Dodaj do ulubionych

Auto bez taxu

IP: *.bethere.co.uk 20.01.09, 20:14
czy sa jakies konsewkwencje, jesli moje auto zostalo juz zabrane z ulicy ze
wzgledu na nieoplacony podatek?
Auto sie popsulo, podatek sie skonczyl w miedzyczasie i w koncu mi je zabrano
pewnie do kasacji. Nie dostawalem zadnych listow z DVLA, gdyz mialem
zarejestrowane pod innym adresem.
Czy kto mial jakies doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: izzy Re: Auto bez taxu IP: 92.21.244.* 20.01.09, 23:30
      namierza cie predzej czy pozniej i zaplacisz za cala impreze: zalegly tax,
      transport, najdrozszy parking w okolicy, potem moze i za kasacje
    • kaffelek Re: Auto bez taxu 20.01.09, 23:40
      Doświadczenia takiego nie mam, choć nie tak dawno opisywałem sposób w jaki sam wyrównałem sobie fakt że miesiąc czasu nie jeździłem i o miesiąc przesunąłem opłacanie Taxu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=85977582&a=89970833
      ale była to akurat zbieżność terminów, którą wykorzystałem.
      Jeśli chodzi o Twój problem, to jeśli zależy Ci na aucie, musisz zgłosić się na Gardę, wyjaśnić, następnie opłacić zaległy podatek z bieżącym i po okazaniu na Gardzie odebrać autko... moga być jakieś dodatkowe opłaty o których nie wiem...
      To ta opcja dla odpowiedzialnych.
      Dla mniej odpowiedzialnych:
      Jesli miałeś "furę" np. z 93r. z silnikiem 2l (Tax=614 eu) to moze byc tak, że lepiej jak kupisz sobie nowy samochód...
      Ale... przecież musisz auto zarejestrować na siebie, a TAM już jesteś na "czarnej liście"...
      Wybierz sobie...

      Szukać Cie nie będą, ale jak przypadkiem trafia do Ciebie to zapłacisz za "sprzątanie"...
      • koreus5 Re: Auto bez taxu 22.01.09, 20:40
        hej
        to bylo juz ponad rok temu, jak wspomnialem auto zepsute i stare, wiec zadna
        strata, nie chccial bym nawet go z powrotem!

        Ale jak kupie nowe auto i wysle do DVLA nowy dowod rejestracyjny to skad beda
        wiedziec ze ten Jan Kowalski z Londynu to ten sam co mieszkal w Manchester rok
        temu i porzucil grata?
        • kaffelek Re: Auto bez taxu 23.01.09, 23:32
          Ubezpieczałeś??? Ksero prawa jazdy robiłeś???
          Irlandia podoba mi sie z róznych powodów: m.in. dlatego, ze nie muszę udowadniać rzeczy oczywistych...To ONI muszą mi udowodnić, że jest coś nie tak...
          W Twoim przypadku wiele sladów za sobą zostawiłeś.
          Powodzenia... (sorry za ironię...)
    • Gość: andrej Re: Auto bez taxu IP: *.lei3.cable.ntl.com 23.01.09, 02:25
      Znam te przepisy od A-Z....Tax trzeba oplacac ZAWSZE!!!Jedyne
      wyjscie to zrobic SORN--czyli musisz wstawic grata na podworko i
      ladnie napisac gdzie stoi i od kiedy--wtedy taxu sie nieplaci--ale
      za falszywy SORN 5000f na dziendobry--to lepiej nieplacic--wtedy
      mam z automatu mandat --ale mniej niz 100f---a jak grata zobacza na
      ulicy to klamre zakladaja i masz kilka opcji:placisz w ciagu ilus
      tam h (chyba 24h i ze 200f lub 100-niepamietam),niezaplacisz to
      ollaty wzrastaja i chyba po 7 dniach moga wywiesc na zlom...Co
      najlepsze(najgorsze)jade sobie poza UK na pol roku,angielskim wozem-
      -za miesiac mi wychodzi tax i MUSZE go oplacic mimo tego ze woz
      bedzie jezdzil za granica--SORN tu niewchodzi w gre--trzeba placic i
      juz
      • kaffelek Re: Auto bez taxu 23.01.09, 23:35
        Nic juz nie kumam... to gdzie tem grat??? na której wyspie???
        • Gość: andrej Re: Auto bez taxu IP: *.lei3.cable.ntl.com 24.01.09, 03:25
          koles pisze z UK wiec to chyba UK,a nie Wyspa Wielkanocna czy
          Bahamy lub Madagaskar...
          • kaffelek Re: Auto bez taxu 25.01.09, 13:57
            zawstydziłeś mnie...
            Rzeczywiście, nieuważnie czytam wpisy. A przecież w IP "pisze" jak wół...
            Może to z faktu, że na "moim podwórku" w Irl. coraz częsciej zdarzają się takie historie???
            Ludzie nie zdaja sobie sprawy, że zakup samochodu to "mały pikuś".
            Schody zaczynaja się wtedy, gdy trzeba go utrzymać: TAX, Insurace...
            Mam dwóch znajomych po "wyroku"...
            Mysleli b. podobnie do naszego kolegi.... że zmiana adresu ich ukryje...
            Ale "wypłynęli". Prędzej czy później...
            Dziwne, ale nic do tej pory nie słyszałem tutaj o odsetkach karnych.
            Jednak, jak sam piszesz, sprawę tę regulują widełki terminów.
            Życzmy naszemu koledze powodzenia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka