latiu
12.09.09, 19:23
W ROKU 2004 w okresie Bożego Narodzenia rozgorzała we Włoszech burzliwa
debata. Niektórzy nauczyciele poparli pomysł ograniczenia do minimum lub nawet
całkowitego wyeliminowania religijnego charakteru tego święta. Opowiedzieli
się za takim rozwiązaniem ze względu na rosnącą liczbę uczniów niebędących
katolikami ani protestantami. Inni natomiast, a wśród nich wielu pracowników
oświaty, domagali się szanowania i zachowywania wszystkich tradycji
bożonarodzeniowych.
Niezależnie od tej dyskusji warto się jednak zastanowić, skąd się wzięły
liczne tradycje związane z Bożym Narodzeniem. W najburzliwszym okresie
wspomnianej debaty ciekawe informacje zamieszczono na łamach watykańskiego
dziennika L’Osservatore Romano.
Na temat daty obchodzenia Bożego Narodzenia można tam było przeczytać:
„Prawdziwa data narodzin Jezusa jest z historycznego punktu widzenia ukryta za
zasłoną niepewności, zarówno jeśli chodzi o rzymską historię i spis ludności
cesarstwa z tamtego okresu, jak i badania prowadzone w kolejnych wiekach.
(...) Data 25 grudnia została, jak wiadomo, wybrana przez Kościół rzymski w IV
stuleciu po Chr. W pogańskim Rzymie dzień ten był poświęcony bogu słońca
(...). Chociaż w Rzymie chrześcijaństwo zostało już uznane edyktem
Konstantyna, ciągle jeszcze rozpowszechniony był — zwłaszcza wśród rzymskich
żołnierzy — (...) kult boga słońca. Wspomniane święta, których najważniejszym
dniem był 25 grudnia, głęboko zakorzeniły się w ludowych tradycjach. Kościół
rzymski pomyślał o nadaniu tej dacie chrześcijańskiego znaczenia — zastępując
boga słońca prawdziwym Słońcem Sprawiedliwości, Jezusem Chrystusem, ustanowił
ją dniem Jego narodzin”.
A skąd się wywodzi tradycja stawiania choinki, tak popularna wśród katolików?
W tym samym artykule zwrócono uwagę, że już od czasów starożytnych wiecznie
zielonym roślinom, takim jak „ostrokrzew, myszopłoch, laur, sosna czy jodła,
przypisywano właściwości magiczne lub lecznicze, mające strzec przed
chorobami”. Dalej napisano: „W wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia,
popularna historia o Drzewie z ziemskiego Raju przypomina nam o Adamie i Ewie.
(...) Co prawda drzewem tym powinna być jabłoń, ale ponieważ ta zimą nie ma
liści, na podwyższeniu stawiano jodłę. Na jej gałęziach wieszano jabłka lub —
jako symbol przyszłego nadejścia Odkupienia i Eucharystycznej obecności Jezusa
— opłatki przygotowane z odpowiednio uformowanych ciasteczek, a także słodycze
i prezenty dla dzieci”. A co się działo w późniejszych czasach?
Nadmieniwszy, że tradycja związana z choinką została zapoczątkowana w XVI
wieku w Niemczech, L’Osservatore Romano zauważa: „Włochy były jednym
z ostatnich krajów, w których przyjęto choinkę. Powszechnie uważano, że jest
to zwyczaj protestancki, który należy zastąpić szopką”. „Tradycję ustawiania
dużej choinki przy ogromnej szopce [na placu Świętego Piotra w Rzymie]
zainicjował” papież Paweł VI.
Czy wydaje ci się słuszne, żeby przywódca religijny nadawał rzekomo
chrześcijańskie znaczenie uroczystościom i symbolom wywodzącym się ze
starożytnego pogaństwa?
Prawdziwi chrześcijanie pamiętają o wymownym pytaniu zawartym w Piśmie
Świętym: „Cóż wspólnego ma prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota
światła z ciemnością?” (2 Koryntian 6:14-17).