Dodaj do ulubionych

Arcy, jesli sądzisz..

17.01.04, 22:01
że wywalajac tu jakies cytaty, ze Francja jest be, zniechecisz mnie do niej,
to jestes smieszny.
Obserwuj wątek
    • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 18.01.04, 08:32
      Chcę cię tylko zniechęcić do "francuskich" grzechów.
      • kochanica.francuza Re: Arcy, jesli sądzisz.. 22.01.04, 20:58
        Hehe, a jakie to są?
        Czyżbys sądził, że aborcja jako zjawisko nie zdarza sie w Polsce?
        • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 24.01.04, 13:33
          kochanica.francuza napisała:

          > Hehe, a jakie to są?
          Ty wiesz więcej o tym kraju.
          • kochanica.francuza Re: Arcy, jesli sądzisz.. 24.01.04, 15:28
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > Hehe, a jakie to są?
            > Ty wiesz więcej o tym kraju.
            Więc sam nie wiesz, do czego chcesz mnie zniechęcić...

            A gdzie odpowiedź na drugie pytanie mojego postu?
            Bo założę wątal o aborcji i to dopiero będzie!
            • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 25.01.04, 08:59
              kochanica.francuza napisała:

              > > > Hehe, a jakie to są?
              > > Ty wiesz więcej o tym kraju.
              > Więc sam nie wiesz, do czego chcesz mnie zniechęcić...
              A dlaczego uważasz, że chcę cię do czegoś zniechęcić?
              >
              > A gdzie odpowiedź na drugie pytanie mojego postu?
              > Bo założę wątal o aborcji i to dopiero będzie!
              To załóż.
              • kochanica.francuza Re:Pisałes o tym kilka postów wyżej 25.01.04, 17:32
                arcykr napisał:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > > > Hehe, a jakie to są?
                > > > Ty wiesz więcej o tym kraju.
                > > Więc sam nie wiesz, do czego chcesz mnie zniechęcić...
                > A dlaczego uważasz, że chcę cię do czegoś zniechęcić?
                Do "francuskich" grzechów (twoj wlasny post w tym wątku), a do jakich?(ty
                [kochanica] wiesz wiecej o tym kraju).
                Arcy, nieładnie wypierac się czegoś, co sie powiedzialo zaledwie dwa posty
                wczesniej!
                Nie cierpimy na Alzheimera!
                > >
                > > A gdzie odpowiedź na drugie pytanie mojego postu?
                > > Bo założę wątal o aborcji i to dopiero będzie!
                > To załóż.
                • arcykr Re:Pisałes o tym kilka postów wyżej 25.01.04, 19:01
                  Niczego się nie wypieram.
      • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 27.01.04, 12:03
        arcykr napisał:

        > Chcę cię tylko zniechęcić do "francuskich" grzechów.

        Masz na myśli "miłość francuską"? To grzech?
        • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 27.01.04, 14:40
          mike_mike napisał:

          > Masz na myśli "miłość francuską"?
          Nie tylko.

          > To grzech?
          Odpowiedż jest tutaj:
          "AKT MAŁŻEŃSKI MA BYĆ PEŁNY
          • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 27.01.04, 14:45
            arcykr napisał:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > Masz na myśli "miłość francuską"?
            > Nie tylko.
            >
            > > To grzech?
            > Odpowiedż jest tutaj:
            > "AKT MAŁŻEŃSKI MA BYĆ PEŁNY
            • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 08:29
              mike_mike napisał:

              > Anty przecież wiesz, że nie czytam twoich cytatów... Pełny jak kończy się
              > orgazmem.
              W seksie nie chodzi tylko o orgazm.

              > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie mamy
              > do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?
              Ale macie do czynienia z grzechem.
              • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 10:07
                arcykr napisał:

                > mike_mike napisał:
                >
                > > Anty przecież wiesz, że nie czytam twoich cytatów... Pełny jak kończy się
                > > orgazmem.
                > W seksie nie chodzi tylko o orgazm.

                Arcy nie wyopowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.

                > > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie
                > mamy
                > > do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?
                > Ale macie do czynienia z grzechem.

                No co ty, stawiasz nas na równi ze sobą?
                • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 11:48
                  mike_mike napisał:

                  > Arcy nie wyopowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.
                  Mam, bo przeczytałem odpowiednie książki.

                  > > Ale macie do czynienia z grzechem.>
                  > No co ty, stawiasz nas na równi ze sobą?
                  Niby dlaczego?
                  • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:01
                    arcykr napisał:

                    > mike_mike napisał:
                    >
                    > > Arcy nie wyopowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.
                    > Mam, bo przeczytałem odpowiednie książki.

                    Śmieszny jesteś, wiesz?


                    > > > Ale macie do czynienia z grzechem.>
                    > > No co ty, stawiasz nas na równi ze sobą?
                    > Niby dlaczego?

                    Chcesz nas dołączyć do grona do którego sam nalezysz...

                    • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:08
                      mike_mike napisał:

                      > > > Arcy nie wyopowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęc
                      > ia.
                      > > Mam, bo przeczytałem odpowiednie książki.>
                      > Śmieszny jesteś, wiesz?
                      A co jest smiesznego w czerpaniu wiedzy z książek?
                      >
                      > > > > Ale macie do czynienia z grzechem.>
                      > > > No co ty, stawiasz nas na równi ze sobą?
                      > > Niby dlaczego?>
                      > Chcesz nas dołączyć do grona do którego sam nalezysz...
                      Do jakiego grona?
                      • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:27
                        arcykr napisał:

                        > mike_mike napisał:
                        >
                        > > > > Arcy nie wyopowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego
                        > pojęc
                        > > ia.
                        > > > Mam, bo przeczytałem odpowiednie książki.>
                        > > Śmieszny jesteś, wiesz?
                        > A co jest smiesznego w czerpaniu wiedzy z książek?

                        Śmieszny jesteś, bo wypoiwadasz się na tematy, na które aby się wypowiadać,
                        trzeba mieć wiedzę większą niż ksiązkowa.

                        > >
                        > > > > > Ale macie do czynienia z grzechem.>
                        > > > > No co ty, stawiasz nas na równi ze sobą?
                        > > > Niby dlaczego?>
                        > > Chcesz nas dołączyć do grona do którego sam nalezysz...
                        > Do jakiego grona?
                        Grzeszników. Problemy z rozumieniem tekstu?
                        • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:33
                          mike_mike napisał:

                          > Śmieszny jesteś, bo wypoiwadasz się na tematy, na które aby się wypowiadać,
                          > trzeba mieć wiedzę większą niż ksiązkowa.
                          Dlaczego?
                          > > >
                          > > > Chcesz nas dołączyć do grona do którego sam nalezysz...
                          > > Do jakiego grona?
                          > Grzeszników.
                          Uważasz się za bezgresznego?
                          • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:35
                            arcykr napisał:

                            > mike_mike napisał:
                            >
                            > > Śmieszny jesteś, bo wypoiwadasz się na tematy, na które aby się wypowiadać
                            > ,
                            > > trzeba mieć wiedzę większą niż ksiązkowa.
                            > Dlaczego?
                            > > > >
                            > > > > Chcesz nas dołączyć do grona do którego sam nalezysz...
                            > > > Do jakiego grona?
                            > > Grzeszników.
                            > Uważasz się za bezgresznego?

                            Nie mam tego dylematu - jestem ateistą.
                            • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:36
                              mike_mike napisał:

                              > Nie mam tego dylematu - jestem ateistą.
                              Co nie znaczy, że nie dosięgnie cię sprawiedliwość Boża.
                              • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 12:38
                                arcykr napisał:

                                > mike_mike napisał:
                                >
                                > > Nie mam tego dylematu - jestem ateistą.
                                > Co nie znaczy, że nie dosięgnie cię sprawiedliwość Boża.

                                W przeciwieństwie do ciebie, nie robię nic złego. Nie musze się zatem bać.
                                • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 13:40
                                  Robisz, bo uprawiasz seks pozamałżeński.
                                  • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 13:53
                                    arcykr napisał:

                                    > Robisz, bo uprawiasz seks pozamałżeński.

                                    A skąd ty to możesz wiedzieć?
                                    • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 13:57
                                      A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partnerki.
                                      Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie mamy
                                      do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"
                                      • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 14:01
                                        arcykr napisał:

                                        > A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partnerki.
                                        > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie
                                        mamy
                                        > do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"

                                        Znasz termin "tryb przypuszczający" Arcymatołku? Czy może równasz chęć
                                        zaspoojenia partnerki z seksem pozamałżeńskim?
                                        • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 14:06
                                          mike_mike napisał:

                                          > arcykr napisał:
                                          >
                                          > > A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partnerki.
                                          > > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie
                                          > mamy
                                          > > do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"
                                          >
                                          > Znasz termin "tryb przypuszczający" Arcymatołku?
                                          Nie użyłeś go w powyższym cytacie?

                                          > Czy może równasz chęć zaspoojenia partnerki z seksem pozamałżeńskim?
                                          A o jaki seks ci chodzi, skoro piszesz "kochanka"?
                                          • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 14:13
                                            arcykr napisał:

                                            > mike_mike napisał:
                                            >
                                            > > arcykr napisał:
                                            > >
                                            > > > A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partnerki.
                                            > > > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to
                                            > nie
                                            > > mamy
                                            > > > do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"
                                            > >
                                            > > Znasz termin "tryb przypuszczający" Arcymatołku?
                                            > Nie użyłeś go w powyższym cytacie?

                                            Naucz się czytać, a jak już beziesz umiał robić to bezwzglednie, to pooracuj
                                            nad interpretacją czytanego tekstu. Program podstawówki.

                                            > > Czy może równasz chęć zaspoojenia partnerki z seksem pozamałżeńskim?
                                            > A o jaki seks ci chodzi, skoro piszesz "kochanka"?

                                            Widzisz Anty, potwierdzasz, że twoja książkowa wiedza jest nic nie warta. O
                                            własnej zonie można mówić kochanka. A poza tym patrz wyżej (tryb
                                            przypuszczający).
                                            I znowu zgrzeszyłeś przeciwko przyakzaniu "nie mów fałszywego świadectwa..."
                                            Oj, Anty, do spowiedzi, natychmiast!
                                            • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 14:25
                                              mike_mike napisał:

                                              > > > > A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partnerki.
                                              > > > > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną
                                              > - to nie mamy do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"
                                              > > >
                                              > > > Znasz termin "tryb przypuszczający" Arcymatołku?
                                              > > Nie użyłeś go w powyższym cytacie?>
                                              > Naucz się czytać, a jak już beziesz umiał robić to bezwzglednie, to pooracuj
                                              > nad interpretacją czytanego tekstu. Program podstawówki.
                                              Ty naprawdenie wiesz, jak się w jężyk polskim tworzy tryb przypuszczający?
                                              >
                                              > > > Czy może równasz chęć zaspoojenia partnerki z seksem pozamałżeńskim?
                                              > > A o jaki seks ci chodzi, skoro piszesz "kochanka"?>
                                              > Widzisz Anty, potwierdzasz, że twoja książkowa wiedza jest nic nie warta. O
                                              > własnej zonie można mówić kochanka. A poza tym patrz wyżej (tryb
                                              > przypuszczający).
                                              To, co jest w cudzysłowie, jest w trybie orzekającym.

                                              > I znowu zgrzeszyłeś przeciwko przyakzaniu "nie mów fałszywego świadectwa..."
                                              Niby w jaki sposób?
                                              • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 14:33
                                                arcykr napisał:

                                                > mike_mike napisał:
                                                >
                                                > > > > > A stąd: " Czyli starajmy się panowie zaspokoić nasze partne
                                                > rki.
                                                > > > > > Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją
                                                > żoną
                                                > > - to nie mamy do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no
                                                > nie?"
                                                > > > >
                                                > > > > Znasz termin "tryb przypuszczający" Arcymatołku?
                                                > > > Nie użyłeś go w powyższym cytacie?>
                                                > > Naucz się czytać, a jak już beziesz umiał robić to bezwzglednie, to poorac
                                                > uj
                                                > > nad interpretacją czytanego tekstu. Program podstawówki.
                                                > Ty naprawdenie wiesz, jak się w jężyk polskim tworzy tryb przypuszczający?

                                                Rozumiem, że liczysz na korepetycje w tym zakresie. Nic z tego. Zapytaj pani w
                                                szkole.

                                                > >
                                                > > > > Czy może równasz chęć zaspoojenia partnerki z seksem pozamałżeńs
                                                > kim?
                                                > > > A o jaki seks ci chodzi, skoro piszesz "kochanka"?>
                                                > > Widzisz Anty, potwierdzasz, że twoja książkowa wiedza jest nic nie warta.
                                                > O
                                                > > własnej zonie można mówić kochanka. A poza tym patrz wyżej (tryb
                                                > > przypuszczający).
                                                > To, co jest w cudzysłowie, jest w trybie orzekającym.
                                                >
                                                > > I znowu zgrzeszyłeś przeciwko przyakzaniu "nie mów fałszywego świadectwa..
                                                > ."
                                                > Niby w jaki sposób?

                                                Matko, z ciebie to na prawdę zabawny matołek. Napisałeś, że cudzołożę - to
                                                jest "fałszywe świadectwo" w rozumieniu tego przykazania.
                                                • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 15:10
                                                  mike_mike napisał:

                                                  > Rozumiem, że liczysz na korepetycje w tym zakresie. Nic z tego. Zapytaj pani w
                                                  > szkole.
                                                  Korepetycje przydałyby sie tobie.

                                                  > Matko, z ciebie to na prawdę zabawny matołek. Napisałeś, że cudzołożę - to
                                                  > jest "fałszywe świadectwo" w rozumieniu tego przykazania.
                                                  Nie napisałem, że cudzołózysz..
                                                  • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 15:17
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > Rozumiem, że liczysz na korepetycje w tym zakresie. Nic z tego. Zapytaj pa
                                                    > ni w
                                                    > > szkole.
                                                    > Korepetycje przydałyby sie tobie.

                                                    Kapuściana głowa z ciebie arcy.

                                                    > > Matko, z ciebie to na prawdę zabawny matołek. Napisałeś, że cudzołożę - to
                                                    >
                                                    > > jest "fałszywe świadectwo" w rozumieniu tego przykazania.
                                                    > Nie napisałem, że cudzołózysz..

                                                    A co napisałeś?
                                                  • arcykr Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 15:23
                                                    mike_mike napisał:

                                                    > > Korepetycje przydałyby sie tobie.>
                                                    > Kapuściana głowa z ciebie arcy.
                                                    "Tryb warunkowy wyraża niepewność lub warunkowość treści zdania. Składa się on z form 3. os. czasu przeszłego, cząstki by oraz końcówek osobowych. Tryb warunkowy ma formy neutralne pod względem czasu (np.: Poszedłbym teraz do kina. Poszlibyśmy jutro na koncert.) oraz formy czasu przeszłego, np.: byłby zjadł; byliby pisali; byłby upadł, gdybym go nie podtrzymał.

                                                    Partykuła by wraz z końcówką osobową w trybie warunkowym jest ruchoma, np.: On zrobiłby to nieźle a. On by to nieźle zrobił. Nie zdecydowałbym się teraz na operację a. Teraz bym się nie zdecydował na operację.

                                                    W zakresie tych ruchomych końcówek często zdarzają się wykolejenia. Końcówka osobowa w trybie warunkowym musi się łączyć z partykułą by i następować po niej, niepoprawne są więc formy typu: pisałemby, pisałembym, ja by pisałem, ja bym pisałem.

                                                    W połączeniu z czasownikiem by pisze się łącznie, w innych wypadkach - osobno, z wyjątkiem połączeń z niektórymi spójnikami i partykułami, np.: Jeżelibym nie przyszedł na czas, nie czekaj na mnie. Czyżbyś zapomniał?.

                                                    W formach zakończonych na -bym, -byś, -by akcent pada zawsze na trzecią sylabę od końca, np.: zrobiłbym, zrobiłaby, zrobiliby, zrobiłby, w formach na -byśmy, -byście, - na czwartą sylabę od końca, np.: dalibyśmy, dalibyście." Źródło:
                                                    www.hamlet.filo.pl/uczen/czasownik3.html
                                                    >
                                                    > A co napisałeś?
                                                    Dużo rzeczy - sam sobie popatrz.
                                                  • mike_mike Re: Arcy, jesli sądzisz.. 29.01.04, 15:33
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > > Korepetycje przydałyby sie tobie.>
                                                    > > Kapuściana głowa z ciebie arcy.
                                                    > "Tryb warunkowy wyraża niepewność lub warunkowość treści zdania. Składa się
                                                    on
                                                    > z form 3. os. czasu przeszłego, cząstki by oraz końcówek osobowych. Tryb
                                                    warunk
                                                    > owy ma formy neutralne pod względem czasu (np.: Poszedłbym teraz do kina.
                                                    Poszl
                                                    > ibyśmy jutro na koncert.) oraz formy czasu przeszłego, np.: byłby zjadł;
                                                    byliby
                                                    > pisali; byłby upadł, gdybym go nie podtrzymał.
                                                    >
                                                    > Partykuła by wraz z końcówką osobową w trybie warunkowym jest ruchoma, np.:
                                                    On
                                                    > zrobiłby to nieźle a. On by to nieźle zrobił. Nie zdecydowałbym się teraz na
                                                    op
                                                    > erację a. Teraz bym się nie zdecydował na operację.
                                                    >
                                                    > W zakresie tych ruchomych końcówek często zdarzają się wykolejenia. Końcówka
                                                    os
                                                    > obowa w trybie warunkowym musi się łączyć z partykułą by i następować po
                                                    niej,
                                                    > niepoprawne są więc formy typu: pisałemby, pisałembym, ja by pisałem, ja bym
                                                    pi
                                                    > sałem.
                                                    >
                                                    > W połączeniu z czasownikiem by pisze się łącznie, w innych wypadkach -
                                                    osobno,
                                                    > z wyjątkiem połączeń z niektórymi spójnikami i partykułami, np.: Jeżelibym
                                                    nie
                                                    > przyszedł na czas, nie czekaj na mnie. Czyżbyś zapomniał?.
                                                    >
                                                    > W formach zakończonych na -bym, -byś, -by akcent pada zawsze na trzecią
                                                    sylabę
                                                    > od końca, np.: zrobiłbym, zrobiłaby, zrobiliby, zrobiłby, w formach na -
                                                    byśmy,
                                                    > -byście, - na czwartą sylabę od końca, np.: dalibyśmy, dalibyście." Źródło:
                                                    > www.hamlet.filo.pl/uczen/czasownik3.html
                                                    > >
                                                    > > A co napisałeś?
                                                    > Dużo rzeczy - sam sobie popatrz.

                                                    Łał Arcymeduzo. Blokada ci się przepaliła? To potrafisz otwierać inne strony,
                                                    niż tylko mateusz, katechizm i forum gazety?
                                                  • mike_mike Wytłumaczę to jak dziecku. 29.01.04, 15:43
                                                    Moją wypowiedź wyciąłeś z kontekstu arcyłamago, zgodnie z którym, tekst:
                                                    "Czy dobnrze rozumiem, że jeżeli moja kochanka nie jest moją żoną - to nie
                                                    mamy do czynienia z aktem małżeńskim - zatem pełna dowolność, no nie?"
                                                    jest znaczeniowo równoznaczny z:
                                                    "Czy dobrze rozumiem, że gdyby moja kochanka nie byłaby moją żoną - to nie
                                                    mielibyśmy do czynienia z aktem małżeńskim..."

                                                    Co do "fałszywego świadectwa" na mój temat którym złamałeś jedno z dziesięciu
                                                    przykazań, napisałeś, że uprawiam seks pozamałżeński, co znaczeniowo (z
                                                    katolickiego punktu widzenia) jest równoznaczne z cudzołóstwem. Zatem pomówiłeś
                                                    mnie ogrzech, co j.w. jest złamaniem przykazania.
                                                    Do spowiedzi arcygrzeszniku natychmiast marsz.
                                                  • arcykr Re: Wytłumaczę to jak dziecku. 29.01.04, 16:52
                                                    mike_mike napisał:

                                                    > Co do "fałszywego świadectwa" na mój temat którym złamałeś jedno z dziesięciu
                                                    > przykazań, napisałeś, że uprawiam seks pozamałżeński, co znaczeniowo (z
                                                    > katolickiego punktu widzenia) jest równoznaczne z cudzołóstwem.
                                                    Albo z nierządem. A w sumie masturbacja (do której się przyznałeś) też jest uprawianiem seksu i też w sposób pozamałżeński.
                                                  • mike_mike Re: Wytłumaczę to jak dziecku. 29.01.04, 16:58
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > Co do "fałszywego świadectwa" na mój temat którym złamałeś jedno z dziesię
                                                    > ciu
                                                    > > przykazań, napisałeś, że uprawiam seks pozamałżeński, co znaczeniowo (z
                                                    > > katolickiego punktu widzenia) jest równoznaczne z cudzołóstwem.
                                                    > Albo z nierządem. A w sumie masturbacja (do której się przyznałeś) też jest
                                                    upr
                                                    > awianiem seksu i też w sposób pozamałżeński.

                                                    Arcymłotku coś ci się w głowce przepaliło. Nie przyznawałem się nigdy do
                                                    masturbacji. Brniesz coraz dalej w grzech chłopcze. Trafiłeś na drogę z której
                                                    trudno będzie ci zawrócić.
                                                    Zastanów się na d sobą i pogaaj z jakimś księdzem.
                                                    Szczerze ci współczuję.
                                                  • kochanica.francuza Czepiaj się, Arcy, czepiaj 29.01.04, 16:50
                                                    ale nie przepadając za mike-mike, muszę przyznać mu rację.
                                                    Często w kontekście używa się trybu oznajmującego w znaczeniu warunkowego.
                                                    Nie możesz udowodnic mikemu, ze uprawia jakikolwiek seks, a zreszta - jak
                                                    słusznie pisała a000000 - forum to nie konfesjonał.
                                                  • arcykr Re: Czepiaj się, Arcy, czepiaj 29.01.04, 16:55
                                                    Sam to udowodnił przyznając się do masturbacji.
                                                  • kochanica.francuza Re: Czepiaj się, Arcy, czepiaj 29.01.04, 17:00
                                                    arcykr napisał:

                                                    > Sam to udowodnił przyznając się do masturbacji.
                                                    Zaraz, ale zarzucasz mu współżycie z kochanką.
                                                    Więc zdecyduj się.
                                                  • mike_mike Re: Czepiaj się, Arcy, czepiaj 29.01.04, 17:01
                                                    arcykr napisał:

                                                    > Sam to udowodnił przyznając się do masturbacji.

                                                    No i znowu to samo. Arcy nigdy nie pisałem, że się onannizuję. Szczerze żałuj
                                                    za grzechy, wyspowiadaj się i odpraw pokutę czym predzej i zejdź z drogi
                                                    grzechu.
                                                    Szkoda cię, dobrze się zapowiadałeś, a teraz taki ambaras...
    • mamalgosia Francja=najstarsze Córa Koscioła 24.01.04, 10:54
      • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 24.01.04, 13:33
        I najmniej wierna.
        • mamalgosia Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 25.01.04, 14:40
          niestety ostatnio tak, ale ją doganiamy:(
          • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 12:11
            Hm, zawsze myślałem, że pierwszym państwem, obecnie istniejącym, które stało
            się krajem chrześcijańskim była... Armenia :)
            Wolę doganiać Francję z jej kulturą, sztuką, poziomem życia i rozwojem
            społecznym, a także z... Zidane'em :))) niż tkwić w polskiej zaściankowości...
            • mamalgosia Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 13:23
              tak, tak, Armenia była pierwsza, ale taki przydomek ("najstarsza córa) nosi
              właśnie Francja.
              Co do zaściankowości to ostatnio jest moda na określanie tym mianem
              wszystkiego co kłuje w sumienie
              • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 13:29
                To ja mam inną definicję zaściankowości. Moja opiera się między innymi na:
                brudzie na ulicach, kłamliwości Polaków, molierowskiej świętoszkowatości i
                zwykłej głupocie, uważającej np. badania prenatalne za wynalazek szatana. Moje
                sumienie ma się nijak do faktu, że w Polsce człowiek człowiekowi jest kieszenią
                albo psem wiszącym u gardła (nie zawsze, ale zbyt często).
                • a000000 Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 14:04
                  Nic na to nie poradzę, ale "córa" kojarzy mi się z Koryntem.
                  Jeśli chodzi o zaściankowość zgadzam się z naumą. Dodałabym jeszcze brak
                  otwartości na wiedzę i wiara w spiski żydowsko-masońskie.
                • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 22:11
                  nauma napisał:

                  > molierowskiej świętoszkowatości
                  Dlaczego molierowatej?
                  • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 11:33
                    Kłania się Tartuffe jako synonim pewnych zachowań. To podobny zwrot
                    jak "dulszczyzna". Czyżby luki w wykształceniu ogólnym?
                    • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 14:44
                      nauma napisał:

                      > Kłania się Tartuffe jako synonim pewnych zachowań.
                      No to dlaczego polskie zakłamanie jest takie jak u Tartuffe'a?
                      • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 15:39
                        Arcykr, nie mieszaj Tartuffe'a z czymś więcej... Zakłamanie a świętoszkowatość
                        to zupełnie inne pojęcia...
                        • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 08:27
                          A dlaczego uważasz, że Tartuffe nie był zakłamany?
                          • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 11:21
                            Był zakłamany - nigdzie nie napisałem, że nie był. Świętoszkowatość jest
                            rodzajem zakłamania, ale nie każde zakłamanie to świętoszkowatość. Czy
                            świętoszkowatością jest np. intryga wymierzona w kogoś, kogo później obłudnie
                            się pociesza? Arcykr, zadajesz czasem pytania na poziomie przedszkola...
                            • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 11:52
                              nauma napisał:

                              > Był zakłamany - nigdzie nie napisałem, że nie był. Świętoszkowatość jest
                              > rodzajem zakłamania, ale nie każde zakłamanie to świętoszkowatość.
                              A skądmiałem wiedzieć, że pisząc "Kłania się Tartuffe jako synonim pewnych zachowań. To podobny zwrot jak "dulszczyzna"" chodziło o świetoszkowatość a nie o zakłamanie w ogóle?
                              • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 12:22
                                W ogóle to chodziło o zaściankowatość i jej elementy, których jest tak wiele,
                                że można wymieniać je bardzo długo. Ja wymieniłem parę elementów, zaś "pojęcia"
                                zakłamanie Ty zacząłeś używać.
                                • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 12:39
                                  No to dlaczego polska świętoszkowatość jest taka, jak ją przedstawił Molier?
                                  • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 15:04
                                    Bo pewne pojęcia nie ewoluują i przedstawiają sobą te same treści niezależnie
                                    od epoki / miejsca w kontekście których się nad nimi zastanawiamy
                                    • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 15:16
                                      A dlaczego świętoszkowatość do takich pojęć należy?
                    • kochanica.francuza Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 16:47
                      nauma napisał:

                      > Kłania się Tartuffe jako synonim pewnych zachowań
                      No nie - zwłaszcza Arcego. Leci na mnie chłopina ewidentnie, a o grzechu
                      wypisuje...
                      Czyżby zazdrościł moim kochankom?

                      . To podobny zwrot
                      > jak "dulszczyzna". Czyżby luki w wykształceniu ogólnym?
                • mike_mike Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 12:39
                  nauma napisał:

                  > To ja mam inną definicję zaściankowości. Moja opiera się między innymi na:
                  > brudzie na ulicach, kłamliwości Polaków, molierowskiej świętoszkowatości i
                  > zwykłej głupocie, uważającej np. badania prenatalne za wynalazek szatana.
                  Moje
                  > sumienie ma się nijak do faktu, że w Polsce człowiek człowiekowi jest
                  kieszenią
                  >
                  > albo psem wiszącym u gardła (nie zawsze, ale zbyt często).

                  Dobrze to ująłeś Nauma. Pozdrawiam.

              • kochanica.francuza Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 26.01.04, 21:13
                mamalgosia napisała:

                > tak, tak, Armenia była pierwsza, ale taki przydomek ("najstarsza córa) nosi
                > właśnie Francja.
                > Co do zaściankowości to ostatnio jest moda na określanie tym mianem
                > wszystkiego co kłuje w sumienie

                Polacy pogardzają sztuką. Czy to jest coś, co kłuje w sumienie?
                Polacy uwazaja , ze jesli ktos leczyl sie u psychiatry, to automatycznie jest
                niepoczytalnym wariatem.

                To jest zaściankowość? Kłuje Cie to w sumienie?
                Bo mnie tak, ale nie jako katoliczke - tylko jako Polke.
                Wstydzę się za moich rodaków.
                • nauma Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 11:34
                  "> Wstydzę się za moich rodaków"
                  Ja też. Choć w większości przypadków jestem po prostu nimi zniesmaczony.
                  • mamalgosia rodacy 27.01.04, 14:09
                    Gdy byłam w Rzymie, pewnego wieczoru zauważyłam, ze jakiś pijaczek sika do
                    Tybru. pomyślałam sobie, że i Włochom się zdarzają takie wybryki, a facet
                    wrzasnął do mnie: I czego się, k... , gapisz?
                    • kochanica.francuza Re: rodacy 27.01.04, 17:06
                      mamalgosia napisała:

                      > Gdy byłam w Rzymie, pewnego wieczoru zauważyłam, ze jakiś pijaczek sika do
                      > Tybru. pomyślałam sobie, że i Włochom się zdarzają takie wybryki, a facet
                      > wrzasnął do mnie: I czego się, k... , gapisz?
                      Eeee tam - Francuzi tez sikaja do różnych akwenów;-))
                      A co do wypowiedzi - to poznać Polaka za granica po "k..!" jego.
                      • mamalgosia Re: rodacy 28.01.04, 18:55
                        było mi naprawdę przykro
                • mamalgosia sztuka 27.01.04, 14:06
                  a ja z Historii Sztuki otrzymałam szóstkę!
                  Wiem, że to niezupełnie na temat, ale czasem można się pochwalić, no nie?
                  Co do reszty Twojego postu, to moje stwoerdzenie odebrałaś jako odwracalne, a
                  takie ono nie jest: to co kłuje w sumienie często ludzie nazywają
                  zaściankowością (dla uspokojenia sumienia), a nie odwrotnie: każda
                  zaściankowość nie musi być wyrzutem sumienia
                  • kochanica.francuza Re: sztuka 27.01.04, 17:05
                    mamalgosia napisała:

                    > a ja z Historii Sztuki otrzymałam szóstkę!
                    > Wiem, że to niezupełnie na temat, ale czasem można się pochwalić, no nie?
                    > Co do reszty Twojego postu, to moje stwoerdzenie odebrałaś jako odwracalne, a
                    > takie ono nie jest: to co kłuje w sumienie często ludzie nazywają
                    > zaściankowością (dla uspokojenia sumienia), a nie odwrotnie: każda
                    > zaściankowość nie musi być wyrzutem sumienia


                    Dobra, dobra - a kłuje Cię to, o czym napisałam , czyli postrzeganie sztuki i
                    ludzi "problemowych"?
                    • mamalgosia Re: sztuka 28.01.04, 18:56
                      Powiem tak: fakt ignorancji w dziedzinie sztuki jest dla mnie przykre (chociaż
                      niestety coraz częściej się z tym spotykam), niemniej jednak nie wkładam tego
                      między kategorie dobra i zła.
                      No i jak zwykle: chyba nie rozumiem Twojego pytania
                      • kochanica.francuza Re: sztuka 29.01.04, 16:55
                        mamalgosia napisała:

                        > Powiem tak: fakt ignorancji w dziedzinie sztuki jest dla mnie przykre
                        (chociaż
                        > niestety coraz częściej się z tym spotykam), niemniej jednak nie wkładam tego
                        > między kategorie dobra i zła.
                        > No i jak zwykle: chyba nie rozumiem Twojego pytania

                        O rany. A co jest dla Ciebie niejasne? Napisz, to spróbuję sformulowac je
                        inaczej, biorąc to pod uwagę.
                • a000000 Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 14:27
                  kochanica.francuza napisała:

                  > Polacy uwazaja , ze jesli ktos leczyl sie u psychiatry, to automatycznie jest
                  > niepoczytalnym wariatem.

                  To raczej ciemnogród, zaściankowość zbyt łagodna.


                  >
                  > To jest zaściankowość? Kłuje Cie to w sumienie?
                  > Bo mnie tak, ale nie jako katoliczke - tylko jako Polke.
                  > Wstydzę się za moich rodaków.

                  Nie wstydź się. Inne narody są zdecydowanie bardziej niedouczone. Moja
                  koleżanka pojechała do Francji wykładać chemię na lokalnym uniwersytecie. Tam
                  inni wykładowcy - ludzie z tytułami naukowymi, byli przekonani, że w Polsce
                  pisze się głagolicą, no i jest tak zimno, że w lasach łażą białe (!)
                  niedźwiedzie. Zaprawdę, w każdej nacji znajdziesz ludzi bardzo kulturalnych,
                  bardzo wykształconych i całkowitych prostaków. Niezależnie od ilości
                  skończonych szkół.
                  • mike_mike Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 14:48
                    a000000 napisała:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > Polacy uwazaja , ze jesli ktos leczyl sie u psychiatry, to automatycznie j
                    > est
                    > > niepoczytalnym wariatem.
                    >
                    > To raczej ciemnogród, zaściankowość zbyt łagodna.
                    >
                    >
                    > >
                    > > To jest zaściankowość? Kłuje Cie to w sumienie?
                    > > Bo mnie tak, ale nie jako katoliczke - tylko jako Polke.
                    > > Wstydzę się za moich rodaków.
                    >
                    > Nie wstydź się. Inne narody są zdecydowanie bardziej niedouczone. Moja
                    > koleżanka pojechała do Francji wykładać chemię na lokalnym uniwersytecie. Tam
                    > inni wykładowcy - ludzie z tytułami naukowymi, byli przekonani, że w Polsce
                    > pisze się głagolicą, no i jest tak zimno, że w lasach łażą białe (!)
                    > niedźwiedzie.

                    To znane we Francji przesądy na temat Polski... Znam wielu Francuzów i takie
                    mają właśnie wyobrażenie na temat tego kraju...

                  • kochanica.francuza Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 27.01.04, 17:09
                    a000000 napisała:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > Polacy uwazaja , ze jesli ktos leczyl sie u psychiatry, to automatycznie j
                    > est
                    > > niepoczytalnym wariatem.
                    >
                    > To raczej ciemnogród, zaściankowość zbyt łagodna.
                    Ha! Widze, ze kolezanka a000000 prawdziwą Europejką jest!
                    Pozdrawiam.
                    >
                    >
                    > >
                    > > To jest zaściankowość? Kłuje Cie to w sumienie?
                    > > Bo mnie tak, ale nie jako katoliczke - tylko jako Polke.
                    > > Wstydzę się za moich rodaków.
                    >
                    > Nie wstydź się. Inne narody są zdecydowanie bardziej niedouczone. Moja
                    > koleżanka pojechała do Francji wykładać chemię na lokalnym uniwersytecie. Tam
                    > inni wykładowcy - ludzie z tytułami naukowymi, byli przekonani, że w Polsce
                    > pisze się głagolicą, no i jest tak zimno, że w lasach łażą białe (!)
                    > niedźwiedzie.
                    No, i telewizji nie mamy.
                    A co.
                    Co wy, ja jestem stara trzydziestka, w tym wieku się nie uwaza raczej, ze
                    gdzies tam jest raj na ziemi oraz idealni ludzie.
                    Po prostu F. odpowiada mi osobiście i tyle.
                    Zaprawdę, w każdej nacji znajdziesz ludzi bardzo kulturalnych,
                    > bardzo wykształconych i całkowitych prostaków. Niezależnie od ilości
                    > skończonych szkół.

                    • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 08:21
                      kochanica.francuza napisała:

                      > Po prostu F. odpowiada mi osobiście i tyle.
                      Dlaczego?
                      • kochanica.francuza Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 16:54
                        arcykr napisał:

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        > > Po prostu F. odpowiada mi osobiście i tyle.
                        > Dlaczego?
                        A ile juz razy pisałam, że Ci tego nie powiem?
                    • a000000 Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 10:22
                      kochanica.francuza napisała:

                      > Ha! Widze, ze kolezanka a000000 prawdziwą Europejką jest!

                      Pamiętaj, że europejkami są również Francuzki, Angielki, Szwedki, Białorusinki,
                      Ukrainki, Gruzinki.... Europa jest bardzo zróżnicowana i wszystkie mieszkanki
                      kontynentu to prawdziwe europejki.
                      • arcykr Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 12:43
                        a000000 napisała:

                        > Pamiętaj, że europejkami są również Francuzki, Angielki, Szwedki, Białorusinki,
                        > Ukrainki, Gruzinki.... Europa jest bardzo zróżnicowana i wszystkie mieszkanki
                        > kontynentu to prawdziwe europejki.
                        W takim razie termin "prawdziwa Europejka" jest niezbyt przydatny.
                      • kochanica.francuza Re: Francja=najstarsze Córa Koscioła 29.01.04, 16:53
                        a000000 napisała:

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        > > Ha! Widze, ze kolezanka a000000 prawdziwą Europejką jest!
                        >
                        > Pamiętaj, że europejkami są również Francuzki, Angielki, Szwedki,
                        Białorusinki,
                        >
                        > Ukrainki, Gruzinki.... Europa jest bardzo zróżnicowana i wszystkie mieszkanki
                        > kontynentu to prawdziwe europejki.
                        Chodzilo mi raczej o wyrażenie uznania dla Twojej mentalności i sposobu
                        myślenia - nie dla narodowości.
    • mamalgosia Włochy są piękne 29.01.04, 13:27
      • mike_mike Re: Włochy są piękne 29.01.04, 13:36
        Dość powszednie.... W Wenecji cuchnie, Rzym cóż, jest tam trochę antycznych
        zabytków, ile można kosciołów oglądac... Z europejskich państwa znacznie
        ciekawsza jest mauretańska Hiszpania...
        • mamalgosia Re: Włochy są piękne 29.01.04, 14:03
          dla jednych powszednio, dla innych pięknie.
          • mike_mike Re: Włochy są piękne 29.01.04, 14:15
            mamalgosia napisała:

            > dla jednych powszednio, dla innych pięknie.

            No jasne, że takie opinie sa zawsze subiektywne.
            Co znaszym zakładem?
            • mamalgosia Re: Włochy są piękne 29.01.04, 14:19
              nic mi nie wiadomo o żadnym zakładzie;)))
              • mike_mike Re: Włochy są piękne 29.01.04, 14:28
                mamalgosia napisała:

                > nic mi nie wiadomo o żadnym zakładzie;)))

                Daj znać jak się zdecydujesz, wsiadam w samochód i jestem za trzy godziny. Po
                to żeby przegrać oczywiście...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka