Gość: TESCO-Pracownik
IP: 212.183.136.*
14.10.07, 21:45
witajcie cudowni rodacy!
chyba kazdy kto podjal decyzje o powrocie zgodzi sie ze mna ze na
zakonczenie pracy w tesco jakos wszystko staje sie do du.py i ta
wymarzona praca zagranica nie jest juz tak atrakcyjna jak na
poczatku.
czytajac rozne wypowiedzi na tym forum smiac mi sie chce z ludzi w
Polsce ktorzy podjeli decyzje o przyjezdzie do tesco,moze nie tyle z
ludzi co z ich pogladow,wielkie plany,gdzies gleboko w myslach
Londyn,nauka jezyka,6000zl wyplaty itp.
A tu ot tak mnostwo niespodzianek
czesto jest tak ze kasa jest duza ale koszy zwiazane z zyciem sa
takze duze i cokolwiekby pisac kazdy w Polsce ma swoje zdanie i nic
i nikt go nie zmieni.
drugie to jezyk nauka odbywa sie szybko w wielu przypadkach wyglada
to tak ze uczymy sie czytajac angielskie napisy na produktach
(buhaha)ale powaznie mowiac to nie ma zbyt wiele okazji do
konwersacji co za tym idzie kiepska ta nauka jezyka.
kolejna sprawa to zycie,zwiedzanie itp.pierwszym moim sklepem bylo
tesco polozone w malym miasteczku gdzie w promieniu 50km byly
okolice rolnicze,swinie gesi kury i... gospodarz,gdy owy robil
zakupy trudno bylo rozpoznac czy to napewno gospodarz ...a moze
swina?<buhaha>
Do londynu mialem 150km nie bylem ani razu,dopiero po zmianie sklepu
troszke sie odbudowalem
Podsumowujac 2 lata wyglada tak ze moje zdanie o anglikach jak i
innych narodowosciach zmienilo sie na niekorzysc o 100%
brudasy, nygusy, hamskie swinie a co do pakistanczykow arabow i
murzynow to powiem tak ze ciesze sie ze do Polski nie przyjezdzaja
bo takich primitywow nikt nie potrzebuje,i absolutnie nie chodzi o
dyskryminacje tylko o podejscie do ludzi i pracy
O pracy w wage office nie bede pisal bo cisnienie juz mi
skoczylo,zmienilem 3 sklepy i w kazdym jest tak samo,chyba
nalezaloby zadac co miesiac 1 pytanko brzmiace mniej wiecej tak:
ty je.bana ku.wo sprawdz mi ten payslip now! jesli nie zrobisz teraz
to cie ku.rwo zapier.dole pamietaj ze ja jestem ze wschodu :)
Pracuje juz prawie 2 rok jeszcze trwam do swiat w tym zawieszeniu,
od poczatku pracy w tesco duzo mi sie nie podobalo i czesto to
wyrazalem do dzis nie zmienilem zdania,ciesze sie ze takie osoby jak
Maly,Diament,exmagazynier i inni, zauwazyli ze ta praca to jest
wielkie nic to oni przez caly czas byli wzorem do nasladowania
wiem ze wroce do Polski i moze znajde prace za 1200zl ale bede
czlowiekiem ktory bedzie normalnie zyl i wcale niewazne sa pieniadze
wazniejsze dla mnie jest to ze bede pracowal dla Polski,a po za tym
ludzie pomyslcie sobie czas ucieka,ludzie umieraja a na wyspach trwa
walka o kase i po co to wszystko?
ile kosztuje zdrowie?
ile kosztuje stracony czas?
ile kosztuje strata bliskiej osoby?
Te informacje to tylko moja prywatna refleksja i informacje te nie
maja nikogo zniechecac do rezygnacji z planow wyjazdu,zdaje sobie
sprawe ze powstana nowe posty typu jestes slaby to wracaj albo
ciekawe co kupisz za 1200 zl
ale tak naprawde to szanuje Rodakow,nawet w buractwie potrafie
znalezc pozytyw i kazda krytyke przyjmuje jak diagnoze
A ta informacja jest wazna dla wszystkich Polakow:Uczmy sie szanowac
to co nasze i badzmy dla siebie mili,anglicy to bezczelni ludzie ale
trzymaja sie razem i tak buduja te bogactwo
Popierajmy Polskie rzeczy,kupujmy Polska zywnosc w Polskich sklepach
A co do mnie uff szczesliwie odliczam dni i za wszelka wyzadzona
krzywde tydzien przed swietami jade do domu!!!
Myslalem jak to zakonczyc ktos dal mi pomysl,pojde na przerwe i nie
wracam a gdy jakis cymbal sie o mnie zatroszczy to ja juz bede w
drodze do domu
Pozdrawiam wszystkie kolezanki i wszystkich kolegow ciezko
pracujacych w niewdziecznej firmie Predzej czy pozniej do zobaczenia
w Domu