Dodaj do ulubionych

Funt, quo vadis?

29.10.07, 12:12

Ostatni komentarz w temacie:

www.londyn.org.uk/forum/inwestowanie/o-kursie-gbppln#comment-108
Co do zabawy na forexie - chciałbym, a boje się :)

A tak poważniej - nie wiem do końca czy mi wolno. Jest cała masa rzeczy,
których mi nie wolno i nie wiem, czy granie na FX do nich należy.
Obserwuj wątek
    • dis_and_dat_kid Re: Funt, quo vadis? 29.10.07, 17:29
      xiv napisał:
      Jest cała masa rzeczy,
      > których mi nie wolno i nie wiem, czy granie na FX do nich należy.
      >

      czy jestes Xiv uciskany przez cos wiecej niz zwykle prawa powszechnie
      ograniczajace hapiness of the British subjects and residents?

      chwilowo nie jestem w stanie znalesc zadnych argumentow przemawiajacych za
      wysokim kursem funta wobec zlotowki, nie zebym mial ochote ich szukac;-)

      Zauwaze tylko ze Bank of England zdumial juz raz rynki finansowe w tym roku, nie
      widze wiec powodu dla ktorego nie mialby tego powtorzyc, o ile the Old Lady's
      gentlemen's fancy nie zostala jeszcze wyczerpana. Rownie dobrze Mervyn King&Co
      moga dojsc do wniosku ze chrzanic real estate, i czas sie zajac hydra inflacji,
      o ile nie maja ochoty na dalsza korespondencje z Chancellor of the Exchequer
      • xiv Re: Funt, quo vadis? 29.10.07, 18:08

        > czy jestes Xiv uciskany przez cos wiecej niz
        > zwykle prawa powszechnie ograniczajace hapiness
        > of the British subjects and residents?

        ja chyba jestem uciskany powszechnym prawem - po prostu nie wiem,
        czy w przypadku osiagniecia spektakularnych sukcesów :) , nie
        zostanę posądzony o parę nieciekawych rzeczy - na przykład o
        wykorzystanie poufnych informacji (skąd ja mogę wiedzieć co jest
        poufne, a co nie?) albo o działanie an szkodę pracodawcy... szara
        strefa tutaj...

        > Zauwaze tylko ze Bank of England zdumial juz raz rynki
        > finansowe w tym roku, nie
        > widze wiec powodu dla ktorego nie mialby tego powtorzyc

        zaskoczył, ale później (trzy dni później) przyznano mu rację - po
        prostu przewidział pewne rzeczy... może intuicja?

        > Rownie dobrze Mervyn King&Co
        > moga dojsc do wniosku ze chrzanic real estate, i czas
        > sie zajac hydra inflacji, o ile nie maja ochoty na
        > dalsza korespondencje z Chancellor of the Exchequer

        najgorsze co może im grozić - to wysłanie listu :)

        real estate jest teraz oczkiem w głowie dla wszystkich - ML właśnie
        się trzęsie w posadach... kto będzie następny?
    • Gość: jeff.lebowski Re: Funt, quo vadis? IP: *.as15444.net 30.10.07, 02:55
      Ja mam podobnie. Forex kusi potencjalna stopa zwrotu. Obserwuje juz
      ten rynek od dawna i zglebiam tajniki jak dziala ale nie odwazylem
      sie jeszcze na konto rzeczywiste. Demo to nie to samo. Inaczej
      podejmuje sie decyzje grajac wlasna kasa. Moze trzeba by to konto w
      koncu otworzyc i sprobowac sil, np. na polecanej przez Deosa
      fxtrade.oanda.com.
      Czy ktos z was ma otworzone w UK konto brokerskie? Moze na
      www.stockbrokers.barclays.co.uk ? I jesli tak to czy orientujecie
      sie jak wyglada tutaj sprawa z podatkiem od zyskow kapitalowych? Ile
      wynosi i czy trzeba samaemu sie rozliczac jak w Polsce?
      • maecki Re: Funt, quo vadis? 30.10.07, 11:13
        > Ja mam podobnie. Forex kusi potencjalna stopa zwrotu.

        I taka sama wielkoscia straty. Nie przekonasz sie, dopoki nie zaczniesz
        grac/inwestowac naprawde - to jest wlasnie ta roznica miedzy kontem demo i
        dlatego "nie to samo" :) Mnie tez kusila "potencjalna stopa zwrotu" na
        kontraktach na indeksy gdzie lewar wynosi tylko 10, a nie kilkadziesiat jak na
        FX. I uwierz mi, potem nie dotykalem kontraktow przez ponad pol roku, taki
        mialem uraz :) Przede wszytskim trzeba miec na uwadze potencjalna strate, a nie
        zyski.



        Czy ktos z was ma otworzone w UK konto brokerskie? Moze na
        > www.stockbrokers.barclays.co.uk ? I jesli tak to czy orientujecie
        > sie jak wyglada tutaj sprawa z podatkiem od zyskow kapitalowych? Ile
        > wynosi i czy trzeba samaemu sie rozliczac jak w Polsce?

        Ja mam konto brokerskie w HSBC. Ale obawiam sie, ze takie konta w bankach, to
        samo z Barclays, to jezeli chcesz kupic akcje jakies f-my
        i zapomniec. I tylko do tego. Slaba funkcjonalnosc i slaba oferta. Czytalem
        gdzies narzekania wlasnie na konto brokerskie Barclays-a, ze oni smia to nazywac
        kontem brokerskim, i ze to pomylka. Ale na metode "kup i trzymaj" penie
        wytarczajaca.

        Jezeli chcesz dzialac na forexie albo futures, to tylko wyspecjalizowane f-my.
        Ja najprawdopodobniej otworze w Interactive Brokers, niskie commissions i duzo
        produktow. Interesowalem sie jeszcze E-trade, maja bardzo przejrzysta
        platforme/software, ale znowu prowizje sa baaardzo duze. No i trzeba miec
        wiekszy depozyt na otwarcie konta.
        Co do podatkow; od zyskow kapit. wynosi chyba 20% tu w UK, i wydaje mi sie, ze
        powinni to odciagac automatycznie, jak w PL, ale te dwie informacje to na czuja
        tylko podaje.
        • maecki Re: Funt, quo vadis? 30.10.07, 11:16
          i wydaje mi sie, ze
          > powinni to odciagac automatycznie, jak w PL, ale te dwie informacje to na czuja
          > tylko podaje.

          Oczywiscie zle napisalem. W PL przysylaja ci tylko rozliczenie - PIT-a, a
          podatek musisz obliczyc i zaplacic samemu. Tu pewnie podobnie.
      • xiv Re: Funt, quo vadis? 30.10.07, 11:58
        > Czy ktos z was ma otworzone w UK konto brokerskie?
        W tym temacie polecam:
        www.selftrade.co.uk/
        niestety nie mam już u nich konta, więc nie zarobię na "referral fee" :)

        polecam:
        forums.moneysavingexpert.com/forumdisplay.html?s=&daysprune=&f=17
        barclays stockbrokers także ma referral scheme - ludzie generalnie się nim
        dzielą i więcej trafia do nowego właściciela

        > Ile wynosi i czy trzeba samaemu sie rozliczac jak w Polsce?
        Może Jaleo będzie wiedzieć o wysokości podatku, ale trzeba samemu rozliczać.

        Jest taki programik: sheroscope, który ma AT plus info z rynku - oblicza UK tax,
        całkiem przydatne, choć kosztuje parę funtów miesięcznie
    • Gość: deos Re: Funt, quo vadis? IP: 80.168.115.* 30.10.07, 12:52
      Ja inwestuje na gieldzie od 6 lat, na forexie od 4 lat i na kontraktach od 5
      lat, w Polsce oraz w Anglii.

      Akcje. Roznica pomiedzy Polska a UK jest taka, ze w UK placisz "fixed fee",
      stala prowizje od kupna / sprzedazy akcji, niewazne ile akcji kupisz.
      Najczesciej to cos pomiedzy 7 a 15 funtow, zalezy od brokera. W Polsce na GPW
      placisz procent od wartosci zlecenia (np. 0.25%). Wiec pod tym wzgledem Polska
      gielda wygrywa, jesli chodzi o malych inwestorow, ktorzy nie kupuja akcji za
      setki tysiecy.

      W UK wiecej spolek placi dywidendy. Dywidendy to moim zdaniem najwazniejsza
      argument za kupnem akcji danej spolki. Czym wyzsza dywidenda do zysku, tym lepiej.

      Podatki od zyskow kapitalowych. W Posce biuro maklerskie odciaga podatki
      automatycznie, natomiast w UK rozliczasz sie sam. W UK natomiast "gambling",
      czyli hazard nie jest opodatkoway a Spreadbettig, czyli kontrakty na akcje,
      waluty, towary etc. podchodzi pod Gambling i nie placi sie tutaj podatkow od
      zysku. Przyklad spreadbetting to na przyklad broker Cantor Index.

      Dlatego spread betting jest w UK tak popularny. Jedyny "downside" - 1. Nie
      dostaniesz dywidendy od kontraktow na akcje
      2. Lewar (choc mozna go sztucznie zlikwodowac)
      3. Dyskonto po uwzglednieniu stopy procentowej, ktore stawia cie w niekorzystnej
      sytuacji, jeli kupujesz akcje (grasz na zwyzke) i faworyzuje cie, jesli grasz na
      znizke.

      Wszystkie firmy spread betting oferuja tez waluty, i choc sa to kontrakty na
      waluty, nie rozni sie to niczym od forexu. Jedyna roznica to wyzsze spready od
      Oandy, z tego co zauwazylem.

      Conclusion: W UK nie placi sie podatkow od zyskow z Forex ani gieldy, jesli gra
      sie poprzez brokera "spread betting", natomiast placi sie, jesli kupuje sie
      prawdziwe akcje.



      • carnivore69 Re: Funt, quo vadis? 30.10.07, 13:19
        > Dywidendy to moim zdaniem najwazniejszy argument za kupnem akcji
        > danej spolki. Czym wyzsza dywidenda do zysku, tym lepiej.

        A tu czemuz?

        Pzdr.
    • jeff.lebowski Re: Funt, quo vadis? 31.10.07, 04:46
      Dzięki za naprawdę rzeczowe odpowiedzi.

      Ja swego czasu inwestowałem troche w akcje na GPW(z dosyć dobrym skutkiem),
      obecnie już nie, bo nie chce tłumaczyć się fiskusowi z ewentualnych zysków. Jak
      wiadomo biuro maklerskie przesyła PIT według którego samemu trzeba zapłacić
      podatek od zysków kapitałowych... Stąd pytanie odośnie rynku akcji w UK.

      No chyba że Donald dotrzyma słowa i wprowadzi abolicję podatkową... :) A potem
      jeszcze zniesie podatek Belki... :) Wtedy i ja bym wspomógł rozpędzającą się
      polską gospodarke....

      Deos napisałeś, że wciąż inwestujesz na polskiej giełdzie. Mogę Cię zapytać jak
      załatwiasz sprawę podatku? Nikt się nie czepia w Urzędzie Skarbowym jeśli
      mieszkasz w UK?

      I jeszcze. Napisałeś:
      >Podatki od zyskow kapitalowych. W Posce biuro maklerskie odciaga podatki
      automatycznie

      Z tego co ja pamiętam to polskie biura maklerskie nie odciągają podatku
      automatycznie. Zysk z tranzakcji w całości trafia na twoje konto ale na koniec
      roku podatkowego Biuro Maklerskie wysyła PIT, w którym wykazany jest twój
      całkowity zysk wypracowany w ciągu roku, od którego sam musisz zapłacić podatek
      w Urzędzie Skarbowym.

      Co ciekawe nie wiedziałem, że w UK handel kontraktami jest traktowany jako
      "gambling". Czy wobec tego co piszesz takie zyski wypracowane np. na platformie
      Onady sa w zupełności nieopodatkowane?

      Czy źle rozumuję i w UK Forex i Spreadbetting to nie to samo?

      No i ostatnie pytanie ile wynosi ten podatek jeśli mam zwykłe konto brokerskie i
      handluje akcjami?
      • Gość: deos Re: Funt, quo vadis? IP: 80.168.115.* 31.10.07, 14:59
        > Deos napisałeś, że wciąż inwestujesz na polskiej giełdzie. Mogę Cię zapytać jak
        > załatwiasz sprawę podatku? Nikt się nie czepia w Urzędzie Skarbowym jeśli
        > mieszkasz w UK?

        Mam zone z Macau, konto maklerskie jest na nia i to wystarczylo - o podatki nikt
        sie nas nie czepia.

        > Czy źle rozumuję i w UK Forex i Spreadbetting to nie to samo?

        Niby to samo, ale "forex" moze podchodzic pod inwestycje, Spreadbetting
        natomiast podchodzi w 100% pod "gambling".

        > No i ostatnie pytanie ile wynosi ten podatek jeśli mam zwykłe konto brokerskie
        > i
        > handluje akcjami?

        Zalezy ile zarobisz lacznie w ciagu roku (wszystkie dochody zsumowane). Jesli
        ponad 5k funtow ale ponizej podajze 36k to placisz 20% podatku, jesli powyzej
        36k to 40%. Rozliczasz sie sam.

    • dis_and_dat_kid Re: Funt, quo vadis? 31.10.07, 18:12
      takie ogolne pytanie w ramach inwestowania, czy ktos interesowal sie iShares/ETF
      jako alternatywa dla mutual funds?
      Nudne w porownaniu do bardziej atrakcyjnych (z uwagi na stope zwrotu) form
      inwestowania, ale wolalbym miec czesc pieniedzy w czyms co nie zmienia sie z
      papierowych zyskow w wielka realna strate w czasie dwoch dni.

      nie ma na nich stamp tax, co jest mile, i dostarczaja mozliwosci inwestowania
      overseas bez tych koszmarnych brokerage fees wysokosci 20 funtow per deal. Czy
      ktos mial z tym cos wspolnego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka