Dodaj do ulubionych

Night Porter,zaglada tu jakis?

IP: *.range86-135.btcentralplus.com 10.12.07, 19:08
Moze powymieniamy sie spostrzezeniami z tej specyficznej pracy:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: brewery Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 12.12.07, 02:36
      Gdzie pracujesz ?
      • Gość: autor Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 12.12.07, 04:01
        W hotelu ma sie rozumiec
    • Gość: Night Manager Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.as15444.net 12.12.07, 05:34
      Ja jestem nocnym menedżerem w hotelu. Na jaki temat chcesz wymienić
      spostrzeżenia? Dobry masz układ ze swoim przełożonym? :)
      • Gość: brewery Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 12.12.07, 08:10
        Pytajac gdzie mialem na mysli miasto, kraj czy galaktyke ;-) Ja pracuje w
        hostelu w Irlandii oczywiscie w wiadomym charakterze...
        • Gość: autor Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: 86.155.193.* 12.12.07, 09:01
          Chcialem sie zorientowac jak inni,bo ja dopiero zaczalem ta prace i mam kilka
          spostrzezen,Ciekawy jestem czy wy macie podobnie.
          Mianowicie:Zycie towarzyskie zero praktycznie,w dzien nigdy sie nie wyspisz jak
          w nocy,co sie wiaze z brakiem banana na twarzy na drugiej lub 3ciej nocce a
          angole na to kaman kip smajling,dalej ogolnie zaloga hotelu zawsze ma cie w
          dupie i mysli ze na nocy zazwyczaj sie nic nie robi ale jak powiesz komus moze w
          takim razie sprubuje nocke,to kazdy nie nie.No i najwiekszy minus chyba to
          wlasnie ten brak zycia towarzyskiego.Macie takie same odczucia?
          • Gość: brewery Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 13.12.07, 01:16
            Ja pracuje w hostelu na nockach juz ponad pol roku. Z poczatku moze to bylo
            meczace, zwlaszcza ze mieszkalem w moim miejscu pracy. Po przeprowadzce , musze
            przyznac ze da rade przywyknac... Faktycznie czlowiek czeka tylko do weekendu
            (patrz. dwie nocki wolne) i wtedy jest czas na imprezy, natomiast podczas
            tygodnia pracy to trybem dom praca dom. Ma to tez swoje plusy w sumie, bo sila
            rzeczy mniej wydajesz i mozesz sobie podwojnie to w weekend nadrobic ;-) A jesli
            chodzi o keep smileing to nie mam z tym problemu, gdyz lubie te robote , a poza
            tym moj menager ma na te sztuczne usmieszki totalnie wyjechane :-) Pozdrawiam
    • Gość: Night Manager Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.as15444.net 13.12.07, 03:07
      Ja pracuje jako nocny manager w 5 gwiazdkowym hotelu juz 1,5 roku.
      Na poczatku trudno bylo sie przestawic, jednak teraz juz nie mam z
      tym problemu i w weekend spie w nocy a cale dnie dla mnie.
      Dlaczego pracuje w nocy? Po pierwsze mialem juz dosc pracy w dzien
      (Bar Supervisor), tego ogolnego urwania dupy i mieszanych zmian -
      czesto praca w weekendy. Teraz pracuje 4 nocki po 12h (8:00pm -
      8:00am) od poniedzialku do czwartku. Zero stresu, oprocz mnie
      jeszcze night porter i kitchen cleaner ale zle ze mna nie maja.
      Ogolnie zrobienie nocnego audytu systemow, banking i inne raporty
      zajmuja mi nie wiecej niz 3h a reszte czasu wypelniam sobie sam.
      Duzo czytam i sie doksztalcam. :) Latwa kasa, obecnie £21k, w
      przyszlym roku pewnie podwyzka. Mialem oferte przejscia na dzien
      (Duty Manager) jednak nie zdecydowalem sie. Trzeba bedzie niedlugo
      konczyc ta sielanke, zmienic branze i zabrac sie do jakiejs
      powazniejszej pracy... ;)
      • Gość: autor Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 13.12.07, 08:21
        Wlasnie fajna puenta,trzeba myslec o powaznej pracy:-)A swoja droga ciekawe ile
        tak mozna pracowac,ja spotkalem anglika ktory wytrzymal 5 lat,ciekawe czy mozna
        dluzej to ciagnac?Jest jeszcze inny aspekt tej pracy wydaje mi sie,jesli
        bedziesz chcial zmienic prace to trzeba troche nasciemniac bo co powiesz ze
        byles portierem,a co umie taki portier,stoly nosic i na necie siedziec:)
        • Gość: brewery Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 13.12.07, 08:31
          Nie wiem jak to jest w kilkugwiazdkowych hotelach, ale w moim hostelu w malo
          sympatycznym rejonie miasta, taki night porter musi uzerac sie z pijanymi
          gowniazami, bezdomnymi i innym podobnym staffem , wiec przynajmiej dla mnie ta
          praca to nie tylko internet i przestawianie stolow. A poza tym czasami bywa tak
          , ze mam wiecej check in niz dzienne zmiany, zatem wcale nie jest nudno :-)
          • Gość: menju Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.manc.cable.ntl.com 13.12.07, 19:50
            Witam Kolegow po fachu!

            Widze, ze jest nas troche. Ja najporteruje w malutkim hoteliku w Manchesterze. W
            zasadzie caly interes ciagnie olbrzymia restauracja, zas hotel to w zasadzie
            zaledwie 18 pokoi, przy czym w tygodniu srednia ilosc gosci to jakies 12 - 20
            osob, na weekendy 20 - 36. No ale night porter musi byc. Najlepsze u mnie to
            fakt, ze hotel w nocy jest zamkniety. Nawet jak wszystkie pokoje sa dostepne, a
            ktos w nocy wpadnie w poszukiwaniu miejsca do spania, to klasykiem jest tekst
            "sorry, we are fully booked". Generalnie jestem tam na wypadek fire alarm, lub
            czasem ktos w nocy wroci z imprezy, i zadzwoni przez domofon mowiac, ze zostawil
            klucz w pokoju. Wowczas musze ruszyc dupe, wyjsc do czesci mieszkalnej i
            zaprowadzic goscia do pokoju. Zwykle takie cos ma miejsce na weekendy, i raczej
            rzadko. Moj kontakt z goscmi jest sporadyczny, bo jestem w zupelnie innej czesci
            budynku, i mozliwoscia kontaktu jest tylko i wylacznie domofon na zewnatrz,
            ewentualnie telefon w pokoju. praktycznie wyglada to mniej wiecej tak: Jestem w
            pracy o 11 wieczorem, do 12 miejsce pustoszeje, miedzy 12 a 1-wsza szykuje sobie
            w kuchni kolacje, a tak po pierwszej klade sie na sofie, i lulam do 6 stej.
            nastepnie pobudka, sniadanie, i do 7 czytam dostarczona gazetke ( w weekendy
            godzinke dluzej). do domciu, w domciu jeszcze jakies 4 godzinki w lozku, i w
            sumie na brak czasu nie narzekam. sama praca: zero stresu, czy wysilku. Minusy:
            do cv to sie raczej nie nadaje:-) w hotelu spedzam 50 godzin tyg, i mam za to
            250 na reke. Pozdrawiam.
            • Gość: były nocny cieć Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.dynamic.dial.as9105.com 13.12.07, 23:03
              Z nocami kwestia jest prosta - z własnego doświadczenia i obserwacji innych (w tym piszacych w tym wątku) wiem że im bardziej niewdzięczny obiekt (hotel) i więcej pracy w nocy, tym gorsza kasa i na odwrót. Na nocach spędziłem dwa lata w dwóch róznych obiektach, lux country house w Walii (przynajmniej było ładnie) i 3* gó..anym town hotelu w Bath. Pracowałem sam, i musiałem generalnie robić wszystko za MIN WAGE+20p, sprzątać, myć resztę garów po wieczorze, bar, recepecję, obsługiwac nawalonych wankerów w ramach stag party, wynosić nawalonych na górę do pokoi, sprzątac kominki, przyjmowac ranne dostawy do kuchni, robić sandwiche nachlanym ciulom itp. Nie twierdze że cały czas była jazda, powiedzmy 50 na 50 % - często w środku tygodnia był święty spokój, co nie zmienia faktu że była to praca gó..ana, o wpływie na rutynę życia nie wspomnę - zwłaszcza że w tym drugim miejscu pracowałem też na dzienne zmiany za tę samą stawkę i byłem cały czas nakręcony jak w stanie limbo - jak króliczek z reklamy z wyczerpaną baterią. Pewną zaletą była pewna swoista niezalezność i poczucie że ma się to wszystko w głębokim poważaniu. Ale tylko tyle.
              Znałem zaś przypadki ludzi nie robiąch w pracy na noce nic poza zamknięciem obiektu , spaniem i otwarciem rano i zarabiających więcej.
              Rzuciłem wogóle w cholerę hotelatstwo i gastronomię, co nie znaczy że jakoś lepiej zarabiam, ale może robię ciekawsze rzeczy. Wogóle to mam wrażenie że żyję w jakims innym UK - gratuluję 20k za night managera, ja się tu obracam wokół 6/h od 4 lat niezaleznie od branży i za cholerę lepszych perspektyw nie widzę, do tego waluta leci na łe na szyję. Pozdrawiam nocnych cieci!
              • Gość: nocny Re: Night Porter,zaglada tu jakis? IP: *.146.110.197.merula.net 14.12.07, 05:16
                Zgadza sie,im lepszy hotel tym gorsza kasa i wiecej pracy,i na
                odwrot,gorszy hotel kiepski serwis a kasa ta sama lub czasem
                lepsza.Ogolnie praca ktora nigdzie sie raczej nie pochwalisz w CV,no
                chyba ze szukasz znowu pracy jako nocny ciec,wtedy na jedna wyslana
                aplikacje dostaje 5 ofert.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka