bo co ja tam wiem!? Rozumiem
              Twoja niecierpliwosc i brak motywacji.....Ja podobno tez bylam bardzo opornym
              dzieckiem, ostatnio ciocia mi opowiadala jak sralam z premedytacja w majtki....
              A wyroslam na - chyba moge tak to ujac- calkiem normalna kobiete:)

              Powodzenia zycze i cierpliwosci
              • olliesmum Re: Nocnikowanie czesc II 14.06.07, 10:53
                Gosiu, zgadzam sie z Renata - nieodpowiednie cwiczenia moga Ci naprawde
                wyrzadzic krzywde! Moja sasiadka chciala schudnac i z takim zapalem zabrala sie
                do cwiczen na silowni, ze niestety uszkodzila sobie kregoslup! Miala ukryta
                kontuzje od dziecinstwa i przy podnoszeniu ciezarow cos jej sie odnowilo...
                niestety skonczylo sie to powazna operacja :((
                Na brzuch i plecy bardzo dobre jest Pilates, bo wzmacnia miesnie brzucha, a
                przez to odciaza kregoslup. NO i brzuch robi sie wysportowany! :))
                Ale musisz powiedziec instruktorce o swoich dolegliwosciach przed rozpoczeciem
                cwiczen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka