Dodaj do ulubionych

Żart czy nie?

21.12.09, 10:08
Wbrew "posłaniu tolerancji", jakie umieszczono na końcu tego nagrania, nie wydaje mi się, by sprawa była tak samo zabawna, gdyby mówiono tam o "parszywych Żydach" itd.itp. Nawet żartem.

gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 10:42
      Moim zdaniem jest to wyrezyserowany zart.
      Nie dlatego ze zydowscy rodzice tak nie mysla, ale dlatego ze corka w ten sposob
      wlasnych rodzicow nie wkreca.
      • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 11:03
        maria421 napisała:

        > Moim zdaniem jest to wyrezyserowany zart.
        > Nie dlatego ze zydowscy rodzice tak nie mysla, ale dlatego ze corka w ten sposo
        > b
        > wlasnych rodzicow nie wkreca.

        Też mi się wydaje, że żart. Pytanie, czemu nie ma żartów na temat "p... Żydów"
        albo "pedałów". Odpowiedź, bo za to ma się sprawę w sądzie.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 11:15
          Ale w koncu ten zart jest przeciw Zydom...
          • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 11:31
            maria421 napisała:

            > Ale w koncu ten zart jest przeciw Zydom...

            Oj, chyba zbyt jesteś przywiązana do tradycyjnych pojęć czy narracji. Kiedyś -
            być może by i tak było. W czasach dekonstrukcji nie ma co doszukiwać się sensu
            na własną rękę, ten zostanie Ci podany. Liczy się za to to, co słychać na
            pierwszym, podstawowym planie.

            I dlatego jak Korwin podnosi rękę w geście "sieg heil" sugerując, że Unia E.
            staje się strukturą totalitarną, to prowadzący program mówi, że takie gesty są
            zakazane - odwołuje się do powierzchownego przekazu i jednocześnie nadaje mu
            rangę przekazu głównego.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 11:35
              lynx.rufus napisał:

              > Liczy się za to to, co słychać na pierwszym, podstawowym planie.

              Na pierwszym planie słychać wyłącznie żydowskich rodziców robiących
              z siebie wściekłych, nietolerancyjnych, pełnych hipokryzji dupków.
              Jak by tego nie dekonstruować, dupa wciąż z tyłu.
              • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 11:45
                kohei napisał:

                > lynx.rufus napisał:
                >
                > > Liczy się za to to, co słychać na pierwszym, podstawowym planie.
                >
                > Na pierwszym planie słychać wyłącznie żydowskich rodziców robiących
                > z siebie wściekłych, nietolerancyjnych, pełnych hipokryzji dupków.
                > Jak by tego nie dekonstruować, dupa wciąż z tyłu.

                Że niby się mylę? Być może. A w takim razie - może to jednak prawda? I może tacy
                Żydzi żyli na przykład, pomyślmy..., przed wojną w Polsce, przez co naturalne
                było, że traktowani byli jak obcokrajowcy czy intruzi?

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:04
                  lynx.rufus napisał:
                  > Że niby się mylę? Być może.
                  > I może tacy Żydzi żyli na przykład, pomyślmy..., przed wojną w
                  > Polsce, [..] traktowani byli

                  Czyli byłbyś gotów przyznać, że ta audycja upowszechniała lub
                  utrwalała antysemicki stereotyp? Czyli jednak jeszcze wolno? Czyli
                  Żydzi jeszcze nie przejęli Władzy-Nad-Światem?
                  To dobrze, będę miał spokojniejsze święta.
                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:10
                    kohei napisał:

                    > lynx.rufus napisał:
                    > > Że niby się mylę? Być może.
                    > > I może tacy Żydzi żyli na przykład, pomyślmy..., przed wojną w
                    > > Polsce, [..] traktowani byli
                    >
                    > Czyli byłbyś gotów przyznać, że ta audycja upowszechniała lub
                    > utrwalała antysemicki stereotyp? Czyli jednak jeszcze wolno? Czyli
                    > Żydzi jeszcze nie przejęli Władzy-Nad-Światem?
                    > To dobrze, będę miał spokojniejsze święta.

                    Po pierwsze - nie podoba mi się Twój ton. Po drugie - staraj się zadawać mniej
                    pytań, bo nie jestem informacja dworcowa.

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:15
                      lynx.rufus napisał:
                      > Po pierwsze - nie podoba mi się Twój ton.
                      I słusznie, bo był on reakcją na - nie pierwszą tu - Twoją sugestię,
                      że Żydzi sobie na antysemityzm zasłużyli. Niestety, sarkazm jest
                      najłagodniejszą reakcją na jaką mnie tu stać.

                      > Po drugie - staraj się
                      > zadawać mniej pytań, bo nie jestem informacja dworcowa.
                      Ponoć po ostatnim zamieszaniu na kolei informacje na dworcach
                      odpowiedzi nie udzielają. A Ty?
                      • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:20
                        kohei napisał:

                        > lynx.rufus napisał:
                        > > Po pierwsze - nie podoba mi się Twój ton.
                        > I słusznie, bo był on reakcją na - nie pierwszą tu - Twoją sugestię,
                        > że Żydzi sobie na antysemityzm zasłużyli. Niestety, sarkazm jest
                        > najłagodniejszą reakcją na jaką mnie tu stać.

                        Proszę uprzejmie o cytaty.
                        A po drugie, czy Ty jesteś z tych, którzy każdą krytykę Żyda biorą za antysemityzm?

                        > > Po drugie - staraj się
                        > > zadawać mniej pytań, bo nie jestem informacja dworcowa.
                        > Ponoć po ostatnim zamieszaniu na kolei informacje na dworcach
                        > odpowiedzi nie udzielają. A Ty?

                        Na głupie pytania? Nie.

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                        • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:32
                          lynx.rufus napisał:

                          > Proszę uprzejmie o cytaty.
                          Niestety zostały na starym forum. Ale było to przy okazji dyskusji o
                          pewnej opinii mojego znajomego mistrza szewskiego, pana Jana.

                          > A po drugie, czy Ty jesteś z tych, którzy każdą krytykę Żyda biorą
                          > za antysemityzm?
                          Nie. Za to przyjrzyj się temu, co napisałeś:

                          > Żydzi [..] traktowani byli jak [...] intruzi
                          Dla mnie to, owszem, jest (niemal) synonimem antysemityzmu. A
                          miało tak być gdyż:
                          > może tacy Żydzi żyli na przykład, przed wojną w Polsce?

                          No i co na to odpowiedzieć? Może i żyli (choć sam nie kojarzę żadnej
                          historii żydowskiej Julii i polskiego Romea). Czy byłoby to
                          usprawiedliwieniem, lub choćby wytłumaczeniem, "traktowania Żydów
                          jak intruzów"?
                          • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:37
                            kohei napisał:

                            > lynx.rufus napisał:
                            >
                            > > Proszę uprzejmie o cytaty.
                            > Niestety zostały na starym forum. Ale było to przy okazji dyskusji o
                            > pewnej opinii mojego znajomego mistrza szewskiego, pana Jana.

                            A przypomnij, proszę. Zobaczymy, jak to pamiętasz.

                            > > A po drugie, czy Ty jesteś z tych, którzy każdą krytykę Żyda biorą
                            > > za antysemityzm?
                            > Nie.

                            A ja myślę, że tak.

                            > Za to przyjrzyj się temu, co napisałeś:
                            >
                            > > Żydzi [..] traktowani byli jak [...] intruzi
                            > Dla mnie to, owszem, jest (niemal) synonimem antysemityzmu. A
                            > miało tak być gdyż:
                            > > może tacy Żydzi żyli na przykład, przed wojną w Polsce?
                            >
                            > No i co na to odpowiedzieć? Może i żyli (choć sam nie kojarzę żadnej
                            > historii żydowskiej Julii i polskiego Romea). Czy byłoby to
                            > usprawiedliwieniem, lub choćby wytłumaczeniem, "traktowania Żydów
                            > jak intruzów"?

                            A tu wcale nie chodzi o "Romea i Julię", nie bawmy się w takie dosłowności.
                            Chodzi o stosunek do "obcego". Czy nie jest być może tak, że Żydzi świadomie
                            zachowywali swoją obcość, przez co byli jak obcy traktowani? Rozumiem, że samo
                            zadanie pytania kwalifikuje mnie na antysemitę, ale to już nie mój problem.

                            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                            • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:01
                              lynx.rufus napisał:

                              > A przypomnij, proszę. Zobaczymy, jak to pamiętasz.
                              A tak, że skoro Żydzi stali za "bitwą o handel", to pan Jan ma prawo
                              być zadowolonym z Holokaustu.

                              > A ja myślę, że tak.
                              Z całą pewnością masz prawo się mylić, szkoda tylko, że wbrew faktom.

                              > Chodzi o stosunek do "obcego". Czy nie jest być może tak, że Żydzi
                              > świadomie zachowywali swoją obcość, przez co byli jak obcy
                              > traktowani?
                              Och, zupełnie nie tak. Antysemityzm w swojej szczytowej formie, od
                              gett ławkowych po ustawy norymberskie, nie był skierowany przeciw
                              Żydowi "obcemu", Szmulowi Apelbojmowi, hadlarzowi szmelcem z
                              Nalewek, tylko Żydowi "ukrytemu", Henrykowi Rogowskiemu, adwokatowi
                              z Alej Jerozolimskich, który udając chrześcijanina podgryza zdrowy
                              korzeń Narodu. Gdyby chodziło o rzeczywistą, świadomie zachowywaną
                              obcość, nie trzebaby Żyda definiować wg pochodzenia dwa pokolenia
                              wstecz, nie trzebaby publikować broszurek "Poznaj Żyda", nie
                              krążyłyby listy "prawdziwych nazwisk".

                              > Rozumiem, że samo zadanie pytania kwalifikuje mnie na antysemitę
                              A chciałbyś?
                              • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:18
                                kohei napisał:

                                > lynx.rufus napisał:
                                >
                                > > A przypomnij, proszę. Zobaczymy, jak to pamiętasz.
                                > A tak, że skoro Żydzi stali za "bitwą o handel", to pan Jan ma prawo
                                > być zadowolonym z Holokaustu.

                                No, wiedziałem, że słusznie i po linii. A przypadkiem sam nie pochwaliłem
                                ostatecznego rozwiązania?

                                > > A ja myślę, że tak.
                                > Z całą pewnością masz prawo się mylić, szkoda tylko, że wbrew faktom.

                                Każdym wpisem tu dowodzisz, że jednak zgodnie z faktami.

                                > > Chodzi o stosunek do "obcego". Czy nie jest być może tak, że Żydzi
                                > > świadomie zachowywali swoją obcość, przez co byli jak obcy
                                > > traktowani?
                                > Och, zupełnie nie tak. Antysemityzm w swojej szczytowej formie, od
                                > gett ławkowych po ustawy norymberskie, nie był skierowany przeciw
                                > Żydowi "obcemu", Szmulowi Apelbojmowi, hadlarzowi szmelcem z
                                > Nalewek, tylko Żydowi "ukrytemu", Henrykowi Rogowskiemu, adwokatowi
                                > z Alej Jerozolimskich, który udając chrześcijanina podgryza zdrowy
                                > korzeń Narodu. Gdyby chodziło o rzeczywistą, świadomie zachowywaną
                                > obcość, nie trzebaby Żyda definiować wg pochodzenia dwa pokolenia
                                > wstecz, nie trzebaby publikować broszurek "Poznaj Żyda", nie
                                > krążyłyby listy "prawdziwych nazwisk".

                                Etam, tak to my się nigdy nie dogadamy. Ja piszę o pewnym napięciu, które
                                istniało w Polsce w okresie międzywojennym, a Ty walisz we mnie broszurkami i
                                ustawami norymberskimi. To zupełnie nie na temat, ale za to ładnie wygląda. I
                                tak samo ładnie porządkuje sobie świat, jak schematy "nasza ulica, Żydów
                                kamienica". Parę pojęć jak cepy, żadnej dystynkcji w rozumowaniu...

                                > > Rozumiem, że samo zadanie pytania kwalifikuje mnie na antysemitę
                                > A chciałbyś?

                                W Twoich oczach? Jest mi dokładnie wszystko jedno.

                                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:42
                                  lynx.rufus napisał:

                                  > No, wiedziałem, że słusznie i po linii. A przypadkiem sam nie
                                  > pochwaliłem ostatecznego rozwiązania?
                                  No, tak nieostrożny to nie jesteś.
                                  Ale - naprawdę bez złej woli pytam - jeśli to zupełnie nie tak, to
                                  po jaką cholerę wyciągasz jakiegoś Minca, gdy o Holokauście mowa?

                                  > Każdym wpisem tu dowodzisz, że jednak zgodnie z faktami.
                                  Jak to szło? "Cycaty poproszę"?

                                  > Ja piszę o pewnym napięciu, które istniało w Polsce w okresie
                                  > międzywojennym, a Ty walisz we mnie broszurkami i
                                  > ustawami norymberskimi.
                                  A ja walę, że głupoty wypisujesz, bo "pewne napięcie" w minimalnym
                                  stopniu dotyczyło tych "zachowujących obcość", bo ci żyli w swoim
                                  świecie, a właśnie tych, którzy byli zasymilowani tak bardzo, jak to
                                  możliwe.

                                  > > > że samo zadanie pytania kwalifikuje mnie na antysemitę
                                  > > A chciałbyś?
                                  > W Twoich oczach? Jest mi dokładnie wszystko jedno.
                                  A są takie, w których by nie było?
                                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:51
                                    kohei napisał:

                                    > lynx.rufus napisał:
                                    >
                                    > > No, wiedziałem, że słusznie i po linii. A przypadkiem sam nie
                                    > > pochwaliłem ostatecznego rozwiązania?
                                    > No, tak nieostrożny to nie jesteś.

                                    No, brawo, brawo. Ale że jak? Udając chrześcijanina podgryzam zdrowy
                                    korzeń Narodu (przez ten mój antysemityzm, czy nawet żydożerstwo)?

                                    > Ale - naprawdę bez złej woli pytam - jeśli to zupełnie nie tak, to
                                    > po jaką cholerę wyciągasz jakiegoś Minca, gdy o Holokauście mowa?

                                    Nie wiem, o czym mówisz. Przybliż, proszę.

                                    > > Każdym wpisem tu dowodzisz, że jednak zgodnie z faktami.
                                    > Jak to szło? "Cycaty poproszę"?

                                    No, tak to nie szło, ale doceniam frojdyzm.

                                    A mam rację, bo z uporem godnym lepszej sprawy wciskasz mi w brzuch
                                    antysemityzm, opierając się - i tu rzeczywiście tylko się domyślam - na różnych
                                    fobiach, przesądach i rojeniach.

                                    > > Ja piszę o pewnym napięciu, które istniało w Polsce w okresie
                                    > > międzywojennym, a Ty walisz we mnie broszurkami i
                                    > > ustawami norymberskimi.
                                    > A ja walę, że głupoty wypisujesz, bo "pewne napięcie" w minimalnym
                                    > stopniu dotyczyło tych "zachowujących obcość", bo ci żyli w swoim
                                    > świecie, a właśnie tych, którzy byli zasymilowani tak bardzo, jak to
                                    > możliwe.

                                    Ale to jak? Zgadzamy się, że Żydzi żyli w Polsce, ale jakby nie w Polsce, bo
                                    obok? I czy taka postawa może - bez narażania się na zarzut ludożerstwa - budzić
                                    postawę niechętną tej społeczności.

                                    > > > > że samo zadanie pytania kwalifikuje mnie na antysemitę
                                    > > > A chciałbyś?
                                    > > W Twoich oczach? Jest mi dokładnie wszystko jedno.
                                    > A są takie, w których by nie było?

                                    A cóż to Cię tak obchodzi? Interesuje Cię ich kolor?

                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                    • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 14:09
                                      lynx.rufus napisał:

                                      > > po jaką cholerę wyciągasz jakiegoś Minca, gdy o Holokauście mowa?
                                      > Nie wiem, o czym mówisz. Przybliż, proszę.
                                      O tamtą właśnie dyskusję. Przypominam, że zaczęło się od aforyzmu, w
                                      myśl którego największymi dobrodziejami dzisiejszej polski są Adolf
                                      H. i Józef Dż., bo wymordowali, odpowiednio, Żydów i szlachtę. Ty
                                      zaś kilka zdań potem sugerujesz, że cytujący go majster może się z
                                      tym zgadzać, bo Żyd Minc dopiekł mu podczas "bitwy".

                                      > A mam rację, bo z uporem godnym lepszej sprawy wciskasz mi w brzuch
                                      > antysemityzm, opierając się
                                      Toteż Ci tłumaczę, że opieram się tylko na tym, że zdajesz się
                                      sugerować, iż antysemityzm jest winą samych Żydów. I wskazuję, gdzie
                                      Cię tak odczytuję. Tylko tyle.
                                      A Żyda krytykuj sobie na zdrowie, np. ten z przytoczonego nagrania w
                                      pełni na to zasługuje.

                                      > Ale to jak? Zgadzamy się, że Żydzi żyli w Polsce, ale jakby
                                      > nie w Polsce, bo obok?
                                      W połowie (zaznaczyłem ją:). Np. ja żyję zupełnie obok
                                      stereotypowego mieszkańca ulicy Stalowej na Pradze Północ w
                                      Warszawie, choć słyszę przejeżdżające nią tramwaje. Mamy inny system
                                      wartości, inną kulturę, nieomal inny język. Nasze światy są zupełnie
                                      odrębne, ale jednak mieszkamy w tej samej Polsce.

                                      > I czy taka postawa może - bez narażania się na zarzut ludożerstwa -
                                      > budzić postawę niechętną tej społeczności.
                                      Budzić może i może, ale po pierwsze, nie powinna, a po drugie - nie
                                      to jest istotnym problemem w kontekście antysemityzmu.

                                      > A cóż to Cię tak obchodzi? Interesuje Cię ich kolor?
                                      Sam fakt, że są, trochę by mnie uspokoił:)
                                      • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 14:30
                                        kohei napisał:

                                        > lynx.rufus napisał:
                                        >
                                        > > > po jaką cholerę wyciągasz jakiegoś Minca, gdy o Holokauście mowa?
                                        > > Nie wiem, o czym mówisz. Przybliż, proszę.
                                        > O tamtą właśnie dyskusję. Przypominam, że zaczęło się od aforyzmu, w
                                        > myśl którego największymi dobrodziejami dzisiejszej polski są Adolf
                                        > H. i Józef Dż., bo wymordowali, odpowiednio, Żydów i szlachtę. Ty
                                        > zaś kilka zdań potem sugerujesz, że cytujący go majster może się z
                                        > tym zgadzać, bo Żyd Minc dopiekł mu podczas "bitwy".

                                        Cóż, nie pamiętam. Ale być może było nawet podobnie. I tu też mogę powiedzieć
                                        podobnie - nie jest to nic zaszczytnego, ale całkowicie zrozumiałe, gdyż ludzie
                                        tacy są. Polski antysemityzm tym się jednak charakteryzował, że Polacy całkiem
                                        ofiarnie Żydów przed Niemcami bronił. Tym większe może być potem rozżalenie z
                                        powodu niewdzięczności.

                                        > > A mam rację, bo z uporem godnym lepszej sprawy wciskasz mi w brzuch
                                        > > antysemityzm, opierając się
                                        > Toteż Ci tłumaczę, że opieram się tylko na tym, że zdajesz się
                                        > sugerować, iż antysemityzm jest winą samych Żydów. I wskazuję, gdzie
                                        > Cię tak odczytuję. Tylko tyle.

                                        No, a antysemici też sobie jakoś tam Żydów odczytywali i potem mówili im to.

                                        > A Żyda krytykuj sobie na zdrowie, np. ten z przytoczonego nagrania w
                                        > pełni na to zasługuje.

                                        Nie dam się wciągnąć w tę zasadzkę. Ja skrytykuję, a Ty zaraz mi wyjedziesz, że
                                        jestem obrzydliwy antysemita, bo krytykuję Żyda i jeszcze znajduję sobie
                                        usprawiedliwienie, przez co sugeruję, że to Żydzi są winni antysemityzmowi.

                                        > > Ale to jak? Zgadzamy się, że Żydzi żyli w Polsce, ale jakby
                                        > > nie w Polsce, bo obok?
                                        > W połowie (zaznaczyłem ją:). Np. ja żyję zupełnie obok
                                        > stereotypowego mieszkańca ulicy Stalowej na Pradze Północ w
                                        > Warszawie, choć słyszę przejeżdżające nią tramwaje. Mamy inny system
                                        > wartości, inną kulturę, nieomal inny język. Nasze światy są zupełnie
                                        > odrębne, ale jednak mieszkamy w tej samej Polsce.

                                        No, i stąd często krytyka pod adresem tej społeczności, wychodząca nb nie tylko
                                        z kręgów polskich, ale i zasymilowanych żydowskich. I porównywać ten
                                        antysemityzm z niemieckim jest moim zdaniem nieuczciwe.

                                        > > I czy taka postawa może - bez narażania się na zarzut ludożerstwa -
                                        > > budzić postawę niechętną tej społeczności.
                                        > Budzić może i może, ale po pierwsze, nie powinna, a po drugie - nie
                                        > to jest istotnym problemem w kontekście antysemityzmu.

