reyka 06.11.07, 15:15 na stacji dart dziewczyna prosi o bilet - one to dublin and turn over, please! do tych co nie znaja jezyka: ludzie uczcie sie, chociaz podstaw!!!:) bo to doprawdy zalosne. choc z drugiej strony trzeba pogratulowac inwencji;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katenowak Re: podsluchane 06.11.07, 18:17 kolega do meza przyszedl i poprosil o wydrukowanie kilku karek z ostrzezeniem bo drzwi na jakims osiedlu malowali i mowi "napisz FRESH PAINT czy cos w tym rodzaju" a moze i troszke napisow na ulicach czytajmy i Irlandczykow podsluchujmy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
reyka Re: podsluchane 06.11.07, 21:05 > a moze i troszke napisow na ulicach czytajmy i Irlandczykow > podsluchujmy peewnie, niezly tomik by sie uzbieral rozniastych bzdurek:) tylko, ze oni sa u siebie i im wolno:) Odpowiedz Link Zgłoś
katenowak Re: podsluchane 06.11.07, 22:12 chodzilo mi o to ze jakby ludzie czytali napisy typu "wet paint" to by o napis "fresh paint" nie prosili i jakby Irlandczyka w autobusie podsuchali to bilet powrotny tez bezblednie by kupili :)) a ze oni ....masz racje sa u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemilii Re: podsluchane 06.11.07, 21:37 reyka napisała: > na stacji dart dziewczyna prosi o bilet > - one to dublin and turn over, please! > do tych co nie znaja jezyka: > ludzie uczcie sie, chociaz podstaw!!!:) bo to doprawdy zalosne. choc > z drugiej strony trzeba pogratulowac inwencji;) Mnie to jakoś nie śmieszy. Sama uczyłam się języka w Polsce kilka lat, ale co z tego, skoro do tej pory zdarzają mi się różne wpadki słowne, gdy próbuję się ratować inwencją twórczą właśnie. Nie każdy ma talent do języka, u mnie zwłaszcza ze "słuchowym" krucho. Jak nie przeczytam, to i tak nie zapamiętam. Eh, nie jest czasem lekko na tej emigracji, nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
reyka Re: podsluchane 06.11.07, 22:04 widzisz, mi tez wpadki sie zdarzaja, nie uwazam sie za osobe, ktora mowi biegle, ale... gdy tu przyjechalam, to o podstawowe rzeczy umialam sie zapytac, orientowalam sie na tyle, ze dawalam sobie rade wszedzie. reszta przyszla pozniej. takie wpadki mnie smiesza tym bardziej, ze pozniej ci co jezyka nie umieja maja pretensje do calego swiata ,gdy cos im nie wyjdzie wlasnie z powodu nieznajomosci jezyka. a o takich przypadkach sie slyszy i sama znam kilka osob, ktorym wlasnie przez brak znajomosci jezyka cos sie pogmatwalo. i tyle. >Eh, nie jest czasem lekko na tej emigracji > , > nie jest. pewnie, ze nie jest pod wieloma wzgledami, dlatego trzeba sie starac zeby chociaz z komunikacja nie bylo trudno, bo to ulatwia zycie:) Odpowiedz Link Zgłoś