Feltham - odmówiłam wyjazdu

IP: *.pronet.lublin.pl 14.10.08, 13:20
Czekałam długo, aż w końcu do mnie zadzwonili, niestety zaproponowali termin
wyjazdu dla mnie niedogodny. Czy jeśli raz nie zgodziłam się na wyjazd, to
jeszcze do mnie zadzwonią??. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?? Podobno jest
teraz bardzo mało ofert więc może się nie doczekam? Dzięki za wszelkie sugestie.
    • Gość: gosc Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.sotn.cable.ntl.com 14.10.08, 21:24
      skoro chcesz wyjechac to po co odmawiasz wyjazdu??? ... bo termin
      niedogodny :D jak chcesz wyjechac i tak dluuuuuuugo czekalas, to
      czegos nie rozumiem :D
      • Gość: Ela Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.pronet.lublin.pl 15.10.08, 11:22
        no tak, mogłam się spodziewać takiej odpowiedzi. Nie masz nic konkretnego do
        powiedzenia to nie pisz!!. Niedogony termin, bo czekałam zbyt długo i w tym
        czasie też trzeba coś jeść. To chyba nic dziwnego ze w końcu zaczepiłam się na
        chwile do jakiejś pracy i właśnie wtedy zadzwonili, że wyjazd za 2 tygodnie.
        Dodam, że wcześniej wiele razy do nich dzwoniłam i nic konkretnego mi nie
        powiedzieli. Może są tacy co mogą przeczekać na walizkach pół roku bez żadnego
        dochodu, a mamusia kupi jedzonko i zrobi obiadek, ja niestety takiego komfortu
        nie mam. Jeszcze raz - nie masz nic do powiedzenia, to nie pisz!
        • Gość: gosc Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.10.08, 12:02
          musze pisac, bo zadajesz tendencyjne pytanie, na ktore juz odpowiedz
          na tymze forum jest :) wiec wystarczy poszukac, poza tym najlepszym
          wyjsciem bylaby osobista rozmowa telefoniczna z kims z Krakowa
          odnoscie nurtujacego cie problemu :)
          a odpowiadajac na twoje pytanie, to ze odmowilas nie skresla cie
          calkowicie, tylko ze znowu musisz czekac na kolejna oferte
          niewiadomo jak dlugo, a piszesz ze juz znalalas prace w ktorej
          napewno jeszcze popracujesz nie majac oferty z tesco, po jakims
          czasie byc moze dostaniesz propozycje wyjazdu i znowu odmowisz
          twierdzac ze za dlugo czekalas, bo przeciez trezba cos jesc ... i
          tak w kolko Macieju, kolko sie zamyka :)
          • Gość: halinka35 Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.08, 22:33
            Witaj! Nie martw się -ja przesuwałam wyjazd dwa razy i i tak
            pojechałam.Wiadomo,że każdy ma jakies swoje uwarunkowania
            (bliscy,inna praca,nauka itp),a Tesco to raczej rozumie.Z tego co
            pamiętam-największy popyt na pracowników jest właśnie teraz - w
            sezonie przedświątecznym.Więc nie zwieszaj nosa na kwintę tylko myśl
            pozytywnie i czekaj na kolejny telefon. No i życzę spotkania tak
            wielu fantastycznych ludzi jak ja spotkałam. Take care :)
            • Gość: Ela Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.pronet.lublin.pl 17.10.08, 10:55
              Halinka35 - dziękuję za słowa otuchy, oby więcej takich postaw na forum. POzdrawiam
              • Gość: whitefox Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: *.zone4.bethere.co.uk 17.10.08, 20:41
                HEY zalezy jak kto podchodzi do pracy i zalezy na czym komu zalezy. ja uwazam ze
                nalezy wykorzystywac okazje jaka daje nam zycie. bo w przyszlosci pomyslisz -
                kurde moglam zrobic tak i tak a nie zrobilam tego.
                czy bedziesz tego zalowac czy nie zalezy od ciebie. zalezy tez czego sie
                spodziewasz od pracy w tesco ?
                jednak tylko poswieceniem mozesz osiagnac to czego pragniesz . pozdrawiam ;-)
                • Gość: qwer Re: Feltham - odmówiłam wyjazdu IP: 92.4.76.* 18.10.08, 00:53
                  Ela, ja co prawda jestem bylym pracownikiem Tesco, ale cos ci
                  powiem. Prace w Tesco dostalem tu na miejscu "z ulicy". W kazdym
                  Tesco wisi tablica z ofertami pracy, czasem nie ma nic, czasem, jak
                  teraz, zwlaszcza w nowo otwieranych sklepach ofert jest sporo.
                  Bierzesz formularz z obslugi klienta, wypelniasz. Oni oddzwaniaja i
                  idziesz na rozmowe. Prostsze dla nich, bo jestes na miejscu. Wiec
                  jak bedzie ci termin pasowal zawsze mozesz przyjechac do UK i
                  sprobowac znalezc cos tutaj z marszu. Zawsze mnie dziwilo, ze ludzie
                  tak uwzieli sie na ta rekrutacje w Krakowie, jakby tutaj rekrutacji
                  nie bylo. I jak czytam, wrabiaja was w jakies mieszkania. Bedac tu
                  na miejscu wymajmujesz co chcesz, a nie to co Tesco ci przygotowalo.
                  Pozdrawiam.
Pełna wersja