                                        To zależy gdzie. Zdarza się antysemityzm narodowy, a zdarza - np. ekonomiczny.

                                        > > A cóż to Cię tak obchodzi? Interesuje Cię ich kolor?
                                        > Sam fakt, że są, trochę by mnie uspokoił:)

                                        Do tego wystarczy, byś przestał rozdawać innym laurki i świadectwa przyzwoitości.

                                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                        • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 15:36
                                          lynx.rufus napisał:
                                          > Cóż, nie pamiętam. Ale być może było nawet podobnie. I tu też mogę
                                          > powiedzieć podobnie - nie jest to nic zaszczytnego, ale całkowicie
                                          > zrozumiałe, gdyż ludzie tacy są.
                                          Tu się zgadzamy. Cały problem sprowadza się do tego, czy takie
                                          zjawisko, czy postawę, należy potępiać, pochwalać, czy uznać za
                                          obojętne.

                                          > Polski antysemityzm tym się jednak charakteryzował, że Polacy
                                          > całkiem ofiarnie Żydów przed Niemcami bronił. Tym większe może być
                                          > potem rozżalenie z powodu niewdzięczności.
                                          Dla mnie właśnie ten tok rozumowania jest największym problemem, bo
                                          sprowadza się do odpowiedzialności (ew. "odpowiedzialności")
                                          zbiorowej. Pewni Polacy ratowali pewnych Żydów, a potem pewni Żydzi
                                          prześladowali pewnych Polaków. Niepokoi mnie wyciąganie z tego
                                          jakichkolwiek uogólniających wniosków.
                                          To jest takie samo myślenie jak "Polacy są sobie winni, że dostają
                                          łomot w walijskich pubach, bo zabierają miejscowym pracę, kradną
                                          samochody i uporczywie mówią po polsku".
                                          Tak, to rozumowanie "naturalne", ale IMO szkodliwe i wysoce błędne.

                                          > No, a antysemici też sobie jakoś tam Żydów odczytywali i potem
                                          > mówili im to.
                                          Dlatego staram się tego błędu uniknąć i dojść co naprawdę
                                          masz na myśli.

                                          > Do tego wystarczy, byś przestał rozdawać innym laurki i świadectwa
                                          > przyzwoitości.
                                          Rany, naprawdę tak to brzmi? To kajam się i przepraszam, zupełnie
                                          nie o to mi chodzi. Usprawiedliwić mnie może tylko to, że naprawdę
                                          dobrze Ci życzę i naprawdę byłoby mi przykro, gdybyś wyznawał
                                          poglądy o które Cię podejrzewam.
                                          • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 15:51
                                            kohei napisał:

                                            > > Polski antysemityzm tym się jednak charakteryzował, że Polacy
                                            > > całkiem ofiarnie Żydów przed Niemcami bronił. Tym większe może być
                                            > > potem rozżalenie z powodu niewdzięczności.
                                            > Dla mnie właśnie ten tok rozumowania jest największym problemem, bo
                                            > sprowadza się do odpowiedzialności (ew. "odpowiedzialności")
                                            > zbiorowej. Pewni Polacy ratowali pewnych Żydów, a potem pewni Żydzi
                                            > prześladowali pewnych Polaków. Niepokoi mnie wyciąganie z tego
                                            > jakichkolwiek uogólniających wniosków.
                                            > To jest takie samo myślenie jak "Polacy są sobie winni, że dostają
                                            > łomot w walijskich pubach, bo zabierają miejscowym pracę, kradną
                                            > samochody i uporczywie mówią po polsku".
                                            > Tak, to rozumowanie "naturalne", ale IMO szkodliwe i wysoce błędne.

                                            Wybacz, ale to co piszesz jest skrajnie naiwne. Nie twierdzę, że po spojrzeniu
                                            na nos człowieka od razu wiadomo czy Żyd, a jak Żyd, to wiadomo czego się po nim
                                            spodziewać, ale popadanie w drugą skrajność jest równie nierozsądne. I to nie
                                            tylko dlatego, że bez żadnego uogólnienia nie da się przetworzyć żadnej
                                            informacji, ale także (przede wszystkim?) że często dają one użyteczną i
                                            prawdziwą wiedzę o świecie. Coś było takiego w kulturze polskiej, że mimo całego
                                            tego napięcia między Polakami a Żydami duża część tych pierwszych ryzykując
                                            życie własne i najbliższych ratowała tych drugich, a władze podziemne dokonywały
                                            egzekucji na szmalcownikach. A tymczasem na przykład francuskie koleje wystąpiły
                                            do Niemców o zwrot kosztów dowozu Żydów do obozów.

                                            Tu na marginesie uwaga, bo pewnie znowu mnie o coś posądzisz, uważam, że
                                            przynależność do narodu, który Żydów ratował, nie powinna prowadzić do
                                            nieuzasadnionego poczucia dumy, lecz stanowić o podwyższonych oczekiwaniach
                                            wobec samego siebie.

                                            > > No, a antysemici też sobie jakoś tam Żydów odczytywali i potem
                                            > > mówili im to.
                                            > Dlatego staram się tego błędu uniknąć i dojść co naprawdę
                                            > masz na myśli.

                                            Z deklaracji? "Nie rozmawiałem, a jeśli nawet rozmawiałem, to nie szkodziłem."

                                            To raz, a dwa - zarzuć ten protekcjonalny ton.

                                            > > Do tego wystarczy, byś przestał rozdawać innym laurki i świadectwa
                                            > > przyzwoitości.
                                            > Rany, naprawdę tak to brzmi? To kajam się i przepraszam, zupełnie
                                            > nie o to mi chodzi. Usprawiedliwić mnie może tylko to, że naprawdę
                                            > dobrze Ci życzę i naprawdę byłoby mi przykro, gdybyś wyznawał
                                            > poglądy o które Cię podejrzewam.

                                            Tak, dokładnie tak to wygląda.

                                            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                            • kohei Re: Żart czy nie? 21.12.09, 16:22
                                              > Coś było takiego w kulturze polskiej, że mimo całego
                                              > bez żadnego uogólnienia nie da się przetworzyć żadnej
                                              > informacji, ale także (przede wszystkim?) że często dają one
                                              > użyteczną i prawdziwą wiedzę o świecie.
                                              Pewnie, choć tę prawdziwą wiedzę o świecie wziąłbym w
                                              cudzysłów. Czasem jednak ten obraz zaciemnia i zniekształca.
                                              Rany, to co tu piszemy to to oczywistości. Ważne jest to, że moim
                                              zdaniem, w przypadku grup społecznych czy narodów takie uogólnienia
                                              i stereotypy maja tylko wartość anegdotyczną i nie powinny być
                                              podstawą ocen moralnych czy wytycznych postępowania.

                                              > tego napięcia między Polakami a Żydami duża część tych pierwszych
                                              > ryzykując życie własne i najbliższych ratowała tych drugich, a
                                              > władze podziemne dokonywały egzekucji na szmalcownikach.
                                              Nie, no pewnie, to było wspaniałe i zasługujące na najwyższy
                                              szacunek, ale to jednak wciąż nie "Polacy ratowali Żydów", bo to
                                              zdanie równie prawdziwe co "Polacy wydawali Żydów Niemcom", jak
                                              i "Polacy mieli Zagładę gdzieś". Mamy policzyć kategorie i porównać
                                              wielkości? W drugą stronę to samo, przecież to nie "Żydzi
                                              prześladowali Polaków".

                                              > A tymczasem na przykład francuskie koleje wystąpiły
                                              > do Niemców o zwrot kosztów dowozu Żydów do obozów.
                                              To akurat nienajszczęśliwsze porównanie, bo jednak nie było
                                              wtedy "kolei polskich". Bo już ocena granatowej policji nie jest
                                              jednoznaczna.

                                              > przynależność do narodu, który Żydów ratował, nie powinna
                                              > prowadzić do nieuzasadnionego poczucia dumy, lecz stanowić o
                                              > podwyższonych oczekiwaniach wobec samego siebie.
                                              A przynależność do narodu, który wydał Adama Małysza o czym powinna
                                              stanowić?
                                              To jest chyba ta nieprzekraczalna bariera między nami. Oczywiście
                                              wiem, że wpływu kultury (lokalnej, narodowej, cywilizacyjnej) na
                                              jednostkę nie sposób przecenić, jednak uważam, że ja odpowiadam za
                                              (jestem dumny, wstyd mi za) siebie, Zofia Kossak za siebie, i Adam
                                              Małysz też.

                                              > Z deklaracji?
                                              No, chyba dyskusja z grubsza na tym polega?

                                              > To raz, a dwa - zarzuć ten protekcjonalny ton.
                                              Teraz to już naprawdę nie wiem. Bardziej neutralnie składać literek
                                              już nie potrafię:/
                                              Może ktoś z zewnątrz rzucić okiem? Rzeczywiście piszę takim tonem?
                                              • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 16:59
                                                kohei napisał:

                                                > Ważne jest to, że moim
                                                > zdaniem, w przypadku grup społecznych czy narodów takie uogólnienia
                                                > i stereotypy maja tylko wartość anegdotyczną i nie powinny być
                                                > podstawą ocen moralnych czy wytycznych postępowania.

                                                Zupełnie? No, ja uważam, że informacje trzeba przetwarzać mądrze i nie robić tej
                                                samej roboty kilka razy.

                                                > Nie, no pewnie, to było wspaniałe i zasługujące na najwyższy
                                                > szacunek, ale to jednak wciąż nie "Polacy ratowali Żydów", bo to
                                                > zdanie równie prawdziwe co "Polacy wydawali Żydów Niemcom", jak
                                                > i "Polacy mieli Zagładę gdzieś". Mamy policzyć kategorie i porównać
                                                > wielkości? W drugą stronę to samo, przecież to nie "Żydzi
                                                > prześladowali Polaków".

                                                No właśnie było tak, że Polacy Żydów bardziej ratowali niż wydawali Niemcom.
                                                Bardziej znaczy tu nie tylko liczbowo, ale że taka postawa była pewnym wzorcem,
                                                a przeciwna - antywzorcem i spotykała się z potępieniem.

                                                > > A tymczasem na przykład francuskie koleje wystąpiły
                                                > > do Niemców o zwrot kosztów dowozu Żydów do obozów.
                                                > To akurat nienajszczęśliwsze porównanie, bo jednak nie było
                                                > wtedy "kolei polskich". Bo już ocena granatowej policji nie jest
                                                > jednoznaczna.

                                                A to był właśnie dobry przykład, tylko wykreśliłeś (?) fragment, gdzie pisałem o
                                                polskich władzach podziemia.

                                                > > przynależność do narodu, który Żydów ratował, nie powinna
                                                > > prowadzić do nieuzasadnionego poczucia dumy, lecz stanowić o
                                                > > podwyższonych oczekiwaniach wobec samego siebie.
                                                > A przynależność do narodu, który wydał Adama Małysza o czym powinna
                                                > stanowić?
                                                > To jest chyba ta nieprzekraczalna bariera między nami. Oczywiście
                                                > wiem, że wpływu kultury (lokalnej, narodowej, cywilizacyjnej) na
                                                > jednostkę nie sposób przecenić, jednak uważam, że ja odpowiadam za
                                                > (jestem dumny, wstyd mi za) siebie, Zofia Kossak za siebie, i Adam
                                                > Małysz też.

                                                Po pierwsze, pisałem o odpowiedzialności. Po drugie - tak, uważam, że
                                                przynależność do wspólnoty może i powinna mieć jakiś wpływ na jednostkę, inaczej
                                                cóż to za przynależność? Akurat Małysz mnie zupełnie nie interesuje (choć jeśli
                                                ciężko pracuje na sukces, to miło). A jeśli uważasz, że człowiek jest wyłącznie
                                                jednostką, także pod względem teologicznym, to się nie zgadzam. Bo choćby
                                                zbawienie innych powinno nam na sercu leżeć tak samo ciężko, jak nasze własne.

                                                > > Z deklaracji?
                                                > No, chyba dyskusja z grubsza na tym polega?
                                                >
                                                > > To raz, a dwa - zarzuć ten protekcjonalny ton.
                                                > Teraz to już naprawdę nie wiem. Bardziej neutralnie składać literek
                                                > już nie potrafię:/
                                                > Może ktoś z zewnątrz rzucić okiem? Rzeczywiście piszę takim tonem?

                                                A jak inaczej ocenisz żądania wytłumaczenia się z własnych poglądów?

                                                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                                • kohei Re: Żart czy nie? 22.12.09, 09:53
                                                  lynx.rufus napisał:
                                                  > Zupełnie?
                                                  IMO zupełnie. To jest "wiedza" z tej samej półki jak ta, że Szkoci
                                                  są skąpi, Żydzi przebiegli, a Polacy złodzieje.

                                                  > No właśnie było tak, że Polacy Żydów bardziej ratowali niż
                                                  > wydawali Niemcom. Bardziej znaczy tu nie tylko liczbowo, ale że
                                                  > taka postawa była pewnym wzorcem, a przeciwna - antywzorcem i
                                                  > spotykała się z potępieniem.
                                                  Z tym się generalnie zgadzam, ale utrzymuję - to nie jest podstawa,
                                                  by wydawać sądy o Polakach Jako Takich.

                                                  > A to był właśnie dobry przykład, tylko wykreśliłeś (?) fragment,
                                                  > gdzie pisałem o polskich władzach podziemia.
                                                  Wyciąłem, bo co do faktów się zgadzam. A tu zaprotestowałem, bo żeby
                                                  takie porównanie było uczciwe, musisz porównać polskie podziemie z
                                                  francuskim podziemiem, a francuskie instytucje "oficjalne"
                                                  z "oficjalnymi" polskimi. Przy czym asymetria położenia Polski i
                                                  Francji pod okupacją mocno je utrudnia; ci drudzy mieli jednak
                                                  więcej do stracenia.

                                                  > Po pierwsze, pisałem o odpowiedzialności.
                                                  Więc nie rozumiem. Jeśli przynależność do Dzielnego Narodu Polskiego
                                                  stawia wyższe wymagania, to przynależność do Złowrogiego Narodu
                                                  Niemieckiego powinna stawiać niższe?

                                                  > A jeśli uważasz, że człowiek jest wyłącznie
                                                  > jednostką, także pod względem teologicznym, to się nie zgadzam. Bo
                                                  > choćby zbawienie innych powinno nam na sercu leżeć tak samo
                                                  > ciężko, jak nasze własne.
                                                  Wciąż jednak obciążają go tylko jego własne grzechy, choćby to były
                                                  grzechy zaniechania czy obojętności.

                                                  > A jak inaczej ocenisz żądania wytłumaczenia się z własnych
                                                  > poglądów?
                                                  Cóż, jeśli tak to brzmiało, to niezgodnie z intencjami. Przykro mi.
                                                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 22.12.09, 10:07
                                                    kohei napisał:

                                                    > lynx.rufus napisał:
                                                    > > Zupełnie?
                                                    > IMO zupełnie. To jest "wiedza" z tej samej półki jak ta, że Szkoci
                                                    > są skąpi, Żydzi przebiegli, a Polacy złodzieje.

                                                    Akurat Polacy na Zachodzie w dużej części tymi złodziejami byli. Na miejscu
                                                    jakiegoś Niemca czy Francuza dowiedziawszy się, że przyjeżdżają Polacy na roboty
                                                    letnie, chowałbym rower na noc. Ba, na swoim miejscu robiłbym to samo.

                                                    > Wyciąłem, bo co do faktów się zgadzam. A tu zaprotestowałem, bo żeby
                                                    > takie porównanie było uczciwe, musisz porównać polskie podziemie z
                                                    > francuskim podziemiem, a francuskie instytucje "oficjalne"
                                                    > z "oficjalnymi" polskimi. Przy czym asymetria położenia Polski i
                                                    > Francji pod okupacją mocno je utrudnia; ci drudzy mieli jednak
                                                    > więcej do stracenia.

                                                    Wydaje się, że więcej do stracenia mieli jednak Ci, którzy ryzykowali życiem
                                                    własnym i najbliższych.

                                                    > > Po pierwsze, pisałem o odpowiedzialności.
                                                    > Więc nie rozumiem. Jeśli przynależność do Dzielnego Narodu Polskiego
                                                    > stawia wyższe wymagania, to przynależność do Złowrogiego Narodu
                                                    > Niemieckiego powinna stawiać niższe?

                                                    No dobrze, to w takim razie przynależność do wspólnoty nie ma znaczenia? Czy
                                                    może naród nie jest żadną wspólnotą?

                                                    > > A jeśli uważasz, że człowiek jest wyłącznie
                                                    > > jednostką, także pod względem teologicznym, to się nie zgadzam. Bo
                                                    > > choćby zbawienie innych powinno nam na sercu leżeć tak samo
                                                    > > ciężko, jak nasze własne.
                                                    > Wciąż jednak obciążają go tylko jego własne grzechy, choćby to były
                                                    > grzechy zaniechania czy obojętności.

                                                    Ale dopiero na Sądzie. Tu trzeba się tym przejmować jak winami własnymi, nie?

                                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                                  • kohei Re: Żart czy nie? 24.12.09, 09:28
                                                    > Akurat Polacy na Zachodzie w dużej części tymi złodziejami byli.
                                                    > Na miejscu jakiegoś Niemca czy Francuza dowiedziawszy się, że
                                                    > przyjeżdżają Polacy na roboty letnie, chowałbym rower na noc. Ba,
                                                    > na swoim miejscu robiłbym to samo.
                                                    Ba, sam bym chował rower, jakbym go miał:)
                                                    Problem z tym, co potem. Podejście, które przedstawiasz, każe
                                                    krzyknąć "pozamykać Polaków!". Moim zdaniem i rozsądniej, i
                                                    uczciwiej jest zawołać "pozamykać złodziei rowerów!".
                                                    > Wydaje się, że więcej do stracenia mieli jednak Ci, którzy
                                                    > ryzykowali życiem własnym i najbliższych.
                                                    Miałem na myśli instytucje oficjalne i pozory niezależności. Ale
                                                    oczywiście, pod względem skali represji sytuacja jest
                                                    nieporównywalna. Skądinąd jednak wydaje mi się, że gdy do stracenia
                                                    masz już tylko życie, możesz zdobyć się na dużo więcej (patrz
                                                    powstanie w Getcie).

                                                    > No dobrze, to w takim razie przynależność do wspólnoty nie ma
                                                    > znaczenia? Czy może naród nie jest żadną wspólnotą?
                                                    Znaczenie? Niewątpliwie ma. Wspólnotą? Tak, choć dość podejrzaną.
                                                    Ba, zgadzam się nawet, że przynależność doń jednostkę kształtuje
                                                    (choć metodami równie sztucznymi, jak sztucznymi tworami są same
                                                    narody). Spieramy się jednak o to, czy i jak przynależność do narodu
                                                    przekłada się na odpowiedzialność i powinności jednostki.

                                                    > > Wciąż jednak obciążają go tylko jego własne grzechy, choćby to
                                                    > były grzechy zaniechania czy obojętności.
                                                    > Ale dopiero na Sądzie. Tu trzeba się tym przejmować jak winami
                                                    > własnymi, nie?
                                                    Wciąż nie rozumiem. Dlaczego? I 'przejmować' w jakim sensie? Chodzi
                                                    o empatię, współodpowiedzialność?
                                                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 24.12.09, 12:09
                                                    kohei napisał:

                                                    > > Akurat Polacy na Zachodzie w dużej części tymi złodziejami byli.
                                                    > > Na miejscu jakiegoś Niemca czy Francuza dowiedziawszy się, że
                                                    > > przyjeżdżają Polacy na roboty letnie, chowałbym rower na noc. Ba,
                                                    > > na swoim miejscu robiłbym to samo.
                                                    > Ba, sam bym chował rower, jakbym go miał:)

                                                    Czyli jednak kierowałbyś się stereotypem?

                                                    > Problem z tym, co potem. Podejście, które przedstawiasz, każe
                                                    > krzyknąć "pozamykać Polaków!". Moim zdaniem i rozsądniej, i
                                                    > uczciwiej jest zawołać "pozamykać złodziei rowerów!".

                                                    Rozmawiałem z podejściem i stanowczo zaprzecza, że komuś coś każe. Twierdzi, że
                                                    to pomówienia i plotki wiadomych kół.

                                                    > > No dobrze, to w takim razie przynależność do wspólnoty nie ma
                                                    > > znaczenia? Czy może naród nie jest żadną wspólnotą?
                                                    > Znaczenie? Niewątpliwie ma. Wspólnotą? Tak, choć dość podejrzaną.
                                                    > Ba, zgadzam się nawet, że przynależność doń jednostkę kształtuje
                                                    > (choć metodami równie sztucznymi, jak sztucznymi tworami są same
                                                    > narody). Spieramy się jednak o to, czy i jak przynależność do narodu
                                                    > przekłada się na odpowiedzialność i powinności jednostki.

                                                    Na co się przekłada? Czy z przynależności do narodu (który jest moim zdaniem tak
                                                    samo sztuczny, jak wszystko co tworzy człowiek, który z natury tworzy kulturę)
                                                    wynikają dla jednostki jakieś obowiązki, czy tylko prawa, ewentualnie czy
                                                    jednostka coś daje czy tylko bierze? Na czym wg Ciebie polega więź jednostki ze
                                                    wspólnotą?

                                                    > > > Wciąż jednak obciążają go tylko jego własne grzechy, choćby to
                                                    > > były grzechy zaniechania czy obojętności.
                                                    > > Ale dopiero na Sądzie. Tu trzeba się tym przejmować jak winami
                                                    > > własnymi, nie?
                                                    > Wciąż nie rozumiem. Dlaczego? I 'przejmować' w jakim sensie? Chodzi
                                                    > o empatię, współodpowiedzialność?

                                                    Dlatego że podobało się jednak Bogu uświęcić i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z
                                                    wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud,
                                                    który by Go poznawał w prawdzie i zbożnie Mu służył, jak nauczają Ojcowie
                                                    Soborowi w Konstytucji Dogmatycznej o Kościele (11).

                                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                              • diabollo Re: Żart czy nie? 21.12.09, 17:46
                                                kohei napisał:

                                                > Pewnie, choć tę prawdziwą wiedzę o świecie wziąłbym w
                                                > cudzysłów. Czasem jednak ten obraz zaciemnia i zniekształca.
                                                > Rany, to co tu piszemy to to oczywistości. Ważne jest to, że moim
                                                > zdaniem, w przypadku grup społecznych czy narodów takie uogólnienia
                                                > i stereotypy maja tylko wartość anegdotyczną i nie powinny być
                                                > podstawą ocen moralnych czy wytycznych postępowania.
                                                >
                                                > > tego napięcia między Polakami a Żydami duża część tych pierwszych
                                                > > ryzykując życie własne i najbliższych ratowała tych drugich, a
                                                > > władze podziemne dokonywały egzekucji na szmalcownikach.
                                                > Nie, no pewnie, to było wspaniałe i zasługujące na najwyższy
                                                > szacunek, ale to jednak wciąż nie "Polacy ratowali Żydów", bo to
                                                > zdanie równie prawdziwe co "Polacy wydawali Żydów Niemcom", jak
                                                > i "Polacy mieli Zagładę gdzieś". Mamy policzyć kategorie i porównać
                                                > wielkości? W drugą stronę to samo, przecież to nie "Żydzi
                                                > prześladowali Polaków".

                                                W przyjętej przez wielebnego Ryśka konwencji, należałoby jeszcze dorzucić jedno,
                                                prawdziwe zdanie: "Polacy mordowali Żydów".

                                                Kłaniam się nisko.
                                                • a000000 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 20:32
                                                  diabollo napisał:

                                                  >Polacy mordowali Żydów

                                                  zapomniałeś dodać: w Auschwitz, Diabolciu... i dlatego jest to polski obóz
                                                  zagłady...

                                                  w tym momencie mój ślubny by się zapytał: Diabolciu, kto Cię uczył historii???


                                                  A tak między nami - zawsze jest jakaś granica, przekroczenie której powoduje iż
                                                  wypowiadający traci zdolność dawania satysfakcji, jeśli rozumiesz co mam na
                                                  myśli... jeśli nie rozumiesz to powiem tekstem otwartym : staje się godnym
                                                  pogardy indywiduum...

                                                  Uważaj Diabolinku, bo niebezpiecznie się do tej granicy zbliżasz....
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 21.12.09, 21:31
                                                    a000000 napisała:

                                                    > diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > >Polacy mordowali Żydów
                                                    >
                                                    > zapomniałeś dodać: w Auschwitz, Diabolciu... i dlatego jest to polski obóz
                                                    > zagłady...
                                                    >
                                                    > w tym momencie mój ślubny by się zapytał: Diabolciu, kto Cię uczył historii???

                                                    Nie odwracaj kota ogonem z tym Auschwitz, czcigodna A000000.

                                                    A w tym momencie odpowiedziałbym Twojemu ślubnemu, że nie wierzę, iż nie wie o
                                                    miejscach takich jak Jedwabne czy Radziwiłłowo w czasie okupacji, o wyłapywaniu
                                                    i mordowaniu Żydów przez różne polskie oddziały partyznackie, no i po
                                                    niemieckiej okupacji o polskich mordach na Żydach od pogromu kieleckiego przez
                                                    banalne mordowanie pojedyńczych Żydów w pociągach, dworcach, czy Żydów
                                                    powracających do domów - szczegóły świetnie udokumentowane przez pana T. Grossa
                                                    w jego książce pt. "Strach".

                                                    A jeżeli Twój ślubny wie, a udaje że nie wie - albo jeszcze lepiej - wie i
                                                    zaprzecza faktom historycznym, to niech o nauce historii lepiej się nie wypowiada.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • a000000 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 21:37
                                                    diabollo napisał:

                                                    > A jeżeli Twój ślubny wie, a udaje że nie wie - albo jeszcze lepiej - wie i
                                                    > zaprzecza faktom historycznym, to niech o nauce historii lepiej się nie
                                                    wypowiada.

                                                    masz rację, Diabolciu.. syn POLAKA który z narażeniem życia własnego brał udział
                                                    w ratowaniu Żydów - nie powinien się wypowiadać.... masz rację... WSZYSCY Polacy
                                                    mordowali Żydów!!! Ilu na sumieniu ma Twój ojciec??? Dziadek? Wuj?

                                                    Diabolciu, granica tuż tuż....
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 21.12.09, 22:00
                                                    a000000 napisała:

                                                    > diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > > A jeżeli Twój ślubny wie, a udaje że nie wie - albo jeszcze lepiej - wie
                                                    > i
                                                    > > zaprzecza faktom historycznym, to niech o nauce historii lepiej się nie
                                                    > wypowiada.
                                                    >
                                                    > masz rację, Diabolciu.. syn POLAKA który z narażeniem życia własnego brał udzia
                                                    > ł
                                                    > w ratowaniu Żydów - nie powinien się wypowiadać.... masz rację... WSZYSCY Polacy

                                                    Nie rozumiesz czcigodna A000000, w ogóle o co chodzi, nie zrozumiałaś wypowiedzi
                                                    czcigodnego Kohei.

                                                    Nikt nie mówi, że WSZYSCY Polacy cokolwiek wspólnego robili.
                                                    Bo chyba Ty tak nie twierdzisz?

                                                    Jedni ratowali, inni ratowali dla pieniędzy, jeszcze inni trudnili się
                                                    szantażem, oczywiście też dla pieniędzy; i jeszcze inni wydawali, inni (czasem
                                                    ci sami) mordowali, a jeszcze inni - tych była zdecydowana większość, miała to
                                                    gdzieś i zajmowała się swoimi sprawami.

                                                    >>Diabolciu, granica tuż tuż....

                                                    "Nie strasz, nie strasz"

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 21.12.09, 22:15
                                                    a000000 napisała:

                                                    > diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > > A jeżeli Twój ślubny wie, a udaje że nie wie - albo jeszcze lepiej - wie
                                                    > i
                                                    > > zaprzecza faktom historycznym, to niech o nauce historii lepiej się nie
                                                    > wypowiada.
                                                    >
                                                    > masz rację, Diabolciu.. syn POLAKA który z narażeniem życia własnego brał udzia
                                                    > ł
                                                    > w ratowaniu Żydów - nie powinien się wypowiadać.... masz rację... WSZYSCY Polac
                                                    > y
                                                    > mordowali Żydów!!!

                                                    Powtórzę pytanie: czy Twój ślubny zaprzecza faktom polskich mordów na Żydach?

                                                    A jeżeli to prawda, że ojciec Twojego Ślubnego "brał udział w ratowaniu Żydów"
                                                    to rozumiem, że chodziło o ukrywanie?
                                                    M
                                                    ożesz się zapytać Twojego Ślubnego przed kim jego ojciec tych Żydów ukrywał?

                                                    Kłaniam się nisko
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 22:22
                                                    diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > Powtórzę pytanie: czy Twój ślubny zaprzecza faktom polskich mordów na Żydach?
                                                    >
                                                    > A jeżeli to prawda, że ojciec Twojego Ślubnego "brał udział w ratowaniu Żydów"
                                                    > to rozumiem, że chodziło o ukrywanie?
                                                    > M
                                                    > ożesz się zapytać Twojego Ślubnego przed kim jego ojciec tych Żydów ukrywał?

                                                    Moze przed Twoim dziadkiem? Statystycznie jest to przeciez mozliwe.

                                                  • a000000 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 22:40
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Moze przed Twoim dziadkiem? Statystycznie jest to przeciez mozliwe.

                                                    dokładnie. I co Ty na to, Diabollo?
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 22.12.09, 08:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    > diabollo napisał:
                                                    > >
                                                    > > Powtórzę pytanie: czy Twój ślubny zaprzecza faktom polskich mordów na Żyd
                                                    > ach?
                                                    > >
                                                    > > A jeżeli to prawda, że ojciec Twojego Ślubnego "brał udział w ratowaniu Ż
                                                    > ydów"
                                                    > > to rozumiem, że chodziło o ukrywanie?
                                                    > > M
                                                    > > ożesz się zapytać Twojego Ślubnego przed kim jego ojciec tych Żydów ukryw
                                                    > ał?
                                                    >
                                                    > Moze przed Twoim dziadkiem? Statystycznie jest to przeciez mozliwe.
                                                    >

                                                    Statystycznie ani fizycznie niemożliwe. Albowiem jeden z moich dziadków zmarł
                                                    kilka lat przed wojną, drugi na samym początku wojny.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 22.12.09, 08:14
                                                    diabollo napisał:

                                                    > Statystycznie ani fizycznie niemożliwe. Albowiem jeden z moich dziadków zmarł
                                                    > kilka lat przed wojną, drugi na samym początku wojny.

                                                    Na tyfus.

                                                    > Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 22.12.09, 10:23
                                                    diabollo napisał:

                                                    > Statystycznie ani fizycznie niemożliwe. Albowiem jeden z moich dziadków zmarł
                                                    > kilka lat przed wojną, drugi na samym początku wojny.

                                                    Nie wywijajcie sie, Diabollo. Jak nie dziadek to babcia byla. Statystycznie .
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 22.12.09, 21:22
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Nie wywijajcie sie, Diabollo. Jak nie dziadek to babcia byla. Statystycznie .


                                                    Czcigodna Mario,

                                                    Spodziewałe się przeprosin za wysunięcie hipotezy o tym, że mój dziadek parał
                                                    się szmalcownictwem.
                                                    Na tej samej zasadzie, dla której ja przepraszałem Cię z pięć razy za wysunięcie
                                                    prawdopodobnej hipotezy, że Twoja Mama przerwała ciążę.

                                                    Eh, żartuję oczywiście. Od Ciebie przeprosin przecież nie można się spodziewać.

                                                    A wracając do tematu, to cieszy mnie to, że tak do siebie i do swoich rodzin
                                                    bierzecie te straszne czasy.
                                                    No, bo skoro bierzecie do siebie ratowanie Żydów, należy też brać do siebie i
                                                    mordowanie Żydów.

                                                    Jeżeli chodzi o moje babcie, to jedna - ta od zmarłego przed wojną dziadka -
                                                    raczej nigdy by się nie wychyliła, bo sama miała za dużo za uszami.

                                                    Druga babcia - możliwe, choć jak już mamy rozliczać rodziny, to bardziej
                                                    prawdopodobnym mordercą był jej syn, a mój wujek. Przez całą okupację był
                                                    członkiem leśnej bandy AK. Właściwie to i długo po okupacji (dzisiaj nazywamy to
                                                    "zbrojnym podziemiem antykomunistycznym), bo ujawnili się z odziałem dopiero po
                                                    słynnej amnestii w 47 roku, kiedy to owy wujek trafił na ubeckie tortury.
                                                    Później trafił więzienia na dłużej za pobicie w knajpie ubeka, który go torturował.

                                                    Cóż, ten oddział to nie byli romantyczni chłopcy z "Kamieni na szaniec".
                                                    Strzelali do Niemców i do wszystkich, którzy im podskoczyli, wykonywali tzw.
                                                    "wyroki", modowali.
                                                    Kto ich tam wie czy, a jeżeli tak, to ilu Żydów dopadli i zatłukli.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 22.12.09, 22:38
                                                    Diabollo, nie porownuj tych sytuacji. To TY pisales o powszechnej aborcji wsrod
                                                    kobiet w PRL , nie ja, i to Ty piszesz o powszechnym antysemityzmie Polakow ,
                                                    nie ja.
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 22.12.09, 22:50
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Diabollo, nie porownuj tych sytuacji. To TY pisales o powszechnej aborcji wsrod
                                                    > kobiet w PRL , nie ja, i to Ty piszesz o powszechnym antysemityzmie Polakow ,
                                                    > nie ja.

                                                    Nie tłumacz się, czcigodna Mario, naprawdę przeprosin się nie spodziewałem.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 22.12.09, 23:01
                                                    diabollo napisał:

                                                    > Nie tłumacz się, czcigodna Mario, naprawdę przeprosin się nie spodziewałem.
                                                    >
                                                    Sam wpadles we wlasna pulapke.
                                                    Jakos nie bylo Ci glupio sugerowac ze ze statystyki aborcji wynika ze "nasze
                                                    mamy" (Twoja i moja) mialy skrobanki , to dlaczego oburzasz sie jezeli z Twojej
                                                    sugestii o powszechnym antysemityzmie Polakow wyciagam wniosek ze statystycznie
                                                    w Twojej rodzinie tez jakis antysemita musial byc?
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 23.12.09, 00:16
                                                    maria421 napisała:

                                                    > diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie tłumacz się, czcigodna Mario, naprawdę przeprosin się nie spodziewałe
                                                    > m.
                                                    > >
                                                    > Sam wpadles we wlasna pulapke.
                                                    > Jakos nie bylo Ci glupio sugerowac ze ze statystyki aborcji wynika ze "nasze
                                                    > mamy" (Twoja i moja) mialy skrobanki , to dlaczego oburzasz sie jezeli z Twojej
                                                    > sugestii o powszechnym antysemityzmie Polakow wyciagam wniosek ze statystycznie
                                                    > w Twojej rodzinie tez jakis antysemita musial byc?

                                                    Nie oburzam się, czcigodna Mario, wiem, że nie potrafisz przepraszać.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 23.12.09, 09:17
                                                    Diabollo, przeciez ja wcale nie twierdzilam ze Twoi dziadkowie byli
                                                    antysemitami, napisalam ze "moze". I ze jest to statystycznie mozliwe.
                                                    Dostosowalam sie do TWOJEJ logiki.
                                                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 23.12.09, 09:42
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Diabollo, przeciez ja wcale nie twierdzilam ze Twoi dziadkowie byli
                                                    > antysemitami, napisalam ze "moze". I ze jest to statystycznie mozliwe.
                                                    > Dostosowalam sie do TWOJEJ logiki.

                                                    Ha ha, czyżby debil bił pokłony przed bożkiem anty-antysemityzmu? Też ma swoje świętości? I pewnie jeszcze lubi zwierzęta? Ha ha, to się uśmiałem z rana.

                                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 23.12.09, 15:25
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Diabollo, przeciez ja wcale nie twierdzilam ze Twoi dziadkowie byli
                                                    > antysemitami, napisalam ze "moze". I ze jest to statystycznie mozliwe.
                                                    > Dostosowalam sie do TWOJEJ logiki.


                                                    Czcigodna Mario,

                                                    Rozumiem, że zapominasz o tym jak Mamusia Ci mówiła, że nie wolno kłamać. Ale
                                                    naprawdę nie możemy zapominać o tym, co wyjaśniał nam Tata, że jak już
                                                    kałamiemy, to to kłamstwo musi mieć jakiś sens, jakieś ręce i nogi.

                                                    Nie sugerowałaś w cale, że mój dziadek był antysemitą, po co tak głupio kłamać?
                                                    Sugerowałaś coś innego, mianowicie, że mój dziadek mógł być szmalcownikiem.

                                                    A kiedy udowodniłem Ci, że to ani statystycznie, ani fizycznie w ogóle
                                                    niemożliwe - bo obaj moi dziadkowie w czasie Holokaustu już od pewnego czasu nie
                                                    żyli - nie potrafiłaś się z tego wycofać i przeprosić.

                                                    Ale naprawdę nie mam do Ciebie pretensji.
                                                    Wszak znam Cię już trochę i wiem, że Twoje tyle EGO uniemożliwia Ci odszczekanie
                                                    czegokolwiek.
                                                    Podejmując z Tobą polemikę - przecież w celach rozrywkowych - doskonale zdaję
                                                    sobie sprawę z Twoich ograniczeń.

                                                    Jakżesz mógłbym zatem mieć do Ciebie pretensje?

                                                    Zażartowałem sobie z tymi Twoimi przeprosinami dla zwykłej draki tylko, a Ty tak
                                                    ciężko znosisz ten żart.
                                                    Naprawdę mi przykro.

                                                    Nie musisz się z niczego tłumaczyć.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 23.12.09, 16:10
                                                    Diabollo, naprawde nie wiem o co tak sie rzucasz. Ty sam piszesz o polskim z
                                                    mlekiem matki wyssanym antysemityzmie. Polskim to znaczy naszym wspolnym, Twoim
                                                    i Twoich przodkow tez. Chyba nie uwazasz sie za jakiwgos wyjatkowego Polaka
                                                    wolnego od rej naszej narodowej przypadlosci?
                                                  • isma Re: Żart czy nie? 23.12.09, 17:25
                                                    Musze rzec, ze nie sposob odmowic szczegolnego wdzieku scenie, gdy Diabollo
                                                    skonfrontowany ze "statystyka" drzewo genealogiczne w panice sprawozdaje ;-)))
                                                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 23.12.09, 22:13
                                                    isma napisała:

                                                    > Musze rzec, ze nie sposob odmowic szczegolnego wdzieku scenie, gdy Diabollo
                                                    > skonfrontowany ze "statystyka" drzewo genealogiczne w panice sprawozdaje ;-)))

                                                    Komedia rzeczywiście niezła, szczególnie że dlaczego niby mamy mu wierzyć? Że on
                                                    nam to mówi? A on to co? Widział, że dziadek Żydów nie wydawał? Statystyka jest
                                                    nieubłagana, mamy na forum negacjonistę i to genetycznego!

                                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                                  • diabollo Re: Żart czy nie? 24.12.09, 11:20
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Diabollo, naprawde nie wiem o co tak sie rzucasz. Ty sam piszesz o polskim z
                                                    > mlekiem matki wyssanym antysemityzmie.


                                                    Czcigodna Mario, widzę, że kłamanie weszło Ci po prostu w krew.

                                                    Otóż z tym "polskim antysemityzmem wyssanym z mlekiem matki" spotykamy się tylko
                                                    w dyskursie prawackim bądź prawacko-katolickim, bo prawactwo już tak ma, że lubi
                                                    z siebie robić męczennika.
                                                    (Sam pierwszy raz usłyszałem o tym "wyssaniu" od księdza w kościele z ambony,
                                                    podczas mojego jakiegoś okazjonalnego udziału w uroczystości kościelnej).

                                                    Jest to czarna legenda powtarzana przez prawactwo na tej samej zasadzie, na
                                                    której kiedyś została zbudowana czarna legenda rzekomo żydowskiego hasła "wasze
                                                    ulice, nasze kamienice".
                                                    Oczywiście nikt nigdy nie widział Żyda, który by takie hasła wznosił, ale każdy
                                                    zna jakiegoś prawaka, który to hasło powtarza i przypisuje Żydom.

                                                    Z tym "polskim antysemityzmem wyssanym z mlekiem matki" jest jednak lepiej - bo
                                                    można "namierzyć" Żyda, który to naprawdę powiedział.
                                                    Otóż zrobił to rzekomo w rozmowie "off the record" z dziennikarzem niejaki pan
                                                    Icchak Szamir, polityk izraelski.

                                                    Niektórzy tłumaczyli tę emocjonalną wypowiedź pana Szamira faktem, że doskonale
                                                    znał II RP, urodził sie w Polsce, rozpoczął nawet studia na UW, ale w 1935 roku
                                                    wyjechał do Palestyny, co więcej jego ojca, który przetrwał Holokaust, już po
                                                    wojnie w Polsce zamordowali nie Niemcy, ale właście jacyś Polacy.
                                                    Sam pan Szamir tłumaczył, że jego wypowiedź została źle zrozumiana, wyrwana z
                                                    kontekstu i zupełnie niesłusznie zinterpretowana. Przeprosił też za te słowa i
                                                    nieporozumienie, odwołał tę wypowiedź.

                                                    Jestem przekonany, że sprawa nie zniknie i "polski antysemityzm wyssany z
                                                    mlekiem matki" będzie jeszcze długo żył pielęgnowany i powtarzany przez
                                                    prawactwo jako "dowód" żydowskiego "antypolonizmu".

                                                    Niemniej nigdy za mało prostowania prawackich kłamstw.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Żart czy nie? 24.12.09, 12:44
                                                    Nie wykrecaj sie, Diabollo. Niestety nie moge siegnac pod dowody ze starego KiR,
                                                    ale doskonale pamietam - i inni forumowicze z pewnoscia to potwierdza- ze wiele
                                                    razy pisales o powszechnym antysemityzmie Polakow.
                                                  • diabollo Wywiad z panem Markiem Edelmanem... 02.01.10, 13:11
                                                    www.faktyimity.pl/Portals/1/Files/Media/audio/Edelman_wywiad.mp3
                • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:50
                  lynx.rufus napisał:

                  I może tac
                  > y
                  > Żydzi żyli na przykład, pomyślmy..., przed wojną w Polsce, przez co naturalne
                  > było, że traktowani byli jak obcokrajowcy czy intruzi?

                  Zastanawianie sie nad tym jacy byli przedwojenni Zydzi do niczego nie prowadzi.
                  • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:06
                    maria421 napisała:

                    > lynx.rufus napisał:
                    >
                    > I może tac
                    > > y
                    > > Żydzi żyli na przykład, pomyślmy..., przed wojną w Polsce, przez co natur
                    > alne
                    > > było, że traktowani byli jak obcokrajowcy czy intruzi?
                    >
                    > Zastanawianie sie nad tym jacy byli przedwojenni Zydzi do niczego nie prowadzi.

                    Jak to nie prowadzi? Prowadzi do zrozumienia przeszłości. A rozumienie
                    przeszłości pomaga unikać błędów w przyszłości. Same korzyści, jak widać.

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:13
                      lynx.rufus napisał:
                      > Jak to nie prowadzi? Prowadzi do zrozumienia przeszłości. A rozumienie
                      > przeszłości pomaga unikać błędów w przyszłości. Same korzyści, jak widać.

                      Hm... gdybym nie czytał innych twoich wypowiedzi na tym forum, to pomyślałbym, że jest jeszcze dla ciebie szansa.
                      • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:22
                        feel_good_inc napisał:


                        > Hm... gdybym nie czytał innych twoich wypowiedzi na tym forum, to pomyślałbym,
                        > że jest jeszcze dla ciebie szansa.

                        Lekcje z historii odrobiles? ;)
                        • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:50
                          maria421 napisała:
                          > Lekcje z historii odrobiles? ;)

                          Nie słyszałaś o akcji polskiego radia, żeby nie zdawać dzieciom nic na święta?
                    • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:13
                      lynx.rufus napisał:

                      > Jak to nie prowadzi? Prowadzi do zrozumienia przeszłości. A rozumienie
                      > przeszłości pomaga unikać błędów w przyszłości. Same korzyści, jak widać.

                      Do zrozumienia przeszlosci potrzebne sa konkretne materialy dowodowe, ustalenie
                      skali zasiegu pewnych zachowan itp. Moim zdaniem jest to dzis niewykonalne.

                      Oczywiscie ze mozna Twoje pytanie zaadoptowac do wspolczesnosci i zapytac czy
                      wrogie zachowanie mniejszosci wobec innych nie prowadzi do antypatii wiekszosci
                      wobec mniejszosci.
                      Moim zdaniem tak.
              • maitresse.d.un.francais Kohei, czy mogę 23.12.09, 19:14
                zaadaptować na co dzień pointę twojego posta?

                "Jak by tego nie dekonstruować, dupa wciąż z tyłu."

                Uwielbiam zestawianie różnych stylów/dyskursów.
                • kohei Re: Kohei, czy mogę 24.12.09, 09:12
                  No nie było to szczególnie błyskotliwe, ale proszę bardzo:)
    • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:33
      lynx.rufus napisał:
      > Wbrew "posłaniu tolerancji", jakie umieszczono na końcu tego nagrania, nie wydaj
      > e mi się, by sprawa była tak samo zabawna, gdyby mówiono tam o "parszywych Żyda
      > ch" itd.itp. Nawet żartem.

      Hm... tylko o co ci w zasadzie chodzi? O to, że bigoteria jest wartością wspólną dla przedstawicieli różnych religii? Proponowałbym nagrać reakcję słuchacza radia z głośnikiem na wieść, że jego córka miałaby wyjść za Żyda lub (nie daj Boże, oni chyba wcale się nie myją) Murzyna.
      Czy może chodzi o to, że rzucanie mięsem przez Żyda jest bardziej poprawne politycznie niż rzucanie mięsem w Żyda? Żydzi mają uniwersalną wymówkę - Holokaust - której używają bez skrępowania. Najciekawsze jest to, że najczęściej używają jej amerykańscy Żydzi, którzy swoich braci z Europy u siebie nie chcieli. Klasyczny przykład biblijnej moralności opartej na 10 przykazaniach.
      • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:40
        feel_good_inc napisał:

        > lynx.rufus napisał:
        > > Wbrew "posłaniu tolerancji", jakie umieszczono na końcu tego nagrania, nie
        > wydaj
        > > e mi się, by sprawa była tak samo zabawna, gdyby mówiono tam o "parszywyc
        > h Żyda
        > > ch" itd.itp. Nawet żartem.
        >
        > Hm... tylko o co ci w zasadzie chodzi? O to, że bigoteria jest wartością wspóln
        > ą dla przedstawicieli różnych religii? Proponowałbym nagrać reakcję słuchacza r
        > adia z głośnikiem na wieść, że jego córka miałaby wyjść za Żyda lub (nie daj Bo
        > że, oni chyba wcale się nie myją) Murzyna.
        > Czy może chodzi o to, że rzucanie mięsem przez Żyda jest bardziej poprawne poli
        > tycznie niż rzucanie mięsem w Żyda? Żydzi mają uniwersalną wymówkę - Holokaust
        > - której używają bez skrępowania. Najciekawsze jest to, że najczęściej używają
        > jej amerykańscy Żydzi, którzy swoich braci z Europy u siebie nie chcieli. Klasy
        > czny przykład biblijnej moralności opartej na 10 przykazaniach.

        Jeśli już coś, to klasyczny przykład nieprzestrzegania dziesięciu przykazań. Coś
        jakby ateistyczna skaza w człowieku głęboko wierzącym. Stąd wszelka popularność
        różnych ateistycznych złudzeń i bredni, prowadzących do zbrodni i ludobójstwa.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:56
          lynx.rufus napisał:
          > Jeśli już coś, to klasyczny przykład nieprzestrzegania dziesięciu przykazań. Co
          > ś
          > jakby ateistyczna skaza w człowieku głęboko wierzącym. Stąd wszelka popularność
          > różnych ateistycznych złudzeń i bredni, prowadzących do zbrodni i ludobójstwa.

          Dobrze, że mi przypominasz! Muszę się przejść do sąsiadki i ją zgwałcić, bo jeszcze w tym tygodniu tego nie robiłem. Potem skoczę do najbliższego przedszkola rozdawać prezerwatywy i mówić dzieciom, że nie ma Świętego Mikołaja. A na czwartek mam zaplanowane małe ludobójstwo.
          Jak się ze wszystkim wyrobię, to jeszcze poprzewracam trochę nagrobków i odprawię czarną mszę. Ej... wróć! Tego nie mogę, bo w Szatana też nie wierzę... No nic, będę sobie musiał inaczej piątek rozplanować.
          • wkkr Naprawdę gwałcisz sąsiadkę? n/t 23.12.09, 19:36
            • feel_good_inc Re: Naprawdę gwałcisz sąsiadkę? n/t 03.01.10, 02:59
              No a mam inne wyjście?
              Wszak zgodnie ze słowami słynnego psychiatry (jak się mój przedpiśca opisuje) ateizm prowadzi do zbrodni i ludobójstwa. Hm... w zasadzie to powinienem ją jeszcze po wszystkim zabić, żeby autorytetu nie obrażać, ale kogo ja wtedy będę gwałcić? Ech, nie jest proste życie zbrodniarza.
        • janek_hus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 23:34
          Wiadomo, wszystkiemu winni ateiści i cykliści.
      • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 12:43
        feel_good_inc napisał:


        > Czy może chodzi o to, że rzucanie mięsem przez Żyda jest bardziej poprawne poli
        > tycznie niż rzucanie mięsem w Żyda?

        Tak z pewnoscia jest.

        Żydzi mają uniwersalną wymówkę - Holokaust
        > - której używają bez skrępowania. Najciekawsze jest to, że najczęściej używają
        > jej amerykańscy Żydzi, którzy swoich braci z Europy u siebie nie chcieli. Klasy
        > czny przykład biblijnej moralności opartej na 10 przykazaniach.

        Mozesz to ostatnie zdanie jakos logicznie rozwinac, czy tez rzuciles je ot, tak
        sobie, bez zastanowienia?
        • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:07
          maria421 napisała:
          > feel_good_inc napisał:
          > > Czy może chodzi o to, że rzucanie mięsem przez Żyda jest bardziej poprawn
          > e poli
          > > tycznie niż rzucanie mięsem w Żyda?
          >
          > Tak z pewnoscia jest.

          No i to jest właśnie klasyczny przykład bigoterii, która jest wspólna wyznawcom chyba wszystkich religii.

          > Klasy
          > > czny przykład biblijnej moralności opartej na 10 przykazaniach.
          >
          > Mozesz to ostatnie zdanie jakos logicznie rozwinac, czy tez rzuciles je ot, tak
          > sobie, bez zastanowienia?

          Ten środek stylistyczny nosi nazwę sarkazmu i jest stosowany w sytuacji, gdy piszącemu cycki opadają na widok argumentów drugiej strony.
          W rozmowie z ludźmi religijnymi często słyszy się, że 10 przykazań to kręgosłup ich moralności dany im od Boga. Tymczasem uczynki i wypowiedzi tych osób świadczą zazwyczaj o tym, że kręgosłup ten jest zaatakowany ostrą postacią osteoporozy. Rysio tu cały czas insynuuje, że za całe zło na świecie odpowiedzialny jest ten straszny ateizm. Mnie natomiast bardzo ciekawi, skąd ten ateizm wziął się u tych Żydów.
          • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:20
            feel_good_inc napisał:

            > No i to jest właśnie klasyczny przykład bigoterii, która jest wspólna wyznawcom
            > chyba wszystkich religii.

            Nie.
            I nie chodzi tu o bigoterie tylko o zalozenia samej religii.

            > Ten środek stylistyczny nosi nazwę sarkazmu i jest stosowany w sytuacji, gdy pi
            > szącemu cycki opadają na widok argumentów drugiej strony.
            > W rozmowie z ludźmi religijnymi często słyszy się, że 10 przykazań to kręgosłup
            > ich moralności dany im od Boga. Tymczasem uczynki i wypowiedzi tych osób świad
            > czą zazwyczaj o tym, że kręgosłup ten jest zaatakowany ostrą postacią osteoporo
            > zy. Rysio tu cały czas insynuuje, że za całe zło na świecie odpowiedzialny jest
            > ten straszny ateizm. Mnie natomiast bardzo ciekawi, skąd ten ateizm wziął się
            > u tych Żydów.

            Jezeli jako kontrargument masz to ze "rozmowcy cycki opadaja" to pogratulowac
            sily kontrargumentu.

            Pomysl troche: prawo panstwowe ma mase zakazow i nakazow obowiazujacych kazdego
            czlowieka, a mimo to ludzie kradna, zabijaja, oszukuja.
            Czy jezeli wiec ktos Cie okradnie to bedziesz kpil z prawa? To prawo bedzie
            winne ze nie jest przestrzegane?
            • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:39
              maria421 napisała:
              > Nie.
              > I nie chodzi tu o bigoterie tylko o zalozenia samej religii.

              6 «Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 7 Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie2. 8 Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. 9 Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
              11 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.
              12 Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. 13 Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, 14 lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. 15 Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.
              16 Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.
              17 Nie będziesz zabijał.
              18 Nie będziesz cudzołożył.
              19 Nie będziesz kradł.
              20 Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa3. 21 Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego».


              Może mnie oświecisz, w czym założenia ich religii różnią się od twojej?

              > Jezeli jako kontrargument masz to ze "rozmowcy cycki opadaja" to pogratulowac
              > sily kontrargumentu.

              W jaki sposób można dyskutować z kimś, kto używa argumentu wiary? Krasnoludkami w niego rzucać?

              > Pomysl troche: prawo panstwowe ma mase zakazow i nakazow obowiazujacych kazdego
              > czlowieka, a mimo to ludzie kradna, zabijaja, oszukuja.
              > Czy jezeli wiec ktos Cie okradnie to bedziesz kpil z prawa?
              > To prawo bedzie
              > winne ze nie jest przestrzegane?

              Pięknie zastawiasz sam na siebie pułapki i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy!
              Dobrze, użyjmy twojego porównania - religia jest jak prawo, kapłani jak sędziowie i prokuratorzy, a wierni jak zwykli ludzie.
              Czy nazwałbyś państwem prawa miejsce, gdzie prawa używa się do realizacji partykularnych interesów, sędziowie i prokuratorzy są skorumpowani i sami popełniają przestępstwa, a więzienia pękają w szwach od ludzi, którzy łamią prawo. Jednocześnie wszyscy ci ludzie twierdzą, że za ten stan rzeczy odpowiedzialni są ci, którzy mówią, że to jeden wielki burdel i mimo, że nie wierzą w całą tę skorumpowaną instytucję, starają się żyć tak, żeby nie szkodzić innym.
              Tak właśnie wygląda w prawdziwym świecie religia.
              • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 16:17
                Juz Ci mowie czym sie roznia zalozenia judaizmu od chrzescijanstwa w punkcie
                zawierania malzenstw miedzyreligijnych.
                Zydzi kieruja sie Ksiega Powtorzonego Prawa ktora w rozdz. 7 mowi:

                3 Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw: ich synowi nie oddasz za małżonkę
                swojej córki ani nie weźmiesz od nich córki dla swojego syna, 4 gdyż odwiodłaby
                twojego syna ode Mnie, by służył bogom obcym. Wówczas rozpaliłby się gniew Pana
                na was, i prędko by was zniszczył.

                Talmud zabrania malzenstw miedzyreligijnych opierajac sie o ten wlasnie cytat z
                Biblii.

                Chrzescijanstwo ma troche wiekszy klopot ze znalezieniem konkretnej podstawy we
                wlasnych przekazach religijnych do zakazania takich malzenstw. W Ewangeliach nie
                ma na ten temat nic, co prawda sw. Pawel pisze zeby nie wprzegac sie w jedno
                jarzmo z poganami, ale nie wiadomo czy to jarzmo dotyczy tez malzenstwa.
              • maria421 Re: Żart czy nie? 21.12.09, 17:18
                feel_good_inc napisał:

                > Może mnie oświecisz, w czym założenia ich religii różnią się od twojej?

                W punkcie zawierania malzenstw miedzyreligijnych juz wyjasnilam, bo przeciez o
                tym tu mowimy a nie o caloksztalcie religii.

                > W jaki sposób można dyskutować z kimś, kto używa argumentu wiary? Krasnoludkami
                > w niego rzucać?

                Mozna wcale nie dyskutowac. Tu nie ma przymusu dyskusji kazdego z kazdym.

                > Pięknie zastawiasz sam na siebie pułapki i nawet nie zdajesz sobie z tego spraw
                > y!
                > Dobrze, użyjmy twojego porównania - religia jest jak prawo, kapłani jak sędziow
                > ie i prokuratorzy, a wierni jak zwykli ludzie.
                > Czy nazwałbyś państwem prawa miejsce, gdzie prawa używa się do realizacji party
                > kularnych interesów, sędziowie i prokuratorzy są skorumpowani i sami popełniają
                > przestępstwa, a więzienia pękają w szwach od ludzi, którzy łamią prawo. Jednoc
                > ześnie wszyscy ci ludzie twierdzą, że za ten stan rzeczy odpowiedzialni są ci,
                > którzy mówią, że to jeden wielki burdel i mimo, że nie wierzą w całą tę skorump
                > owaną instytucję, starają się żyć tak, żeby nie szkodzić innym.
                > Tak właśnie wygląda w prawdziwym świecie religia.

                Zupelnie nie rozumiesz o czym mowa albo celowo odwracasz kota ogonem.
                Kaplani w chrzescijanstwie nie sa sedziami ani prokuratorami. Sa slugami bozymi
                swiadczacymi poslugi duchowe dla wiernych.

                A teraz odpowiedz mi wreszcie- jezeli czlowiek lamie prawo bo Ciebie okrada to
                czy potepiasz prawo czy czlowieka ktory je lamie?

                W Polsce jest masa zlodziei , nie wahaja sie nawet ukrasc tablicy z obozu w
                Auschwitz. To wina polskiego prawa czy to ich, zlodziei wina?
          • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:22
            feel_good_inc napisał:

            > Rysio tu cały czas insynuuje, że za całe zło na świecie odpowiedzialny jest
            > ten straszny ateizm. Mnie natomiast bardzo ciekawi, skąd ten ateizm wziął się
            > u tych Żydów.

            Jak już musisz o mnie pisać, to nie przekręcaj mojego imienia. Żaden
            "Rysio", ok?
            A po drugie, nie pisałem, że za całe zło jest odpowiedzialny ateizm, ale że za
            zachowania sprzeczne z wiarą trudno wiarę tę obciążać. Ateizm atakujący wiarę za
            to, że jej wyznawcy nie potrafią w pełni postępować według jej zasad, zachowuje
            się w zwyczajny sposób głupi. Bo w efekcie otrzyma zmniejszenie ilości
            moralności w świecie, a nie zwiększenie. Hipokryzja zostanie, tylko wartości
            zabraknie.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • feel_good_inc Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:48
              lynx.rufus napisał:
              > Jak już musisz o mnie pisać, to nie przekręcaj mojego imienia. Żaden
              > "Rysio", ok?

              Jeżeli uważasz, że łacińska nazwa nada ci większego autorytetu, to proszę bardzo.

              > A po drugie, nie pisałem, że za całe zło jest odpowiedzialny ateizm, ale że za
              > zachowania sprzeczne z wiarą trudno wiarę tę obciążać. Ateizm atakujący wiarę z
              > a
              > to, że jej wyznawcy nie potrafią w pełni postępować według jej zasad, zachowuje
              > się w zwyczajny sposób głupi.

              Bo obnaża bigoterię i zakłamanie?

              > Bo w efekcie otrzyma zmniejszenie ilości
              > moralności w świecie, a nie zwiększenie.
              > Hipokryzja zostanie, tylko wartości
              > zabraknie.

              Bwahahahaha!
              Przepraszam, ale teraz to już chyba wszystkie członki mi opadły. Już nawet nie będę się silić na kontrargumentację. Jeżeli tobie odpowiada sytuacja, kiedy niewygodne sprawy zamiata się pod dywan i udaje, że wszystko jest super i jeszcze kreuje się na autorytet w sprawach moralności to rzeczywiście, jesteś prawdziwym "człowiekiem wiary".
              • lynx.rufus Re: Żart czy nie? 21.12.09, 13:57
                feel_good_inc napisał:

                > Jeżeli uważasz, że łacińska nazwa nada ci większego autorytetu, to proszę bardz
                > o.

                Tylko wtedy? Bo ja bym wolał bez żadnych warunków wstępnych.

                > > A po drugie, nie pisałem, że za całe zło jest odpowiedzialny ateizm, ale
                > że za
                > > zachowania sprzeczne z wiarą trudno wiarę tę obciążać. Ateizm atakujący w
                > iarę z
                > > a
                > > to, że jej wyznawcy nie potrafią w pełni postępować według jej zasad, zac
                > howuje
                > > się w zwyczajny sposób głupi.
                >
                > Bo obnaża bigoterię i zakłamanie?

                Nie, bo działają na szkodę ludzkości (a więc i własną) wychodząc z błędnych
                przesłanek, a zatem wzmacniają zjawiska, które chcą zwalczać. To jest właśnie
                głupota.


                > Bwahahahaha!
                > Przepraszam, ale teraz to już chyba wszystkie członki mi opadły. Już nawet nie
                > będę się silić na kontrargumentację. Jeżeli tobie odpowiada sytuacja, kiedy nie
                > wygodne sprawy zamiata się pod dywan i udaje, że wszystko jest super i jeszcze
                > kreuje się na autorytet w sprawach moralności to rzeczywiście, jesteś prawdziwy
                > m "człowiekiem wiary".

                Czy się silisz, czy się nie silisz, efekty niestety są zawsze te same: bzdury i
                głupoty podlane sosem prostactwa i agresji. Ot, antychrześcijaństwo w swojej
                zwykłej postaci.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • wkkr Jesli masz problem z biustem, to 23.12.09, 19:40
            kup sobie stanik
            stuff.swir.us/2007/01/06/niezwykly_stanik.jpg
            • maitresse.d.un.francais Re: Jesli masz problem z biustem, to 23.12.09, 20:12
              wkkr napisał:

              > kup sobie stanik
              > stuff.swir.us/2007/01/06/niezwykly_stanik.jpg

              W tym staniku nie ma nic niezwykłego. Dokładnie przekazuje on, co nasza kultura
              sądzi o kobietach.
              • wkkr Re: Jesli masz problem z biustem, to 23.12.09, 20:23
                ty masz feministyczne skrzywienie.
    • fnoll to sytuacja bez precedensu w Polsce 23.12.09, 03:03
      znajdź mi jedną moherowo żydowską rodzinę w Polsce, która ma problem, bo córka
      się w liceum z synem włoskich emigrantów spotyka...

      w Polsce ortodoksyjni rodzice z góry zakładają, że amant jest katolikiem, bo
      "Polska jest katolicka" i ewentualne rozczarowanie przeżywają na dalszym etapie

      dowcip jest kontekstowy

      w USA nikt Żydów nie palił

      gorzej, gdyby córka spotykała się nie z Włochem, ale z "asfaltem"

      tych akurat tam mordowano

      i dlatego dziś "nigga" mogą mówić afroamerykanie, ale nie typy kaukaskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka