Dodaj do ulubionych

kolizja z rowerzysta

IP: *.sotn.cable.ntl.com 30.10.07, 19:56
wracajac z pracy mialem pechowe zdarzenie, stalem w korku samochodem, uderzyl
we mniue facet na rowerze, wyprzedzal mnie po lewej stronie miedzy
kraweznikiem a autem,chcialem dzwonic na policje i zbrac go do szpitala, ale
gosc powiedzial ze jest wypity i zeby nie wzywac policji,ze zaplaci za
uszkodzone drzwi,na koniec spisalismy oswiadczenie (niestety po polsku) ze on
nie ma do mnie zadnych roszczen i ze kolizja spowodowana byla jego nieuwazna
jazda,....niestety koles okazal sie swinia, po 4 dniach zadzwonila do mnie
policja z zapytaniem o wypadek..moze orientuje sie ktos jak to wyglada od
strony prawnej i jakie klopoty mnie czekaja
Obserwuj wątek
    • xiv Re: kolizja z rowerzysta 30.10.07, 21:43

      1. zrób zdjęcia samochodu
      2. opowiedz policji Twoją wersję wydarzeń

      a reszta w rękach Twojego prawnika
      • piesior666 Re: kolizja z rowerzysta 30.10.07, 22:32
        Zawsze pozostaje mozliwosc ostatniej szansy : Idz w zaparte,zwal na
        kolegow.
        • Gość: andrej Re: kolizja z rowerzysta IP: *.lei3.cable.ntl.com 31.10.07, 00:45
          popieeram tluc to bydlo ile wlezie!!!Myslalem ze w pl najgorsi
          rowerzysci ale ciw uk ich przerastaja!Sam jezdze ale tylko i
          wylacznie po chodnikach/sciezkach rowerowych.W uk niema praktycznie
          miejsc gdzie niema chodnika/sciezki a ci durnie zawsze ulica-
          zajbardziej mordercze instynkty odzywaja sie jak jedzie taki
          chu..je..y po ulicy a obok kilkukilometrowa supersciezka rowerowa
          bezzadnych kraweznikow itp..Mozesz miec klopoty bo jestes polak-mnie
          ci bandyci trzymali noc na komisariacie z podejrzeniem o smiertelne
          pobicie-..smiertelnie to sie ja wystraszylem bo jakiegos kolesia z
          roweru zrzucilem i pojechalem dalej a ktos uczynny go dobil chyba:)
          pech chcial ze widziano moj samochod jak staje w poprzek
          jezdni,jakis koles(ja)wybiega i zrzuca rowerzyste obrzucajac go
          stekiem wyzwisk.Wczesniej ten gad urwal kilka lusterek(mojego
          niezdarzyl)i cos jeszcze zdemolowal.Ta policja to kompletni debile,w
          koncu znalezli jakiegos swiadka co widzial potem jak kilku gowniarzy
          dopoadlo go kawalek dalej(chyba im lusterko rozbil)Jedynym
          poszkodowanym wedlug tych pajacow z policji byl wlasnie ten bandyta
          na rowerze.mi po 3 miechach przysylali wezwania zebym byl
          swiadkiem,ale ich olalem.
          • Gość: fred Re: kolizja z rowerzysta IP: *.sotn.cable.ntl.com 31.10.07, 20:25
            ...koles byl na policji, opowiedzial jak bylo(oczywiscie zapomnial ze byl
            wypity), policjant stwierdzil ze wina lezy po moje stronie, mialem podac dane w
            tym numer polisy ubezpieczenia auta,oni przekaza to temu rowerzyscie, policjant
            dal mi namiary tego barana(rowerzysty) i powiedzial ze dla nich sprawa jest
            zakonczona, wzywali mnie zeby tylko wyjasnic czy takie zdarzenie mialo miejsce i
            ze powinienem zglosic to zajscie do fimry ubezpieczeniowej...teraz juz zlezy
            wszystko od ,,poszkodowanego,,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka