Dodaj do ulubionych

dla wszystkich na mopach

20.06.07, 15:05
www.gla.ac.uk:443/newsdesk/stories.cfm?PRID=4094
mozna...
Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: dla wszystkich na mopach 20.06.07, 15:46
      Hm, chyba jednak nie dla wszystkich...

      (A za kolege, ktorego rowniez BBC wspomina

      news.bbc.co.uk/1/hi/scotland/glasgow_and_west/6766967.stm

      pozostaje trzymac kciuki.)

      Pzdr.
      • carnivore69 Re: dla wszystkich na mopach 20.06.07, 15:48
        > (A za kolege, ktorego rowniez BBC wspomina

        ...na co zreszta wskazuje artykul z Twojego linku.
        • trelemorele Re: dla wszystkich na mopach 20.06.07, 16:19
          ten press coverage z orginalnego linku pokazuje rozne punkty widzenia ;)

          przez to, ze mozna mialem na mysli, ze powinni sobie poczytac ten artykulik
          wszyscy podobni do bohatera rodacy, ktorzy siedza tu na mopach. Ja zawsze
          wierzylem, ze nie trzeba siedziec na mopie i mozna sie wyciagnac, chocby
          mentalnie na pozycje wlasciwa swoim umiejetnosciom.
          Ten koles jest doskonalym przykladem tego jak mozna marnowac swoje umiejetnosci
          i jak niewiele czasem trzeba aby znalezc sie na wlasciwym miejscu. On byl
          profesjonalnym muzykiem symfonicznym w Polsce. Jak taki czlowiek moze pracowac
          na mopie?? Jak bardzo musial sam siebie nie szanowac (co nie musi byc jego
          wina - ja tez siebie w PL nie szanowalem tak jak tu) zeby tak bardzo sie
          spolecznie zdegradowac?
          Nie chce oceniac bo nic o nim nie wiemy, ale znam ludzi, ktorzy mimo ze maja w
          PL tytuly magistrow nadal, po 2-3 latach nie wierza, ze moga tu dostac normalna
          prace. Znaja juz jezyk, maja oszczednosci... czemu wiec nadal zyja na poziomie
          nielegalnych emigrantow i spolecznych pariasow?
          Mnie to poprostu doprowadza do szalu...
          • lukasbaker Re: dla wszystkich na mopach 20.06.07, 18:45
            brawo!
          • Gość: 123 HOMO FABER? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 20.06.07, 23:21
            A może ktoś np. lubi gdzieś wymopować parę godzin w spokoju, odłożyć mopa na
            miejsce, iść do domu i oddawac się po godzinach swoim pasjom, zainteresowaniom
            lub po prostu pogapić się w TV, bez potrzeby byca 24h/dobę "ludziem pracy" jak
            Mikke to nazywa? Ja spotkałem w Edynburgu kierowcę autobusu Szkota który mówił
            po polsku z niepotykanie wśród Brytyjczyków prawidłowym polskim akcentem i
            bardzo nielicznymi błędami, oprócz tego uczył się też chińskiego (studiując w
            Oxfordzie). Ale zamiast być w zarządzie jakiejś korporacji z City albo Bóg wie
            co po prostu jeździ za kółkiem BO TO LUBI. Inna sprawa jeżeli ktoś faktycznie
            ma pretensje do całego świata i rodziera szaty że cierpi niewypowiedziane
            katusze każdego dnia biorąc mopa w dłoń lub wykonując inną pracę do której
            przecie na studiach go bynajmniej nie przygotowywali - wtedy zabrać sie za
            siebie i koniec.
          • Gość: 123 Re: dla wszystkich na mopach IP: *.range81-151.btcentralplus.com 20.06.07, 23:28
            1. Tytuł magistra to sobie można powiesić na ścianie
            2. "normalna" praca to co? Biuro, 9-17 i 20k? Ha, no to równie dobrze połowa
            Hiszpanii, Portugalii czy Grecjii waliłaby tu w ciemno bo u siebie na takie
            zarobki nie mogą liczyć. Tylko że spośród nich również udaje się to
            nielilcznym. Proste, dobre posady są naprawdę dla fachowców gotowych dna ciężką
            pracę i tyle, jak wszędzie zresztą. A to że się zarbaia 12-13k podlewając
            kwiatki w biurze i segregując pocztę, albo powiedzmy nawijając do 1000 klientów
            dziennie na call centre to sorry ale dla mnie prawie żadna różnica. Przeciętna
            praca i tyle więc dlaczego barman albo nawet niech będzie cleaner ma się jakoś
            z tym gorzej czuć?
    • Gość: maecki Re: dla wszystkich na mopach IP: 89.240.50.* 20.06.07, 19:29
      No nie dla wszystkich.

      Trzeba miec talent.
    • Gość: zmoporyzowany Re: dla wszystkich na mopach IP: *.sdsl.bell.ca 20.06.07, 21:32
      Mozna z ostrozna - jesli ktos posiada "tangible skills" jak ten gosciu. Co maja
      zrobic absolwenci turkologii, mniemanologii stosowanej, polonistyki (hehehe, ta
      akurat moze sie jeszcze przydac, jesli inwazja bedzie nadal trwala), innych
      takich? Na nich jest male zapotrzebowanie w kazdej ekonomii rynkowej i takie
      prace otrzymuje sie "with a little help from one's friends" nawet bez bariery
      jezykowej, a co dopiero z bariera? Awans poziomy na wiekszego mopa? Nimbus 2000?
      • profes79 Re: dla wszystkich na mopach 21.06.07, 07:40
        Widzisz - ja konczylem w POlsce administracje - kierunek malo przydatny w UK :)
        i w chwili obecnej pracuje w biurze jako admin.
        A co dalej? Powoli sie rozwijam i celuje w prace w councilu - na razie jezyk
        zbyt ubogi ale jeszcze moze rok czy dwa?
        W tej chwili sie liczy ze umiem myslec i sprawnie obsluguje kompa - wystarcza.
        • Gość: trelemorele Re: dla wszystkich na mopach IP: 62.189.241.* 21.06.07, 11:50
          alez jak komus dobrze na mopie i SWIADOMIE podejmuje taka decyzje bedac
          czlowiekiem wyksztalconym a za 20 lat nie bedzie z tego powodu marudzil to
          cudownie. Kazdy niech zyje jak chce. Ale jak widze takich kolesi i panie z
          dyplomami za barem mowiace, ze nie maja tu szans to "sramto owamto" a przy tym
          NIC nie robia to mis sie slabo robi.
          A bohater artkulu jest przypadkiem specjalnym. Ale czy prawda nie jest, ze
          wielu ludzi chowa swoje talenty w kieszeni? Ja tez moglbym udawac, ze nic nie
          umiem i wierzyc, ze moj angielski na nic mi nie pozwala a doswiadczenie i
          wyksztalcenie z PL nic nie znaczy. Ale ten caly background daje mi jedno -
          poczucie godnosci i pewnosci siebie. A to na interview i w pozniejszej pracy ma
          ogromne znaczenie.
          Wiec niech sie obudza malkontenci, uwierza w siebie i zaczna sie rozwijac. Jak
          nie to skonczymy w tym kraju jako undercalass i chcbysmy nie wiem kim byli to
          nasi kumple w pracy nadal beda nas pytac czy nie mamy jakiejs znajomej, ktora
          sprzata...
          • Gość: 123 Re: dla wszystkich na mopach IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 21.06.07, 12:44
            Słuchaj, ja akurat byłem na blisko 20 interview W BRANŻY KTÓRA MORE OR LESS MNIE INTERESUJE (a nie na zasadzie wszystko co ma związek z biurem zamiast baru) i w której mam doświadczenie z PL i w efekcie dalej pracuję gdzie pracowałem , bez rozdzierana szat bynajmniej, ale fakt jest faktem. I wszystko było z reguły pięknie-ładnie a pracy w efekcie nie dostawałem. Język nie waham się powiedzieć znam dobrze (doszlifowany własnie w obecnej pracy!) nie tylko jako potoczny, ale też handlowy, korespondencji gospodarczej itp. nie biegle, ale jednak. I wcale nie odczuwam że tak jak 2 lata temu to język jest tu barierą.
            Kpiąc z ludzi którym się nie powiodło w sensie znalezienia "lepszej" pracy dokonujesz nadużycia, każdy przypadek jest bowiem skrajnie inny. Tak samo jak zakładanie że cała masa "ludzi z angielskim i dyplomami" jest predystynowana do wysokich stanowisk (do których akurat nie zawsze i nie każdy dyplom jest wogóle przydatny). A iluż Anglików z dyplomem w ręku nie radzi sobie tak jakby chcieli? Czemuż, jak pisałem wyżej, połowy stanowisk w firmach nie zajmują ambitni Hiszpanie czy Portugalczycy?
            Gratuluję tym którzy w ich pojęciu odnoszą sukcesy, przede wszystkim tym którzy są z siebie zadowoleni i życzę wszystkim powodzenia, ale trochę umiaru w tych osądach byłoby wskazane.
            • Gość: trelemorele Re: dla wszystkich na mopach IP: 62.189.241.* 21.06.07, 13:19
              no znowu nie zostalem zrozumiany :)

              nie mowie o osobach takich jak ty - probujacych i dorzacych do celu. Mowie o
              takich co potrafia sie jedynie nad swoim losem uzalac lub w najlepszym razie
              redukowac dysonas poznawczy wynajdujac durne wymowki. Z nikogo nie kpie -
              malkontenci mnie zwyczajnie denerwuja.
              Ja nie odnioslem sukcesu, bo sukcesem nie jest praca i zycie na wlasciwym sobie
              poziomie. Nie uznaje sie za kogos gorszego(czlowieka bez umiejetnosci i
              mniejszej wiedzy) zeby uznac zwykla prace na moja miare za sukces. Ja bym tylko
              chcial zeby niektorzy Polacy przestali sie w koncu postrzegac jako ludze II
              kategorii. Jesli sa ku tem powody to 90% z nich mozna wlasna praca rozwiazac
              uczac sie jezyka i umiejetnie szukajac pracy.
              • Gość: 123 Re: dla wszystkich na mopach IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 21.06.07, 14:58
                Nie no w tym sensie to się z Tobą zgadzam. Jeżeli ktoś wykonuje "mickey mouse job" to niech chociaż podejdzie do tego na zasadzie mozliwości poznania nowych ludzi (knajpy, hotele chociazby - staff z całego świata), jakiegoś swoistego "funu", cezury życiowej, przygody. Wiadomo że cięzko o takie doznania stojąc przy taśmie w fabryce, ale za z reguły za te same pieniądze można robić coś znośniejszego - np. kelnerować. No i unikać miejsc gdzie jest się otoczonym przez tłum rodaków, bo nawet jeśli są super ludźmi z ktorymi dobrze się pracuje (załóżmy optymistycznie!), to nie o to przecież chodzi pracując za granicą! Stąd potem prędzej czy później frustracje, wyścig "kto natrzaska więcej nadgodzin", podział na "my" i "tamci" itd. To jest destruktywne i nic nie wnosi do sprawy.
                • Gość: trelemorele Re: dla wszystkich na mopach IP: 62.189.241.* 21.06.07, 18:08
                  ...czyli to co nazywamy "polskim piekielkiem". dziekuje za wymienienie
                  podstawowych skladnikow :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka