qd
10.11.07, 22:26
Wlasnie wrocilam z przedstawienia... porazka
Idiotyczna inscenizacja, z jakims pacanem w cywilu i czterema panienkami od
tanca przy rurze.
Calosc bez pomyslu i bez jaj. Oczywiscie w tym ukladzie jak zwykle blyszczala
Ewa Filipowicz, ktora daje sobie rade z najgorszych rezyserskich snach. Do
przyjecia byl rowniez spiewajacy partie Zbigniewa. I zupelnie poprawny chór i
balet w mazurze. Inna sprawa, ze scena tak malenka nie pozwala tegoz mazura
pokazac z odpowiednim rozmachem i w wiecej niz 6 par.
Ogormnie mi zal, ze stara ramota z wpisanymi w tradycje kulturowa ariami ,
mogla u mlodych widzow wywolac jedynie zniechecenie.Podsluchane: Stefan taki
kogucik z mutacja, jakbym mial chociaz proce...Strach isc na nastepny spektakl.
qd