Dodaj do ulubionych

Pan Orliński: Wesołych świąt!

25.12.09, 00:42
Wesołych świąt!

Całe straszenie mitem „politycznej poprawności” w polskim dyskursie bierze się
z nieudolnych przekładów z angielskiego - często robionych przez ludzi,
których nieznajomość języka prowadzi do odkrycia „zakazu mówienia tata i
mama”. Doskonałym przykładem są teksty straszące gwiazdkową poprawnością
polityczną.

W „Pouulska Dzsfts Tajms” czytałem na przykład artykuł straszący, że w Anglii
nie wolno już mówić „wesołych świąt”, trzeba mówić „wesołych wakacji”. Nie
podam linka, bo na samą myśł o guglaniu „polska times” mi się robi słabo,
nazwę se wymyślili gorszą od grupy „The The”.

Złe tłumaczenia zmuszają człowieka do wstecznego odgadywania, co pan tłumok
miał na myśli - w tym wypadku najprawdopodobniej „happy holidays”. Ale
„holidays” niekoniecznie musi oznaczać wakacje, to także po prostu „święto,
dzień wolny od pracy” (ciekawe jak według prawicowego tłumoka należy przełożyć
„Bank Holidays”? „Wakacje na brzegu”?).

Politycznie poprawne „Happy Holidays” to przecież dokładny, 1:1 odpowiednik
naszego „wesołych świąt”. W języku polskim mainstreamowe pozdrowienie jest od
razu „politycznie poprawne” - nie przesądza, czy chodzi o Kwanzę czy o
Chanukę. U nas właśnie tradycjonalista musi sięgać po jakieś językowe wygibasy
by podkreślić, że chodzi mu właśnie konkretnie o święto „narodzenia pańskiego”
w sensie katolickim, tendention Lefebvre.

Nie wiem skąd to się bierze, bardzo możliwe, że z samego praźródła naszej
narodowej tożsamości, jaką była I Rzeczpospolita. Skąd się bierze „polityczna
poprawność”? Stąd, że sobie uświadamiamy, że jesteśmy różni i nie można nas
siłą ujednorodnić, albo z powodu braku siły albo braku chęci.

Po ulicach Nowego Jorku, Paryża czy Londynu chodzą ludzie o różnych kolorach
skóry, wyznających różne religie, czasem podkreślający swą etnoreligijną
tożsamość dziwnym turbanem czy specjalną czapeczką. Często mają oni sobie za
złe to, co robili sobie nawzajem ich przodkowie (albo nawet dzisiaj robią to
ich pobratymcy).
I bywa nawet, że ulice Nowego Jorku czy Londynu spływają krwią z okazji
jakichś zamieszek antykatolickich czy antymurzyńskich. Użyłem czasu
teraźniejszego, bo to zbyt świeża historia na plusquamperfectum. No ale teraz
tak ogólnie rzecz biorąc, się raczej teraz nie rżną.

Co za tym idzie, ogólne pozdrowienia adresowane do przechodniów z billboardu
czy do pracowników przez kierownictwo, nie mogą odwoływać się do jednej
religii - bo różne obchodzą w tym momencie różne święta, a nawet to samo
święto w innym terminie.

My ten problem - z czasową rezygnacją w wzajemnego wyrzynania włącznie -
przećwiczyliśmy gruntownie w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Może dlatego
właśnie wcześniej o paręset lat zaczęliśmy używać poprawnego politycznie
pozdrowienia? Wesołego czegokolwiek, drodzy czytelnicy.

wo.blox.pl/html
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 11:38
      No nie nie, panie Orlinski...
      Holiday to dzien wolny od pracy, holidays to dni wolne od pracy. Holiday moze
      byc jednoczesnie swietem, ale holiday to nie jest swieto.
      W jezyku angielskim swieto religijne to feast, od tego pochodzi
      festivity.
      Tak wiec "Wesolych Swiat" mogloby byc "Happy Feast" , ale nigdy "Happy Holidays".
      Poza tym, w Polsce "weslolych Swiat" jest skrotem od "wesolych Swiat Bozego
      Narodzenia". Anglicy od wiekow uzywaja "Merry Christmas", a "Happy Holidays"
      zamiast "Merry Christmas" czy "Happy Feast" jest absolutnym zlaicyzowaniem
      zyczen na Noze Narodzenie.
      • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 14:25
        maria421 napisała:

        > No nie nie, panie Orlinski...
        > Holiday to dzien wolny od pracy, holidays to dni wolne od pracy. Holiday moze
        > byc jednoczesnie swietem, ale holiday to nie jest swieto.
        > W jezyku angielskim swieto religijne to feast, od tego pochodzi
        > festivity.
        > Tak wiec "Wesolych Swiat" mogloby byc "Happy Feast" , ale nigdy "Happy Holidays
        > ".
        > Poza tym, w Polsce "weslolych Swiat" jest skrotem od "wesolych Swiat Bozego
        > Narodzenia". Anglicy od wiekow uzywaja "Merry Christmas", a "Happy Holidays"
        > zamiast "Merry Christmas" czy "Happy Feast" jest absolutnym zlaicyzowaniem
        > zyczen na Noze Narodzenie.


        Jeżeli "holiday" to nie "święto" lecz tylko "dzień wolny od pracy" to "Holly
        Father" musi znaczyć ojca, który ciągle się byczy i nic nie robi.

        Problem z angielskim w Polsce zaczyna być taki jak z rosyjskim.
        Wszyscy uważają się za ekspertów w tej dziedzinie, ale rzadko kto naprawdę
        dobrze zna ten język.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 14:41
          Ekspertem nie jestem, ale magistrem filologii angielskiej tak:)
          • 0golone_jajka Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 14:55
            Ech ten poziom naszych uniwersytetów...
            • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 14:56

              0golone_jajka napisał:

              > Ech ten poziom naszych uniwersytetów...

              Nie "naszych" tylko "komunistycznych".

              Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 16:06
                Sprawdz co na ten remat nie-komunistyczny uniwerstytet mowi:

                holi•day /'h{phon_capq}l{shwa}de{I}; NAmE 'h{phon_capa}:l BrE also di/
                noun, verb
                > noun
                1 [U] (also holi•days [pl.]) (both BrE) (NAmE vac•ation) a period of time when
                you are not at work or school: the school / summer / Christmas, etc. holidays *
                I’m afraid Mr Walsh is away on holiday this week. * The package includes 20
                days' paid holiday a year. * holiday pay * a holiday job (= done by students
                during the school holidays)
                2 [C] (BrE) (NAmE vac•ation) a period of time spent travelling or resting away
                from home: a camping / skiing / walking, etc. holiday * an adventure holiday * a
                family holiday * a foreign holiday * a holiday cottage / home / resort * the
                holiday industry * a holiday romance * Where are you going for your holidays
                this year? * a two-week holiday in the sun * They met while on holiday in
                Greece. * We went on holiday together last summer. * I haven’t had a decent
                holiday for years.—see also busman’s holiday, package tour
                3 [C] a day when most people do not go to work or school, especially because of
                a religious or national celebration: a national holiday * Today is a holiday in
                Wales.—see also bank holiday, public holiday
                4 holidays [pl.] (NAmE) the time in December and early January that includes
                Christmas, Hanukkah and New Year: Happy Holidays!
                > verb (BrE) (NAmE vac•ation) [v] to spend a holiday somewhere: She was
                holidaying with her family in Ireland. * We often holidayed together.

                feast /fi:st/ noun, verb
                > noun (formal)
                1 a large or special meal, especially for a lot of people and to celebrate sth:
                a wedding feast
                2 a day or period of time when there is a religious festival: the feast of
                Christmas * a feast day
                3 [usually sing.] a thing or an event that brings great pleasure: a feast of
                colours * The evening was a real feast for music lovers.
                > verb [v] ~ (on sth) to eat a large amount of food, with great enjoyment: We
                sat in the yard feasting on barbecued chicken and beer.
                • uffo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 16:56
                  dzien wolny okresla sie na tym padole amerykanskim jako 'a day off',
                  wakacje to 'vacation' natomiast holiday to dzien wolny ale w
                  odniesieniu do sszczegolnego wydarzenia, czy to religijnego czy to
                  jakiejs innej okazji, ktora uwaza sie za rownie istotna co religijne
                  wydarzenie, dlatego podkresla sie to wlasnie tym slowem a nie innym.
                  Sama etymologia slowa Holiday odnosi sie swietego dnia tak jak mowi
                  sie na Swietego Ducha Holy Ghost (pomimo iz w slowniku samo slowo
                  ghost moze oznaczach zarowno ducha jak i upiora. W polskim slowo
                  Spirit wydaje sie bardziej naturalnym w tym sensie duchowym, ale nie
                  tutaj, gdzie gada sie po angielsku) W slownikach angielsko-polskich
                  podawane sa dwa znaczenia, swieta i wakacje, ale tak to jest ze
                  slownikami, ze nie sa w stanie przekazac niuansow i znaczen
                  praktycznych, bo musialyby zaczac opisywac kazde slowo w kontekscie
                  roznych sytuacji. W dzisiejszym swiecie, znaczy sie z powodu
                  wspolistnienia wielu religii, roznych kultur, faktycznie slowo
                  holiday nabralo znaczenia uniwersalnego i neutralnego w sensie
                  religijnym. Stalo sie to stopniowo, czego bylem poniekad mimowolnym
                  swiadkiem i uczestnikiem, bo jestem w Stanach od 30 lat. Kiedys
                  Merry Christmas byloby rownoznaczne z zyczeniem Wesolych Swiat, tak
                  jak i Happy Holiday, ale Merry Christmas byloby dosdniejsze i
                  bardziej poprawne, ale dzisiaj czesto nie wiedzac z kim masz do
                  czynienia, czy dana osoba ktorej chcesz zyczyc wesolych swiat
                  obchodzi Hanukke, czy Kwanze, czy Christmas, mowi sie Happy Holiday,
                  albo Happy Holidays. Bo niektorzy obchodza wszystko jednoczesnie.
                  Nikt nie zabroni. Ostatnio dalem komus kartke na ktorej byl obrazek
                  swieta zydowskiego, ale napis byl 'nie wiem co swietujes, Christmas
                  czy Hanukka, czy wszystko na raz, wiec Wesolych Swiat, czyli Happy
                  Holidays. A jako prezencik dalem mu...Budde. Z czego sie ucieszyl,
                  bo dopiero tym go trafilem w 10.
                  Na marginesie zaznacze tylko ze anglista nie jestem, ale mam
                  kilkanascie lat doswiadczen w zakresie tlumaczen. Co prawda to juz
                  nie prawda, bo od jakiegos czasu praktykuje ekspresje wizualna,
                  ktora uwazam za znacznie ciekawsza od jezykowej, wiec ta jezykowa u
                  mnie wygasa, ale ciagle zyje w tym srodowisku i musze sie jakos
                  czasem komunikowac. Aha, ten pan co to biadolil na sprowadzanie
                  znaczenia swiat do wakacji faktycznie powinien pojechac na Zachod na
                  jakies przeszkolenie, najlepiej w czasie swiatecznym, w przeciwnym
                  razie objawil on jedynie swoja nietolerancje, i tendencyjna
                  interpretacje slownikowa, nie majaca zadnego odzwierciedlenia w
                  rzeczywistosci ktora staral sie tak nadgorliwie zdeprecjonowac.
                  Wlasnie jest odwrotnie, z powodu nietolerancyjnosci polskiej i braku
                  otwarcia na inne kultury, tudziez nacjonalistycznego konserwatyzmu
                  prawicowo-religijnego, czy tez zwyklego strachu przed innoscia,
                  jezyk polski nie rozwija sie tak jak angielski. Byc moze edycja
                  slownikow opisujacych znaczenia angielskich slow nie nadaza za
                  rozwojem cywilizacyjnym na zachodzie.
                  • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 18:34
                    Uffo napisal:

                    "Kiedys
                    Merry Christmas byloby rownoznaczne z zyczeniem Wesolych Swiat, tak
                    jak i Happy Holiday, ale Merry Christmas byloby dosdniejsze i
                    bardziej poprawne, ale dzisiaj czesto nie wiedzac z kim masz do
                    czynienia, czy dana osoba ktorej chcesz zyczyc wesolych swiat
                    obchodzi Hanukke, czy Kwanze, czy Christmas, mowi sie Happy Holiday,
                    albo Happy Holidays."

                    I tym samym potwierdzil to co ja pisalam- czyli ze zyczenia "Happy Holidays" sa
                    wyrazem laicyzacji Bozego Narodzenia.
                    • uffo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 21:48
                      niezupelnie, poniewaz taka sytuacja powstala z powodu naplywu
                      ludnosci innych kultur i innych wyznan niz chrzescijanskie.
                      Szczegolnie w Stanach czy w Anglii. A nie z powodu laicyzacji
                      spoleczenstw zachodnich, czy samych Chrzescijan. Z powodu
                      koniecznosci utrzymywania pozytywnej partnerskiej interakcji w
                      zintensywfikowanym roznorodnie kuturowo i wyznaniow spoleczenstwie,
                      pewne slowa i zwroty nabraly bardziej uniwersalnego wymiaru. Nie
                      wydaje mi sie zeby to bylo oznaka laicyzacji Bozego Narodzenia, choc
                      nie watpie iz dla tradycjonalistow chrzescijanskich, ktorzy utracili
                      swoj monopolistyczny status spoleczny, moze sie ta sytuacja w ten
                      sposob jawic. Niemniej obiektywnie rzecz ujmujac jest to tworzenie
                      bardziej partnerskich stosunkow miedzy religiami. W moim osobistym
                      przekonaniu, zyczenia Happy Holiday zarowno zapraszaja kogos
                      odmiennej religii do swietowania wspolnego, wlasnie dlatego bo nie
                      podkreslamy konkretnego dogmatu, co w pewnym sensie narzucaloby
                      wylaczny warunek swietowaniu, jednoczesnie taka postawa
                      uniwersalistyczna wyrazamy szacunek dla odrebnosci kazdego wyznania,
                      obojetnie jakie by nie bylo, i zachowujemy otwartosc wzgledem
                      wolnego wyboru jednostki co do wejscia w szczegoly tego swieta, czy
                      tez pozostania przy swojej religii, czy zadnej religii, jednoczesnie
                      zapraszajac do swietowania, odczuwania tego czasu jako szczegolnego,
                      bez wiedzy teologicznej, etc. W takim zwrocie znika aspekt
                      narzucania warunkowosci swietowania jako swiadomego przezywania
                      Narodzen Jezusa etc. Albo z nami albo przeciw nam. Wolny wybor
                      jednostki i otwartosc sa tutaj istotniejsze, i zachowanie
                      prywatnosci.
                      Natomiast ci ktorych laczy wspolna wiara, a zatem
                      bardziej szczegolowy oglad danej religii, moga uzywac tradycyjnych
                      pozdrowien, i w dalszym ciagu uzywaja, bo znane im sa szczegoly
                      danej religii. Z powodu poszerzenia sie roznorodnosci kultur,
                      nastapilo wieksze zroznicowanie jezykowe w tym wzgledzie, co
                      swiadczy o wiekszej wrazliwosci na czyjas odrebnosc i szacunek dla
                      dobrowolnego wyboru wyznania religijnego. Owszem takie wyrazenie
                      obejmuje rowniez ateistow, ktorzy znajduja w tym jakies swoje
                      uczestnictwo. Nie powinno to chyba obrazac ani niepokoic
                      tradycjonalistow, czy ortodoksow, ktorzy choc maja sklonnoosci do
                      instynktownego niemal prozelityzmu, chyba nie chca byc odbierani
                      jako grupa uwazajaca sie za lepszych od innych? i odmawiac poczucia
                      swietowania, chocby nieokreslonego, jakiemus ateiscie? Coz, religie
                      tez musza
                      sie uczyc wiekszej tolerancji i szacunku dla jednostki.
                      A zatem wniosekuje iz Happy Holidays pozbawione jest owego
                      natrectwa i wylacznosci do swietowania tylko pod warunkiem sugestii
                      iz jest to swieto jedynie chrzescijanskie. Nie bede sie rozgadywal
                      natomiast na temat pod jakie swieta podpielo sie samo
                      chrzescijanstwo swojego raczkujacego czasu. A zatem marzenia o
                      'naszym swietym jedynie swiecie Bozego Narodzenia' prosze odstawic
                      do lamusa jaako iluzje ktore przeminely bezpzowoorotnie. Nu, nu,
                      dzisiaj uczymy sie wspolnoty i tolerancji, a
                      miedzy soba, w towarzystwie wzajemnego popierania,prosze sobie robic
                      co tam zawsze bylo, i pozdrawiac, jaksie chce etc. Ale swiat
                      idzie do przodu i coraz bardziej, mama nadzieje, uwrazliwia sie na
                      potrzeby jednostki, co przynajmniej w tym zwrocie uniwersalnym Happy
                      Holiday, wyraznie widac. Jesli jest to oznaka iz dogmatyzm zanika,
                      to chwala takiemu zanikowi.

                      maria421 napisała:

                      >
                      > I tym samym potwierdzil to co ja pisalam- czyli ze zyczenia "Happy
                      Holidays" sa
                      > wyrazem laicyzacji Bozego Narodzenia.
                      • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 22:06
                        Uffo, jakakolwiek bylyby przyczyna, zamiana Merry Christmas na Happy Holidays
                        jest laicyzacja tego swieta.
                        W Niemczech nie ma juz prawie wcale kartek swiatecznych na ktorych bylby zlobek,
                        ja takie kartki dostaje tylko z Polski. Na niemieckich kartkach sa mikolaje,
                        choinki, gwiazdki, swieczki, bombki, zimowe krajobrazy, ale zlobka czy Swietej
                        Rodziny nie ma. I to tez jest laicyzacja Bozego Narodzenie, nawet jezeli na
                        takiej kartce jest napis "Frohe Weihnachten".
                        • ateista_z_wyboru Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 02:08
                          Założę się, że bardzo podobnie narzekała Twoja protoplastka na chrystianizację święta Słońca Niezwyciężonego :)
                        • uffo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 06:25
                          przede wszystkim nie ma tu zadnej zamiany, ale zwiekszenie
                          roznorodnosci opcji. Reszta to indywidualny wybor. W Polsce
                          najwidoczniej nie ma takiego zroznicowania, i czlowiek chac nie
                          chcac musi wyslac to co jest najbardziej powszechnie dostepne. Fakt
                          iz przy dostepnosci roznych opcji, czlowiek decydujac sie na wysylke
                          barzdziej neutralnych i uniwersalnych zyczen, wcale nie musi
                          automatycznie swiadczyc o laicyzacji swiat Bozego Narodzenia, lecz
                          o tym iz w kontekscie bardziej swiadomego, indywidualnego wyboru,
                          czlowiek sklania sie ku wiekszej wrazliwosci i ostroznosci wzgledem
                          odrebnosci drugiego czlowieka. Wybor staje sie byc moze bardziej
                          odpowiedzialny, niz automatycznie zgodny z obowiazujaca tradycja.
                          Nie widzialem, przynajmniej w Stanach, takiego
                          sklepiku z kartkami, w ktorym nie byloby tych najbardziej
                          tradycyjnych i ortodoksyjnych zyczen i obrazkow. Zazwyczaj jest cale
                          spektrum,
                          a nie zadne narzucanie tylko jednej mozliwosci. Istnieje tez
                          prawdopodobienstwo iz kartki o tresci neutralnej sprzedaja sie w
                          wiekszych ilosciach, a wiec wolny rynek ma tu swoje wplywy, ale
                          jednak wybor nalezy do czowieka. Ja czesto kupuje kilka kartek z
                          ktorych robie jedna, jak mi sie np. obrazki jakies podobaja.Do tego
                          jeszcze cos sam domalowuje. W swiecie wolnym jednostka musi wykazac
                          sie aktywnoscia i odpowiedzialnoscia. Polegajac tylko na tym co
                          dostepne, wyrazamy swoja pasywnosc i roszczeniowa postawe wzgledem
                          zycia.

                          maria421 napisała:

                          > Uffo, jakakolwiek bylyby przyczyna, zamiana Merry Christmas na
                          Happy Holidays
                          > jest laicyzacja tego swieta.
                          > W Niemczech nie ma juz prawie wcale kartek swiatecznych na ktorych
                          bylby zlobek
                          > ,
                          > ja takie kartki dostaje tylko z Polski. Na niemieckich kartkach sa
                          mikolaje,
                          > choinki, gwiazdki, swieczki, bombki, zimowe krajobrazy, ale zlobka
                          czy Swietej
                          > Rodziny nie ma. I to tez jest laicyzacja Bozego Narodzenie, nawet
                          jezeli na
                          > takiej kartce jest napis "Frohe Weihnachten".
                • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 17:13
                  holi•day:
                  3 [C] a day when most people do not go to work or school, especially because of
                  a religious or national celebration

                  Uwielbiam te pyskówki z czcigodną Marią. I to na temat faktów, o których -
                  wydawałoby się - nie ma sensu w ogóle dyskutować.

                  Oczywiście "wakacje" mogą mieć głęboki wymiar religijny. Jeżeli na wakacje
                  polecimy np. do Bangkoku i tam po całym dniu zwiedzania przepięknych świątyń
                  zamówimy sobie w hotelu dokładne wymasowanie siusiaka.

                  Kłaniam się nisko.
                  • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 18:40
                    Diabollo, "holiday" w znaczeniu jakim zacytowales mozesz na niemiecki przelozyc
                    na "Feiertag", czyli dzien wolny od pracy z okazji swieta religijnego czy
                    panstwowego.
                    Ale taki Feiertag- holiday to rowniez niedziela.

                    P.S. Nie wiem jak Ty, ja nie prowadze pyskowek tylko wyjasniam znaczenie slow.
                    • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 19:00
                      maria421 napisała:

                      > Diabollo, "holiday" w znaczeniu jakim zacytowales mozesz na niemiecki przelozyc
                      > na "Feiertag", czyli dzien wolny od pracy z okazji swieta religijnego czy
                      > panstwowego.
                      > Ale taki Feiertag- holiday to rowniez niedziela.
                      >
                      > P.S. Nie wiem jak Ty, ja nie prowadze pyskowek tylko wyjasniam znaczenie slow.


                      No i uwielbiam to, że ciągniesz te bezsensowne pyskówki o faktach w nieskończoność.

                      Czcigodna Mario, możesz ale nie musisz tak tłumaczyć.

                      "Holiday" po niemiecku musiałoby literalnie brzmieć "Heiligtag". Może taka
                      analogia uświadomi Ci, że "holiday" to nie koniecznie "urlop" - choć jeżeli nie
                      potrafiła Ci to wyjaśnić Twoja własna informacja słownikowa czy długie i
                      dogłębne wyjaśnienia czcigodnego Uffo...

                      To kolejna cecha, którą u Ciebie uwielbiam - jesteś niereformowalna.

                      Kłaniam się nisko.
                      • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 20:12
                        Diabollo, Ty jak sobie cos do glowy wbijesz, to nawet slownik nie pomoze.

                        Niemieckie Feiertag pochodzi od lac. feriae. W Rzymie feriae to byly dni wolne
                        od pracy niekoniecznie zwiazane ze swietami religijnymi.
                        Holiday oczywiscie etymologicznie pochodzi od holy day, swietego dnia, ale
                        wspolczesnie oznacza to, co podaje oksfordzki slownik.
                        No chyba ze jest to Holy Week, wtedy ma jednoznacznie religijne znaczenie.
                        • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 22:10
                          maria421 napisała:

                          > Diabollo, Ty jak sobie cos do glowy wbijesz, to nawet slownik nie pomoze.
                          >
                          > Niemieckie Feiertag pochodzi od lac. feriae. W Rzymie feriae to byly dni wolne
                          > od pracy niekoniecznie zwiazane ze swietami religijnymi.
                          > Holiday oczywiscie etymologicznie pochodzi od holy day, swietego dnia, ale
                          > wspolczesnie oznacza to, co podaje oksfordzki slownik.
                          > No chyba ze jest to Holy Week, wtedy ma jednoznacznie religijne znaczenie.

                          Hehehe, czcigodna Mario... jesteś taka przewidywalna, Ty nigdy nie potrafisz się
                          zgodzić ani odpóścić.

                          Tylko, że Holy Day w skrócie "holiday" brzmi bardziej podobnie jak Holy Week, a
                          nie jak "feriae" czy "Feiertag" czy "vacation", etc.

                          Twój oxwordzki słownik podaje:

                          holi•day:
                          3 [C] a day when most people do not go to work or school, especially because of
                          a religious or national celebration

                          Kłaniam się nisko.

                          • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 25.12.09, 22:35
                            Przeciez pisalam ze Feiertag ma etymologie lacinska: feriae! Holiday ma
                            etymologie staroangielska: haligdaeg. Ale we wspolczesnym znaczeniu
                            holiday to Feiertag.
                            Pisalam tez ze holiday MOZE byc dniem wolnym od pracy z powodu swieta religijnego.
                            Holy Day to nie jest to samo co holiday. Holy Day to moze byc np. Holy Monday
                            (Wielki Poniedzialek), ale ten nigdzie wolny od pracy nie jest.
                            • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 01:36
                              maria421 napisała:

                              > Przeciez pisalam ze Feiertag ma etymologie lacinska: feriae! Holiday ma
                              > etymologie staroangielska: haligdaeg. Ale we wspolczesnym znaczeniu
                              > holiday to Feiertag.
                              > Pisalam tez ze holiday MOZE byc dniem wolnym od pracy z powodu swieta religijne
                              > go.
                              > Holy Day to nie jest to samo co holiday. Holy Day to moze byc np. Holy Monday
                              > (Wielki Poniedzialek), ale ten nigdzie wolny od pracy nie jest.


                              Freitag to po angielsku Friday, czyli prawie dokładnie tak samo.

                              Wiesz, jest takie zdanie, a właściwie pytanie jakie mamy opcje w codziennych
                              relacjach, napewno zrozumiesz po angielsku:
                              "do you want to be right or to be happy?"

                              Musiałaś być przez całe swoje życie bardzo nieszczęśliwa.

                              Kłaniam się nisko.
                              • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 01:40
                                diabollo napisał:

                                > Freitag to po angielsku Friday, czyli prawie dokładnie tak samo.


                                A oczywiście Freitag i Feiertag to dwie różne rzeczy.
                                I jeżeli to absolutnie wykażesz, to będziesz miała "znowu" rację.

                                Kłaniam się nisko.
                                • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 01:44
                                  diabollo napisał:

                                  > diabollo napisał:
                                  >
                                  > > Freitag to po angielsku Friday, czyli prawie dokładnie tak samo.
                                  >
                                  >
                                  > A oczywiście Freitag i Feiertag to dwie różne rzeczy.
                                  > I jeżeli to absolutnie wykażesz, to będziesz miała "znowu" rację.
                                  >
                                  > Kłaniam się nisko.

                                  Dziękuję, że wykazałaś "moją" rację, że niemiecki "odpowiednik" "holiday"
                                  powinien brzmieć "Heiligtag", no i że nie ma on nic wspólnego z Feiertag.

                                  Przez Ciebie jestem mniej szczęsliwy.

                                  Kłaniam się nisko.
                                  • ateista_z_wyboru Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 02:12
                                    Fajnie się Was czyta...niezła komedia
                                    • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 11:59
                                      ateista_z_wyboru napisał:

                                      > Fajnie się Was czyta...niezła komedia

                                      Czieszę się bardzo, czcigodny Ateisto_z_Wyboru.
                                      Już myślałem, że ta nasza dyskusja jest bez sensu i można ją o kant dupy rozbić,
                                      a tutaj taka niespodzianka - ona rozbawia czytelników, spełnia funkcje rozrywkowe.

                                      Piękne dzięki, naprawdę się cieszę.

                                      Kłaniam się nisko.
                                  • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 10:10
                                    Oczywiscie ze Friday i Freitag nie maja nic wspolnego z Feiertag:)

                                    The name Friday comes from the Old English frīgedæg, meaning the day of Frige
                                    the Old English form of Frigg, a West Germanic translation of Latin dies
                                    Veneris, "day (of the planet) Venus." However, in most Germanic languages the
                                    day is named after freyja—such as Frīatag in Old High German, Freitag in Modern
                                    German, Freyjudagr in Old Norse, Vrijdag in Dutch, Fredag in Swedish, Norwegian,
                                    and Danish—but Freyja and Frigg are frequently identified with each other.

                                    Diabollo, zapewniam Cie ze jak zaczniesz dyskusje na tematy inzynierskie to ja
                                    nawet sie wtracac nie bede:)
                                    • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 11:56
                                      maria421 napisała:

                                      > Oczywiscie ze Friday i Freitag nie maja nic wspolnego z Feiertag:)
                                      >
                                      > The name Friday comes from the Old English frīgedæg, meaning the day
                                      > of Frige
                                      > the Old English form of Frigg, a West Germanic translation of Latin dies
                                      > Veneris, "day (of the planet) Venus." However, in most Germanic languages the
                                      > day is named after freyja—such as Frīatag in Old High German, Freita
                                      > g in Modern
                                      > German, Freyjudagr in Old Norse, Vrijdag in Dutch, Fredag in Swedish, Norwegian
                                      > ,
                                      > and Danish—but Freyja and Frigg are frequently identified with each other
                                      > .
                                      >
                                      > Diabollo, zapewniam Cie ze jak zaczniesz dyskusje na tematy inzynierskie to ja
                                      > nawet sie wtracac nie bede:)

                                      Czcigodna Mario,

                                      Wiem, że masz ogromną potrzebę posiadania racji.

                                      Niemniej, "Merry Holidays" nie można przetłumaczyć jako "Wesołych Wakacji" jak
                                      tego chce jakiś prawacki i słabo znający angielski pan tłumok tropiący zachodnią
                                      polityczną poprawność, czyli ideologicze zakłamanie Cywilizacji Śmierci.

                                      "Merry Holidays" należy przetłumaczyć na język polski- i tutaj rację ma pan
                                      Orliński, a Ty racji nie masz - wałaśnie jako nasze, swojskie: "Wesołych Świąt".
                                      W tym wypadku "holidays" przyjmuje znaczenie "święta" - jak wykazałaś
                                      przytaczając jego etymologię - znaczenie najbardziej pierwotne.

                                      Na tej samej zasadzie "national holiday" błędne byłoby tłumaczenie "narodowe
                                      wakacje", właściwe tłumaczenie to "święto państwowe".

                                      Wiem, że czujesz ogromny dyskomfort, kiedy racji nie masz. Ale to Twoje
                                      nieszczęście nie polega na samym braku racji - wszak każdy z nas nigdy zawsze
                                      racji nie ma - lecz na Twojej niemożności zaakceptowania takiej sytuacji, co z
                                      pewnością czyniło Cię w życiu często nieszczęśliwą.

                                      Dowodem potwierdzającym moją hipotezę będzie to, że nawet po tej naszej zabawnej
                                      i nieco bezsensownej dyskusji, nie będziesz w stanie przyznać, że nie masz
                                      racji, a rację ma pan Orliński.

                                      Kłaniam się nisko.
                                      • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 12:12
                                        Diabollo, juz Ci mowilam ze jak zaczniesz temat inzynierski to naprawde wtracac
                                        sie nie bede, bo to nie moja dzialka:)

                                        Angielskie Happy Holidays zamiast Merry Christmas jest unikiem, a w jezyku
                                        polskim "wesolych swiat" jest tylko skrotem .
                                        Polacy mowia "jade do somu na swieta" (w domysle Bozego Narodzenia), Anglicy
                                        mowia ze jada do domu na Christmas, nie na holidays.

                                        Jeszcze raz powtarzam, ze w temacie inzynierskim wtracac sie nie bede:)
                                        • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 12:19
                                          Zatem jest i dowód, czcigodna Mario.
                                          Kłaniam się nisko.


                                          maria421 napisała:

                                          > Diabollo, juz Ci mowilam ze jak zaczniesz temat inzynierski to naprawde wtracac
                                          > sie nie bede, bo to nie moja dzialka:)
                                          >
                                          > Angielskie Happy Holidays zamiast Merry Christmas jest unikiem, a w jezyku
                                          > polskim "wesolych swiat" jest tylko skrotem .
                                          > Polacy mowia "jade do somu na swieta" (w domysle Bozego Narodzenia), Anglicy
                                          > mowia ze jada do domu na Christmas, nie na holidays.
                                          >
                                          > Jeszcze raz powtarzam, ze w temacie inzynierskim wtracac sie nie bede:)
          • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 13:58
            > Ekspertem nie jestem, ale magistrem filologii angielskiej tak:)

            Przez te 30 lat język się trochę zmienił i Twój wywód jest już nieaktualny.
            • wkkr Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 14:03
              grzespelc napisał:

              > > Ekspertem nie jestem, ale magistrem filologii angielskiej tak:)
              >
              > Przez te 30 lat język się trochę zmienił i Twój wywód jest już
              nieaktualny.
              ==================
              Jesteś filologiem?
              • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 22:58
                > Jesteś filologiem?

                Filologiem-amatorem co najwyżej, ale angielski znam na tyle, że zdarzało mi się
                dawać lekcje, tłumaczyć, prowadzić prezentacje, korespondować służbowo z różnymi
                ludźmi z zagranicy.
                A co do meritum: holiday znaczy właśnie święto, a nie żaden tam dzień wolny.
                Słowa "feast" w praktyce w życiu nie slyszałem.
                • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 23:26
                  grzespelc napisał:

                  > A co do meritum: holiday znaczy właśnie święto, a nie żaden tam dzień wolny.
                  > Słowa "feast" w praktyce w życiu nie slyszałem.

                  To wlasnie widac ze jestes amator.
                  • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:01
                    Możemy pójść na udgodę - analogiczną do tej z Diabollem. Przyznam Ci rację, a Ty
                    nie będziesz mi zaprzeczać w kwestiach prawnych.
                    • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:05
                      grzespelc napisał:

                      > Możemy pójść na udgodę - analogiczną do tej z Diabollem. Przyznam Ci rację, a T
                      > y
                      > nie będziesz mi zaprzeczać w kwestiach prawnych.

                      Przeciez Ci nie zaprzeczam. Dyskusje prawne z Toba zostawiam dla Ismy bo to ona
                      w tym jest biegla, nie ja.
                      • grzespelc :)))))))))))))))))) 27.12.09, 13:56
                        POłowa moich dyskucji z Tobą to kwestie prawne.
                        • wkkr Re: :)))))))))))))))))) 27.12.09, 19:25
                          grzespelc napisał:

                          > POłowa moich dyskucji z Tobą to kwestie prawne.
                          ===========
                          A wczym siespecjalizujesz grzesiu?
                          Bo chyba nie jesteś prawnikiem "do wszystkiego"?
                          • grzespelc Re: :)))))))))))))))))) 27.12.09, 22:24
                            Prawie konstytucyjnym i podatkach.
                            • wkkr Re: :)))))))))))))))))) 28.12.09, 20:14
                              grzespelc napisał:

                              > Prawie konstytucyjnym i podatkach.
                              =========================================
                              Trudno mi sobie wyobrazić miejsce pracy które by łączyło te dwa
                              odległe zagadnienia.
                              Hmmmm.... sejm RP lub partia polityczna.
                              Nie mów że jesteś przydupasem jakiegoś lewicowego plityka bo stracę
                              dla ciebie szacunek.
                              • grzespelc Re: :)))))))))))))))))) 28.12.09, 20:52
                                A nie. Konstytucyjne, ze szczególnym uwzględnieniem praw człowieka, ze względu
                                na pracę magisterską, a podatki zawodowo.
                                • wkkr Re: :)))))))))))))))))) 28.12.09, 21:12
                                  grzespelc napisał:

                                  > A nie. Konstytucyjne, ze szczególnym uwzględnieniem praw
                                  człowieka, ze względu
                                  > na pracę magisterską, a podatki zawodowo.
                                  ================================================
                                  No to prawo konstytucyjne możemy sobie darować.
                                  Znasz sie na podatakach, to wystarczy.
                        • maria421 Re: :)))))))))))))))))) 27.12.09, 19:25

                          grzespelc napisał:

                          > POłowa moich dyskucji z Tobą to kwestie prawne.

                          Nieprawda.
                • wkkr Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 05:11
                  Ty jesteś amatorem, ona profesjonalistką.
                  Zakładanie a priori, że przez 30 lat nie miała kontaktu z jezykiem
                  jest co najmniej nieeleganckie. Po za tym maria swoje tezy poparła
                  łączami do słownikow. To że ty o czymś nie słyszałeś nie oznacza że
                  coś takiego nie istniej. Pamiętaj że wykształcenie daje coś więcej
                  niż tylko wiedzę. Znacznie ważniejsza jest umiejętność poruszania
                  się w danej dziedzinie wiedzy, zbiór pewnych uniwersalnych zasad
                  postępowania. Gdyby tak było najlepszymi specjalistami od prawa
                  karnego byliby wyrokowcy znający tekst kodeksu karnego na pamięc.
                  • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 12:58
                    > Ty jesteś amatorem, ona profesjonalistką.

                    Ale to ja mam praktykę.

                    > Zakładanie a priori, że przez 30 lat nie miała kontaktu z jezykiem
                    > jest co najmniej nieeleganckie.

                    Bzdura. Widać to.

                    Po za tym maria swoje tezy poparła
                    > łączami do słownikow.

                    które potwierdzają coś zupełnie przeciwnego.

                    To że ty o czymś nie słyszałeś nie oznacza że
                    > coś takiego nie istniej.

                    A jedynie tyle, że występuje rzadko.

                    Pamiętaj że wykształcenie daje coś więcej
                    > niż tylko wiedzę.

                    Co dowodzi świetnie to forum. Jest tu masa ludzi którzy wiele wiedzą, ale
                    wyciągają z tego kompletnie absurdalne wnioski.
                    • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:09
                      grzespelc napisał:

                      > Bzdura. Widać to.

                      Ty widzisz co chcesz widziec. Na temat mojego kontaktu z angielskim nie wiesz
                      przeciez NIC.

                      > które potwierdzają coś zupełnie przeciwnego.

                      Slowniki trzeby umiec czytac.

                      > A jedynie tyle, że występuje rzadko.

                      Rzadko, bo Grzes nigdy nie slyszal...

                      > Co dowodzi świetnie to forum. Jest tu masa ludzi którzy wiele wiedzą, ale
                      > wyciągają z tego kompletnie absurdalne wnioski.

                      A Ty nie?
                    • wkkr Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:32
                      grzespelc napisał:
                      > Ale to ja mam praktykę.
                      =============================
                      Jak to dobrze że amatorsko nie usiłujesz leczyć.... :)
                      =============================
                      > > Zakładanie a priori, że przez 30 lat nie miała kontaktu z
                      jezykiem
                      > > jest co najmniej nieeleganckie.
                      >
                      > Bzdura. Widać to.
                      =============================
                      Co jest bzdurą? Twoje nieeleganckie zachowanie w stosunku do marii?
                      =============================
                      >
                      > Po za tym maria swoje tezy poparła
                      > > łączami do słownikow.
                      >
                      > które potwierdzają coś zupełnie przeciwnego.
                      ====================================================
                      Nie wiem, nie wnikam w to. Mie znacznie bardziej zainteresowała
                      forma waszych kontaków a nie ich merytoryczna treść.
                      ====================================================
                      > To że ty o czymś nie słyszałeś nie oznacza że
                      > > coś takiego nie istniej.
                      >
                      > A jedynie tyle, że występuje rzadko.
                      ====================================================
                      No wiesz, gratuluję tobie pewnosci siebie.
                      ====================================================
                      > Pamiętaj że wykształcenie daje coś więcej
                      > > niż tylko wiedzę.
                      >
                      > Co dowodzi świetnie to forum. Jest tu masa ludzi którzy wiele
                      wiedzą, ale
                      > wyciągają z tego kompletnie absurdalne wnioski.
                      ====================================================
                      Znacznie gorsze jest to że ludzie potwornie relatywizują.
                      Gdy np. jakiś trybunał orzeknie zgodnie z ich przekonaniami to pieją
                      z zachwytu. A gdy jakis sędzia wypowie się nie do końca po ich myśli
                      to psy na nim wieszają....


                      • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:58
                        > Nie wiem, nie wnikam w to. Mie znacznie bardziej zainteresowała
                        > forma waszych kontaków a nie ich merytoryczna treść.

                        To po cholerę sę wypowiadasz merytorycznie?
                        • wkkr Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 19:23
                          grzespelc napisał:

                          > > Nie wiem, nie wnikam w to. Mie znacznie bardziej zainteresowała
                          > > forma waszych kontaków a nie ich merytoryczna treść.
                          >
                          > To po cholerę sę wypowiadasz merytorycznie?
                          ================================================
                          Nie wypowiadam się.
                          Twierdzę jedynie że powinieneś marię w tym wypadku traktować bardzo
                          poważnie bo jest fachowcem w tej dziedzinie. Porzuć swoje
                          uprzedzenia.
            • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 14:10
              grzespelc napisał:

              > Przez te 30 lat język się trochę zmienił i Twój wywód jest już nieaktualny.


              Ale slownik przeze mnie uzyty jest jak najbardziej aktualny.
              • wkkr grześ ma racje 26.12.09, 14:17
                wszka ona idzie śladami Wielkiego Językoznawcy.
                :)
                www.stary.latarnik.pl/czytaj.php?isbn=1-85917-081-1
    • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 21:58
      Czcigodna Mario,

      Jak już tak nie potrafisz się przyznać do braku racji (kompromitując się przy
      okazji jako dyplomowany filolog języka angielskiego) chętnie poczytam Twoje
      refleksje nad paradoksem takim, dlaczego w Polsce nie mówi się "Wesołego
      Bożegonarodzenia" tylko tak cywilizacyjno-śmiertelnie i "polityczno poprawnie":
      "Wesołych Świąt"?

      Ani słowa jak np. w języku rosyjskim o "rożdieniu".

      Osobiście uważam, że pan Orliński nieźle kombinuje i doszukuje się tej polskiej
      "politycznej poprawności" w fakcie, że Polska to taki "katolicki kraj" od bardzo
      niedawna - w sensie historycznym od przedwczoraj, od PRLu.

      Wszak jeszcze w RP numer 2 w społeczeństwie polskim było 60% katolików. Jak się
      można domyślić 40% było nie-katolikami.

      Kłaniam się nisko.
      • isma Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 22:35
        diabollo napisał:


        > Ani słowa jak np. w języku rosyjskim o "rożdieniu".

        No, coz, przy okazji Bozego Narodzenia "w jezyku rosyjskim" tez akurat o
        "rożdieniu" ani slowa, ale, jak widac, Diabollo postanowil, po Chinach i
        Francji, postrugac autorytet w odniesieniu do Rosji tez ;-))).
        • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 22:49
          isma napisała:

          > diabollo napisał:
          >
          >
          > > Ani słowa jak np. w języku rosyjskim o "rożdieniu".
          >
          > No, coz, przy okazji Bozego Narodzenia "w jezyku rosyjskim" tez akurat o
          > "rożdieniu" ani slowa, ale, jak widac, Diabollo postanowil, po Chinach i
          > Francji, postrugac autorytet w odniesieniu do Rosji tez ;-))).
          >
          >

          A być może, czcigodna Ismo.
          Nie dalej jak w tym tygodniu składając sobie życzenia ze znajomym Rosjaninem,
          zapytałem się jak to jest to "Wesołych Świąt" po rosyjsku i on mi coś o tym
          "rożnieniu" chyba powiedział, a że generalnie języki obce są mi obce, to dobrze
          całości nie zapamiętałem więc mogłem coś pokręcić.

          Niemniej o języku polskim mam jakieś pojęcie i pytanie pozostaje dalej otwarte:
          dlaczego język polski w kwesti "Wesołych Świąt" jest taki "politycznie porawny"
          jak nie przymierzając prosto z Cywilizacji Śmierci?

          Kłaniam się nisko.
          • karafka_do_wina czcigodny diabollo 28.12.09, 12:54
            > Nie dalej jak w tym tygodniu składając sobie życzenia ze znajomym Rosjaninem,
            > zapytałem się jak to jest to "Wesołych Świąt" po rosyjsku i on mi coś o tym
            > "rożnieniu" chyba powiedział, a że generalnie języki obce są mi obce, to dobrze
            > całości nie zapamiętałem więc mogłem coś pokręcić.



            nic nie pokreciles. zyczenia swiateczne po rosyjsku brzmia: "С Рождеством
            Христовым" a wiec jest "cos o tym rożdieniu" ;) aczkolwiek wazniejszy jest nowy
            rok i zycznia z okazji tego swieta brzmia: "С Новым Годом", jednak jesli chodzi
            o swieta bozego narodzenia to jak wyzej.

            a wiec "twoj" rosjanin widocznie jest z tych, ktorzy wieksza waga przykladaja do
            swietowania narodzin chrystusa niz nowego roku :)

            • diabollo Re: czcigodny diabollo 28.12.09, 21:06
              karafka_do_wina napisała:

              > nic nie pokreciles. zyczenia swiateczne po rosyjsku brzmia: "С Р
              > 086;ждеством
              > Христовым" a wiec jest "c
              > os o tym rożdieniu" ;) aczkolwiek wazniejszy jest nowy
              > rok i zycznia z okazji tego swieta brzmia: "С Новы
              > ;м Годом", jednak jesli chodzi
              > o swieta bozego narodzenia to jak wyzej.
              >
              > a wiec "twoj" rosjanin widocznie jest z tych, ktorzy wieksza waga przykladaja d
              > o
              > swietowania narodzin chrystusa niz nowego roku :)
              >

              A, przepięknie dziękuję, czcigodna Karafko_do_Wina.
              Pozdrawiam i kłaniam się nisko.
              • isma Re: czcigodny diabollo 03.01.10, 22:27
                Nie masz raczej za co, chyba ze za dobre checi, ktorymi jak wiadomo jest pieklo
                wybrukowane...

                Nasza bywala w swiecie Karafka najwyrazniej nie wie, ze zwiazek miedzy
                "rożdieniem" a "rożdiestwem" w kontekscie gratulacji jest mniej wiecej taki, jak
                miedzy "Merry Christmas" i "Happy Birthday" ;-))).
                W kazdym razie nie zycz raczej nikomu pod koniec grudnia wszystkiego najlepszego
                z okazji dnia "rożdienia", bo z duzym prawdopodobienstwem sie osmieszysz...
      • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 26.12.09, 23:00
        Diabollo, powtarzam raz jeszcze- w tematach inzynierskich dam Ci z gory racje i
        wcale nawet nie bede glosu zabierac.

        Tlumaczylam juz tutaj ze w Polsce "Wesolych Swiat" jest skrotemod
        "Weslolych Swiat Bozego Narodzenia" czy "Wesloych Swiat Wielkiej Nocy".
        Jezeli ktos w Polsce powie Ci w grudniu "Jak spedzasz swieta" to bedzie wiadomo
        ze pyta o swiata Bozego Nardozenia.


        • diabollo Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 00:15
          maria421 napisała:

          > Diabollo, powtarzam raz jeszcze- w tematach inzynierskich dam Ci z gory racje i
          > wcale nawet nie bede glosu zabierac.
          >
          > Tlumaczylam juz tutaj ze w Polsce "Wesolych Swiat" jest skrotemod
          > "Weslolych Swiat Bozego Narodzenia" czy "Wesloych Swiat Wielkiej Nocy".
          > Jezeli ktos w Polsce powie Ci w grudniu "Jak spedzasz swieta" to bedzie wiadomo
          > ze pyta o swiata Bozego Nardozenia.

          Ciekawe, czcigodna Mario.

          Będzie wiadomo "wszystkim" od przedwczoraj? (a nawet dzisiaj nie jest to
          oczywiste choćby dla mnie, wszak nie-katolika).

          A jeżeli to taki "skrót" to dlaczego w języku polskim nie został skrócony
          bardziej chrześcijańsko-hardcorowo na "Wesołego Bożegonarodzenia" jak w języku
          angielskim "Merry Christmas"?

          Kłaniam się nisko.

          PS. W tematach "inżynierskich" czy ogólnie w naukach przyrodniczych (z których
          jestem szczęśliwym posiadaczem tytułu magistra), my, dyplomowani inżynierowie,
          generalnie wiemy, że mało wiemy, więc nie "dawaj mi z góry racji".
          Bo w nauce (może w humanistyce i artyzmie jest inaczej) nie chodzi o żadną ani
          czyjąś "rację".

          Poza tym chyba nie chcesz, żebym był nieszczęśliwy?

          Kłaniam się nisko.
          • maria421 Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 10:30
            diabollo napisał:
            >
            > Będzie wiadomo "wszystkim" od przedwczoraj? (a nawet dzisiaj nie jest to
            > oczywiste choćby dla mnie, wszak nie-katolika).

            Bedzie wiadomo wszystkim znajacym kalendarz.

            > A jeżeli to taki "skrót" to dlaczego w języku polskim nie został skrócony
            > bardziej chrześcijańsko-hardcorowo na "Wesołego Bożegonarodzenia" jak w języku
            > angielskim "Merry Christmas"?

            Moze dlatego ze w Polsce swietowanie Bozego Narodzenia nie ogranicza sie do
            tylko jednego dnia, 25 grudnia, lecz zaczyna sie juz w Wigilie ktora jest
            swiatecznym oczekiwaniem na Boze Narodzenie?

            > PS. W tematach "inżynierskich" czy ogólnie w naukach przyrodniczych (z których
            > jestem szczęśliwym posiadaczem tytułu magistra), my, dyplomowani inżynierowie,
            > generalnie wiemy, że mało wiemy, więc nie "dawaj mi z góry racji".
            > Bo w nauce (może w humanistyce i artyzmie jest inaczej) nie chodzi o żadną ani
            > czyjąś "rację".

            W tenatach inzynierskich nawet gdybys nie mial racji to ja nie bede w stanie Ci
            tego wykazac.
          • grzespelc Re: Pan Orliński: Wesołych świąt! 27.12.09, 13:00
            > A jeżeli to taki "skrót" to dlaczego w języku polskim nie został skrócony
            > bardziej chrześcijańsko-hardcorowo na "Wesołego Bożegonarodzenia"

            Bo to za mało skraca. obcięcie B.N. skraca o wiele wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka