20.10.11, 22:03
Wiecie, ile trzeba zrobić i jak mocno się ugiąć przed debilnymi procedurami KK, żeby dokonać apostazji?
M. został poproszony o zostanie świadkiem aktu apostazji i wychodzi na to, że żeby się z KK wypisać, to najpierw trzeba KK w tyłek wejść.
Paranoja.
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_rzeznika Re: Fak! 20.10.11, 22:06
      To po to, żeby bezbożnikom odechciało się opuszczać łono Kościoła :P
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:11
        A juści. Zdaję sobie z tego sprawę, ale chyba się przejdę do papieża i mu powiem "Te, ku....a, wypisz mnie!". Bo się wkurzyłam :)
        Czy jak chcesz przestać być klientem jakiegoś sklepu, w którym masz kartę lojalnościową, to na kolanach błagasz, żeby ci nie kazali w nim kupować, bo ci nie po drodze? I na dodatek sprzedają tam szajs?
        • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 22:24
          cóż, religia to inna kategoria niż sklep, funniasta no weź mnie nie drażnij, bo za mądra jesteś na takie tanie zagrywki
          nie znam szczegółów ale jestem za tym, żeby ludziom trochę utrudniać rozwody z partnerem, wiarą, rodziną etc.. bo czasami zatrzymanie się w miejscu pomaga uporządkować wiele spraw
          a z tymi najważniejszymi lepiej się nie spieszyć :)
          • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:37
            No to Ci teraz dołożę:
            Da się rozwieść? Pójść do sądu i to zrobić? Da się.
            A z KK tak się nie da, bo sobie serdecznie wyprosił, jak liczba apostazji wzrosła.
            Poczytaj, jak sprawa po 2010 r. wygląda. A i tak przedtem łatwo nie było.
            • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 23:07
              a możesz mi streścić? :D
              czyli nie można wystąpić wcale?
          • piotr_57 Re: Fak! 20.10.11, 22:56
            vandikia napisała:

            funniasta no weź mnie nie drażnij, bo
            > za mądra jesteś na takie tanie zagrywki..

            Kilka lat też tak myślałem, niestety straciłem pewność w tej materii.
            >
          • tabeletka Re: Fak! 20.10.11, 23:02
            ja sie z kosciolem nie hajtalam
            • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 23:08
              widocznie ktoś zrobił to za Ciebie, wiesz pewnie gdzie pretensje zgłosić :P
              • tabeletka Re: Fak! 20.10.11, 23:49
                no niby tak. ale to paranoja, bo slub bierze sie bedac w pelni wladz umyslowych itede itepe, a tu wpisuja cie na jakas liste, z ktorej nie mozesz sie ot tak wypisac
                • tabeletka Re: Fak! 20.10.11, 23:50
                  i jako, ze mnie nikt o zdanie nie pytal, uznaje to za niebyle, ale nadal jestem wyliczana w jakis kosmicznyc statystykach typu: 99,9999% polakow to katolicy.
                  • magnusg Re: Fak! 21.10.11, 17:51
                    A jak cie rodzice do podstawowki zapisywali to sieciebie o zgode pytali?Rozumiem wiec,ze szkole podstawowa w twoim zyciorysie tez uwazasza za niebyla?
                    • jowita771 Re: Fak! 21.10.11, 18:26
                      Ze szkoły podstawowej wynikło parę pozytywnych dla mnie rzeczy, jak i z każdej innej, w której się uczyłam. Co pozytywnego dał mi kościół katolicki? Nic.
                    • tabeletka Re: Fak! 21.10.11, 23:05
                      ty na serio porownujesz przynaleznosc religijna do szkoly podstawowej? i co, mam teraz z toba dyskutowac? to tak je slepym o farbach gadac
          • sid-sid Re: Fak! 21.10.11, 21:21
            > nie znam szczegółów ale jestem za tym, żeby ludziom trochę utrudniać rozwody z
            > partnerem, wiarą, rodziną etc..

            I niestety chyba w większości jesteś.
            Btw. jak od jakiegoś czasu Cię czytam, to tak jakbyś kiedyś sensowniejsza była, ale może tylko tak mi się wydaje, albo może w ogóle z kimś Cię mylę.
        • swiete.jeze Re: Fak! 22.10.11, 09:05
          funny_game napisała:

          > A juści. Zdaję sobie z tego sprawę, ale chyba się przejdę do papieża i mu powie
          > m "Te, ku....a, wypisz mnie!". Bo się wkurzyłam :)

          Do papieża to chyba auf Deutsch trzeba. Ólka ci może przełożyć na zagraniczny język:D

          > Czy jak chcesz przestać być klientem jakiegoś sklepu, w którym masz kartę lojal
          > nościową, to na kolanach błagasz, żeby ci nie kazali w nim kupować, bo ci nie p
          > o drodze? I na dodatek sprzedają tam szajs?

          Tak:)
    • czadroman Re: Fak! 20.10.11, 22:06
      szacun za zacięcie, nie lubię KK ale nie chce mi się im statystyk pogarszać :) no i xsiunc na kolędzie ma mnie w zeszyciku
      • khadroma Re: Fak! 20.10.11, 22:09
        Kurde, myslalam, ze chodzi o Kodeks Karny. :D
        • czadroman Re: Fak! 20.10.11, 22:13
          no z tego trudniej się wypisać i badź tu free independent menem
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:12
        Kumpela się wkurzyła, jak ją KK oświecił, że kremacja jest be. Znaczy stwierdziła, że się przebrała miarka.
        Jak mnie wkur...ą jeszcze, to i ja, za jednym zamachem pójdę!
        Na stos.
        • czadroman Re: Fak! 20.10.11, 22:19
          ale świadka trzeba mieć czy dwóch, żem na umyśle zdrów?
          qrna w mojej wsi nie znajdę :D
          pozatym podkochuję się w Lukrecji Borgia z serialu, może w drugim sezonie sie puści, to wq..... pójde sie wypisać, na razie trzymam z Watykanem
          • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:27
            Boska jest! Całkowicie niedzisiejsza, świeża uroda. Kojarzy mi się tylko z jedną aktorką, Amandą Seyfried.

            Tak, trza świadka. Z tego co ta chcąca się wypisać mówi, to jednego, ale się nie zdziwię, że (jeśli liczba apostazji nie spadnie) nagle siedemnastu.

            I jak koniecznie potrzebujesz należeć do jakiejś mafijnej struktury, to przecież jeszcze masz pole do popisu!
            • czadroman Re: Fak! 20.10.11, 22:56
              jest, jest, chyba tylko smutne spojrzenie smoczycy z GoT bardziej mnie urzeka, kurna, a podobno nie lecę na blondynki, hehe :)
            • sid-sid Re: Fak! 21.10.11, 21:16
              Co do Amandy, to cudowna była w Mamma Mia - świeża, naturalna. Niestety chyba odwidziało się jej, bo w Listach do Julii miała już zupełnie inną, nieco sztuczną twarz.
              Co do Lukrecji, to moim zdaniem jest zbyt cukierkowa. Za to jej serialowy brat, w sensie Cezar - no nie pogadasz, ciacho.:)
              • funny_game Re: Fak! 21.10.11, 22:41
                Cezar ma zajebiste dziurki w nosie!!!
                • sid-sid Re: Fak! 22.10.11, 11:55
                  Chyba nie jestem aż taką detalistką.:)
        • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 22:29
          to powiem Ci, że jak dla mnie słabej wiary dziewczę było
          księża to jeszcze nie Bóg i nikt nawet w kk nie każe ślepo księdzu wierzyć i się dostosowywać

          im jestem starsza, to coraz więcej księży mnie wqrwia, traf chciał że mam aż 3 znajomych z mojego rocznika (LO, studia) księży i balangi na plebaniach są jednymi z lepszych, no i jeden mnie podrywał
          ale ja zawsze miałam podejście takie, że nie opieram swojej wiary na postępowaniu księdza, który jest tylko człowiekiem


          no nie będę się rozpędzać dalej.. w każdym razie co ksiądz to opinia i założę się, że większości księży nie w smak ta decyzja, bo stawianie ich w coraz to trudniejszych społeczenie i dyskusyjnych sytuacjach w czasach, gdzie religia rzymskokatolicka jest atakowana ze wszystkich stron - często bezpodstawnie, to głupota
          • kitek_maly Re: Fak! 20.10.11, 22:34
            Vandzia, skąd ten znak równości pomiędzy wiarą a KK?
            • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 23:09
              no jak skąd, myślałam że piszemy o katolicyźmie? a wiara rzymskokatolicka ściśle związana z instytucją kościoła jest
              • kitek_maly Re: Fak! 20.10.11, 23:13
                > no jak skąd, myślałam że piszemy o katolicyźmie? a wiara rzymskokatolicka ściśl
                > e związana z instytucją kościoła jest

                Napisałaś, że skoro chce się wypisać z kościoła tzn. że jest słabej wiary. Tzn, że wiara bez kościoła nie istnieje?
                • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 23:21
                  tak, jeśli chodzi o kk, o którym jest wątek, to wiara jest z instytucją kościoła ściśle związana
                  co nie znaczy, że wszystko należy ślepo akceptować
          • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:38
            Ona nie jest słabej wiary, Vandzia. Ona jest niewierząca!
            • vandikia Re: Fak! 20.10.11, 23:19
              okieeeej
              ale to nie trafia do mnie osobiście argument, że jej się na wystąpienie teraz po akcji z kremacjami zebrało


              ogólnie nie lubię rozmawiać o religii publicznie, bo każdy ma swój rozum i wierzenia itd.. ale szzerze, to mnie bardzo drażni narastające zjawisko zwalania, wręcz mody całego zła na kościół katolicki, szydzenia etc..

              bo jak się jakiś czas temu przyjrzeliśmy prawie areligijnie ze znajomymi w ramach pogadanki przy winie do założeń kk, które większość ludzi w naszym kraju zna, to uznaliśmy większością że:
              1. kościół nie namawia do złego
              2. modlitwa be, medytacja cacy, a znak równości spokojnie można postawić (forma)
              3. psycholog cacy, bo czyści raz w tygodniu (psychologia grupowa na topie), msza be (kazanie z fajnym księdzem to często stówa w kieszeni i grupówka gratis)
              4. post piątkowy, tradycyjnie ryba - no kurde omegę mamy spożywać coraz częściej, taki piątek tylko motywuje
              5. dzień święty święcić, niedzielę znaczy.. wiele osób w ramach niewyróbki myśli sobie "a dobra chociaż upiorę w niedzielę" nie ma tak imo.. albo się świętuje i odpoczywa, albo się ma na łbie obowiązki.. całodniowy niedzielny chillout wskazany baaardzo.. a jeszcze jakby ludzie chodzili ładnie ubrani, odświętnie w każdą niedzielę.. kurde marzenia normalnie, świat byłby naprawdę areligijnie piękniejszy :)


              tyle z założeń. księża, afery i inne, to jest dla mnie osobny temat, każdy człowiek ma pewnie swoje kategorie, swoje granice. same założenia religii myślę, są bardzo dobre, bardzo dobre dla ludzi dorosłych :)
              • funny_game Re: Fak! 21.10.11, 09:23
                vandikia napisała:

                > okieeeej
                > ale to nie trafia do mnie osobiście argument, że jej się na wystąpienie teraz p
                > o akcji z kremacjami zebrało

                Zbierało się 20 lat i się zebrało :)
                Nie będę Jej tłumaczyć, bo to dzioucha o wiele mądrzejsza ode mnie i tylko by straciła, gdybym była Jej adwokatem.
              • rumpa Re: Fak! 22.10.11, 15:22
                to chyba kiepski żart, porównanie psychoterapeuty, który pomaga ci odkryć kim jestes, czego chcesz, zmierzyć ze wszystkimi swoimi odrzuconymi myslami , jakże czesto jest to dzieło własnie KK, rozwija twoja samoświadomość z księdzem i mszą, którch celem jest formacja, pranie mózgu innymi słowy, wmuszenie ci okreslonego światopoglądu i sposobów zachowania a gdy to negujesz, grożenie piekłem?
                nie, to nie może być serio :(((
    • stephanie.plum Re: Fak! 20.10.11, 22:11
      rozwiń, rozwiń!

      jak w tyłek wejść?
      przyszły apostata musi się wyspowiadać, czy có?
      a może ostatnią ofiarę złożyć na tacę?
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:16
        Procedurę wystąpienia z łona matki kościół skomplikowano tak, że jak się ktoś nie uprze, nie zagłębi w kruczki i sztuczki, nie uzbroi w anielską ;))) cierpliwość, to mu się nie uda wyjść, jak z labiryntu. Oczywiście żadne terminy odpowiadania na pisma czy cokolwiek ich nie obowiązują.
    • six_a Re: Fak! 20.10.11, 22:12
      jak już się wypisze, to może przystąpić tu:

      pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
      wierzenia mają całkiem znośne;)
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:17
        Na pewno zna :)
        Ale z deszczu pod rynnę? Harcerką też nie była :D
        • six_a Re: Fak! 20.10.11, 22:25
          no niestety, w coś trzeba wierzyć.
          ostatecznie można w siebie, ale to nie będzie to samo, tylko prawie jak;)
          • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:28
            To może my się do jakichś wiccanek zapiszem, nie wiem, ale wątpię ;)
    • martishia7 Re: Fak! 20.10.11, 22:12
      Nie wiecie, bo nie musicie, bo nigdy was nikt nie obchrzcił, ha!
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:18
        Hm, kurde, M. też nie.
        Więc czy On w ogóle może być świadkiem apostazji???
        • mechanicznapomarancz trolujesz? 20.10.11, 22:24
          Przecież od kwietnia 2010r nie ma już apostazji !!!
          To co tu pociskasz za bzdety?
          • funny_game Re: trolujesz? 20.10.11, 22:33
            Na gruncie prawa cywilnego się da.
            I nie pisz mi o bzdetach, naczelny bzdeciarzu.
            • mechanicznapomarancz Re: trolujesz? 20.10.11, 22:38
              funny_game napisała:

              > Na gruncie prawa cywilnego się da.
              > I nie pisz mi o bzdetach, naczelny bzdeciarzu.

              Prawo kanoniczne zmienił B XVI, bzdeciarko.
              Co to za apostazja na podstawie prawa cywilnego? Ha Ha Ha
              • funny_game Re: trolujesz? 20.10.11, 22:46
                Wiem, bzdeciarzu i trollu i wielonickowcu (chyba wiem, jak brzmi twój pierwszy, znany na FK nick, ha ha ha).
                Taka, że dla kogoś jakakolwiek forma apostazji, potwierdzona papierem może mieć sens, bo ten ktoś ma taka potrzebę.
                A co powiesz, krynico bzdetowatości, o ustawie o danych osobowych? Ma KK prawo przechowywać i wykorzystywać moje dane?
                • mechanicznapomarancz Re: trolujesz? 20.10.11, 23:01
                  funny_game napisała:

                  > Wiem, bzdeciarzu i trollu i wielonickowcu (chyba wiem, jak brzmi twój pierwszy,
                  > znany na FK nick, ha ha ha).
                  > Taka, że dla kogoś jakakolwiek forma apostazji, potwierdzona papierem może mieć
                  > sens, bo ten ktoś ma taka potrzebę.
                  > A co powiesz, krynico bzdetowatości, o ustawie o danych osobowych? Ma KK prawo
                  > przechowywać i wykorzystywać moje dane?

                  Nie podniecaj się, bo brniesz w kłamstwa. Ustawa o danych osobowych nie dotyczy ksiąg parafialnych. To juz przerabiano na pozimie europejskich trybunałów.
                  • jael53 Re: trolujesz? 20.10.11, 23:08
                    Nie przerobiono tylko jednej du.perelli. Zdarza się, że do niektórych rejestrów (jak one się tam zwą, pojęcia nie mam) wpisuje się dane ludzi całkowicie obcych tej strukturze; ot, jakiś taki wykaz "nieczystych duchów", czy coś w tym guście. Ponoć to nieoficjalne; ponoć to kwestia lokalnej inwencji - ale że jest, tom się osobiście przekonała. Zdarzyła się ongi wizyta, taka więcej przedziwna. Dwaj dość panowie, doskonale poinformowani, kim jestem i kiedy do ich "rewiru" przybyłam, życzyli sobie (!) ustalić moją przynależność wyznaniową. skądś te dane mieli... szczerze wątpię, aby posiedli je w zgodzie z wiadomą ustawą. Z uchodzących za oficjalne źródeł własnej struktury mieć ich nie mogli, jako że tam nijak nie mam prawa być notowana.
                  • funny_game Re: trolujesz? 21.10.11, 09:21
                    Nie brnę w kłamstwa, brnę w niewiedzę. Przyznaję, że tematu nie znam na wyrywki. A niewiedza to grzech :F
                    I wiesz co? Masz rację, ten cały wątek przez moje błędy jest trollowaty, a Ciebie przepraszam za ataki.
                    I jeszcze dziś dam popalić mojej apostatce, że się, kurde rzuca, wprowadza mnie w zdenerwowanie, a nie wyjaśnia mi aktualnej sytuacji.
                    No, dzięki.
                    • kitek_maly Re: trolujesz? 21.10.11, 11:31
                      > I jeszcze dziś dam popalić mojej apostatce, że się, kurde rzuca, wprowadza mnie
                      > w zdenerwowanie, a nie wyjaśnia mi aktualnej sytuacji.

                      I że robi to pod wpływem mody (absolutnie nie dopuszczamy innego powodu!). A jak pod wpływem mody, to już nie jest taka hip.
    • bez_obcasow Re: Fak! 20.10.11, 22:28
      Też się kiedyś interesowałam tym tematem i wiem, że to jest droga przez mękę. Stwierdzam, że aż tak zdesperowana nie jestem. Niech mnie tam mają w tym swoim spisie.
      • funny_game Re: Fak! 20.10.11, 22:34
        I Ty tak bez obcasów, do kościółka? ;)))
    • zed-is-dead Re: Fak! 20.10.11, 22:38
      Jakieś naście lat temu chciałem to zrobić. I olałem właśnie ze względu na procedury. Mi to w sumie do niczego nie jest - przynajmniej na razie - potrzebne.
      • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 22:42
        zed-is-dead napisał:

        > Jakieś naście lat temu chciałem to zrobić. I olałem właśnie ze względu na proce
        > dury. Mi to w sumie do niczego nie jest - przynajmniej na razie - potrzebne.

        Procedury były proste jak drut. Akt chrztu, potem tel do proboszcza> umówić się na wizytę> spacerek do swego proboszcza z 2 świadkami. Oświadczenie> wpis w Kurii. I miałeś apostazje na papierze.
        • zed-is-dead Re: Fak! 20.10.11, 22:45
          Niezupełnie. Po drodze mnożyły się jeszcze jakieś procedury, poza tym nie miałem ochoty na kilkakrotne spotkania z wielebnym.
          Mam ich tam, gdzie oni mnie, a papier jest mi niepotrzebny. Szkoda czasu i nerwów.
    • marguy Re: Fak! 20.10.11, 22:39
      Niech mnie wypisuja ci, ktorzy mnie 'wpisali'.
      Dla mnie apostazja to uznanie w jakis sposob racji bytu kosciola i jego doktryny.
      Osobiscie juz bardzo dawno temu olalam te instytucje bez bawienia sie w dodatkowe formalnosci.
      • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 22:42
        Czyli jesteś nadal katolikiem.
        • marguy Re: Fak! 20.10.11, 23:54
          nie, pomaranczo.
          Ni ejestem, zostalam ochrzczona jako nieswiadome niemowle wiec nie ponosze odpowiedzialnosci za czyny moich rodzicow, a sam akt nie ma dla mnie zadnego znaczenia, bo katolicka doktryna mnie nie dotyczy.
          A to, ze gdzies tam w Polsce figuruje na jakiejs liscie jest mi doskonale obojetne.
          • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 00:16
            Palikot do główki uderzył.
      • kitek_maly Re: Fak! 20.10.11, 22:46
        Jak jesteś zapisana w księgach to tym bardziej świadczy to o uznaniu tej sekty. ;) Co prawda 'tylko' formalnie, ale niestety właśnie dzięki (m.in.) temu kościół ma takie wpływy w PL.
        • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 22:57
          Z księgi parafialnej nie można usunąć wpisu. Mozna było dokonać wpisu na marginesie o chęci apostazji.
          • kitek_maly Re: Fak! 20.10.11, 23:03
            I co, taki 'wierny' dalej figuruje w statystykach?

