Dodaj do ulubionych

Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy?

IP: *.cix.ptc.pl 30.10.07, 11:31
Lider brytyjskich konserwatystów David Cameron (na zdjęciu) zapowiedział, że
jego ugrupowanie po przejęciu władzy będzie chciało ograniczyć rozmiary
imigracji do Wielkiej Brytanii.

W swoim pierwszym wystąpieniu na ten temat od chwili objęcia funkcji lidera
konserwatystów David Cameron podkreślił, że zmiany demograficzne utrudniają
budowanie w Wielkiej Brytanii społeczeństwa otwartych szans.


Dodał, że napływ obcokrajowców pogarsza między innymi sytuację mieszkaniową i
nakłada zbyt wielkie obciążenia na służby publiczne.

David Cameron chce też, aby małżeństwa mieszane były zawierane przez osoby co
najmniej 21-letnie. Podobne plany ma również obecny rząd labourzystów.

Brytyjski urząd statystyczny przewiduje wzrost ludności Wysp z obecnych 60 i
pół do 65 milionów w ciągu dziewięciu lat i aż do 71 milionów w 2031 roku. Z
prognoz ONZ wynika, że Wielka Brytania jako jedyne duże państwo Europy
doświadczy w tym czasie wzrostu liczby mieszkańców. W Niemczech, Francji,
Włoszech, Polsce i Hiszpanii liczba ta będzie maleć. W Rosji spadnie o jedną
trzecią, a na Ukrainie - niemal o połowę.





www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/beda;ograniczenia;w;przyjazdach;na;wyspy,124,0,279932.html
Obserwuj wątek
    • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.200.* 30.10.07, 11:38
      mam nadzieje ze konserwatysci nie dojda do wladzy w najblizszym czasie.
      multikulturowosc wysp i naplyw mlodych wyksztalconych imigrantow to ich
      najwiekszy atut - Wyjezdzaja stad tylko zamozni emeryci i Luis Hamilton.
      Przyjezdzaja ludzie elastyczni i chetni do pracy.
      Problemy z mieszkaniami trzeba rozwiazac budujac mieszkania, a nie ograniczajac
      liczbe chetnych.
      • Gość: sbs Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.static.dsl.as9105.com 30.10.07, 11:57
        Problem z mieszkaniami bierze sie stad ze wszyscy tubylcy z wysp maja mentalnosc
        wiesniaka. Mentalnosc wedlug ktorej liczy sie tylko wlasny dom, ogrod, moze
        jeszcze pole i kuuun. Zaden geniusz na wyspach nie wpadl jeszcze na pomysl ze na
        takiej samej powierzchni moze mieszkac kilka/kilkanascie razy wiecej rodzin tyle
        ze w bloku a nie w domach jednorodzinnych.
        • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 12:35
          Jak lubisz mieszkac w bloku to polecam ursynow lub inne zadupie w polsce, ja
          wole domek z ogrodkiem i spokajna ulice po ktorej nie przejezdza codziennie
          milion samochodow. Tak wiec wez swoj genialny pomysl i wsadz go sobie w lata
          radosnego socjalizmu.
          • Gość: sbs Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.static.dsl.as9105.com 30.10.07, 12:44
            Rozumiem ze mozna preferowac domek z ogrodkiem. Tylko postaw pare milionow
            takich domow na ograniczonym wielkosciowo terenie jakim sa np wyspy. Co wtedy
            bedziesz mial? Placz jaki jest teraz w UK ze jest za malo domow, za duzo ludzi i
            brak miejsca na kolejne domy.
            • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 12:52
              Bo trzeba zrobic tak jak chca Conservative Party, ograniczyc imigracje, nie
              bedzie problemu z mieszkaniami i kazdy bedzie mogl miec domek z ogrodkiem. Nie
              trzeba geniusza zeby na to wpasc.

              Australia ma immigration quote, scisla ochrone granic i musisz spelniac
              okreslone wymagania aby sie tam dostac, gdyby tego niebylo chinczycy wdeptaliby
              australie w ocean juz dawno temu a tak prosze bardzo.

              To samo nalzy zrobic w UK, im szybciej tym lepiej.
              • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.200.* 30.10.07, 12:59
                Jest takie powiedzonko "każdy skomplikowany problem ma swoje jedno bardzo
                proste, oczywiste rozwiazanie. Jest to rozwiazanie bledne".


                • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 13:30
                  Jako sprawdzone i doskonale dzialajace w innych krajach nie jest ono do konca
                  bledne.

                  Problem imigracji do UK jest powazny i nalezy cos z tym zrobic, mozna jak labour
                  party siedziec z kciukiem w dupie i twierdzic ze niebo jest czerwone a mleko
                  zielone, albo mozna cos zmienic. Decyzje podejma brytyjczycy, zanosi sie na to
                  ze wedlug ciebie bedzie to bledna decyzja, czas pokaze.
                  • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.200.* 30.10.07, 14:22
                    Ja nie twierdze ze kontrola imigracji nie dziala w australii, bo dziala. Dziala
                    rowniez w korei polnocnej i w birmie. Nie wiem czy nawet nie sprawniej. Ja
                    twierdze, ze problemem jest sama kontrola imigracji, bo ogranicza wolnosc ludzi.
                    • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 14:56
                      Hmm zapytaj przecietnego australijczyka czy nowozelandczyka czy on uwaza ze ich
                      kontrola granic ogranicza ich wolnosc?

                      Jestem pierwszy ktory bedzie stawial na wolnosc jednostki, jednak czyja wolnosc
                      mamy na mysli. Czy wolnosc imigranta ktory bez zadnego wyksztalcenia,
                      doswiadczenia i planu na przetrwanie pcha sie do UK juz na granicy domagajac sie
                      council flat', child benefit, tax credit i cholera wie czego jeszcze - bo mu
                      wolno. Czy wolnosc ludzi mieszkajacych na tejze wyspie. Wolnosc pozwalajaca na
                      posiadanie domu a nie cisniecie sie z 20 innymi rodzinami w pudelku zapalek?

                      Wiem ze to troche utopia, bo politycznie poprawne pieprzenie zawsze bierze gore,
                      nie da sie zatrzasnac drzwi przed powodzia, dlatego miedzy innymi juz
                      przygotowuje sie powoli do kolejnej emigracji. Jeszcze pare lat tu posiedze ale
                      od pewnego czasu nie podoba mi sie kierunek w ktorym zmierza ten kraj.
                      • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.200.* 30.10.07, 15:04
                        Wybacz, ale czy twierdzisz, ze bogatym lub lepiej wyksztalconym powinno
                        przyslugiwac wiecej wolnosci?
                        • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 16:33
                          Uwazam ze powinno im przysugiwac tyle samo, jak Senegal czy Nigeria chce zamykac
                          granice nikt im nie broni. A ty uwazasz ze UK nie powinno miec prawa zamknac
                          granic i ograniczyc imigracje jezeli obywatele UK sobie tego zarzycza glosujac
                          na Camerona w nastepnych wyborach?
                          • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.200.* 30.10.07, 17:56
                            nigeria to byla kolonia uk. senegal francuska. historia i prawo nie zaczely sie
                            wczoraj.
                            • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 17:58
                              To dwa zupenie przypdkowe i wyrwane z kontekstu nazwy krajow, nie wiem naprawde
                              co starasz sie udowodnic?
                          • Gość: kiki Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.winn.cable.ntl.com 02.11.07, 15:02
                            zapomniales, ze uk jest w unii europejskiej i pracujemy tu na
                            podstawie prawa unii europejskiej, a nie wewnetrznego prawa uk i
                            teraz to oni nie moga sobie zmieniac jak im sie podoba. po
                            otworzeniu rynku pracy dla nowych krajow UE - UK nie moze juz go
                            zamknac. chyba, ze z unii wystapi. w traktacie reformujacym nawet
                            nie ma juz takiej mozliwosci. co najwyzej moga nie dopuscic rumunow
                            i bulgarow jeszcze przez dluzszy czas w pelni do rynku pracy i
                            innych przyszlych czlonkow.
                      • Gość: sbs Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.static.dsl.as9105.com 30.10.07, 15:07
                        Mylisz co najmniej pare rzeczy:
                        1. wolnosc z mozliwoscia
                        2. wolnosc z samowola
                        3. wolnosc z narzucaniem wlasnej woli innym w ramach dbania o wolnosc (glownie
                        swoja wolnosc)

                        BTW Australia to super przyklad, przyklad kraju w ktorym 100% to rdzenna ludnosc
                        od wiekow a kontrola granic byla od zawsze.
                        • martin_sutton Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 16:32
                          Gość portalu: sbs napisał(a):

                          > Mylisz co najmniej pare rzeczy:
                          > 1. wolnosc z mozliwoscia
                          > 2. wolnosc z samowola
                          > 3. wolnosc z narzucaniem wlasnej woli innym w ramach dbania o wolnosc (glownie
                          > swoja wolnosc)
                          >
                          > BTW Australia to super przyklad, przyklad kraju w ktorym 100% to rdzenna ludnos
                          > c
                          > od wiekow a kontrola granic byla od zawsze.

                          Chyba zartujesz z ta Australia. Australia stala sie krajem nieco ponad 100 lat
                          temu, bylo to przez lata wiezienie Zjednoczonego Krolestwa, rdzenna ludnosc
                          australii czyli aborygeni stanowia szybko pomniejszajaca sie mniejszosc, ta wg
                          ciebie rdzenna ludnosc Australii to sami imigranci a kontrole granic wprowadzono
                          dopiero niedawno.

                          Brakiem wolnosci nazywam sytuacje gdy jakas bezimienna organizacja midzynarodowa
                          zakazuje temu czy tamtemu krajowi wywalic nielegalnych imigrantow na zbity pysk.
                          Gorzej jeszcze gdy ta sama lub inna organizacja narzuca danemu krajowi prawo
                          zabraniajace mu to robic.

                          Wyobraz sobie teraz ze Polska jest bogatym i atrakcyjnym dla imigrantow krajem
                          (dobre nie hehheee) i ze na twoja ulice zaczynaja sie sprowadzec obwiesie z
                          calego swiata a EU zabroni ci zamknac granice i wykopac nielegalnych imigrantow
                          z uzbekistanu czy innej rumunii. Ciekawe jak wtedy zinterpretowalbys wolnosc
                          gdyby wartosc twojego domu poszla w dol o 10% w ciagu roku ze wzgledu na to ze
                          polowa ulicy to imigranci. To jest wedlug ciebie wolnosc, to parodia wolnosci.

                          Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale Cameron mowil o imigracji spoza EU a nie
                          z EU wiec zanim towarzystwo zacznie srac zarem niech sprawdzi najpierw o czym
                          naprawde byla mowa. Badziewne polskie tlumaczenie postanowilo ominac ten drobny
                          a istotny szczegol pewnie po to by podbuntowac jakichs jeleni, jak widac udalo
                          im sie to.
                          • qvintesencja Co to za bredzonka? 31.10.07, 11:32
                            martin_sutton napisał:


                            > Wyobraz sobie teraz ze Polska jest bogatym
                            i atrakcyjnym dla imigrantow krajem
                            > (dobre nie hehheee)

                            hehe nie tak dawno o Irlandii mowiono to
                            samo w kontekscie imigrantow hehe.

                            i ze na twoja ulice zaczynaja sie
                            sprowadzec obwiesie z
                            > calego swiata a EU zabroni ci zamknac
                            granice i wykopac nielegalnych imigrantow
                            > z uzbekistanu czy innej rumunii.

                            Masz kaca i duzego czy z bania nie w
                            porzadku? EU zabrania zamknac granice? Nie
                            pozwala usuwac nielegalnych imigrantow? To
                            jest jakie chorobliwe rozumowanie. Granice
                            EU czyli strefy Schengen sa znacznie lepiej
                            chronione niz brytyjskie.
                            • martin_sutton Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 12:22
                              To nie bredzonka tylko prawo obowiazjace w EU - Karta Praw Podstawowych.

                              "Art. 21. Prawo do azylu oraz wydalanie cudzoziemców

                              1. Obywatele państw trzecich mają prawo do azylu w Unii Europejskiej zgodnie z
                              postanowieniami Konwencji Genewskiej z dnia 28 lipca 1951 r. i Protokołu z dnia
                              31 stycznia 1967 r. odnoszącymi się do statusu uchodźców.

                              2. Zakazuje się zbiorowego wydalania cudzoziemców."

                              Na podstawie tego prawa UK nie moze kopnac w dupe darmozjadow zjezdzajacych sie
                              tu z calego swiata, wystarczy ze postawi noge na wyspie i zadeklaruje ze chce
                              jakis azyl. Panstwo daje im council flat, zasilki bo nie moga przeciez legalnie
                              pracowac, i tak sie to ciagnie latami.
                              • steph13 Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 12:37
                                martin_sutton napisał:

                                > UK nie moze kopnac w dupe darmozjadow zjezdzajacych sie
                                > tu z calego swiata, wystarczy ze postawi noge na wyspie i
                                zadeklaruje ze chce jakis azyl. Panstwo daje im council flat,
                                zasilki bo nie moga przeciez legalnie pracowac, i tak sie to
                                ciagnie latami.
                                Masz calkowita racje. To jest cyrk, nad ktorym nikt nie ma
                                rzeczywistej kontrolo. Nawet ci failed asylum seekers, ktorych uda
                                sie po latach wyslac do ich kraju pochodzenia, wracaja spowrotem bo
                                nigdzie im tak dobrze nie bedzie.
                                Jest nadzieja, ze Cameron i jego partia beda mieli na tyle odwagi
                                aby powaznie zatroszczyc sie kto i po co tutaj przyjezdza. Ciekawe
                                czy powie cos o tym za pol godziny w PM's Questions.
                              • bigstrand Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 13:07
                                Czyli Konwencja Genewska i prawa czlowieka tez sa zle?

                                Na podstawie tego prawa wielu Polakow (i nie tylko) uzyskiwalo prawa
                                do pobytu w czasach zimnej wojny czy nawet stanu wojennego w PL.
                                Niech ci starsi koledzy opowiedza w jak fantastycznych warunkach
                                musieli mieszkac w obozach dla uchodzcow np w Austrii.
                                Jak zapewne doskonale sie orientujesz swiat nie jest wolny od
                                zbrojnych konfliktow i dla ofiar tych konfliktow stworzono to prawo.
                                Niestety dochodzi do wielu patologii w tym procesie ale to przeciez
                                nie wina idei wolnosciowej rowniez popieranej w UK nawet przez
                                konserwatystow
                                • martin_sutton Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 13:40
                                  Na podstawie tego prawa nikt nie dostal w czasie zimnej wojny zadnych azyli bo
                                  Karta Praw Podstawowych w stwojej obecnej formie zostala zatwierdzona w 2000 roku.

                                  Jest zasadnicza roznica pomiedzy konwencja genewska i prawami czlowieka a prawem
                                  do osiedlania sie gdzie sie komu podoba. AU jest czlonkiem konwencji genewskiej
                                  i podpisala prawa czlowieka i moze kontrolowac imigracje bo jest krajem wolnym i
                                  rzadzonym przez ludzi ktorzy trzezwo podchodza do rzeczywistosci.

                                  W przykladach podaje ciagle australie choc to nie jedyny kraj ktory trzyma reke
                                  na pulsie imigracji, wez Nowa Zelandie, Japonie, Kanade, Afryke Pd, kazdy
                                  rozwiniety kraj pozaeuropejski stara sie ograniczyc imigracje jak tylko moze.

                                  Problem z Europa polega na tym ze jezeli dany kraj chcialby np wprowadzic quote
                                  w ilosci przyjmowanych azylantow lub w jakis inny sposob ograniczyc naplyw
                                  imigracji do swojego kraju to nie moze tego zrobic bo jest zwiazany tym durnym
                                  przepisem.

                                  W czasie wojny w Sierra Leone kilka tysiecy azylantow naplynelo do UK (znam tez
                                  np jednego ktory wcale nie byl z Sierra Leone tylko z Ghany ale podarl paszport
                                  na granicy i twierdzil ze jest z Sierra Leone). Wojna dawno sie skonczyla
                                  zgadnij gdzie oni wszyscy teraz sa? Dokladnie tak, nie wydalono nikogo bo wg
                                  Charter of Fundamental Rights nie wolno masowo nikogo wydalic z kraju. Mamy wiec
                                  paradoks gdzie kilka tysiecy azylantow nie ma prawa do azylu, nie ma prawa do
                                  pracy i nie mozna ich nigdzie wydalic, sami do Sierra Leone nie chca wrocic bo
                                  po co, wola siedziec w council flatach na zasilkach i rodzic dzieci zeby
                                  dostawac wiecej zasilkow. Sierra Leone to tylko jeden z przykladow, jest nie
                                  konczaca sie od lat woja w Sri Lance, choc teoretycznie nie ma tam zagrozenia to
                                  niektorzy z tamil tigers staraja sie o azyl w UK i niektorym tez sie udaje. O
                                  fikcyjnych malzenstwach tez mozna by sie rozwodzic.

                                  Przykladow wykorzystywania lagodnosci i opieszalosci brytyjskiego systemu
                                  imigracyjnego jest mnostwo, czesc to wina nislawnej Karty, czesc to wina chorej
                                  i postawionej na glowie poprawnosci politycznej. Za jedne i drugie winic nalezy
                                  Labour Party, dlatego ma nadzieje ze Cameron bedzie mial jaja i wezmie sie
                                  troche za ten kraj, choc im wiecej go slucham tym mniej jestem o tym przekonany.
                                  • bigstrand Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 14:32
                                    no to chyba nie pozostaje ci nic innego jak wziac udzial w wyborach
                                    i zaglosowac na tego Camerona lub nawet BNP by przegonic tych
                                    wstretnych imigrantow zabierajacych brytyjskie prace brytyjczykom
                                    ... a wybory sie zblizaja z tego co sie orientuje...
                                    • Gość: steph13 Re: Co to za bredzonka? IP: *.bulldogdsl.com 31.10.07, 14:40
                                      > no to chyba nie pozostaje ci nic innego jak wziac udzial w
                                      wyborach i zaglosowac na tego Camerona lub nawet BNP by przegonic
                                      tych wstretnych imigrantow zabierajacych brytyjskie prace
                                      brytyjczykom ... a wybory sie zblizaja z tego co sie orientuje...

                                      Do wyborow jeszcze ze dwa lata jako ze Brown wykrecil sie od
                                      wczesniejszych. Ale przez dwa lata Cameron ma szanse dopracowac
                                      konkretnie Tory policies a ludnosci ma czas do nich dojrzec. I, with
                                      a bit of luck, skonczy sie fiasko ostatnich 10 lat.
                                    • martin_sutton Re: Co to za bredzonka? 31.10.07, 17:51
                                      Nie wiem dlaczego ktokolwiek chcialby glosowac na ultrapravicowa
                                      nacjonalistyczna partie komediantow jaka jest BNP ale jezeli odpowiada ci to
                                      prosze bardzo. Osobiscie uwazam ze BNP to zbieranina nieudacznikow i desperatow
                                      i jest to ostatnia partia na brytyjskim firmamencie politycznym na ktora bym
                                      glosowal. "Respect" wyglada powaznie przy BNP a to mowi wiele.

                                      Brown sie wystraszyl i oglosil ze wyborow nie bedzie ani w tym ani w przyszlym
                                      roku, widac ze nie bardzo sie orientujesz.
                                  • Gość: kiki Re: Co to za bredzonka? IP: *.winn.cable.ntl.com 02.11.07, 15:34
                                    zatwierdzona to ona moze zostala, ale NIE MA MOCY OBOWIAZUJACEJ,
                                    wiec nie zwalajaj wszystko na nia, bo to bzdura!
                                    - wygoogluj sobie.
                                    boze, przeciez te kraje dobrowolnie do unii westepuja, nawet tego
                                    chca, wiec powinny to przemyslec najpierw (rzady i obywatele te
                                    rzady wybierajac). UK nie nalezy do schengen, wiec i tak kontroluja
                                    wiecej na granicach, niz w krajach nalezacych do schengen.
                              • qvintesencja Bredzonka chorobliwe 31.10.07, 21:16
                                martin_sutton napisał:

                                > To nie bredzonka tylko prawo obowiazjace w EU -
                                Karta Praw Podstawowych.
                                > "Art. 21. Prawo do azylu oraz wydalanie
                                cudzoziemców
                                > 1. Obywatele państw trzecich mają prawo do
                                azylu w Unii Europejskiej zgodnie z
                                > postanowieniami Konwencji Genewskiej z dnia 28
                                lipca 1951 r. i Protokołu z dnia
                                > 31 stycznia 1967 r. odnoszącymi się do statusu
                                uchodźców.
                                > 2. Zakazuje się zbiorowego wydalania
                                cudzoziemców."
                                > Na podstawie tego prawa UK nie moze kopnac w
                                dupe darmozjadow zjezdzajacych sie
                                > tu z calego swiata, wystarczy ze postawi noge
                                na wyspie i zadeklaruje ze chce
                                > jakis azyl. Panstwo daje im council flat,
                                zasilki bo nie moga przeciez legalnie
                                > pracowac, i tak sie to ciagnie latami.

                                To sa chorobliwe bredzonka. Przeciez jest
                                oczywiste ze status dla uchodzcow nie wynika z
                                praw unijnych tylko konwencji miedzynarodowych.

                                Kraje nie nalezace do Unii, np. Szwajcaria maja
                                podobny problem. W prawie unijnym konwencje sa
                                po prostu powtorzone w sensie formalnym.

                                A zakaz zbiorowego wydalania cudzoziemcow tez
                                obowiazuje we wszystkich cywilizowanych krajach.
                                I ma na celu indywidualne traktowanie osob a nie
                                na zasadzie odpowiedzialnosci zbiorowej.

                                Te bredzonka uprawiane przez demagogow maja na
                                celu odwrocenie uwagi od glownego problemu
                                systemu azylowego. Zwalanie na Unie to jest tani
                                chwyt do nabierania prymitywow. Problem z
                                azylantami jest zupelnie gdzie indziej. Jezeli
                                bylyby procedury szybkiego wydalania naciagaczy
                                azylowych to musialyby sie zdarzac bledy i
                                rzeczywistych azylantow skazywano by na
                                cierpienia czy smierc. To wykorzystywalyby media
                                i opozycja z bardzo dobrym efektem bo wyborcy
                                lubia ogladac jak bezduszna biurokracja i
                                politycy niszcza wspanialych odwaznych ludzi.
                                Dlatego cala ta sprawa jest z gatunku
                                smrodliwych i nikt nie chce jej dotykac.
                              • Gość: kiki Re: Co to za bredzonka? IP: *.winn.cable.ntl.com 02.11.07, 15:25
                                art 21. przenosi prawo DO UBIEGANIA sie o azyl ze starych konwencji.
                                czy wiesz ile ubiegajacych sie o azyl np. w niemczech go dostaje?
                                jakies 1,5 procentach po latach. reszta jest ledwo tolerowana bez
                                prawa do pracy i stopniowo deportowana. podobnie jest w innych
                                krajach UE.
                                ZBIOROWEGO wydalania, nie znaczy, ze sie zakazuje wydalania w ogole.
                                prawa to ty nie studiowales. czy ty myslisz, ze z uk nie wydala sie
                                cudzoziemcow? bujasz w oblokach. aha, karta praw podstawowych nie ma
                                jak na razie mocy obowiazujacej. to spis poboznych zyczen:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Praw_Podstawowych
                                doucz sie, zanim sie zaczniesz pienic
                          • Gość: kik Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.winn.cable.ntl.com 02.11.07, 15:15
                            ale uk wstapila chyba dobrowolnie do UE???? unia nic nie narzuca,
                            trzeba bylo nie wstepowac. widzialy galy co braly. widzisz minusy
                            ale o plusach nie piszesz (dotacje, brak cel etc.)
                            ciekawe dlaczego cameron teraz wyjechal z problemem emigracji? czy
                            naplyw ludzi z polski i innych nowych krajow UE nie mial na to
                            wplywu? przeciez na to skarza sie councile..
                    • Gość: Alex Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.gotadsl.co.uk 01.11.07, 15:55
                      Gość portalu: emi napisał(a):

                      > Ja nie twierdze ze kontrola imigracji nie dziala w australii, bo
                      dziala. Dziala
                      > rowniez w korei polnocnej i w birmie. Nie wiem czy nawet nie
                      sprawniej. Ja
                      > twierdze, ze problemem jest sama kontrola imigracji, bo ogranicza
                      wolnosc ludzi


                      Wybacz emi, ale nie moge juz czytac tych bredni. Czy ty naprawde
                      wierzysz w to, ze jakakolwiek proba usuniecia niechcianego goscia z
                      mojego wlasnego domu jakim jest moj wlasny kraj jest zamachem na
                      wolnosc tego goscia? Ciekawe, czy w takim razie zaakceptujesz kilku
                      obwiesi spod budki z piwem wprowadzajacych sie do Twojego,
                      domniemam, czystego i uporzadkowanego M2? Czlowieku, czy Ty jestes
                      przy zdrowych zmyslach?
                      • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.192.* 01.11.07, 16:30
                        co znaczy niechciany gosc? uchodzca polityczny? a moze imigrant zarobkowy?
                        • Gość: Alex Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.gotadsl.co.uk 01.11.07, 16:43
                          Gość portalu: emi napisał(a):

                          > co znaczy niechciany gosc? uchodzca polityczny? a moze imigrant
                          zarobkowy?



                          To jest zupelnie bez znaczenia. Tylko i wylacznie gospodarz powinien
                          decydowac, komu ma zostac udzielona goscina. Jezeli ma takie
                          widzimisie, to powinien miec prawo nie wpuszczania nikogo bez
                          koniecznosci tlumaczenia sie przed nikim z podjetej decyzji. Na tym
                          wlasnie polega wolnosc dysponowania swoim wlasnym domem czy
                          mieszkaniem. Wolnosc rozpatrywana nie tylko w kategoriach prawnych,
                          ale i w kategoriach moralnych.
                          • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.192.* 01.11.07, 16:49
                            no to pakujmy sie wszyscy i wracajmy do polski. tam zaryglujmy drzwi przed
                            obcymi i cieszmy sie nasza oaza wolnosci i bogactwa.
                            • Gość: Alex Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.gotadsl.co.uk 01.11.07, 17:06
                              Gość portalu: emi napisał(a):

                              > no to pakujmy sie wszyscy i wracajmy do polski. tam zaryglujmy
                              drzwi przed
                              > obcymi i cieszmy sie nasza oaza wolnosci i bogactwa.


                              Stawiasz sprawe na ostrzu noza i podchodzisz do tematu zbyt
                              dogmatycznie. Przydaloby sie wiecej luzu i elastycznosci. Czy ja
                              gdziekolwiek napisalem, ze mamy zamykac drzwi przed obcymi?
                              Napisalem tylko, ze powinnismy miec prawo wpuszczania do swojego
                              domu tylko tych gosci ktorych obecnosc uwazamy za pozadana. Czyli
                              tych, ktorzy po wejsciu do naszego living room'u nie beda nam
                              przestawiac na swoja modle kanapy ani przemeblowywac naszej
                              sypialni.
                              • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: 149.254.192.* 01.11.07, 17:21
                                moglibysmy porzucic te porownania i analogie bo one tylko zaciemniaja sprawe.
                                nie mowimy o gosciach przestawiajacych kanapy i lozka, a o konkretnych
                                przybyszach. sa to albo przybysze ekonomiczni (np my, choc sa tu rowniez ludzie
                                z krajow glodujacych takich jak etiopia czy zimbabwe), albo uchodzcy polityczni
                                (przybysze z krajow, gdzie zadza zli ludzie). Ktorych osob przyjazdy chcesz
                                ograniczyc powolujac sie na wolnosc i zasady?
                                • Gość: jess Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.bulldogdsl.com 02.11.07, 15:58
                                  > moglibysmy porzucic te porownania i analogie bo one tylko
                                  zaciemniaja sprawe.

                                  Co? Porownania Alex'a bardzo klarownie przedstawiaja sprawe.

                                  > nie mowimy o gosciach przestawiajacych kanapy i lozka, a o
                                  konkretnych przybyszach.

                                  Wielu z tych konkretnych przybyszy, gdyby tylko mieli taka
                                  mozliwosc, z przyjemnoscia przestaiwaliby wszystko na wlasna modle.

                                  >sa to albo przybysze ekonomiczni (np my, choc sa tu rowniez ludzie
                                  > z krajow glodujacych takich jak etiopia czy zimbabwe), albo
                                  uchodzcy polityczni (przybysze z krajow, gdzie zadza zli ludzie).
                                  Ktorych osob przyjazdy chcesz ograniczyc powolujac sie na wolnosc i
                                  zasady?

                                  I jednych i drugich. Dlaczego UK ma byc ciagle odpowiedzialny za
                                  losy swiata jaki ludzie naszej planety stworzyli. Bez ograniczen,
                                  kosztem utraty tozsamosci narodowej, historycznego charakteru kraju
                                  oraz dobrobytu wlasnego spoleczenstwa? W imie czego dokladnie?
                                  • Gość: emi Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.t-mobile.co.uk 02.11.07, 17:02
                                    w imie stawiania jednostek ponad narodami. kultura, historyczny charakter,
                                    tozsamosc narodowa to abstrakty. jednostki to rzeczywistosc.
                                    jezeli rozmawiamy o prawach czlowieka i prawach narodu, to zazwyczaj tam, gdzie
                                    przestrzega sie pierwszych, drugie maja sie dobrze. zaleznosc odwrotna nie jest
                                    juz tak oczywista.
                                    Poza tym co to jest ta angielska tozsamosc narodowa konkretnie? i w jaki sposob
                                    zagrozic jej moze naplyw kogokolwiek z zewnatrz? Anglicy powinni przez stulecia
                                    wlasciwie wchlonac Walie, a do dzis w Llandudno odbywa sie festiwal walijskich
                                    bardów, finansowany przez walijski Arts Council. Co z Tybetem, Czeczenia ? Czyz
                                    te kultury znikaja pod wplywem Prawdziwych Opresji?

                                    W kwestii dobrobytu UK ciezko mi sie wypowiadac, bo dane sa
                                    jak wiadomo dosc sprzeczne. Dwie rzeczy wydaja mi sie jednak pewne. Pracy
                                    anglikom imigranci nie odbieraja, co najwyzej rywalizuja miedzy soba. Za wiele
                                    razy slyszalem szczere, choc cieple "nie ten akcent, mate. nie ten akcent" by
                                    miec jakiekolwiek zludzenia ze mamy szanse w rywalizacji z anglikiem.

                                    Kryzys mieszkaniowy rozwiazywac trzeba budujac mieszkania. Zmieniajac kompletnie
                                    irracjonalna i nie dajaca sie w dlugim okresie utrzymac strukture wlasnosci
                                    nieruchomosci. Przyjrzec by sie tez nalezalo roli developerow w takiej, a nie
                                    innej podazy na rynku mieszkaniowym (chodzi mi o lezace latami odlogiem tereny z
                                    pozwoleniem budowlanym).

                                    Problemy sa i ja nie mowie ze ich nie ma. Tylko rozwiazanie tego wszystkiego
                                    jest trudne, a nie proste, co stara sie wmowic wyborcom partia konserwatywna.

        • Gość: hej komunizm powraca IP: 129.230.236.* 31.10.07, 20:16
          komunizm powraca
      • qvintesencja Nie wciskaj ciemnoty 30.10.07, 12:28
        Gość portalu: emi napisał(a):

        > mam nadzieje ze konserwatysci nie dojda do
        wladzy w najblizszym czasie.
        > multikulturowosc wysp i naplyw mlodych
        wyksztalconych imigrantow to ich

        Co rozumiesz pod pojeciem "wyksztalconych" i
        ilu ich jest w ogolnej masie imigrantow?

        > najwiekszy atut - Wyjezdzaja stad tylko
        zamozni emeryci i Luis Hamilton.

        Wciskasz ciemnote i myslisz ze ludzie w to
        u wierza.

        Dane odnosnie emigracji z UK sa latwo
        dostepne. Mozna sie z nich dowiedziec ze np.
        w roku 2005:

        wyjechalo z UK 380 000 ludzi

        w tym 198 000 obywateli UK

        z tego 163 000 urodzonych w UK

        Sposrod wszystkich 380 000 ktorzy wyjechali
        bylo 22 000 osob w wieku emerytalnym.

        Wiekszosc wyjezdzajacych to ludzie mlodzi
        podajacy jako powod wyjazdu prace. Emeryci
        to zdecydowana mniejszosc.

        Znalezienie tych liczb bedzie dla ciebie
        zbyt trudne ale dokument jest tutaj:

        www.statistics.gov.uk/downloads/theme_population/MN_no32.pdf
        • Gość: emi Re: Nie wciskaj ciemnoty IP: 149.254.200.* 30.10.07, 12:38
          nastepnym razem gdy wpadniesz na moje posty staraj sie czytac miedzy wierszami,
          to na pewno nie jest dla Ciebie za trudne.
      • Gość: jess Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.bulldogdsl.com 30.10.07, 22:44
        Bardzo sie ciesze, ze Cameron nareszcie powiedzial to, co wiekszosc
        brytyjczykow mysli. Umiarkowana imigracja, oparta na rzeczywistych
        potrzebach kraju zawsze bedzie miala sens. Masowy nalot, jak na
        przestrzeni ostatnich kilku lat, tworzy wiecej problemow niz
        rozwiazuje. Anglia nigdy nie byla krajem blokowisk i mam nadzieje,
        ze nigdy nie bedzie po to zeby zapewnic dach nad glowa, kazdemu kto
        zechce tutaj zjechac. W obecnej sytuacji politycznej imigracja z EU
        nie moze byc zabroniona ale ograniczenia mozna wprowadzic. Nie
        zdziwilabym sie rowniez, gdyby Anglia na jakims etapie calkowicie
        opuscila klub EU - naturalnie nie nastapi to za rzadow Labour Party,
        ktora jak mawia moj znajomy, 'couldn't organise a piss-up in a
        brewery'.
    • Gość: Jaro Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? IP: *.cdif.adsl.virgin.net 30.10.07, 15:05
      Gdy politycy w UK mowia o imigracji czy mogracji to mowia o ludziach
      spoza Unii, ale mowia to tak zeby wyborcy mysleli ze mowia m.in. o
      Polakach (tzw. dog whistle politics). TYmczasem migracji w ramch
      Unii nie da sie ograniczyc, musialby byc bardzo powazny kryzys i
      bezrobocie. Po 2011 to juz raczej nieodwracalne.
    • tesco-polo Re: Będą ograniczenia w przyjazdach na Wyspy? 30.10.07, 21:40
      a niby dlaczego maja nie wpuszczac polakow? my pracujemy ciezko i
      zarabiamy funty. mamy do tego prawo, pownni sie cieszyc bo ich
      nauczymy pracowitosci i odkladania pieniedzy. a oni [anglicy] to ani
      pracowac nie umia ani oszczedzac, edukacje maja zla. powinni sie
      uczyc od nas polakow. nie glosujcie na camerona
    • Gość: koko Bardzo Dobrze, BRAVO! IP: 129.230.236.* 31.10.07, 20:13
      Bardzo Dobrze, BRAVO!
    • qvintesencja Sa jeszcze rozsadni 01.11.07, 11:38
      Ograniczanie imigracji szkodzi Wielkiej
      Brytanii
      Financial Times, 01.11.2007

      To był tydzień obfitujący w wydarzenia
      związane z problemem imigracji. Jednak
      spomiędzy zaciemniających sytuację
      argumentów i kontrargumentów popieranych
      rozmaitymi statystykami wyłania się bardzo
      niepokojąca tendencja polityczna.

      Wprowadzanie ograniczeń w odniesieniu do
      cudzoziemców wstępujących w związki
      małżeńskie z obywatelami brytyjskimi (około
      50 tysięcy w 2006 roku) lub osób
      ubiegających się o azyl polityczny (około 25
      tysięcy w 2006 roku) byłoby naruszeniem praw
      człowieka i odstąpieniem od gwarantujących
      je traktatów.

      Jakie są więc możliwości? Studenci obcego
      pochodzenia. 309 tysięcy osób, które
      przyjechały w 2006 roku do Wielkiej Brytanii
      spoza Europy stanowią lukratywne źródło
      dochodów dla tutejszego systemu edukacji.
      Lobbing uprawiany przez rektorów od
      Liverpoolu po Luton, aby podnieść opłaty
      wizowe, pokazuje jak bardzo ośrodkom
      edukacji zależy na uczynieniu z Wielkiej
      Brytanii kopciuszka na zmuszającym do ostrej
      rywalizacji rynku międzynarodowym.

      biznes.onet.pl/14,1448660,,3254,ft.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka