Gość: Janko Emigrant
IP: *.chello.pl
30.06.07, 18:51
Zastanawialem sie nad tym dosc dlugo... jak to wyglada w UK? Pelno ogloszen o
pokojach do wynajecia, wiadomo, taniej, niby oddzielne wejscia, prywatnosc, co
najwyzej (najczesciej) wspolna kuchnia, czasem osobne lazienki. Ale jak sie
zyje z kims, kogo - powiedzmy - nie znalo sie wczesniej?
Jakie macie doswiadczenia? Jak wybierac odpowiednie POKOJE, aby unikac konfliktow?
Dlaczego pytam? Otoz pamietam wspolne mieszkanie w USA, tez mialo byc
cudownie, tez poczatki byly mile, a potem: brud w zlewie, naczynia, ktorych
nie mial kto umyc, problemy z podzialem kaucji, rachunki, ktorych czasami
komus "zapomnialo sie" zaplacic i - chyba najgorsze - wyjadanie jedzenia z
lodowki! I to nie tylko moje doswiadczenie, niestety, tak jest czesto...
Czy w UK tez powinienem na to sie nastawic? A jesli tak, to co zrobic, aby
jednak nie trafic az tak zle? :-)