            A teraz już nawet tę całą apostazję znieśli, bo coraz więcej chętnych na wypisanie się było? Kolejny dowód na to, że kościół to jest ORGANIZACJA WPŁYWÓW a nie zrzeszenie wiernych.
            • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 23:07
              Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych w odpowiedziach na pytania dotyczące ochrony danych osobowych w działalności Kościoła Katolickiego w Polsce, potwierdzając zgodność tej działalności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych stwierdził, że w oparciu o przepisy Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 535) osobie, która zamierza wystąpić z Kościoła, nie przysługuje prawo żądania usunięcia danych osobowych z ksiąg kościelnych. GIODO stwierdził także, że zgoda nie jest jedyną przesłanką uprawniającą do przetwarzania danych osobowych, mianowicie nie jest konieczna, jeśli zachodzi inna przesłanka ustawowa, np. gdy jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań Kościoła pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie jego członków (także byłych) lub instytucji albo osób utrzymujących z nim stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są gwarancje ochrony przetwarzanych danych.
              • kitek_maly Re: Fak! 20.10.11, 23:10
                przetw
                > arzanie danych dotyczy wyłącznie jego członków (także byłych) lub instytucji al
                > bo osób utrzymujących z nim stałe kontakty

                Czyli jest podział na członków i ex członków. Tak to rozumię.
                • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 23:22
                  Apostazja jest zniesiona przez benedykta XVI od kwietnia 2010r, zatem dyskusja jest bezprzedmiotowa.
                  Chrztu nie da sie odwolac, zniesc, wymazac, tak jak niemozliwe jest zerwanie paktu z diablem.
                  jak sie ktoś uprze, to ksiadz mu na odczepnego mogl dac papierek, ze dokonal adnotacji w ksiedze parafialnej o jego woli i tyle.
    • mechanicznapomarancz Leszczyński 20.10.11, 22:46
      Ten sie wygłupiał z apostazją wiosną tego roku i... nie udało mu się. Bo apostazji nuż nie ma.
      www.youtube.com/watch?v=QxynVXn801E
      • funny_game Re: Leszczyński 20.10.11, 22:48
        Widzę, że gorączkowo przeszukujesz net, żeby zabłysnąć w temacie.
        • mechanicznapomarancz Re: Leszczyński 20.10.11, 22:59
          Nie bardzo gorączkowo, ale niepotrzebnie wprowadzasz ludzi w błąd opowiadając bajki. Leszczu się na tym przejechał i do sejmu nie dostał
          • funny_game Re: Leszczyński 21.10.11, 09:28
            Ok, masz rację, co już wyżej napisałam.
            Leszczu na szczęście mi wisi na morgi, bo to pozer i xeroboy.
    • paco_lopez Re: Fak! 20.10.11, 23:21
      funny, a po diabła robic te apostazje ? po co czynić temu satysfakcję. pierdnąć w tamtą strone i odejśc w swoją. po co sie bawić w nimi w procedury ?
      • mechanicznapomarancz Re: Fak! 20.10.11, 23:35
        paco_lopez napisał:

        > funny, a po diabła robic te apostazje ? po co czynić temu satysfakcję. pierdnąć
        > w tamtą strone i odejśc w swoją. po co sie bawić w nimi w procedury ?

        Polscy ateiści wymyslali różne przyczyny aby sie z KK nie wypisywać.
        Mówili, że apostazja jest bardzo trudna, co najmniej jak zrobienie prawa jazdy.
        Nie wiedzą gdzie jest ich parafia ani gdzie byli ochrzczeni. Dowiedzenie się przekracza ich mozliwości. To jakby nie wiedzieli gdzie są ośrodki szkolenia kierowców, a po zrobieniu prawa jazdy mówili, że nawet nie wiedzą gdzie jest wydział komunikacji.
        O swoją parafie mozna się dowiedzieć w necie nie ruszając tyłka z fotela. Do księdza można zadzwnić. To za trudne dla ateisty, czy sa inne przyczyny? Może nie znajdą 2 świadków? Znajdzie sie 2 meneli z dowodami, za piwo pójdą na farę.

        Polski ateizm nie istnieje. Jest udawany jak katolicyzm. O ile katolicy są zaściankowi i ciemni, to ateiści ich biją na głowę. Jaki katolik polski, taki antykatolik. Jeden słucha RM a drugi bredzi na FR.
        Państwo świeckie? Za 1000 lat. I chwała bogu.

        Tyle, że tak było do 9 kwietnia 2010r. Teraz apostazji już nie ma. A figurujesz jako Katolik i na ciebie KK dostaje kasę.
    • fiigo-fago a po co? 20.10.11, 23:32
      Ja się do KK nie zapisywałem, a już na pewno nie jako osoba pełnoletnia. Zatem cokolwiek podpisywałem jako osoba niepełnoletnia (komunie/bierzmowania) jest o kant *** rozbić, i nie mam potrzeby się wypisywać w związku z tym.
      • mechanicznapomarancz Re: a po co? 20.10.11, 23:48
        fiigo-fago napisał:

        > Ja się do KK nie zapisywałem, a już na pewno nie jako osoba pełnoletnia. Zatem
        > cokolwiek podpisywałem jako osoba niepełnoletnia (komunie/bierzmowania) jest o
        > kant *** rozbić, i nie mam potrzeby się wypisywać w związku z tym.

        Zapisali cię rodzice. Działając wspólnie i w porozumieniu z rodzicami chrzestnymi zapisali cie do pedofilskiej organizacji. Mógłbyś im zwrócić partyjną legitymację dla przyzwoitości.
        • marguy Re: a po co? 21.10.11, 00:08
          pomranczo, zebys nie przeoczyla wklejam wyzej zamieszczona odpowiedz na twoje stwierdzenie:
          mechanicznapomarancz 20.10.11, 22:42 Odpowiedz Czyli jesteś nadal katolikiem.
          Re: Fak!
          marguy 20.10.11, 23:54 Odpowiedz nie, pomaranczo.
          Ni ejestem, zostalam ochrzczona jako nieswiadome niemowle wiec nie ponosze odpowiedzialnosci za czyny moich rodzicow, a sam akt nie ma dla mnie zadnego znaczenia, bo katolicka doktryna mnie nie dotyczy.
          A to, ze gdzies tam w Polsce figuruje na jakiejs liscie jest mi doskonale obojetne.


          Dodam tylko, ze od dawna zyje w laickim kraju i tego rodzaju przepychanki prawa kanonicznego po prostu do mnie nie docieraja. O zniesieniu apostazji dowiedzialam sie z tego watku i ani mnie to ziebi ani grzeje.
          Dodam tylko, ze moj ateizm, pomimo wcielenia sila, siega wczesnego dziecinstwa.
          Po prostu nie, bo taka jest moja natura i charakter.
          • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 00:12
            Powstałaś przez przypadek i zmierzasz w nicość. Tak ci dopomóż Bóg.
            • marguy Re: a po co? 21.10.11, 00:24
              mechanicznapomarancz napisał:

              > Powstałaś przez przypadek i zmierzasz w nicość.

              Nie da sie ukryc.

              Tak ci dopomóż Bóg.

              Dziekuje, obejde sie bez jego pomocy. Do tej pory przezylam zycie bez niego to i dalej sobie dam rade. Nawet w podazaniu ku nicosci nie potrzebuje przewodnika.
              • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 00:27
                Bardzo smutne twoje życie.
                Żeby nie było niedomówień. Jestem wierzący ale nie należę do żadnego kościoła.
                • silic Re: a po co? 21.10.11, 00:37
                  To raczej twoje życie jest smutne. Żyjesz wierząc w jakąś ułudę, na tyle widocznie istotną w tym życiu , że aż kategoryzujesz z powodu tej ułudy ludzi.
                  • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 00:46
                    Tylko sie dziwię, że ateiści nie dostrzegają prostych faktów, nie obsewują, nie wyciągają wniosków.
                    • silic Re: a po co? 21.10.11, 00:59
                      Jakiś jeden prosty fakt ?
                    • marguy Re: a po co? 21.10.11, 01:06
                      mechanicznapomarancz napisał:

                      > Tylko sie dziwię, że ateiści nie dostrzegają prostych faktów, nie obsewują, nie
                      > wyciągają wniosków.


                      Fakty dostrzegam, wnioski wyciagam ale nikomu ich nie narzucam.
                      Od urodzenia taka taktowna jestem. Juz na to nie poradze.
                      Choc, czasami w takich sytuacjach mam chec nietaktownie odpowiedziec, ze po to zeby uczciwie przejsc przez zycie nie musze miec przed nosem kija z uczepiona marchewka raju i rozga piekla.
                      I wierz mi, ze mam silnie rozwiniete poczucie dobra i zla oraz umiem bezkonfliktowo zyc w spoleczenstwie traktujac wszystkich z szacunkiem bez wzgledu na wyznanie, pochodzenie i kolor skory. No chyba, zektos mnie mocno wku... wrodzona glupota i nawracaniem na sile, to niezaleznie od wyznania uslyszy to co mysle o wspolczesnych krucjatach.
                      Merde!

                      ps. mnie zal tych, ktorym na tyle brak wyobrazni , ze nie moga zrozumiec tego iz mozna zyc inaczej.
                      • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 02:17
                        Fajnie, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że europejska i nawet światowa moralność wywodzi sie wprost z wartości chrześcijańskich. Myslisz, że sama wymysliłaś zasady moralne, albo rodzice je wymyslili. Prawie 2 tys lat chrześcijanstwa i tysiąc lat chrześcijaństwa w Polsce nic nie znaczą? Można na nie tak napluć jak robią to ludzie na forum religia albo na tym kobiecym? Modny jest ateizm, gadanie o apostazji, bo Palikot dziś udaje ateistę.
                        Podkreślam jeszcze raz, że nie jestem związany z żadnym kościołem.

                        • jolunia01 Re: a po co? 21.10.11, 10:38
                          mechanicznapomarancz napisał:

                          > Fajnie, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że europejska i nawet światowa moralnoś
                          > ć wywodzi sie wprost z wartości chrześcijańskich....

                          Żartujesz, prawda? Bo jeśli nie żartujesz, to najwyższy czas wziąć się do nauki. Masz szansę dowiedzieć się czegoś interesującego o moralności.
                          • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 11:33
                            jolunia01 napisała:

                            > mechanicznapomarancz napisał:
                            >
                            > > Fajnie, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że europejska i nawet światowa mo
                            > ralnoś
                            > > ć wywodzi sie wprost z wartości chrześcijańskich....
                            >
                            > Żartujesz, prawda? Bo jeśli nie żartujesz, to najwyższy czas wziąć się do nauki
                            > . Masz szansę dowiedzieć się czegoś interesującego o moralności.

                            Jesteś ignorantką, czy przeniosłas sie tu z Onetu i masz tam nika JasioŚmietana?
                            • jolunia01 Re: a po co? 21.10.11, 12:01
                              mechanicznapomarancz napisał:

                              > Jesteś ignorantką, czy przeniosłas sie tu z Onetu i masz tam nika JasioŚmietana

                              Nie, dziecino. Nie przeniosłam sie z Onetu i nie mam nika JasioŚmietana. Rozważam doktorat z filozofii na UW.
                              • mechanicznapomarancz Re: a po co? 21.10.11, 12:12
                                jolunia01 napisała:
                                > Nie, dziecino. Nie przeniosłam sie z Onetu i nie mam nika JasioŚmietana. Rozważ
                                > am doktorat z filozofii na UW.

                                Z twoich postów wnioskuje, że Spinozą to ty nie będziesz.
                                Ja rozważam habilitację na KULu. Będę lepszy od Palikota.
                                • jolunia01 Re: a po co? 21.10.11, 12:27
                                  mechanicznapomarancz napisał:

                                  > Ja rozważam habilitację na KULu. Będę lepszy od Palikota

                                  Wątpię. Palikot ma osobowość. U ciebie widzę jedynie zawziętą głupotę.
                                  • marguy Re: a po co? 21.10.11, 23:01
                                    jolunia,
                                    dajmy sobie spokoj!
                                    Dopiero teraz zauwazylam, ze dyskutujemy z zigolakiem ktory splodzil watek "malzenstwo z rozsadku".
                                    Dalysmy plame; dyskutujemy o filozofii ze zwyklym przemadrzalym dupkiem.
                                    • jolunia01 Re: a po co? 22.10.11, 09:23
                                      marguy napisała:

                                      > jolunia,
                                      > dajmy sobie spokoj!
                                      > ... dyskutujemy o filozofii ze zwyklym przemadrzalym dupkiem.

                                      Pisałam w przerwach podczas różnych domowych zajęć, czekając np. aż się woda w termie zagrzeje, to nie zwróciłam uwagi na inne dokonania "intelektualne" tego osobnika. Rzeczywiście, szkoda klawiatury.
    • ka-mi-la789 Re: Fak! 21.10.11, 00:06
      Idź do ksiundza z zawieszonym na szyi widocznym pentagramem, w czasie rozmowy wyjmij z kieszeni zdjęcie Nergala (najlepiej w stroju służbowym) i/lub talię tarota albo innych kart z obrazkami (możesz zaproponować, że powróżysz). Warto również przyznać się do medytacji i uprawiania jogi. Sami cię wypiszą ze swojego gangu.
      • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 00:09
        Nergal to diabełek z jasełek. Nawet dzieci sie go nie boją.
        • silic Re: Fak! 21.10.11, 00:38
          On nie jest diabełkiem tylko człowiekiem. Dzieci może i się go nie boją ale spora część księży katolickich - owszem.
          • qw994 Re: Fak! 21.10.11, 06:41
            Co zresztą jest zupełnie oczywiste - Kościół boi się ludzi myślących. A już największym zagrożeniem są ci, którzy ośmielają się myśleć inaczej.
            • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 09:47
              qw994 napisała:

              > Co zresztą jest zupełnie oczywiste - Kościół boi się ludzi myślących. A już naj
              > większym zagrożeniem są ci, którzy ośmielają się myśleć inaczej.

              Konkretni to kogo się boi/bał Kościół?
              Księdza Mikołaja Kopernika, czy księdza Włodzimierza Sedlaka z jego elektroniczną teorią duszy?

              Może sprawdź swoje twierdzenie. Idź do konfesjonału i powiedz księdzu o czym myślisz inaczej. Zobaczysz jak się kościół oczywiście przestraszy twoich mysli.
              • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 07:11
                > Konkretni to kogo się boi/bał Kościół?
                > Księdza Mikołaja Kopernika, czy księdza Włodzimierza Sedlaka z jego elektronicz
                > ną teorią duszy?

                Konkretnie to wszystkich tych, którzy cieszą się jakimś poważaniem, i którzy w mediach wypowiedzą się nieprzychylnie na temat Kościoła. Od razu jest wrzask.
        • ka-mi-la789 Re: Fak! 21.10.11, 00:39
          Dzieci może nie, ale dla czarnej sotni jest wrogiem numer jeden.
          • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 00:45
            Ksiądz Boniecki obsmiał Nergala z jego maskami, dymami i scenicznym hałasem. Jaki z Nergala szatan? Nawet Dody nie przestraszył.
            • ka-mi-la789 Re: Fak! 21.10.11, 00:49
              Ale to nie Boniecki siedzi w parafialnych komitetach łamiących prawo do wolności wyznania.
              • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 01:50
                ka-mi-la789 napisała:

                > Ale to nie Boniecki siedzi w parafialnych komitetach łamiących prawo do wolnośc
                > i wyznania.

                Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi.
    • zielona.zgaga Re: Fak! 21.10.11, 10:59
      Wprowadzenie podatkow dla tych, ktorzy chca przynalezec do KK, byloby chyba rozwiazaniem.
      Okazaloby sie wtedy ile jest tak naprawde katolikow w Polsce. Musieliby wtedy ulatwic procedury apostazji, bo duzy procent tych tzw katolikow jest nie z wyboru a nieswiadomego (dla zainteresowanego) wprowadzenia do KK przez chrzest i tym wciagniecie na liste.
      • mechanicznapomarancz Re: Fak! 21.10.11, 11:38
        zielona.zgaga napisała:

        > Wprowadzenie podatkow dla tych, ktorzy chca przynalezec do KK, byloby chyba roz
        > wiazaniem.
        > Okazaloby sie wtedy ile jest tak naprawde katolikow w Polsce. Musieliby wtedy u
        > latwic procedury apostazji, bo duzy procent tych tzw katolikow jest nie z wybor
        > u a nieswiadomego (dla zainteresowanego) wprowadzenia do KK przez chrzest i tym
        > wciagniecie na liste.

        Podatek kościelny w Niemczech jakoś nie spowodował ucieczek z kościołów. Nota bene wprowadził go Adolf Hitler. Jest tam obecnie ok. 30% katolików. ok. 35% rożnych protestantów, ok. 30% bezwyznaniowców. I w Niemczech można się wypisać z kościoła przed urzędnikiem świeckim.
        • zielona.zgaga Re: Fak! 21.10.11, 11:45
          Ale o niczym innym nie mowie jak o formalizowaniu Instytucji i ulatwianiu procedur.
          Obawiam sie tylko, ze przez pazernosc nie jest im na reke wplyw kontrolowany. Wola wszystko
          "co laska ale od 500 zl w gore" bo tak jest sprawniej dla nich a poza tym nie musza sie wykazywac dochodem realnym.
    • psychcio Jestem wrogiem biurokracji, 21.10.11, 11:25
      nawet kościelnej.
      Po kiego jakieś formalne wypisywania? Może jeszcze z z kopią do nieba:O
      • mechanicznapomarancz Re: Jestem wrogiem biurokracji, 21.10.11, 11:40
        psychcio napisał:

        > Po kiego jakieś formalne wypisywania? Może jeszcze z z kopią do nieba:O

        Po co należeć do pedofilskiej organizacji?
    • balbina_alexandra Re: Fak! 21.10.11, 17:13
      Nie wie jak jest teraz, ale kiedyś te procedury były zniechęcające dla większości, choć nie niemożliwe do wykonania. Trza było odszukać własny akt chrztu, co dla wielu już było nie do przejścia, zaciągnąć 2 świadków do proboszcza w swojej parafii z oświadczeniem i tu było najbardziej nieprzyjemnie bo rozmowy jakie się wtedy toczyły bywały straszne. Księża bywają okropni uświadamiając grzesznika z czym wiąże się akt apostazji (jak człek nie wiedział).
      Krzyki, płacze, ludzie wyrzucani z kancelarii parafialnej, różne cyrki moim znajomym się przydarzały. Ale dla chcącego nic trudnego, zawsze można coś wymyśleć (ja i siostra jesteśmy półżydówkami i zawsze łgałam, że planuję przejść na ortodoksyjny judaizm :D).
    • jowita771 Re: Fak! 21.10.11, 18:24
      Dlatego ja dzieci nie ochrzciłam. A na argument "przecież zawsze mogłyby się wypisać" parsknęłam śmiechem. Akurat łatwiej się tam zapisać niż wypisać. Ja próbowałam popełnić apostazję, sprawa jeszcze nie zakończona, bo "był remont kancelarii i zaginęło". A potem weszło zarządzenie, że potrzebuję świadków. Żeby to było bliżej, to bym sprawę doprowadziła do końca dawno, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Dla odmiany mam koleżankę, która się ochrzciła mając lat 17. Nie miała z tym problemów.
    • sid-sid Re: Fak! 21.10.11, 21:17
      Wiem, dlatego się nie przymierzam.
    • nglka Re: Fak! 21.10.11, 23:20
      No i tak się kończy chrzczenie dzieci na oślep, zamiast dostąpić aktu chrztu będąc w pełni świadomym człowiekiem... sprytne :/
      Jestem na etapie rozmyślań nad apostazją... i szczerze mi się nie chce użerać z nikim, a z hipokryzją najmniej.
      Poczekam jednak na moment, aż się wkurzę.. może on jednak szybko nie nastąpić, bo KK omijam szerokim łukiem.
      • tycho99 Re: Fak! 21.10.11, 23:43
        Chrzest ma na celu zmazanie grzechu pierworodnego i jest wg wiary warunkiem koniecznym do życia wiecznego. Niestety nawet niewiniątka zmarłe kika dni po urodzeniu, przed chrztem muszą się gdzieś tam błąkać. Zatem nie jest to działanie na oślep, a w ściśle określonym celu. Taka polisa ubezpieczeniowa.
        Natomiast sam akt apostazji jest bez sensu. Co was tak naprawdę obchodzą statystyki organizacji, do której nie chcecie należeć? To was boli, że w wiadomościach powiedzą, że 98% Polaków to katolicy? Wszyscy wiedzą, jak to jest wyliczane, i że to nieprawda. Proszę o podanie jednego argumentu, dla którego obecność w księgach parafialnych jest szkodliwa dla osoby niewierzącej.
        • silic Dlatego. 22.10.11, 00:10
          Proszę bardzo - na podstawie owych fałszywych statystyk księża roszczą sobie prawo do traktowania katolicyzmu jako wyjątkowego ( na poziomie państwa ) wyznania i owe 98% procent uznają za wystarczające uzasadnienie do przenoszenia religijnych fanaberii na całość społeczeństwa ( np. wartości chrześcijańskie w ustawie medialnej czy stawianie tożsamości między byciem Polakiem a byciem katolikiem).
          • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 10:21
            'Wartości chrześcijańskie w ustawie medialnej' - nie słyszałem, by wśród posłów, którzy piszą ustawy, a potem nad nimi głosują, byli księża. Zatem jeśli WC pojawiły się w ustawie, to raczej ze względu na osobisty światopogląd autorów ustawy, a nie statystyk kościelnych. Zresztą WC nie oznaczają, że jesteś 24h/dobę indoktrynowana by dawać na tacę, jak się chyba co poniektórzy obawiają, tylko raczej bronią nas przed obecnością dobrze sprzedającego się gówna w TV. Te wartości wykraczają poza katolicyzm, są w zasadzie podstawą kultury europejskiej i nie tylko. Ja osobiście określam się jako niewierzący, natomiast wartości chrześcijańskie są mi bliższe bardziej niż niejednemu katolikowi. To, że są obecne w ustawie to tylko pozytywne zjawisko.
            "Stawianie tożsamości między byciem Polakiem a byciem katolikiem" - to nie jest żaden przykład tylko wniosek wypływający z owych fałszywych statystyk. Mogę więc zadać ponownie pytanie: w jaki sposób utożsamianie Polaków z katolicyzmem przez Kościół przeszkadza Ci w życiu.
            • qw994 Re: Dlatego. 22.10.11, 10:24
              > 'Wartości chrześcijańskie w ustawie medialnej' - nie słyszałem, by wśród posłów
              > , którzy piszą ustawy, a potem nad nimi głosują, byli księża.

              Tak, a Kościół absolutnie nie zabiera głosu w tych sprawach, już nie wspomnę o naciskach lub promowaniu określonych partii... Całkowicie stoi z boku i zajmuje stanowisko neutralne.
              • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 10:57
                Co innego zabieranie głosu w mediach, a co innego kształtowanie prawa. Zresztą skoro zabiera głos, to znaczy, że jest pytany, więc komuś zależy na jego opinii. I dlaczego ma zajmować stanowisko neutralne, jeśli żadna inna orgranizacja w Polsce, jakiegokolwiek typu, nie zajmowałaby neutralnego stanowiska w istotnych dla niej sprawach?
                • qw994 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:00
                  > Co innego zabieranie głosu w mediach, a co innego kształtowanie prawa. Zresztą
                  > skoro zabiera głos, to znaczy, że jest pytany,

                  Na przykład na mszach?


                  więc komuś zależy na jego opinii
                  > . I dlaczego ma zajmować stanowisko neutralne, jeśli żadna inna orgranizacja w
                  > Polsce, jakiegokolwiek typu, nie zajmowałaby neutralnego stanowiska w istotnych
                  > dla niej sprawach?

                  Zajmowanie stanowisko jeszcze nie jest złem, ale chyba zgodzisz się z tym, że Kościół wykracza jednak nieco poza te ramy?
                  • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:15
                    Nie, pytany jest gdy pojawia się w mediach. Na mszach mówi do tych, którzy sami chcą słuchać co ma do powiedzenia. Gdyby w Polsce nie było katolików, kościoły byłyby puste i nie byłoby problemu. Zatem widzisz, że jeśli Kościół ma jakikolwiek wpływ na społeczeństwo, to nie przez fakt podpierania się fałszywymi statystykami, a przez to, że jednak duża część Polaków sama określa się katolikami i słucha tego co Kościół ma do powiedzenia.
                    • qw994 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:20
                      > Na mszach mówi do tych, którzy sami chcą słuchać co ma do powiedzenia.

                      Tylko ciekawe, dlaczego zdarza się, że ludzie wychodzą z mszy podczas politycznej agitacji. Chyba jednak nie tego chcą słuchać podczas mszy.


                      > Zatem widzisz, że jeśli Kościół ma jakikol
                      > wiek wpływ na społeczeństwo, to nie przez fakt podpierania się fałszywymi staty
                      > stykami, a przez to, że jednak duża część Polaków sama określa się katolikami i
                      > słucha tego co Kościół ma do powiedzenia.

                      Fałszywymi statystykami też się podpiera.
                      A co do dużej części Polaków, to przyjmujesz chyba nieprawdziwą tezę, że osoba, która sama siebie określa jako katolika, we wszystkim słucha Kościoła i zgadza się ze wszystkimi jego zaleceniami. To nieprawda. W dużej mierze katolicyzm w Polsce jest tradycyjno-obrzędowy. Czyli masz sobie, a życie sobie.
                      • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:24
                        No więc skoro ów katolik nie słucha, tylko kieruje się własnym rozumem, to gdzie ten wpływ Kościoła?
                        • qw994 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:26
                          No właśnie powoli zaczyna się kurczyć, na szczęście.
                          • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 11:39
                            Ale ja nadal nie widzę co Kościół ugrał tylko na podstawie faktu, że 98% Polaków to katolicy, czego by nie ugrał przy prawdziwych statystykach rzędu, nie wiem, 50%, i co wynika z tego dla tej 'niekatolickiej' połowy. Poza tym, jak wspomniałem, to że ktoś nie uważa się za katolika, nie oznacza, że WC nie są mu bliskie. Większość z tych ochrzczonych, niepraktykujących, czyli wg Ciebie fałszujących statystyki, i tak w dużym stopniu ceni sobie uniwersalne wartości chrześcijańskie, a i jak trwoga, to nawet pod nosem paciorek sobie odmówi!
            • silic Re: Dlatego. 22.10.11, 12:44
              >Zatem jeśli WC pojawiły się w ustawie, to raczej ze względu na osobisty światopogląd autorów
              >ustawy, a nie statystyk kościelnych.

              Raczysz żartować, prawda ? Myślisz, że w Polsce, w takiej ustawie, znalazłby się zapis o wartościach żydowskich gdyby osobisty pogląd autorów był akurat taki ? Te fałszywe statystyki dają siłę przebicia osobom chcącym umieszczać wyznaniowe elementy w państwowym prawodawstwie. WC powodują, że pewne programy, osoby , treści nie są dopuszczane do rozpowszechniania co mi, obywatelowi tego kraju , się nie podoba. Nie widzę żadnego powodu, by chrześcijański klucz doboru treści miał być w jakikolwiek uprzywilejowany. W wartościach chrześcijańskich nie widzę niczego nowego czy lepszego niż np. w zasadach buddyzmu czy hinduizmu. To, że wartości chrześcijańskie zakładają np. poszanowanie człowieka nie oznacza , że poszanowanie człowieka wywodzi się z chrześcijaństwa. Taki drobny a jakże istotny szczegół.
              >Mogę więc zadać ponownie pytanie: w jaki sposób utożsamianie Polaków z katolicyzmem pr
              > zez Kościół przeszkadza Ci w życiu.

              Dokładnie w taki sam sposób w jaki przeszkadza katolikom podarcie biblii, aborcja, świeckie państwo.
              • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 13:27
                > ? Te fałszywe statystyki dają siłę przebicia osobom chcącym umieszczać wyznanio
                > we elementy w państwowym prawodawstwie.

                kto chce umieszczać elementy wyznaniowe w prawie, a kto może? Chce biskup, a może poseł wybrany przez Ciebie i mnie. Biskup może wówczas apelować do Ciebie i mnie byśmy wybrali takiego posła, który to zrobi. Zatem aby takie wartości się pojawiły, musi chcieć biskup, poseł, ja i Ty i jeszcze parę milionów obywateli, którzy zapewnią przedstawicielstwo w parlamencie 'prowartościowej' opcji. Ale oczywiście to, że nie 98% a zaledwie 75% chce takich wartości, bo nie tylko prawdziwi katolicy ich chcą, się nie liczy, bo przecież 'statystyki są fałszywe'. Ma być po myśli tych 25%, rzekomo chcących reprezentować inne wartości: buddystyczne, hinduistyczne, a tak naprawdę nie reprezentujących żadnych wartości poza egoizmem i ciągotami do zboczeń.

                > że wartości chrześcijańskie zakładają np. poszanowanie człowieka nie oznacza ,
                > że poszanowanie człowieka wywodzi się z chrześcijaństwa. Taki drobny a jakże is
                > totny szczegół.

                I o to właśnie chodzi! Bo WC to w dużej mierze wartości uniwersalne. Ludziom nie zależy wcale na wartościach 'wywodzących się z chrześcijaństwa' a takich, które zgadzają się ich wewnętrznym światopoglądem. Niezależnie od deklarowanej przynależności kościelnej, uznają takie wartości jak: poszanowanie człowieka, rodzina, dobroczynność, a nie chcą oglądać, a przede wszystkim nie chcą by ich dzieci oglądały programów o gejowskich randkach i swingowaniu jako metodzie spędzania wolnego czasu przez gimnazjalistów.

                > Dokładnie w taki sam sposób w jaki przeszkadza katolikom podarcie biblii, aborc
                > ja, świeckie państwo.

                - Biblia jest dla katolików ważnym symbolem. Jaki ważny dla Ciebie symbol niszczą księża?
                - katolicy nie godzą się na zabijanie. Kto umiera przez fakt, że figurujesz w księdze parafialnej?
                - świeckie państwo - nie sądze by to przeszkadzało katolikom, może poza najbardziej ortodoksyjnymi moherami.
                • silic Re: Dlatego. 22.10.11, 19:35
                  Faktycznie przemawiasz jak typowy piewca "wartości chrześcijańskich". "Rzekomo chcących", "nie reprezentujących żadnych wartości", "ciągotami do zboczeń".... wszystko co nie chrześcijańskie to bezwartościowe, zboczone i nienaturalne, prawda? Właśnie z takimi przedstawicielami chrześcijańskich wartości nie chciałbym być mylony.
                  Wartości chrześcijańskie nie są żadnymi uniwersalnymi wartościami. Gdyby były uniwersalne nie nazywałyby się chrześcijańskie. Chrześcijaństwo nie ma monopolu na prawdę i moralność, praktycznie wszystkie swoje prawa i zasady ukradło z innych religii. Skoro ludziom nie zależy na wartościach chrześcijańskich to należy wykreślić je z prawa, zastąpić konkretnymi przykładami tego , czego będziemy się trzymać w Polsce. Będzie skowyt księży ale im się należy. Przy okazji - mogliśmy wpisać do prawa wartości judaistyczne , prawda ? One też są uniwersalne.... W końcu ludziom nie zależy...
                  > a przede wszystkim nie chcą by ich dzieci oglądały programów o gejowskich randkach i
                  > swingowaniu jako metodzie spędzania wolnego czasu przez gimnazjalistów.
                  Fakt. Wszak geje wywodzą się z rodzin niechrześcijańskich ( w chrześcijańskich bóg powstrzymałby takie zboczenia ) a grający w słoneczko gimnazjaliści wywodzą się z in-vitro ( w chrześcijańskich rodzinach wyschłyby im łona i odpadły członki z woli Pana ). Tylko skąd tyle tych zboczeńców skoro tylu Polaków wyznaje te super wartości...

                  > - katolicy nie godzą się na zabijanie.

                  Dlatego katoliccy żołnierze modlą się przed zabijaniem, katoliccy księża błogosławią sprzęt do zabijania, mordercy w wiezieniach chodzą na pasterki...

                  >Jaki ważny dla Ciebie symbol niszczą księża?

                  Wolną wolę, rozum i logikę.
                  • tycho99 Re: Dlatego. 22.10.11, 21:48
                    "Wartości chrześcijańskie", których wpajania tak bardzo się boisz, to nic innego tylko właśnie wspomniane: szacunek dla człowieka, rodzina, dobroczynność. Są nazwane "chrześcijańskimi", bo tak się składa, że wpisują się w nauczanie Kościoła, co nie znaczy, że nie występują również w innych filozofiach i religiach, np. jałmużna łączy religię chrześcijańską z islamem, a ogólnie zasada dzielenia się występowała w wielu społecznościach, począwszy od najprymitywniejszych. Podobnie jest z rodziną. Najlepiej jednak napisać dosadnie, że Kościół stojąc na straży tych uniwersalnych wartości "ukradł" je (ciekawe komu ich ubyło?). Więc wbrew temu co piszesz, ludziom ZALEŻY na owych wartościach, zwanych chrześcijańskimi czy nie, i to nie tylko chrześcijanom. Zapytaj jakiegoś żyda czy muzułmanina czy chce oglądać np. parady gejowskie. A jak już nawiązujemy do judaizmu, to może podaj jakąś wartość judaistyczną, której Ci brakuje w naszym prawie? Znasz w ogóle jakąś?

                    > Fakt. Wszak geje wywodzą się z rodzin niechrześcijańskich ( w chrześcijańskich
                    > bóg powstrzymałby takie zboczenia ) a grający w słoneczko gimnazjaliści wywodz
                    > ą się z in-vitro ( w chrześcijańskich rodzinach wyschłyby im łona i odpadły czł
                    > onki z woli Pana ).

                    Wg wiary, Bóg nie powstrzymuje zboczeń, gdyż człowiek ma wolną wolę. Jak się silisz na ironię, to trochę się doedukuj, bo wychodzisz na ignoranta.

                    > onki z woli Pana ). Tylko skąd tyle tych zboczeńców skoro tylu Polaków wyznaje
                    > te super wartości...

                    Jakoś nie słyszałem o grze w słoneczko za moich czasów, gdy wiara była dość powszechna wśród moich rówieśników. Teraz, gdy wiara czy wartości=obciach, zboczenia i rozwiązłość w pokoleniu nastolatków są dość powszechne. Masz więc odpowiedź.

                    > >Jaki ważny dla Ciebie symbol niszczą księża?
                    >
                    > Wolną wolę, rozum i logikę.

                    Musisz mieć je wyjątkowo słabo rozwinięte, skoro Kościół jest w stanie Ci je zniszczyć.
                    • qw994 Re: Dlatego. 23.10.11, 09:06
                      > "Wartości chrześcijańskie", których wpajania tak bardzo się boisz, to nic inneg
                      > o tylko właśnie wspomniane: szacunek dla człowieka,

                      No teraz to się roześmiałam. Jaki szacunek dla człowieka? Chyba tylko rozumiany w ten sposób, że szacunek, owszem, ale tylko dla osób z tej samej grupy.
        • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 07:18
          > Chrzest ma na celu zmazanie grzechu pierworodnego i jest wg wiary warunkiem kon
          > iecznym do życia wiecznego. Niestety nawet niewiniątka zmarłe kika dni po urodz
          > eniu, przed chrztem muszą się gdzieś tam błąkać.

          Nieprawda. Kościół zmienił zdanie w tej kwestii jakiś czas temu. Co mnie zresztą bardzo rozbawiło. Bo tak sobie, po prostu, wykasowali pojęcie otchłani. Wczoraj otchłań była i należało wierzyć w jej istnienie, dzisiaj już jej nie ma :) Cyrk.


          > Proszę o podanie jednego argumentu, dla którego obecność w k
          > sięgach parafialnych jest szkodliwa dla osoby niewierzącej.

          Ależ bardzo proszę - jeśli Kościół używa terminu "Polska jest krajem katolickim" na poparcie swoich argumentów mających na celu przepchnięcie tzw. WC do zapisów prawnych, to ja sobie nie życzę.
          • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 10:24
            W jaki sposób WC w zapisach prawnych Ci szkodzą? A przede wszystkim: w jaki sposób Kościół oddziałowuje na kształt przepisów prawnych?
            • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 10:27
              > W jaki sposób WC w zapisach prawnych Ci szkodzą?

              A no szkodzą w taki sposób, że moje pieniądze idą na przykład na pensje dla katechetów.


              A przede wszystkim: w jaki spo
              > sób Kościół oddziałowuje na kształt przepisów prawnych?

              Po części odpowiedziałam powyżej - naciski, wrzaski w mediach, promowanie określonych partii.
              • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 10:53
                No ale katecheci robią co do nich należy - uczą. Wg niektórych niepotrzebnych rzeczy, wg innych wartościowych. Podobna opinia jest o matematyce i języku polskim. Zresztą nie będę tu zbytnio się spierał - religia w szkołach to może nie najlepszy pomysł, ale straty finansowe z tego wynikające to raczej kropla w morzu.
                W mediach wrzeszczą wszyscy, więc siły się bilansują. Ostatnio nawet chyba więcej krzyku robią geje, i tego bym się bardziej obawiał, bo nawet jeśli tylko połowa Polaków to katolicy, to i tak wartości chrześcijańskie są im bliższe niż "wartości" gejowskie (jeśli można tu mówić o jakichkolwiek wartościach).
                A co jest złego w promowaniu określonych partii? Kościół i tak zwraca się do tych, którzy sami siebie określają katolikami, czyli np. chodzą na mszę, a nie tych których ma w książeczce. Nikt nie ma obowiązku słuchania głosu Kościoła w jakichkolwiek kwestiach.
                • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 10:57
                  > No ale katecheci robią co do nich należy - uczą. Wg niektórych niepotrzebnych r
                  > zeczy, wg innych wartościowych. Podobna opinia jest o matematyce i języku polsk
                  > im. Zresztą nie będę tu zbytnio się spierał - religia w szkołach to może nie na
                  > jlepszy pomysł, ale straty finansowe z tego wynikające to raczej kropla w morzu
                  > .

                  To był jeden przykład.


                  > Kościół i tak zwraca się do ty
                  > ch, którzy sami siebie określają katolikami, czyli np. chodzą na mszę, a nie ty
                  > ch których ma w książeczce.

                  Nie, Kościół lubi mówić o "Polsce katolickiej" posługując się tymi z pupy wziętymi prawie 100 procentami. Słyszałam to nie raz.
                  • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 11:11
                    > Nie, Kościół lubi mówić o "Polsce katolickiej" posługując się tymi z pupy wzięt
                    > ymi prawie 100 procentami. Słyszałam to nie raz.

                    No i co z tego, że sobie mówi? Jaka krzywda dla Polski i Ciebie osobiście z tego wynika? Bardziej przejmowałbym się tym, gdy mówi się o "Polsce zaściankowej", "skansenie Europy", "kraju złodziei" i gdy Polacy plują na własny kraj.
                    • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 11:12
                      > No i co z tego, że sobie mówi? Jaka krzywda dla Polski i Ciebie osobiście z teg
                      > o wynika?

                      Mam wrażenie, że rozmowa zaczyna kręcić się w kółko. Nie będę powtarzała tego, co już dzisiaj pisałam.
                      • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 11:20
                        Mam to samo wrażenie. Gdy pytam: Jaka krzywda dzieje się niewierzącemu, że jest uznany za przez Kościół za katolika, słyszę w odpowiedzi "Kosciół uważa że 100% Polaków to katolicy", albo "kościół mówi sobie o katolickiej Polsce". Czyli argumentacja w stylu "tanie wino jest dobre, bo jest tanie".
                        • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 11:23
                          Zdaje się, że pominąłeś kluczową część mojej wypowiedzi.
                          • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 11:31
                            Tak, WC w zapisach prawnych. Czyli pensje dla katechetów, brak reality show o gejowskim swingowaniu. Aha, no i Nergal nie może być jurorem w jakimś programie, nie pamiętam tytułu, choć tego chyba nie ma jeszce w ustawie :). Kurcze... faktycznie niewierzącym krzywda się dzieje.. ;)
                            • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 11:33
                              Owszem, dzieje się krzywda. Dla mnie na przykład realną krzywdą jest to, że politycy strachu przed Kościołem nie chcą nawet tykać niektórych ustaw. Nie będę pisała, czego to konkretnie dotyczy, bo to osobista sprawa.
                              • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 11:48
                                Niech zgadnę... aborcyjna!
                                Bo lubimy się walić bez myślenia o konsekwencjach.

                                A czy ten polityk aby na pewno boi się Kościoła, czy może jednak społeczeństwa, które też nie chciałoby zmian w ustawie?

                                • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 11:49
                                  Mam wrażenie, że zaczynasz mnie obrażać. Żegnam.
                                  • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 12:33
                                    Foch w odpowiednim czasie zawsze uratuje z opresji gdy z argumentami krucho.
                                    • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 12:40
                                      Ja już swoje argumenty wyłożyłam, na co odpowiadałeś niezmiennie, że nie rozumiesz. Jestem już znudzona, bo ta wymiana zdań absolutnie do niczego nie prowadzi.
                                      A ostatecznie przypieczętowała ją twoja chamska odzywka.
                                      • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 12:57
                                        Niby czego nie rozumiem? Padł na razie jeden argument, z którym mogę się zgodzić: pensje dla katechetów. Pozostałe rzekome argumenty, to:
                                        - "wartości chrześcijańskie", które i tak są ważne dla większości społeczeństwa, niezależnie od tego czy nazywają siebie katolikami czy nie,
                                        - z fałszywych statystyk wynika tożsamość Polak=katolik, czyli masło jest maślane.
                                        - księża pokrzykują w mediach. I nikt inny tego nie robi, a geje to już w ogóle nie mają żadnych postulatów.
                                        - argument 'osobisty' czyli okryty tajemnicą. Świetnie nadał się jednak, by nazwać mnie chamem, mimo iż nic obraźliwego nie powiedziałem.

                                        Czy coś pominąłem?
                                        • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 13:06
                                          Tekst sugerujący, że lubię walić się bez konsekwencji jest według ciebie nieobraźliwy?
                                          A co do dyskusji, już parę postów temu pisałam o kręceniu się w kółko.
                                          Tobie nie przeszkadza, że jesteś zaliczany do 98% katolików i używanie tego jako argumentu na coraz większą władzę Kościoła, mnie przeszkadza. Mojej argumentacji nie przejmujesz, więc najwyższa pora, żeby zakończyć dyskusję.
                                          • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 14:02
                                            Czyli zgadlem z tą aborcją.
                                            Zakładając, że w grę nie wchodzi gwałt, dla mnie ten tekst to po prostu stwierdzenie faktu. Każdy wie jakie są konsekwencje seksu.
                                            Pisałem też, że argument o podpieraniu się przez Kościół tymi statystykami jest chybiony - jeśli Kościół ma jakikolwiek wpływ na cokolwiek, to przez fakt, że ludzie nadal chodzą na msze i sami słuchają Kościoła. Gdyby koscioły były puste, a Kościół nadal utrzymywał, że 98% to katolicy, jakie miałoby to znaczenie?
                                            Z tą coraz większą władzą Kościoła to chyba przesadziłaś. Sama zresztą przyznałaś we wpisie obok, że wpływ Kościoła się kurczy, więc się zdecyduj.
                                            • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 14:13
                                              > Czyli zgadlem z tą aborcją.

                                              Zajrzałeś do szklanej kuli?
                                              Ręce opadają...


                                              > Z tą coraz większą władzą Kościoła to chyba przesadziłaś. Sama zresztą przyznał
                                              > aś we wpisie obok, że wpływ Kościoła się kurczy, więc się zdecyduj.

                                              Uściślam zatem - ostatnie wybory dobitnie pokazały, że wpływy się kurczą. Bo od 89 roku systematycznie rosły. Mimo tego, że np. osób uczęszczających regularnie na mszę systematycznie malała. Taki paradoks. Ale ludzie najwyraźniej mają dość. Dlatego teraz z nieco większym optymizmem patrzę w przyszłość. Bo widzę, że im głośniej czarni będą szczekać, tym owieczek coraz mniej. I bardzo dobrze.
                                              • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 18:08
                                                > > Czyli zgadlem z tą aborcją.
                                                >
                                                > Zajrzałeś do szklanej kuli?
                                                > Ręce opadają...
                                                >
                                                Gdybym nie zgadł, to czemu miałabyś się poczuć obrażona moją uwagą, skoro nie byłaby skierowana do Ciebie?

                                                Wpływy Kościoła maleją, wzrastają za to wpływy innych środowisk, bo w rządzie dusz nigdy nie ma wakatów, czego dowodzi brygada Palikota: były ksiądz, gej i chłop w sukience. Podatków na Kościół pewnie nie zlikwidują, za to będą pracować by podatki szły na ulgi dla par gejowskich i aborcję finansowaną z NFZ. A jeśli mam wybierać, to już wolę płacić na Kościół, który przynajmniej z założenia ma wspierać społeczeństwo duchowo.
                                                • qw994 Re: Fak! 23.10.11, 08:51
                                                  > Gdybym nie zgadł, to czemu miałabyś się poczuć obrażona moją uwagą, skoro nie b
                                                  > yłaby skierowana do Ciebie?

                                                  Wybacz, ale nie mam zamiaru tłumaczyć ci, dlaczego to było chamskie. To było zadanie twojej matki, najwidoczniej ci pewnych rzeczy nie wpoiła.


                                                  > jeśli
                                                  > mam wybierać, to już wolę płacić na Kościół, który przynajmniej z założenia ma
                                                  > wspierać społeczeństwo duchowo.

                                                  A ja nie. Gdybym mogła wybierać, to Kościół byłby ostatnią instytucją, na jaką przeznaczyłabym swoje pieniądze.
                                                  • tycho99 Re: Fak! 23.10.11, 16:20
                                                    Od mojej matki się odwal. Co ty w ogóle wiesz o powinnościach matki, aborcjonistko?

                                                    Z domu wyniosłem nazywanie rzeczy po imieniu i branie odpowiedzialności za własne czyny. Jeśli się na coś decyduję, godzę się na konsekwencje, a nie szukam dróg na skróty typu skrobanka, i nie obwiniam państwa, że mi takiej drogi na skróty nie zapewnia. Jeśli nazwanie rzeczy po imieniu razi twoje malutkie uczucia, to jest to twój problem, a nie mój. Jeśli jesteś zwolenniczką aborcji, a w grę nie wchodzi gwałt albo chory płód, to znaczy że lubisz walić się bez myślenia o konsekwencjach i nie mam skrupułów by ci to powiedzieć. A o tym co jest chamskie a co nie sama masz blade pojęcie, bo powyższą wypowiedzią przebiłaś moje rzekome chamstwo kilkukrotnie. Żegnam.
                                                  • qw994 Re: Fak! 23.10.11, 19:42
                                                    Wywołałeś mój szczery wybuch śmiechu :))
                                                    Lecz się.
                                • silic Re: Fak! 22.10.11, 12:50
                                  > Bo lubimy się walić bez myślenia o konsekwencjach.

                                  Trzeba przyznać, że bardzo udanie walnąłeś bez myślenia.

                                  Aborcja księżom faktycznie niepotrzebna bo molestowanie chłopców w zakrystii ciążą się nie skończy.
                                  • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 14:06
                                    Nie zapominaj, że przecież większość księży wali jednak swoje gosposie i parafianki na wycieczkach do Lichenia. Czyżby to były jednak tylko pomówienia?!
                                    • silic Re: Fak! 22.10.11, 15:07
                                      Nie wiem co robią księża na wycieczkach do Lichenia.
                                      Molestowania dzieci w KK to fakt - masz tu jakąś inną wiedzę ?
                • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 22.10.11, 11:56
                  tycho99 napisał:

                  > W mediach wrzeszczą wszyscy, więc siły się bilansują. Ostatnio nawet chyba więc
                  > ej krzyku robią geje, i tego bym się bardziej obawiał, bo nawet jeśli tylko poł
                  > owa Polaków to katolicy, to i tak wartości chrześcijańskie są im bliższe niż "w
                  > artości" gejowskie (jeśli można tu mówić o jakichkolwiek wartościach).

                  Ok,to teraz wyobraź sobie, że zostałeś wpisany na listę organizacji gejowskiej jako jej członek. I moje pytanie: czy Ci to przeszkadza, czy nie?

                  Ta organizacja podpierając się swoją statystyką, uwzględniającą Ciebie jako geja, apeluje o różne rozwiązania prawne zgodne ze swoim światopoglądem.
                  Przeszkadza Ci to, czy nie?
                  • qw994 Re: Fak! 22.10.11, 12:01
                    To było DOBRE :)
                  • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 12:30
                    Aby Twój przykład był adekwatny, należy go uzupełnić o to, że nie ja jeden zostałem wpisany bez mojej zgody, a większość społeczeństwa, bo ja sam jeden statystyk nie zafałszuję.
                    Zatem czy naprawdę wierzysz, że ktokolwiek mający wpływ na kształtowanie prawa uwierzy w rzetelność takich nie popartych żadnym argumentem statystyk, w których najprawdopodobniej sam jest ujęty jako gej, mimo iż nim nie jest? Czy wierzysz, że społeczeństwo jest w stanie przyjąć wartości, w które nie wierzy, a które nie zostaną mu narzucone siłą a jedynie manipulowaniem? Wyobraź sobie Biedronia, który mówi na I posiedzeniu sejmu, że ponad połowa Polaków to geje, i czy wówczas większość posłów pomyśli: "hmm... to chyba faktycznie trzeba zalegalizować te związki partnerskie". Spróbuj czegoś lepszego.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 22.10.11, 13:00
                      tycho99 napisał:

                      Tak dla próby:
                      > Zatem czy naprawdę wierzysz, że ktokolwiek mający wpływ na kształtowanie prawa
                      > uwierzy w rzetelność takich nie popartych żadnym argumentem statystyk, w któryc
                      > h najprawdopodobniej sam jest ujęty jako katolik, mimo iż nim nie jest?

                      Ale to nie ma nic do rzeczy. Pytasz o to w czym niekatolikowi przeszkadza, że jest ujęty w statystykach kościelnych. To Ci odpowiadam, ano to, że nie jest katolikiem. Tak po prostu. Nie trzeba, żadnych innych uzasadnień.
                      Tak jak Ty jesteś niechętny gejom, tak ja jestem niechętna kościołowi katolickiemu. Ty nie chcesz być zaliczany do wspólnoty gejów (choć uniknąłeś odpowiedzi, sprowadzając temat do techniki, a nie tego o co pytałam) tak ja nie chcę być zaliczana do wspólnoty katolików.
                      I nie wyjeżdżaj mi tu z wartościami chrześcijańskim i i ich obiektywnym dobrem. Rozmawiamy o kk. I mi jego (kk) nauczanie jest obce i wstrętne. Jesteś w stanie to ogarnąć? Co sądzić o organizacji, która głosi hasło "prawda Was wyzwoli" i jednocześnie żyje w kłamstwie, co do swojej legitymizacji wynikającej z realnego uczestnictwa w niej? Albo co myśleć o instytucji,która klepie na okrągło "człowiek ma wolną wolę" i jednocześnie odmawia skorzystania z tej wolnej woli do wystąpienia w niej?
                      I wiesz na prawdę nie ma znaczenia czy do tej organizacji należy 1% czy 90% społeczeństwa. Znaczenie mają fakty. A fakt jest taki, że są osoby,które nie chcą być utożsamiane, nawet na poziomie statystyk, z instytucją, która moralnie jest im obca.
                      • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 13:49
                        Ok. przyjmuję, że ktoś może kierować się takimi przesłankami. Mnie wydają się one dziecinne, i śmieszy mnie zadawanie sobie trudu by wyprostować stwierdzenie, które i tak nie ma żadnej wartości, czyli uznanie niekatolika za katolika na podstawie aktu chrztu. To trochę tak jak w podstawówce: "kto ostatni dobiegnie do trzepaka, ten pedał!", i potem ten ostatni przez cały dzień musi udowadniać, że pedałem nie jest. Tyle, że dorośli już się tak nie bawią. Większość ludzi jest pragmatyczna, więc pytałem o faktyczne niedogodności. Mnie osobiście nie dotykają żadne.

                        Gdyby ktoś faktycznie uznał wszystkich nieżonatych facetów po 20, czyli i mnie, za gejów, zwisałoby mi to dopóki nie poproszono by mnie o opłacenie składki członkowskiej, albo moje zdjęcie nie pojawiłoby się na plakacie organizacji gejowskiej, albo w jakikolwiek inny sposób fałszywość tej przynależności, zresztą powszechnie znana, nie powodowałaby negatywnego wpływu na moje życie.
                        • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 22.10.11, 14:28
                          tycho99 napisał:

                          > Gdyby ktoś faktycznie uznał wszystkich nieżonatych facetów po 20, czyli i mnie,
                          > za gejów, zwisałoby mi to dopóki nie poproszono by mnie o
                          opłacenie składki członkowskiej,

                          całe społeczeństwo solidarnie płaci na kk, czy chce czy nie.

                          albo moje zdjęcie nie pojawiłoby się na plakacie organizacji gejow
                          > skiej, albo w jakikolwiek inny sposób fałszywość tej przynależności, zresztą po
                          > wszechnie znana, nie powodowałaby negatywnego wpływu na moje życie.

                          Trochę wyżej napisałeś, że większość ludzi jest pragmatyczna. Jest. A większość tej większości jest koniunkturalna. To bardzo pięknie z Twojej strony, że wierzysz w czystość intencji stanowiących prawo, w to, że spełniają zachcianki kościoła, bo podzielają ich punkt widzenia,bo są katolikami. Piękna jest Twoja wiara w lekarzy i aptekarzy powołujących się na klauzulę sumienia. Ach jakie piękne mają sumienia.
                          Tylko gdzie Ci ludzie byli za PRL? Kto wtedy hurtowo skrobał? Kto hurtowo należał do PZPR?
                          Nie jestem taką wspaniałą idealistką jak Ty i wiem, że ludzie robią to co im się opłaca. A jeśli ze statystyki i sondażu im wychodzi przywiązanie do KK, to i prawo przywiązane stanowią i o deszcz się modlą. I wszytko jedno w co osobiście wierzą - politycy SLD w większości zapewne nie są katolikami (no chyba, że takimi jak ja), a to oni ustanowili modę na katolicką dominację w prawodawstwie.
                          Więc mi osobiście zawyżanie statystyk szkodzi w tym, że stanowione jest złe, koniunkturalne prawo, rzekomo w moim imieniu.
                          • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 18:41
                            To jak to w końcu jest? politycy wchodzą w tyłek Kościołowi ze strachu przed czym? Że nie pójdą do Nieba? Czy, tym że księża skierują ten wątły strumyczek prawdziwych katolików na inne tereny? Skoro to nasze społeczeństwo ma tylko katolicką gębę, a w głębi jest laickie, to po co ten cały cyrk? Wierzysz, że wystarczy pomanipulować statystykami a nagle ze świeckiego społeczeństwa zrobi się katolickie, a politycy, którzy zjedli zęby na szkoleniu się w sztuce demagogii, są na tyle głupi by pójść za fałszywą koniunkturą?

                            To że wartości chrześcijańskie, które jak pokazałem wcale nie musza dotyczyć wyłącznie chrześcijan, a tym bardziej katolików, pojawiły się w prawie, nie wynika z naciągania statystyk, tylko z tego, że były dla Polaków ważne.
                            • silic Re: Fak! 22.10.11, 19:37
                              >które jak pokazałem wcale nie musza dotyczyć wyłącznie chrześcijan,

                              To właśnie jest całe nieszczęście. Wartości chrześcijańskie powinny dotyczyć TYLKO I WYŁĄCZNIE chrześcijan. Ich wartości, ich sprawa.
                              • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 21:51
                                Tak, tylko, że właśnie dla nie-chrześcijan też stanowią wartości. Chcesz zabronić ludziom wyznawania takich wartości jakie chcą?
                                • qw994 Re: Fak! 23.10.11, 08:53
                                  > Tak, tylko, że właśnie dla nie-chrześcijan też stanowią wartości.

                                  Dla mnie, a przynajmniej nie wszystkie.


                                  Chcesz zabron
                                  > ić ludziom wyznawania takich wartości jakie chcą?

                                  Chyba pomyliłeś zabranianie z nakazywaniem.
                                  • qw994 Re: Fak! 23.10.11, 08:54
                                    > Dla mnie, a przynajmniej nie wszystkie.

                                    "Dla mnie nie", oczywiście.
                            • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 22.10.11, 22:57
                              tycho99 napisał:

                              > To jak to w końcu jest? politycy wchodzą w tyłek Kościołowi ze strachu przed cz
                              > ym? Że nie pójdą do Nieba? Czy, tym że księża skierują ten wątły strumyczek pra
                              > wdziwych katolików na inne tereny? Skoro to nasze społeczeństwo ma tylko katoli
                              > cką gębę, a w głębi jest laickie, to po co ten cały cyrk? Wierzysz, że wystarcz
                              > y pomanipulować statystykami a nagle ze świeckiego społeczeństwa zrobi się kato
                              > lickie, a politycy, którzy zjedli zęby na szkoleniu się w sztuce demagogii, są
                              > na tyle głupi by pójść za fałszywą koniunkturą?

                              Najwyraźniej tak. Palikot (który nie jest postacią z mojej bajki, ale pominmy osobiste preferencje) właśnie ośmieszył idiotyczną wiarę w jednorodnie katolickie spoleczeństwo. I chyba wiatry zaczęły wiać w inną stronę. Zobaczymy już niedługo wielu nowych światopoglądowych liberałów w PO, a i starzy na lewicy się obudzą. I zaraz zacznie się licytacja kto od dawien dawana jest najbardziej laicki z laickich.
                              >
                              > To że wartości chrześcijańskie, które jak pokazałem wcale nie musza dotyczyć wy
                              > łącznie chrześcijan, a tym bardziej katolików, pojawiły się w prawie, nie wynik
                              > a z naciągania statystyk, tylko z tego, że były dla Polaków ważne.

                              W momencie ustanawiania tzw. kompromisu aborcyjnego społeczeństwo było podzielone równo pół na pół (badania opinii publicznej). Po ustanowieniu ustawy i powtarzaniu na okrągło jaki piękny jest to kompromis i jak moralnie chwalebny, przynajmniej deklaratywnie poparcie dla prawa do aborcji zaczęło z roku na rok maleć. Tak więc po pierwsze nie koniecznie wartości chrześcijańskie dla Polaków są ważne, bo przynajmniej dla połowy z nich jeszcze 10 lat temu takie nie były, a po drugie tak, sądzę, że można manipulować opinią publiczną.

                              I jeszcze jedno, używanie sformułowania "wartości chrześcijańskie" jako równoznaczne z tymi, ktore głosi kk jest nadużyciem. Nie chcę wchodzić w spór nad aksjomatami i ustalać co jest źrodłem moralności, wolalabym pozostać przy praktyce, czyli tym co robi lub nie robi w sferze publicznej kościoł.
                              • tycho99 Re: Fak! 22.10.11, 23:35
                                > rzaniu na okrągło jaki piękny jest to kompromis i jak moralnie chwalebny, przyn
                                > ajmniej deklaratywnie poparcie dla prawa do aborcji zaczęło z roku na rok maleć
                                > . Tak więc po pierwsze nie koniecznie wartości chrześcijańskie dla Polaków są w
                                > ażne, bo przynajmniej dla połowy z nich jeszcze 10 lat temu takie nie były, a p

                                Ciekawy przykład, ale wnioski można stąd wyciągnąć różne od Twoich. Dlaczego to, że społeczeństwo uwierzyło, że aborcja nie musi być rozwiązaniem, uważasz za efekt manipulacji? Czy to jest wg Ciebie złe? Czy nie sądzisz, że mogło po prostu dojrzeć do pewnych przekonań. Czy lepiej by było, by ci, którzy chcieli wówczas skrobać, nadal chcieli?

                                > I jeszcze jedno, używanie sformułowania "wartości chrześcijańskie" jako równozn
                                > aczne z tymi, ktore głosi kk jest nadużyciem. Nie chcę wchodzić w spór nad aksj
                                > omatami i ustalać co jest źrodłem moralności, wolalabym pozostać przy praktyce,

                                Nie ja użyłem tego sformułowania jako pierwszy w tej rozmowie. Inni zarzucili propagowanie "wartośći chrześcijańskich" przez kościół, więc pozostałem przy tym określeniu. Zresztą, o jakich WC w mediach mówimy... w tej chwili leci komiedia o synu szatana ;) nie żebym miał coś przeciwko, ale to nie jest film, który kk chciałby w TV
                                • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 23.10.11, 12:45
                                  Teraz Ty dokonujesz manipulacji słowem, nikt nigdy nie wierzył, że aborcja MUSI być rozwiazaniem, a jedynie, że MOŻE nim być.

                                  sondażowa politka jest bez sensu. Ty w zmianach opinii widzisz dojrzewanie, ja widzę bezrefleksyjne podążanie za tym co aktualnie powszechne.
                                  A prawdziwa postawa wobec jakiegoś zjawiska i tak ujawnia sie dopiero w momencie bezpośredniego zderzenia się z nim we własnym życiu.
                                  Tyle, że kk, zasadzający się na koncepcji wolnej woli, forsując prawne zakazy i nakazy pozbawia ludzi możliwości do skorzystania z tej woli. Poczas gdy jego rolą powinno być przekonywanie do swojej wizji dobra. Przekonywania w kościele.
                                  Laicki światopoląd dopuszczający jest paradoksalnie orędownikiem judeochrześcijańskiej ideii, bardziej niż kk.
                                  A wszytko i tak sprowadza się do jednej kwestii - jeśli uważasz, że coś jest złe poprostu tego nie rób i pozwól innym aby rownież dokonali takiego wyboru opierając się na swoich wartościach.
                                  • tycho99 Re: Fak! 23.10.11, 16:29
                                    > A wszytko i tak sprowadza się do jednej kwestii - jeśli uważasz, że coś jest zł
                                    > e poprostu tego nie rób i pozwól innym aby rownież dokonali takiego wyboru opie
                                    > rając się na swoich wartościach.

                                    Większej głupoty dawno nie czytałem. Zlikwidujmy wobec tego prawo. Pozwólmy każdemu wybierać co jest dobre a co złe.
                                    Nie zauważyłaś jeszcze, że w tym świecie większość nie ma żadnych wartości?
                                    • nudzimisie_strasznie Re: Fak! 23.10.11, 16:51

                                      > Większej głupoty dawno nie czytałem. Zlikwidujmy wobec tego prawo. Pozwólmy każ
                                      > demu wybierać co jest dobre a co złe.

                                      Prawo nie służy dobru czy wartościom chrześcijanskim. Prawo wprowadza ład w ramach jakiejś umowy.
                                      Mówimy o wyborach dotyczących własnego życia. I tak zlikwidujmy tu zakazy.
                                      Nie porównuj tu mordercy z kobietą dokonującą aborcji. Morderca może przyjść do Twojego lub dowolnego domu i dokonać kolejnego morderstwa. Lekarz dokonujący aborcji, a tym bardziej poddająca się jej kobieta, nie wpadną Ci na kwadrat i nie przeprowadzą niechcianej skrobanki. Zauważasz subtelną rożnicę?

                                      > Nie zauważyłaś jeszcze, że w tym świecie większość nie ma żadnych wartości?
                                      większość = katolicy = brak zasad? Ej coś Ci tu trzeszczy.
                                      A tak serio, nie, nie zauważyłam.
                • jolunia01 Re: Fak! 22.10.11, 16:58
                  tycho99 napisał:

                  > ...- religia w szkołach to może nie najlepszy pomysł, ale straty finansowe z tego wynikające
                  > to raczej kropla w morzu....

                  To, co prawda, nie vyło do mnie, ale pozwól sobie powiedzieć, że nie masz racji. W zeszłym roku, przy którejś kolejnej fali powodzi i ogólnokrajowym narzekaniu na brak środków na wały, przepusty, poldery, zbiorniki retencyjne itp. usiadłam i policzyłam, korzystając z różnych, w tym posrednich, źródeł, ile nas kosztuje konkordat. Pominelam nakłady na ochrone zabytków, bo to ważne niezależnie od wiary czy niewiary, oraz dotacje przekazywane Caritasowi i zsumowałam dane o pensjach katechetów, kapelanów w róznych instytucjach i służbach, kosztach utrzymywania parafii wojskowych, ochrony pielgrzymek i procesji, wartości "odzyskiwanych" gruntów, Funduszu Kościelnego, nakładach na katolickie szkolnictwo różnego szczebla oraz niketóre info o terenach i obiektach przekazywanych przez gminy na cele kultu religijnego i wyszło mi, że za te powodzie odpowiada kościół katolicki. Pięcioletni koszt konkordatu to równowartośc budowy wszystkich potrzebnych urządzeń hydrotechnicznych.
                  Tak więc co do kropli - dużo ich, niestety.
                  • marguy Re: Fak! 22.10.11, 18:46
                    jola,
                    no co ty? Wystarczy sie w sejmie pomodlic!
                    Po cholere inwestowac miliony w system antypowodziowy.
                    • qw994 Re: Fak! 23.10.11, 09:04
                      Człowiek czuje się śmieszno i straszno, jak sobie przypomni, że faktycznie jakiś czas temu była w Sejmie inicjatywa, żeby się modlić o deszcz...
    • wiarusik Re: Fak! 23.10.11, 00:39
      ciekawe kiedy motłoch nauczy się, że kk nie ma nic wspólnego ze zbawieniem?
      w XXI wieku wierzyć w tę instytucję to grzech głupoty.
      kiedyś szamani tak robili: składaj ofiarę bóstwom(reprezentowanych przeze mnie i w ich imieniu korzystającym z tej ofiary) bo będzie kara i wieczne potępienie. od stuleci ludzie się na to nabierają.
      możliwe że po śmierci coś lub ktoś jest, ale co ksiądz wikary czy nawet papież mogą o tym wiedzieć?
      kk-mafia i maszyna do robienia pieniędzy.
    • akle2 Re: Fak! 23.10.11, 01:06
      A ja się tak zastanawiam - po co się wypisywać? Przecież można po prostu nie uczestniczyć. I tak nikt Ci nie zwróci tego, co na fundusz idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka