z2006
17.12.09, 13:57
mateusz.pl/czytania/2009/20091217.htm
"Św. Jan od Krzyża napisał do pewnego zakonnika: „Czy jesz, czy
pijesz, czy rozmawiasz lub obcujesz ze świeckimi lub jakąkolwiek
inną rzecz czynisz, pragnij zawsze Boga, kierując do Niego uczucie
serca” (P.d. 2, 9). Cenna rada dla każdego chrześcijanina, który
pragnie żyć w zjednoczeniu z Bogiem i nieść Go do braci. To zaś
wymaga, aby również w działalności umiał powracać od czasu do czasu
do swego wnętrza, by obudzić myśl, a jeszcze bardziej pragnienie
Boga, uświadomić sobie Jego obecność i nawiązać łączność z Nim we
własnym sercu. „Potrzeba, abyśmy w sprawowaniu posług — pisze św.
Teresa od Jezusa — chociaż z posłuszeństwa albo dla miłości
bliźniego podjętych, starali się nie ulegać roztargnieniem oraz nie
zaniechali częstego z głębi serca zwracania się myślą do Boga
naszego” (Fd. 5, 17).
Kiedy działalnością zewnętrzną kieruje obowiązek, posłuszeństwo lub
kiedy podejmuje się jakąś pracę dla miłości, można mieć pewność, że
jest się zjednoczonym z Bogiem, ponieważ praca odbywa się w
granicach Jego woli. Należy jednak zawsze zważać, aby to
zjednoczenie stawało się jak najbardziej aktualne i świadome,
posługując się nawet małymi aktami, by je zwiększyć. To jest zadanie
tych krótkich, lecz częstych chwil, podczas których chrześcijanin
zamyka się we własnym wnętrzu, by spotkać się z Bogiem. Chwile te
stają się jakby twierdzą życia wewnętrznego i istotnie chronią go
przed niebezpieczeństwem wyczerpania i rozproszenia w działalności
zewnętrznej. Kto zanurza się w działaniu, nie zachowując należnej
ostrożności, bardzo szybko utraci z oczu Boga i Jego wolę i skończy
na działaniu czysto ludzkim. Często utraci pokój i będzie się
szamotał, stając się niezdolnym do skupienia.
Jezus zganił Martę nie dlatego, że oddawała się pracy, lecz dlatego,
że się niepokoiła: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o
wiele” (Łk 10, 41). Bóg chce pracy, chce ofiarnej służby dla
bliźnich, lecz nie chce niepokoju, ponieważ ponad wszystko potrzeba
tylko jednego: zjednoczenia z Bogiem. Im ściślej życie
chrześcijanina jednoczy się z Panem, tym bardziej jego postępowanie
świadczy o Bogu, wciela ducha Ewangelii, a dla braci staje
się „lampą, co płonie i świeci” i prowadzi do Pana."
mateusz.pl/czytania/2009/20091217.htm