Dodaj do ulubionych

Old emigration demystified

IP: *.leed.cable.ntl.com 19.08.07, 12:02
wiadomosci.onet.pl/1430487,1292,3,kioskart.html
'Sytuacja Polaków poprawiła się dopiero na początku lat 60.
Zlikwidowano wtedy obozy. Naszym emigrantom zarządy miast
wynajmowały wtedy tzw. council domy. Wielu otrzymało pożyczkę na
kupno własnego mieszkania.'
- z dedykacją dla wszystkich zżymających się na to że Polacy starają
się domy councilowskie a kiedyś rzekomo o tym nie myśleli tylko
liczyli na siebie
Obserwuj wątek
    • golfstrom Re: Old emigration demystified 19.08.07, 12:44
      "Uznali, że na emigracji mają niepodległościową misję do spełnienia
      i dlatego powołali Rząd Polski na Uchodźstwie, który przetrwał
      kilkadziesiąt lat."

      Może się mylę, ale mnie sie wydawało, że Rząd na Uchodźstwie był
      prawną kontynuacją rządu II RP, wynikającą z obowiązków nakładanych
      przez konstytucję na głowę Państwa, i de facto istniał od 1939 roku,
      przenosząc się do Anglii między innymi przez Rumunię.
      Mam tylko nadzieję, że wersja z artykułu - bo wynika z niego, że
      Polacy powołali rząd po wojnie i był on czyms w rodzaju emigracyjnej
      inicjatywy - jest pomyłką autora,ewentualnie nieszczęśliwym skrótem
      myślowym, a nie wersją hołubioną przez pierwszą falę emigracji.

      Również może być, że to jedynie specyfika miejsca w którym mieszkam,
      lub wszystko sacharyzująca pamięć ludzi po sześćdziesiątce, ale
      spotkałam tu dość pokaźną liczbę Angielek starej daty, które wyszły
      za Polaków, spotkałam ludzi pochodzących z takich małżeństw, więc
      nie za bardzo rozumiem, o co chodzi z tym polskim gettem. Na
      emigracji zawsze znajdą się ludzie - zwłaszcza, jeśli jest to
      emigracja wymuszona - którzy nie będą chcieli się w żaden sposób
      integrować. Bah! Znam Polaków z nowej fali emigracji, którzy
      obracaja się tylko i wyłącznie w polskim towarzystwie i nie
      zamierzają z niego wychodzić.

      No i jedna podstawowa różnica między domami councilowskimi emigracji
      powojennej i emigracji unijnej jest taka, że pierwsza fala dostała
      je po dwóch dekadach, a obecna po dwóch latach. Nie wiem, co robili
      ci Polacy przez te dwie dekady, ale jest duża szansa, że liczyli na
      siebie.
      Nie za bardzo też rozumiem zwrot "naszym emigrantom zarządy miast
      wynajmowały tzw. council domy", bo nie wiem, czy wynajmowały i za
      nie płaciły, czy pozwalały się do nich wprowadzać, a Polacy sami
      płacili czynsz - różnica w stopniu samodzielności jest dość znaczna,
      i stawiam funty przeciw orzechom, że chodzi o drugi przypadek.
      Z której kolwiek strony na to patrzeć, nie ma moim zdaniem czego
      demistyfikować, tym bardziej, że stara emigracja mistyfikuje się co
      najwyżej we własnych oczach na silną i zwartą diasporę odróżniającą
      wyjątkowym stopniem kultury się od swołoczy, która żyła w Kraju.
      Tymczasem en masse byli zwykłą częścią polskiego społeczeństwa -
      często małostkową a najczęściej skłóconą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka