TESCO-czas.wracac.

IP: 212.183.136.* 14.10.07, 21:45
witajcie cudowni rodacy!

chyba kazdy kto podjal decyzje o powrocie zgodzi sie ze mna ze na
zakonczenie pracy w tesco jakos wszystko staje sie do du.py i ta
wymarzona praca zagranica nie jest juz tak atrakcyjna jak na
poczatku.
czytajac rozne wypowiedzi na tym forum smiac mi sie chce z ludzi w
Polsce ktorzy podjeli decyzje o przyjezdzie do tesco,moze nie tyle z
ludzi co z ich pogladow,wielkie plany,gdzies gleboko w myslach
Londyn,nauka jezyka,6000zl wyplaty itp.
A tu ot tak mnostwo niespodzianek
czesto jest tak ze kasa jest duza ale koszy zwiazane z zyciem sa
takze duze i cokolwiekby pisac kazdy w Polsce ma swoje zdanie i nic
i nikt go nie zmieni.
drugie to jezyk nauka odbywa sie szybko w wielu przypadkach wyglada
to tak ze uczymy sie czytajac angielskie napisy na produktach
(buhaha)ale powaznie mowiac to nie ma zbyt wiele okazji do
konwersacji co za tym idzie kiepska ta nauka jezyka.
kolejna sprawa to zycie,zwiedzanie itp.pierwszym moim sklepem bylo
tesco polozone w malym miasteczku gdzie w promieniu 50km byly
okolice rolnicze,swinie gesi kury i... gospodarz,gdy owy robil
zakupy trudno bylo rozpoznac czy to napewno gospodarz ...a moze
swina?<buhaha>
Do londynu mialem 150km nie bylem ani razu,dopiero po zmianie sklepu
troszke sie odbudowalem
Podsumowujac 2 lata wyglada tak ze moje zdanie o anglikach jak i
innych narodowosciach zmienilo sie na niekorzysc o 100%
brudasy, nygusy, hamskie swinie a co do pakistanczykow arabow i
murzynow to powiem tak ze ciesze sie ze do Polski nie przyjezdzaja
bo takich primitywow nikt nie potrzebuje,i absolutnie nie chodzi o
dyskryminacje tylko o podejscie do ludzi i pracy
O pracy w wage office nie bede pisal bo cisnienie juz mi
skoczylo,zmienilem 3 sklepy i w kazdym jest tak samo,chyba
nalezaloby zadac co miesiac 1 pytanko brzmiace mniej wiecej tak:
ty je.bana ku.wo sprawdz mi ten payslip now! jesli nie zrobisz teraz
to cie ku.rwo zapier.dole pamietaj ze ja jestem ze wschodu :)
Pracuje juz prawie 2 rok jeszcze trwam do swiat w tym zawieszeniu,
od poczatku pracy w tesco duzo mi sie nie podobalo i czesto to
wyrazalem do dzis nie zmienilem zdania,ciesze sie ze takie osoby jak
Maly,Diament,exmagazynier i inni, zauwazyli ze ta praca to jest
wielkie nic to oni przez caly czas byli wzorem do nasladowania
wiem ze wroce do Polski i moze znajde prace za 1200zl ale bede
czlowiekiem ktory bedzie normalnie zyl i wcale niewazne sa pieniadze
wazniejsze dla mnie jest to ze bede pracowal dla Polski,a po za tym
ludzie pomyslcie sobie czas ucieka,ludzie umieraja a na wyspach trwa
walka o kase i po co to wszystko?
ile kosztuje zdrowie?
ile kosztuje stracony czas?
ile kosztuje strata bliskiej osoby?
Te informacje to tylko moja prywatna refleksja i informacje te nie
maja nikogo zniechecac do rezygnacji z planow wyjazdu,zdaje sobie
sprawe ze powstana nowe posty typu jestes slaby to wracaj albo
ciekawe co kupisz za 1200 zl
ale tak naprawde to szanuje Rodakow,nawet w buractwie potrafie
znalezc pozytyw i kazda krytyke przyjmuje jak diagnoze
A ta informacja jest wazna dla wszystkich Polakow:Uczmy sie szanowac
to co nasze i badzmy dla siebie mili,anglicy to bezczelni ludzie ale
trzymaja sie razem i tak buduja te bogactwo
Popierajmy Polskie rzeczy,kupujmy Polska zywnosc w Polskich sklepach
A co do mnie uff szczesliwie odliczam dni i za wszelka wyzadzona
krzywde tydzien przed swietami jade do domu!!!
Myslalem jak to zakonczyc ktos dal mi pomysl,pojde na przerwe i nie
wracam a gdy jakis cymbal sie o mnie zatroszczy to ja juz bede w
drodze do domu
Pozdrawiam wszystkie kolezanki i wszystkich kolegow ciezko
pracujacych w niewdziecznej firmie Predzej czy pozniej do zobaczenia
w Domu
    • Gość: mianle Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.ipt.aol.com 14.10.07, 21:56
      popierwm Cie w 100 procentach - mam takie same odczucia, u mnie
      minol dopiero rok ale coraz czesciej mysle zostawic to g... i wrocic
      - To tu w anglii przekonałem sie ze pieniadze to nie wszytsko...

      Pozdrawiam ML
      • matt.cobosca Re: TESCO-czas.wracac. 14.10.07, 23:04
        A ja mam takie pytanko - skladam wypowiedzienie (tydzien czasu) i
        kiedy dostaje ostatnia wyplate? Tydzien po zlozeniu wypowiedzenia
        czy wtedy kiedy maja terminy wyplat (raz na 4 tygodnie)? Czy moze
        lepiej zlozyc wypowiedzenie na tydzien przed Tescowa wyplata?
        Wowczas najblizsze Boze Narodzenie odpada na powrot do Polski
        (wyplata 28 grudnia) ale Wielkanoc jak najbardziej pasuje (wyplata
        bedzie 21 marca - Wielki Piatek).
        • Gość: pracownik Re: TESCO-czas.wracac. IP: 212.183.136.* 14.10.07, 23:18
          duzo sie pytalem na temat rezygnacji i do konca niewiem jak to jest
          ale napewno nie powinno sie brac over time w ostatnim tygodniu.
          wyplata prawdopodobnie bedzie po 4 tyg.choc znam przypadek kolezanki
          ktora zrezygnowala po 10 dniach nowego miesiaca i dostala czek od
          reki.
          nic nikomu jeszcze nie powiedzialem o rezygnacji i nie mam zamiaru,
          za to mam zamiar rozchorowac sie na tydzien przed wyplata i
          jednoczesnie zlozyc wypowiedzenie aczkolwiek pomysl z pojsciem na
          przerwe bardzo mi sie spodobal (heh)
          Napewno po zakonczeniu pracy trzeba bedzie przyjechac jeszcze raz po
          pieniadze i zamknac konto w banku oraz zakonczyc wszystkie
          zobowiazania np.internet itp
          • Gość: maniak Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 14:06
            haha jak to sie fajnie czyta....wpierw na forum byly tematy typu: " co zabrac do
            anglii?.", "kiedy wylot?" i tp.Ateraz czyta sie kiedy skladac wypowiedzenie i
            coraz wiecej o wyjazdach ....jak to milo ,ze ludzie przejzeli na oczy:)
            • Gość: ktoś Re: TESCO-czas.wracac. IP: 82.153.10.* 19.10.07, 19:02
              zaraz zaraz,ostatnia wyplata jaka chce wziasc to ta 30.11 wiec
              zgodnie ze wskazowkami chcialem zlozyc wypowiedzenie tydzien
              wczesniej ale co to za patent z tym zlozeniem dzien wczesniej(29.11)?
              dodam ze zalezy mi na referencjach i oczywiscie chce dostac
              p45.prosze o rade.tak na marginesie dodam ze 3 osoby ktore na razie
              pozostaja pochodza z niewielkiego miasta na wschodzie polski i dwoch
              wioch na dolnym slasku(okolice jeleniej g. i boleslawca)wiec im sie
              nie dziwie ze tu maja raj.ja jestem z miasta powyzej 500 wiec
              rozumiecie ze albo proba lepszego bytu jeszcze w uk albo powrot do
              polski gdzie spokojnie znajduje prace ok 2000netto i zyje z
              rodzina ,znajomymi i mnostwem rozrywek.moim zdaniem jak pobyt w uk
              to tylko z druga polowka i wtedy mimo nawet takiego tesco jest nawet
              spoko kaska do odlozenia i czlowiek ma sie do kogo przytulic.zadne
              zycie w 4 samcow pod jednym dachem gdzie trafiaja ci sie glupki i
              alkoholicy.
            • Gość: czacha Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.elesem.net 20.10.07, 02:44
              Jakos nie bardzo wiem czemu sie cieszysz. Gdzie wracac, po co?
              Krotko : po ch.. czytasz to forum. Daj innym okazje wyjechac z tego
              p... kraju, Jesli jestes na wyspach to wracaj do Kaczolandu a jesli
              nie to ...
              • Gość: Pracownik Re: TESCO-czas.wracac. IP: 212.183.134.* 20.10.07, 13:38
                Czacha nikomu nie zabraniam wyjazdu wyraznie to napisalem czytaj
                dokladnie
                Dam ci czas ok roku po tym czasie sam dojdziesz do wniosku ze Polska
                to Raj nawet gdy jest zle i nie ma kasy to jestes u siebie
                lepsza swoja bida niz bida innych
                a ty co moze ze wsi ;-)
                • Gość: ktoś Re: TESCO-czas.wracac. IP: 82.153.10.* 20.10.07, 17:53
                  kolego czacha,blacha czy jak tam chcesz,jak sie wypowiadasz to
                  zachowaj podstawy kultury osobistej.nie kazemy nikomu wracac albo
                  nie jechac bo kazdy z nas byl na poczatku
                  aplikantem,oczekujacym,optymista i w koncu pracownikiem tesco stores
                  ltd...piszemy o osobistych odczuciach i zgodze sie ze od 6-12 m-cy
                  zaczynasz watpic w sens tej pracy.krotka historia kolegow ktorzy
                  wyjechali:pierwszy wrocil po 3 miesiacach,byl po studiach,znal 2
                  jezyki obce i jakos mu nie wyszlo z lepsza fucha tutaj bo trafil do
                  malej dziury z duzym bezrobociem wsrod samych anglikow gdzie lepsze
                  prace sa juz zajete.wiec znalazl prace za ponad 2tys w pl i do tego
                  jezdzi od czasu do czasu an delegacje za co otrzymuje dodatkowa
                  kaske i zwiedza ciekawe miejsca.czyli powrot wyszedl mu na
                  plus.kolejny-zonaty zaryzykowal i wyjechal do londynu gdzie po 2 tyg
                  mial juz 2 prace obydwie na zmianie dziennej(fabryka,hotel)gdzie
                  wychodzi z napiwkami jakies 1500 na reke.do tego sciagnal zone ktora
                  tez podjela prace,mieszkaja razem,wspieraja sie i do tego odkladaja
                  dobra kaske.dodam ze po krotkich odwiedzinach zony w naszym domku i
                  zobaczeniu jak wyglada zycie jej meza powiedziala ze nie zgadza sie
                  na cos takiego.czyli znowu kolejna decyzja o olaniu tesco okazala
                  sie sluszna.kolejna osoba bede ja-jade do dobrej:) kolezanki ktora
                  zapewnia mi mieszkanie i mam andzieje na znalezienie normalnej
                  pracy.reasumujac kazdy z nas skonczyl studia badz studium i pochodzi
                  z miast.ten typ ludzi traktuje prace tesco przejsciowo i chce od
                  zycia cos wiecej.nie dziwie sie ludziom z malych wiosek czy
                  wschodniej polski ze sa zadowoleni z pobytu w uk bo zdaje sobie
                  sprawe ze tam jest po prostu ciezko.wszystko rozchodzi sie o to jak
                  zyles wczasniej w polsce.dla pana zmalej wioski wiocha w uk bedzie
                  miastem i bedzie spoczko a dla kogos z miasta w pl wiocha w uk
                  pozostanie wiocha.stad wynikaja roznice w pogladach.a jak juz
                  dyskutujemy to uzywajmy argumentow do obrony swoich racji a nie masy
                  wulgaryzmow w kilku zaledwie zdaniach.pozdrawiem wszystich:)
                  • Gość: czacha Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.elesem.net 22.10.07, 09:48
                    kolego ktoś. Moja wypowiedz (a moze masz racje kilka skrytych
                    wulgaryzmow, cisnacych sie na usta) to wynik niestety twojej
                    wypowiedzi albo kogos o takim samym nicku i czesci adresu IP.
                    "znajduje prace ok 2000 netto i zyje z rodzina ,znajomymi i mnostwem
                    rozrywek".
                    Rozumiem wartosc rodziny, znajomych, ale juz na 3 miejscu mnostwo
                    rozrywek? Ciekawa hierarchia wartosci. A wczesniej te slowa:
                    "3 osoby ktore na razie pozostaja pochodza z niewielkiego miasta na
                    wschodzie polski i dwoch wioch na dolnym slasku(okolice jeleniej g.
                    i boleslawca)wiec im sie nie dziwie ze tu maja raj"
                    Po tym zdaniu mozna wnioskowac ze tylko takie wielkomiejskie,
                    wyksztalcone ludziska jak ty potrafia przejrzec na oczy a reszta to
                    takie wsiowe, glupie chlopy, wiec co oni tam wiedza i godza sie (bo
                    musza) na pomieszkiwanie z "alkoholikami i glupkami". Nie chce cie
                    martwic ale jestem pewien, ze twoja decyzja na pewno ich ucieszyla.
                    Zawsze to jednej takiej osoby mniej (nawiazuje do twojej hierarchii
                    wartosci :)
                    A teraz napisze dlaczego wogole zdecydowalem sie na ta wypowiedz.
                    Przez kilkanascie lat pracowalem w Polsce w roznych firmach.
                    Ostatnich kilka w Tesco, na kierowniczym stanowisku. Biorac pod
                    uwage to, ze jestem dobrym obserwatorem doszedlem do wniosku, iz
                    praca za granica nie rozni sie od tej w Polsce zbytnio. Bo i tu i na
                    wyspach przebywasz w towarzystwie debili i alkoholikow, flustratow i
                    klamcow. Jestes ponizany, mobbingowany, zaniedbywany przez
                    pracodawce w sprawach naturalnego rozwoju (a "kto nie idzie naprzod
                    ten sie cofa"!). Droga naturalnej selekcji zostalo mi tu kilku
                    znajomych z ktorymi sie od czasu do czasu spotykam, do ktorych jest
                    sens gebe otworzyc. Na wyspach (jestem pewien) odbywa sie taka
                    selekcja rowniez. Stad brak znajomych. A rodzina. Hmm. Na to ciezko
                    znalezc zloty srodek. Ja wyjade z zona. Wiec i tesknota bedzie
                    mniejsza ... ale nie kazdy ma ten luksus.
                    I z tych twoich trzech wartosci nagle zostala nierozwiazana jedna (i
                    to po czesci). A teraz korzysci z wyjazdu:
                    - na pewno lepsze pieniadze (jakbys nie argumentowal to dla nich
                    pracujesz, nie wierze w gatki typu samorealizacja itp. Od tego sa
                    hobby)
                    - nie odczuwasz pewnie tego, ze za wykonanie pewnej uslugi
                    powinienes placic cos extra (z wyjatkiem napiwku w knajpie).
                    Czyli nie placisz pielegniarce za lepsza obsluge kiedy jestes w
                    szpitalu ...
                    - nie spotykasz sie z wypowiedziami "zlikwidowalismy korupcje" a
                    zaraz potem te same osoby w spotach reklamowych mowia "ze korupcje
                    zlikwiduja"
                    - nie spotykasz sie z agresja w mediach i wypowiedziami "glosuj na
                    partie X, bo tylko to oznacza, ze jestes katolikiem"
                    - nie budzisz sie rano (czy po poludniu) wiedzac, ze i tak zjedza
                    cie podatki, albo ZUS, albo instytucja, ktora jeszcze nie powstala
                    (albo powstala i jeszcze nie kradnie ... ups troche fantastyki
                    wkradlo sie w moja wypowiedz)
                    itd,itd
                    Chciales argumentow. Pozdrawiam i zycze szczescia.
                    • Gość: Janusz Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.sotn.cable.ntl.com 08.11.07, 08:38
                      chcialbym sie odniesc jakos do powyzszego postu, i dochodze do
                      jednej smutnej konkluzji. wydaje mi sie ze kazdy ma jakias szczypte
                      racji w swoich wypowiedziach. i co z tego ! kazdy czuje to co czuje,
                      niewazne czy jestes z miasta czy ze wsi walczysz o siebie, tak jak
                      rolnik, jezeli akceptujesz anglie taka jaka jest z pewnoscia problem
                      samorealizacji nie jest dla ciebie przeszkoda, co za tym idzie,
                      osiadz tu na dobre,zapusc korzenie, wez kredyt na dom, posadz drzewo
                      i jako dziadek opowiedz siedzac pod nim swojemu wnuczkowi jak to
                      bylo za twoich czasow. Ja narazie tu jestem, juz 3 lata. Nie mam
                      rodziny poza swoja kobieta. I mimo tego ze zarabiamy jakies tam
                      pieniadze boje sie zapuszczac tutaj kozenie. Nie wiem co robic!
                • Gość: pk Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.bb.sky.com 22.09.08, 22:08
                  czytam to forum o tesco i jestem w szoku jak nasz narod jest glupi
                  ile razy trzeba podpie...c zeby byc teamleaderem jak zle jest w
                  tesco, ile lat tam zmarnowaliscie itp... Ludzie tutaj na prawdę
                  mozna życ i zarabiac lepiej. W polsce do tesco zaden z was nie
                  pojdzie pracowac a tu zap...alacie i wylewacie swoje zale na forum.
                  Tracicie czas robiac taka blyskotliwa kariere w pracach i firmach
                  typu warechouse lub tesco.
                  Wezcie sie za siebie uczcie sie jezyka i robcie prawdziwa kariere
                  tu na prawde mozna zarabiac lepsza kase niz 15.000 GBP na rok
                  Wstyd mi ze moj narod tak daje soba pomiatac i ze takie ochlapy jak
                  F200 - 250/ tydz sa dla was super kasa
                  w polsce bylo wam zle bo takie nieroby i lenie jak wy szly do pracy
                  za kilka zl/ godz i narzekaly teraz tu przyjechaliscie i narzekacie -
                  kto wam kazal tu przyjezdzac i pracowac w tesco - przyjechaliscie z
                  wlasnej woli i chciwosci wiec wezcie sie k..a w garsc i badzcie
                  chciwi i miejcie w d..e te kilka F na godzine ustawcie sobie cel
                  20/h i do roboty za prawdziwe pieniadze :)
        • Gość: maniek.. Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 14:03
          ja wypowidzenie dalem dzien przed wyjazdem...bo mnie qrwica brała,wzialem
          wyplate i dzida do Polski.Gdybym dal tydzien wczesniej to pewno wyplata bylaby w
          nastepny wtorek po pay -dayu,ale to tylko teoria bo w praktyce to kase bym
          widzial po ok miesiacu a tyle bym tam nie wysiedzial.
    • cornish1 Re: TESCO-czas.wracac. 14.10.07, 23:55
      Kolejny nieszczęśnik, który nie wie, że może sobie prace zmienić. Ty chyba
      lubisz, jak cię w dupę kopią, prawda? Nie martw się, w Polsce też będą.
      • Gość: grzegorz9621 Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 01:53
        cornish nie kasasz fabulki chlopie,chlopak poprostu przedstawia
        realia zycia na emigracji,tez bylem i w 100% sie z nim zgadzam ze
        tam pieniadze nie sprawiaja czlowieka szczesliwym, a ty nawet jak
        bedziesz szefem banku i bedziesz zarabial 5000f na miech to i tak
        bedziesz smiesznym zagubionym i ponizanym przez anglikow polaczkiem
        • cornish1 Re: TESCO-czas.wracac. 15.10.07, 02:11
          To dziwne, bo moje realia na emigracji są całkiem inne. Jak chcesz być śmiesznym
          zagubionym polaczkiem, to tak cię właśnie będą traktować. Wystarczy, że powiesz,
          że przyjechałeś kasę trzaskać na wykładaniu towaru w Tesco.
          • Gość: Pracownik Re: TESCO-czas.wracac. IP: 212.183.134.* 15.10.07, 08:34
            corniszonku !
            nikt mnie w dupe nie kopal bo na to sobie nigdy nie pozwalalem,nadal
            pracuje w tesco
            Pracy nie zmieniam bo nie mam ochoty na dalsza prace w tym dziwnym
            kraju.
            Problemem nie jest praca w Tesco,problemem sa ludzie (anglicy)a i
            niektorzy Polacy tacy jak np.ty ,ktorzy musza dop.ierdolic cos od
            siebie by dzien był udany.
            Pracowalem juz u kilku pracodawcow i temat znam,a ty najwyrazniej
            niezauwazyles go i tu objawia sie twoje ow nieszczescie ;)
    • teskowiczowski Generalnie to proponuję wszystkim by pisali na 15.10.07, 17:46
      tym forum w stanie trzeźwym, a nie wskazującym, nie obrażając
      wszystkich naokoło, Anglików, Azjatów i wlsciwie każdą nację po
      kolei.

      Co do nauki angielskiego. Zamkniesz się w polskim gronie? Zapomnij o
      nauce codziennej, od ludzi. Pozatym naukę angielskiego dla
      obcokrajowców organizują college w kazdym niemalże średnim mieście,
      a jednak 2 dni weekendu nam przysługuje.

      Zarobki w Tesco, czy to się komuś podoba, czy nie, dla osoby bez
      wysokich kwalifikacji technicznych, w rodzaju operator CNC,
      elektryk, inżynier, kierowca wyższej kategorii, dla osoby bez dobrej
      znajomości angielskiego, są dobre, o wiele lepsze niż obecne 5,52 za
      godzinę płacy minimelnej. Nie wspomnę o możliwości awansu na lepiej
      płatną posadę team-leadera czy nawet line-managera.

      Nadgodziny. Wielokrotnie wałkowana sprawa. Trzeba się zawsze pytać ,
      czy mam tego dnia przyjść na overtima, czy nie, nie łazić
      bez "zaproszenia" od managera. Każdej nocy, gdy się robi nadgodziny,
      conajmniej dwukrotnie przypomnieć managerowi lub team-leaderowi,
      żeby zapisali w swoich paiperach. Samemu, też trezba dokładnie
      wszystko to notować, a potem nie kląć w wages-ofiice, tylko wypełnić
      odpowiedni formularz i poczekac.

      Generalnie, mniej nerwów, a więcej myślenia i znajomości
      podstawowych procedur w Tesco.

      Zgadzam się tylko z twoim ostatnim akapitem. Kupujmy polskie
      produkty na Wyspach i w Polsce, to napędzanie polskiego ekspotu
      pomaga Polsce niemniej niż wysyłane do kraju funty.

      • Gość: gość Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: *.brnt.cable.ntl.com 15.10.07, 18:30
        no i w końcu ktoś mądrze coś powiedział. Ja mam taki sam tok
        myslenia, ale i tak mnie cholera bierze, gdy po przepracowaniu
        okrągłych 4 tygodni razem z nadgodzinami wplyneło mi na konto goła
        pensja i to nie cała, coś tu nie gra, ale juz ja spadne na 4 łapy.
        Jednym słowem pilnować musi sie każdy, liczyc wszystkie godziny i
        walczyć o wszystko co do pensa. Jesli ktoś nie ma cierpliwości to po
        prostu niech wraca do Polski i rejestruje sie na "kuronia". Mimo
        problemów mi tu pasuje, i prędzej wyszkole te wszystkie babki w
        wages room, niz odpuszcze. Wytrwałosci życze wszystkim
        • 10iwonka10 Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n 16.10.07, 09:51
          Troche naiwnie brzmia wasze posty. Jakby praca w tesco byla taka
          super to by nie robili naboru w Polsce ale ustawialy by sie kolejki
          Anglikow do pracy.
          Ja pracowlam w tesco po przyjezdzie tutaj przez 7 miesiecy a
          pozniej zmienilam prace.
          A wogole Anglicy zli, wszyscy zli.....a moze to niektorzy Polacy sa
          tacy troche "narrow-minded". przeciez jak sie wyjezdza na emigracje
          to trzeba byc przygotowanym na roznice kulture albo to sie
          zakceptuje albo bedzie wiecznie nieszczesliwym.
          Inna sprawa NA EMIGRACJI z jednym sie zgodze chyba nigdy nie bedzie
          sie tutaj tak do konca u siebie jedni sie asymiluja lepiej drudzy
          gorzej ale zawsze jest to emigracja.
          • Gość: sebas Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: *.lutn.cable.ntl.com 16.10.07, 10:18
            a powiedz jak sie czujesz w Polsce?? bo ja tam sie czuje jeszcze bardziej obco
            niz tutaj... znajomi rozjechali sie po swiecie, zagranica, wieksze miasta itd
            tak naprawde jeżdże "do domu" ale to jakby juz nie do konca moj dom...
            • Gość: ktoś Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: 82.153.10.* 16.10.07, 18:55
              to moze ja tez cos napisze od siebie.ostatnio poznalem dziewczyne i
              od 1 grudnia chcemy zamieszkac u niej w londynie wiec rozstaje sie z
              tesco i poszukam pracy w stolicy angli.troche ryzykuje ale mysle ze
              znajde prace i sie ulozy.moze jednak male wrazenia zwiazane z
              tesco.przyjechalem ponad pol roku temu,myslalem dokladnie tak jak
              autor tekstu ze podszkole jezyk zwiedze ciekawe miejsca poznam
              mnostwo ludzi.oczywiscie nic z tego nie wypalilo.wyladowalem z 3
              osobnikami w nieciekawej oklicy w poblizu sheffield.jest to typowa
              anglia czyli brud smrod fabryki wysoka przestepczosc...mieszkanie
              mamy ladne ale do pracy trzeba jezdzic kawal drogi.w sklepie nie
              jest zle ale oprocz nas nie ma zadnych innych polakow.z pierwotnego
              skladu juz 2 zrezygnowalo,jeden po 3 drugi po 5 miesiacach,jak to
              stweirdzil jeden "nie bede zyl jak pies" mieli racje.nie mamy na nic
              czasu,nie zwiedzilem nic ciekawego bo nic takiego tu nie ma,zero
              zabytkow,same hale i fabryki.tylko w centrach okolicznych miasteczek
              jest jako tako ale w zasadzie czlowiek robi tylko zakupy i wraca do
              nory.calymi dniami spie i jestem wiecznie zmeczony.crm zdziera z nas
              cholerna kase a ze chce zyc w miare normalnie czyli zwykle zarcie
              jakies piwo,mam neta telefon,tv odkladam miesiecznie tylko jakies
              300gbp biorac pod uwage zero przyjemnosci typu knajpa dyskoteka,kino
              i zadnego zycia towarzyskiego to jest kasa niewarta takiego
              wysilku.od poczatku mieszka z nami alkoholik ktory jest zwyklym
              hamem,od poczatku stwarzal problemy a ze takiemu tu dobrze wiec
              pracuje spi i pije i mowi ze to sa najlepsze lata jego
              zycia...anglicy sa rasistami i zajelo mi pol roku zeby sie
              przekonali do mnie i teraz jako tako rozmawiam z nimi.w okolicy
              niebezpiecznie strach stac na przystanku a nawet w busach zdarzaja
              sie burdy,zreszta miejscowi juz zdazyli nam pokazac na pooczatku jak
              nas tu lubia ale nie bede sie o tym rozpisywal.oprocz mnie dwoch
              kolejnych ludzi tez sie niedlugo rozjedzie do znajomych.jezeli ktos
              ma wrocic np po roku do polski to przywiezie nie wiecej jak 25 tys a
              co z tym zrobi-kupi 10 letni samochod ciuchy i reszte przechula bo z
              taka kasa to nic innego zrobic sie nie da.biore to co mi sie udalo
              odlozyc i jade szukac czegos innego bo tak na dluzsza mete zyc sie
              nie da.mozecie mnie z.. ze jestem miekki czy cos w tym stylu ale
              prawda jest taka ze ci co wychwalaja takie zycie to albo w pl zyli
              na kiepskim poziomie albo po prostu sobie wmaiaja ze tu jest ok i
              ciesza sie ze kupili np nowy ciuszek oczywiscie przeceniony w
              wordsporcie o 70%,pozdro.
              • Gość: pracownik Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: 212.183.134.* 16.10.07, 19:58
                heh "ktos" miekki nie jestes,mysle ze jestes realista i to co
                napisales to prawda,
                Zastanawiaja mnie wypowiedzi niektorych ludzi na tym forum i
                dochodze do wniosku ze prawdopodobnie nieliczna czesc wyjezdzajacych
                lub nawet calkiem spora jest szczesliwa bo ma prace zagranica
                Niechcialbym nikogo urazic ale zrobilem mały test,ktory mial na celu
                dostarczyc wiadomosci z kim pracuje,skad i jakie maja nastawienie a
                wiec:
                zadowoleni w wiekszosci pochodzili z
                Olsztyna.Starachowic.Kielc,Radomia i Rzeszowa
                Mniej zadowoleni wrecz zaskoczeni Mieszkaja w miastach centrum
                Polski lub na zachodzie Polski
                Najlepszy pracownik w Tesco to pracownik biedny,ktory bedzie
                zapier.dalal i sie nie odezwie dlaczego?bo potrzebuje kasy i boi sie
                powrotu do wlasnej biedy
                Praca w tesco mi osobiscie bardzo pasuje i jestem zadowolony lecz po
                odliczeniu wszystkich kosztow zostaje ok 2500 zl sorry ale dla mnie
                to smieszna kasa liczac ze jestem bardzo daleko od domu
                Po drugie warunki mieszkaniowe to lipna brudna chatka za 300ł na mc
                w łazience strach sie myc bo prysznic zarusł grzybopodobna
                substancja,
                mieszkam z Polakami z Starachowic ktorzy prawdopodobnie pierwszy raz
                widza prysznic i nigdy nie mozna utrafic w wolna łazienke poniewaz
                na okragło mniej wiecej od 3 do 5 razy dziennie go biora,
                sa wniebowzieci co zarobia to przepija,kupili Vectre ,ktora ma 12
                lat ,bezustannie gadaja ze maja angielska rejestracje a co najlepsze
                jak ktos zacznie gadac na tesco ze ciezka itp.to dostaja wybuchu
                agresji i dochodzilo do rekoczynow wielokrotnie...
                ...
                Czy tylko tacy sa zadowoleni?
                prosze napiszcie jakie macie doswiadczenia i co myslicie?
                • Gość: mianle Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: *.ipt.aol.com 17.10.07, 00:21
                  Pracownik: masz racje

                  przy obecnej cenie funta i dodatkowa przy duzych kosztach zycia w
                  Anglii - dla mnie lepiej bedzie wrocic do pl - bo nie mieszkam w
                  pokoju z 10 sobami tylko wynajmuje z druga osoba 1 bed
                  + auto + zakupy - moze zoatsje tez 300f za rozlake z krajem - jak
                  napisal/la ktos na poczatku wroce do pl za 2-3 lata i co powiem - ze
                  pakowalem w polki przez ostatnie 3 lata :) nie warto
                  • 10iwonka10 Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n 18.10.07, 09:39
                    Wydaje mi sie ze gdyby to bylo 10-15 lat temu to ludzie byliby tu
                    szczesliwi bo roznica wartosci funta do zlotowki byla olbrzymia. W
                    Polsce tez bylo duzo taniej. To prawda co piszesz ludzie zbiednych
                    okolic w Polsce z duza stopa bezrobocia sa zadowoleni w Anglii bo
                    przynajmniej maja prace i staly dochod. Natomiast ludzie z
                    wiekszych miast....ceny domow w Warszawie, Krakowie sa juz zblizone
                    do cen w UK. Ja mam znajomych ktorzy maja w miare dobre prace w
                    Polsce. Zarabiaja pewno w granicach 4 tys pln ( Krakow), mieszkaja w
                    swoim kraju, w swoim wlasnym mieszkaniu, ceny jedzenia uslug sa
                    nizsze niz w UK.....I po coz oni by wyjezdzali???????

                    • Gość: bidaazpiszczy Re: Generalnie to proponuję wszystkim by pisali n IP: 87.194.198.* 19.10.07, 10:45
                      Wszystko co tutaj napisano jest prawda (w wiekszosci
                      przynajmniej).Praca w Tesco -coz....Kto pracuje ten wie.Kto nie
                      pracuje -nigdy sie nie dowie.Dla osob z wielkich miast to zadna
                      rewelacja(choc znam Warszawiaka pracujacego w Tesco!!!),dla
                      mieszkancow prowincji-czesto ostatnia szansa na wyrwanie sie z
                      polskiej beznadzieji(i zamiana jej na angielskie...sam nie wiem
                      co).Nie spotkaalem Polaka zadowolonego z pracy w Tesco a mimo to
                      kolejni przyjezdzaja,sciagaja rodznie,znajomych,itd.
    • Gość: POLAK W POLSCE Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 14:00
      Siemasz nie napisze nic innego jak tylko to,ze kazde slowo popieram,dokladnie
      skopiowalbym twoj post.....Sam sie zwolnilem z tej jakze pieknej firmy,wzialem
      wyplate i wieczorem juz bylem spakowany//lol na dzien drugi moj manager (jakze
      zdziwiony)spytal po co wracam do Polszy...ja dodalem,aby zyc normalnie....nie
      bede lizal dupska jakiemus wyspiarskiemu nygusowi....spedzilem tam póltora roku
      i o tyle za duzo.Teraz siedze na chacie i wcale nie zaluje tej
      decyzji.Pozdrawiam dzielnie i wytrwale pracujacych rodakow.TaKe CaRe
      • Gość: Patriota Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 22.10.07, 14:59
        Uważam podobnie, jak większość ,że pieniądze to nie wszystko, szacunek do siebie
        samego , robienie czegoś co da nam satysfakcję a przede wszystkim doświadczenie
        zawodowe , którego tutaj na pewno nie uzyskamy przynajmniej jak ktoś nie chce
        pracować na podobnym stanowisku , itd rodzina , przyjaciele, życie osobiste czy
        po prostu normalne życie, które tutaj przy takim trybie pracy staje się niemożliwe.
        Ale po prostu jak komuś nie odpowiada to się pakuje i wraca demokracja.
        Z drugiej strony nikt nikogo nie zmusza, można poszukać innej pracy jak ktoś
        chce i ma na tyle siły, są inne wyjścia ale ja i tak już wybrałem moje miejsce
        to Polska pomimo ostatnio panującego tam bałaganu kocham tej kraj i tyle.
        A odnośnie wypowiedzenia wie ktoś może jak je napisać i jaki jest okres bo za
        bardzo nie wnikałem do tej pory.
        A także dokumenty np P45 czy P46 do rozliczenia w Polsce kiedy się otrzymuje
        ten dokument od Tesco jak również ostatnią wypłatę za wypowiedzenie.

        Dzięki za odpowiedzi

    • Gość: exTex Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.07, 21:27
      Ja jestem kolejnym, który podpisuje się pod tekstem autora wątku
      obiema rękoma. Wytrzymałem w Tesco ponad 2 lata i w końcu
      powiedziałem sobie dość. Zwalniam się pod koniec października jednak
      na początku października miałem urlop, przyjechałem do Polski i
      pomyślałem sobie że za te wszystkie moje męki w Tesco nie będzie nic
      złego jeśli wyślę do Anglii pozdrowienia w postaci zwolnienia
      lekarskiego.
      Mimo, że praca w Tesco była ciężka, męcząca i ogłupiająca muszę
      przyznać że cieszę się że tu przyjechałem. Ale cieszę się tylko i
      wyłącznie ze względów finansowych. Ja na szczęście od samego
      początku byłem świadomy tego, że na dłuższą metę tak się żyć i
      pracować nie da dlatego zacisnąłem zęby i nastawiłem się na
      odłożenie jak największej ilości pieniędzy. Wiem, że większość moich
      kolegów z Tesco śmiało się z tego i moje postępowanie było dobrym
      tematem do żartów dla prześmiewców. Jednak widzę, że miałem rację.
      Teraz oni leżą na przerwie na stołach ze zmęczenia, użalają się że
      managerowie "gonią" i tak ciężko pracującego Polaka do pracy,
      przechodząc bez zwrócenia uwagi obok Murzyna czy Angola. Tłumaczą
      się że czegoś nie zrozumieli dokładnie i dlatego nie zrobili tego co
      trzeba było. Od ich alejki Klient odchodzi rozdrażniony i zaraz
      przychodzi z Anglikiem, który bez trudu wskazuje mu towar wykładany
      przez Polaka noc w noc. Pracują z 2 razy wolniejszym i 3 razy mniej
      dokładnym od siebie Anglikiem, który nie za bardzo umie czytać i
      pisać ale i tak robi wrażenie inteligentniejszego od nich bo z
      zetknięciu z klientem wypada lepiej. Modlą się aby jutrzejszy dzień
      nie był zbyt głośny (naprawa samochodu przez sąsiada, mecz
      reprezentacji, remont) aby można się było jakoś wyspać. Dobrze by
      było też aby nie trzeba było załatwiać jakiś spraw w Tesco bo
      prawdopodobnie trzeba będzie poświęcić na to cały dzień a i tak ich
      oleją i sprawa nie będzie załatwiona. Myślą też co by tu zrobić aby
      uwolnić się od tych kilku innych Polaków, z którymi już od dawna są
      skłóceni.
      Ale uwolnić się nie jest tak łatwo. Głównie dlatego, że nie
      posiadają pieniędzy, Głupio wrócić tak bez niczego do Polski po tylu
      miesiącach pobytu za granicą. No może nie bez niczego, bo przecież
      jest cała szafa ubrań, kupa drogich kosmetyków, laptop, jakiś
      samochód, zdjęcia z wakacji. Ale to chyba za mało aby można było
      teraz w Polsce zainwestować aby żyło się troche lepiej. No a praca w
      Tesco staje się coraz cięższa, coraz bardziej monotonna, coraz
      bardziej ogłupiająca. Boli kręgosłup, bolą kolana, czujesz, że się
      cofasz w rozwoju. Ale niektórzy muszą zostać i popracować jeszcze,
      bo w kieszeni pusto a chciałoby się kupić w Polsce mieszkanie,
      założyć firmę itp.
      Na szczęście ja nie muszę. Wróciłem do Polski i tu coś będę robił.
      Wiem, że być może nie osiągnę poziomu zarobków z Tesco ale będę
      robił coś swojego, coś co będę lubił i coś co mnie dowartościuje
      jako człowieka.
      • Gość: ktoś Re: TESCO-czas.wracac. IP: 82.153.3.* 22.10.07, 19:57
        jesli chodzi o "argumenty" to ja posluze sie wypowiedzia pana o
        nicku extex-bardzo dobrze powiedziane.rozumiem twoje racje czacha a
        to ze jedziesz ze swoja kobieta bardzo ulatwi ci tu pobyt.masz racje
        jestem tzw miastowym i moze dlatego moj swiatopoglad,potrzeby czy
        doswiadczenia roznia sie od moich "kolegow" z ktorymi mieszkam.nie
        wiem czy sie beda ciueszyc z mojego wujazdu czy nie.na pewno jak
        przyjdzie cos zalatwic to zatesknia za kims kto nie bal sie wszedzie
        zadzwonic czy pojsc porozmawiac.na pewno sie dowartosciuja i na
        kilka tyg nabiora przekonania ze sa twardsi i nikt juz nie bedzie
        burzyl ich swiatopogladu.i na koniec cos co potwierdza post
        extaxa:wlasnie wrocil jeden z nas z urlopu,na 2 dni przed wyjazdem
        kupowal na sile jeden z nowszych modeli nokii,w polsce szastal
        pieniedzmi(raptem 9 dni)i wczoraj pozyczal 100gbp bo sie okazalo ze
        nie ma za co zyc do wyplaty.jest tu juz 3 miesiace...mysle ze za 13
        bedzie podobnie i wg mnie to jest czyste kretynstwo!
        • Gość: nokia rulez Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.popl.cable.ntl.com 22.10.07, 20:05
          jaka to byla nokia?
        • Gość: czacha Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.elesem.net 22.10.07, 20:50
          Wiadomo i twoje argumenty sa po czesci sluszne. Ilu ludzi tyle
          opinii. Moze teraz jak PO przejmie wladze bedzie lepiej ale kto
          wie ... Ja sie zdecydowalem na wyjazd i w styczniu pewnie zawitam na
          wyspe ... Pozdrawiam i jeszcze raz sorry ze tak na Ciebie naskoczylem
          • Gość: TESCO-Pracownik Re: TESCO-czas.wracac. IP: 212.183.136.* 22.10.07, 23:20
            Bardzo dlugo sie zastanawiałem czy wśród tylu ludzi tylko ja mam
            takie poglady?teraz wiem ze nie...
            Ciesze sie ze tą wypowiedzią wywołałem lawine postow popierajacych
            moją wypowiedz ,co właściwie umocniło mnie w podjętej decyzji.
            naprawde czas spie.rniczać stąd ,w Polsce tez jest praca,a przede
            wszystkim zycie!
            POzdrawiam Wszystkich....
            • Gość: mianle Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.ipt.aol.com 23.10.07, 10:27
              do: TESCO-Pracownik

              jeszcze raz popieram cie w 100 procentach

              ja jechalem do anglii by zarobic pieniadze a to tu wlasnie
              zobaczyłem ze pieniadze to nie wszystko...
    • silver.london TESCO - czas podziękować 23.10.07, 18:16
      Tesco to największy pracodawca w U.K. ale nie jedyny.
      Wiadomo, że praca tu nie jest specjalnie komfortowa
      i głównie dlatego miejscowi jej nie chcą (na nocną
      zmianę).
      Myślę, że każdy powinien brać pod uwagę możliwość
      podjęcia pracy w innej firmie i w innym charakterze,
      niż ogólny pomocnik. Większość z nas ma jakieś
      szczególne wykształcenie i tylko odwagi nam
      brakuje do podejmowania pracy wśród tubylców.

      Ja nie wrócę nawet jak sie pożegnam z TESCO.
      • Gość: kuleczka Re: TESCO - czas podziękować IP: *.lutn.cable.ntl.com 25.10.07, 01:59
        taaaa
        ja już chyba zrobiłam ten krok...
        wróciłam z urlopu ze zwolnieniem i chyba się nie zdecyduję na powrót w
        cieplutkie tescoramionka...
        nawet na zakupy to mnie skręca jak tam muszę iść...że nie wspomnę o załatwieniu
        czegokolwiek, a co dopiero mówić o powrocie do pracy...alergia mi się
        zrobiła...dośc wyrazista...:)
        tak więc mieszkanie w lądku się szuka...i zobaczymy...:)
        Aż się sama sobie dziwię, jak po miesiącu odpoczynku człowiek odzyskuje jakąś
        taką chęć do życia :) Zadziwiające.
        tak, że wszystkim powodzenia życzę
        ...sobie też...a co :P
    • Gość: Jan Poteskowicz Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.113.3.101.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 26.10.07, 22:17
      zgadzam sie z waszymi pogladami.po 7miesiacach pracy w tym k.rwidolku moje
      poglady co do GB zmienily sie o 180stopni.choc nadal siedze na tej popapranej
      wyspie to juz wiem ze w great britain nie ma nic great.ok mam dobra kase ale cos
      za cos.a ta cena jest naprawde wysoka.jak to dobrze ze czlowiek nie popalil
      mostow i zawsze moze wrocic do siebie.DO SIEBIE.sporo widzialem,nie malo sie
      nauczylem,troche sie odkulem ale trzeba wiedziec kiedy powiedziec 'pas' i odejsc
      od stolu z czyms, zanim zycie przeleci przez palce.wracam.znam juz date.nie
      zaluje.ni wyjazdu ni powrotu.
      zycze wam i sobie tylko tego bysmy potrafili wyciagac dobre wnioski z tej
      emigracji a wtedy i w naszej Polsce bedzie przyjemniej zyc.
      • matt.cobosca Re: TESCO-czas.wracac. 26.10.07, 23:31
        Tym co sie zastanawiaja nad powrotem - patrzylem dzis kursy w
        kantorach na interii. Funt jest w skupie juz po 5,1 zl. Do tego
        zlotowka ma sie w dalszym ciagu umacniac. Kto przyjechal tu na
        stale, to pewnie bedzie mu bez roznicy. Dla tych co przyjechali na
        chwile Anglia staje sie co raz mniej atrakcyjna...
        • fiodor1969 Re: TESCO-czas.wracac. 29.10.07, 06:54
          Rzeczywiscie kurs zlotowki bije rekord ostatnich 6 ciu lat.Ale w ekonomii nalezy
          patrzec z dluzsza i szersza perspektywa.Polecam np.CNBC Biznes na TVN24 dla
          przykladu albo podobne - co na ten temat mowia fachowcy.
          • Gość: misia Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.chello.pl 02.11.07, 18:35
            nie bylam w anglii ale kolezanka sprzata 4 godziny dziennie w
            tesco.mowi ze jest zadowolona. czy to mozliwe po waszych
            wypowiedziach??????zarabia ponoc 380funtow miesiecznie.prosze o
            konakt w tej sprawie na gg 1330595
            • Gość: mianle Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.ipt.aol.com 02.11.07, 21:32
              dlaczego nie - taka kwota wystarcza na skromne zycie - a za to twoja
              kolezanka ma duzo czasu na poznawanie ludzi i dla samej siebie - a
              to chyba najlepsze co mozna "dostac|" od tego kraju - czytaj:
              doswiadczenie...
    • Gość: HARD WORKER Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.sotn.cable.ntl.com 08.11.07, 09:01
      A JA WAM POWIEM TAK, W KAZDEJ WSZESNIEJSZEJ PRACY TAK JAK I TERAZ
      MAM KRYZYS. TO DLATEGO ZE WYKONUJE JAKIS GOWNIANY NIE AMBITNY ZAWOD.
      CHOCIAZ WYKLADALEM TOWAR NA POLKI 5 RAZY SZYBCIEJ I BACKSTOCK MIALEM
      PEDANTYCZNIE POUKLADANY TAK TERAZ MAM TO WSZYSTKO W DUPIE. JAK MI
      SIE NIECHCE TO NIE ZAPIE..M. ZRESZTA ILEZ MOZNA? JAKBYM MOGL TO
      BYM ICH WYDOIL Z KAZDEGO GROSZA NIC PRZY TYM DLA NICH NIE ROBIAC -
      TAK JUZ MAM DOSYC ANGLII.
    • Gość: extra free Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.cosh.broadband.ntl.com 02.03.08, 13:29
      W 100 % zgadzam się z autorem wątku,w 1000 % !!
      Po kilku miesiącach pracy w Tesco czuję się wrakiem psycho-
      fizycznym :)Mój angielski ( kiedyś naprawdę niezły ) pogorszył się
      do tego stopnia,że mówię bezokolicznikami,mam wrażenie że zanika mi
      mózg.A fizycznie wszelkie możliwe dolegliwości- przede wszystkim
      wieczny ból nóg i mięśni.
      I wieczne zmęczenie,ile godzin bym nie spała,jestem
      zmęczona,wypruta,jak flak,na nic nie mam siły,ta praca jest
      mordercza.Pieprzone Tesco oszczędza i jena osoba pracuje za dwie.
      I brzydnę :) Z dnia na dzień wyglądam coraz gorzej.
      Nie ma mowy o żadnym zwiedzaniu,chodzeniu dokądkolwiek,jak ktoś
      wcześniej napisał,ewentualnie na zakupy i powrót do nory :))
      Nory,w dosłownym sensie,bo mieszkanie jest syfiaste i porośnięte
      grzybem ! Brzydze się tu wszyskiego.
      Anglia jest dołująca i beznadziejna,nudna i syfiasta,Anglicy wiadomo-
      ociężali umysłowo:)
      Chcę juz wracac do domu i wkrótce to uczynie i niewazne ile
      pieniędzy odłożę.Jak tu ktoś napisał-wolę pracować w Polsce za 1200
      zł ale mieć normalne życie za dnia..brać udział w wydarzeniach
      kulturalnych miasta ;)...mieć siłę na wyjście z przyjaciółmi,czy na
      zwykłe pójście do kina,być blisko rodziny i najbliższych ludzi,zyć
      jak człowiek,a nie jak wampir.Tego nie zastąpią żadne
      pieniądze,zresztą jakie to pieniądze się zarabia w tesco ? Śmiesznie
      małe,zwłaszcza przy obecnym kursie funta.
      Dlatego odliczam dni do powrotu i pozdrawiam wszystkich którzy tak
      jak ja zrozumieli,że nasz dom to Polska ukochana ;)
      • Gość: kaja Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.aster.pl 02.03.08, 20:54
        Taaak...zapraszamy serdecznie do naszego kochanego polskiego syfu, w
        którym dobrze się mają jedynie oszuści i....emeryci, nasz kochany
        rząd chce ich zwolnić nawet z płacenia abonamentu za tv.
        Do przedmówczyni...jak sobie popracujesz za 1200 przez 10 h dziennie
        to bedziesz miała i czas i ochotę i oczywiście środki na normalne
        życie i rozrywki...ha ha...zobaczymy...radzę Wam przemyślcie jeszcze
        raz powrót...pieniądze po powrocie szybko się rozejdą i po paru
        miesiącach bedziecie wracać do Anglii...Ja już 2-krotnie wróciłam do
        Polski po pobycie za granicą...i żałuję, ale zamierzam wyjechać po
        raz kolejny tym razem na stałe!
        • Gość: extra-free Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.cosh.broadband.ntl.com 03.03.08, 09:24
          I tym się róznimy kaja,Ty uważasz Polskę za syf,a moim zdaniem to
          właśnie Anglia jest najgorszym syfem ( dosłownie i w przenośni ).
          I wyobraź sobie ze pracowałam już za 1200 zł,nie po 10 godzin ale
          normalnie 8 i wiem co to znaczy.Ale mimo tego uważam ze LEPSZE
          TO,niż praca w tesco w Anglii i sama Anglia.
          PS.A na rozrywki będę miała czas w weekendy.I siłę również.Bo praca
          za biurkiem nie nieszczy i nie wykańcza człowieka tak jak zap...dol
          w teskaczu.
          • Gość: Jaco Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.gprs.plus.pl 03.03.08, 12:17
            Akurat w Polsce na pewno czeka na Ciebie praca za biurkiem za 2000 zl na ręke,
            weź mnie nie rozbrajaj .... bez znajomości nie masz takich szans !! No chyba że
            dasz dupy na rozmowie kwalifikacyjnej to szanse rosną ale i to nie zawsze :-)

            W Polsce o wiele się nie polepszyło, co z tego że już robol zarabia nawet
            1200-1500 zł jak wszystko tak podrożało że to jest nienormalne. Czy zdajesz
            sobie sprawę że niektóre produkty w Polsce są droższe od odpowiedników w
            Niemczech !! A metr mieszkania w takim Wrocławiu w centrum jest droższy niż w
            centrum Dortmundu !! To jest chore !!

            Myślisz że w Polsce pobalujesz, ciekawe, jeśli masz wynająć mieszkanie to już
            Cie to kosztuje około 1000 zł w dużym mieście do tego rachunki :-), jeść też coś
            trzeba skromne 300 zł na żarcie, a gdzie bilety komunikacji miejskiej ?? a gdzie
            forsa na kino i te tzw. imprezy ?? Kasa zaoszczędzona w UK szybko się zacznie
            kończyć, kiedy kolejny miesiąc będziesz brała w kupki by opłacić rachunki...

            Jest jedna szansa, po powrocie można założyć jakiś swój biznes, ale trzeba mieć
            odwagę i dobry pomysł. Na garnuszku państwowym lub u prywaciarza wycisną Cię jak
            cytrynę i nie będą mieli skrupułów tak samo jak w Tesco...

            tyle ode mnie.
    • Gość: magda Re: TESCO-czas.wracac. IP: 82.34.19.* 23.09.08, 13:29
      zgadzam się w 100% to miejsce jest nie dla nas i nie chodzi o to że
      ktoś jest słaby itd.Ja jestem w Anglii i tym samym w tesco jujż 14
      miesięcy! Jak ten czas leci! Ale podjęłam decyzję że pod koniec
      października wracam serio mam tego dosyć już jedno wielkie chamstwo!
      Spotkałam się z wielkim wyzyskiem i brakiem szacunku dla ludzkiej
      pracy i samego człowieka. To prawda wolę pracować za 1200 zl ale w
      naszym kraju. I faktycznie jeśli ktoś myśli że zarobi tu niewiadomo
      ile to może się grubo pomylić bo jest strasznie drogie utrzymanie!
      Co do języka no to jestem w lepszej sytuacji bo przez liczne
      kontakty trochę go podszkoliłam. Tak nie ma co się oglądać tylko jak
      najprędzej wracać! Szczerze wszystkim odradzam Tesco UK ! ;P
      • Gość: marek Re: TESCO-czas.wracac. IP: 83.18.131.* 26.09.08, 11:19
        pracowałem w tesco jakiś czas i wróciłem do Polski. byłem miło
        zaskoczony bo naprawdę wiele sie zmieniło: coraz więcej ofert pracy
        za coraz lepsze pieniądze. znalazłem fajna pracę( w końcu w zawodzie
        i w tym co mnie tak naprawde interesuje) za fajne pieniadze i czuje
        się coraz bardziej spełniony a z sentymentem patrze na ludzi ,którzy
        wrzucaja towar na póły w Polsce:)
        miejcie odwagę , trochę wiary w siebie i we własne siły ze w Polsce
        tez można dobrze życ i wracajcie!
        powodzenia
        • Gość: seb Re: TESCO-czas.wracac. IP: *.demon.co.uk 01.10.08, 11:50
          w jakim Tesco byles?
          • Gość: marek Re: TESCO-czas.wracac. IP: 83.18.131.* 01.10.08, 13:24
            winchester
Pełna wersja