Dodaj do ulubionych

Torba na porodówkę - pytanie

25.11.07, 19:45
Słuchajcie, czy to normalne, że moja torba do szpitala przypomina rozmiarami
największą torbę, z którą latam do Polski? Włożyłam do niej wszystkie rzeczy z
listy (dla mnie i maluszka), nic więcej.
Jakoś mi dziwnie, bo w Polsce miałam dwa razy mniejszą...
Obserwuj wątek
    • monika_irl Re: Torba na porodówkę - pytanie 25.11.07, 19:58
      :))))
      tak to normalne, ja miałam dwie mniejsze torby
      jedna dla dziecka, a druga dla mnie
    • reyka Re: Torba na porodówkę - pytanie 25.11.07, 22:17
      niestety normalne:))
      ja tez tylko podstawowe rzeczy zabralam a torba i tak urosla do
      rozmiarow walizki:))za drugim razem podzielilam sobie rzeczy na te
      potrzebne do porodu i na te na pobyt w szpitalu. wyszla jedna
      mniejsza i jedna wieksza z tym, ze ta mniejsza maz zabral pozniej do
      domu.
      zreszta zawsze lepiej wziac troche wiecej, niz mniej:))
    • katenowak Re: Torba na porodówkę - pytanie 25.11.07, 23:20
      ja mialam ze soba walizke :)) i troche rzeczy w malej torebce
      a jak ja sie dziwilam jak trafilam w 5 mies do dzpitala ze te kobitki walizki ze
      soba maja ... teraz juz wiem po co :))
    • mama-arian Re: Torba na porodówkę - pytanie 25.11.07, 23:35
      :)))
      tak to normalne,urasta ta torba do naszych podroznych do polski a
      to tylko do szpitala na kilka dni:)))
      z doswiadczenia mojego to podziel sobie ta WIELKA na 2 :1-sza na ta
      do porodu ,a 2-ga do szpitala ktora maz Ci dowiezie pozniej chyba ze
      nie bedzie szansy to 1 wielka :)))
    • suesslein Re: Torba na porodówkę - pytanie 26.11.07, 12:15
      zalezy ile zamierzasz tam zostac. Ja wiedzialam, ze nastepnego dnia
      bede w domu, wiec nie bylo potrzeby zabierania wielkiej torby.
      Cokolwiek uczynisz, najwazniejsze, to Twoj komfort. Powodzenia:))))
    • mamaemilii Re: Torba na porodówkę - pytanie 26.11.07, 19:10
      Widzę, że myśl o przepakowaniu się do walizki, nie jest jednak taka bezpodstawna
      :) Może w takim razie dorzucę jeszcze co nieco, hehe. Jakoś nie wyobrażam sobie
      wyjść po jednym dniu - zbyt dobrze pamiętam, jak się czułam po pierwszym dziecku.

      A teraz idę sprawdzić, jak się prezentują sprzęty maluszka właśnie składane
      przez męża u góry...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka