Dodaj do ulubionych

Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 14:09
Witajcie jak w temacie mam dośc polski. Dośc wynagrodzenia 1200zł
gdzie rachunek za prąd jest 200zł a wynajem poloju 800zł Jak tu żyć.
Mam w kieszeni 5tyś zł i chęć do życia
mam wyzsze wykształcenie podstawową znajomość ang i żadnej pracy się
nie boje
Pracowałem na budowie, przy wykończeniach
jako operator dźwigu na budowie
a nawet jako traktorzysta
Nie oczekuje wiele moge pracować po 12 godz abym tylko zarobił na
bierzące opłaty i w miare godne życie
Myślicie że uk jest dobrym kierunkiem?
Poradźcie bo ma 27 lat brak perspektyw w tym komunistycznym kraku
Pozdrawiam
Mateusz
Obserwuj wątek
    • Gość: liverpoolczyk Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.range86-133.btcentralplus.com 03.08.09, 22:03
      ale przynajmniej ladna pogode macie,u nas leje codziennie...........

      poszukaj w necie po agencjach moze pracodawca pomoze ci na poczatek i np.bilet ci kupi albo mieszkanie pomoze zalatwic.

      generalnie nie dziwie ci sie :-)))

      • Gość: Ralph Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.zone8.bethere.co.uk 04.08.09, 02:04
        Radzę przeprowadzić się na południe Anglii, to nie będzie tak padało :P
      • princesswhitewolf Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 31.03.10, 11:22
        na Poludniowym wschodzie ANglii wcale nie leje wiecej niz w Polsce.
        Jeden z Liverpoolu czy Manchesteru sie wypowie a potem bajki kraza ze w UK to
        tylko deszcz....
    • Gość: goscUSA Re : Mateuszu... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 04.08.09, 07:15
      ...wspolczuje Ci mlody czlowieku z powodu tej desperacji...jesli
      czujesz sie jak piszesz to "zjezdzaj" czem predzej z "ukochanej
      ojczyzny" ktora krok za krokiem pograza sie w bagna (sam to
      odczuwasz na wlasnej skorze)...
      .....poczatek bedziesz mial z wielu wzgledow smutny i niezbyt
      atrakcyjny, choc kto wie (?) ale napewno wszystko sie dobrze ulozy
      po czasie...
      .....kiedy przyjechalem do Stanow w '78 roku czulem sie gorzej niz
      zle ale wszyscy wkolo mnie pocieszali ze przyszlosc sie wypogodzi i
      tak sie stalo...po wielu latach nie tylko czuje sie tu swietnie ale
      zaczynam odczuwac prawdziwe obrzydzenie do kraju w ktorym wzrastalem
      ze wzgledow znanych i oczywistych....jesli mozesz cos "zalatwic" to
      staraj sie do Stanow wbrew opiniom "oszolomow" - to jedyny kraj w
      ktorym pod kazdym wzgledem bedziesz usatysfakcjonowany...tutaj
      zawsze mozesz spotkac kogos zyczliwego a to jest bardzo istotne w
      okresie asymilacji.....tutaj tez mozesz zostac milionerem
      (doslownie) pracujac uczciwie czego doswiadczylem na sobie i
      osobiscie.........powodzenia...
      ......dopisz slow kilka o swoich wzmaganiach jako ciag dalszy...
      • lmblmb Byle nie do USA 23.08.09, 15:12
        > jesli mozesz cos "zalatwic" to
        > staraj sie do Stanow wbrew opiniom "oszolomow" - to jedyny kraj w
        > ktorym pod kazdym wzgledem bedziesz usatysfakcjonowany

        Absolutnie nie jedź do stanów - różnica kulturowa jest ogromna, a wysiłek
        niewarty tej większej kasy, którą otrzymasz. Ponadto jest to krał tłumoków, z
        którymi bardzo ciężko porozmawiać na tematy inne niż dno. Poziom "Polonii" to
        osobna historia - są wyspy w z nomalnymi ludźmi, reszta to totalne polactwo (od
        którego właśnie chcesz uciec).

        Mieszkałem w Kanadzie, teraz mieszkam w Niemczech, i jest o niebo lepiej -
        również dlatego, że jestem tu legalnie.
        • ratpole Re: Byle nie do USA 23.08.09, 15:48
          lmblmb napisał:

          > Mieszkałem w Kanadzie, teraz mieszkam w Niemczech, i jest o niebo lepiej -
          również dlatego, że jestem tu legalnie.

          To ty folksdojcz jestes?
          • lmblmb Re: Byle nie do USA 24.08.09, 08:54
            ratpole napisał:

            > lmblmb napisał:
            >
            > > Mieszkałem w Kanadzie, teraz mieszkam w Niemczech, i jest o niebo lepiej
            > -
            > również dlatego, że jestem tu legalnie.
            >
            > To ty folksdojcz jestes?

            Nie, Żyd ;)

            A ty nie słyszałeś, że Niemcy są w Unii Europejskiej?
          • Gość: Mazak Re: Byle nie do USA IP: *.chello.pl 17.04.10, 13:46
            ratpole napisał:

            > To ty folksdojcz jestes?
            >
            A Ty folksinglisz jesteś?
    • Gość: ccc Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.grupalotos.pl 04.08.09, 08:18
      Rozumiem Ciebie doskonale. Polska to nie jest kraj ani dla ludzi
      uczciwych ani wykształconych ani przedsiębiorczych. Tutaj pracą
      przez całe życie można się dorobić co najwyżej w miarę nowego małego
      samochodzika, wynajmowanego mieszkania, emeryturki 900 zł oraz
      różnych chorób związanych z wykonywanym zawodem. To kraj dla
      cwaniaków i nieudaczników a także ludzi bez skrupułów, którzy
      realizują koncepcję krwiożerczego kapitalizmu w skali mikro. Nie
      mówiąc o wszechpanującym chamstwie, w szczególności na ulicach.
      Jestem już stary, zawsze marzyłem o wyemigrowaniu z tego bagienka.
      Po 1989 roku miałem nadzieję na zmiany ale kolejne ekipy rządzące
      zajmowały się tylko administrowaniem a nie przeprowadzaniem reform.
      Za to apanaży sobie nie żałowali. Od czasów komuny zostało wiele
      prawa, państwowych firm i instytucji, nie mówiąc o mentalności
      ludzi, które powodują, że żyje się tu ciągle źle. Mafie różnego
      rodzaju działające w majestacie prawa i 3 RP, ściągające haracz w
      postaci podatków, eliminujące konkurencję a także wrogów,
      koniunkturalizm, populizm, fobie oraz teokracja sankcjonują życie
      społeczne i gospodarcze. Jestem stary ale w końcu będę wypier...
      stąd, choćby dla zasady i porzdnego opanowania języka. Pozdrawiam.
    • Gość: danuta Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: 78.145.20.* 04.08.09, 11:11
      szczerze mówiąc 1 tys funtow to niewiele. raczej nie ryzykuj wyjazdu
      w "ciemno" bo szybko stracisz te pieniążki. jezeli nie masz
      znajomych u ktorych bedziesz mogl troszke sie zatrzymac to wynajem
      pokoju waha sie w granicach 300-400 f miesiecznie, a i wiecej
      zaleznie od standardu. radzilabym ci zacząc od agencji ktora oprocz
      pracodawcy gwarantuje równiez zakwaterowanie. ja wyjechalam ponad
      dwa lata temu z agencją gowork z warszawy. mialam zagwarantowane
      zatrudnienie ze stawką 5,93 wiec pare penow powyzej najnizszego
      wynagrodzenia,i zakwaterowanie w bardzo ladnie urzadzonym domu, tuz
      obok pracy, za 300f miesiecznie, wliczajac juz wszystkie rachunki.
      jak na początek było to dla mnie ok. wyjeżdżałam z myślą że jak
      tylko sie troche zorganizuje bede szukała dalej, czegos lepiej
      platnego. po dwóch miesiącach zerwalam kontrakt z pracodawcą na
      szczęście za obopolnym porozumieniem. mialam powody nie do
      podwazenia, wiec nie bylo zbednej dyskusji. poza tym on za dwa
      miesiece przechodzil na emeryturke wiec bylo mu wszystko jedno.
      takie male szczeście!
      zmienialam pracodawce jeszcze dwa razy. teraz pracuje 1,4 roku w tej
      samej firmie. jestem zadowolona i z pracy i z wynagrodzenia. niczego
      nam nie brakuje, wysylamy kase do polski /rodzinka/ jezdzimy na
      porzadne wakacje, wynajmujemy ladny dom z ogrodem, utrzymujemy dwa
      samochody. zyje sie bardzo dobrze.
      dobrze cie rozumiem - w polsce pracowalam w instytucji panstwowej,
      po 16 latach pracy /dwa lata temu/ moje wynagrodzenie netto bylo
      1000zl. dobrze ze mąż zarabial troche lepiej /bankowiec/ bo samych
      oplat za mieszkanie, samochod i ubezpieczenia emerytalne mielismy
      1800zl.
      nie poddawaj sie , zaryzykuj. tutaj nie ma raju, ale tez nie jest
      tak beznadziejnie jak w polsce. z pracą jest ciezko, ale kazdy kto
      chce ją znalezc , predzej czy pozniej znajdzie. znajomy polak pol
      roku szukal /najdluzej ze znajomych/ pracy, bylo mu ciezko, chcial
      juz wracac. ale i on teraz pracuje, jest zadowolony, ma dalsze plany
      na zycie.
      sprobuj tylko zrob to z głową /i uwazaj na polaków bo tutaj na
      rodakach mozesz sie nieżle "przejechac"/
      powodzenia!
    • Gość: izysia Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: 92.23.192.* 04.08.09, 16:45
      czytalam to forum najpierw 2 lata
      potem prace sobie zalatwilam z ogloszenia z wyborczej
      dostalam stawke minimalna, pokoj 300 m od pracy, bilet w jedna strone (do splacenia)
      i mialam 50£ w kieszeni (czesc poszla na kawe na lotnisku he he, na przejsciowke
      do gniazdka i na SIM)
      zero angielskiego wtedy 3 lata temu

      i do dzis zaluje, ze nie wyjechalam wczesniej z peelu
      pare lat wczesniej

      jak nie zaryzykujesz, bedziesz cale zycie sobie wyrzucal, ze nie sprobowales,
      tak mysle
      • Gość: byniu Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.196.232.68.threembb.co.uk 04.08.09, 19:50
        finansowo Anglia bez dyskusji lepsza niż PL, ale trzeba pamiętać
        jeszcze o życiu, takim prawdziwym poza pracą i w ogóle... i tutaj
        niestety nie jest już tak fajnie... Anglia to nie jest kraj
        imigracyjny, Anglicy nas tolerują, tak - dobre słowo, w większości
        nas tylko tolerują, jeszcze....
        dlatego jak ktoś wyżej wspomniał - jeśli emigracja to tylko Stany,
        Kanada, Australia
        • Gość: goscUSA Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 04.08.09, 21:22
          ..jesli masz jakakolwiek szanse to tylko (!) Stany.....ONLY USA choc
          Australia bym nie pogardzil ale po co ???
          • himax Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 06.08.09, 08:44
            wiekszosc ludzi ktorzy wyemigrowali zaluja tego kroku cale zycie. Wielu sie do
            tego nie przyznaje oficjalnie jest im super a bliskim i znajomym mowia prosto ze
            jest do d..y.
            Bylem w USA 10 legalnie dzisiaj w Polsce mam dom, prace i zyje lepiej niz w USA
            stac mnie na podroze po Europie. Wyjechac moze warto by zarobic ale zostac na
            stale? Bedziesz dziadem cale zycie bo wszyscy twoi rowiesnicy beda mieli wiecej
            niz ty czyli nic nie bedzie wygladalo inaczej niz w PL.
            Chyba ze bedziesz pracowac 20 godzin na dobe to po 20 latach dogonisz tubylcow
            ktorzy pracuja 8 godzin inaczej z prostej kalkulacji nie masz szans by
            odskoczyc. Logiki troche wystarczy by to rozumiec.
            • Gość: mundek Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.abhsia.telus.net 06.08.09, 12:17
              Pieprzysz gosciu glodne kawalki, ale jak ci z tym dobrze...... Moze
              nawet kiedys uwierzysz w to co napisales............
            • Gość: niescislosci Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.coopervision.eu.com 06.08.09, 14:47
              Sporo niescislosci w tym co napisales:

              > Wielu sie do
              > tego nie przyznaje oficjalnie jest im super a bliskim i
              znajomymmowia prosto z
              > e
              > jest do d..y.

              Jaka jest roznica miedzy wersja dla znajomych i oficjalna?
              Tzn konkretnie na czym polega owa wersja oficjalna, kto jest jej
              odbiorca? Brzmi tak, jakby to byla ta ktora sie rozglasza przez
              megafon, albo radio? Ale kto tak robi?

              No i drugie. Co to za zalozenie, ze bogactwo jest funkcja tylko i
              wylacznie tego, jak dlugo kto pracuje?
              Jak myslisz, skad sie wziely majatki najbogatszych ludzi?
              Z tego, ze pracuja dlugo i ciezko, czy ze pracuja madrze?
        • Gość: Rotamistrz Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: 86.46.240.* 06.08.09, 09:35
          > Anglia to nie jest kraj
          > imigracyjny, Anglicy nas tolerują, tak - dobre słowo, w większości
          > nas tylko tolerują, jeszcze....

          Znajdź mi zatem bardziej od UK imigracyjny i zróżnicowany etnicznie kraj w
          Europie, biedny ty i prześladowany.
          • Gość: bynio Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.196.119.22.threembb.co.uk 06.08.09, 19:15

            Jeśli chodzi o Europę, to jest parę krajow podobnych do Anglii z
            podobną liczbą obcokrajowców, ale ci je nie znajdę, potrudź się sam
            leniu jeśli ten temat cię z jakiś względów interesuje..... a
            prześladowany raczej nie jestem, po mordzie do tej pory też jeszcze
            nie dostałem, może dlatego że wyrobiłem sobie kilka nawykow i np w
            pewnych miejscach wieczorem po polsku nie rozmawiam. pozdrawiam
            • Gość: gość Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 21:12
              W Polsce nie jest tak tragicznie-wzrasta na naszym osiedlu jedno -co tydzień
              jeden grzebiący w śmietniku.Wyp...jak najszybciej,tylko nie krzycz tak głośno,że
              masz tysiąc funtów.
              • Gość: ala Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.range81-129.btcentralplus.com 06.08.09, 22:12
                Życzę powodzenia. Jeśli jednak masz tylko 1000Ł to nie jedz do Londynu. A
                najlepiej poszukaj czego już w Polsce na internecie . Jak znajdziesz ludziska Ci
                powiedzą czy aby nie oszust . Trzymaj się i śmiało!
      • raveness1 Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 07.08.09, 14:35
        > zero angielskiego wtedy 3 lata temu

        UK 3 lata temu a dzis, to dwa zupelnie inne kraje! W owym czasie
        mozna bylo tam jechac w ciemno i dostac robote prawie od reki w
        pierwszej lepszej fabryce czy markecie. Brali "z ulicy" nie pytajac
        o szczegoly, no a teraz jest problem... - dzis Brytyjczycy nie moga
        sobie darowac, bo nie latwo jest pozbyc sie gamoni po tylu latach,
        biorac nawet pod uwage ze wiekszosc to cwaniaczki, obiboki i
        kompletne tluki nie potrafiace sklecic najprostszego zdania.
        Echh...wiem kto robi w tych wszystkich fabrykach i wspolczuje
        Brytyjczykom, ze musza sie z nimi meczyc...coz sami sobie winni po
        czesci.

        1000L na 2 miesiace starczy, ale to przeciez nie gwarantuje
        znalezienia pracy, a jesli nawet to pewnie przez agencje i dorywcza.

        Kilka razy wyjezdzalem w ciemno do roznych krajow, wiec wiem czym to
        pachnie. Nigdy nic zlego mi sie nie przytrafilo, po czesci pewnie
        dlatego, ze nigdy nie szukam zaczepek.
        Ale pamietaj, ze w czasie kryzysu niezadowolenie spoleczne jest
        coraz wieksze, co owocuje agresja, nerwowoscia otoczenia, niechecia
        do udzielnia pomocy itp.

        Slyszalem gdzies takie slowa "Nie sztuka byc bohaterem w tym
        bogatym, bezpiecznym i glupim kraju
        (chodzilo o USA)."
        Good luck!
    • l_koziar Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 11.08.09, 22:30
      A ja powtórzę to co już kilka razy na przestrzeni ostatnich kilku lat klepałem
      na tym forum.

      Na początek poszukaj pracy w hotelu. Wejdź na stronę ukhotel.com/ i
      wysyłaj emaile do wszystkich hoteli jak leci - nie 5, czy 10 emaili, ale 200 -
      1000. Coś się trafi i jest wielce prawdopodobne, że dostaniesz ofertę pracy z
      zakwaterowaniem i wyżywieniem za darmo (lub za grosze). To jest świetna sprawa
      na start - nie tracisz pieniędzy na wstępie i jesteś na miejscu, w UK, skąd
      znacznie łatwiej będzie Ci znaleźć lepszą pracę (w międzyczasie podszkolić
      język) i ułożyć sobie w miarę przyzwoite życie. Ile czasu Ci to zajmie zależy
      tylko i wyłącznie od Ciebie.

      Polecam zrobić to właśnie w taki sposób. Z własnego doświadczenia wiem, że to
      działa (2 razy w ten sposób "emigrowałem" do UK), choć muszę przyznać, że
      ostatni raz próbowałem tego w 2005 roku, a więc teraz może być nieco trudniej.
      Nic Cię to jednak nie kosztuje, a spróbować, moim zdaniem, warto.

      Powodzenia.
      • Gość: wakacyjny emigrant Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.popl.cable.ntl.com 12.08.09, 09:31
        Daj spokoj z Anglia Staromodne budynki , brudne metro Ja wracam do kraju bo
        trafilem na oszusta w Londynie nalegal ze wysle mi taksowke na lotnisko Jest
        lato kup sobie namiot to zaoszczedzisz na wynajmie przez jakis czas .Metro na 4
        strefy kosztuje 6.40£ dziennie. Nie podoba mi sie tu pelno zacofanych arabow w
        chustach ,ciapatych i murzynow. Jednej to tylko oczy bylo widac . Co sie dziwic
        ze podkladaja bomby w metrze. Bylem w agencji pracy Adecco to mi powiedziala ze
        za slabo znam jezyk a przeciez skladalem zeznania na policji bez tlumacza i
        wszystko rozumialem. Tam rosnie bezrobocie bo widac likwidowane sklepy ,
        wyprzedaze i zmartwionych sprzedawcow . W internecie jest malo ogloszen zwykle
        praca dorywcza ktora na nic nie starczy. Ja na twoim miejscu wybralbym inny kraj
        czyli Australie ale tam daleko i trzeba miec chyba wize . Podobno bezrobocie
        uroslo do poziomu takiego jak w Polsce. Omijaj polakow bo to jacys dziwacy :)
        Szkoda ze do tej pory nie nauczyles sie dobrej znajomosci jezyka Wez jakies
        ksiazki ze soba a najlepiej slownik i kup mape zeby nie zabladzic Ulice sa slabo
        oznaczone Wtyczki w gniazdkach sa kwadratowe wiec przyda ci sie przejsciowka
        albo w ostatecznosci na sile wcisnac Czuje sie jak u Babci na wczasach i nudze
        sie niemilosiernie I do ruchu lewostronnego trzeba sie przyzwyczaic Nie jest
        tutaj ciekawie jeszcze dzis pozwiedzam londynek i spadam ;) Wiec moze Kanada
        tylko uwazaj na paralizatory :D
        • elachobham Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 14.08.09, 16:03
          Gość portalu: wakacyjny emigrant napisał(a):

          > Daj spokoj z Anglia Staromodne budynki , brudne metro Ja wracam do
          > kraju bo trafilem na oszusta w Londynie nalegal ze wysle mi taksowke > na lotnisko Jest lato kup sobie namiot to zaoszczedzisz na wynajmie > przez jakis czas .Metro na 4 strefy kosztuje 6.40£ dziennie. Nie
          > podoba mi sie tu pelno zacofanych arabow w chustach ,ciapatych i
          > murzynow. Jednej to tylko oczy bylo widac .
          (...)

          nie odpowiada ci Londyn? wyprowadz sie poza Londyn. ktos cie tam sila trzyma? mieszkalam w Londynie pol roku, a juz prawie 5 lat mieszkam poza. roznice spore. nie wprowadzaj w blad sadzac ze wszedzie jest tak samo.

          pamietaj ze z perspektywy wakacyjnego emigranta/turysty/kogos kto przyjechal sie dorobic 'na chwile' UK/Londyn i zycie w UK/Londynie wyglada zupelnie inaczej niz z perspektywy emigranta ktory przyjechal tutaj na stale. znam sporo takich co siedzac okrakiem na plocie, sami nie wiedza czy zostac czy wrocic, marudza na wszystko dookola, pomimo siedzenia tu juz ktorys rok z rzedu...
        • krwawy_krolik Niezła parodia :) 30.08.09, 13:17
          Podobało mi się zwłaszcza: "Bylem w agencji pracy Adecco to mi powiedziala ze za slabo znam jezyk a przeciez skladalem zeznania na policji bez tlumacza i wszystko rozumialem."
          • Gość: Waldek Re: Niezła parodia :) IP: *.range81-159.btcentralplus.com 02.09.09, 23:45
            Ja natomiast slyszalem o najnowszym 'amerykanskim' sposobie badania
            optymizmu wsrod przedsiebiorcow. Ankieterzy chodza od sklepu do
            sklepu i oceniaja 'miny' sprzedawcow w skali 1-10. Jak kolega
            powyzej wspomniaj angielscy sprzedawcy maja nietegie miny wiec mamy
            kryzys. Natomiast wiadomo w PL sprawa przedstawia sie zupelnie
            inaczej.
          • Gość: gosc Re: Niezła parodia :) IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 03.09.09, 00:00
            ...wszystko rozumial a to wszystko dzieki polskiej wyborowej...
        • Gość: ff Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.04.10, 01:28
          wakacyjny emigrant to typowy przyklad sfrustrowanego polaczka ktoremu sie nie
          powiodlo i wszystko i wszystkich obwinia ale nie siebie i swoje nieudacznictwo:)
          jemu wszedzie bedzie zle a najlepiej u mamusi na garnuszku
    • Gość: były emigrant Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 21:03
      No i pamiętaj o jednym. Jak się z Polski wyjechało to się już do niej nie wraca
      - nigdy.
      Tego będziesz żałował przez całe życie a nie emigracji.
    • beatriz1000 Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 11.09.09, 13:09
      Witaj,

      Mam takie pytanko?? Czy jeszcze jestes w kraju, czy już
      zaryzykowałeś??? Pytam bo sama poważniej nad tym myślę:)

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że się odezwiesz
    • Gość: iwozna Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.dsl.pipex.com 17.09.09, 01:34
      A ja Ci powiem tylko tyle, nie słuchaj ludzi na tym forum, jedni
      mają za mało inni za dużo, przyjedziesz to zobaczysz i z Twoimi
      Ł1000 obyś nie żałował, czego Ci z całego serca życze.
    • Gość: wiwat pomroczna!!! Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.gorzow.mm.pl 09.11.09, 13:10
      Przed wyjazdem podziękuj Bolkowy, Tuskowy, Kwachowy za to że dali
      ci "wybór" w tym demokratycznym raju. Wybór czy być niewolnikiem w
      Najjaśniejszej Pomrocznej RP czy tułaczem i też niewolnikiem na
      obczyźnie. Innego wyboru nie ma. Podobno w komunie nie było wcale
      wyboru, tak więc dziękuj im. Dziękujmy naszym "wybawcom i
      dobrodziejom". Alleluja chwalmy ich!!!!!!!!
      • Gość: nomad Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.197.56.188.threembb.co.uk 31.03.10, 09:39
        ..wyjezdrzajcie do angliii calymi rodzinami tutaj dobrobyt, jest pieknie :)...a
        jak juz cala cholota zjedzie sie do anglii to sie w kocu polepszy w Polsce , a
        jak juz sie ustawisz na budowie albo w jakiejs "fabryce" miesa to sciagaj
        szwagrow kuzynow i reszte rodziny... w anglii jest pieknie...
        • Gość: Eryk Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.zone14.bethere.co.uk 31.03.10, 09:57
          ???

          debil
    • yoko0202 Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 07.04.10, 20:45
      wiecie co, ja qrva nie jestem w stanie zrozumieć, jak człowiek nie mający
      zobowiązań i mogący pracować 12 godzin na dobę, nie jest w stanie w PL zarobić
      normalnych pieniędzy... no chyba że bardzo nie chce szukać i oczekuje że mu się
      propozycję rewelacyjnej roboty do domu przyniesie.

      nie znam NIKOGO w województwie mazowieckim i okolicach, kto zarabiałby mniej niż
      2500 netto, przy czym te 2,5 tyś netto to zarabia mój znajomy z maleńkiej wioski
      w kierunku Lublina, owszem, parę kilometrów do pracy musi dojechać, ale jest w
      domu o g. 16.00 i ma wolne weekendy i nie, nie dostał pracy "po znajomości' [dla
      niezorientowanych - 2,5 tyś na polskiej wsi, bez kredytów, świadczeń i z obiadem
      w postaci kur biegającym po podwórku, to świat i ludzie]

      ja naprawdę nie wiem jak wy kuźwa to robicie, że roboty nie macie...
      to nawet moja nastoletnia córka jest w stanie wyciągnąć parę stów miesięcznie
      przy pracy w piątkowe popołudnia i soboty.

      jak czytam takie rzeczy, to normalnie na zjazd wariatów trafiłam ...
      • Gość: Eryk Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.zone14.bethere.co.uk 07.04.10, 20:52
        Tak. Według ostatnich wyliczeń 2 mln wariatów wyjechało z Polski, ale 60 tys z nich okazało się jednak zdrowych bo wrócili.
        • yoko0202 Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski 09.04.10, 17:11
          nie zrozumiałeś Eryku o czym ja piszę, powtórzę jeszcze raz a jak wciąż będzie
          za trudne to daj znać

          'zlot wariatów' nie tyczyło się emigrantów, znam sporo ludzi na wyspach, w tym
          dość bliskie mi osoby, które regularnie odwiedzam, ogólnie bardzo fajne i
          pracowite towarzystwo.

          odnosiłam się raczej do tej wiecznie jęczącej części narodu, która ma ciągłe
          pretensje że nikt nie zapuka do ich drzwi z propozycją wstrząsająco zaje.bistej
          roboty za kilka średnich krajowych
          tymczasem naprawdę zwykle po prostu wystarczy przestać myśleć jak koń, i okazuje
          się że możliwości jest sporo, no ale to trzeba chcieć, a dla niektórych to spory
          problem
      • Gość: ff Re: Mam 1000Ł w kieszenie i dość polski IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.04.10, 01:31
        > nie znam NIKOGO w województwie mazowieckim i okolicach, kto zarabiałby mniej ni
        > ż
        > 2500 netto, przy czym te 2,5 tyś netto to zarabia mój znajomy z maleńkiej wiosk
        > i
        > w kierunku Lublina, owszem, parę kilometrów do pracy musi dojechać, ale jest w
        > domu o g. 16.00 i ma wolne weekendy i nie, nie dostał pracy "po znajomości' [dl


        ... a ten drugi znajomy?
        • yoko0202 ?? 09.04.10, 17:07
          piszę o ludziach z którymi zarówno widuję się co weekend jak i raz na rok,
          przyjaciele od dziecka, znajomi z lat studenckich, bliższa i dalsza rodzina,
          kontakty zawodowe, ludzie ze stolicy, ze śląska, z większych miast i malutkich
          miasteczek, bardzo różnorodne środowiska
          na oko kilkadziesiąt osób
          następne pytanie?

          -
          • czarny_uk_anka Re: ?? 12.04.10, 17:57
            ja mam nastepne pytanie, skoro w Polsce czy dobrze, to siedz i udzielaj sie na
            forum swojej wsi.Jezeli w mazowieckim jest tyle pracy to wytlumacz mi dlaczego
            sama wyjechalam z Warszawy, a w oststnich dwoch miesiacach takze inni?NIE MA
            PRACY ZA 2.500 NETTO! Ogloszenia do sklepow, ochrony, biura sa za 1200-1500 do
            reki, na zlecenie, albo na umowe o dzielo, bez urlopow i chorobowego.Jezeli
            chcesz-prosze jedz, wynajme Ci mieszkanie bo zostawilam wlasnie w Polsce i
            zaplac czynsz i oplaty ok 2.200 tys miesiecznie z gazem, pradem, tv,
            netem,czynszem :)))Nie wiesz o czym piszesz i krew mnie zalewa jak takie rzeczy
            sie czyta.
            • yoko0202 Re: ?? 17.04.10, 13:04
              > Jezeli chcesz-prosze jedz, wynajme Ci mieszkanie bo zostawilam wlasnie w
              Polsce i zaplac czynsz i oplaty ok 2.200 tys miesiecznie z gazem, pradem, tv,
              netem,czynszem :)))Nie wiesz o czym piszesz i krew mnie zalewa jak takie rzeczy
              sie czyta.

              głupia jesteś czy co? ja od dłuższego czasu mieszkam w stolicy właśnie, ani mi
              się śni stąd wyjeżdżać, wynajmować od ciebie nie potrzebuję bo mam swoje; moje
              opłaty miesięczne to ok. 3 tyś, zarabiam jakieś 7-8 tyś bez przepracowywania się
              - aha nie kradnę.
              • czarny_uk_anka Re: ?? 17.04.10, 19:20
                fajnie ze zarabiasz 7 tysiecy zlotych, pewnie pracujesz w nocy i
                jestes-hmmm to sie ladnie nazywa escort girl:))
                aha, glupia tez nie jestem.
                skoncz swoje wywody, ludzie ci pisza ze pieprzysz a ty swoje....
    • Gość: grrrrrr Re: Do yoko 0202 IP: *.gorzow.mm.pl 14.04.10, 18:19
      2500 zł za 12 godzin pracy to jest zarobek? To jałmużna. dziewczyno
      zastanów się co ty mówisz. To za 8 godz. by dostali z 1500. Pracować
      nie żeby żyć tylko żyć zeby pracować. Niewolniki harują a ich pan
      rzuci ochłap więcej. No teraz widze że na normalność i zarobki jak w
      UE nigdy nie ma co liczyć. Sami niewolnicy mówią że tak jest dobrze.
      A wyzyskiwaczom to na ręke. Znają swe miejsce w szeregu czyli już
      mamy feudalizm. Trzeba pracować i tyle. 2500 to bieda z nędzą na
      dzisiejsze czasy.
      • yoko0202 oj nie zrozumieliśmy się 17.04.10, 13:10
        gwoli wyjaśnienia: kolega o którym napisałam pracuje od pon. do piątku od 07.30
        do 15.00, a nie 12 godzin. Zawsze może wziąć nadgodziny, oczywiście rzetelnie
        rozliczane.

        ja w Warszawie mam rachunków i opłat więcej niż on zarabia netto, natomiast jemu
        wystarcza na życie bo mieszka w małej wiosce, nie płaci żadnych kredytów,
        czynszu, opłat za parkometry pod pracą, za bilet miesięczny itp itd, jedzenie
        tam jest tanie i tak dalej - więc im po prostu starcza. I moim zdaniem w
        ocenianiu wysokości zarobków nie chodzi o to, ile ktoś konkretnie ma netto czy
        brutto, tylko czy komuś starcza na życie w danych warunkach czy też nie.
        • Gość: R Re: oj nie zrozumieliśmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 18:51
          Znowy jakiś oszołom który myśli, że wszyscy ludzie w Polsce żyją w jakimś
          serialu z TVN.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka