Znalazłam pod moim płotem serce.

11.01.12, 13:42
I nie jest to żadna metafora... naprawdę znalazłam tongue_out
Spore, wielkosci pięści, na kilkakrotnie większym ochłapie surowego mięsa. Zupełnie skonsternowana w pierwszym momencie nie wiedziałam, co z tym począć, jednak przyszło mi na myśl, że chyba warto wyjaśnić gdzie jest reszta właściciela serca, no i w dodatku nie byłam pewna, gdzie miałabym to wyrzucić.
Zadzwoniłam do Straży Miejskiej. Przyjechali szybko, zabrali, a ja się wciąż zastanawiam, skąd to to mogło się wziąć pod moim płotem? Myślałam, że może jakiś pies przywlókł, ale ochłap był raczej wycięty, nieposzarpany, bez śladów gryzienia, zresztą jaki pies porzuciłby taki porządny kawałek mięsa smile ... Chociaż moja psica bała się nawet do tego podejść.
Mieszkam w mieście, więc nie mogła to być też pozostałość jakiegoś okołosąsiedzkiego świniobicia...
    • szczeciniankawpoznaniu Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 13:47
      o matko! Jak z horroru! Może jakiś zombie się w Tobie zakochał i to pewien rodzaj walentynki...

      Może ktoś wracał od rzeźnika i mu wypadło? A to świńskie czy krowie?
      • alex_k Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 13:57
        Ale przecież do walentynek jeszcze kawał czasu tongue_out
        Nie mam pojęcia czym się różni świńskie od krowiego. To było wielkości dużej pięści. Zgubić raczej też było komuś trudno, bo ono leżało na trawniku, pod samym płotem, a tędy nikt prócz domowników nie chodzi. Gdyby jakiś pies to ciągnął, wokół byłyby ślady krwi, a krew była tylko pod ochłapem.
        • szczeciniankawpoznaniu Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 14:11
          Hmm... to mogę Cię zmartwić, bo serce świni jest większe, o krowim już w ogóle nie wspominając. Serce wieprzowe warzy ok. 1,5kg, no chyba, że to z prosiaczka małego... I ten ochłap mięsa nie ucięty mnie zastanawia, bo u rzeźnika to zawsze sprzedają ładnie obrane, same serce. Masakra!
    • budzik11 Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 14:09
      Ktoś może psa karmi podrobami i tyle. Syn mojej sąsiadki miał taki projekt na biologii w liceum - nie pamiętam, co dokładnie robili, wiem, że matka kupiła mu serce wołowe, coś tam nie wyszło, kupili drugie a to pierwsze dali psu, a ten zamiast zjeść - bawił się, zabrał mu to inny pies i serce walało się ze 2 tygodnie w sąsiedztwie uncertain
      • alex_k Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 14:15
        To musiałby być dość duży pies, bo to na oko mogło w całości ważyc ze 2-3 kg.
        • budzik11 Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 14:20
          Duży czy mały - ludzie dziwne rzeczy dają psom, zresztą nie musiało być "na raz". A serce pewnie świńskie.
    • kasiek-kd Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 14:41
      ja kiedys idac do szkoły znalazłam - na głownej ulicy miasteczka gałkę oczną...do dzis mysle czyje to było?
      a pod korzeniami powalonego drzewa w warszawskim parku - kosci, szczatki skórzanych butów, itd - chyba z czasow wojny;

      napisz jak ci policja powie co to za serce
    • hela6 Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 15:10
      moje pierwsze skojarzenia:
      - chyba dobrze że nie rybę,
      -"święty Antonii, święty Antonii, cnotę zgubiłam za miedzą" ale żeby serce?
    • budzik11 Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 15:10
      A tak w ogóle, to skojarzyło mi się z tym (prababcia mi śpiewała wink) www.youtube.com/watch?v=XcjPeY-blhY
      • mitta Re: Znalazłam pod moim płotem serce. 11.01.12, 16:07
        Ja kiedyś w autobusie znalazłam protezę zębową - wypadła komuś z paszczy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja