alex_k
11.01.12, 13:42
I nie jest to żadna metafora... naprawdę znalazłam

Spore, wielkosci pięści, na kilkakrotnie większym ochłapie surowego mięsa. Zupełnie skonsternowana w pierwszym momencie nie wiedziałam, co z tym począć, jednak przyszło mi na myśl, że chyba warto wyjaśnić gdzie jest reszta właściciela serca, no i w dodatku nie byłam pewna, gdzie miałabym to wyrzucić.
Zadzwoniłam do Straży Miejskiej. Przyjechali szybko, zabrali, a ja się wciąż zastanawiam, skąd to to mogło się wziąć pod moim płotem? Myślałam, że może jakiś pies przywlókł, ale ochłap był raczej wycięty, nieposzarpany, bez śladów gryzienia, zresztą jaki pies porzuciłby taki porządny kawałek mięsa

... Chociaż moja psica bała się nawet do tego podejść.
Mieszkam w mieście, więc nie mogła to być też pozostałość jakiegoś okołosąsiedzkiego świniobicia...